Miernoty w rządzie, miernoty w opozycji

Mija rok rządów Platformy i Tuska i różni komentatorzy dokonują podsumowania niespełnionych obietnic. Możemy więc przeczytać o nie spełnieniu obietnic likwidacji KRUS-u, wprowadzenia podatku liniowego, likwidacji immunitetu, nieskutecznej walce z korupcją itp. itd. Żaden jednak z mędrców nie zająknie się na temat najważniejszej, wprost wypowiedzianej przez premiera Tuska obietnicy – zmiany ordynacji wyborczej i wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych.

Tusk, który dobitnie zapowiadał walkę o JOW zarówno w kampanii wyborczej, jak podczas przemówienia z okazji 100 dni rządów, teraz równie jawnie, choć już nie tak głośno stwierdził, że „nie ma obecnie atmosfery dla wprowadzenia JOW.” I już! Pocałujta mnie w nos!

Oczywiście Tusk nie powie, że nie chce – mówi, że nie może. Całkiem jak Towarzysz Winnicki w serialu „Alternatywy”: „No wiecie, co ja mogę, kochani!”

Tymczasem JOW nie da się pogodzić z leninowskim modelem partii politycznej, tzn. modelem ściśle scentralizowanym, gdzie masy partyjne są do wykonywania rozkazu Wodza. Słuchać i „ruki pa szwam”!

JOW to bowiem nie tylko inna technika wybierania posłów, to przede wszystkim inna struktura partii politycznych. W JOW (jednoturowym) już nie ma możliwości uzyskania przez partyjne kierownictwo pełnej władzy nad dołami. Tu nieliczenie się z dołami, może doprowadzić do buntu, wystartowania dobrego kandydata poza partyjnym układem, tu poseł wybierany jest nie tylko na skutek partyjnego mianowania, ale przede wszystkim dzięki osobistym związkom i relacjom z mieszkańcami okręgu.

W ordynacji partyjnej, przy wielkich okręgach wyborczych znaczenie osobistego kontaktu z wyborcami nie liczy się. Decyduje partyjny szyld. A na partyjnej liście liczy się przede wszystkim miejsce, bo wyborcy i tak zagłosują w swej masie na pierwszego. Dlatego obecnie wybory w Polsce odbywają się w dwóch turach: pierwsza to układanie list partyjnych wąskich, partyjnych kierownictwach. Nawet najgłupszy człowiek zauważy, że o kolejności decyduje przede wszystkim przewodniczący partii. Potem wyborcy ogłuszeni telewizyjna propagandą oddadzą głosy wg sondaży. Osobiste walory Kowalskiego czy Nowaka nie mają tu znaczenia. Liczy się kontakt z przewodniczącym.

To oczywiście nie jest już żadna demokracja, tylko rządy partii a wręcz rządy partii wodzowskich czyli rządy osobiste.

W tej sytuacji jest jasne, że Tusk nieszczerze głosił swoje poparcie dla JOW. Zmiana ordynacji odebrałaby mu bowiem wszystkie przywileje Wodza, jakimi do tej pory się cieszy. Kaczyński, jawny przeciwnik JOW jest pod tym względem bardziej szczery co jednak nie jest powodem do radości.

W Ruchu JOW o wpływie partyjnej ordynacji na wytworzenie leninowskiej struktury partii piszemy od co najmniej 11 lat. Jednak dopiero teraz zauważają te zjawiska etatowi komentatorzy naszej sceny politycznej.

W „Dzienniku” redaktor Krasowski zauważa:

„Niedawno Jan Rokita postawił tezę, że życie polityczne w Platformie zanikło. Partia zamarła w pokornym kulcie szefa, Sejm zamienił się w maszynkę do głosowania, rząd zasiedliły figury pozbawione znaczenia i woli. Jedyną osobą, która ma prawo myśleć, mówić i decydować, jest Donald Tusk. Kilka dni później diagnozę Rokity wsparł Paweł Śpiewak. Ale rozszerzył, ją twierdząc, że bezruch stał się istotą całej polskiej polityki. Nie tylko PO, ale także PiS. Politycy sprawują władzę bez celu, bez ambicji, a także i bez klasy.”

