Szukaj na PNWydarzeniaGorące tematyZaloguj sięnowedyskutowane 2008
Ile? |
Podatki... Haracz, czy dobrowolna składka – SzwajcariaJedna osoba płaci, druga rozporządza się jej pieniędzmi, a trzecia z nich korzysta. Taką sytuację podręczniki nazywają instytucjonalną inkongruencją (Institutionelle Inkongruenz – por. Charles B. Blankart. Öffentliche Finanzen in der Demokratie 6). Brzmi skomplikowanie, lecz działa bardzo prosto, a skutki takiej niezgodności odczuwają na własnej skórze nieszczęśni podatnicy. Politycy z nieukrywaną przyjemnością rządzą się „składkami” wyborców, stawiając „nieopatrznie” Świątynie, wysyłając uzbrojonych „ochotników” na niebezpieczne wakacje do ciepłych krajów, rozdając prezenty na „beciki”…, przy tym nie pytając się o zdanie tych, których pieniądze sprzeniewierzają. Tak działa ten mechanizm, naturalnie - nie tylko w Polsce (por. Wygodne życie za europejskim biurkiem). Oczywiste jest, że inne decyzje będą podejmowane, jeśli jedna i ta sama osoba (lub grupa osób), płaci, rozporządza i korzysta ze swoich pieniędzy. Przecież, to ona wie najlepiej, a nie jakiś urzędas centralistycznego państwa (sic!), czego jej naprawdę potrzeba! Tego zdania są również Helweci i tak też jest zorganizowane ich państwo. Szwajcaria jest podzielona na 26 Kantonów funkcjonujących niczym małe państewka, z własną konstytucją i policją oraz 2 890 gminami, a każda z nich poza ogromną autonomią polityczną cieszy się również swobodą fiskalną. Jedną część podatków płaci się federacji, drugą kantonowi, a trzecią gminie. Gminy i kantony samodzielnie ustalają wysokość swoich podatków, zgodnie z wolą i potrzebami mieszkańców. Oni też na drodze referendum zgadzają się, bądź nie, na zmiany podatkowe. Konkurencja podatkowa - Steuerwettbewerb Warto wspomnieć, że kantony i gminy konkurują między sobą, jeśli chodzi o podatki. Ten tzw. „Steuerwettbewerb” powoduje dużą presję, aby sensownie wykorzystywać środki. Cała zabawa polega na tym, aby za jak najmniejsze pieniądze oferować jak najwięcej. Dlatego też wiele kantonów eksperymentuje w różnoraki sposób, usprawniając administrację i organizację instytucji oraz system i strategię podatkową. Niewidzialna ręka rynku działa i jeśli któremuś z nich uda się coś ulepszyć, przejmują to inne kantony. Skutkiem tego administracja szwajcarska należy do jednej z najtańszych na świecie. Poza tym, ponieważ gmina, a właściwie mieszkańcy gminy (!) sami decydują na co chcą przeznaczyć swoje podatkowe franki, to trafiają one tam, gdzie trafić powinny. Teoretycznie, jeśli mieszkańcy zadecydowaliby radykalne obniżenie podatków, bądź wręcz zaprzestanie ich płacenia, oraz organizacji dóbr publicznych (dróg, szkół, szpitali, policji etc.) w inny sposób, to gmina musiałaby się pogodzić z taką decyzją jej mieszkańców. Ciekawostką jest, że ta zasada panuje, nie tylko na poziomie gmin i kantonów, ale również na poziomie federacji. Raz na dziesięć lat przeprowadzana jest generalna rewizja i mieszkańcy mogą NIE wyrazić zgody płacenia podatków federalnych (tzw. „Bundessteuer”)! Patrząc z perspektywy niedawnych afer podatkowych u naszych niemieckich sąsiadów, wydaje się wręcz niesamowite, że Helweci należą do jednych z najuczciwszych podatników na świecie (por. Finanzforum Schweiz (o.J.) In: Steuerehrlichkeit im internationalen Vergleich (IMD World Competitiveness Yearbook 2002)! Mimo, że podatek jest pobierany raz rocznie (a nie jak w Polsce przy każdej wypłacie) oraz mimo faktu, że dzięki tajemnicy bankowej zawsze można „zapomnieć” o jakimś koncie, do którego fiskus nie ma żadnego dostępu, to jednak deklaracje podatkowe są wypełniane uczciwie. Duży wpływ mają na to, takie czynniki jak wysokość podatków, decentralna organizacja oraz instytucje demokracji bezpośredniej