Przeciwko doktoratowi honoris causa dla Juszczenki

"Hańba dla KUL" i "Prezydencie Lechu Kaczyński, krew kresowian domaga się prawdy" - transparenty z takimi hasłami trzymali kresowianie, którzy protestowali przeciw nadaniu Wiktorowi Juszczence tytułu honorowego doktora KUL.

Środowiska kresowe wraz z księdzem Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim uważają, że prezydent Ukrainy nie może być honorowany przez katolicki uniwersytet, bo patronuje ukraińskim organizacjom faszystowskim i antypolskim. Juszczenko wystąpił też o prawa kombatanckie dla byłych członków Ukraińskiej Powstańczej Armii, odpowiedzialnej za mordowanie polskiej ludności na Wołyniu.

Więcej: http://centrum.fm/donosy/988371

„Zdaniem kresowiaków Juszczenko wielokrotnie dawał wyrazy sympatii wobec ukraińskiego ruchu szowinistycznego związanego z Ukraińską Powstańczą Armią. Jednym z organizatorów protestu jest ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, którego część rodziny zginęła z rąk UPA.”

Więcej: http://www.radio.lublin.pl/index.php?site=news_det...

Relacje prasowe:
http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&...

Prezydenci weszli na KUL bocznymi drzwiami:
http://www.radio.lublin.pl/index.php?site=news_det...

Ks. Isakowicz – Zaleski: - W czasie oficjalnych uroczystości na Placu Litewskim przekrzykując wypowiedzi Juszczenki czterokrotnie wypowiedziałem przez dość dobry megafon, to co chcą prezydentowi Ukrainy powiedzieć rodziny pomordowanych Kresowian […]. Widziałem przez cały czas ogromne zdenerwowanie Lecha Kaczyńskiego. Policja ani razu nie interweniowała, bo były tłumy dziennikarzy[…]. Czegoś takiego nie przeżyłem chyba od strajku w Nowej Hucie w 1988 r.

Więcej: http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&...

Juszczenko uciekł z Lublina przed jedną tubą i trzema transparentami! http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&...

Oświadczenie ks. Isakowicza – Zaleskiego ws. relacji „GW”:

Na internetowych stronach lubelskiego dodatku „Gazety Wyborczej”, w relacji z protestu przeciwko doktoratowi dla Wiktora Juszczenki przeczytałem dziś o sobie:

"Pod koniec uroczystości funkcjonariusze BOR zabrali księdzu megafon, gdy krzyczał "Hańba" w kierunku przechodzącego kilka metrów obok Juszczenki."

Oświadczam więc, że to zdanie jest ordynarnym kłamstwem, gdyż funkcjonariusze BOR nie zabrali megafonu ani mnie, ani nikomu innemu. W czasie protestu w ogóle nie interweniowali, a ich zachowanie było nadzwyczaj kulturalne.

http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&...

Ks. Isakowicz – Zaleski pisze również:

Przy okazji zwracam uwagę, ze na stronie Prezydenta RP są mijające się z prawdą wiadomości.

Po pierwsze, w relacji z wydarzeń na placu Litewskim w Lublinie zostały całkowicie pominięte protesty Kresowian.

Po drugie, deklarację na Zamku Lubelskim, wbrew temu co twierdzi Kancelaria Prezydencka, podpisało w dniu 1 lipca 2009 nie trzech, ale tylko dwóch prezydentów (czyli Polski i Litwy), bo Wiktor Juszczenko uciekł.
Szkoda, że omawiana strona internetowa, bądź co bądź, oficjalna tak dezinformuje obywateli RP.

http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&...

Nie chcę oceniać

zasadności protestów w Lublinie, ale wydaje mi się że tytuł doktora honoris causa został już tak skompromitowany poprzez rozdawnictwo go komu popadnie na lewo i prawo, że jeden więcej nie jest wart strat czasu i energii tak zacnych ludzi jak ksiądz Isakowicz-Zaleski.

