Czy pośrednicy mieszkaniowi przestaną kochać premiera Tuska?

Zapowiedź, wygłoszona w ramach historycznych Reform Stczniowych premiera Donalda Tuska, a zwiastująca wprowadzenie KAS FISKALNYCH dla kanclarii prawnych i prywatnych gabinetów lekarskich, wywołała powszechne oburzenie. (Wsród lekarzy i prawników)
Aktualnie, na dniach kolejne, wpływowe lobby przestanie prawdopodobnie kochać Pana Premiera.
To grupa zawodowa "pośrdników mieszkaniowych", która jest oburzona pomysłem zniesiena "licencji" na zabijanie (nabijanie) klientów. Wszyscy "starzy" pośrednicy, (bez wykształcenia itd), by ograniczyć napływ konkurencji do zawodu, wprowadzili "licencje" dla "nowych", które to "licencje" wymagały specjalistycznych studiów wyższych, podyplomowych, odbycia praktyk itd. Starzy pośrednicy przypomniają tu w swoich działaniach "tancerki przy rurze" - które też, by ograniczyć napływ "młodego" narybku, chętnie wprowadziłyby "licencje", których warunkiem wydania byłoby 10 lat stażu w zawodzie tancerki.
Skutek wymagania licencji "dla pośredników" już wywołał powstanie "szarej strefy" w pośrdnictwie mieszkaniowym. Nasza Pani Matka - Unia Europejska też nie zna wymogu posiadania licencji na bycie pośrednikiem mieszkaniowym, dlaczego w Polsce taki wymóg istnieje?
Takich niezreformowanych obszarów w polskiej gospodarce jest kilknaście. Przypominam Panu Premierowi m.in., że Polska to jedyny kraj gdzie funkcja prezesa spółdzilni mieszkaniowej jest praktycznie dożywonia! (kadra b.PZPR rządzi społdzielczością od 25 - 30 lat) To poważniejsza kwestia niż bzdurne "licencje" dla pośredników mieszkaniowych, które nigdy nie powinny były zaistnieć. Kiedy Pan Premier zajmie się prawdziwymi reformami, a nie kosmetycznymi poprawkami legislacji czy gospodarki?

Remigiusz Włast-Matuszak

0

Dwie uwagi.

Przypominam Panu Premierowi m.in., że Polska to jedyny kraj gdzie funkcja prezesa spółdzilni mieszkaniowej jest praktycznie dożywonia!

Nie jest to ścisłe - jako, że rada nadzorcza może odwołać zarząd w każdym czasie. Obywatele nie wiedzą, że posiadają takie uprawnienia - i nie wiedzą, jak z nich korzystać.

Uwaga druga - to bardziej do Premiera niż Autora - tzn. przeświadczenie, że licencja biur/osób wiąże się z jakąkolwiek kompetencją lub fachowością lub bezpieczeństwem obrotu nieruchomościami może dotyczyć ludzi słabo zorientowanych - premierowi po prostu nie wypada.

Gdyby ktoś się bardzo upierał, to znajdę, albo podam link do ogłoszenia, wedle którego licencjonowany pośrednik twierdzi, że ma działki do sprzedania - i że transakcja jest bezpieczna. Brak jest informacji, że w tle jest mnóstwo hipotek, kilka spraw karnych, sfałszowany akt notarialny, sfałszowana uchwała zgromadzenia wspólników, niezapłacony VAT w milionowych kwotach - i policja, ale taka bez mundurów.

To jest: RemWM

Dożywotni prezesi spółdzilni mieszkaniowych

Dziękuję, że reaguje Pan na tak NUDNY temat. Ma Pan rację, w małych spółdzilniach jest to możliwe. W dużych są wybory delegatów - "wybory".
W wiekszości wielkich spółdzilni (kilka tysięcy członków) prezesem jest facet z nomenklatury PZPR ! By nie być gołosłownym - w spółdzilni TORWAR w W-wie, 4 lata temu prezesem był ten sam burak, co 20 lat wcześmiej, tylko pensji miał 20 tys. miesięcznie, a mi udało się go zobaczyć o 10:00 rano w jego gabinecie mocno "niedysponowanego". Komedia Berei na żywo. Sekretarka tegż prezesa, przaśne dziewczę wyjechało na mnie z pyskiem, że przesa nie ma! A ja nie jestem umówiony! (A byłem) Na dowód wymachiwała mi kalendarzem przed nosem. W wielkiej spółdzielni w Śródmieściu, do której tearaz należę, wiceprezesem jest facet co zapowiada pogodę w TVP 2 (synekurka), a prezes nie pokazuje się nigdy, reprezentuje go żona! Od 10 lat ludzie chcą odwołać prezesa i v-prezesa, ale jest to niemożliwe! Takie są realia. Tylko wprowadzenie kadencyjności może to rozwiązać.

Pozdrawiam Pana.

Remigiusz Włast-Matuszak

To jest: Krzysztof M

.

Kiedy Pan Premier zajmie się prawdziwymi reformami, a nie kosmetycznymi poprawkami legislacji czy gospodarki?

Nigdy.

To jest: Alej

Ależ!

Aktualnie, na dniach kolejne, wpływowe lobby przestanie prawdopodobnie kochać Pana Premiera.

