
Wojna gruzińska
Gorący tematWydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Radio Maryja - medium dialogu społecznego
Autor: Grzegorz Pustkowiak, wt, 20/12/2005 - 11:35
18 grudnia w niedzielę w audycji publicystycznej Radia MAryja "Rozmowy Niedokończone" wystąpili przedstawiciele rządu RP minister Zbigniew Wasserman i premier Kazimierz Marcinkiewicz. |
Putin rózwnież rozmawia
Putin rózwnież rozmawia przez telemost. Poza tym jestem ciekaw po co ta 7sec. ściezka opóźniająca, którą rozgłośnia stosuje, czy nie po to, aby nieciekawe opinie nie poszły? takiej ścieżki nie ma żadne radio w Polsce. Inna sprawa, to radio ma tak monocentrycznych słuchaczy,że ciężko oczekiwać niespodzianek. Ach i jeszcze jedno ja wolę "Za a nawet przeciw" tam jest wolna dyskusja o wszystkim bez ścieżek opóźniających.
Nie ma Pan racji, taką
Nie ma Pan racji, taką ścieżkę ma również TOK FM - wiem bo mówili o tym na antenie parę dni temu przy okazji telefonu od jakiegoś świra wyłączonego w porę, myślę zreszą że i inne media stosują taki zabieg by nie narażać słuchaczy na bluzgi i brednie - całkiem naturalne.
TOKowanie
A czy mają specjalną ścieżkę, żeby wyłączyć fanatycznego prowadzącego, p. Jakuba Janiszewskiego? Przerósł już nawet Janinę Paradowską.
Re: TOKowanie
Jego nie można wycinać. On ma walor edukacyjny. Wykorzystałem jego audycję do demonstracji swoim dzieciom jak wyglądała propaganda komunistyczna w latach 80-tych ub. stulecia. Bo jak opowiadałem - to jak z kolejkami i zaopatrzeniem sklepów - patrzyli na mnie jak na idiotę i nie wierzyli.
pozdrawiam
TBM
kto to jest JJ
i co takiego mówi???
Re: kto to jest JJ
No i on to właśnie mówi. Ale JAK..
Panie julku naprawdę warto posłuchać.
pozdrawiam
TBM
?
ale kiedy
Re: ?
audycja jest codziennie między 13 a 16, ale nie wiem w jakie dni on prowadzi. Anna Laszuk też jest niezła, ale p. Janiszewski.... MNIAM
Naprawdę, nie da sie tego opowiedzieć, trzeba usłyszeć jego entuzjazm, absolutnie nieskażoną poprawność polityczną, bezbłędne wyczuwanie linii parti, wykazywanie się wysublimowaną ironią dla pognębiania wrogów ludu, demaskatorskim talentem wobec podżegaczy i karłów reakcji oraz godnym podziwu zapałem w trwaniu na właściwych pozycjach.
no uczta dla ducha - mówię Panu.
Cieszy, że młode kadry nie ustępują starszym
pozdrawiam
TBM
ps
Zwrócił Pan uwagę na cytowaną listę tematów? Niezłe, co?:D:D:D
TOK - uczta dla ducha
Pani Anna Laszuk mimo skrajnie lewicowych poglądów przynajmniej stara się zachować ociupinkę obiektywizmu (najczęściej z mizernym skutkiem). Natomiast pan Jakub Janiszewski jedzie jak walec drogowy. Słuchał Pan audycji, w której z jakimś równie natchnionym gościem, omawiał przypadek grajka heavy-metalowego, należącego wcześniej do PIS? Po ok. pół godziny prawie zapomniał o temacie i skoncentrował się na namiętnym batożeniu rzekomej głupoty, chamstwa i religijnego ekstremizmu wszystkich posiadaczy moherowych beretów.
Czy w TOK można zamawiać archiwalne audycje? Wydaje mi się, że w tej heavy-metalowej, poziomem poprawnego politycznie zacietrzewienia, doszedł do perfekcji. A może Pan nagrał :-) ?