To jest: Krzysztof Kowalczyk

Zasadność protestu

W sprawie zasadności protestu chciałbym przytoczyć słowo wstępne Wiktora Juszczenki do publikacji gloryfikującej Ukraińską Powstańczą Armię (przekład w tłumaczeniu dr Macieja Strutyńskiego z Uniwersytetu Jagiellońskiego):

Słowo wstępne

Drodzy zwiedzający wystawę!

Niezależna Ukraina odkrywa dla siebie i świata swoją prawdziwą historię. Z zapomnienia wracają nasi wybitni działacze, doniosłe wydarzenia, całe historyczne warstwy .Prawda o nich, wcześniej była przemilczana, zabroniona albo bezczelnie przekreślana. Czyż reżim radziecki nie starał się najbardziej zetrzeć pamięci o heroicznych zmaganiach Ukraińców za własne państwo, szczególnie o Ukraińskiej Powstańczej Armii.

Walka UPA była wielkim moralnym zmaganiem naszego narodu, symbolem niezłomności i nieujarzmioności jego ducha. Ukraińscy powstańcy, nie mający jakby się zdawało żadnych szans, sprzeciwili się jednocześnie dwóm potężnym systemom totalitarnym – nazistowskiemu i komunistycznemu. Lecz bieg historii dowiódł – ofiarność tych, którzy ginęli za świętą sprawę nigdy nie idzie na marne. Minęły lata i na ruinach totalitaryzmu powstała niezależna demokratyczna Ukraina.

Dziś nastał czas oddania należnego szacunku bohaterom. Nasz obowiązek – odrodzić prawdę o Ukraińskiej Powstańczej Armii i przekazać ją potomkom jako przykazanie służby Ojczyźnie.

Dlatego uważam za niezwykle ważną pracę otwarcie archiwów jakie przeprowadza Służba bezpieczeństwa Ukrainy. Przekonywującym i wymownym źródłem obiektywnej informacji o UPA są fotografie. Jestem przekonany, że foto – wystawa „Ukraińska Powstańcza Armia: historia niezłomnych” odkryje dla wielu na Ukrainie i za granicami nieznaną dotychczas heroiczną stronę ukraińskiej przeszłości, stanie się ważnym krokiem na szlaku odrodzenia naszej narodowej pamięci.

Chwała Ukrainie! Chwała Bohaterom!

Wiktor Juszczenko

Doktorat dla Juszczenki to wyjątkowo skandaliczny doktorat.

Krzysztof Kowalczyk

Warto obejrzeć !

W piątek 3 lipca br.
TVN 24 o godzinie . 20.00
w programie "Piaskiem po oczach”
o proteście przeciwko doktoratowi h.c. dla Wiktora Juszczenki.

TVP 1
sobotę 11 lipca o godz. 12:00

FILM "Było sobie miasteczko"

TVP Polonia
22 lipca o 22:30
23 lipca o 4.30 i 14.55 naszego czasu

FILM "Było sobie miasteczko"
"Było sobie miasteczko" to historia Kisielina, miasteczka na Wołyniu, w którym do II wojny żyło w zgodzie kilka narodowości: Polacy, Ukraińcy, Żydzie, Niemcy, Czesi. 11 lipca 1943 nacjonaliści Ukraińscy w brutalnym mordzie w kościele zgładzili część polskich mieszkańców Kisielina. Reszta ratowała się uchodząc na zawsze z rodzinnej ziemi. Narratorami opowieści jest rodzina Dębskich: Krzesimir Dębski, jego mama, brat, syn i bratanica. Tytuł filmu, to także tytuł monografii napisanej na temat Kisielina i jego mieszkańców przez nieżyjącego już ojca Krzesimira. Występują także Ukraińcy - obecni mieszkańcy Kisielina. W filmie dużą rolę odgrywa muzyka Krzesimira Dębskiego poświęcona Kresom, oraz fragment oratorium skomponowanego dla uczczenia ofiar mordów na Wołyniu.

Scenariusz i reżyseria: Tadeusz Arciuch i Maciej Wojciechowski, muzyka Krzesimira Dębskiego.

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.