Znienawidzona biała rasa

"Za piędziesiat lat nie będzie juz nawet żadnych białych ludzi" - powiedział mój patologiczny bliskowschodni sąsiad. Wiedział, że jestem amerykańskim Indianinem i spodziewał się, że zacznę śpiewać na jego nutę.

Nie. Uznalem jego postawe jak i postawe jego gniewnej czarnej zony za odrazajace. Nie znosze przypisywania mi lub narzucania mi jakichkolwiek pogladow - szczegolnie pogladow w sprawach rasowych. Nikt nie bedzie mowil mnie - Indianinowi - co mam i jak mam myslec. Mam swobode lubic, lub nie lubic kogokolwiek zechce i z jakichkolwiek powodow mi sie to spodoba.

Moi sasiedzi byli oczywiscie rasistami i probowali uczynic mnie ofiara ich wlasnego rasizmu. Poniewaz nie jestem bialym, zakladali ze bede naturalnym partnerem w ich pretensjach i wrogosci do bialej rasy. Oceniono mnie na podstawie koloru mej skory.

Mialo to miejsce wiele lat temu, lecz nigdy nie zapomne tego. Dzis widze prawde w slowach mego bliskowschodniego sasiada. Biale kobiety pchaja sie do lozek murzynom lub innym ciemnoskorym mezczyznom swiata, rodzac pozniej dziwnie wygladajace dzieci. Ogolnie mowiac, trudno wyobrazic sobie by bioracy w tym udzial mezczyzni mogli troszczyc sie mniej o te dzieci. Sprowadzaja wszytko do seksualnej agresji wobec bialej rasy. Odczuwaja radosc chwili podboju i stwarzania okropnych, permanentnych nastepstw. Malzenstwo i rodzina sa tym mizantropom kompletnie obce - tak samo jak lusus naturae ktore tworza.

To przyczernianie rasy jest okrutnym uraganiem czlowieczenstwu. Jest patetycznym swiadectwem nieodpowiedzialnosci kobiet i zajadlego egoizmu mezczyzn. Nierozwazna, beztroska kobieta jest w rzeczywistosci taka w nastepstwie braku wykazujacego troske ojca.

Nie traktuje tego rodzaju niszczenia rasy jako zaledwie seksualne zachcianki kobiet czy bezrozumne ego mezczyzn. To nie jest zaden super plan spolecznych architektow lub wyrazny zamiar wyznawcow integracji spolecznej. Choc dezintegracja rasowa moze byc tego nastepstwem, to jednak w trakcie tego procesu maja miejsce inne, nie dajace sie uniknac skutki.

Spojrzmy na uniwersalna zasade estetyki. Wszyscy pragniemy piekna. Najwyzsza forma piekna to biala rasa. Jej roznorodnosc kolorow - czerwona rudosc wlosow, zlocistosc blond wlosow, zielen i blekit oczu ... Wszystkie pozostale rasy swiata maja jeden wspolny koloryt - te same czarne wlosy, ciemno-brunatne oczy i skore. Dosyc mdle porownanie, prawda?

A true redhead,
only in the hated white race.

Ciemnoskorzy na calym swiecie zawsze byli i sa prawdziwie zafascynowani biala rasa, jest jednak oczywitym, ze istnieje tez pewna zawisc, ktora nieuniknienie pojawia sie. Wydaje sie, ze Hitler mial racje piszac o "znienawidzonej bialej rasie." (Mein Kampf, p.325.) Seksualny kontakt ciemnego z bialym, czyni biale ciemnym, a wiekszosc ludzi - szczegolnie bialych ludzi - zapomina o fakcie, ze biala rasa jest mniejszoscia w swiecie. Ciemne rasy maja i zawsze mialy liczebna przewage nad bialymi. Do tego pigmentacja calej bialej rasy jest genetycznie recesywna. Biel jest pierwsza rzecza, ktora zanika.

Tak wiec, integracja oznacza stopniowa eliminacje bialej rasy. Tak to po prostu wyglada w swiecie genetyki. To ze biala rasa stala sie najpotezniejsza, dominujaca i panujaca rasa przypisane moze byc bardziej niz czemukolwiek innemu jej kulturowym wartosciom. To wlasnie biala rasa przyjela judeo-chcrzescijanska religie. Struktura spoleczna i psychologiczne hierarchie oparte na tej tradycji stworzyly ludzi bardziej wnikliwych i bystrych pod kazdym wzgledem.

A true blonde,
only in the hated white race.

'Mentalne' (jakie by one nie byly) problemy bialej rasy nabyte w rezultacie bycia bardziej potezna niz inne, sa skutkiem niedawnej ewolucji. Bialy czlowiek zbudowal tron jak zaden inny w historii i jesli nawet jego fundament ma cechy kryminalne, to ten zarzut - gatunkowo slaby - wynika glownie z zawisci. Do tego jaki sens ma oskarzanie bialego czlowieka o niestosowanie sie do swej bialej moralnosci, przez ciemnoskorego czlowieka, ktory sam tych wlasnie wartosci nie wyznaje? Zarzut hipokryzji jest chybiony i nieudolny. Publiczne samobiczowanie sie bialego czlowieka jest jedyna i ostatnia nadzieja ciemnoskorych.

Nie chcialbym doczekac czasow gdy nie bedzie juz bialej rasy. Nie chcialbym widziec na tym swiecie wiecej ludzi takich jak moi sasiedzi - z cala pewnoscia ludzi o ich nastawieniu. Jest jednak rosnaca w swiecie liczba myslacych jak oni osob i nalezy podchodzic do tego z niepokojem. Swiat muzulmanski ma szczegolna tendencje do tworzenia takich nastrojow.

Maskowana w moralnych, religijnych, politycznych a nawet genetycznych kategoriach sprawa jest jednak jasna i oczywista: "znienawidzona biala rasa" jest postrzegana jako taka, za jej potege i piekno.


David Yeagley
The Hated White Race

David Yeagley jest pra-prawnukiem Bad Eagle - wodza Komanczow

4.77778
Ocena czytelników: 4.8 (głosów: 18)
 
To jest: Zbyszek S

Najpierw się zdziwiłem, że

Najpierw się zdziwiłem, że indianin pisze po polsku, ale ok - to zdajsie tłumaczenie. Cały wywód jakoś mało sensowny. Mieszanie się ras miało miejsce od zawsze i nie doprowadziło do zaniku ludzi białych. Osiągnięcia zachodniej cywilizacji nie wynikają z koloru skóry ale z tworzenia uniwersytetów na przełomie średniowiecza i odrodzenia.

To biała rasa była autorem dwóch wojen światowych, paru rewolucji itp.

Oczywiście rasy pozostałe nie były specjalnie dłużne.

Podzielam jednak podziw autora dla urody kobiet białych.
Faktycznie... co blondynki to blondynki :o)

Moje powieści bez treści: Eksperyment, Dramat polityczny

To jest: rosomak

To biała rasa była autorem

To biała rasa była autorem dwóch wojen światowych, paru rewolucji itp.

Tak można myśleć tylko jeśli nie ma się bladego pojęcia o historii innnych części świata. Może mi pan ufać że Mogołowie np. bardzo skutecznie wytępiali całe narody. Podobnie Arabowie w trakcie podbojów np. Egipty itd....

>to nie jest podpis<

To jest: Zbyszek S

Podaję pełny cytat, którego

Podaję pełny cytat, którego część Pan przywołał i się do niej odnosił:
[quote=]To biała rasa była autorem dwóch wojen światowych, paru rewolucji itp.

Oczywiście rasy pozostałe nie były specjalnie dłużne.[/quote]

No więc... o czym ta mowa?

Na dokładkę można przytoczyć niedawną historię plemion Tutsi i Hutu.

Moje powieści bez treści: Eksperyment, Dramat polityczny

To jest: samograf

Tu ma pan dwóch takich

Który z nich jest Tutsi, a który jest Hutu?

Bo ja zupełnie nie umiem odróżnić.

To jest: mikolaj

Ciekawe osobiste spostrzezenia - niesluszne uogolnienia.

Jako kontrprzyklad podam historie moich sasiadow.
Corka (rodzice sa Polakami) wyszla za Afro- Amerykanina (wojskowy) - urodzila mu syna - po kilku latach oposcila meza i dziecko i "poszla" za innym Afro-Amerykaninem. Znudzila mu sie po jakims czasie - i bez srodkow do zycia ( w ciazy) powrocila do rodzicow.

Jej byly maz opiekuje sie ich synem - ale nie chce jej z powrotem - a ona nie chce pracowac a nie ma z czego zyc - wiec zyje na koszt biednych starych rodzicow i jeszcze zaczela sadzic sie z bylym mezem o ... syna .
Po kilku latach rozlaki zapalala do niego niezwykla miloscia.

Sad wydal postanowienie o pozostawieniu syna mezowi (ma prace - wojsko, i zyje normalnie - a jego byla zonabiala - Polka z pochodzenia, zyje w wieku trzydziestu kilku lat na koszt opieki spolecznej i rodzicow i czeka na rozwiazanie.

Czy te fakty swiadcza o tym, ze Afro-amerykanie to ludzie uczciwi a biali sa zli? Nie.
Swiadczy to o tym, ze wsrod Afro-Amerykanow, bialych, zoltych, czerwonych sa ludzie nieprzystosowani, chcacy zyc na czyjs koszt, itd.

Wsrod jednych nacji jest ich moze wiecej , wsrod innych mniej (Polacy wcale dobrze nie wypadaja).

Rewelacyjnie wypadaja natomiast Hindusi: pracowici, najczesciej dobrze wyksztalceni (przynajmniej w USA), bardzo rodzinni, dbajacy o rodzine, pomagajacy sobie wzajemnie - w zasadzie nie popelniajacy przestepstw.

Czy swiadczyc to ma o tym, ze rasa hinduska jest najlepsza ze wszystkich?

Niech sobie kazdy sam odpowie.

To jest: Robert Olbrycht

*

Jak się będzie nazywał Afroamerykanin, jeżeli przeniesie się na stałe do Australii - Afroaustralijczyk?
Co będzie, jeżeli taki osiądzie w Afryce, zostanie Afroafrykańczykiem?

Strasznie niestabilna jest ta rasa.:)

Dziś jeszcze sputam znajomych z Niujorku, czy czują się Europeoamerykaninami.

Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

To jest: dante_alighieri

No jak?

Czarnuchem bedzie. No nie? Badzmy szczerzy, po co te sciemy:-))

To jest: Robert Olbrycht

To oprócz obraźliwego

To oprócz obraźliwego "czarnuch" nic nie ma?
Wychodzi na to, że jakiemuś białemu chyba, który wymyślił określenie Afroamerykanin, Afroamerykanie powinni setkami pomniki stawiać...w końcu, gdyby nie on, byliby tylko czarnuchami, nie potrafiąc nawet nazwać się inaczej.

Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

To jest: Krzysztof M

.