Pozdrawiam.
7 sekund? zazwyczaj są to
7 sekund? zazwyczaj są to sciezki 3 - 4 sekundowe, taki jest ponoć standard. ale skoro pan słyszał to wierze na słowo:)
TOK FM to własność neomarksistowskiej Agory
i należy odpowiednio podejśc do treści tam wypowiadanych.
GP
"JA codziennie dziękuje Panu Bogu, że w Polsce jest takie radio i że nazywa się radio Maryja"
Jan Paweł II
Wie Pan co.. Sprawa ma dwie
Wie Pan co..
Sprawa ma dwie płaszczyzny. Pierwsza to płaszczyzna kłamstwa. Bowiem takiej linii jak Pan mówi nie ma! Albo przynajmniej jest wykorzystywana tylko w naprawde ekstremalnych (wyzwiska, wulgaryzmy) warunkach. Bowiem słyszałem ostatnio bardzo dziwacznie nieprzychylne opinie o audycji czy radiu. Ostatnio dzwonił do Karola Bedermanna człowiek bardzo schematycznie i właśnie krytycznie odnoszący się do tez gościa poprzez głoszenie swoich wizji superlawistycznych na temat UE. I nic! Powiedział co miał powiedzieć, ile chciał!
Druga płaszczyzna. Jak Radio ma się do innych mediów? Jak nieskończoność do zera. Do Radia w ogóle można zadzwonić, a do mediów demoliberalnych wcale. Nawet jeżeli byłaby (a nie ma!) cenzura w Radiu Maryja, to i tak byłaby czymś o niebo lepszym od całkowitego zakazu wypowiedzi w mediach demoliberalnych. Niebo a ziemia.
Przejmującym widokiem są ministrowie (słudzy) rządu występujący w Radiu i przebywający tam po 5 godzin (np. Dorn). Tyle Tusk się w tej komicznej reklamie o Aleksandrze Wielkim nagadał o "słuchaniu zwykłych ludzi", a skończył na tym, że tych zwykłych ludzi tydzień w tydzień obrażał. Też mi "Aleksander", szkoda słów.
Re: Wie Pan co..
Nie znam się na tajnikach radia, więc proszę o wyjaśnienie. Jak można wykorzystywać "tylko w ekstremalnych przypadkach" linię opóźniającą. Taka linia musi chyba działać cały czas, a w tych przypadkach o których Pan mówi być użyta do wycięcia. Nie można jej przecież włączać i wyłączać w trakcie programu - zabrakłoby ciągłości czasu.
pozdrawiam
TBM
z tego co wiem dziala
z tego co wiem dziala zawsze, taki jest jej sens. ale ja nie jestem ekspertem w tej dziedzinie.
Niech ktos sprawdzi.
Wystarczy zadzwonic do RM jednoczesnie sluchajac audycji "na zywo". Jesli jest linia opozniajaca, to wlasny glos uslyszy sie w radio po tych kilku sekundach.
Rafal Poniecki
może to efekt liczby
może to efekt liczby zainteresowanych wykonaniem tego telefonu? Uważa pan tych co dzwonią np do trójki za podstawionych hochsztaplerów? co do linii opóźniającej ona by działać musi być aktywna cały czas. jest stale podłączona a o tych 7 sekundach kiedys gdzieś przeczytałem. to po prostu bardzo długa linia.
pozdrawiam
Śladami Putina i pana Wojciecha
Jak zwykle, same smakołyki w Pana tekście. Mimo postu nie mogłem się powstrzymać.
Odkrycie intrygujące, ale czy coś z tego wynika? Niech Pan nam nie żałuje swojej wiedzy. Czy Putina również należy w związku z tym zamknąć tak jak Radio Maryja, czy chodzi Panu o jakieś inne analogie?
