Co słychać w "Tygodniku Powszechnym"?

Sprawiedliwość, nie zemsta. Proces WRON temat przewodnim najnowszego numeru Tygodnika Powszechnego. Postanowiłem sięgnąć po pismo i przeczytać od deski do deski. Wiedziony ciekawością nie tylko o przebieg dyskusji o generale Jaruzelskim, ale i kondycją tygodnika w trudnych czasach kapitalizmu.

Jak zwykle zacząłem od ostatnich stron. Przestrzegam, w przypadku książek to się nie sprawdza...

Felieton Jana Klaty. Felieton Mariana Stali, który przekonuje, żeby docenić rolę generała w przemianach i pokoje przekazanie władzy, a zapomnieć mu winy, bo Czy można traktować byłego prezydenta jak pospolitego przestępca – pyta. Tekst jest bardzo empatyczny, jakby Autor wczuwał się w niewygodną pozycję generała, który przecież podzielił się władzą, musiał odsunąć na bok, a nawet wziął na siebie polityczną i moralną odpowiedzialność za zbrodnie stanu wojennego, wreszcie pogodził się z klęską. Wszystko to pięknie, ale co z tego. Jeżeli władzy by nie oddał (zastanówmy się, czemu oddał władzę, dlatego, że państwo było efektywne, wydolne, a społeczeństwo kochało swojego bohatera?), to ludzie mogliby w mniej cywilizowany sposób wymierzyć mu sprawiedliwość.

Sąd w tym przypadku, jak w każdym innym, skonkretyzuje normy ustawowe podług ustalonego stanu faktycznego, co powszechnie nazywane bywa orzeczeniem. Co orzecze, to orzecze. Prawo musi być równe dla wszystkich. Także (czy nie przede wszystkim?) dla prezydentów.

Obok w kolumnie Józefa Hennelowa dopinguje rodziców i minister edukacji. To kibicowanie jakby bardziej dotyczyło Pani Hall. Argumentacja felietonistki sprowadza się do tego, że oto przed dziećmi pojawia się niespotykana dotąd przygoda wiedzy i uspołecznienia, której nie mają, bo: brakuje im wspólnego czytania, żyły w niedostatku.

Nie powiem, w przedszkolu mi się podobało, ale jak miałem rok przerwy, to jeszcze bardziej mi się podobało. Czy odczuwam z tego jakiś brak uspołecznienia? Hm...może jednak nie jestem najlepszym przykładem...

W każdym razie, zostawiłbym tę decyzję rodzicom. Myślę, że w tak młodym wieku jeszcze za wcześnie na szkołę życia. Toteż nie dziwię się moim znajomy, którzy posyłają dzieci nie tylko do katolickich szkół, ale też przedszkoli. Wolą dowozić dzieci do innej miejscowości niż posyłać do miejscowego gimnazjum, pomni poziomu nauki i kultury w tymże. Nie wszystkich oczywiście na to będzie stać.

Autorka obrusza się na sformułowanie Szkoła sięga po sześciolatki - że niby ideologiczne. Czy jest nieprawdziwe? Czy ktoś pyta rodziców o zgodę? Tego nie wyjaśniono w tekście. Spodziewałem się więcej po felietonie.

No, ale nic. Idźmy dalej. Katolickie pismo społeczno-kulturalne recenzuje płytę Marii Peszek Maria Awaria. Ożywczo bezwstydna, To raczej ciepłe, niepozbawione autoironii świntuszenie >>nimfo-mańki<<, całość brzmi jak ścieżka dźwiękowa przewrotnego pastiszu filmu erotycznego: inteligentnego i bardzo zabawnego. Ubaw po pachy, boki zrywać, nie mam pytań. Na szczęście ten tekst jest dość krótkim i odosobnionym przypadkiem w dziale kulturalnym.

W środku znakomity wywiad z prof. Ewą Miodońską-Brookes o języku we współczesnym świecie. A więc i w polityce, i w telewizji. Jak można się domyślić wykładowca nie jest zadowolony z tego poziomu. Politycy i dziennikarza solidarnie psują język, mozolnie pracując nad jego znieprawieniem.

Ks. Adam Boniecki w ciekawym tekście przypomina o Piusie XII. Papież XII godził się na zarzuty i nieporozumienie. Pamiętał, że po odważnym potępieniu nazizmu i antyżydowskich ustaw przez biskupa Holandii, tysiące katolików, zwłaszcza pochodzenia żydowskiego, natychmiast zostało zesłanych do zagłady. Był gotów kosztem własnego wizerunku nie narażać życia innych. Mówił o tym wielokrotnie i wyraźnie – pisze redaktor naczelny. W przyszłym tygodniu druga część, poświęcona – jak to media lubią ujmować – kontrowersyjnemu pontyfikatowi w okresie II wojny światowej.