Macie panowie problemy. :-)) Biały to biały. Czarny to czarny. Albo murzyn. I tyle. A co tam na dziś jakieś Michniki wymyśliły, to miejmy w "głębokim" poważaniu. :-)

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: Robert Olbrycht

Murzyn!!!????

Życie panu niemiłe?!
W kryminale che pan zgnić? Ciszej, ściany mają uszy....

Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

To jest: dante_alighieri

Gdyby nie my to by sobie siedzieli w spokoju a Afryce.

Nie byloby z nimi problemow w Ameryce. Wogole byloby chyba troche lepiej. Mieszaja na ogol biali a potem wielkie zdziwienie.

To jest: Robert Olbrycht

No, panie dante...to było

No, panie dante...to było głębokie i ze wszech miar naukowe stwierdzenie!
Siedzą sobie przecież w Afryce, co prawda sami nie potrafiliby koła zrobić, ale cóż..

Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

To jest: dante_alighieri

No ale to bylby juz ich problem.

Kola nie znali tez Majowie. Wyglad Afryki ( polityczny) i wieczny balagan jest wynikiem tego co wyrabialismy tam my (biali). Moze i murzyni nie znali kola ( chyba jednak znali) ale jakos tam sobie przedli i tu czy tam tworzyli orgaznimy panstwowe. Do czasu kiedy biali przybyli zeby ich "ucywilizowac" ( czytaj okrasc). Teraz jestr wielki placz ze mamy murzynow w Europie i Ameryce i co by tu z nimi zrobic.

To jest: Robert Olbrycht

Mleko się jednak już wylało,

Mleko się jednak już wylało, więc jak...zatapiać pontony, czy wpuszczać?

Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

To jest: dante_alighieri

No z bolem serca ale jednak zatapiac.

Sorry.Kazdy wsiada do tej lodzi na wlasne ryzyko. Nie mozemy sobie pozwolic na to zeby ich przyjmowac

To jest: Dariusz.K

Proszę poczytać...

... o konfliktach na tle posiadania władzy jak i religijnym pomiędzy różnymi szczepami, klanami, rodzinami w afrykańskich państwach takich jak Rwanda, Botswana, Somalia, w Darfurze, Sudanie, Kongo, Etiopii i wielu innych miejscach. W Afryce mieszka około 2000 szczepów. W samym Kongo można wyróżnić około 200 narodowości! Biali często są tam nawet nie zauważani, jeśli już to może w misjach lub innych przedsięwzięciach - lekarze bez granic itd. Obecnie trwają wojny w 11 państwach na 53 państwa afrykańskie. Ile z tych wojen sprowokowali biali? Żadnej! Na 53 państwa 19 można uznać za demokratyczne (stosując pewne ustępstwa) w rozumieniu zachodnim. Afryka ma swoje problemy i wynikają one raczej dlatego, że państwa cywilizacji zachodniej kierując się humanizmem (czy dobrze pojmowanym, kwestia sporna) postanowiły dokonać dekolonizacji i oddać afrykę rdzennej ludności, która jak się okazuje zupełnie nie jest przygotowana do bezkonfliktowego współistnienia. Kolejni uzurpatorzy i kacyki urządzają rzeźnię własnej ludności bo liczy się tylko ich własny interes i klanu lub szczepu z jakiego pochodzą. Biali niewiele mają wspólnego ze zbrodniami na kontynencie afrykańskim.

To jest: ProCon

Moje zwiazki z Liberia byly jednak najzabawniejsze ...

"Moje zwiazki z Liberia byly jednak najzabawniejsze. Moj ojciec mial kilka statkow pod liberyjska bandera. Ktoregos dnia, gdzies kolo 1968 roku, odwiedzil mnie liberyjski dyplomata i zapytal czy nie znam kogos, kto za pieniadze moglby wyposazyc Liberie w sily lotnicze. Znalem taka osobe. Peter West wygladal jak sobowtor Harolda Wilsona. Czlonek wyzszej klasy, ktoremu nigdy nie powodzilo sie dobrze, zawsze zadluzony i sklonny do popelnienia horrendalnych szwindli. West byl niezmiernie czarujacy, a jego ojciec byl wysokim oficerem lotnictwa w okresie miedzywojennym. Liberyjczycy byli pod wielkim wrazeniem. "Przyszliscie do wlasciwego czlowieka," powiedzial West tonem pelnym poczucia dla wagi wlasnej osoby. Liberyjczycy wreczyli mu 40 tysiecy funtow oczekujac w zamian wzglednie kompletnego lotnictwa. W dniu dostawy, prezydent Tubman, we fraku i cylindrze stanal na podium, a West nieco za nim. Gdy orkiestra rozpoczela hymn panstwowy, nagle doszedl glos zblizajacego sie samolotu. A potem katastrofa.... Antyczny i rozklekotany DC3 gwaltownie zszedl z kursu w lewo, o wlos minal Tubmana i innych ucylindrzonych dygnitarzy i rozbil sie na oczach wszystkich. W czasie zamieszania West dal nura w busz i juz nigdy Liberyjczycy go nie ujrzeli.

Westa nie ma juz wsrod nas, nie ma tez Tubmana, czy jego nastepcy Williama Tolberta. Tolbert byl pastorem baptystow, zostal wypatroszony w swym lozku. Polanalfabeta Sergeant Doe byl nastepnym z kolei i w wyniku tego mial oboje uszu obciete przez niejakiego Prince'a Johnsona (wszystko zostalo sfilmowane na tasmie) zanim zostal litosciwie usmiercony. Po nim nastapil wyksztalcony w Ameryce Charles Taylor, ktory pozostawil za soba dwiescie tysiecy trupow i kompletnie zdewastowany kraj.

Jest w tym okropna ironia, ze pod przywodztwem Tubmana (zmarl w 1971) Liberia cieszyla sie przez lata najwyzszym wskaznikiem wzrostu gospodarczego wsrod wszystkich krajow swiata. W tym czasie byla ona nieomal lennem Firestone Rubber Company. W latach dwudziestych Harvey Firestone obsadzil milion akrow drzewami gumowymi. Jednak duma afrykanska uporala sie z zagranicznymi prywatnymi inwestycjami i zastapila je dewastacja na nieomal biblijna skale."

Calosc na PN

Taki Theodoracopulos
Moje zwiazki z Liberia

To jest: mikolaj

Nie tylko Liberia moze byc przykladem zlego rzadzenia

Dawna Rodezja - dzisiaj Zimbabwe , kiedys jeden z najbogatszych krajow Afryki - po odebraniu wladzy bialym - rdzenni mieszkancy doprowadzili do zupelnego upadku gospodarczego.

Sa tez przyklady, ze moze byc lepiej.
Pod wzgledem wolnosci gospodarczej Botswana zajmuje 34 miejsce w swiecie, Namibia 71, a Madagaskar 73.
Dla porownania: Polska w tym rankingu (The Heritage Foundation) zajmuje 82 miejsce.

To jest: dante_alighieri

No wlasnie.

Problem w tym ze granice panstw ktore wytyczyli kolonizatorzy nie pokrywaja sie w granicami etnicznymi.Tu zaczal sie problem.

To jest: antares

Ich kupy etniczne to góra parędziesiąt luda

a przy tym cały czas w ruchu. Jak tu cokolwiek wytyczyć? A czy ktokolwiek pilnuje wytyczonych przez białasów granic? Jeszcze RPA pilnuje swoich, żeby nie za dużo Afroafrykanów przychodziło dojadać resztki z dawnej świetności stworzonej przez białasów. Rodezja (dziś oczywiście demokratyczne Zimbabwe) juz przestała pilnować swoich granic bo nawet w Afryce brakło chętnych na odwiedziny tego "rządzonego" przez miejscowych demokratów dawnego raju.

antares

To jest: dante_alighieri

Bez przesady

Prosze policzyc dobrze. Nie mowie o nomadach ( choc nawet oni mieli swoje tereny). No ktos tych granic pilnuje, nasza wiedza o Afryce jest taka bym powiedzial filmowa.Sytuacja kiedy w jednym kraju upchano kilka nienawidzacych sie plemion nie daje dobrego startu.

To jest: antares

Jak upchano?

Nikt ich nie przenosił. Jak siedzieli w kucki tak siedzą. Skąd mają wiedzieć cokolwiek o granicy która przebiega od nich o np. 500 mil i jest zaznaczona na mapie której akurat w ich wiosce nie ma ani jednego egzemplarza, bo i po co?

antares

To jest: dante_alighieri

W jednym panstwie.

To naprawde nie wyglada az tak jak pan pisze. Takie granice ze nikt nie wie gdzie sa trafiaja sie raczej w Afryce Pn ( Sahara). Jesli chodzi o eksploatacje zloz naturalnych ( a o to chodzilo przy wytyczaniu granic przy pomocy linijki) wszyscy jakos doskonale widzieli gdzie je narysowac.Przy zbieraniu podatkow tez szybko sie dowiadywali ( rowniez cel).

To jest: Ireneusz

Afryka

Biały człowiek wszedł ze swą cywilizacją. Biały człowiek uważa Afrykan za ludzi o swojej - białej - mentalności.
A problem jest taki, że plemionom zarzynającym się kamiennymi nożami dano noże stalowe, że plemionom rzucającym zaostrzonymi drewnianymi dzidami dano kałachy, F16 i MIG22.
Małpa z brzytwą?
Czy nadmierna durnota białego człowieka?
Stawiam na to, czego pan jest w dużym stopniu reprezentantem, czyli politycznie poprawna durnota białego człowieka okraszona "wielką" misją niesienia demokracji i miłości.

To jest: dante_alighieri

Brzmi to tak jakby biali ludzie sie nie wyrzynali

i nie toczyli ze soba wojen w Europie. Naiwne. Stawian na to ze jest jest to popis hipokryzji. Jestem reprezentantem pogladu ze ten caly interes sie nie oplacil. Co to znaczy "wszedl ze swoja cywilizacja". To jak ja wejde do Pana domu "ze swoja cywilizacja" bo uwazam ze pana jest jakas taka nie na czasie to bedzie ok? To obluda majaca na celu przykrycie tego ze cale to "niesienie cywilizacji" to zwykly biznes tylko glupio to powiedziec.

To jest: Ireneusz

Naiwne i socjotechniczne

to pana zagranie.
Ja piszę, że oni są o kilkaset lat wstecz od nas. Pan zagrywa asem, że jako jaskiniowcy też się zjadaliśmy.
Litości...

To jest: dante_alighieri

No niezupelnie.

W momencie kolonizacji kontynetu Afrykanskiego w europie toczylo sie pare wojen, I potem tez. I co tu jest "socjotechniczne"?
Litosci..... hipokryzja, hipokryzja, hipokryzja.
JAk czarni wyrzynali sie nozami to byli "dzicy", jak my sie mordujemy karabinami top jestesmy "cywilizowani" ( i to na tyle ze niesienie tego kaganka jest w pelni usprawiedliwione) . Rece opadaja od takiej "logiki".

To jest: Ireneusz

Brnie pan jak zazwyczaj...