Eureka! Brawo Panie Wojciechu! Myślę, że może Pan mieć rację... Jesteśmy na tropie prawdziwego skandalu ;-) Czyli okrzyki dzielnych pracowników służb państwowych (np. te wysyłające Bułgarów i numizmatyków do gazu) nie będą mogły przebić się na antenę... Ma pan rację, to oburzające ;-)
Oj, panie Wojciechu, niepotrzebnie szkaluje Pan inne rozgłośnie!
Oj ciężko Panie Wojciechu, ciężko! Szczególnie gdy się nie słucha... Niektórzy krytycy Radia twierdzą, że jeszcze NIGDY, ale to NIGDY, nie słyszeli w Radiu głosu krytyki wobec trenera drużyny krykietowej Górnej Wolty, ani nawet wobec głównego masażysty drużyny! Nie słyszeli też żadnego innego głosu, bo po prostu tej rozgłośni nie słuchają... Mają z Panem coś wspólnego, nie uważa Pan?
Też mam wrażenie, że woli Pan audycje "Trójki".
tam jest wolna dyskusja o wszystkim bez ścieżek opóźniających.
Wolna? Za to akurat nie krytykowałbym Trójki! Dyskusja jest naprawdę całkiem żywa, z wieloma krótkimi, dobrze uczesanymi, żołnierskimi opiniami. Audycja jest szybka! Może z powodu braku ścieżek opóźniających ;-)
Pozdrawiam.
Wesołych Świąt :-)
Re: Śladami Putina i pana Wojciecha
Ja bywszy Rosjaninem, po prostu na niego bym nie głosował, a co do analogii, ten sam kontekst komunikacyjny, mnóstwo wrogów, spiski i rozbuchany nacjonalizm.
No skoro tworzy się audycje na żywo z nastawieniem telefonów pełnych krytyki, to się nie dziwię. Kwestia zaufania do własnych słuchaczy, a może swiadomości wygadywanych bredni?
mają ale zazwyczaj 3sec.
ja RM słuchałem wiele razy, jednak niczym jest słuchanie RM w prównaniu do uczty intelektualnej z panem:)
Też mam takie wrażenie.
a to było całkiem dowcipne:)
Szczęsliwego nowego roku!
Dziękuję za informację, Panie Grzegorzu. Chętnie jeszcze raz
wysłucham, bo tak się złożyło, iż wypowiedzi Zbigniewa Wassermanna nie słyszałam w całości, lecz fragment. Premier Kazimierz Marcinkiewicz- jego wypowiedzi szczególnie w kwestii prywatyzacji Elektrowni Dolna Odra, zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Absolutną nieprawdą jest to, co niektórzy usiłują wmówić polskiemu narodowi, jakoby RM prowadziło cenzurę, czego najlepszym dowodem są właśnie owe "Rozmowy Niedokończone". Pozdrawiam serdecznie.
Myśląca Blondynka
Rozmowa ze Stanisławem Michalkiewiczem na temat RM
http://www.ivrp.pl/viewtopic.php?t=986
Rozmowa ze Stanisławem Michalkiewiczem
Stanisław Michalkiewicz opowiada o swoim udziale w audycjach mediów o. Rydzyka i odpowiada na pytania o sytuację Kościoła Katolickiego /.../.
Jest Pan autorem znanego powiedzenia: ?Polska scena polityczna dzieli się na socjalistów pobożnych (różne opcje tzw. prawicy parlamentarnej) i socjalistów bezbożnych (kolejne mutacje PZPR i UW)?. Jak oceniłby Pan w tym świetle Radio Maryja?
-Nie pokusiłbym się o umieszczenie w tym schemacie środowiska RM z dwóch powodów: wydaje mi się, że jest to środowisko bardzo różnorodne i liczne. W związku z tym nie nadaje się z tego punktu widzenia do precyzyjnego zdefiniowania.
