Szukaj na PNWydarzeniaGorące tematyZaloguj sięnowedyskutowane 2008Ile? |
prawicowość a lewicowość
wt, 2005-11-01 00:22
czy możemy ustalić conajmniej tu na forum pewne definicje. Aby rozpocząć tę dyskusję stwierdze lakonicznie poziom wolności i odpowiedzialności jest zdecydowanie niższy w systemie lewicowym
wt, 2005-11-01 16:31
#2
Prawica i centroprawica (B. i G.)
Dwa głosy poniższe reprezentują dwie spośród różnych możliwych odmian centroprawicy. Centroprawica Bartolome: Centroprawica Gniazdowski: Dla osiągnięcia prawicowości potrzeba i wystarcza, aby suma wartości kryteriów wyniosła +3. Prawicowiec
wt, 2005-11-01 17:01
#3
Re: Prawica i centroprawica (B. i G.)
Propozycja p. Prawicowca jest ciekawa, ale ma jedną zasadniczą wadę. Mianowicie, rozumiem, że antykomunizm oznacza nie tyle pewną ideologię, ile praktyczny sprzeciw wobec działalności osób umoczonych w poprzedni system, czy tak? Bo jeśli tak, to klasyfikacja p. Prawicowca ma przełożenie tylko na państwa tzw. postkomunistyczne, a co z resztą?
wt, 2005-11-01 17:19
#4
Prawica, lewica > Karolina P.
(1) Nie chodzi o osoby umoczone (w PRL wbrew pogłoskom nie było specjalnie mokro), tylko o komunistów, czyli byłych członków PZPR, ZSL i SD. Ludzie ci powinni być ustawowo odsunięci od funkcji publicznych. Należy też skutecznie przypilnować, żeby się do tych funkcji już nie przysuwali. Tak opisany proces nazywa się "dekomunizacja" i jest funkcją antykomunizmu politycznego. (2) Dekomunizacja ma sens tylko w państwach postkomunistycznych, w szczególności w Polsce. Przyznam zresztą, że reszta świata, z punktu widzenia klasyfikacji prawica-lewica itp., interesuje mnie w bardzo małym stopniu. Proponuję ograniczyć czasoprzestrzeń debaty do terytorium Polski w latach 1944-2005. (3) Mimo braku szczególnego zainteresowania partiami zagranicznymi wiem jednak, że Partia Republikańska w USA jest m.in. antykomunistyczna. Prawicowiec
wt, 2005-11-01 17:43
#5
Czy w takim razie
... po dekomunizacji PiS przestanie być partią centroprawicową, lub PO stanie się prawicową? Bo: konserwatyzm +1 liberalizm = 0? - PiS Jak słusznie zauważył p. Bartolome, antykomunizm jest w pewnym stopniu uwzględniony w konserwatyźmie etyczno-moralnym - czyli założeniu że kanalia nie powinna pełnić funkcji publicznej. W dodatku dodanie antykomunizmu jako kryterium jest tylko elementem zaciemniającym podział, powodującym że potworki narodowo-socjalistyczne pod sztandarem antykomunizmu otrzymują miano partii prawicowej. Reyn
wt, 2005-11-01 18:05
#6
Zagadki Reyna rozwiązane
Zapuszcza się Pan na wody hipotetyczne, ale dobrze. Odpowiedzmy najpierw na pytanie, co to znaczy "po dekomunizacji". Dekomunizacja składa się z dwóch procesów: (1) Usunięcie komunistów z funkcji publicznych, O ile pierwszy proces może teoretycznie być zakończony w dość krótkim czasie, o tyle drugi musi trwać aż do roku 2035, wtedy bowiem najmłodsi polscy komuniści osiągną wiek emerytalny i nie trzeba będzie już sprawdzać, czy osoba kandydująca na funkcję publiczną jest komunistą(stką), czy nie jest. Tak więc perspektywa antykomunizmu "dekomunizacyjnego" rozciąga się na 30 lat i co najmniej tak długo ważny będzie wymóg antykomunizmu w stosunku do prawicowych partii politycznych. Na pytanie, co dalej, odpowiem Panu w roku 2030, OK? Ludzie tacy, jak Bartolome, mają swoje prywatne powody do obrony komunistów. Abstrahując od tego trzeba powiedzieć, że czym innym jest antykomunizm odczuciowo-moralny wynikający wprost z konserwatyzmu, czym innym zaś antykomunizm polityczny. Ten pierwszy komunie żadnej krzywdy nie zrobi. Antykomunizm rzeczywisty zaś, czyli polityczny, polega na stawianiu i realizowaniu postulatu dekomunizacji. To bardzo nie odpowiada komunistom i ich obrońcom. Mówi Pan, że "potworki narodowo-socjalistyczne pod sztandarem antykomunizmu otrzymują miano partii prawicowej". No to proszę mi pokazać: (I) Partię narodowo-socjalistyczną w Polsce, Prawicowiec
wt, 2005-11-01 18:49
#7
No i jakoś nie znalazłem rozwiązania...
tej moje zagadki, poza przydługim wykładem czym dla Pana jest dekomunizacja. Muszę chyba cierpliwie poczekać te 30 lat, tylko czy dożyję? Ludzie tacy, jak Bartolome, mają swoje prywatne powody do obrony komunistów.
Pan próbuje mnie czy jego obrazić? Abstrahując od tego trzeba powiedzieć, że czym innym jest antykomunizm odczuciowo-moralny wynikający wprost z konserwatyzmu, czym innym zaś antykomunizm polityczny. Ten pierwszy komunie żadnej krzywdy nie zrobi.
Myli tu pan sferę idei i czynu, nie mówimy o mozliwości egzekucji idei prawicowych i wprowadzenia ich w życie, ale o tym czy idee te się pokrywają. I pana pomysł antykominzmu jest zawarty w pojęciu konserwatyzmu etyczno-moralnego. Co więcej podkreślenie anty-komunizmu sugeruje większą pobłażliwość dla ludzi nieuczciwych, nikczemnych, tylko dlatego że nie załapali się oni na PZPR. Jest to typowo lewicowe (sic!) dzielenie ludzi na równych i równiejszych. To bardzo nie odpowiada komunistom i ich obrońcom.