Nie przestanie.
No, może będzie kochać trochę mniej.
Ale żeby zaraz przestać ...?
Przecież "za rogiem" czają się "Kaczory".

licencje dla zarządców nieruchomości

No cóż autor poruszył bardzo istotny problem naszej rzeczywistości gospodarczej.Rząd przygotowuje bowiem projekt ustawy o zniesieniu licencji w obrocie nieruchomościami. Jest kilka istotych aspektów dla których należy znieść wymóg posiadania licencji oraz wykształcenia podyplomowego. Jak autor słusznie zauważył , grono starych pośredników dostało licencje jako tzw prawo nabyte. Oni często nie spełniają kryteriów.Z mojej wieloletniej współpracy z pośrednikami wynika, że większość nie dysponuje odpowiednią wiedzą i nie zna języków obcych.Ponadto zatrudniają osoby bez licencji , które wykonują usługę a ich nr licencji pojawia się dopiero w umowie przyniesionej przez asystenta.Teraz lobby pośredników zrobiły wiele chałasu , że chcą znieść licencje.
Interes pośredników ( podobnie jak innych grup zawodowych..np adwokatów ) leży w tym aby nie dopuścić nowych osób do zawodu. Spowodowałoby to ,zgodnie z funkcjonującą w UE zasadą swobody gospodarczej obniżkę cen usług i znaczną poprawę jakości.Bilans polityczny o którym pisze autor byłby następujący - pośrednicy pewnie nie głosowaliby na PO ale ich klienci zdecydowanie tak. A klientów jest wielkokrotnie więcej.Ponadto zniesienie licencji dałoby wyraźny impuls młodym ludziom do zakładania nowych firm.Młodym i operatywnym ludziom, bo ci wykształceni powinni robić rzeczy ważniejsze. Nie należy marnować czasu i pieniędzy...w dużym stopniu społecznych na wyższe studia dla pośredników, bo z powodzeniem mogą działać bez studiów i bez licencji , tak jak w Europie. Jest też nierówne traktowanie podmiotów : starych posredników i nowych kandydatów. Ustawo zakładająca wymóg licencji powinna wprowadzić takie same standarty dla starych i nowych. Starzy pośrednicy musieliby również spełniać wysokie standardy i aby to sprawdzić , musieliby również zdać nowy egzamin i ukończyć studia podyplomowe.Egzamin powinien zakładać znajomość podstawowych języków obcych. W przypadku zniesienia licencji zmniejszyłaby się szara strefa.Pośrednik nie musi dysponować szeroką wiedzą prawniczą i techniczną bo w wypadku sprzedaży i wynajmu ( np. najem okazjonalny )umowę sporządza notariusz.W sprawach technicznych zawesze konieczny jest uprawniony insp. budowlany.Musi jednak być energiczny, komunikatywny i konkurencyjny w stosunku do innych. Uważam że wymóg licencji dla pośrednika nieruchomości jest bezzasadny,niesprawiedliwy i korupcjogenny. Poruszył Pan ważny temat Panie RWM.

SzaryCasimir

To jest: RemWM

Pan Szary Casimir

Dziekuję, że zalicza sie Pan do wąskiego grona Czytelników Prawicy.net, którzy interesuja się nudnymi sparwami gospodarczymi i społecznymi. Już dawno przestałem poruszać te niewdzięczne tematy. Pamiętam, że jak pisałm o bezrobociu i wykluczniu społecznym, to odpisano mi, że bezrobotnymi są tylko tacy co nie chca pracować, jak pisałm, że około 6 - 8 % dzieci w POLSCE nie realizuje "obowiązku szkolnego" - słowem będzie analfabetami, to "udowodnion mi", że są to sporadyczne przypadki w skali wojewódzkiej, i Kuratoria czuwają nad pełną realizacją itd. Tym razem "szlak mnie trafił" jak zobaczyłem na ekranie tłustą gęś - królową starych pośredniczek - jak pokrzykuje, że pośrdnik bez studiów podyplomowych to zupełnie jak chirurg bez ukończenia AM. Korupcjogenność korporacjonizmu w III RP jest faktem. Pozbawienie milionowych zarobków kasty komorników, wywoływało paroksyzmy wściekłości tychże. Awantury pośrdników przypominają zachowanie średniowiecznych mistrzów cechowych. Likwidacja licencji doprowadziłaby też do upadku różne "szkoły" gdzie trzeba płacić ciężkie pieniądze, za "studia podyplomowe" dla pośredników.

Odkręcanie "głupstw legislacyjnych" jest niezwykle trudne.

Pozdrawiam.

Remigiusz Włast-Matuszak

re

No mógłby Pan szerzej opracować temat bo jest bardzo ważny.

Warto byłoby napisać wyczerpujący artykuł, a nie tylko blog. Filozofia gospodarcza stanowi bowiem kręgosłup Państwa. Dopiero ukształtowany organizm można uczyć polityki , ale zawsze jednak jest ona oparta na podstawie strategii gospodarczej.

SC.

To jest: RemWM

Panie Casimir!

O Matko , ale mnie Pan zrugał i nastraszył.

RWM

PS. ciekawe kto się kryje pod ksywą - min. Boni? Wiceminister Szejnfeld?

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.