-Na antenie RM i Telewizji Trwam są opinie, które mi się podobają, ale pojawiają się również takie, które budzą mój gwałtowny sprzeciw, a chwilami nawet irytację. Tak więc trudno byłoby mi je zakwalifikować jednoznacznie. Na antenie RM panuje dość duży pluralizm, jeśli można tak to nazwać. Jest on chyba celowo podtrzymywany z kilku powodów: po pierwsze jest to Radio interaktywne, które sobie bardzo tę interaktywność ceni ? i cenią to sobie słuchacze, czego najlepszym dowodem jest szerokie audytorium; po drugie, jak przypuszczam, kierownictwo RM nie ma na pewne sprawy ostatecznie wyrobionego poglądu.
Rozumiem, że daje Pan nadzieję, że środowisko to może skręcić bardziej w kierunku wolności gospodarczej.
-Już czasami skręca. Ja na przykład, kiedy występowałem w RM, wcale nie kryłem swoich poglądów, znanych przynajmniej w tych kręgach, które się z moją działalnością zetknęły. Mimo to nikt mi nie sugerował jakiegoś ?niuansowania? (ja też tego nie robiłem), ani nigdy się nie spotkałem z żadnym objawem krytyki czy cenzury. Acz muszę Panu powiedzieć, że się jej spodziewałem, bo RM ma taką, że Ojciec Rydzyk trzyma wszystkich na krótkiej smyczy. Kiedy więc pierwszy raz zostałem zaproszony do audycji ?Rozmowy Niedokończone?, to wyobrażałem sobie, że bardzo grzecznie, ale zostanie mi powiedziane: ?Panie Redaktorze, Pan rozumie, my tu jesteśmy taką rozgłośnią, więc tak mówimy, a tak nie, i tak dalej?. Jadąc pociągiem do Torunia, zastanawiałem się, co odpowiem na takie dictum. Czas mijał, a nikt mi nic nie mówił. Wreszcie poszliśmy do studia, siadłem za mikrofonem, a Ojciec Redaktor usiadł za szybą w reżyserce. Mówiłem prawie przez godzinę, aż mi się wątek wyczerpał i nikt nie zwrócił mi żadnej uwagi. Myślałem więc, że potem, po audycji, Ojciec prowadzący powie: ?No wie Pan, ale tu Pan przeholował? czy coś w tym rodzaju.
-Nic takiego nie usłyszałem, chociaż słuchacze szybko dzwonili z pretensjami: ?Panie Michalkiewicz, Pan tu lansuje poglądy liberalne?. ?No naturalnie - odpowiedziałem - jakżeby inaczej, ja właśnie taki jestem, takiego mnie tu ojcowie Redemptoryści zaprosili i takiego mają. Jak będą chcieli usłyszeć poglądy faszystowskie, to zaproszą sobie jakiegoś faszystę, ale dzisiaj jest liberalizm...? Z uwagi na audytorium RM i na wpływ, jaki wywiera, bardzo bym pragnął, żeby - jeśli chodzi o sprawy ekonomiczne - miało spojrzenie, jakie mnie się podoba. Nie tracę nadziei, że tak jest. Rozmawiałem na przykład kiedyś z Ojcem Rydzykiem i powiedziałem mu, że moim zdaniem najlepiej by było, gdyby ?liberalizm został ochrzczony?. Co ciekawe Ojciec Rydzyk wcale się nie obruszył na taki pomysł. Może więc do tego dojdzie...
-Tym bardziej mam taką nadzieję, że wczoraj wieczorem usłyszałem w podobnym tonie, jeśli chodzi o liberalizm (choć nie zupełnie dokładnie taką) wypowiedź Benedykta XVI, co bardzo mi się spodobało i dało dodatkowy impuls tej nadziei.
W związku z tym nasuwa mi się pytanie, czy widzi Pan szansę zbudowania wokół RM szerokiego bloku prawdziwej prawicy? Wiem, że mówi się o takich projektach.