To myślenie oczywiście bardzo jest na rękę tym o których mówiłem wcześniej... No to proszę mi pokazać:
Ależ, proszę Pana to Pan od razu nie zrozumiał kogo mam na myśli? To Panu podpowiem niech Pan popatrzy na Sejm, przeprowadzi swoje kalkulacje i pokombinuje. Na tę odpowiedź nie trzeba czekać 30 lat. Reyn
wt, 2005-11-01 19:00
#8
Dziękuję
Dziękuję Panu za rozmowę. Nie życzę sobie więcej impertynencji polegającej na zarzucaniu mi niezrozumienia jakichś mętnych gdybań na temat polskich partii narodowo-socjalistycznych. Pan nie przedstawia faktów, Pan wpycha jakieś urojenia. Odnośnie poglądów Bartolome w sprawie komuny proszę się zwrócić wprost do niego. Na zakończenie: nie tylko Pan, wielu innych też twierdzi, że niezapisanie się do PZPR, ZSL lub SD mogło być przejawem większej nikczemności niż zapisanie się do tych partii. Ja tego poglądu nie podzielam. Prawicowiec
wt, 2005-11-01 20:03
#9
Ależ Proszę.
Jeżeli Pan jeszcze pozwoli, nie miałem bynajmniej na myśli osób które stawały przed dylematem zapisać się czy nie. Od jakiś 16 lat w tym kraju jest system prawdziwie wielopartyjny. Reyn
wt, 2005-11-01 23:39
#10
Propozycja ciekawa. Mam 2
Propozycja ciekawa. Mam 2 zastrzeżenia. Antykomunizm wynika automatycznie z prawicowości. Chyba, że pytanie jest o odgórne zakazanie komunizmu czy dekomunizację. Po drugie liberalizm łatwo przechodzi w lewicowość. Gdy rozumieć go jako "róbta co chceta" to od razu negowany jest konserwatyzm. Choć Panu pewnie chodziło o sam liberalizm gospodarczy. A on jak już pisałem może prowadzić do wynaradawiania, co zbyt prawicowe nie jest.
śr, 2005-11-02 00:03
#11
Propozycja prawicowa > Mariusz G. (zastrzeżenia)
Antykomunizm nie wynika z prawicowości, bo prawicowość nie jest pojęciem pierwotnym. Jest natomiast antykomunizm tej prawicowości elementem. Prawicowość rozpatrywana jako postawa polityczna w Polsce w roku 2005 ma trzy i tylko trzy elementy składowe: (1) Konserwatyzm wartości Przejawem politycznego antykomunizmu jest stawianie i próby realizowania dekomunizacji. Komunizm jest zakazany w Polsce odgórnie przez konstytucję RP (art. 13). Liberalizm gospodarczy nie przechodzi w lewicowość. "Róbta co chceta" to jest liberalizm obyczajowy i on też nie przechodzi w lewicowość, on po prostu jest lewicowy, bo jest antykonserwatywny. Takie znaczenie słowa "liberalizm" jest znaczeniem amerykańskim, nie zaś europejskim, w szczególności nie jest to polskie znaczenie tego wyrazu. Nie widzę, w jaki sposób wolność gospodarcza prowadzi do wynarodowienia. Naród jest jedną z podstawowych wartości prawicowych, podobnie, jak wolność gospodarcza (liberalizm ekonomiczny). Wartości te nie są wzajemnie sprzeczne. Prawicowiec
śr, 2005-11-02 09:41
#12
Pisze Pan w zasadzie
Pisze Pan w zasadzie słusznie, tylko nie potrafi Pan ( moim zdaniem), wyciągnąć prawidlowych wniosków. Jak Pan zamierza oddzielić, liberalizm gospodarczy, od liberalizmu obyczajowego? Jurek
śr, 2005-11-02 12:19
#13
Jurek K. - tani prowokator-manipulator
próbuje oddzielić konserwatyzm w wartościach i liberalizm w gospodarce, podczas gdy one mają sens tylko razem. Prohibicję już przerabialiśmy w odniesienu do alkoholu, wiemy, JAK to się skończyło, i CZYM zaowocowało. Widać, są tacy, których to niczego nie nauczyło. A sutenerstwo jest i ma pozostać karalne, podobnie jak kuplerstwo i stręczycielstwo. Bartolomé
śr, 2005-11-02 12:26
#14
Drogi Bartolome!
Drogi Bartolome! Konserwatyzm i liberalizm, to dwie odrębne ideologie, ktore bardzo trudno ze sobą pogodzić. ....A sutenerstwo jest i ma pozostać karalne, podobnie jak kuplerstwo i stręczycielstwo... To prawda, że na razie karalne, tak samo zresztą jak handel narkotykami, ale to nie przeszkadza liberałom, domagać się legalizacji, tych dziedzin " gospodarki". Jurek
śr, 2005-11-02 12:26
#15
Liberalizm, panie Jurku,
Liberalizm, panie Jurku, też ma swoje granice. Generalnie wyznacza je zasada: "Żyj jak chcesz, byle nie krzywdzić innych".
śr, 2005-11-02 12:51
#16
.....Liberalizm, panie
.....Liberalizm, panie Jurku, też ma swoje granice... Obserwując dzisiejszą rzeczywistość, trudno te granice dostrzec. Jurek
śr, 2005-11-02 16:50
#17
Re: .....Liberalizm, panie
.....Liberalizm, panie Jurku, też ma swoje granice... Obserwując dzisiejszą rzeczywistość, trudno te granice dostrzec. Zarabia się praktycznie na wszystkim: eutanazji, aborcji, prostytucji, pornografii, podglądactwie, szokujących reklamach, itd, itp. Jakoś nie ma nikogo, kto by postawił te granice, a jeżeli już postawi, to nie ma komu ich przypilnować. Ładnie brzmiące zasady wypowiada się łatwo, jednak trudniej je zrealizować. Najgorzej jest określić, kto ma decydować o tym, czy ktoś został [pokrzywdzony. Czy sam pokrzywdzony, czy ktoś postronny? I co to jest krzywda? Ma Pan rację, ale tak jest z każdą doktryną. Żadna nie może być zrealizowana w czystej formie i w dodatku tak, aby zostały zrealizowane jej idealistyczne założenia. Tak jest zarówno z liberalizmem, socjalizmem, anarchizmem, komunizmem i konserwatyzmem np. monarchistycznym. A jak określić inaczej liberalizm gospodarczy? Może zwyczajnie - kapitalizm. Nie we wszystkich środowiskach liberalizm gospodarczy (wolny rynek) jest utożsamiany z kapitalizmem. Np. skrajni liberałowie, czyli libertarianie propagują wolny rynek, ale nie kapitalizm, który oznacza dla nich niesprawiedliwe bogacenie się bogatych kosztem biednych.
nie, 2008-01-27 23:55
#18
Dziwny wyznacznik.