Parę wojen.
Czy pan był w Czadzie i widział, jak siebie dziś traktują swoi właśni pobratymcy? Czy pan wystawił nos poza swoją "białą strefę"?

Prezentuje pan tutaj obserwacje zakochanej blondynki na temat swojego wybrańca ze strefy islamu. Prezentuje pan swoje chciejstwo na temat małpiatek okraszone znawstwem niedzielnego gościa w zoo. Powinien pan to sobie uświadomić.
A następnie porównywać degenerata (nawet tego z "Władcy much") z całym społeczeństwem. Taka odrobina pokory...

To jest: dante_alighieri

Strona wojny w Czadzie jest Libia ( arabowie).

Nie rozumiem skad bierze sie to zadufanie u Pana. Ja mowie ze w czasie podbojow kolonialnych i potem europejczycy sie rowniez wyrzynali a Pan mowi ze "dzis w Czadzie". A wczoraj w Bosni?
Jaka to jest logika? W apogeum kolonialnej euforii biali ludzie urzadzili sobie jedna z najwiekszych rzezi w historii ( I wojna swiatowa). To bylo "cywilizowane"? Bo co? Bo nie nozami tylko armata i karabinem maszynowym?
Jak u nas to "jeden degenerat" a jak u nich to juz pewnie wszyscy? PAn zdaje sie prezentuje postawe "zaprzeczac w zywe oczy". Na temat mojego znawstwa tematu niewiele Pan wie poza tym ze nie zgadzam sie taktyka zaprzeczania w zywe oczy.

To jest: Ireneusz

Zadufanie

Określenie zadufanie jako broń jest typowym orężem komunisty i homosia, obok określeń czarnogród, zacofanie, ciemnota etc.
Serdecznie pana pozdrawiam. Z zupełnie innej fali. Ciemnogrodu, zadufania i zacofania.

To jest: dante_alighieri

Ok ok:-)))

Jak nie z tej strony to z innej. Nie wiem skad pomysl ze terminu "zadufanie" uzywaja jakos specjalnie czesto komunisci i homoseksualisci. Ma Pan jakies dane na poparcie tez dziwacznej tezy???
Bo ja mysle ze to raczej z braku argumentow.

To jest: Ireneusz

Bo ja myślę...

Ale, drogi panie Dante, mnie jest zupełnie dobrze po mojej "ciemnogrodzkiej" stronie. Panu po jego nie?

To jest: dante_alighieri

Aaaa to co innego:-)

To przepraszam, w takim razie po co panu argumenty:-)))
Mnie tam dobrze gdzie jestem:-)

To jest: Ireneusz

No i wreszcie

OBAJ w końcu wiemy, gdzie stoimy :)

To jest: dante_alighieri

Paredziesiat luda na kontynent wielkosci Afryki?

No no:-))) Ile mamy w Europie?:-))) Paredziesiat tez sie chyba znajdzie.

To jest: antares

Nie tylko Majowie z kołem sobie nie radzili!

Pierwszy radziecki samochód miał kwadratowe kółka i jego twórca został mocno zrugany że okropnie trzęsie!! Po jakimś czasie zespół konstruktorski zgłosił iż trzęsienie zmniejszono o 25 % bo zastosowano kółka trójkątne!

antares

To jest: antares

Co biali kolonizatorzy ukradli

Afroafrykanom?

antares

To jest: dante_alighieri

Cos tam sobie rzezbili.

W okresie między IV a XVI stuleciem w Afryce subsaharyjskiej rozkwitały wielkie, regionalne imperia. Ich historia do niedawna była całkowicie nieznana. Dopiero dekolonizacja kontynentu afrykańskiego przyczyniła się do rozbudzenia świadomości afrykańskiej. Przyczyniło się to do rozwoju badań nad starymi państwami tej części świata.

* Ghana - między IV a XI w. w górnym biegu rzek Senegal i Niger - stolica: Kumbi-Saleh, okres jego rozkwitu przypada na IX-XI w., aż do najazdu Almorawidów w 1076 r.; jego wypływy rozciągały się na całym obszarze Sudanu Zachodniego;

* Mali - między XI a XVII w., stworzone przez ludy Mandingo; po podbiciu Ghany zajmowało rozległe terytorium w Afryce Zachodniej; na XIV w. przypada szczyt jego potęgi, które osiągnęło dzięki kopalniom złota i handlowi - główne miasto imperium Mali to Timbuktu; już w tym okresie popada jednak w zależność do państwa Songhaj, które doprowadziło je w końcu do upadku;

* Songhaj - między VII-XVI w., stworzone przez lud Songhajów; podporządkowało sobie m.in. państwo Mali; najważniejsze miasta to: Gao, Dżenne i Timbuktu; upadło w 1591 roku po inwazji marokańskiej;

* Kanem-Bornu - państwo Kanem istniało od VIII w., w okolicach jeziora Czad; w XI w. przyjęło islam; szczyt jego potęgi przypada na wiek XIII; w kolejnych wiekach popadło w zależność od państwa Bornu, które powstało w XIV w.; rozwijało się gwałtownie w XVI-XVII w.; do jego upadku w XIX w. przyczyniły się najazdy ludów Fulbe;

* Królestwa Jorubów - konfederacja założonych przez plemię Joruba miast-państw w Afryce Zachodniej; istniały między XI a XVIII w.; do najważniejszych należały: Ife, Ojo i Benin;

* Kongo - królestwo stworzone przez ludy Bakongo, w dolnym biegu rzeki Kongo; istniało między XIV a XVII w.; od XV w. pod silnym wpływami portugalskimi - przyjęcie chrześcijaństwa w 1491; po przegranej bitwie z Portugalczykami w 1655 nastąpił rozpad na mniejsze, zwalczające się królestwa;

* Cywilizacja Suahili - zespół kultur Afryki Wschodniej, rozwijających się między X a XIX wiekiem n.e.

* Monomotapa - między XIII a XVII w., w Afryce Południowej; rozwinęło się głównie dzięki wydobyciu i obróbce miedzi i złota; jego głównym ośrodkiem było miasto Zimbabwe;

* Luba i Lunda - państwo Luba, rozwinęło się w XV w., w regionie Katanga; jego kontynuacją było od XVII w. plemienne państwo Lunda; istniało do XIX w.

To jest: antares

Czy te organizacje państwowe

nie były zorganizowane po to by wszyscy wiedzieli kto kogo ma prawo zjeść?

antares

To jest: dante_alighieri

Z tym jedzeniem ludzi to raczej amazonia:-)

Co im ukradlismy? No pewnie nic. Tak z dobrego serca tam nas ponioslo. No nie?:-))) Charytatywnie.

To jest: antares

Och! A Prezydent Bokasasa

przyjaciel prezydenta Giscarda d'Estaign'a czy nie zjadł całej klasy szkoły podstawowej? Bodajże Henryk Mąka opisujący odkrywanie Afryki Centralnej przytoczył zdarzenie z końca XIX wieku jak zjedzona została angielska 30 osobowa ekspedycja. Kolejna poszukiwawcza po kilku latach dotarła po śladach do wioski w której ślad się urywał. Wódz plemienia, pan wysoce kulturalny poinformował uzbrojonych tym razem Angoli iż wogóle nie ma problemów z jedzeniem mięsa bo plemię od dawna przeszło na wegetarianizm. Uspokojeni Angole ruszyli więc dalej. I tu zaskoczenie: w sąsiadującym z wioską wegetarian stawie zobaczyli kilku ludzi przywiązanych do pali wbitych w dno stawu tak przemyślnie że "moczeni" wystawali z wody na tyle, że mogli ustami łapać powietrze. Uwolnieni wyjaśnili iż są jeńcami przeznaczonymi na grila a aktualnie byli peklowani w wodzie dla uzyskania pożądanego smaku. Czy sądzi Pan iż jeśli odbywała się dobrowolna wymiana diamentu na majtki czy koraliki - to można mówić o kradzieży?

antares

To jest: Krzysztof M

.

[quote=]Uwolnieni wyjaśnili iż są jeńcami przeznaczonymi na grila a aktualnie byli peklowani w wodzie dla uzyskania pożądanego smaku[/quote]No i jak tu wypraw krzyżowych nie organizować? :-)

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: dante_alighieri

Wyprawy byly raczej przeciw arabom.

Ci tez ludzi jedli?

To jest: dante_alighieri

Otoz wlasnie:-))))

Cala ta "niepodleglosc" to byl pic na wode. Zaraz po jej "przyznaniu" instalowano przyjaznego sobie dyktatora i muzyczka grala dalej.
TYle ze akurat Bokassa to byla mala rybka w tym stawie. Najwieksze lody byly do ukrecenia w Kongu ( Mobutu Sese Seko dobry kumpel Reagana).Czy sadzi Pan ze jesli Anglikow nikt nie zapraszal ( moze czarni wcale nie chcieli byc "odkryci" to mieli po prostu pecha). Tak czy owak caly problem zaczynal sie i konczyl na dzialalnosci bialego czlowieka ktory "odkrywal" i "cywilizowal" ( odkrywal co tu jeszcze ukrasc).

To jest: Ireneusz

Otóż nie

Tak czy owak caly problem zaczynal sie i konczyl na dzialalnosci bialego czlowieka ktory "odkrywal" i "cywilizowal" ( odkrywal co tu jeszcze ukrasc).

Problem zawsze zaczynał się i kończył źle w momencie pojawienia się natchnionych uzdrawiaczy nasyconych politycznie poprawną socjalizacją.

To jest: dante_alighieri

Uzywa Pan slow ktorych znaczenia nie rozumie.

Biali ingerowali i dalej ingeruja w bieg wydarzen na kontynencie Afrykanskim i nie robia tego z dobrego serca tylko z checi zysku. JA wiem ze mowienie o tym jest "lewackie" w mniemaniu niektorych hipokrytow ale to nie zmienia niczego.

To jest: Ireneusz

Mówienie nie jest lewackie

Absolutnie nie.
Wtrącanie się hipokrytów w sprawy Afryki pod pozorem niesienia demokracji i wolności jest lewackie. I znacznie gorsze od zwykłego gospodarczego mieszania się w sprawy Afryki.
Postawmy jasno wagi tych problemów i nie zasłaniajmy tego prawdziwego obrazu Afryki (ale też obu Ameryk, Azji, Antarktydy, wysp Oceanii itp) grubymi nićmi szytymi hipokryzjami.

To jest: dante_alighieri

Alez oczywiscie ze jest lewackie.

I ja wcale nie chce niesc tam demokracji i wolnosci. Jak rozumiem wtracanie sie w sprawy Afryki pod pozorem nawracania jest "nielewackie"?
Albo instalowanie na tronie wariata i zbrodniarza ( ale takiego co da koncesje na wydobycie tego czy tamtego ) to jest lewackie czy nie? Wtracanie sie w wewnetrzne sprawy jest wtracaniem sie w wewnetrzne sprawy prawda? A moze nie?

To jest: Ireneusz

?

Jak rozumiem wtracanie sie w sprawy Afryki pod pozorem nawracania jest "nielewackie"?