Jednak od obserwacji do wyciągnięcia wniosków jeszcze daleko. Ani Krasowski, ani Rokita, ani Śpiewak nie wołają o usunięcie przyczyny zjawiska nad którym się użalają – partyjnej ordynacji wyborczej do Sejmu.

Tymczasem dopiero pełne usunięcie przyczyny degrengolady naszego życia politycznego – partyjnej ordynacji wyborczej i wprowadzenia brytyjskiego modelu JOW – doprowadzi do zmiany sytuacji i stworzenia normalnych, służących obywatelom, kompetentnych partii politycznych. W miejsce obecnych zbiorowisk miernot.


Janusz Sanocki
inne teksty autora...

A baba widzi

- że niezależnie od ordynacji, ten sam pacan jest wybierany - mówię o środowisku małego miasteczka.
Proszę Pana, ja już znam kilka jego biografii - najpierw był synem
bezrolnego chłopa, następnie działacza- socjalisty komunizującego rolnictwo,przy zrotach patriotycznych biografia jego nabierala pejzażu - urodził sie w lesie, w partyzantce, a nawet wyszdł z różańcem na "cud" ( bywało tak w naszej wsi).
Dlaczego go wybierają? Nie z powodu biografii. Ale swój chłop jest
i mozna z nim coś obgadać. A i od dawna "niezalezny".
Demos, proszę Pana, to niekiedy tłum, a bywa, że i motłoch. A wtedy i ukamienują, a i na pogrzeb z księdzem pójdą opłakiwać.
Pracy u podstaw trzeba, bo obywatelska kondycja słaba. - jane

To jest: Wujek Dobra Rada

To niech baba zgłosi jakąś konkurencyjną kandydaturę

...a choćby swoją własną.

A jeśli baba nie chce, to niech chociaż spostrzeże, iż JOW na dzień dzisiejszy nic nie pogorszy - jednocześnie dając szansę na zmiany (na lepsze) w przyszłości.

--------------------------------
„Dobra rada złota warta”

To jest: AdamP

Podejdźmy do tego pragmatycznie

Załóżmy, że DT jednak chce wprowadzenia JOW. W końcu będąc nim nie strzępiłbym gęby po próżnicy, to mogłoby się odbić na sondażach!))

Czy nie jest tak, że na obecną chwilę nie ma takich praktycznych mozliwości? Wiemy, że pis jest wrogi tak JOWom jak i Tuskowi, a więc Prezydent też. Pawlak jest nadal potrzebny jako koalicjant do wprowadzenia mniejszych wyborczych obiecajek. Tusk realizuje po prostu to co może, czekając na swój czas. SZ musiał tknąć, bo w rzeczywistym bezruchu by się nie utrzymał w sondażach. Ma przy okazji przedpole walki z prezydenckim veto, które zapewni mu (DT)dalsze sukcesy wyborcze.

Jest więc kilka strategicznych dobrych powodów do wyczekania właściwej chwili. Zaliczyłbym do nich aktywnośc Ruchu JOW dobrze przygotowującego grunt do Tuskowego entre we właściwym czasie. A jeśli JOWY wprowadzi PREZYDENT Tusk, ma dobry punkt wyjścia do drugiej tury. Czy to takie nielogiczne?

Jaki realny scenariusz widziałby Pan dla wprowadzenia JOW teraz, a nie w momencie gdy DT dobrnie już do swego wymarzonego celu - prezydentury?

AdamP

To jest: Wujek Dobra Rada

Tak, to nielogiczne

Tuskowi nic nie zaszkodziłoby poddanie pod głosowanie wniosku o rozpisanie referendum w/s ordynacji - najwyżej nie przeszłoby, ale Tusk potwierdziłby w ten sposób swoje deklaracje.

Najwidoczniej istnieje jednak obawa, że "a nuż przeszłoby? Może lepiej nie ryzykować...".

--------------------------------
„Dobra rada złota warta”

To jest: AdamP

Raczej odwrotnie

Tusk nie ma mocnej pozycji, ani pewności, że jego zamysł się powiedzie. Mierzy na dłużej, więc zabiera się teraz za palące problemy społeczne (tak jak potrafi), które w normalnych warunkach gwarantują mu spadek popularności. Łatwiejsze i nośne decyzje, jak JOW zostawia więc jako salvage w momencie niebezpiecznie spadających słupków.