Pana kryteria są niejasne i wręcz dziwne.
pon, 2008-01-28 00:20
#19
Dziwne kryteria prawicowości
Jak to miło spotkać kogoś, kto wraca do dyskusji sprzed ponad dwóch lat. Według kryteriów, które ja proponuję, ze swoim +2 byłby pan centroprawicowcem, czyli istotnie na lewo od skrajnej prawicy (np. Prawicy RP). Przykładów realnych partii prawicowych nie potrafię podać. Nie rozumiem, dlaczego proponowane przeze mnie kryteria prawicowości uważa Pan za dziwne. Pozwoli Pan, że skomenuję pańskie kryteria. (1) Elitaryzm. Według mnie to element paleokonserwatyzmu, a my tu mówimy o prawicowości współczesnej i współczesnym konserwatyzmie. Jeśli dobrze rozumiem, elitaryzm przewidywałby przyznanie praw politycznych pewnym ludziom z pominięciem innych. Jakie byłoby kryterium przyznawania praw politycznych? Prawicowość współczesna postuluje równość ludzi wobec prawa. (2) Antyetatyzm. Wydaje się, że wynika on zarówno z liberalizmu gospodarczego, jak konserwatyzmu zasad (np. zasada pomocniczości). (3) Regionalizm. Podejście prawicowe nie przewiduje odgórnego podziału Polski na kantony lub euroregiony, jeśli o to Panu chodzi. Są województwa, są samorządy – wystarczy się nie wtrącać, o tym mówi zasada pomocniczości. (4) Ład transcendentny. Proszę o wyjaśnienia, chociaż przypuszczam że konserwatyzm zasad zawiera to, o czym Pan myśli.
pon, 2008-01-28 21:17
#20
Z przyjemnością odpowiem.
To, że znalazłem się w centro a nie skrajnej prawicy mnie dziwi, bo ja uważam liberalizm za ruch lewicowy.
wt, 2008-01-29 11:26
#21
Prawicowość archaiczna i współczesna
Obawiam się, że nasze podejścia do pojęcia prawicowości, a zatem i argumentacje, w znacznym stopniu się rozmijają. Pańskie podejście jest archaiczno-filozoficzne, moje zaś współczesno-polityczne. Nie sądzę, aby istniała potrzeba dalszego przerzucania się argumentami dla ustalenia, czyje podejście jest lepsze.
wt, 2008-01-29 12:14
#22
Uniwersalny.
Mój system jest może bardziej skomplikowany, ale przynajmniej bardziej uniwersalny. W nim jestem w skrajnej prawicy. Pański system mógłbym zaakceptować po drobnej korekcie.
wt, 2008-01-29 12:26
#23
Z drugiej strony...
...Nie jestem pewien czy ma pan na myśli raczej:
wt, 2005-11-01 12:56
#24
Znowu "antykomunista"
Prawicowość to konserwatyzm w wartościach i liberalizm gospodarczy. Dodawanie do tego czegkolwiek innego jest zwyczajnie powtarzaniem jednego z wyżej wymienionych postulatów. Jeżeli bowiem ktoś doda antykomunizm, to od razu trzeba też wspomnieć o antynazizmie, zwłaszcza po ekscesach z udziałem niektórych przedstawicieli Młodzieży Wszechpolskiej, którzy, jak widać, zapomnieli juz, CZYM był nazizm dla Polaków i JAK odcisnął swe piętno na polskiej ziemi. Jakoś się tego nie dodaje. Ciekawe, dlaczego. Jest to istotne zwłaszcza ze względu na wzrost w siłę ruchów neonazistowskich w Niemczech i innych krajach Europy Zachodniej oraz nagminne, oczywiście błędne, zaliczanie nazizmu do ideologii prawicy. Potem trzeba by wspomnieć o równości wobec prawa, zasadzie rządów prawa (model anglosaski) lub państwie prawnym (model niemiecki), zasadzie pomocniczości. Tylko, PO CO? Skoro to wszysto jest już zawarte w pierwszych dwóch założeniach: Bartolomé
wt, 2005-11-01 16:49
#25
Re: Znowu "antykomunista"
Jest to istotne zwłaszcza ze względu na wzrost w siłę ruchów neonazistowskich w Niemczech i innych krajach Europy Zachodniej oraz nagminne, oczywiście błędne, zaliczanie nazizmu do ideologii prawicy. Dzieje się tak dlatego, że nazizm wykorzystuje konserwatywną retorykę, a ludzie nauczyli się klasyfikować poglądy tylko wzdłuż osi aksjologicznej.
wt, 2005-11-01 21:08
#26
Nazizm (narodowy socjalizm)
Nazizm (narodowy socjalizm) nie jest konserwatywny w sferze wartości, wystarczy zobaczyć, CO robił Hitler i jego ludzie w Niemczech; trudno z resztą, aby jakikolwiek socjalizm był konserwatywny, skoro zakłada odrzucenie istniejącego porządku, Bartolomé
wt, 2005-11-01 21:11
#27
Myli się Pan. Chodzi o
Myli się Pan. Chodzi o zawłaszczanie i przejaskrawianie takich wartości jak patriotyzm, religia (GOT MIT UNS!!!:)), tradycja, czy hierarchia, a są to właśnie wartości konserwatywne.
