Pogaduchy z sumieniem II, czyli pilnuj szewcze kopyta

Zachęceni potulnym spuszczeniem uszu przez wierchuszkę KK, bracia starsi kontynuują politykę decydowania kogo katolicy mogą sobie wynosić na ołtarze, a kogo nie. Niecały miesiąc temu na synod poświęcony beatyfikacji Piusa XII zaproszono do Watykanu rabina Kohena, który powiedział co myśli
o Kościele Katolickim, kandydacie na ołtarze i paru sprawach okolicznych. Przeprowadzone w ten sposób rozpoznanie walką zakończyło się sukcesem, więc do natarcia przystąpiły siły główne.

Po rabinie Hajfy głos zabrał główny rabin Rzymu:

Wywiadu udzielił duchowny dziennikowi „Il Foglio”, który ponoć ma tendencje lewicujące – na co wskazywałaby zarówno tematyka (najeżdżanie na KK), jak i forma, w jaką ubrano przekazywane treści. Konia z rzędem temu, kto w pierwszym podejściu pojmie o co chodzi w zdaniu „Dlatego beatyfikacja Piusa XII oznaczałaby w tej chwili likwidację nierozwiązanych problemów”.

Ale nie czepiajmy się formy, bo są w tym wywiadzie lepsze kwiatki. Na przykład takie perły treści:

Nazistom zależało na milczeniu. Kto powiedział, że byłoby gorzej, gdyby papież mówił? Łatwo tak powiedzieć.” – ciekawe, czy ktoś zwrócił uwagę rabinowi, że ten sam argument można zastosować także do niego, krytykującego postawę Piusa XII z perspektywy ponad sześciu dekad.

Problem jest znacznie starszy, jest nim fakt, jak religie odnosiły się do Holokaustu. W grę wchodziły rachuby oportunistyczne. Kto znalazł się w komorze gazowej, ten nie mógł protestować. Wypowiedzi przeciwko milczących rządom nie były łatwe dla masakrowanego narodu” – a tu mamy takie pomieszanie z poplątaniem, że doprawdy nie wiem o co chodzi. Ale ja nie należę do narodu wybranego, więc jakże mi próbować pojąć mądrości wystękiwane przez brata mego starszego? Toż ja jeno podludź słowiański..

Pius XII nie kazał nazistom zatrzymać pociągów. Mógł nakazać ich zablokowanie.” – podobnie jak kazać Słońcu wzejść na zachodzie, z podobnym zapewne skutkiem. Rozbestwieni nieco posłuszeństwem wzbudzanym w Europie (w końcu kto chce zostać obwołany antysemitą? Toż to w dzisiejszych czasach śmierć polityczna gorsza nawet od podejrzeń o pedofilię) bracia starsi zapomnieli, że katolicy nie cieszą się aż takim posłuchem.

Po kawaleryjskiej szarży rabina, cięższą artylerię reprezentuje izraelski minister spraw socjalnych Icchak Herzog.

Zdaniem pana ministra, do którego statutowych obowiązków należy między innymi walka z antysemityzmem, beatyfikacja jest „nie do przyjęcia”, bo w Watykanie dobrze wiedziano, co się dzieje w Europie w trakcie Shoah.

Dobre, nie? Widać ktoś wpisał do obowiązków rządu Izraela także pilnowanie, żeby Watykan się zbytnio nie rozbrykał – szkoda tylko, że nikt nas o tym nie poinformował. Ale może to i dobrze – w końcu, jak śpiewał Janerka, „rozmach daje szansę, a wiedza strach”.

Można by mnożyć jeszcze przykłady tego rodzaju pyskówki w wykonaniu pomniejszych agentów wpływu i filosemickich użytecznych idiotów, ale powyższe mniej więcej oddają klimat. A cóż w odpowiedzi czynią watykańscy oficjele? Dają odpór? Stoją na gruncie obrony wewnętrznych spraw kościoła?

Taak... Them pigs were flying formation today, jak mawiają Amerykanie. Jeśli ktoś miał nadzieję, że Benedykt XVI odejdzie od linii oszalałego ekumenizmu, który charakteryzował pontyfikat jego poprzednika, to się zawiedzie. Postulator procesu beatyfikacyjnego Piusa XII, ksiądz Paolo Molinari uznał za stosowne bronić się przed zarzutami – cytując Goldę Meir i Mosze Szaretta. W obronie papieża – głos z Tel Awiwu, krytyka papieża – głos z Tel Awiwu. Kto rządzi przeszłością, w tego rękach jest przyszłość – tak to było?

No i skutki tej kontroli zaczynają być widoczne:

Są dwie możliwości wyjaśnienia czemu Benedykt XVI wstrzymuje bieg procesu beatyfikacyjnego „bo trzeba jeszcze raz zbadać przyczyny milczenia Piusa XII podczas wojny” : albo w Watykanie panuje taki bałagan, że trzeba dokumenty zbierać po parę razy – albo prawdę mówi ksiądz Molinari i papież nie chce „urazić pewnej fałszywej wrażliwości, w nadziei na jak najszybszą realizację pragnienia odwiedzenia Izraela”.

I wszystko jasne. Albo się Ojciec Święty dostosuje, albo do Izraela nie pojedzie. Cóż, widać każdy namiestnik na Stolicy Apostolskiej ma jakąś fiksację – może to część wymagań do tej pracy? Jan Paweł II z uporem godnym lepszej sprawy znosił obelgi byłego kapusia, obecnie patriarchy moskiewskiego Aleksieja (słyszał ktoś, swoją drogą, o takim stworze jak były konfident? Już Suworow pisał, że z takiej firmy jak KGB wychodzi się tylko przez komin) – bo liczył na odwiedzenie Rosji w trosce o jej rechrystianizację bla bla bla...

W przypadku Benedykta XVI, podobną funkcję pełni Izrael – póki, jak jego poprzednik, odpowiednio się nie zasłuży, obecny papież na łaskawość wyznania handlowego nie ma co liczyć.

I Joseph Ratzinger pojmuje tę mądrość etapu bardzo dobrze:

W sumie, to nawet nie jest specjalnie dziwne – skoro nasi ukochani starsi bracia mają prawo decydować o beatyfikacji, czemu nie o liturgii? Ciekawe, że ani prawosławnym, ani protestantom, ani muzułmanom jakoś nie przeszkadzają sposoby nazywania Najwyższego w katolickiej liturgii – no, ale przedstawiciele żadnej innej głównej religii nie mogą się pochwalić, że są narodem wybranym. Taka karma, że się wysłowię na sposób ekumeniczny.

I tylko jedno nie daje mi spokoju: czy natężenie pojednawczych gestów Watykanu ma coś wspólnego ze wspomnianymi na przykład tutaj turbulencjami finansowymi? Nie widać chwilowo na horyzoncie nowego Banco Ambrosiano, ale poprzednim razem finanse Watykanu nie wyprostowały się same... O żadnych samobójstwach watykańskich bankierów nie słychać, więc sprawa wygląda na kolejne potwierdzenie słuszności słów Marksa: historia się powtarza. Jako farsa.