Wniosek o referendum musi być przedstawiony przez... Prezydenta. DT musiałby się z Nim chandryczyć lub handlować o JOW, teraz, mając i tak dość problemów z JM. Po co? Skoro spokojnie sam je wprowadzi w dowolnym czasie, później.

AdamP

Raczej odwrotnie

cytuję AdamP:
Tusk nie ma mocnej pozycji, ani pewności, że jego zamysł się powiedzie. Mierzy na dłużej, więc zabiera się teraz za palące problemy społeczne (tak jak potrafi), które w normalnych warunkach gwarantują mu spadek popularności. Łatwiejsze i nośne decyzje, jak JOW zostawia więc jako salvage w momencie niebezpiecznie spadających słupków.

Idac droga wybrana przez doradcow i mocodawcow, Tusk moze - a i zapewne tak sie stanie - podzielic losy wyborow z 2005.
Mysle ze masy tez maja oczy i uszy, ze juz widza to, czego kiedys nie byly w stanie dostrzec za posrednictwem mediow.
Tusk to postac marionetkowa, sterowana przez miedzynarodowy uklad oligarcho-medialny...to postac nikczemna i pozbawiona jakiejkolwiek haryzmy politycznej, to "plastikowy tygrys".

SylwesterP

To jest: Ireneusz

:)

cytat:
Mysle ze masy tez maja oczy i uszy

Ciekawe stwierdzenie, chyba nadaje się do ZUPY? Panie TBM?
Myślę więc jestem ;)

@Ireneusz

cytuję Ireneusz:
cytat:
Mysle ze masy tez maja oczy i uszy

Ciekawe stwierdzenie, chyba nadaje się do ZUPY? Panie TBM?
Myślę więc jestem ;)

Czy moze Pan jasnie okreslic, co zrodzilo sie w panskiej wyobrazni - zurek czy "czarna polewka"?

SylwesterP

Zupa Ireneusza....

Pan Ireneusz miał na mysli tę ZUPĘ

do konsumpcji której serdecznie zapraszam :-)

pozdrawiam
TBM

ZUPA

cytuję TBM:
Pan Ireneusz miał na mysli tę ZUPĘ

do konsumpcji której serdecznie zapraszam :-)

pozdrawiam
TBM

Nie godzi sie, siadanie do ZUPY w tak elitarnym towarzystwie.

Zycze smacznego - panowie :-).

SylwesterP

To jest: Wujek Dobra Rada

To może będzie łaskaw zdecydować się Pan...

...czy wprowadzenie JOW jest dla Tuska obecnie niemożliwe - czy też "łatwe i nośne".

A w ogóle to chrzanię takiego kandydata na prezydenta, któremu - jak to Pan cały czas przedstawia - głównie o "słupki" chodzi. Idąc Pańskim tokiem rozumowania: odkłada istotne dla kraju sprawy na "święty nigdy" - bo może kiedyś "do słupków będzie jak znalazł".

--------------------------------
„Dobra rada złota warta”

To jest: Anna Kanady

Panie WDR, zmiany systemu wyborczego wymagają

decentralizacji i zmiany administracyjnej okręgów wyborczych. Przy tak słabym poparciu w Sejmie nie ma szans. Najpierw należałoby uporządkować Konstytucję. Bo jak się zaczną korowody,
kto jest bardziej kompetentny i kto jest ważniejszy, to nie wiadomo będzie jak to zakończyć.
A przecież widzi Pan, że dwa centra władzy nie mogą być,
bo to jest kosztowne i niewydajne na dłuższą metę.
Anna

Anna

To jest: AdamP

Grywa Pan w szachy lub brydża?

...czy wprowadzenie JOW jest dla Tuska obecnie niemożliwe - czy też "łatwe i nośne".

Dobry szachista planuje swoje ruchy najdalej jak to możliwe rozważając różne warianty rozwoju sytuacji. Na początek wykonuje ruch, które nie ograniczają jego zdolności manewru, a wykorzystują najlepiej jak można obecną pozycję własną i przeciwnika...