-Nie wiem, czy takie są. Jestem tylko współpracownikiem RM i to luźnym. Nie formułuję linii programowej tego środowiska i nikt mnie nie upoważnił do wypowiadania się w jego imieniu, mogę więc tylko mówić o własnych odczuciach. Otóż, kiedy zobaczyłem po raz pierwszy tam pp. Macierewicza, Łopuszańskiego, Olszewskiego i panią Szumską, którzy zapowiedzieli, że będą tworzyli taką formację, odniosłem wrażenie, że nie jest to inicjatywa serio. Raczej metoda na przekonanie np. Romana Giertycha czy kogoś innego, że lepiej będzie, jeśli ci politycy zostaną przyjęci na listy wyborcze, bo po co mnożyć byty ponad potrzebę...
całość: http://www.korespondent.pl/index.php?x=artykuly&id...
Pozdrawiam,
Gustaw B
Ten tekst to kolejny dowód na "monocentryczność" Radia Maryja
Poglądy Pana Stanisława Michalkiewicza nie podobają się wielu ludziom. Najbardziej krytyczni wobec nich są "liberałowie".
Dziękuję i pozdrawiam.
Piotr Tomczyk
abp. Głódź o Radiu
Za GW:
"Arcybiskup zarzucił mediom sprowadzanie wizyty polskich biskupów "ad limina " do spekulacji na temat Radia Maryja. "Czy się chce, czy też nie, zdobyło sobie ono prawo obywatelstwa na rynku mediów " - dodał przewodniczący Zespołu Duszpasterskiej Troski o Radio Maryja."
I ma rację! Oto informacja z KAI:
się oficjalnego komunikatu w sprawie daty wizyty Benedykta XVI w Polsce.
Podczas konferencji prasowej w Warszawie, podsumowującej wizytę "ad
limina Apostolorum", jaką złożyli w Watykanie polscy biskupi, hierarcha
podkreślił, że w trzech przemówieniach Benedykt XVI wskazał konkretny
program dla Kościoła w Polsce.
Sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski zapowiedział, że
najbliższe zebranie plenarne KEP 31 stycznia 2006 r. zostanie poświęcone
refleksji nad papieskim przesłaniem. Wcześniej będzie ono poddane
analizie na zebraniu Komisji ds. Duszpasterstwa Ogólnego KEP, której
zadaniem jest wypracowywanie programu działania Kościoła w Polsce na
najbliższy czas.
Bp Libera wskazał, że w przemówieniu do biskupów 26 listopada Ojciec
Święty zwrócił uwagę na szeroko pojęte sprawy wychowania, 3 grudnia
mówił o nowej ewangelizacji, a 17 grudnia o roli ludzi świeckich w
Kościele. Podkreślił papieski apel o powrót do katechezy dorosłych, a
także o objęcie opieką duszpasterską pracowników mediów i ludzi
zajmujących czołowe stanowiska w życiu społecznym (polityków, działaczy
samorządowych itp.).
Hierarcha przypomniał, że zręby duszpasterstwa dziennikarzy tworzył w
Polsce śp. bp Jan Chrapek, zaś od kilku lat działa duszpasterstwo
parlamentarzystów. Papieskie wezwania są więc mobilizacją, by dalej iść
tą drogą - stwierdził sekretarz generalny KEP.
Wskazał też, że Benedykt XVI wniósł nowy impuls do tematyki nowej
ewangelizacji zwracając uwagę, że może być ona skutecznie realizowana
tylko w harmonijnej współpracy wszystkich grup ludu Bożego: księży
diecezjalnych, osób konsekrowanych i ludzi świeckich.
Bp Libera poinformował, że jednym z tematów poruszanych przez biskupów
wszystkich trzech grup był "wątek Radia Maryja". - Staraliśmy się ukazać
fenomen Radia Maryja w szerokiej perspektywie. Niektórzy biskupi
pokazywali, że istnieje problem, ale i nie przemilczali zasług tej
rozgłośni w dziedzinie katechetycznej i ewangelizacyjnej - ujawnił
hierarcha. Problem jest w Watykanie znany, gdyż był przez biskupów
sygnalizowany nie po raz pierwszy - dodał sekretarz generalny KEP.