Tylko czemu nie jest mi w ogóle do śmiechu?


Konrad Banachewicz
inne teksty autora...

Ładne kwiatki.

Niezłe to podsumowanie: "Decyzja papieża nawiązuje do tradycji Starego Testamentu i jest dobra. Pokazuje bowiem wielką wrażliwość Kościoła katolickiego na naszych braci Żydów". Żenada na całej linii.

Ojciec Święty teologiem jest kutym na cztery nogi, tylko zdaje się patrzeć przez palce na pewne sprawy. A święty Paweł powiada:

w liście do Rzymian 7, 1-6

cytat:
Czyż nie jest wam wiadomo, bracia - mówię przecież do tych, co Prawo znają - że Prawo ma moc nad człowiekiem, dopóki on żyje? Podobnie też i kobieta zamężna, na mocy Prawa, związana jest ze swoim mężem, jak długo on żyje. Gdy jednak mąż umrze, traci nad nią moc prawo męża. Dlatego to uchodzić będzie za cudzołożną, jeśli za życia swego męża współżyje z innym mężczyzną. Jeśli jednak umrze jej mąż, wolna jest od tego prawa, tak iż nie jest cudzołożną, współżyjąc z innym mężczyzną.
Tak i wy, bracia moi, dzięki ciału Chrystusa umarliście dla Prawa, by złączyć się z innym - z Tym, który powstał z martwych, byśmy zaczęli przynosić owoc Bogu. Jak długo bowiem wiedliśmy życie cielesne, grzeszne namiętności [pobudzane] przez Prawo działały w naszych członkach, by owoc przynosić śmierci. Teraz zaś straciło moc nad nami Prawo, gdy umarliśmy temu, co trzymało nas w jarzmie, tak, że możemy pełnić służbę w nowym duchu, a nie według przestarzałej litery.

w liście do Galatów 5, 1-10

cytat:
Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli!
Oto ja, Paweł, mówię wam: Jeżeli poddacie się obrzezaniu, Chrystus wam się na nic nie przyda. I raz jeszcze oświadczam każdemu człowiekowi, który poddaje się obrzezaniu: jest on zobowiązany zachować wszystkie przepisy Prawa. Zerwaliście więzy z Chrystusem; wszyscy, którzy szukacie usprawiedliwienia w Prawie, wypadliście z łaski. My zaś z pomocą Ducha, na zasadzie wiary wyczekujemy spodziewanej sprawiedliwości. Albowiem w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie, ani jego brak nie mają żadnego znaczenia, tylko wiara, która działa przez miłość.
Biegliście tak wspaniale! Kto przeszkodził wam trwać przy prawdzie? Wpływ ten nie pochodzi od Tego, który was powołuje. Trochę kwasu ma moc zakwasić całe ciasto.
Mam co do was przekonanie w Panu, że innego zdania niż ja nie będziecie. A na tym, który sieje między wami zamęt, zaciąży wyrok potępienia, kimkolwiek by on był. Co do mnie zaś, bracia, jeśli nadal głoszę obrzezanie, to dlaczego w dalszym ciągu jestem prześladowany? Przecież wtedy ustałoby zgorszenie krzyża. Bodajby się do końca okaleczyli ci, którzy was podburzają.

i do tego jest jeszcze list do Hebrajczyków. Tymczasem Benedykt XVI próbuje zbliżyć chrześcijan do starozakonnych. Pytam - po co? Tylko w imię polityki i kasy? Wstyd. Ewangeliści nie pisali tekstów ku pokrzepieniu rabinicznych serc, a święty Paweł nie wzywał do pojednania w imię dobrego samopoczucia wszystkich dokoła.

Jak nic trzeba przepraszać za to, że się nie należy do grona gibających się pod ścianą płaczu. Jak powiada klasyk, róbta tak dalej, nawet jeśli "zbliżanie się do tak zwanych naszych braci żydów" okazuje się być funta kłaków warte, a słowo Zbawiciela w istocie więcej (a zdaje się, mniej) waży niż słowo szyszki rabinicznej.

KKL

Rembarre!

To jest: Konrad Banachewicz

KPB > Krzysztof Laskowski

"Ojciec Święty teologiem jest kutym na cztery nogi, tylko zdaje się patrzeć przez palce na pewne sprawy." - dokładnie. A ja głupi miałem nadzieję, że wróci trochę normalności zaburzonej w tej kwestii przez JPII. Wot, stary a głupi.

"Tylko w imię polityki i kasy?" - a skąd... W imię kontynuowania dziedzictwa Największego Polaka Wszechczasów.

"słowo Zbawiciela w istocie więcej (a zdaje się, mniej) waży niż słowo szyszki rabinicznej" - słowo słowem, a interes kręcić się musi. Ja naprawde czekam, aż jakiegoś finansistę związanego z Watykanem znajdą powieszonego pod mostem na Tybrze.

Konrad Banachewicz

Konrad Banachewicz

To jest: dante_alighieri

Eeee ten co go znalezli pod mostem w Londynie

byl uprzejmym czlowiekiem. Sam sie powiesil.
A konkulzja to chyba jest taka jak arabskie przyslowie ze jak sie siada z diablem dokolacji to trzeba przyniesc dluga lyzke.
Obrot pieniezny to domena starszych braci wyznania handlowego jak sie ktos zaczyna bawic z nimi to....

To jest: Konrad Banachewicz

W wersji lokalnej - KMN

"Wyszedł na ring, dostał w ryj - i dobrze mu tak, trzeba było w domu siedzieć"...

Ale przysłowie arabskie - miodzio :)

Konrad Banachewicz

Konrad Banachewicz

Konradzie,

To jest marny numer. Pod koniec XVII wieku papież Innocenty XI wsparł finansowo Wilhelma Orańskiego w obawie o swoje prywatne ziemie graniczące z ziemiami Orańskiego. W ten sposób pomógł mu pokonać arcykatolickiego króla Jakuba II. Ładne handełe, nie?

KKL

Rembarre!

To jest: Konrad Banachewicz

No ba, Krzysztofie...

A kardynał Richelieu popierający heretyków przeciwko równie co Francja (wówczas :) katolickiej Austrii?

Konrad Banachewicz

Konrad Banachewicz

To podobny poziom.

KKL

Rembarre!

To jest: dante_alighieri

Business as usuall jak to mowia.

Chodzilo mi raczej o to ze w przypadku Banco Ambrosiano zemscila sie chciwosc ktora sama w sobie jest motorem duzej czesci ludzkich poczynan ale w przypadku instytucji religijnych bywa zgubna. O ile bracia wyznania handlowego nie sa zawstydzenia tym ze sa chciwi bowiem jest to ich organiczna cecha ( wrecz synonim)o tyle inni moga byc. Mieszajac sie w interesy dosc ryzykowne trzeba sie liczyc z tym ze sie straci. O ile strata pieniedzy w przypadku Kosciola jest bolesna o tyle jest jeszcze strata na reputacji ktora odbija sie czkawka przez dlugi czas i stanowi "argument" dla przeciwnikow.Jesli siadam do stolika z masonami (wloska loza P2) mafiosami i nie wiadomo kim jeszcze to biore baaaardzo dluga lyzke:-))) zeby zaden bankier nie musial wyswiadczac mi przyslugi wieszajac sie gdzies pod mostem:-).Ale co w dzisiejszych czasach pozostalo?
W Szkocji Kosciol (prostestancki) zajmuje sie w duzej mierze jedynie administrowaniem swoimi nieruchomosciami i wyprzedawaniem ich po kolei bo nie wystarcza na rachunki za elektrycznosc.