Definicje niespójne. Dla pana otwarcie kopalni miedzi to wtrącanie się? Dostarczanie za darmo żywności dla głodujących (niszcząc ich producentów) to wtrącanie się? Pomoc w zalesianiu terenów to wtrącanie się? Dostarczanie broni i sadzanie na tronach kacyków to wtrącanie się? Łowienie niewolników to wtrącanie się? Izolacja murem chińskim to wtrącanie się? Nie wtrącanie się to wtrącanie się?
Bo ja pana nie rozumiem, ze swej ciemnogrodzkiej fali...

To jest: dante_alighieri

A ja mysle ze Pan doskonale rozumie.

Z drugiej strony wyraza swiete oburzenie na takie same praktyki dotyczace Polski ( Zydzi, Niemcy). No t jak to jest? Wtracanie sie czy nie?

To jest: Ireneusz

A ja myślę....

I znów pana rozczaruję tutaj, że jest zupełnie odwrotnie.
NIE ROZUMIEM.
Ale czekam na odpowiedź na pytanie, co pan uważa za wtrącanie się. Bez "świętego" oburzenia, jak najbardziej.

To jest: dante_alighieri

Wtracaniem sie jest inspirowanie

przewrotow i popieranie usadowionego na stolku dyktatora w zamian za koncesje na wydobycie metali i innych bogactw naturalnych ( rzecz powszechnie praktykowana przez bialych po przyznaniu niepodleglosci panstwom afrykanskim). Traktowanie kontynentu jako zastepczego poligonu miedzy blokiem sowieckim i zachodni ( tu i tu biali) rowniez nie przynioslo Afryce nic dobrego. Kupowanie koncesji za lapowki ( duzo ponizej wartosci). Lista jest dluzsza ale to takie glowniejsze przyklady.

To jest: Ireneusz

No tak

Ale w tym zacytowanym przez pana przypadku Afryka występuje nie jako podmiot, a jako przedmiot podobny do Księżyca, którego w swoim czasie Łunochodami przemalowano na kolor czerwony, a wysłani tam astronauci napisali hasło - coca cola to jest to.
Chcąc nie chcąc pakuje się pan między młot a kowadło, chyba że ma pan nadzieję być młotem?
...
Ale to uzgodniliśmy chyba powyżej :)

To jest: dante_alighieri

No to jak:-))

Wtracalismy sie czy nie?

To jest: antares

Ireneusz ma rację!

Nie jest kradzieżą założenie w Kongu kopalni miedzi. Nie jest kradzieżą założenie plantacji kawy. Ci przedsiębiorcy DAJĄ pracę ludziom nauczonym z głodu łapać szczury czy węże - wypłacają pieniądze za pracę i podciagają bractwo na wyższy pułap. Tymczasem wiek XX to penetracja wszelkiego lewactwa wspieranego pieniędzmi ZSSR i podburzanie ciemniaków. Przestało się opłacać prowadzić interes w koloniach Angolom, Belgom, Francuzom więc wyjechali. Władzę przejmowali lewacy kształceni na marksistowskich uniwerkach zachodniej Europy. Pol Pot, Bokassa, Lumumba - otwierają listę

antares

Ale Pan z tym lewactwem pojechał!!!

[quote=] Przestało się opłacać prowadzić interes w koloniach Angolom, Belgom, Francuzom więc wyjechali. Władzę przejmowali lewacy kształceni na marksistowskich uniwerkach zachodniej Europy. Pol Pot, Bokassa, Lumumba - otwierają listę[/quote]

Dzisiaj w Afryce rządzą Chińczycy, w 49 państwach, a jakie oni mają uniwersytety?
Amerykanie sie obejrzeli za poźno, Obama pojechał, ale czy coś tam jeszcze zastanie?
[quote=]Spektakularna ekspansja gospodarcza Chin w Afryce zaczyna wzbudzać zazdrość w państwach Zachodu. Imponujący 5,2-procentowy wzrost gospodarczy Afryki jest w znacznej mierze efektem chińskich inwestycji. Blisko 700 chińskich firm zbudowało już swoje przyczółki, inwestując na Czarnym Lądzie.

[/quote]
http://www.exporter.pl/bazy/K...
[quote=]Już około 680 państwowych firm chińskich zainwestowało w Afryce m.in. w przemysł wydobywczy, elektroenergetyczny, budownictwo, telekomunikację, przeróbkę metali i drewna. Drogi, mosty i tamy budowane przez chińskie firmy, powstają znacznie niższym niż dotąd kosztem, posiadają dobrą jakość, a czas realizacji takich przedsięwzięć jest wielokrotnie krótszy niż dotychczas. Chińczycy inwestują w różnych miejscach, nawet takich, które na Zachodzie są uważane za mało dochodowe.[/quote]

A.

To jest: antares

Odnoszę wrażenie że nie lubi się Pani

trzymac tematu. Nie opłacało się użerać z rodzącym lewactwem w koloniach Belgom i innym - więc wyjechali. To że po Afryce kręcą się dziś także Chińczycy - to kolonializm czy dla Chińczyków opłacalny biznes? Nie rozróżnia Pani? To że w komunistycznych Chinach uniwersytety są marksistowskie - to normalność. Marksistowska Sorbona to zgroza.

antares

To jest: dante_alighieri

Lumumba dluzgo nie porzadil bo zamordowali.

Nikomu tez nic nie przestalo sie oplacac tylko zastapiono Lumumbe przez Mobutu. To na jakiech warunkach ci strzezenie przez bialych spadochroniarzy kacykowie dawali koncesje to jest kradziez. I nikt nikomu nic nie DAWAL. Za prace sie placi i to chyba nie jest jalmuzna. Pol Pot rzadzil nie w Afryce a Bokassa to byl super kolega kolejnych rzadow Francji wiec znowu Pan strzelil kula w plot. Jak sie przyjrzec to wychodzi ze ci wszyscy cwaniacy byli postawieni na swieczniku przez bialych wlasnie po to ze wszystko sie jak najbradziej OPLACALO i zeby interes krecil sie dalej. Z jednej strony zawsze zwalcza Pan uszczesliwianie na sile a tu prosze. Jakie dobre serduszko:-)))
Ucza malych murzynkow siac i orac. Prace daja. No az nie wierze:-)))). To rozbiory Polski i zabory tez w sumie nie byly zle no nie?

To jest: antares

Ciężko zrozumieć pańskie pisanie!

Lumumba wygrał WYBORY (zapewne demokratyczne) na premiera w czerwcu 1960. We wrześniu zdjął go z urzędu drugi miejscowy -wybrany demokratycznie prezydent Kasavubu. Premierem za zgodą czarnego prezydenta został pułkownik Mobutu. Chyba ci dwaj spowodowali rozstrzelanie Patryka ale w 1966 Mobutu ogłosił nieboszczyka Lumumbę bohaterem narodowym. Czy sądzi pan iż Belgów stać na taki cyrk? No tak ma pan rację za pracę się płaci i to nie jest jałmużna. Sęk w tym że kolonizatorzy zainwestowali swoje pieniądze w przedsięwzięcia gospodarcze (na terytoriach gdzie jeden zjadał drugiego, często na surowo bo nawet zapałek miejscowi nie znali) i tym samym byli dobroczyńcami dla tamtejszej ludności. Pana nie cieszy fabryka zbudowana przez Opla pod Gliwicami?

antares

To jest: dante_alighieri

No wszystkie bardzo ladnie wyglada.

Tyle ze Lumumbe rostrzelal belgijski oficer a Mobutu zostal najlepszym kumplem Reagana i o ile zna Pan historie Konga to wie Pan czym byla rewolta najemnikow i secesja katangi. Reke na pulsie trzymala Belgia zeby nie tracic dostepu do surowcow. A co di inwestowania pieniedzy to jednak prosze zauwazyc ze zainwestowali je na ukradzionym terenie. Tam gdzie nikt ich o to nie prosil. To czy tubylcy maja zapalki czy nie to tez ich problem (jakos sobie bez nich radzili tyle czasu).a to ze powstaly wielkie monokulturowe plantacje to akurat raczej ze szkoda dla gospodarek tych krajow. Mialy one sens li i jedynie kiedy kraje te byly koloniami.Cala ta dzialalnosc wywalila do gory nogami system spoleczny i gospodarczy Afryki ( tradycyjny) i to jest miejsce gdzie zaczyna sie problem.

To jest: antares

Najlepszy kumpel Reagana?

Pan tak uważa czy tak uważał Prezydent Reagan? Kto strzela nieważne - ważne kto wydaje rozkazy. Wcale się Belgom nie dziwię. Belgowie zapłacili za koncesję na wydobycie miedzi? Więc nie ukradli ziemi. Gdyby Belgowie nie eksploatowali miedzi - Kongo podjęło by się eksploatacji?? Rodezja egzystowała świetnie a problem Zimbabwe zaczął się dopiero wtedy gdy władzę dostali Murzyni. Rozstrzelał!!! To nie kwestia klawiatury!

antares

To jest: dante_alighieri

No rozkaz wydal chyba Czombe

A ten beligijski oficer byl tam wyslany przez swoich przelozonych. Rozumiem ze jak np Zydzi dadza lapowke i kupia sobie w Polsce cos to wszystko jest w najlepszym porzadku? To taka dziwna logika. Iadc jej tropem rozbiory byly czyms najzupelniej ok bo Polska byla niezdolna rzadzic sie sama. Co do Mobutu to chyba Reagan tak uwazal bo Mobutu byl "antykomunista".

To jest: antares

W latach 50-tych leciał i u nas film "Mondo cane"

Pieski świat. dokument. Jedną z nowelek była opowieśc o plemieniu na bodajże Borneo które kultywowało nowe bóstwo : samolot. Sklecili z drewna i czcili. Związane to było z okresem walk z Japonią podczas których siły USA dokonywały zrzutów zaopatrzeniowych dla swoich wojsk. Niektóre pojemniki spadały na teren plemienia. Te konserwy to była biblijna manna!!! Takie żarcie na palmie nie rośnie!

antares

O czczeniu i bóstwach...

Nauczycielka w szkole powiedziała uczniom, że mieszkańcy Europy jeszcze w XVII wieku wierzyli w latające smoki ziejące ogniem. Uczniowie śmieli się do rozpuku. A kiedy przestali się śmiać nauczycielka powiedziala uczniom,
że 70% mieszkańców Am. Pn. wierzy w istnienie UFO i wiele z nich nawet
to UFO widziało, nikt się nie śmiał.

A.

To jest: dante_alighieri

Bo jak u nich to jest "zabobon"

u nas to religia albo "oryginalne przekonania". Taka to i nasza "wyzszosc moralna":-)))

To jest: antares

A w "sprawiedliwość społeczną"

to nawet w Kanadzie wierzy 85% populacji dwunożnych mimo, że to większe dziwo od UFO i smoka ogniowego razem wziętych.

antares

To jest: Krzysztof M

.

[quote=]Siedzą sobie przecież w Afryce, co prawda sami nie potrafiliby koła zrobić, ale cóż..[/quote]Tylko z tymi Dogonami jest problem.