Dobry brydżysta określa szanse powodzenia swojej rozgrywki i pozostawia sobie manewr, który można wykonać później, do właściwego momentu, szczególnie, gdy ma słabą kartę i musi koncentrować się na zagrożeniach.

Czy DT jest graczem? Dobry polityk chcąc wygrać musi mieć również przymioty dobrego szachisty i brydżysty i potrafić wykorzystać w realu nauki z nich płynące. Jak Panu wykazano poniżej, JOW będzie zapewne wymagać zmian konstytucyjnych, co w odpowiedniej konfiguracji politycznej, w którymś momencie nie będzie niemożliwe. Wszak zaczyna od konstytucji...

Pomimo tej poważnej bariery, ruszenie JOW w tym Sejmie wymaga mniej czasu i zabiegów niż np. przebudowa SZ, czy systemu emerytalnego. Dlatego nie dysponując zbyt wieloma atutami rozgrywa się niepewne kolory najpierw, szukając nadróbek w układach i czekając na błąd przeciwników. Pewniejsze lewe zgrywa się na końcu.

AdamP

pogubiłem się :(

cytuję AdamP:
Pewniejsze lewe zgrywa się na końcu.

Pan w to serio wierzy?

pozdrawiam
TBM

To jest: AdamP

też :(

Po prostu nigdy się nie poddaję. A jaką mamy alternatywę? Założenie na 1%, rozwiązania na 1% (z tego 1%)...

Znajdzie Pan coś weselszego? Jak Pan chcę mogę powtarzać za Sylwestrem P kto to jest Tusk, ale co to da? Z drugiej strony jestem niemal pewien, że jak przyjdzie trwoga, to uczepi się profesorowego Przystawowego rękawa.

Pozdrawiam całkiem anemicznie

AdamP

z największą przyjemnością ;-)

cytuję AdamP:
Po prostu nigdy się nie poddaję. (...)
Znajdzie Pan coś weselszego?

A.. służę uprzejmie... o niepoddawaniu...

Po polskiej stronie granicy liczne urwiska ziały
I wichry za bary się wziąwszy wyły w morderczej walce
I książę Staśko Pyzaty dłoń chrobrą poranił o skały
A spadające głazy poobijały mu palce.

Przeto książęca drużyna klęła dosadnie a brzydko,
Wbijała stalowe haki, stosowała alpejskie liny,
Co psu na budę się zdało, bo i tak rycerz Spytko
Wrzasnąwszy tylko "Ratunku!" wleciał do jakiejś szczeliny.

A wkrótce po nim ochmistrz Wincenty w siklawę runął,
A pod koniuszym Zenonem kamień się nagle urwał
Oraz wał piargów z łoskotem znienacka się był obsunął,
Zaś Zenon w ostatniej chwili coś krzyknął, bodajże "O kurtka!"

A Staśko szedł wyżej i wyżej, posuwał się piędź po piędzi,
Aż wreszcie zauważywszy, że jest już pod samą granią
Wczepił skrwawione palce w granit szczytowej krawędzi
I jęcząc z wielkiego wysiłku wlazł na czworakach na nią.

I oto już był na szczycie i dźwignął rycerską głowę
I spojrzał, by się przekonać czy już przypadkiem tam nie ma
Sprzymierzonego kniazia Pepika z Hradca Kralove,
Z którym się mieli spotkać by omówić dwustronne problema.

A Pepik był już i owszem, pachnący i wyświeżony
Stał, rozprawiając wytwornie w gronie swych dam i dworaków
Strojny w jedwabną jakę, obcisłe pantalony
I nie miał po srogiej wspinaczce nawet najmniejszych siniaków.

A na pytanie Staśka odrzekł łagodnie: "My mamy
Bardzo wyhodnou drożiczku, przy której sprzedają pilzner,
A można tamtędy chodit' i jezdit' karetami"
Tu zgrzytnął Staśko i warknął: "Ot, poszli na łatwiznę"

I zaśmiał się był szyderczo i zerwał wszelkie rozmowy
I dumny, a nieulękły jął złazić swą górską percią.
Atoli już po trzech krokach wpadł w wąwóz granitowy.
Cześć Mu, bo zginął piękną i bohaterską śmiercią!