To jest: Konrad Banachewicz

KPB > dante_alighieri

Nic dodać, nic ująć... Czyli co, albo łyżka (która chyba nigdy nie będzie w przypadku KK wystarczająco długa), albo los szkockich protestantów? Marne perspektywy...

Konrad Banachewicz

Konrad Banachewicz

To jest: dante_alighieri

Niezupelnie

Moze az tak zle to nie jest. Po prostu pokusa jest czasami za silna. Taki np Greenspan wylazl na mownice i powiedzial ze caly ten cyrk "to byc moze jego wina". I co ? I nic?
Prosze pomyslec gdyby wyszedl tak papiez i powiedzial "sluchajcie, znalem tego goscia co sie powiesil, ogolnie chcielismy dobrze z tym bankiem ale nie wyszlo". Afera by byla na caly swiat. Duze pieniadze po prostu nie ida w parze z moralnoscia. Moj Kosciol (tez protestancki) moze byc biedny. Na sale do modlitwy sie zlozymy i jesli na tyle wystarczy to mi tez wystarczy.

To jest: Konrad Banachewicz

Wie Pan co mi się przypomniało?

Scena z "Ziemi Obiecanej" gdy Moryc wykłada Karolowi i Maksowi, dlaczego lubi chodzić do katolickiego kościoła (przez kontrast z protestanckim zborem)... I ciężko nie pomyślec, że wierchuszka KK myśli podobnie jak stworzony przez Reymonta bohater.

Konrad Banachewicz

Konrad Banachewicz

To jest: dante_alighieri

Pamietam bo to moja ulubiona scena ktora niedawno

tu przypomnialem:-))
No ja wiem ze wszystko musi miec swoje "opakowanie". Uboga liturgia moze byc jednym z powodow dla ktorych w erze medialnej protestanci wydaja sie malo atrakcyjni, to fakt.Ma to swoj sens ale niemoze to byc jedyny sens bo wtedy traci sie z oczu istote sprawy. Czy zbudowal bym swiatynie (olsniewajaca i piekna) z kradzionych pieniedzy? Czy bylaby ona faktycznie tym czym wydawala by sie byc?

To jest: Konrad Banachewicz

KPB > dante_alighieri

Mówimy o tym jak - przypuszczalnie - jest, czy jak byc powinno?

Konrad Banachewicz

Konrad Banachewicz

To jest: dante_alighieri

Ok o tym jak byc powinno

.

To jest: Apfelbaum

Wymawianie Imienia Boga nie należy do...

...katolickiej tradycji. Co widać w formie nadzwyczajnej rytu rzymskiego. Myli pan likwidację novum z judaizacją katolicyzmu.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

W takim razie błędnie się to wydarzenie

komentuje.

KKL

Rembarre!

To jest: Apfelbaum

Jak Żydzi komentują to...

...na żydowską modłę.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

To jest: Konrad Banachewicz

Ale o tym pisze "Tygodnik

Ale o tym pisze "Tygodnik Powszechny", no wie Pan...

Konrad Banachewicz

Konrad Banachewicz

Skoro "T.P." tak pisze,

to znaczy, że jest obowiązek się cieszyć. Podobnie był zakaz cieszenia się, gdy Watykan ogłosił, że "księża znowu odwrócą się tyłem do wiernych".

KKL

Rembarre!

To jest: Apfelbaum

Jestem przekonany, że w dużym stopniu jest to komentarz...

...któregoś z rabinów, którzy od demokracji medialnej są głównymi komentatorami wszystkich działań Stolicy Apostolskiej.

Co ciekawe L'Osservatore Romano polemizując z rabinami też cytuje, tylko innych rabinów. Wygląda na to, że od liczby rabinów ma zależeć słuszność decyzji.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

To jest: Konrad Banachewicz

Demokracja medialna

i ślepa wiara w głos większości ma się dobrze też w KK. A że głosujący wybrani ciut specyficznie? No mus przecież się dostosowywać do wrażliwości...

Zresztą dokładnie tak napisałem przywołując Orwella, więc co się będę powtarzał.

Konrad Banachewicz

Konrad Banachewicz

To jest: Apfelbaum

Jak by nie patrzeć KK nie jest demokracją.

Rewolucji ustroju KK nie było.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

To jest: rosomak

Była. Nazywało się to

Była. Nazywało się to soborem. Od ostatniego zaczęła się ostra jazda w dół.

>to nie jest podpis<

= = = =
>to nie jest podpis<

To jest: Apfelbaum

Co zmieniło się w...

...USTROJU Kościoła?

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

To jest: Artur K.ewski

odebrac Jerozolime

jak sie tak rzadz i nie wpuszczaja to odebrac Jerozolime i przy okazji arsenal nuklearny!

To jest: dante_alighieri

Zna Pan moze jakis realistyczny sposob

odebrania arsenal nuklearnego komus kto nie chce go oddac? Caly sens posiadania takich arsenalow polega na tym ze jest je ciezko odebrac:-))
A jak juz "sie odbierze" Jerozolime to komu "sie ja powinno oddac"?

To jest: Artur K.ewski

Rzymianom?

Roma victa

To jest: rosomak

Oczywiście że

Oczywiście że templariuszom. Był by przynajmniej znów spokój na parę set lat w tym zakątku.

>to nie jest podpis<

= = = =
>to nie jest podpis<

To jest: dante_alighieri

A moze lesnym dziadkom od razu?

.

To jest: Radek

Może zły katolik jestem

Ale po jakiego diabła szwendać się do "Ziemi Świętej" wszak, "gdyby Chrystus nie zmartwychwstał (a Ziemia Święta jest miejscem Jego narodzin, życia, działalności i śmierci) to próżna jest nasza wiara” (1 Kor 15, 14). A jeśli zmartwychwstał, to Jego uosobienie się znajduje się w każdym Kościele. "Gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich" (Mt 18,20).
W Izraelu jedyne, co bym chciał zobaczyć to polski gaj w Jad Waszem.
----
W sprawach prywatnych, proszę pisać na Berdyczów

----
W sprawach prywatnych, proszę pisać na Berdyczów

Opus meum: KRAJ.info.pl Czasopismo o Polsce i Polakach

To jest: Konrad Banachewicz

KPB > Radek

Podtrzymuję swoją opinię: ewidentnie jednym z wymagań stawianych przez konklawe kandydatowi na papieża jest geograficzne fiksum dyrdum...

Konrad Banachewicz

Konrad Banachewicz

To jest: rosomak

cytat: Konia z rzędem temu,

cytat:
Konia z rzędem temu, kto w pierwszym podejściu pojmie o co chodzi w zdaniu „Dlatego beatyfikacja Piusa XII oznaczałaby w tej chwili likwidację nierozwiązanych problemów”.