śr, 2005-11-02 00:05
#28
Nazizm chciał zniszczyć
Nazizm chciał zniszczyć religię (na pewno religię chrześcijańską). Bartolomé
śr, 2005-11-02 12:31
#29
Chyba się nie rozumiemy. Ja
Chyba się nie rozumiemy. Ja poruszam się na płaszczyźnie teorii, a Pan - praktyki. Poza tym komunistyczna miłość do kraju oznaczała nie tyle miłość do ojczyzny, ile do jej ustroju.
wt, 2005-11-01 22:02
#30
prawicowość a demokracja
Zastanawiając się nad tym co to jest prawicowość trzeba też odnieść się do demokracji.
wt, 2005-11-01 22:12
#31
Demokracja jako taka jest
Demokracja jako taka jest raczej lewicowa, ale istnieją jej prawicowe "odmiany" - np. republika.
pon, 2008-01-28 19:50
#32
To "republika" to.....
odmiana demokracji??? -:))))
pon, 2008-01-28 22:33
#33
Demokracja to udzial spoleczenstwa w rzadzeniu panstwem.
Moze byc w republice lub monarchii konstytucyjnej. Anna
wt, 2005-11-01 22:35
#34
Prawicowość a demokracja > Grzegorz O.
Prawicowość/lewicowość tu omawiana odnosi się do partii politycznych. Zastanawiamy się, jak odróżnić partię prawicową od lewicowej, tę z kolei od centroprawicowej itd. Jednakże naszym milczącym założeniem jest to, że w ogóle istnieją partie polityczne. Istnienie i działanie partii politycznych jest warunkiem istnienia demokracji (systemów wielopartyjnych), i odwrotnie, demokracja to system, w którym mogą istnieć partie polityczne. Z tego względu pytanie o stosunek danej partii do demokracji nie jest czwartym kryterium prawicowości partii. Istnieją, rzecz prosta, takie partie, dla których demokracja nie jest oczywistością i które niejawnie dążą do opanowania całości życia politycznego i gospodarczego kraju, jak na przykład partie komunistyczne czy nazistowskie. Jednakże w Polsce partie takie są konstytucyjnie zabronione, a demokracja jest jedną z konstytucyjnych gwarancji. W naszym obecnym systemie wprowadzenie jednopartyjności lub innego wariantu ustroju niedemokratycznego jest możliwe tylko na drodze zamachu stanu. Tendencja do zamachu stanu (lub jej brak) również nie może być poważnym kryterium oceniania partii, bowiem trudno się spodziewać od jakiejkolwiek partii umieszczania takiej deklaracji w oficjalnym programie. Dokonywane tutaj oceny opierać się zaś mogą tylko na pisanych i dostępnych publicznie dokumentach ideowo-programowych. Prawicowiec
śr, 2005-11-02 14:40
#35
Podstawowy błąd
czy liberalizm gospodarczy nie prowadzi do internacjonalizmu?
śr, 2005-11-02 16:44
#36
Re: Podstawowy błąd
czy liberalizm gospodarczy nie prowadzi do internacjonalizmu? Nie, jeśli w sferze poglądów oddziela się płaszczyznę polityczną/ideową od płaszczyzny gospodarczej. Internacjonalistami byli komuniści, a przecież nie popierali liberalizmu gospodarczego. czy etatyzm naprawdę jest domeną centorlewicy a nie zatroskanej narodowo prawicy? To zależy, co uważamy za lepsze - wolny rynek czy socjalizm. Wg mnie powodzenie narodu zależy od powodzenia jednostek. Inni uważają, że szczęście narodu jest następstwem polityki kolektywistycznej.
śr, 2005-11-02 16:51
#37
> KP :cytat z: Ogórek
cytat z: Ogórek kiszony: czy liberalizm gospodarczy nie prowadzi do internacjonalizmu? Nie, jeśli w sferze poglądów oddziela się płaszczyznę polityczną/ideową od płaszczyzny gospodarczej. Internacjonalistami byli komuniści, a przecież nie popierali liberalizmu gospodarczego. Chyba zastosowała Pani twierdzenie odwrotne. Odpowiedziała Pani na pytanie, "czy jedyną drogą do internacjonalizmu jest liberalizm gospodarczy"?
śr, 2005-11-02 16:55
#38
Tak, przyznaję, że
Tak, przyznaję, że logicznie to zrobiłam :) Ale chodziło mi o wykluczenie zależności między gospodarką a sferą wartości (oczywiście wszystko w teorii, bo chyba taki charakter ma ta dyskusja).
śr, 2005-11-02 16:59
#39
Tym niemniej pytanie pozostaje
otwarte.
śr, 2005-11-02 17:03
#40
No tak, ale:(>KP)
cytat: "czy etatyzm naprawdę jest domeną centorlewicy a nie zatroskanej narodowo prawicy?" To zależy, co uważamy za lepsze - wolny rynek czy socjalizm. Wg mnie powodzenie narodu zależy od powodzenia jednostek. Inni uważają, że szczęście narodu jest następstwem polityki kolektywistycznej. ...Ale zgadaliśmy się o "korporacjoniźmie"? Nie ma Pani tematycznych skojarzeń? Temat na PN, jakby "wstydliwy". Czy źle "czuję"?
śr, 2005-11-02 17:15
#41
Na ten przykład: Energa.
Sowite odprawy, sowite odszkodowania za utratę pracy przed upływem 15-tu lat.
śr, 2005-11-02 17:53
#42
Gdzie dokładnie...
... w Polskim systemie energetycznym funkcjonuje wolny rynek? Podstawą wolnego rynku jest prawo wyboru, w przypadku dostawców prądu takiej swobody nie ma. Ma być, podobno... cynicznie powiem - jak dożyję to uwierzę. Gdyby był wolny rynek i Energa nie była spółką państwową (chyba że coś przeoczyłem) to etatyzm o ktorym Pan wspomina byłby mi zupełnie obojętny. Ponieważ tak nie jest - poczynania te są wysoce skandaliczne. Reyn
śr, 2005-11-02 18:17
#43
Nie będę przytaczał liczb dziś
Ale niebawem poinformuję ile procent który kraj w polskim systemie posiada.