A. Waligórski

pozdrawiam
TBM

To jest: AdamP

przy okazji

Panie Tadueszu ratunku!

po wprowadzeniu "ułatwień" w formatowaniu komentarzy nie umiem podłożyć po Bożemu linku pod np. "tutaj".

Miało być lepiej, a nie ma wogóle, przynajmniej u mnie w Eskimosowie. Czy to możliwe, że obecny system na PN nie toleruje białych niedźwiedzi?

AdamP

linki do niedźwiedzi

cytuję AdamP:
Panie Tadueszu ratunku!

po wprowadzeniu "ułatwień" w formatowaniu komentarzy nie umiem podłożyć po Bożemu linku pod np. "tutaj".

Miało być lepiej, a nie ma wogóle, przynajmniej u mnie w Eskimosowie. Czy to możliwe, że obecny system na PN nie toleruje białych niedźwiedzi?


Białe niedźwiedzie są chyba OK.

Musi Pan pisać adres według wzorca:

<a href="http://bears.com">TUTAJ MISIE</a> - co da nam: TUTAJ MISIE

Ważne: adres powinien być w cudzysłowiu, nie wolno pominąć żadnego nawiasu ostrego a w adresie powinno byc na początku http://. Wprawdzie w zasadzie (z naciskiem na "w zasadzie") może być bez http:// i cudzysłowu, ale wtedy różne przeglądarki mogą się sypać.

to z "a href" działa zawsze i bez pudła - bo to standard html.

pozdrawiam z arktyki
TBM

Przecież sprawa jest od dawna jasna

1. Odejście od ordynacji proporcjonalnej wymaga zmiany Konstytucji RP.
2. Konstytucję RP może zmienić tylko Sejm kwalifikowaną większością głosów. Nie można jej zmienić w drodze referendum.

Referendum w sprawie wprowadzenia JOW byłoby antykonstytucyjne, więc bez sensu. Orzekałby w tej sprawie Trybunał Konstytucyjny, a do niego logiczne łamańce woJOWników nie docierają.
Platforma kiedyś przeholowała w marketingowej demagogii i nic dziwnego, że nie chce do niej wracać (podobnie jak do głupot w rodzaju zmniejszania liczby posłów).

w matematyce w ten sposób prowadzi się

dowód "nie wprost".

cytat:

Załóżmy, że DT jednak chce wprowadzenia JOW.

-----
www.jow.pl - Ruch na Rzecz JOW

-----
Jednomandatowe Okręgi Wyborcze nadzieją dla Polski
http://www.jow.pl

To jest: AdamP

to raczej założenie, nie dowód

Czy mamy jakieś dane, które mogłyby pozwolić na inny, pozytywny sposób rozumowania? Ciągnąc brydżową analogię, to co proponuje to gra na jedyną szansę. Jak dużą? Jeśli to jedyna, to chyba nie ma to większego znaczenia.

Pozdrawiam

AdamP

To jest: Krzysztof Kowalczyk

Rokita i Śpiewak

cytat:
Jednak od obserwacji do wyciągnięcia wniosków jeszcze daleko. Ani Krasowski, ani Rokita, ani Śpiewak nie wołają o usunięcie przyczyny zjawiska nad którym się użalają – partyjnej ordynacji wyborczej do Sejmu.

Rzecz w tym, że Rokita i Śpiewak już co najmniej kilka lat temu wyciągnęli wniosek, że trzeba zmienić ordynację na JOW. Inna rzecz, że tego nie artykułują przy każdej okazji, a szkoda. Jan Rokita był kandydatem PO na premiera, którego podpis widniał pod oficjalnym programem partii, w którym były JOW. Paweł Śpiewak, który też już opuścił szeregi tej partii, pod hasłem IV Rzeczypospolitej, jakie mu się przypisuje, rozumiał przede wszystkim jednomandatowe okręgi wyborcze.

Dlaczego więc Śpiewak i Rokita zdają się teraz unikać tego tematu, skoro doskonale wiedzą co to są JOW i jakie mają znaczenie? Widzę dwie możliwości: albo ich "poparcie" było nieszczere (wszak sam Tusk zarzekał się, że "nie spocznie, dopóki..."), albo sami stracili już wiarę, że można to osiągnąć, rezygnując tym samym z możliwości perswazji, jakie są im dostępne. I dalej posługując się logiką: gdyby jednak ta druga możliwość była prawdziwa, to po co w ogóle obaj zgodnie biadolą na klasę polityczną, skoro z takiego biadolenia i tak nic nie wyniknie bez zmiany ordynacji wyborczej?