Pretenduję do konia. Otóż zakładam, że autor tej wypowiedzi "jarał się" logiką formalną i uważa iż problem który uznamy za nierozwiązalny nie jest już więcej problemem. Na daną okoliczność oznacza to: "Jeśli to zrobicie to zapomnijcie o jakichkolwiek dalszych rozmowach z nami.". Ponadto można też przypuszczać że mamy tu do czynienia z nieudolnym tłumaczeniem na język polski. Tak więc nie do końca chodzi o jaką likwidację chodzi. Bo słowo to może w wielu językach oznaczać nie tyle co "usunięcie" a bardziej "bankructwo" "niepomyślne zbycie" itd...

>to nie jest podpis<

= = = =
>to nie jest podpis<

To jest: Konrad Banachewicz

KPB > rosomak

To figura stylistyczna z mojej strony była jeno... Osobiście uważam, że jeśli ktoś mówi w taki sposób, to kręci - w myśl reguły, że ostatnia rzecz, do jakiej służy język dyplomatyczny, to przekazywanie prawdy.

Konrad Banachewicz

Konrad Banachewicz

Syworow nie pisał o KGB, tylko o GRU.

Akwarium jest o GRU, trochę co innego niż KGB.

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

- - - - -
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

To jest: Konrad Banachewicz

Mea culpa, dziękuję za

Mea culpa, dziękuję za korektę - ale sądzę, że zasada się stosuje...

Konrad Banachewicz

Konrad Banachewicz

Nie, nie stosuje się. Tylko GRU, jedyna na świcie,

miała taką zasadę. Inaczej Suworow nie byłby taką sensacją na zachodzie. Przecież od niego świat dowiedział się o istnieniu GRU.

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

- - - - -
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

To jest: Konrad Banachewicz

Racja

Zapędziłem się.

Konrad Banachewicz

Konrad Banachewicz

A może Pan wyjaśnić sprawę finansów -

co je wyprostowalo poprzednim razem?

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

- - - - -
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

To jest: Konrad Banachewicz

Cud

I oczywiście interwencja Matki Boskiej.

Konrad Banachewicz

Konrad Banachewicz

Chciałbym zrozumieć pana tekst.

Sprawa finansów i odnośniki, które Pan załącza są dla mnie niejasne. Sugeruje Pan, że Watykan ma kłopoty finansowe i w związku z tym może liczyć na pomoc z Izraela i dlatego przedsiębierze różne zabiegi o to (co w ogóle samo w sobie jest kompletnym absurdem). Z drugiej strony, przytacza Pan historię, której efektym była wypłata przez Watykan dużej sumy pieniędzy, jako odszkodowanie, a nie zysku, czy jakiejś dawrowizny na rzecz Watykanu. Nic z tego nie rozumiem.
W opiekę Matki Boskiej nad Watykanem ja nie wątpię, ale zaczynam mocno wątpić w ten Pański tekst, w którym roi się od "kwiatków", w rodzaju KGB zamiast GRU, co ma być niewielką różnicą. Ma Pan choć trochę pojęcie, o czym Pan pisze? Czy tak Pan sobie klika, bo lubi klikać? Jeśli zawsze takie różnice są dla Pana niewielkie i bez znaczenia, to Pańskie teksty należy czytać i traktować, jak bajki.

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

- - - - -
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

To jest: Konrad Banachewicz

KPB > Tycek

1. Co do błędu KGB / GRU już przyznałem Panu rację, choć nadal uważam, że nie zmienia to wymowy akapitu o patriarsze. Powinienem był po prostu inaczej to wyrazić, mea culpa.

2. Czemu kompletnym absurdem?

3. "Nic z tego nie rozumiem" - to się zdarza.

4. "roi się od "kwiatków" - jeden błąd rzeczowy to rój?

Konrad Banachewicz

Konrad Banachewicz

1. Oczywiście, że zmienia, ponieważ

por. do GRU sugeruje, że jest on taki jedyny, a tak nie jest. Kościół prawosławny w ZSRR był przesiąknięty takimi. Właściwie to KPZR była papieżem dla nich.

2. Kompletnym absurdem dlatego, że gdyby Papież sam się ubiczowal i ukrzyżował, to Żydzi nie daliby mu nawet centa. Sugestia, że Papież kolaboruje z Żydami dla korzyści materialnej jest haniebne i powoduje, że Pańska troska o Kościół staje się fałszywą troską.

3. Nie rozumiem, jaka jest analogia pomiędzy kłopotami finasowymi Watykanu, a tamtą aferą. Nawiązując jeszcze do finansów Watykanu i wiadomości w GW, to czy przekroczenie budżdu oznacza kłopoty finansowe. Jeśli ja mam 1000 zł i planuję budżet na 500 zł, a 500 mam odłożyć, ale wydam 600 zł, to przekroczyłem budżet? Oczywiście, że tak. A czy mam kłopoty finansowe? Oczywiście, że nie. Wyrokowanie o kłopotach finansowych na podstawie informacji o przekroczeniu budżetu jest bzdurą.

4. Jak widać, tych kwiatków jest więcej.

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

- - - - -
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

To jest: Konrad Banachewicz

Ale się Pan zawziął...

Ale się Pan zawziął... OK, wersja specjalnie dla Pana (zamiast feralnego akapitu): kto raz został kapusiem, kapusiem zostanie. Zadowolony?

"Sugestia, że Papież kolaboruje z Żydami dla korzyści materialnej jest haniebne" - albo to, albo z głupoty. Wolę cynika niż durnia.

Konrad Banachewicz

Konrad Banachewicz

Nie chodzi mi o moje zadowolenie.

Zapętluje się Pan coraz bardziej. Podejrzewam, że moglibyśmy tak, aż do uduszenia.

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

- - - - -
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

Chyba

"zapętlowywuje"?

Chyba "zapętlowuje"?

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

- - - - -
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

Nie proszę Pana,

„zapętla”. Właśnie się Pan aktualnie zapętla.

Dzięki! No jasne, że zapętla!

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

- - - - -
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

Nie którzy zapominają o

Niektórzy zapominają o tym, że Państwo Miasto Watykan realizuje politykę jak każde państwo, a źródłami siły państwa (przy barku militranej czy budżetu podobnego jak inne państwa) są finanse i mozliwości wpływania na zachowania wiernych na całym świecie.
Stąd też ścisłe zwiazki z sektorem finansowym. Że tam wielu ze specyficznie brzmiącymi nazwiskami to już inna sprawa

A dziesięcina?

Paweł z Warszawy

Paweł z Warszawy

Bułgaria a Italia

'Na zakończenie wraca do łapanki w rzymskim getcie w październiku 1943 roku: "Pius XII nie kazał nazistom zatrzymać pociągów. Mógł nakazać ich zablokowanie. Moi dziadkowie w Bułgarii zostaliby wywiezieni, gdyby premier tego kraju nie oświadczył Niemcom, że pociągi nie opuszczą obszaru tego kraju. I nie opuściły." '

Tylko, że sytuacja Bułgarii była znacząco inna niż Włoch w październiku 1943. Bułgaria była sojusznikiem III Rzeszy, ale ze dużym marginesem swobody, np nie uczestniczyła w wojnie przeciw ZSRR. Dlatego i władze bułgarskie i Cerkiew prawosławna mogły sobie pozwolić na sprzeciw wobec akcji Eichmanna.

