Waga państwowa

Co oczywiste dla każdego cywilizowanego Europejczyka, demokracja jest najlepszym możliwym ustrojem, Eurokołchoz to obszar gospodarczej wolności, światu zagraża globalne ocieplenie i w żadnym wypadku nie buduje się nam pod płaszczykiem obrony przed terrorystami systemu kontroli totalnej, znanego w teorii polityki pod pojęciem totalitaryzmu.

Dlaczego jest to oczywiste zrozumieć dość łatwo po krótkiej obserwacji reakcji na losowo wybrane "wydarzenie polityczne" - jak powiedział Winston Churchill: The best argument against democracy is a five minute conversation with the average voter. Skoro bowiem w obliczu przepychanki do samolotu na unijny szczyt obecne od dawna w tzw. opinii publicznej dwa obozy nie tylko się nie rozpadają, ale coraz wyraźniej odgradzają się od siebie, to zdziwić już nie może dokładnie nic.

Rządowi konflikt był potrzebny nie tylko do tego, aby bez przeszkód ustalać przyszłość europejskiej konstytucji (Traktatu Deformującego) za plecami europejskich obywateli, ale żeby dać po raz kolejny do zrozumienia publice, że prezydent Kaczyński - w przeciwieństwie do Tuska - do polityki zagranicznej się nie nadaje, jako że to porównanie dałoby temu ostatniemu kilka dodatkowych procentów poparcia w wyścigu o prezydenturę.

Proste - jeżeli grupa ludzi usilnie powstrzymuje kogoś siłą przed wypowiedzeniem się, wymieniając z publiką porozumiewawcze uśmiechy, to przytrzymywany będzie postrzegany jak wariat i nikt traktował go poważnie nie będzie. Działa? Działa.

A działa przede wszystkim dlatego, że prezydent Kaczyński wszedł w rolę powstrzymywanego najbardziej swobodnie jak umiał, zamiast skończyć temat na samym początku, czym tylko pomógł Tuskowi zrealizować jego plan wykreowania wizerunku Kaczyńskiego jako niegrzecznego dziecka domagającego się wzięcia na wycieczkę.

Gdyby bowiem prezydent chciał utrzymać powagę swojego urzędu, to w sprawy takie jak "niemoc pilota" angażować się nie powinien, tymczasem odpowiadając na zaczepki niedoszłego piłkarza ("można wyczarterować samolot") dodał im wagi państwowej, co oczywiście natychmiast zostało podchwycone przez media.

W wyniku tego jesteśmy świadkami "politycznego konfliktu", który jakkolwiek żałośnie by nie wyglądał z boku, angażuje dwa główne obozy tzw. elektoratu, przekrzykujące się zaciekle w interpretacjach artykułów 126 i 146 Konstytucji RP. Demokracja jest w końcu ustrojem niezwykle poważnym.

Można jednak dostrzec w tym zamieszaniu z kreowanymi konfliktami pewne plusy, jako że wobec wiernopoddańczej w stosunku do Eurokołchozu postawy Tuska, prezydent Kaczyński, żeby się od niego odróżnić musi z bólem serca zająć stanowisko choć trochę eurosceptyczne, co może minimalnie opóźnić wejście w życie eurokonstytucji (traktatu). Tak więc przy całej śmieszności serwowanego nam nieustannie widowiska, jego trwanie wydaje się być opcją najbardziej optymistyczną.


Olgierd Sroczyński
inne teksty autora...
Politically incorrect and proud of it.

To jest: inpefessa

Nieprawda!

Bo to świadczy o nas.

inpefessa

To jest: Olgierd Sroczyński

O mnie bynajmniej nie

bo ja się na szczyt IV Rzeszy nie wybieram.
_______________
Die Truppen von morgen
Sie geben uns Geleit
Marschieren auf die Zukunft
In eine neue Zeit

To jest: inpefessa

Szkoda -

Niedaleko od szczytu jest tyle wiatraków... :-)

inpefessa

To jest: Degrelle

IV Rzesza - emanacją Neue Europäische Ordnung?

cytuję Olgierd Sroczyński:
bo ja się na szczyt IV Rzeszy nie wybieram.

Panie Olgierdzie, Pan nie musi się na szczyt Europäische Reich wybierać, Europäische Reich wybierze się do Pana...
_____________

Wiem, że moje poglądy nie są popularne, ale mnie nie zależy na popularności...

To jest: Olgierd Sroczyński

Jednym słowem

"wstąp do partii, albo partia wstąpi do ciebie" :) Żywcem mnie nie wezmą :)
_______________
Die Truppen von morgen
Sie geben uns Geleit
Marschieren auf die Zukunft
In eine neue Zeit

To jest: max55

Bardzo sluszne spostrzezenia.

Zamiary POgrobowcow sa jasne.
Jednak "przecietny " elektorat da sie na te brudna gre PO nabrac...
max55

To jest: max55

Dzisiejsze glowne Wiadomosci w TVP1 (13.10.08)

prowadzone przez przez pania o chytrym nazwisku, ostatni kawalek, robiacy sobie jaja z Prez. Kaczynskiego. Wszystko wg. powyzszego opisu. Jak cos takiego moze ulazac sie na antenie ? Prezesie Urbanski, nie trzynmaj sie za wszelka cene stolka. Sa inne ciekawsze zajecia niz zawiadywanie komusza TV ..

A tak czy tak Pana Donald zwany premierem wyleje...
max55

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.