śr, 2005-11-02 18:52
#44
Ale przecież
spójrzmy na to z innej strony:
śr, 2005-11-02 18:52
#45
Etatyzm > Ogórek
Etatyzm nie jest cechą prawicy. Jest on cechą centroprawicy. Co to jest internacjonalizm i w jaki sposób wolność gospodarcza może do niego prowadzić? Prawicowiec
śr, 2005-11-02 18:57
#46
Jak może... Kiszonek>Prawicowiec
Nie, jeżeli traktujemy wolny rynek jako sferę konkurencji korporacji z różnych państw.
śr, 2005-11-02 19:09
#47
Internacjonalizm > Kiszonek
Ale co to jest ten internacjonalizm? Po ustaleniu tego możemy przejść do sklepików. Prawicowiec
śr, 2005-11-02 19:39
#48
Re: Kiszonek
Internacjonalizm to odmiana kosmopolityzmu.
śr, 2005-11-02 19:49
#49
Kosmopolityzm w sklepiku > Kiszonek
OK, niech będzie, że internacjonalizm to kosmopolityzm. Kłopot z wprowadzaniem supermarketów zagranicznych w Polsce polega na tym, że są one wprowadzane w sposób niezgodny z zasadami wolnego rynku. Niezgodność ta jest taka, że supermarkety dostają znaczne zwolnienia podatkowe przez dłuższy okres czasu. Mimo to sklepiki (np. na Ursynowie) dość dobrze sobie radzą pod warunkiem, że są nie bliżej niż 700 m od supermarketu. Sklepiki te radziłyby sobie oczywiście znacznie lepiej, gdyby były warunki wolnorynkowe, czyli prawicowe gospodarczo. Czy supermarkety prowadzą do kosmopolityzmu, to znaczy, czy my, Polacy, staniemy sie z powodu istnienia tych suparmarketów kosmopolitami? Szczerze mówiąc, wątpię. Nie widzę mechanizmu, który za pomocą supermarketu mógłby przeistoczyć mnie z polskiego patrioty w kosmopolitę, czyli obywatela świata. Prawicowiec
śr, 2005-11-02 20:20
#50
Kosmopolityzm w słoiku (sklepiku) > Prawicowiec
Hipermarkety to przykład
śr, 2005-11-02 22:37
#51
Równe warunki > Kiszonek
Ten rynek, co jest u nas w Polsce, nie jest zbyt wolny. Wydaje sę, że czasem podmioty zagraniczne są uprzywilejowane (te hipermarkety na przykład), a nikt nie powinien dostawać od rządu przywilejów. Jestem za równymi warunkami dla wszystkich "podmiotów gospodarczych" i za większą wolnością gospodarczą. Powiem krótko, liberalizm gospodarczy: tak. Prawicowiec
śr, 2005-11-02 22:47
#52
Kiszonek>Prawicowiec
napisałeś o równych warunkach
śr, 2005-11-02 22:58
#53
Równe warunki > Kiszonek
Proponuję jednak najpierw znieść przywileje dla przedsiębiorców zagranicznych. Może wystarczy? Pan wydaje się być zwolennikiem interwencjonizmu. Pogląd prawicowy tego nie przewiduje, niestety. Prawicowiec
śr, 2005-11-02 23:03
#54
Re: Równe warunki > Kiszonek
Proponuję jednak najpierw znieść przywileje dla przedsiębiorców zagranicznych. Może wystarczy? Pan wydaje się być zwolennikiem interwencjonizmu. Pogląd prawicowy tego nie przewiduje, niestety.
Prawicowiec Ja bym nie znosiła przywilejów dla przedsiębiorców zagranicznych (bo jak Pan to zrobi, to się wyniosą już zupełnie), a wprowadziła takie same przywileje dla polskich przedsiębiorców. Nie utrudniać, nie robić niesprawiedliwych podziałów, tylko ułatwiać, dając równe szanse.
śr, 2005-11-02 23:11
#55
Równe warunki > Karolina P.
Pani pisze tak: Wierzę na słowo, że Pani by tak zrobiła, ale przecież Pani się nie deklaruje jako osoba o poglądach prawicowych. Ja, jakem prawicowiec, niczego takiego bym nie zrobił. Zasadą podejścia prawicowego w gospodarce jest wolny rynek. Prawicowiec uważa, że ważniejsze są zasady niż planowanie gospodarcze, które sprowadza się głównie do łamania zasad. Pogląd ten opiera się na spostrzeżeniu, że nikt nie potrafi przewidzieć dalekosiężnych skutków łamania zasad, a z praktyki wiadomo, że skutki te są nierzadko przeciwne do zamiarów łamiącego. Prawicowiec
śr, 2005-11-02 23:21
#56
Być może źle się
Być może źle się wyraziłam. Zgadzam się z tym, co Pan napisał. Mi chodziło o to, że jeżeli państwo już musi ingerować w gospodarkę, to z dwojga złego lepiej, żeby stwarzało równe szanse wszystkim podmiotom, niż faworyzowało jednych kosztem drugich. Ale być może rzeczywiście mętnie to ujęłam. Uważam się za osobę o poglądach konserwatywno-liberalnych, choć może nie ortodoksyjnych. Czy Pan to zaliczy do prawicy - pozostawiam Panu :)
śr, 2005-11-02 23:35
#57
Prawicowść > Karolina P.
Jeśli można dla wyjaśnienia, to aby być prawicowcem, trzeba zaakceptować pełny pogląd prawicowy, w skład którego wchodzi konserwatyzm, liberalizm gosp. i antykomunizm. Skąd ja mogę wiedzieć, czy poza l. g. jest Pani skłonna uznać za słuszne przyjęcie pozostałych dwóch składowych, to jest k. i a.? Prawicowiec
śr, 2005-11-02 23:49
#58
A jak zdefiniować
A jak zdefiniować konserwatyzm. Trzeba być religijnym 3 nie?
czw, 2005-11-03 13:07
#59
Re: Prawicowść > Karolina P.
Jeśli można dla wyjaśnienia, to aby być prawicowcem, trzeba zaakceptować pełny pogląd prawicowy, w skład którego wchodzi konserwatyzm, liberalizm gosp. i antykomunizm. Skąd ja mogę wiedzieć, czy poza l. g. jest Pani skłonna uznać za słuszne przyjęcie pozostałych dwóch składowych, to jest k. i a.?