Tymczasem Włochy w lecie 1943 zmieniły front. Mussolini został zdymisjonowany a nowy premier Badoglio we wrześniu 1943 ogłosił zawieszenie broni. W tej sytuacji Niemcy natychmiast rozpoczęli okupację wszystkiego, co jeszcze we Włoszech mogli okupować, w tym Rzymu. Łapanka w Rzymie była więc łapanką w okupowanym przez Niemców mieście, a pociągi wyjeżdżały z kraju okupowanego. Ani żaden Włoch ani papież Pius XII nie mieli tu nic do powiedzenia.
Dodać tu można, że dopóki Mussolini byłl u władzy, Żydzi pod jego władzą byli bezpieczni, tj. nie obejmowała ich eichmannowska Endloesung. Dotyczyło to nie tylko Włoch, ale też okupowanego przez Włochów kawałka płd Francji.

Myślę, że nigdy nie będziemy wiedzieć, jakie byłyby skutki głośnego potępienia Holocaustu przez Piusa XII w czasie gdy we Włoszech rządził Mussolini.Skoro Niemcy nie represjonowali bułgarskiego patriarchy, to chyba nie zrobiliby tego wobec papieża. A więcej niż połowa Niemców (gdy wliczyć Austriaków) przyznawała się do katolicyzmu. Wyraźny głos papieża mógłby Holocaust zakłócić.

Oddzielnym problemem (w polskich mediach przemilczanym) jest rola Kościoła katolickiego w pomocy ukrywającym się po wojnie hitlerowcom. Twierdzi się na Zachodzie, że to dzięki pomocy duchowieństwa wielu z nich zdołało zbiec do Ameryki Łacińskiej i krajów arabskich.

To jest: Konrad Banachewicz

KPB > indris

Alleluja - raz na milion lat ja się jednak moge z Panem zgodzić. Bardzo mi to humor poprawiło, dziękuję :)

W trosce o Pańskie zdrowie - tylko proszę nie używać powyższej argumentacji w rozmowie ze starozakonnymi, bo zostanie Pan faszystą... I po co to Panu?

Konrad Banachewicz

Konrad Banachewicz

To jest: dante_alighieri

O tym kto jest faszysta decyduja starozakonni

tak samo jak Goering decydowal o tym kto jest zydem( autentyczne).
Co paru wyzszych urzednikow Watykanu to jest niestety prawda.Biskup Alois Hudal zorganizowal szlak nazywany "droga klasztorow" dla ukrywajacych sie nazistow. Komendantem obozu w Jasenowacu byl (byly)Franciszkanin a Ante Pavelic cieszyl sie ( podoba sie to komus czy nie)przychylnoscia PiusaXII (ktory uwazal go za "dobrego katolika")
Kontrowersje te dotycza w ogromnej mierze Balkanow ( o dziwo Zydzi nie sa tu pierwszoplanowi) i rozgrywek miedzy katolikami i prawoslawnymi. Dostojnicy Watykanu czynili tak wierzac ze lepszy znany diabel ( faszyzmu) niz gorszy i nieznany (komunizmu).
Znowu postawili na zlego konia bo o ile komunistow faktycznie byloby lepiej wieszac na drzewach o tyle sojusznikow do tej roboty wybrali dosc kontrowersyjnych (znowu mamy problem publicity:-). O ile postawa kosciola w Polsce byla heroiczna i przykladowa o tyle postawa na Balkanach byla skandaliczna, nie mozna wiec mowic generalnie ze Kosciol to czy tamto. Jest tez kwestia postawy indywidualnej poszczegolnych dostojnikow uwiklanych w lokalne uwarunkowania.

Są decyzje i decyzje

Słynne słowa Goeringa "Ja decyduję kto jest Żydem" odnosiły się do uznania za aryjczyka wybitnego lotnika Milcha i miały w III Rzeszy znaczenie prawne, Milcha uratowały od komory gazowej. Uznanie za antysemitę powoduje co najwyżej niezapraszanie kogoś do Białego Domu (casus Moskala) i do przyzwoitego towarzystwa.
W Polsce nie było napięcia między katolicyzmem a patriotyzmem (lub nawet nacjonalizmem), w Chorwacji było. Już w przedwojennej Jugosławii wielu Chorwatów czuło się ciemiężonych przez Serbów i istniał silny ruch "narodowy" (który dokonał zabójstwa króla w Marsylii). Musieli z nim co najmniej sympatyzować liczni księża. którym swoiście pojęty patriotyzm przesłaniał przykazanie miłości bliźniego. Coś podobnego było na ziemiach polskich w czasie powstania styczniowego, chociaż powstańcy nie dopuszczali się takich okrucieństw jak chorwaccy ustasze.

To jest: Wojciech-Maltan

Obok Piusa XII arcybiskup

Obok Piusa XII arcybiskup Stepinac [w Zagrzebiu, 10 IV 1941r. utworzono Niezależne Państwo Chorwackie - moje] był największym obrońcą prześladowanych Żydów w Europie - po wojnie rzekł Louis Breier (Amerykańskie Stowarzyszenie Żydów). Teraz wiedzą lepiej.

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

To jest: dante_alighieri

Nie tyle wiedza lepiej

co terror ustaszow byl skierowant glownie przeciw prawoslawnym Serbom a to wiadomo od dawna. Ante Pavelic mial zone zydowke np. Ogolnie chyba Zydzi tam nie bylo w centrum uwagi. Rozgrywka byla miedzy prawoslawnymi i katolikami.

To jest: samograf

W Norwegii prawosławni nie znaleźli się w centrum uwagi

Quisling był żonaty z Rosjanką, a na drugie imię miał Abraham.

To jest: dante_alighieri

Lincoln mial tak na pierwsze:-)

.

To jest: samograf

Wszystko jasne

To tłumaczy, dlaczego nigdy nie był demokratą.

To jest: Wojciech-Maltan

Rabin Słowacji, nie pamiętam

jaka to była godność (chyba główny) pisał listy do Jego Świątobliwości, prosząc o pomoc. Dużym osiągnięciem było zaprzestanie polityki wymierzonej w małżeństwa mieszane, dzięki działaniom Stolicy Apostolskiej udało się uratować wiele istnień. W wielu rodzinach też znalazło się miejsce dla prześladowanych. Legat Marcone próbował wpłynąć na władze, żeby zaprzestali wywózek. W końcu to się udało. Na tyle, na ile pozwalały im środki nacisku - na tyle je stosowali.

Jakaś część duchowieństwa, mniejszość, na początku wyrażała sympatie dla tego ruchu. Nie wynikało to z niechęci wobec innych narodowości, rzecz jasna.

Przypomnę, że przeciwko ogłoszeniu błogosławionym arcybiskupa Stepinaca protestowały też pewne kręgi.