Krzysztof Kowalczyk

Krzysztof Kowalczyk

Warstwa

Szanowny Panie! Jest Pan jeszcze bardzo młody, o czym miałem okazję przekonać się w naturze. A gdzie, to chyba powinien Pan się domyślić.

Tacy ludzie, o których Pan wspomina należą do innej warstwy. O tej warstwie pisze B. Prus w "Lalce" wkładając poniższe słowa w myśli Wokulskiego:

W Anglii!... Tam jeszcze istnieje epoka twórcza w społeczeństwie; tam wszystko doskonali się i wstępuje na wyższe szczeble. Owszem, tam nawet ci wyżsi przyciągają do siebie nowe siły. Lecz u nas wyższa warstwa zakrzepła jak woda na mrozie i nie tylko wytworzyła osobny gatunek, który nie łączy się z resztą, ma do niej wstręt fizyczny, ale jeszcze własną martwotą krępuje wszelki ruch z dołu.

Prus napisał to dobre ponad 100 lat temu. Nadal aktualne. Można więc powiedzieć, że natura problemu jest bardzo głęboka. Dotyczy nie tylko komunizmu i ludzi, którzy miękko wylądowali po zmianie systemu. To jest znacznie szerszy problem. Tu chodzi o mentalność społeczeństwa i jego "elit". Obawiam się, że jest to praca na długie lata, a problem nie dotyczy tego, że jakiś przypadkowy człowiek nie dotrzymał słowa w sprawie, której zupełnie nie rozumiał. Nie można mieć pretensji do człowieka niedorozwiniętego umysłowo.

Wiesław Liźniewicz

To jest: Janusz Sanocki

jak to słabe????

Pani Annie Kanady

Droga Pani!
Jak to słabe poparcie w Sejmie? Przeciez PO głoszaca w swym programie JOW ma najwieksza reprezentację. Lider partii wilokrotnie obiecujacy JOW jest premierem. To kiedy będzie silniejsze poparcie?
dlaczego PO i Tusk nie rozpoczyna ogolnopolskiej debaty, ktora przyblizylaby JOW bo uswiado,milaby ludziom, politykom, prawnikom i politologom mwage problemu?
Dlaczego poslowie PO nie skladaja wniosku o referendum - przeciez grupa 50 poslow moze to uczynic?
Dlaczego na manifestacji Ruchu JOW w Warszawie nie pojawil sie zaden polityk PO, nie mowiac juz o premierze?
Dlaczego PO i Tusk do tej pory unikali jak ognia bezposrednich JAKICHKOLWIEK kontaktow z ruchem Obywatelskim JOW?
Na te pytania jest tylko jedna odpowiedz. Tusk i PO podjeli postulat JOW, zeby go ZABLOKOWAC i to im sie udalo. W 2004 r. Ruch JOW rpzygotowywal sie do zbierania podpisow i to wlasnie wowczas PO wyskoczyla ze swoja akcja 4 x tak, gdzie byl rowniez postulat JOW. Jest jasne, że okolicznosci w jakich to uczynila, sposob formulowania postualtow, unikanie jakichkolwiek kontaktow z ruchem JOW pozwalaja wyciagnac jednoznaczny wniosek: Tusk to wrog JOW. I to wrog szczegolnie przebiegly bo udajacy zwolennika.
A to, że posluguje sie przy okazji klamstwem, sklada obietnice, ktorych wie, ze nie dotrzyma, to tylko okolicznosci uboczne.
Klamca, kretacz, wrog. Czlowiek bez twarzy.
Kaczynski niestety - glupi bo liczac na to, ze PiS odegra jeszcze jakas role, a on w tym PiS-ie musi byc furrerem, blokuje JOW. Z pobudek egoistycznych. Nie odegra roli, zadnej, nie wroci do gry, zmarnuje szanse tak jak zmarnowal je w PC, ale bedzie ciagle liderowal, chocby na titanicu prawicy. O ile to prawica.
To jest niestety nieszczescie.
Gdyby zdobyl sie na chwile rpzeblysku trzezwego spojrzenia to powinien podjac postulat JOW i zapedzic Tuska w kozi rog.
Janusz Sanocki

Janusz Sanocki

To jest: Anna Kanady

Wszystkie Pańskie zarzuty i pytania do PO sa zasadne.