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: TBM

Amistad

[quote=dante_alighieri]Gdyby nie my to by sobie siedzieli w spokoju a Afryce.[/quote]A tego... jak mu tam... Obamę seniora... też biali zawlekli do Ameryki siłą????

pozdrawiam wiosłując
TBM

To jest: dante_alighieri

Nie wiem.

Sila to pare milionow innych. Chyba ze to wszystko w imie wyzszych racji. Wie Pan, cywilizacja, nawracanie dzikich:-))) .Glupio przeciez powiedziec ze to wszystko zwykly interes.:-).Faktem jest ze z naszej obecnosci raczej niewiele dobrego dla Afryki i jej mieszkancow wyniklo.Obame seniora biali sila zawlekli do pudla za dzialalnosc na rzecz niepodleglosci Kenii.

To jest: TBM

masochizm?

[quote=dante_alighieri]Obame seniora biali sila zawlekli do pudla za dzialalnosc na rzecz niepodleglosci Kenii[/quote]A po wypuszczeniu poleciał do kraju białych aż się kurzyło??? Tak po dobrej woli?

Dziwny jakiś... Pan by poleciał do Kenii po tym jak murzyni zawlekliby Pana do więzienia???

pozdrawiam zdziwiony
TBM

To jest: dante_alighieri

Nie wiem co bym zrobil

ale faktem jest ze to my najezdzalismy ich a nie oni nas.

To jest: TBM

a to to mocne jest!

[quote=dante_alighieri]faktem jest ze to my najezdzalismy ich a nie oni nas. [/quote]Wyłącznie dlatego, że nie umieli... umieją na przykład najeżdżać farmy białych w RPA - to nie mają obiekcji i najeżdżają, gwałcą i mordują. Ale żeby do Europy dopłynąć - to trzeba (było) mieć statek, załogę lepiej uzbrojoną niż najeżdżani, jakiekolwiek pojęcie o nawigacji...

I jaja.

Kałach nie wystarczy... kupiony u białych za to co można znaleźć (ukopać) bo technologia produkcji kałacha wymaga czegoś więcej niż kowala.

Mogli najeżdżać co najwyżej sąsiednie wioski... a jak Pan myśli.. KTO WŁAŚCIWIE łapał niewolników w głębi kontynentu?

pozdrawiam strugając chcochlę do ZUPY
TBM

Prawie codziennie przez Morze Sródziemne płyną pontony,

czasmi toną, czasami są zawracane z powrotem do Afryki, płacąc grube sumy
Afrykanczycy najezdżają Europę.

A.

To jest: dante_alighieri

To dobrze czy zle?

Moze chca nas "odkryc"?

To jest: dante_alighieri

Szybko sie ucza.

Kalasz to tez nie wynalazek czarnych. Ta dziwaczna gimnastyka przypomina mi dzialalnosc anglikow ktorzy najpierw nabili sobie kabze na handlu niewolnikami a potem oglosili ze to niemoralne i nielegalne.Co do tego kto co by zrobil gdyby to mam watpliwosci bo czarni jakos nie mieli ambicji zeby "cywilizowac" i "odkrywac". No ja wiem ze mozna gdybac ze "gdyby tylko mogli to by chcieli. Czego to ludzie nie wymysla zeby jakos uzasadnic chec zysku. NAjlepiej "cywilizowanie", niezle tez sa "odkrycia" a calkiem fajnie wyglada tez "nawracanie". I zadna ZUPA tego nie zmieni.
Kto wygarnial niewolnikow? Najczesciej Arabowie do spolki z kacykami. Aczkolwiek pierwsze skrzypce grali arabowie ktorzy usystematyzowali i zorganizowali ten handel. Potem "towar" przejmowali biali chrzescijanie i wszystko bylo dobrze bo przeciez "to nie my ich zlapalismy" my tylko odkupilismy ich prawda? W tym nasza "wyzszosc moralna".:-)))))

To jest: antares

Czy Omena przechadzająca się

przed mapą pogody jest Afropolką czy Afropolsatką?

antares

To jest: dante_alighieri

Jest Afropolsatynka:-))

szybciej.

To jest: antares

Dobre! Jednak dlaczego nie dają spokoju Murzynom

podkreślając ich korzeń(!!) "Afro" a nie zajmą się nazwaniem np. Belga w Berlinie (Belgoschwab) czy Węgra w Jugosławii (Hujugo)? Np. p. Biedroń w Australii mógłby nazywać się Australopitek.

antares

To jest: dante_alighieri

Mnie to sie zdaje ze te okreslenia to nie przeszkadzaja

samym murzynom a nawiedzonym politrukom od politpoprawnosci.

Osobiste spostrzezenie

moge powiedziec, panie mikolaju ze zupelnie nie zrozumial Pan, ProCona. Zamiescil on, bowiem, bardzo wazny i ciekawy material, na ktory, odpowiedzial Pan zupelnie nie na temat.
Czesto sie z panem ProCon nie zgadzam, wiec z tym wieksza przyjemnoscia musze powiedziec ze zgadzam sie z nim calkowicie.
Mysle ze Panska tyrada o dziewczynie polskiego pochodzenia o sklonnoscich okreslanych jako kurewskie, jest tu zupelnie nie na miejscu.
Mieszkajac obecnie na poludniu, mam okazje obserwowac dziewczyne z polskiej wioski, ktora wlasnie tutaj, w nieduzym miescie, na poludniu USA,puszcza sie z murzynami.
To swiadczy jedynie ze panienka jest nie najmadrzejsza i ze nie wyniosla tez zasad z domu.
Ja dostrzegam, w historii tej, problem bardzo powazny jakim jest pakowanie do glow, nienajmadrzejszym, bo tacy sa podatniejsi na propagande, mieszanki skladajacej sie z: nienawisci do bialych, zwalczanie tradycyjnych standartow moralnych, propagowanie relatywizmu moralnego oraz szeregu innych propagowanych odchylek, ktore z braku czasu szkoda wymieniac.
To ze "mlodzi, wyksztalceni z wielkich miast" lykaja propagande medialna bezkrytycznie, co widac po wpisie, juz mnie nie zaskakuje.
Panski wpis mnie zasmucil i poniewaz zyje w USA ponad trzy razy dluzej niz Pan i kocham ten kraj, pewnie tak jak ten w ktorym sie urodzilem, widze wyraznie ze niedostrzega Pan tego, ze USA bedac wspanialym krajem, laboratorium ludzkosci-jak powiedzial kiedys Milosz, posiada tez spora grupe idiotow i sukinsynow, ktorzy tymi idiotami steruja.
Zamykanie oczu na fakt ze istnieje w USA oprocz innych dewiantow, spora grupa wojujacych murzynow, czy tez spora grupa bialych idiotek, tak glupich ze nie wiedza nawet, komu daja d... jest albo naiwnoscia, albo sklonnoscia do lewactwa, o co Pana nie posadzam.
To ze jakis murzyn jest sukinsynem, a jakas biala dziwka, nie jest zadnym stereotypem i nie widze powodu zeby to zwalczac.
Jako znacznie starszy i wiekiem i staze w USA, chcialbym dac Panu rade zeby zanim zacznie Pan polemike, troche odczekac. Panskie przemyslenia znacznie na tym zyskaja, a to by ucieszylo wielu ludzi ze mna wlacznie.

walwo

To jest: samograf

A wieszcz przestrzegał zawczasu

Rasa - cud,
Masa - cud,
Prasa - cud,
Alles gut!
Ale kasa - smród.
A bez kasy nie ma rasy ani masy, ani prasy.
Takie czasy, moja pani, takie czasy.

To jest: mikolaj

Prosze jeszcze raz przeczytac moj poprzedni wpis.

Odnosze wrazenie, ze przeczytal Pan tylko poczatek.

W kazdym kraju, narodzie, plemieniu a nawet (moze prawie w kazdej) rodzinie sa ludzie uczciwi, madrzy, szlachetni itd. ale sa tez zlodzieje, szuje, prostytutki itd.

Tylko o to mi chodzilo, a wpis o polskiej dziewczynie (zreszta Pan tez zna taki przypadek) - to tylko ilustracja - dla tych bez wyobrazni.

Nie mozna pogardzac czy dyskryminowac ludzi ze wzgledu na kolor skory, pochodzenie itd. - choc przyznam szczerze: wole jak np. muzulmanie mieszkaja "u siebie" - czyli w swoich krajach.

W USA wiecej tych negatywnych postaci jest wsrod tzw. Afro-amerykanow - ale winni sa temu przede wszystkim biali - i to nie ci co sprowadzali niewolnikow - ale ci co rzadzili i rzadza w USA.

W Chicago sa cale dzielnice na tzw. Southside - gdzie nawet w dzien nie zaleca sie bialym zapuszczac, a w nocy to prawie pewny rabunek i pobicie - jesli nie smierc. W kazdy weekend w tamtych dzielnicach dochodzi do strzelanin - przecietnie - okolo 10 zabojstw z uzyciem broni tygodniowo (wojna w Iraku i Afganisyanie - to pryszcz wobec tych strat.

Dlaczego tak sie dzieje? Bo mieszkancy tych dzielnic dostaja za darmo mieszkania, zywnosc, zasilki itd od rzadzacych od lat w Chicago demokratow - nie musza pracowac - a jesli juz to ich praca polega na handlu narkotykami lub przynaleznosci do gangu.
Podstawy zyciowe (za darmo) zapewniaja im rzadzacy.

Osobiscie mieszkam na dalekich polnocnych przedmiesciach Chicago - gdzie Afro-amerykanow tez jest sporo - jednak w tym rejonie rzadza od lat Republikanie - skutek jest taki, ze mieszkajacy tu Murzyni - to normalni ludzie, pracujacy, posiadajacy domy, ogrodki, hodujacy kwiaty, posylajacy dzieci na zajecia pozalekcyjne itd.

Dlaczego tak sie dzieje? Bo musza oni (od pokolen) sami sie utrzymac - wiec nie maja tyle czasu- co ci utrzymywani (od pokolen) przez dobre Panstwo - nie nastepuje selekcja negatywna - jak w przypadku "walki" o dobra rozdawane.

To jest chyba najwiekszy problem Ameryki - jesli sie go nie rozwiaze - to slamsy Murzynskie i latynoskie beda sie rozrastac - ale jesli stworzy sie jednakowe warunki dla wszystkich - jest szansa na zmiany.

Tylko zmian tych na pewno nie dokonaja demokraci....

Problemy narodowosciowe i razowe to wielkie zadanie do rozwiazania dla rzadzacych - w USA w UE a i niedlugo w Polsce.

Nie od sasa nie od lasa.

Temat jest o tym, że zanika rasa biała, czyli jest jej coraz mniej, że może zginąć całkiem.
Nic nie ma o tym, że murzyni są gorsi. Jeżeli murzyni są wg. Pana równie
dobrzy, to chwała im. Ale oni nie są białymi i w tym cały problem.
Temat jest o tym, że kiedy natępuje krzyżowanie ras, to rasa biała przegrywa.
Czarne też jest piękne, ale nie o to chodzi, czarne nie jest białe.
Wszystkie rasy są piękne, ale my należymy do rasy białej, której jest coraz
MNIEJ. Temat jest właśnie o tym.