umożliwiające kontrolę środków, zaufanie do Parlamentu (-ów) i inne… Jest to zupełnie sprzeczne z praktykami krajów totalitarnych i/lub centralistycznych, gdzie mało, kto wierzy w sens opłacania marnotrawnego państwa i gdzie jedyną metodą egzekwowania prawa podatkowego - są represje, kary, permanentne ograniczenie prywatności, kontrola oraz nadzór. Szwajcarzy stawiają na „richtige Anreize” – odpowiednie bodźce. Nagrody mają większy skutek, niż kary, wie to każdy odpowiedzialny rodzic. Dlatego, też zamiast ścigać i karać (oczywiście istnieją kary, Szwajcaria to nie bajka :)) nagradza się podatników za uczciwe wypełnienie deklaracji, oddając tzw. Verrechnungssteuer, który jest zapobiegliwie pobierany od zysków kapitałowych. W 99% przypadków nie opłaca się ukrywać takich zysków gdyż podatek od nich jest niższy, aniżeli wysokość „Verrechnungssteuer”. Kontrola wydatków - Rechnungshof Jeszcze jedną ważną instytucją pilnującą efektywnego gospodarowania środkami podatników jest, tzw. Rechnugnsprüfungskommision (Rechnungshof). Komisja nadzorująca wydatki. W zależności od kantonu, ma ona różne kompetencje i różne zadania. Prоf. Reiner Eichenberger, badacz federalizmu Szwajcarskiego, wyszczególnił kilka punktów, które mają pozytywny wpływ na prace takiej komisji (por. Reiner Eichenberger und Mark Schelker (2007). Staatliche Leistungsfähigkeit in globalisierter Gesellschaft In: Leistungsfähiger Staat dank Markt für Staat.). Najważniejsze to:
Oczywiście nie każdy kanton ma tak zorganizowane komisje kontrolujące wydatki. Panuje przecież zupełna autonomia i każdy kanton/gmina organizuje się według własnego uznania. Jednak w zależności od tego ile z powyższych punktów spełnia dana komisja, takie też są efekty jej pracy (por. Reiner Eichenberger i Mark Schelker. Reiner Eichenberger und Mark Schelker (2007). Staatliche Leistungsfähigkeit in globalisierter Gesellschaft In: Leistungsfähiger Staat dank Markt für Staat) Oprócz ogromnej autonomii Kantonów, ich wolności fiskalnej oraz konkurencji podatkowej, Szwajcaria różni się od większości państw szczególnym systemem politycznym. Jego głównym filarem jest DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA, opierająca się na instytucji Referendum. Dzięki niemu ostatnie słowo zawsze należy do obywatela. Więcej o demokracji bezpośredniej w następnym felietonie... ;p Niecierpliwych zapraszam na strony świeżo powstałego Stowarzyszenia Demokracji Bezpośredniej: www.demokracjabezposrednia.org
O Autorze: jest studentem uczelni we Fribourgu (CH) - ekonomia, media i komunikacja; fascynatem dobrodziejstw demokracji bezposredniej i decentralizacji. Źródła Charles B. Blankart. Öffentliche Finanzen in der Demokratie 6. Auflage. 2006 München. S. 608 rp.pl In Wygodne życie za europejskim biurkiem. URL: http://www.rp.pl/artykul/16,1... (08-03-2008) Finanzforum Schweiz (o.J.) In: Steuerehrlichkeit im internationalen Vergleich (IMD World Competitiveness Yearbook 2002). URL: http://www.forumfinanzplatz.c... (07.08.2008) Reiner Eichenberger und Mark Schelker (2007). Staatliche Leistungsfähigkeit in globalisierter Gesellschaft In: Leistungsfähiger Staat dank Markt für Staat. Biel. S. 110ff Bundesverfassung der Schweizerischen Eidgenossenschaft (01.01.2008). ULR: http://www.admin.ch/ch/d/sr/1... (08.03.2008) Forum Finanzplatz Schweiz (o.J). URL: http://www.forumfinanzplatz.c... (07.03.2008) Szczerze polecam również książkę pt. „The New Democratic Federalizm for Europe. Functional, Overlapping and Competing Jursdictions” Bruno S. Frey, Reiner Eichenberger |
Droga do Raju
W przeciwieństwie do Szwajcarii w Polce nie można zabijać ludzi za pieniądze. Taka działalność gospodarcza jest kurczę zabroniona. Ale kto wie... może będziemy mieć i drugą Szwajcarię...