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

To jest: dante_alighieri

Poparcie dla ruchu ustaszow bylo oficjalne

Sprzeciw wobec ingerencji w mieszane malzenstwa byl sprzeciwem wobez ingerencji wladzy panstwowej w domene wladzy religijnej. Byloby to tez klopotliwe dla samego Pavelicia z racji pochodzenia jego wlasnej zony. Sam Pavelic po wojnie zwial przy pomocy kanalu nazywanego droga klasztorow (Amerykanskie zrodla mowia ze via Rzym).
Mowienie wiec ze "jakas mala czesc deklarowala sympatie" jest nieprawda.Natomiast co do natury rezimu ustaszy to to co wyrabiali mozna porownac jedynie do tego co dzialo sie na Wolyniu.

To jest: Wojciech-Maltan

Sprzeciwiano się, by chronić

Argumentacja na użytek władzy, to co innego.

Jeżeli jest nie prawdą, to na czym Pan opiera tezę, że było to masowe? Znam teorię, że rezerwa do ustaszów rosła wraz z hierarchią kościelną, im wyżej, tym mniejsze. Wiem, że w pracach braci G. wystawiona jest dość krytyczna ocena Kościołowi, niemniej i oni doceniają pomoc Kościoła Słowackiego i Watykanu. Poza tym jest wiele innych prac, które mają odmienne zdanie i są znacznie bardziej udokumentowane.

Aha, widzę gdzie jest nieporozumienie. Chodzi mi o brak poparcia dla polityki ustaszów wobec Żydów.

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

To jest: dante_alighieri

No taki wniosek mi sie nasuwa

W maju 1945 roku Pavelić uciekł z NDH. Skutecznie ukrywał się, dzięki pomocy kleru chorwackiego (Krunoslav Draganović) oraz administracji watykańskiej[3]. Najpierw schronił się w austriackich klasztorach w Bad Ischl i w Sankt Gilgen, a następnie w przebraniu zakonnika dotarł do Włoch. W maju 1946 roku amerykański kontrwywiad (CIC) wykrył, że były poglavnik mieszka "w pobliżu Rzymu, w budynku pod jurysdykcją Watykanu"[4]. Pavelić bywał również w Castel Gandolfo, gdzie mieści się letnia rezydencja papieża. Zmieniał miejsca pobytu, np. mieszkał na Via Giacomo Venezian w budynku będącym własnością Kościoła, gdzie dzielił pokój ze słynnym bułgarskim terrorystą Iwanem Michajłowem, z którym w 1934 roku wspólnie organizował zamach na króla Jugosławii. Gdy wyjeżdżał z domu, korzystał z samochodu z watykańską rejestracją[5]. Według CIC, Pavelić często spotykał się z watykańskim podsekretarzem stanu Giovannim Montinim, późniejszym papieżem Pawłem VI.

Jesienią 1947 roku Pavelić uciekł z Europy, w czym pomagły mu fałszywe dokumenty, otrzymane od watykańskiego biskupa Aloisa Hudala[6] Pod przybranym nazwiskiem Pablo Aranyos na pokładzie włoskiego statku dotarł do Argentyny. W Buenos Aires w lipcu 1956 r. założył skrajnie antykomunistyczny, skrajnie prawicowy i antyjugosłowiański Chorwacki Ruch Wyzwoleńczy. W Argentynie mieszkał nie niepokojony do czasu, gdy w kwietniu 1957 r. został postrzelony w Buenos Aires przez nieznanego sprawcę. Zamach ten przypisuje się jugosłowiańskim służbom bezpieczeństwa UDBA. Zagrożony ekstradycją do Jugosławii, przeniósł się do Madrytu, gdzie zmarł, opatrzony błogosławieństwem[7][8] papieża Jana XXIII.
(Wikipedia).
Co do sprzeciwu wobec polityki antyzydowskiej to jest racja. Kosciol sprzeciwial sie temu.

Doskonały znawca tematu Stanisław Michalkiewicz

w Dzienniku Polskim z 22 X br. rozpatrywał ten sam temat:
No dobrze, ale dlaczego Benedyktowi XVI tak zależy na utrzymaniu dobrych stosunków z żydowskimi lichwiarzami, że aż gotów jest wstrzymać proces beatyfikacyjny Piusa XII? Tego oczywiście nie wiem, ale nie można wykluczyć, że watykański Instytut Dzieł Religijnych znowu niewłaściwie zainwestował i na skutek bessy na giełdach, spowodowanej kryzysem finansowym, poniósł znaczne straty. W tej sytuacji dobre stosunki z lichwiarzami mogą być pomocne w utrzymaniu płynności finansowej Stolicy Apostolskiej. To by jednak oznaczało, że lichwiarze, pewnie z inspiracji jakichś, jeszcze innych Żydów, stawiają Benedyktowi XVI warunki, że tak powiem, natury metafizycznej, bo beatyfikacja niewątpliwie należy do tej sfery". Pomny poprzednio wywołanego w świecie hucpiarzy charmidru nie użył jednak obelżywego (jak się wtedy okazało) epitetu "Judejczycy".

Nic to, czas pokaże, o co chodzi.

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

- - - - -
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

To jest: Konrad Banachewicz

I jak wyjdzie na wariant

I jak wyjdzie na wariant Michalkiewicza, dalej będzie Pan twierdził, że takie podejrzenia są "haniebne"?

Konrad Banachewicz

Konrad Banachewicz

To jest: Apfelbaum

Michalkiewicz ma obsesję...

...na punkcie Żydów, Niemców i agentów, więc nie jest obiektywnym komentatorem, lecz przynajmniej się za takiego nie podaje.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

A co by znamionowało brak obsesji

na punkcie Żydów, Niemców i agentów? Nie pisanie o nich?

To jest: Apfelbaum

Nie jest ważne o czym się pisze tylko...

...jak i co się pisze.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

W sumie jest to truizm

ale jak konkretnie odnosi się do Stanisława Michalkiewicza?
Proszę może podać jakiś przykład jego tekstu mającego znamiona obsesji, a nie mającego wartości informacyjnej, czy też nie będącego celną ripostą na omawiane wydarzenia?

Felieton wszak ma swoje prawa, to nie to samo, co opis sytuacji czy sprawozdanie z jakiś wydarzeń.

To jest: Apfelbaum

To jest fakt, a nie truizm.

Chce pan konkret? To dam konkret:

cytat:
Stanisław MICHALKIEWICZ Ofensywa blagierska i prawdziwa

(...)