A.

To jest: Qrczak

Co w tym złego?

Jeśli zginie, to za wiele pokoleń. Zatem nie widzę ani moralnego, ani praktycznego problemu.

Personalizm to zło, to socjalistyczna ideologia oparta na kłamstwie

Niektorym może zginąć w następnym pokoleniu.

Już widzę w wyobrażni P. Qrczaka i w roli dziadaka bojowo pilnującego
małe piskłęta o skośnych oczach i czarnej smolistej główce.

A.

To raczej rasa czarna

To raczej rasa czarna zaniknie, skoro kolor skóry staje się bielszy, gdy rodzice są innych ras. Poza tym populacja ras "białych" jest o wiele liczniejsza. No chyba, że do rasy "białej" zalicza się tylko europejczyków.

To jest: Jura Gajdziarz

A tam jest napisane jak wół

A tam jest napisane jak wół, że niebieskie oczy, blond włosy, biała skóra są kontrolowane genami recesywnymi. Rozumie Pani?

= = = =
"Better is the enemy of good"

To jest: Alej

Dobra, jest napisane jak wół, no i co, kiedy głupio?

To prawda, że w samym artykule stoi "jak wół" [quote=za Autorem]Tak wiec, integracja oznacza stopniowa eliminacje bialej rasy. Tak to po prostu wyglada w swiecie genetyki[/quote] Jednak wcale tak nie wygląda.
Genetyka poucza nas bowiem, że te recesywne geny są dziedziczone i gdy się spotkają pojawi się znowu białas.

Sprawa jest dużo bardziej skomplikowana ale dla rozeznania problemu możemy rozważyć taki jej prosty (w tym wypadku o wiele za prosty) model, że są jedynie dwa pojedyncze geny determinujące kolor skóry: recesywny "biały" i dominujący "czarny". Załóżmy sobie dwie równoliczne populacje: jedną z genami wyłącznie "białymi", drugą z genami wyłącznie "czarnymi". A teraz skojarzmy te dwie populacje ze sobą i każmy im płodzić potomstwo. W pierwszym pokoleniu będziemy oczywiście mieli wyłącznie osobników czarnoskórych, jednak w kolejnym pokoleniu jedna czwarta dzieci będzie biała, a trzy czwarte całej populacji będzie miała gen "biały" (gen "czarny" też trzy czwarte). Nie chce mi się myśleniem zbytnim głowy psować ale wygląda mi na oczywiste, że to się musi utrzymać w dalszych pokoleniach (nie widzę mechanizmu, który, w tym wyidealizowanym modelu mógłby zburzyć taką symetrię).

Zatem zamiast arogancko pouczać (owo "Rozumie Pani?") może lepiej samemu pomyśleć?
W myśl zasady "nie uczta Baltazara, uczta się sami".
Zwłaszcza, że pouczana (pani"Margot") ma 200% racji.

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)

To jest: Prawicowiec

Nie bardzo rozumiem,

jak to się dzieje, że uż. ProCon potrafi napisać po polsku, co następuje:

"Za piędziesiat lat nie będzie juz nawet żadnych białych ludzi" - powiedział mój patologiczny bliskowschodni sąsiad. Wiedział, że jestem amerykańskim Indianinem i spodziewał się, że zacznę śpiewać na jego nutę.”,

a potem już wali cały tekst (4485 znaków) jakimś niepolskim bezdiakrytycznym bełkotem. Wydaje mi się, że biały człowiek, w tym przypadku Poloamerykanin, powinien być w stanie posługiwać się swym byłym językiem ojczystym. Nota bene, nie pisze się "piędziesiąt", tylko "pięćdziesiąt".

To jest: Robert Olbrycht

Panie dante...

Znając pańskie zapędy do rozkręcania dyskusji tylko po to, by kręciła się ona tak szybko, że dyskutanci tracą wątek z oczu, nie jestem pewien, czy pan sobie teraz jaja robi, czy rzeczywiście uważa, że katastrofa cywilizacyjna czarnej Afryki jest spowodowana podbojami białych i ich polityką wobec tubylców?

Gdyby nie biali, to czarnym w Afryce żyło by się lepiej???
Dobrze odczytuję pańskie poglądy?

Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

To jest: Prawicowiec

Ja nie jestem dante_alegieroj,

tylko Prawicowiec. Ale jeśli już jest rozmowa, to uważam, że murzynom w Afryce byłoby lepiej, gdyby Anglicy, Francuzi, Belgowie, Holendrzy, Portugalczycy i Hiszpanie (a nie jacyś tam abstrakcyjni biali) ich nie podbijali, tylko zostawili ich w spokoju. Nawet bogactwa naturalne (banany, ananasy, skóry, złoto, srebro, kość słoniowa, heban, uran) można było moim zdaniem brać z Afryki bez znęcania się nad miejscowymi. Wystarczyłyby normalne metody handlowe. Wolny rynek, angielski wynalazek.

To jest: Robert Olbrycht

Przepraszam, ale nie zostałem

Przepraszam, ale nie zostałem zrozumiany. Nie twierdzę, że biali nie dopuścili się okrucieństw w Afryce, nie chcę też teraz poruszać kwestii pojęcia okrucieństwa dzisiaj i kilkaset lat temu, bo jeszcze doszlibyśmy do wniosku, że Mieszko I może zbyt okrutnie wprowadzał w Polsce chrześcijaństwo i gdyby tak zostawił nas w spokoju, to....
Twierdzę jedynie, że czarni nie stworzyliby sami cywilizacji, mogącej równać się z naszą.
Niestety, nie byłoby też możliwe spokojne życie ludności całej czarnej części kontynentu w spokoju i głębokim poważaniu wszelkich form cywilizacji - cywilizacja białego człowieka jest ekspansywna i tylko dlatego ostała się, jako jedyna.
Tak, tak, jako jedyna, gdyż państwa takie, jak Japonia, czy kraje arabskie, to też pod względem organizacyjnym cywilizacja białego człowieka.

Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

To jest: Prawicowiec

Fajnie się z Panem

gada. To, co robił Mieszko i jego rodzina, bierzemy na siebie. On wyrzynał pogan, swoich własnych ludzi. Nie oszczędzał też krewnych, bo wtedy takie były obyczaje. To było 1000 lat temu, minęło 40 pokoleń. Rany zagojone, jesteśmy katolikami i w ogóle. Mamy cywilizację zachodnią. W porządku. Ale wtedy, 1000 lat temu, były łuki przeciw łukom, włócznie przeciw włóczniom i miecze przeciw mieczom. Przegrywało się z powodu mniejszej liczby wojów lub z braku ducha walki.

W wieku XVIII i XIX w Afryce (i w innych miejscach) było inaczej. Tam się walczyło karabinem i armatą przeciw łukom, strzałom i włóczniom. Dla białych to był spacerek, dla czarnych masakra. Masakra ta była niepotrzebna, bo wystarczyło ustawić faktorie i handlować z murzynami. Nikt by nie podskoczył, nikt by nie musiał zginąć. Przez te 200 lat powstałaby w Afryce normalna cywilizacja handlowo-usługowa. Całkiem, jak ta nasza dzisiaj, w III RP. Tylko, że biali potrzebowali zagarniać tereny i robić z ludzi niewolników. Nie rozumiem, po jaką cholerę. Może ja jestem biały tylko pozornie, z wierzchu?

To jest: Robert Olbrycht

Ja więc nie gloryfikuję, czy

Ja więc nie gloryfikuję, czy nawet pochwalam działań Europejczyków w Afryce.
Zgadzam się również z tezą, że kolonizacja bez rozlewu zbędnej krwi przyniosłaby same korzyści.
Chodzi mi o to, że czarni pozostawieni sami sobie, nie poradziliby sobie.
Nie wystarczyło by zacząć z nimi handlować. Patrząc na to, jak radzą sobie państwa afrykańskie, które zdobyły niepodległość po okresie bycia koloniami, widać, że ci ludzie mają spore problemy z zarządzaniem samymi sobą.

Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

To jest: Prawicowiec

Ja się nie

znam. Ale wydaje mi się, że plemienne murzyńskie reżimy, które nagle, bez samodzielnych doświadczeń cywilizacyjnych, dostały dostęp do zabójczej broni produkowanej przez białych ludzi i teraz masakrują się wzajemnie, postępują zgodnie z mentalnością plemienną sprzed tysięcy lat. Myślę, że zmiana, ewolucja tej mentalności została zablokowana przez białych w okresie kolonizacji, która według mnie nie poszła właściwą drogą.

To jest: antares

Myślę, że człowiek

trafiony z kałasznikowa mniej się męczy niż trafiony strzałką z dmuchawki i za życia pruty kamiennym nożem przed pieczeniem na grilu.

antares

To prości ludzie, którzy żyją

To prości ludzie, którzy żyją zgodnie ze swoją wiarą. A Pan pisze, że sobie nie poradzą?

To jest: dante_alighieri

Ale w czym by sobie nie poradzili?

ponad tysiac lat sobie radzili.

To jest: Krzysztof M

.

[quote=]Mieszko I może zbyt okrutnie wprowadzał w Polsce chrześcijaństwo[/quote]To Popiel* podpadł poddanym za takie praktyki. Mieszko tylko kontynuował proces.

* - POP-JEL - trzymający z popami (duchowieństwem).

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: Qrczak

Bajki opowiadasz

Nie ma podstaw do takiej etymologii ani do twierdzenia, że Popiel był chrześcijaninem.

Personalizm to zło, to socjalistyczna ideologia oparta na kłamstwie

To jest: Krzysztof M

Warunek konieczny

Zmienisz lektury - zmienisz zdanie.

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: antares

Pan Prawicowiec - Murzynom w Afryce z pewnością było by lepiej

gdyby kolonizatorzy wrócili i przywrócili swoje porządki.

antares

To jest: Prawicowiec

Bardzo możliwe

My nie musimy się tym zajmować, bo to nie nasza sprawa.

To jest: antares

Rzeczywiście nie nasza sprawa

ale niech pan popatrzy ilu kolegów powyżej - biedą afrykańską się przejmuje i nawet ma pretensje do białasów że okradli Afroafrykanów.

antares

To jest: Prawicowiec

Nam białasy

też narobiły niemałych kłopotów.

To jest: antares

No tak! Ale

myśmy mieli co nieco do ukradzenia a co mieli Afroafrykanie poza terytorium opanowanym zresztą przez małpy lwy i krokodyle??

antares

To jest: samograf

Żywy towar

Czyli surowiec, który był wykradany z kontynentu do pracy na plantacjach należących do Białego Człowieka.