-----------------------------------
Robert Gwiazdowski: "Karol Marks miał zdaje się rację w jednym: władzę bankierów powinna zmieść jakaś rewolucja. Ale na to się, niestety nie zanosi."
Robert Gwiazdowski: "Karol Marks miał zdaje się rację w jednym: władzę bankierów powinna zmieść jakaś rewolucja. Ale na to się, niestety nie zanosi."
Dzień wolności podatkowej mają...
...na początku maja, więc bez przesady. Singapur świętuje w marcu. Mają 27 % klin podatkowy, a Korea ma jedynie 16%.
"Pobożność nie zastąpi techniki."
Etienne Gilson
Ciekawe
Muszę stwierdzić, że na pierwszy rzut oka ta DB przedstawia się ciekawie. Chyba dałoby się ten system zaadaptować do polskich warunków.
K.J.
K.J.
Polskę też trzeba podzielić na 16 państw-województw.
Jestem za.
Janusz Baczyński
Janusz Baczyński
Powoli ,powoli
Jeszcze się Pan doczeka podziałów na tzw. Euroregiony
A jednak się pan pospieszył
We współpracy euroregionów biorą również udział państwa do Unii nie należące (Rosja, Białoruś, Norwegia, Ukraina, Szwajcaria i bodajże nawet Serbia). Stąd wnoszę, że trudno je będzie przetransformować na podział administracyjny UE.
Jak na razie tendencja jest odwrotna
Coraz więcej władzy przechodzi do Brukseli
Janusz Baczyński
Janusz Baczyński
Tendencja jest odwrotna... zrobmy cos!
a czy ktos dobrowolnie oddaje wladze, jesli moze miec jej wiecej? to chyba nikogo nie dziwi? dlaczego w zadnym kraju UE poza irlandia nie odbylo sie referendum dot. konstytucji UE? dlaczego nasz premier mowi, ze "lepiej nie ryzykowac referendum"? to chyba pytania retoryczne, ale:
powie mi ktos, dlaczego nikt nic z tym nie robi?
dlaczego wiele osob tutaj dyskutujacych boi sie(?) czy jest zbyt leniwa(??? nie wiem!!!) zeby ruszyc palcem i cos zmienic? widze tu wiele tekstow i komentarzy, ktore nie wskazuja na tchorzostwo i lenistwo. wiekszosc osob tu piszacych, to przeciez ludzie myslacy i bardzo inteligentni.
Jordan Cibura
Zróbmy coś (?)......
Sprawa jest oczywista. Weźmy przykład z Helwetów.
Zdzisław Gromada
Zdzisław Gromada
zapraszam
w takim razie zapraszam do nas na: www.demokracjabezposrednia.org/
kazda para rak i kazda glowa sie liczy!