Czto imienno zatiewajet, to znaczy – co konkretnie knuje - tego oczywiście nie wiemy, ale spróbujmy sobie to wydedukować, wychodząc od pytania, że skoro na zachód od linii Ribbentrop-Mołotow rosyjska strefa wpływów już by się nie rozciągała, to czyja będzie się rozciągać? Deklaracje o „suwerenności” Polski możemy spokojnie włożyć między bajki, bo w sytuacji Anschussu o żadnej suwerenności nie może być mowy. Zatem na zachód od wspomnianej linii rozciąga się strefa wpływów niemieckich. Nie bez kozery fundamentem polityki europejskiej jest strategiczne partnerstwo rosyjsko-niemieckie, które 1 września znakomicie przeszło gruziński test. To właśnie ono sprawia, że w objęcia niemieckie jesteśmy popychani również przez rosyjską część obcęgów. No dobrze, ale co może oznaczać rosyjska zgoda na niemiecką strefę wpływów na zachód o linii Ribbentrop-Mołotow? Ano, cóż by innego, jeśli nie akceptację niemieckich projektów politycznego urządzenia Europy Środkowej? Te projekty mogą obejmować nie tylko pokojową rewindykację przez Niemcy polskich Ziem Zachodnich i Północnych, do czego znakomitym wstępem może być zmiana stosunków własnościowych na tych terenach, zaś na pozostałej resztówce – zainstalowanie Żydolandu, jako swego rodzaju „strefy buforowej”, o której wspominał Edward Szewardnadze, zgadzając się na zjednoczenie Niemiec. Jeśli ta dedukcja jest choćby prawdopodobna, to lepiej rozumiemy, dlaczego z tą ofertą rosyjski minister zwrócił się akurat w pierwszej kolejności do red. Adama Michnika, który nie może nachwalić się prezydenta Kaczyńskiego, za jego wyprawę do Tbilisi. Gdybym był prezydentem Kaczyńskim, bardzo bym się tymi pochwałami zaniepokoił.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

To jest: Konrad Banachewicz

A w którym miejscu autor

A w którym miejscu autor mija się z faktami? Interpretować można różnie...

Konrad Banachewicz

Konrad Banachewicz

To jest: Apfelbaum

W tym samym miejscu co...

...Frank Herbert autor "Diuny" i Isaac Asimov autor "Fundacji".

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

To jest: Konrad Banachewicz

Obowiązkiem uczestnika

Obowiązkiem uczestnika każdego spisku jest zaprzeczanie istnieniu takowego :)

Konrad Banachewicz

Konrad Banachewicz

To jest: Apfelbaum

Wpadłem...

...zdemaskował mnie pan, ale mam nadzieję, że moi mocodawcy się tym szczególnie nie przejmą.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

To jest: dante_alighieri

Wie Pan ile amerykanska mafia wkladala

wysilku w przekonanie wszystkich ze jej nie ma? I ze to wszystko wymysl dziennikarzy:-)
Zastanawiajaca jest jednak detaliczna znajomosc wszystkich niecnych spiskow przez roznych demaskatorow (Michalkiewicz i inni).Wszak spiski z zalozenia sa tajne , tak jak tajna jest dzialanosc masonerii a co to za tajemnica o ktorej mozna poczytac na co drugim straganiku przykoscielnym za jedyne 7.99?

Michalkiewicz nie ma żadnej obsesji.

Jest po prostu kuty na cztery nogi i to wszystko.

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

- - - - -
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

To jest: Apfelbaum

Mógłbym się z tym zgodzić, gdyby nie znajomość jego...

...felietonów. Pan Stanisław po prostu a priori zdecydował się pchać Polskę w ramiona Wuja Sama, ba nawet maży o kontaktach UPR-u z CIA. Niestety rzeczywistość spłatała mu figla i Wuj Sam zamiast być filantropem okazał się być sknerusem. Idealnym rozwiązaniem, gdy proponowany produkt jest za drogi i dość felerny jest likwidacja przynajmniej mentalna alternatyw. W ten sposób UPR trzyma się linni proamerykańskiej, a wierni czytelnicy boją się poprzeć różnych "agentów" pani Merkel.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

Oni nie mają żadnej "prolinii" z nakazem trzymania się jej.

Dlaczego tak się Pan "podpiera" zapewnianiem o znajomości jego felietonów? Ma Pan nadzieję, że ja ich nie znam?

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

- - - - -
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

To jest: Apfelbaum

Nie miałem na myśli nic więcej niż napisałem.

Jak widać można czytać i przeczytać.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

Nie podparł się Pan znajomością jego felietonów?

Nie zaprzeczy Pan chyba? A dodatkowo Pański powyższy wybieg świadczy, że miał Pan jakiś powód.

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

- - - - -
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

To jest: Apfelbaum

Niech pan napisze o tym felieton w stylu...

...pana redaktora Michalkiewicza skoro tak dobrze jest pan wyszkolony w wykrywaniu spisków.

PS: Moja wypowiedź była i jest chyba dość jasna. Żadnych ukrytych kontekstów w niej nie ma. Znaczy jedynie tyle ile znaczy, bo napisałem dokładnie to, co zamierzałem przekazać. Nie było tam informacji do żadnej osoby trzeciej, ani żadnej pułapki myślowej. Po prostu w felietonach pana redaktora jest pewien schemat, do którego dobiera fakty i buduje teorie spiskowe. Nie mogę z tego powodu uznać go za osobę obiektywną. Więcej podtekstów nie ma.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

To ma Pan niezwykle przenikliwy umysł, bo ja

tyle lat, żadnego schematu się nie dopatrzylem w jego pisaninie.

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

- - - - -
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

To jest: samograf

Oczywiście nie ma żadnego schematu

W kwestii Judeopolonii o razwiedkach pan Stanisław milczy konsekwentnie jak grób. A przecież pomysł "Judeopolonii" powstał na biurkach służb dyplomatycznych i wywiadowczych kajzerowskich Niemiec. Niemcy miały już wtedy swoją razwiedkę, którą gwoli ułatwienia nazwijmy eufemistycznie der "Dienst". W celu upublicznienia projektu der "Dienst" powołał przy pomocy kilku "Dienstjuden" we wrześniu 1914 roku komitecik pod nazwaniem "Deutsches Komitee zur Befreiung der Russischen Juden", znany również pod skróconą nazwą "Komitee zur Befreiung der Ostjuden".

Cała operacja była sprowokowana wcześniejszym skrupulatnym wypracowaniem w Carskim Siole przez analogiczne służby rosyjskie koncepcji stworzenia satelickiego państwa polskiego w tzw. "granicach piastowskich" - oczywiście kosztem Niemiec. Był to ten sam plan, który został trzydzieści lat później wyciągnięty z szafy, kiedy trzeba było formować PRL. Wielki Ojciec Narodów nie musiał sam niczego wymyślać (najprawdopodobniej by nie potrafił) i mógł się posłużyć gotowym schematem. Znamiennym w opisywanym tu przypadku jest zjawisko przedmiotowego posługiwania się przez tajne służby bezpaństwowymi narodami oraz graniem na ich aspiracjach i wzajemnych animozjach.

Jestem głęboko rozczarowany faktem, że taki zawzięty tropiciel razwiedków i razwiedczyków jak pan Stanisław Michalkiewicz tego nie wyczaił. Dotychczas wierzyłem, że żadnej razwiedce nie popuści, a tu popatrz! Wydaje się to tym bardziej dziwne, iż jego publikacje cechują się nienagannym perfekcjonizmem, który co rusz przechodzi w pedanterię.

I jak interpretować takie przeoczenie? Tu bezradnie rozkładam ręce.

To jest: Apfelbaum

Przed zdobyciem Palestyny...