Atmosfera polityczna w Sejmie jest niezdrowa i nic nie wskazuje aby ktokolwiek był w stanie wprowadzić jakieś zmiany.
Anna

Anna

To jest: Zibik

@Anna z Kanady

Pozwolę sobie zauważyć, że autor tekstu odnosi się w sposób specyficzny, do obu liderów PO i PiS.

O ile dobrze odczytuję jego "filozofię", sposób postrzegania rzeczywistości. To w przypadku, gdy ktoś leje kogoś w mordę, to obaj są chuliganami albo uderzony jest głupi (nieoświecony).
Wystarczy go oświecić, aby oddał tamtemu i "zapędził w kozi róg".
Problem jest w tym, że Panowie DT i JK, czy LK wychowywali się ponoć w zupełnie w odmiennych warunkach.

Z poważaniem Z.R.Kamiński

Bez PiS nie ma w Sejmie 2/3...

...a bez 2/3 nie zmieni się Konstytucji. Zaś bez zmiany Konstytucji nie da się wprowadzić JOW. W drodze referendum zmienić Konstytucji nie można. To wszystko jest wiadome od dosyć dawna, tylko do woJOWników jakoś nie dociera. Wyrabia to im tylko opinię fanatyków zamykających oczy na rzeczywistość.

To jest: Jerzy Przystawa

Indris

Pana cechuje fanatyzm "rzeczywistości jednostronnej": według Pana "rzeczywistość" to jest to, czego życzy sobie władza. My znamy inną stronę rzeczywistości. Pan tutaj nieubłaganie broni stanowiska władzy, a jedynym argumentem, jaki Pan jest w stanie wysunąć na jej obronę, to jest ten, ze jakoby zapisali sobie w konstytucji, ze będą rządzić wiecznie. Ale myśmy to przerabiali i znamy historię innych władz, ktore podobnie o sobie mniemały. Dlatego Pańska rozpaczliwa obrona statuts quo do nas nie trafia. Opinia jaką mamy u Szanownego Pana mało nas przejmuje. U nas Pan też nie ma nadzwyczajnej opinii. Tyle tylko, że my mamy TWARZ, której Panu brakuje.

W tej TWARZY...

..jakby brakowało oczu. A za nią trudno domyślić się istnienia mózgu.

To jest: Zibik

Sz. Panie J.Sanocki

A może warto przestać publicznie rozprawiać, biadolić, epatować wyzwiskami i jednak zgodnym frontem podjąć próbę ?........
Ale nie jestem pewny, czy akurat oświecania i nawracania Pana J. Kaczyńskiego, aby zapędził wroga

cytat:
w kozi rog
?........
Szansa nadal jest, aby zaniechać waśni, zjednoczyć się, pojednać, przywrócić solidarność, a potem razem przejmować, ratować, bronić i odzyskiwać utraconą Ojczyznę !

Z poważaniem Z.R.Kamiński

To jest: Zbyszek S

Efekty społeczne JOW

Materiał z Rzeczpospolitej

-----------------------------------
Robert Gwiazdowski: "Karol Marks miał zdaje się rację w jednym: władzę bankierów powinna zmieść jakaś rewolucja. Ale na to się, niestety nie zanosi."

-----------------------------------
Robert Gwiazdowski: "Karol Marks miał zdaje się rację w jednym: władzę bankierów powinna zmieść jakaś rewolucja. Ale na to się, niestety nie zanosi."

To jest: Janusz Sanocki

co ma piernik?

co ma piernik do wiatraka?
Janusz Sanocki

Janusz Sanocki

To jest: Janusz Sanocki

Kaczynski nieprzemakalny

Zdaje się, że Kaczynski jest pod tym wzgledem nieprzemakalny. A tez jego otoczenie nie jest JOW zainteresowane. Bo niby dlaczego mialoby byc?
Janusz Sanocki

Janusz Sanocki

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.