Prawicowiec Ja uznaję podział zgodny z wytycznymi przyjętymi ogólnie w politologii, czyli wg osi gospodarczej i aksjologicznej. Ale antykomunistką jestem również, więc spełniam również Pańskie wymogi prawicowości.
czw, 2005-11-03 21:21
#60
Klub "Prawicowość" > Karolina P.
Szanowna Pani: Witam w wirtualnym klubie ideowo-politycznym "Prawicowość" zrzeszającym osoby, które są jadnocześnie (uwaga, uwaga!) konserwatystami(stkami), liberałami(łkami) i antykomunistami(stkami). Dzisiaj, z chwilą akcesji p. Karoliny Przesmyckiej, liczebność klubu "Prawicowość" zwiększyła się jeden, czyli uległa podwojeniu. Prawicowiec
czw, 2005-11-03 15:22
#61
Pytanie zgoła podstawowe
kto ustala:
pi, 2005-11-04 18:08
#62
Prawica lewica > Kiszonek
Ludzie ustalają, co to prawica, a co lewica wtedy, kiedy znajdą się w lokalu wyborczym i podejmują decyzję o oddaniu głosu. Ci bardziej prawicowi muszą się zastanowić, która partia ich zdaniem zasługuje na miano prawicy. Ludzie ci, czyli wyborcy, mogą być pod wpływem opinii polityków i propagandzistów, czerpią też z własnych doświadczeń i dokonują porównań. Podczas wyborów i w sensie potocznym za prawicę uznawano LPR, PiS i PO. Lewica to SLD, SdPL, Samoobrona, PSL. Dyskusja, którą tu na PN prowadzimy ma charakter poniekąd ?akademicki? i sprowadza się do wymiany subiektywnych poglądów na prawicowość i lewicowość (tak na marginesie: mój komputer słowo ?prawicowość? podkreśla na czerwono jako błąd, natomiast słowo ?lewicowość? uznaje za prawidłowe). Można próbować wprowadzić definicje i kryteria rozróżniania, ale nie sądzę, aby wynikiem tej dyskusji stał się jakiś spójny system terminologiczny, na który zgodziłyby się więcej niż 3 osoby. Prawicowiec
śr, 2005-11-02 15:18
#63
moim zdaniem
można definiowac pojęcie prawicy w sposób eliminujący wiekszość propozycji ma charakter eliminujący
śr, 2005-11-02 15:34
#64
Zupełnie sie nie zgadzam. Chociaż?
Moim zdaniem można definiowac pojęcie prawicy w sposób konstruktywny,
śr, 2005-11-02 18:54
#65
Afiliacja i eliminacja > Julek
Czy jeżeli żądam konserwatyzmu, liberalizmu i antykomunizmu, to afiliuję, czy eliminuję? Prawicowiec
śr, 2005-11-02 19:03
#66
O! Przepraszam!
To nie do mnie.
śr, 2005-11-02 18:18
#67
Prawicowy liberalizm > Jurek K.
Absurdalne jest stwierdzenie, że ja nie potrafię wyciągać wniosków z tego, co sam napisałem. Źle się rozmawia z ludźmi, którzy wypisują takie rzeczy, mimo to spróbuję trochę rozjaśnić postawione przez Pana typowe kwestie dotyczące gospodarczego i obyczajowego liberalizmu. Liberalizm gospodarczy to jest programowa zgoda na prywatne inwestycje, produkcję, handel, wymianę itp. To również postulowanie jak najniższych podatków, ograniczenia administracji gospodarczej itp. Liberalizm ten jest niezbywalnym elementem programu prawicowego, a jego inną, równoważną nazwą, jest wolność gospodarcza. Sformułowanie ?wolność gospodarcza? nie zaciemnia obrazu, bowiem oba terminy składowe mają w języku polskim dobrze określone znaczenia. Liberalizm obyczajowy to m. in. programowe popieranie rozbijania rodziny, aborcji, eutanazji, programowa zgoda na rozluźnianie obyczajów, na publiczne zachowania sprzeczne z wartościami konserwatywnymi itp. Akcje typu ?Woodstock? urządzane przez p. Owsiaka są tu dobrą ilustracją, bo ludzie biorący udział w tych imprezach bardzo często postępują po chuligańsku (np. niszczenie pociągów) i zachowują się nieobyczajnie (nie podaję przykładów). Zachowania tego rodzaju nikomu się chyba nie mylą z korzystaniem z wolności gospodarczej. Liberalizm obyczajowy nie należy do poglądu prawicowego, wiele jego elementów wchodzi natomiast w skład programów partii centrolewicowych i lewicowych. W sprawie narkotyków zdania są podzielone. Większość konserwatystów uważa, że ich wytwarzanie i rozprowadzanie powinno być zabronione, jak to jest obecnie w Polsce. Osobiście patrzę na to perspektywy doświadczeń amerykańskiej prohibicji przed II wojną, kiedy to zakaz produkcji i sprzedaży alkoholu spowodował rozkwit zorganizowanej przestępczości. Obecnie ta zorganizowana przestępczość tuczy się na narkotykach. Sądzę, że ludzie dorośli powinni móc korzystać z wszelkich używek, w tym z narkotyków. Pogląd taki jednakże jest na tyle odosobniony, że ze względów praktycznych nie stawiałbym go jako postulatu programowego partii prawicowej. Kwestia sutenerów: czerpanie zysków z cudzego nierządu, czyli wykonywanie zajęcia sutenera, jest w Polsce karalne i powinno tak zostać. Partia prawicowa nie może się opowiadać za zalegalizowaniem sutenerstwa. Mógłby ktoś powiedzieć, że jest to odejście od wolności gospodarczej. Cóż, konserwatyzm narzuca pewne ograniczenia, na przykład handel ludźmi i usługi aborcyjne też pozostają w sprzeczności z poglądem konserwatywnym. Jestem przekonany, że zakaz uprawiania sutenerstwa, zakaz handlu ludźmi, zakaz aborcji itp. nie stanowią pogwałcenia zasad liberalizmu gospodarczego. Prawicowiec
śr, 2005-11-02 18:33
#68
Pozwolę się wtrącic
Sutenerstwo i handel, czy prochami, czy innymi artykułami, nawet legalnie dopuszczonymi do obrotu, nie są liberalizmem.