To jest: Paweł Tonderski

Niewolnictwo zawsze istniało

Niewolnictwo zawsze istniało na Czarnym Lądzie, na długo przed przybyciem białego człowieka na ten kontynent.
Sami murzyni wyłapywali swoich ziomków dla zarobku, dla pieniędzy, z zemsty, z chciwości skończywszy na zazdrości, bo miał więcej krów, albo było go stać na więcej żon. I na koniec to królowa Wiktoria zakazała i zabroniła w swoim mocarstwie jako pierwszy biały władca niewolnictwa! Na długo przed tym, gdy taki zakaz wprowadzono w Afryce. Nie zapominajmy również u ruchu "Abolicjonistów" działającym w Ameryce Płn. , którego działania przyczyniły się do wybuchu Wojny Secesyjnej.

Czy wszystkie plemiona afrykańskie były niewolnikami białych ludzi?! Czy w koloniach portugalskich, hiszpańskich a potem na południu Ameryki Północnej wybuchło kiedyś powstanie niewolników przeciwko swoim katom?!
Wyjątkiem było chyba tylko jedno takie zdarzenie na Kubie...

Oczywiście to nie usprawiedliwia dokonań białych ludzi w tej historii, ale nie ma przyczyn, dla których MY Polacy mielibyśmy się z tego powodu wstydzić. Z tego powodu powinni bić się w piersi Portugalczycy, Hiszpanie, Anglicy, Francuzi, Holendrzy, Belgowie i Niemcy! Amerykanie również, ale czy wszyscy?!

Niewolnictwo istniało zawsze w dziejach ludzkości, począwszy od wypędzenia ludzi z Raju, aż do początków XX wieku, w którym zakazano niewolnictwa na świeci, mimo to w wielu krajach nadal są niewolnicy, przykładem takich krajów są Chiny, żeby daleko nie szukać, co roku w Chinach ok.: 200 tys. ludzi porywanych jest jako niewolnicy. W naszej polskiej historii również występowało niewolnictwo- JASYR, my braliśmy w niewolę Tatarów i Turków, a oni brali Polaków, Ukraińców, Litwinów w niewolę, do tej pory w Turcji są całe wsie stworzone przez byłych polskich niewolników, a w Polsce do tej pory żyją potomkowie Tatarów i Turków, stąd w Polsce nazwiska tatarskie np : Kuryłowicze...Czy z tego powodu będziemy się samobiczować?!

Paweł

Nikt tu nie wspomniał o samobiczowaniu się, ale to

nie jest zabronione. Jeżeli Pan chce to może...:)

A.

To jest: Paweł Tonderski

Jeżeli zgodzi pani mi się w

Jeżeli zgodzi pani mi się w tym pomóc, zgodzę się bez zastanowienia.

Paweł

Samobiczowanie jest jednoznaczne. Każda pomoc

może skończyć się w sądzie oskarżeniem o naruszalność cielesną.
Znamy takich prowokatorów.

A.

To jest: Paweł Tonderski

20* tys.

...

Paweł

A kopalnie diamentów to co, nie wspominając o innych

cudeńkach. [quote=]Africa has a large quantity of natural resources including oil, diamonds, gold, cobalt, uranium, copper, bauxite, but also woods and its tropical fruits. [/quote]
http://en.wikipedia.org/wiki/...

A.

To jest: samograf

Pełna zgoda

Już oil, diamonds, gold, cobalt, uranium, copper, bauxite, but also woods and its tropical fruits mogą zaszkodzić nie na żarty. Ale masowa wywózka human resources za morza musiała siłą rzeczy być bardziej boleśnie odczuwalna. Całe połacie Afrykańskiego Kontynentu zostały wyludnione, a pozostała ludność żyła długo w strachu ukrywając się przed łowcami niewolników.

To jest: antares

Ze względu na dobry gescheft znaczna ilość tych zasobów

ekspediowana była przez przedstawicieli sprytnego narodu spod góry Synaj. Czy wiadomości o bezlitosnej działalności praojców ambasadora Pelega docierały do zaludnionych połaci kontynentu afrykańskiego drogą satelitarną czy też tamtamowo?

antares

To jest: samograf

Jakże słusznie zauważa pan ten aspekt tej sprawy

Proszę jeszcze podać dokładne dane statystyczne, fakty historyczne oraz imiona i nazwiska uczestników tej imprezy.

To jest: antares

Mnie tam temat Afroafrykanów ani ziębi ani grzeje

ale nie lubię gdy różne podejrzane typy wciskają wszystkie geszefciarskie machloje synajczyków na białasów. Konkretnie biały (na ogół) właściciel niewolnika musiał o niego dbać bardziej niż dba samo dobro Tusk o Polaków. Murzynom było i jest lepiej w USA niż było w Afryce. Gdyby było inaczej - w Ameryce były by tylko białasy. Jeżeli zaś chodzi o udział Żydów w pozyskiwaniu niewolników na terenie Afryki i ekspediowanie ich (gorzej niż bydło) do Ameryki Płn. - to gdyby pan zechciał znalazł by pan wiele źródeł. Podrzucam pierwszy z brzegu tekst: http://starwon.com.au/~korey/...
Żegnam ozięble.

antares

To jest: samograf

To rzeczywiście cenna informacja

Zwłaszcza ta jej część:

[quote=]Statki były ich własnością, obsadzały je żydowskie załogi, żeglowały pod rozkazami żydowskich kapitanów.[/quote]

Pamiętam jeszcze z dzieciństwa, że panuje przekonanie, iż "Żyd nigdy marynarzem nie zostanie, bo i robota ciężka i wody się boi".

To jest: dante_alighieri

No p Ratajczak to wogole rozne "odkrywcze" tez stawia.

Początkowo uprowadzaniem Murzynów z Afryki Środkowej i Południowej i ich sprzedażą jako niewolników, już od XV w. zajmowali się Arabowie. Wraz ze wzrostem zapotrzebowania na niewolniczą pracę w Ameryce procederem tym na dużą skalę od XVI w. zajęli się także Portugalczycy, a od XVII również Anglicy. Przy czym istniał w tym zakresie wyraźny podział terytoriów działania.

Arabowie trudzili się porywaniem Murzynów na wschodnich wybrzeżach Afryki i sprzedawali ich głównie do Arabii. Ich bazą wypadową był Sułtanat Zanzibaru, założony przez szejków Omanu z Półwyspu Arabskiego. Proceder ten uprawiali do 1873 roku. Natomiast pozyskiwaniem czarnych niewolników wzdłuż całego wybrzeża zachodniego i na wyspie Madagaskar zajmowali się Portugalczycy i Anglicy. Dostarczali oni łącznie rocznie po ok. 50 tys. niewolników do pracy w kopalniach i na plantacjach obu Ameryk.

Tak więc handel czarnymi niewolnikami, licząc od połowy XV w., trwał ok. 400 lat, w tym intensywny ok. 250 lat. Jego efekty dla Afryki były porażające. Całe regiony środka kontynentu zostały ogołocone z ludności, znikło wiele plemion murzyńskich, gdyż, według szacunków, na każdego dowiezionego do Ameryki żywego Murzyna przypadało pięciu zabitych w Afryce i zmarłych w czasie transportu. Według skrajnych obliczeń, proceder uprawiania handlu Murzynami-niewolnikami spowodował ubytek w Afryce do 100 mln ludzi. Obecnie szacuje się, że w wyniku całego procederu z Afryki porwano ok. 10 mln ludzi. Należy przy tym pamiętać, że były to najczęściej jednostki najsilniejsze i stanowiące podstawę rozwoju każdego społeczeństwa. Zahamowany został przeto rozwój wielkich obszarów kontynentu na dwa-trzy stulecia.

Formalne zniesienie handlu niewolnikami dokonane zostało na kongresie wiedeńskim w 1815 roku. Praktycznie istniał on nadal, o czym świadczyć może kilkanaście późniejszych aktów międzynarodowych o jego zniesieniu i potępieniu.

To jest: antares

Samografie!

Ratajczak cytuje Żydów. Pan swoje przekonania o Żydach wywiódł z mlekiem matki! Jednak jak widać gdy się opłaca to i Żyd się spoci.

antares

To jest: antares

Plantacje zostały. Został także przeszkolony

personel. Personel mieszkający w czystych schludnych domach. Personel z rodzinami korzystającymi z opieki medycznej. Personel z rodzinami o pełnych brzuchach. I tyle było dobrego. Teraz tylko głód, brud i smród.Okrutni kolonizatorzy zabrali widocznie budzik i miejscowe bractwo nie wie kiedy ma wstać do roboty. Do roboty już na swoich przecie plantacjach.

antares

To jest: dante_alighieri

Niedowidzi Pan?

Bo cos moj nick Pan przekreca. Prosze udac sie do okulisty bo taki purysta jezykowy to chyba nie powinien. No wie Pan.......

To jest: dante_alighieri

Mysle ze byloby im zdecydowanie lepiej.

Cala ta katastrofa wziela sie z proby przeszczepienia zupelnie obcych wzorcwo cywilizacyjnych co sie nie udalo.

To jest: ProCon

Dyskusja zeszla calkowicie na temat Afryki i murzynow ...

Dyskusja zeszla calkowicie na temat Afryki i murzynow. Tymczasem w artykule Afryka nie wystepuje ani raz, a murzyn uzyty jest w calym tekscie dwukrotnie i to tylko mimochodem. Artykul jest o czyms zupelnie innym. Jest o wyzszosci, potedze i pieknie bialej rasy. Autor nie wspomina ani raz o "zachodniej cywilizacji" czy "kulturze europejskiej" - pisze natomiast wyraznie i bez ogrodek o "bialej rasie". Nie porownuje jej do zadnej innej specyficznej rasy. Stwierdza tylko, ze biali sa potezniejsi i piekniejsi niz czlonkowie wszystkich pozostalych nie-bialych ras, ktorych obejmuje jednym wspolnym terminem "dark people". Tlumaczylem to jako "ciemnoskorzy" by uniknac negatywnego w polskim jezyku znaczenia okreslenia "ciemny(tzn.glupi) czlowiek".

Publiczne wypowiadanie sie w tak kategoryczny sposob o sprawach rasowch wpedzilo niejednego w bardzo powazne klopoty prawne, zawodowe i towarzyskie. Tak samo byloby gdyby autor "Znienawidzonej bialej rasy" byl bialym. Latwo wyobrazic sobie z jaka zajadloscia politycznie poprawny motloch skoczylby mu do gardla. Dr David Yeagley jest jednak amerykanskim Indianinem i klasyczny zarzut rasizmu nie moze byc w jego przypadku zastosowany.

To jest: Alej

"biali sa (...) piekniejsi" ...?

Ależ!!
Wcale nie są piękniejsi.
Biała (w rzeczywistości różowa) skóra wygląda wręcz chorobliwie. Jest ohydna. Chyba że opalona, a więc czarniawa.
Te panienki które ilustrują artykuł musiały być bardzo starannie dobrane spośród setek. Przecież każdy (chyba?) wie, że przeciętna ruda albo blondynka wygląda fatalnie.
A przeciętna śniada nie.

Jeżeli idzie o walory intelektualne też białasy nie mają się czym chwalić.