Jan Paweł II przypominał, że: występował w obronie uciskanych i prześladowanych. Niestrudzenie pełnił posługę miłosierdzia wobec ofiar wszystkich ofiar wojny. Apostoł pokoju. Dlatego cieszą odważne decyzje Benedykta XVI.

Antoni Dudek przedstawia biografię Wojciecha Jaruzelskiego, czyli najwierniejszego z wiernych Moskwy. Wojciech Pięciak zaś pyta, skoro ściga się ubeków za zbrodnie z lat 50, to czy w porządku będzie pobłażać kierownictwu? Ścigamy wszystkich albo nikogo. Czyż nie? Generała broni Tomasz Łubieński. Nie do końca rozumiem tę linie obrony. Że za późno na taki proces, że być może groziła ta interwencja no i sukces okrągłe stołu ratuje generała. Czyli standardowy zestaw ubrany w formę wspomnień z tamtych lat. Tylko jakby argumentów brak.

Czas na podsumowanie. Tygodnik Powszechny - wypada zdecydowanie korzystniej niż większość tytułów o takim profilu bądź podobnym. Korespondencja zagraniczna utrzymana na wysokim poziomie.

Czego nie ma? Brakuje mi pogłębionych artykułów o tematyce ekonomicznej. Jest dyskusja o encyklice Humanae vitae, ale wydaje mi się, że to za mało (dwa teksty: Kościół wobec antykoncepcji i artykuł o Piusie XII) w sferze wiary.

Tygodnik Powszechny nie uległ tabloidyzacji, czego nie można powiedzieć o innych pismach. Warto zajrzeć do niego, uznałbym nawet za bardzo dobry, gdyby nie ta Maria Awaria oraz abp Życiński, ale to chyba nie najlepsze zestawienie...

Czy można traktować byłego prezydenta jak pospolitego przestępca

Nie, nie można, bo to jest wyjątkowo szkodliwy przestępca.

Że oddał władzę dobrowolnie?! Przyczaiły się kanalie czerwone, bo grozą powiało z Rumunii.

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

To jest: Piotr K.

Ironia?

Mam nadzieję że to jest ironiczny tekst, szczególnie jego końcowe akapity...

To jest: Wojciech-Maltan

A jeżeli to nie była ironia :)

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

To jest: Piotr K.

Pozostaje mi tylko przyjąć

Pozostaje mi tylko przyjąć Pana ocenę do wiadomości.

Przestałem kupować to co kiedyś (bardzo kiedyś) było Tygodnikiem Powszechnym czyli katolickim pismem społeczno-kulturalnym. W pewnym momencie nie wiedziałem już czy trzymam GW czy Tygodnik. Ci sami ludzie, te same tezy i przeinaczenia, a z czasem po prostu te same kłamstwa. Nie przeczę, ze strony GW było o bardzo inteligentne posunięcie, ale to nie dodaje wartości temu pismu.

To jest: Wojciech-Maltan

Trochę ironii było :)

To nie zmienia faktu, że moim zdaniem TP warto poczytać. Zauważam, że w gazetach, które do tej pory kupowałem czytam coraz mniej stron. Cieszę się, że np. Wprost odkrywa to, co kilka lat temu pisano w NCz!.

Brakuje mi poważnych tekstów, swoistych traktatów, esejów. Może nie ze wszystkim się zgadzam w TP, ale przynajmniej dłużej się zatrzymuje na tym, co napisali.

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

To jest: Marek Leonkiewicz

Jan Paweł II o Tygodniku Powszechnym:

14 maja 1995r w „TP” ukazuje się list Papieża do Jerzego Turowicza. Papież pisze, że otrzymał jubileuszowy numer pisma, obszernie wspomina wieloletnią współpracę z „Tygodnikiem” :
„Jest to bowiem jakiś ważny i długi fragment mojego życia. (...) tak więc Złoty Jubileusz »TP« przeżywam nie tylko w znaczeniu przedmiotowym, ale jako cząstka tego podmiotu”) i spotkania z Jerzym i Anną Turowiczami oraz redaktorami „TP” i „Znaku”, co „trwa właściwie do dzisiaj”. Ale „odzyskanie wolności zbiegło się paradoksalnie ze wzmożonym atakiem sił lewicy laickiej i ugrupowań liberalnych na Kościół, na Episkopat, a także na Papieża. (...) Mnożyły się oskarżenia czy pomówienia o klerykalizm, o rzekomą chęć rządzenia Polską ze strony Kościoła, czy też o hamowanie emancypacji politycznej polskiego społeczeństwa. Pan daruje, jeżeli powiem, że oddziaływanie tych wpływów odczuwało się jakoś także w »Tygodniku Powszechnym«. W tym trudnym momencie Kościół w »Tygodniku« nie znalazł, niestety, takiego wsparcia i obrony, jakiego miał poniekąd prawo oczekiwać; »nie czuł się dość miłowany« – jak kiedyś powiedziałem. Dzisiaj piszę o tym z bólem, gdyż los »Tygodnika« i jego przyszłość bardzo leżą mi na sercu."

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.