śr, 2005-11-02 19:46
#69
Hola , hola Panie Tadeuszu.
Hola , hola Panie Tadeuszu. Liberałowie twierdzą, że w Polsce nie ma liberalizmu, więc śmiało może Pan napisać, to co napisał. To ja nie bardzo rozumiem, co mi chce Pan zakomunikować, pisząc, że sutenerstwo i handel, czy prochami, czy innymi artykułami, nawet legalnie dopuszczonymi do obrotu, nie są liberalizmem. Jurek
śr, 2005-11-02 20:10
#70
Wyyraził się Pan nadzwyczaj poetycko
(nieprecyzyjnie).
śr, 2005-11-02 20:45
#71
Troszeczkę.
Usiłuje Pan
Troszeczkę. Jurek
śr, 2005-11-02 22:45
#72
Dwa liberalizmy > Jurek K.
Istnienie dwóch pojęć: (1) liberalizm gospodarczy, (2) liberalizm obyczajowy, jest faktem i pomaga nie popadać w dwuznaczność w dyskusjach na temat wolności człowieka. Konserwatyzm, będący elementem poglądu prawicowego, za jedną z podstawych wartości uznaje życie ludzkie. Z prawicowego punktu widzenia aborcja i eutanazja nie są operacjami plastycznymi, tylko zabójstwami. Prawicowiec
śr, 2005-11-02 18:49
#73
Liberalizm nie polega na
Liberalizm nie polega na propagowaniu ideologii prawicowych czy lewicowych, tylko na umożliwieniu ludziom wolnego wyboru. Dla przykładu podam libertariańską organizację "Libertarians For Life", która zresza liberałów przeciwnych aborcji. Akcje typu ?Woodstock? urządzane przez p. Owsiaka są tu dobrą ilustracją, bo ludzie biorący udział w tych imprezach bardzo często postępują po chuligańsku (np. niszczenie pociągów) i zachowują się nieobyczajnie (nie podaję przykładów). Tutaj się nie zgodzę, ponieważ: 1) Znam osobiście osoby jeżdżące na Woodstock, które pociągów nie demolują i nie zachowują się nieobyczajnie. O jednostkach zachowujących się agresywnie słyszymy, ponieważ są one znacznie bardziej atrakcyjne dla mediów, niż normalni uczestnicy imprezy. Nie znaczy to jednak, że stanowią istotny procent wszystkich woodstockowiczów. 2) Z racji olbrzymiego zainteresowania imprezą, Jerzy Owsiak nie ma fizycznej możliwości kontrolowania wszystkich jej uczestników 3) Analogicznie, możnaby było powiedzieć, że dobrą ilustracją są tu również imprezy sportowe (np. mecze piłkarskie), bo ludzie biorący udział w tych imprezach bardzo często postępują po chuligańsku (np. niszczenie pociągów). Pozdrawiam ------------- "Nie można walczyć z biedą, niszcząc bogatych." Margaret Thatcher
śr, 2005-11-02 19:06
#74
Liberalizm obyczajowy > Karolina P.
W roku 2003 ludzie jadący na Przystanek Woodstock, który wówczas mieścił się w Żarach, kompletnie zdemolowali trzy pociagi. To jest zachowanie niekonserwatywne, za to całkowicie zgodne z filozofią liberalizmu obyczajowego. Awantury i jatki na meczach również są przykładami tego rodzaju liberalizmu. Nie wiem dokładnie, do czego jest fizycznie zdolny p. Owsiak. Fakt historyczny jest taki, że to on wymyślił i spopularyzował hasło "Róbta, co chceta", które zachęca do postępowania niezgodnego z zasadami kulturalnego współżycia społecznego. Prawicowiec
śr, 2005-11-02 19:16
#75
Re: Liberalizm obyczajowy > Karolina P.
W roku 2003 ludzie jadący na Przystanek Woodstock, który wówczas mieścił się w Żarach, kompletnie zdemolowali trzy pociagi. To jest zachowanie niekonserwatywne, za to całkowicie zgodne z filozofią liberalizmu obyczajowego. To jest zachowanie zgodne z "filozofią" libertynizmu, a nie liberalizmu. Liberalizm jest ograniczony "nosem" drugiego człowieka. Libertarianizm również. Nie wiem dokładnie, do czego jest fizycznie zdolny p. Owsiak. Fakt historyczny jest taki, że to on wymyślił i spopularyzował hasło "Róbta, co chceta", które zachęca do postępowania niezgodnego z zasadami kulturalnego współżycia społecznego. Nie będę go tłumaczyć i dokonywać interpretacji tego hasła, ale wydaje mi się, że nie chodziło mu o propagowanie zasad niezgodnych ze współżyciem społecznym. ------------- "Nie można walczyć z biedą, niszcząc bogatych." Margaret Thatcher
śr, 2005-11-02 19:37
#76
Libertynizm > Karolina P.
Libertynizm jest wolnomyślicielstwem. Jest to postawa skierowana przeciwko autorytetom religii. Libertynizm idzie w parze z liberalizmem obyczajowym i moralnym. Hasło "Róbta, co chceta" jest czytelne. Zachęca ono do robienia tego, co się chce, bez zwracania uwagi na to, co wypada. Nos albo pięść innego człowieka jest ograniczeniem libertariańskim, którego sens jest metaforyczny. Sama zasada odnosi się do kwestii gospodarczych, zwłaszcza własnościowych. Prawicowiec
śr, 2005-11-02 19:49
#77
....Jestem przekonany, że
....Jestem przekonany, że zakaz uprawiania sutenerstwa, zakaz handlu ludźmi, zakaz aborcji itp. nie stanowią pogwałcenia zasad liberalizmu gospodarczego... Liberałowie, twierdzą, że stanowi. Jurek
śr, 2005-11-02 19:52
#78
Liberalizm sutenera > Julek
Ja jestem przekonany, że nie stanowi. Pan też jest tylko przekonany, że stanowi, czy może ma Pan na poparcie swej wypowiedzi jakiś sprawdzalny cytat z jakiegoś klasyka liberalizmu gospodarczego? Prawicowiec
śr, 2005-11-02 19:57
#79
>Prawicowiec
o co Panu chodzi z tymi sutenerami, słowo daję niespecjalnie interesuje mnie ta profesja, ale widzę, że Pana bardzo... podyskutuj na ten temat z innymi - na przykład proponuję nauczyć się odróżniac literę L od R - co prawda tego uczą w podstawówce, ale może jakieś kursy wieczorowe, bo korespondencyjne przy kłopotach z czytaniem i pisaniem nie za bardzo pomogą
śr, 2005-11-02 23:02
#80
Pozdykutuj > Julek
To Pan zagadnął mnie o tych sutenerów. Co to znaczy "pozdykutuj"? Prawicowiec
czw, 2005-11-03 04:37
#81
prawicowiec kłamczuszek
To Pan zagadnął mnie o tych sutenerów. Co to znaczy "pozdykutuj"?