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)

Na temat gustu, dyskutowac sie nie powinno

Natomiast prawada jest ze dyskusja, zupelnie zboczyla z tematu. Mozliwe ze dzieki kilku dyskutantom bardzo sprawnym w prowadzeniu dyskusji na manowce.
Pani Anna z Kanady bardziej chwyta sedno dyskusji niz mikolaj z Chicago.
Oprocz watku wyjasnionego przez ProCona, dla mnie wazny jest motyw tresury glupszej czesci spolecznosci nie bialej w USA w nienawisci i roszczeniach do bialych.
Jest to szyte tak grubymi nicmi i tak nachalnie glupie ze mowie dlatego, ulega tej propagandzie glupsza czesc spoleczenstwa, nie bialego.
Jest to tez szkodliwe tak dla bialych jak i dla kolorowych, jak kazda demagogia inspirowana przez idiotow lub sukinsynow.
Niezrozumienie tej wypowiedzi swiatlego indianina, swiadczy jak gleboko propaganda mediow, przeorala umysly tak wielu.
Murzyni jak i inni kolorowi maja wsrod siebie uczciwych i cieplych ludzi jak i sukinsynow i nie bylo potrzeby rzucac sie z zarliwa pomoca murzynom, bo nich ich nie atakowal jako calosc.
Walczacy z bialymi, sa natomiast faktem, ktory wystapil wyraznie nawet w przypadku obecnej prezydentury w USA.
Mysle ze pania Obama pouczono jak ma sie wypowiadac i zachowywac tak jak nauczono Hilary Clinton wypowiadac sie zupelnie rozsadnie.
Szkoda jedynie dyskutuje sie zupelnie nie na temat i troche nie ladnie. Protekcjonalna obrona murzynow sugeruje ze w glebi duszy sa traktowani nie jak rownorzedni, przez takich wlasnie obroncow.

walwo

To jest: antares

A jak panu się widzi

ponadprzeciętna Łupi Goldberg? A co do IQ to proszę kuknąć do http://pl.wikipedia.org/wiki/...

antares

To jest: Alej

Nie miałem na myśli Łupi ...

Miałem na myśli Azjatów.
"Kuknij" Pan tu (na przykład): http://www.news-medical.net/n...
Acha! Moi przodkowie (męscy, co tam, w mojej rodzinnej Azji się liczy) byli Azjatami.
Niestety byli to bardzo dalecy przodkowie i, wstyd się przyznać, już od pokoleń jestem białasem.

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)

Silny głos potomka wodza

Silny głos potomka wodza Komanczów, poglądy mało kojarzone z pochodzeniem tego pana. Jest w tym w sumie ziarno prawdy - różnorodność kolorów włosów czy oczu... Czy jednak walory estetyczne są jedynym i najważniejszym pięknem? Co z bogactwem ducha? Jeśli 'potęga' białego człowieka miałaby zapominać o szacunku i miłości do innych ras, nazwałbym ją - przez pryzmat tego artykułu - pięknym fałszem, zadufanym w sobie.
Kultura ludzi białych zawdzięcza niewiarygodnie wiele kulturom ludzi innych ras, które istniały równolegle albo też wcześniej.
Oto dowód na to, jak wzajemnie możemy się uzupełniać.
Podobnie jak człowiek powinien dorosnąć do pełnionej na Ziemi funkcji ogrodnika, tak białej rasie przydałoby się dorosnąć w końcu duchem do swojej 'najwyższej formy piękna'... :) Pozdrawiam redakcję i wszystkich czytelników...

bardzo ciekawy artykuł

dodać tylko mogę,że niestety nie wszystkie informacje na temat ludzkiej rasowości możemy umieszczać w internecie i swobodnie o nich dyskutować.Sam fakt uznania,że istnieją rasy jest dla wielu nie do pogodzenia a że mają za sobą służalczych szpiclów pokroju ABW,CBŚ i innych prawie Polaków.

Jako ciekawostkę zamieszczę poniżej fragment ze znanej książki Henryka Pająka pt: „Dyktatura Nietykalnych”.Polecam ją w całości podobnie jak i resztę książek tego wybitnego autora.Objaśnię legendę:R- H.W Rosenthalem (można sprawdzić w wikipedii) natomiast W to osoba prowadząca z nim wywiad.Materiał pochodzi z bloga "stopsyjonizmowi"

R – Tak, to jest prawda. My jesteśmy sprytni – my jesteśmy potężni i we właściwym czasie spowodujemy, że Wasze żony, Wy nie-Żydzi, zostaną zmieszane z Czarnymi i za 50 lat Wy wszyscy będziecie zmieszani. Czarni lubią p….. wasze białe kobiety i my sprowokujemy to używając ich dla swoich korzyści.

W – Ja pamiętam jak Pan mówił, że Czarni będą wykorzystani.

R – Tak, my wykorzystamy ich dla swoich korzyści. (To głównie w żydowskich statkach handlowych i dzięki żydowskim targowiskom Czarni dostali się do Ameryki)

W - I potem będziecie próbowali zniszczyć ich, gdy już ich wykorzystacie, jak przewiduję?

R – Jeśli to konieczne. Tak! Pan i ja wiemy, że oni są ludźmi niższego rodzaju, głupia rasa, ale mogą być użyteczni za pomocą pieniędzy. Znaczy wielkich pieniędzy. Czarni zrobią wszystko za pieniądze. Tak więc, gdy przyjdzie czas – i Pan być może dożyje, aby to widzieć – my będziemy mieć kompletną kontrolę a Wy głupi chrześcijanie czekacie na Waszego Chrystusa, oszusta, który ma wrócić by Was zbawić.

W – Gorycz przemawia przez Pana

Według oficjalnych badań przeciętne IQ czarnoskórych wynosi 70 natomiast jeśli chodzi o białych jest to 100.Różnica jest kolosalna, ponieważ IQ równe 75 jest w Europie uznane za lekkie upośledzenie umysłowe.Badania zostały prowadzone przez Vincenta Saricha i Franka Miele 'a.Dziś odnotowujemy ogromną modę na mieszanie się ras, jakkolwiek rasistowsko by to brzmiało takie są fakty.W mass mediach pokazywani są czarnoskórzy jako wzór męstwa i zaradności,podczas gdy biali to słabeusze i życiowe niedorajdy.Warto również dodać,że największy wskaźnik przestępczości występuje u ludzi rasy czarnej, więc otwarcie naszego kraju na nich spowoduje automatycznie wzrost przestępstw.U czarnoskórych występuje również ogromny przyrost naturalny przez co po 10-20 latach można by odnotować taką sytuację jak to jest z Turkami w Niemczech.

To jest: Qrczak

Proszę sobie darować rasistowskie agitki

Henryk Pająk ma zerową wiarygodność, a taki „wywiad” jest tyle samo wart co rzekomy wywiad z Geremkiem o podobnej treści.

Natomiast przeciętne IQ rasy czarnej wynosi 85, a nie 70.

Personalizm to zło, to socjalistyczna ideologia oparta na kłamstwie

To jest: Krzysztof M

Henryk Pająk ma zerową

Henryk Pająk ma zerową wiarygodność

Pan tak sądzi? I kto jeszcze tak ma? Michnik? Ktoś jeszcze? :-)

Henryk Pająk JEST wiarygodny. W stu procentach.

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: samograf

Ciekawe

Henryk Pająk JEST wiarygodny. W stu procentach.

A jakie ma IQ?

To jest: Krzysztof Laskowski

Czytałem fragmenty jego dzieł.

Niektóre wywody tam zawarte trudno zaklasyfikować inaczej niż stek bzdur, np. doszukiwanie się satanizmu w karate. Pan Pająk nie zna się na tej sztuce walki, a ją opisuje. Dlatego nie zawsze okazuje się wiarygodny.

To jest: Krzysztof M

Pan Pająk nie zna się na tej

Pan Pająk nie zna się na tej sztuce walki, a ją opisuje. Dlatego nie zawsze okazuje się wiarygodny.

Nie jest wiarygodny, gdy pisze o karate. :-) Zgadzam się. :-)

A jeśli pisze o historii? Czy wtedy jest wiarygodny?

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: Krzysztof Laskowski

Kwestii historii nie oceniam.

Jeśli się na niej zna lepiej niż na sztuce walki, to wartałoby skoncentrować się na tej pierwszej.

To jest: Krzysztof M

Pająk w zasadzie pisze o

Pająk w zasadzie pisze o historii. Więc w tym zakresie jest wiarygodny, czy nie jest?

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: TBM

to jest argument!

[quote=Qrczak]Natomiast przeciętne IQ rasy czarnej wynosi 85, a nie 70[/quote]Robi wrażenie. 85! Czapki z głów chciało by się rzec. Zwłaszcza zważywszy matematyczny aspekt konstruowania testu IQ tak, by dla populacji wynosił średnio 100.

pozdrawiam oszołomiony
TBM

To jest: dante_alighieri

Legenda jest taka ze Lee H Rosenthal to kobieta

o czym najwyrazniej Pan nie wie. I nigdy nie plotla takich bzdur w wywiadach.

według czyich badań mają 85 IQ?

Proszę podać badaczy,którzy wykonali pana badania bo ja podałem dwóch wysoko postawionych w świecie nauki.To nie są żadne agitki proszę pana, to jest prawda.Poza tym nie pan Pająk występuje w tym wywiadzie,on tylko ujawnia jego treść.Nie oczekuje od pana by pan mi przyklaskiwał ale proszę aby pan nie poddawał wiarygodności ludzi takich jak Henryk Pająk.Już nie jednokrotnie na tym forum czytałem pana wpisy, idealnie dopasował się pan do obecnego systemu, nie widzi pan nic w obecnym systemie emisji pieniądza,który coraz bardziej zadłuża nasz kraj.Prosiłbym również o merytoryczną dyskusje i konkretne podważenie moich argumentów.

To jest: dante_alighieri

To kto ten wywiad przeprowadzal?

Bo sladu po nim nigdzie nie ma.

Pan dante_alighieri po raz

Pan dante_alighieri po raz kolejny się skompromitował.Nic mnie nie interesuje pańskie legendy i domysły.

http://en.wikipedia.org/wiki/...

Jeżeli to według pana jest kobieta to uważam,że chyba ma pan problem nie tylko z postrzeganiem rzeczywistości ale i płci przeciwnej.Chyba,że napisał pan tak specjalnie,żeby spróbować podważyć argumenty w moim poście?liczył pan,że "a nóż się uda"?

edycja: Walter White Jr. był osobą zadającą pytania.

To jest: dante_alighieri

Chodzilo mi o Lee Hyman Rosenthal ktora jest kobieta

sedzia sadu najwyzszego.Zbieznosc nazwisk.
Nigdzie nie mozna znalezc tego wywiadu poza jednym linkiem do strony prowadzonej przez jakichs wariatow. Tylko ze tam pisza ze to nie byl "tajny wywiad". Tajny rozumie Pan?
A nuz sie uda no nie?
Kim jest Walter White Jr?
Aktorem?http://www.imdb.com/character/ch0074134/