...kto będzie myślał o Żydolandzie.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

To ciekawa sprawa.

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

- - - - -
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

Gdyby Pan, panie Apfelbaum czytał wystarczająco dużo, nawet

byle czego, by przyswoić sobie iż "marzenia" pisze się przez "RZ" - i to było by mało by mógł Pan oceniać jakość publicystyki Stanisława Michalkiewicza.

To jest: Apfelbaum

Ależ pan zabłysnął...

...aż mnie poraziło. Jak rozumiem w pańskim świecie np. pan Frederick Sanger też jest nieoczytany gdyż nie zna nawet słowa "oczytany".

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

Panie Apfelbaum!

Ja miałem na myśli jedynie to, że w ząb nie starałem się nauczyć czegokolwiek z gramatyki czy ortografii. I nigdy nie znałem żadnej regułki czy zasady z tego zakresu. Nikt nie był w szkole gorszy ode mnie w tych sprawach. Nie robię jednak "byków" z tej prostej przyczyny, że dużo czytałem i czytam. Podjąłem wątpliwość w pańskie oczytanie gdy napisał Pan "mażenie". Dam Panu szansę: po "P" zawsze się pisze "rz". Jak w takim razie napisze Pan "pszczołę" i dlaczego? Potem zapytam Pana o bukszpan albo bukszpryt. A Michalkiewicza zostawmy w spokoju. Nie znam Fredericka Sangera. Z Sangerów znam jedynie kapitana Sangera z "Przygód dobrego wojaka Szwejka".

To jest: Apfelbaum

Pana Fredericka Sangera wypada znać...

...radzę wpisać w wyszukiwarkę. Błędy popełniam jedynie, gdy szybko piszę, znam zasady ortografii dość dobrze jednak jestem słuchowcem i pamiętam słowa, jako dźwięki.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

Wypada znać?

Górala który miał chęć wpisania się do partii egzaminował sekretarz OOP pytając "kto to" i wskazując kolejno Lenina, Marxa, Engelsa. Kandydat egzaminu nie zdał i usłyszał wskazówkę żeby się podciągnął to i do partii będzie przyjęty. Na to góral wyjął z kieszeni zdjęcie z wycieczki do (np.) Oświęcimia i zapytał wskazując paluchem "a tego znocie"? Sekretarz nie znał, na to góral: widzicie, każdy mo swoich znajomych. Oczywiście sprawdziłem F Sangera i nadal nie rozumiem dlaczego mam Go znać? Że chemik? A czy Pan potrafi zrobić dobry calvados 70%?

To jest: Apfelbaum

Mało jest podwójnych noblistów...

...a marnych intelektualistów jak Lenin jest multum.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

Wałęsa jest noblistą

(wprawdzie pojedynczym) ale nawet gdy zdubluje go (jak zapowiada) po linii literackiej - to nadal będzie nawet w stosunku do Lenina maleńkim bałaganiarzem. A intelektualistom zapewne większym. Przynajmniej w swoim mniemaniu. Czy Maria Curie Skłodowska była bardziej intelektualistką czy bardziej tytanem pracowitości?

To jest: Apfelbaum

Literackie i pokojowe Noble mają od kilku lat charakter...

...anty-nagród.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

Panie Apfelbaum! Proszę z łaski swojej podać

obiektywną wersję omawianego wydarzenia, a jeżeli nie ma Pan zdania własnego w tej kwestii - bądź Pan łaskaw wskazać obiektywnego komentatora. Może nie mieć obsesji na punkcie Żydów, Niemców czy agentów.

To jest: Apfelbaum

Jeśli chodzi o sprawę Imienia Bożego...

...to już pisałem => http://prawica.net/node/14030#comment-280220
Natomiast kwestia beatyfikacji może być związana z niechęcią do Piusa XII, gdyż za jego rządów nie tylko był modernistą to jeszcze wzywał do zdecentralizowania władzy w Kościele. Dopiero Nowa Lewica, czyli pokolenie 68 zmieniło jego nastawienie i przeszedł na pozycje tradycjonalistyczne. Jednak niechęć mogła zostać. Jednak to jedna z milionów innych możliwych opcji.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

To jest: samograf

Tu mi coś nie cuzamenhenguje

Papa Pacelli, czyli Pius XII, zmarł w 1958 roku, więc nie był w stanie zareagować na fanaberie pokolenia '68. Podejrzewam, że próbuje pan komentować wydarzenia i układy o mniej/więcej 120 lat starsze, kiedy lewica dopiero się bólach rodziła jako jedno ze skrzydeł politycznego spektrum, a o odnowie nawet jeszcze nie marzyła. Skąd pan wziął te miliony, pozostanie dla mnie wiecznie nierozwiązalną zagadką.

To jest: Apfelbaum

Radzę przeczytać mój komentarz przed jego komentowaniem...

...ja wiem, że w '58 papież umarł i wiem, że właśnie wtedy obecny papież był modernistą. Tymczasem rok '68 był punktem zwrotnym w życiu obecnego papieża, gdy zmienił on front.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

To jest: samograf

A to przepraszam

.

Panie Apfelbaum! Nie pytałem o Imię Boże

jeno prosiłem o wskazania "obiektywnego" (w/g Pana) komentatora.

To jest: Wojciech-Maltan

Nikomu nie jest lekko

Słyszał Pan o dowodach negatywnych na antysemityzm?

Było tak. Sołżenicyn miał swoich przeciwników. W końcu zdrowo przywalił w ZSRR. Podpadł też niektórym Żydom, nie żeby flirtowali z komunizmem, ale podnosili, że jest antysemitą. Wili się, szukali, ale nie mogli go przygwoździć, toteż obmyślili sobie, że może i nie pisze źle o Żydach, ale też nie pisze pozytywnie.

Tu Cię mamy, bratku! - zatriumfowali.

Nie ma lekko...

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Ten sam "manewr" jest stosowany w przypadku

Piusa XII. Gdy czytam artykuły w tej sprawie, to wręcz uderzające jest wrażenie, jak gdyby II WŚ była tylko z Żydami i jedynie oni byli narażeni na śmierć, wywózki itp.

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

- - - - -
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

Faktem jest, że jedynie Żydzi...

...byli nie tyle narażeni, co przeznaczeni na śmierć wyłącznie z powodu swojej żydowskości określanej wg kryteriów hitlerowskich (liczyła się genealogia a nie np. wyznanie). Podobnie byli traktowani Romowie (Cyganie). Ludzi innych narodowości hitlerowcy oczywiście też nie oszczędzali, ale wobec żadnej nie mieli planu całkowitej eksterminacji.

Nie, nie będę twierdził, że są haniebne.

Cokolwiek się stanie, trzeba ufać, że Papież postąpił słusznie.

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

- - - - -
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

To jest: Konrad Banachewicz

I ja chcę ufać

Ale Stwórca dał mi mózg, żebym go używał - a przychylne Żydom zmiany w działaniach Kościoła to nie dogmat wiary, który należałoby na wiarę przyjmować.

Konrad Banachewicz

Konrad Banachewicz

To jest: samograf

A jak być powinno?

Nie wykluczone, że tak:

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.