Prawicowiec proszę o link do mojej wypowiedzi gdzie zagadanąłem prawicowca-kłamczuszka o sutenerów
czw, 2005-11-03 17:45
#82
Pomyłka > Julek
Pomyliłem się, to nie Pan zagadywał o sutenerów, tylko Jurek K. W tej sytuacji podawanie linku jest bezprzedmiotowe. Prawicowiec
pi, 2005-11-04 06:59
#83
i właśnie o to mi
i właśnie o to mi chodziło nie mam pretensji do pana o pomyłkę ale coraz więcej pomyłkowego przypisywania dyskutantom słów, przez nich nie wypowiedzianych
pi, 2005-11-04 18:04
#84
Pomyłka > Julek
Nie przepadam za sporami na tematy postronne. Muszę jednak zapytać: czy Pan twierdzi, że ja, poza tą jedną pomyłką, przypisałem komukolwiek to, czego nie wypowiedział lub nie napisał? Prawicowiec
pi, 2005-11-04 22:46
#85
Pan nie
ale postanowiłem, że nie odpuszczę już ani jednego przypisywania mi słów, których nie napisałem
śr, 2005-11-02 19:43
#86
uderz
w stół a nożyce się odezwą
czw, 2005-11-03 00:01
#87
Knserwatyzm w skrócie > Sławek
Konserwatysta nie musi być wierzący w sensie religijnym. Wystarczy, jeśli będzie przekonany do podstawowych wartości konserwatywnych, które są zakorzenione w religii i tradycji chrześcijańskiej. Wymieńmy kilka takich wartości. Najważniejsze przykłady to ludzkie życie (konserwatysta nie zgodzi się na aborcję ani eutanazję), wolna wola związana z odpowiedzialnością jako przeciwieństwo determinizmu i związanej z tym bezkarności, małżeństwo będące związkiem kobiety i mężczyzny jako przeciwieństwo par homoseksualnych, posłuszeństwo wobec ojca i matki jako przeciwieństwo partnerstwa dzieci i rodziców, nienaruszalność własności prywatnej jako przeciwieństwo zgody na nacjonalizację. Oczywiście jest łatwiej o porozumienie między dwoma konserwatystami, jeśli obaj są ludźmi religijnymi. Wtedy większość konserwatwnych wartości jest rozumiana jako oczywistość i nie trzeba ich uzgadniać. Prawicowiec
czw, 2005-11-03 00:21
#88
Konserwatyzm>Prawicowiec
Czyli własciwie wystarczy być konserwatystą, żeby być prawicowcem, bo juz to pojęcie, jak wynika z pana wykładni, zawiera w sobie też negatywny stosunek do komunizmu (antykomunizm) i uznanie prywatnej własności jako podstawy liberalnej gospodarki(liberalizm gospodarczy).
czw, 2005-11-03 00:35
#89
Konserwatyzm > Sławek
Żeby być prawicowcem nie wystarczy być konserwatystą, ponieważ mówimy tu o prawicowości w sensie politycznym. O ile dla każdego jest rzeczą oczywistą, że np. odrzucenie aborcji jest na pewno postulatem konserwatywnym, o tyle wyszczególnienie wolności gospodarczej i antykomunizmu, które, jak Pan słusznie stwierdza, wynikają z konserwatyzmu, jest konieczne dla stworzenia jednoznacznego politycznie obrazu prawicowej partii lub człowieka. Chodzi o to, żeby nie trzeba było wszystkiego się domyślać i nie brnąć stale w kilometrowe dyskusje. Poza tym, są ludzie podający się za konserwatystów, którzy nie wyciągają z wartości kons. wniosków tak daleko idących, jak te Pańskie wnioski. Niezależnie od tego, postulaty wolnego rynku i dekomunizacji są postulatami politycznymi, które mogą być stawiane również przez partie centroprawicowe pozbawione konserwatyzmu i mogą stanowić jedyne punkty porozumienia z prawicą polityczną. Prawicowiec
czw, 2005-11-03 00:49
#90
Konserwatyzm> Prawicowiec
Czyli można założyć, żeby nie dublować pojęć, że współczesną prawicę cechuje: tradycjonalizm w stosunku do wartości moralnych, antykomunizm i antynazizm w stosunku do ideologii i liberalizm w stosunku do gospodarki
|
Dla oceny prawicowości/lewicowości partii politycznej należy zbadać, jaki jest stosunek tej partii do trzech poniższych pojęć, które mogą pełnić rolę kryteriów:
(1) Konserwatyzm wartości
(2) Liberalizm gospodarczy
(3) Antykomunizm polityczny
Prawicowość: te trzy kryteria są koniecznymi i w sumie wystarczającymi warunkami prawicowości, toteż partia, która by je spełniała w swojej ideologii, programie, propagandzie i działaniu, byłaby partią prawicową.
Centroprawicowość: odrzucenie jednego lub dwóch z tych kryteriów sprawia, że partia staje się centroprawicowa.
Centrowość: odrzucenie wszystkich trzech daje partię centrową.
Centrolewicowość: różne kombinacje odrzucania i negowania kryteriów prawicowości są charakterystyczne dla partii centrolewicowych.
Lewicowość: partia lewicowa neguje wszystkie trzy kryteria prawicowści.
Prawicowiec