Wskazywali oni, że poszukiwanie rozwiązań dla tego problemu jest
podejmowane w Polsce w ramach powołanego przez Episkopat Polski Zespołu
ds. Duszpasterskiej Troski o Radio Maryja. - Można by zapytać, jakie są
jego owoce - zastanawiał się bp Libera.
Bp Libera zaznaczył, że w swych przemówieniach Benedykt XVI nie odniósł
się wprost do Radia Maryja, zachęcił natomiast wszystkie media
katolickie w Polsce, "więc także Radio Maryja", do większej łączności z
Konferencją Episkopatu Polski. Sprawa Radia Maryja była przez biskupów
omawiana głównie w Kongregacji Instytutów Życia Konsekrowanego,
Kongregacji Nauki Wiary i Papieskiej Radzie ds. Świeckich.
Jak ujawnił na konferencji prasowej biskup radomski Zygmunt Zimowski,
prefekt Kongregacji Instytutów Życia Konsekrowanego abp Franc Rodé
oświadczył biskupom, że problem Radia Maryja ma być rozwiązany przez
Konferencję Episkopatu Polski. Podobnie było w Kongregacji Nauki Wiary.
Bp Libera wyjaśnił zarazem, że ze strony watykańskiej nie było żadnych
nalegań na rozwiązanie problemu Radia Maryja. Powstał natomiast
sprzyjający klimat, by do tego trudnego tematu jeszcze raz wrócić.
Jego zdaniem trzeba Bożej, kościelnej, pasterskiej mądrości, by
oddzielić ziarno od plew, by niczego nie zepsuć, a wątki pozytywne,
których nie brakuje, uwypuklić i rozwinąć. Podczas styczniowego zebrania
plenarnego KEP zostaną rozważone za i przeciw, w poszukiwaniu złotego
środka - zapowiedział hierarcha.
Według bp. Zimowskiego, dobrą okazją do rozwiązania problemu będzie
obchodzone w przyszłym roku 15-lecie Radia Maryja. Jednak aby tak się
stało "trzeba otwarcia ze strony Radia Maryja, a konkretnie ze strony o.
Rydzyka" - stwierdził biskup radomski. Dodał, że "to radio jest
ochrzczone, trzeba je więc bierzmować", a bierzmować powinni biskupi.
Bp Zimowski ujawnił też, że podczas wizyty "ad limina" każdy biskup
otrzymał od Papieża krzyż biskupi jako znak więzi ze Stolicą Apostolską.
Krzyż wykonany ze srebra i pozłacany jest stylizowany na krzyż
Konstantyna z IV w. Przedstawia Chrystusa i sceny ze Starego i Nowego
Testamentu, zaś na odwrocie znajduje się herb Benedykta XVI.
Rzecznik Episkopatu ks. Józef Kloch poinformował, że w trzech grupach w
wizycie "ad limina" uczestniczyło ok. 100 biskupów. Najstarszym z nich
był bp Ignacy jeż z Koszalina, dla którego była to szósta wizyta "u
progów apostolskich"; po raz pierwszy odbył ją w 1968 r.
KAI (pb //mr)
Tak więc
- traktowano i kilku sprawach, nie tylko o RM
- media takie jak Polsat i TVN usunęły wszelkie pozytywne o RM opinie wygłoszone podczas konferencji
- zmanipulowali tak, jakby ta konferencja była szaloną nagonką na RM
abp. Głódź mówił też wcześniej, że Radio jest całkowicie zgodne z dogmatami Kościoła Katolickiego.
Radia bronił też ks. Kloch wytykając dziennikarce TVP3, że w komunikacie Papieża nie ma żadnego wyszczególnienia o jakie media chodzi, nie ma mowy o tym że chodzi w ogóle o Radio, więc dotyczy też np. Tygodnika Powszechnego. A media znowu to samo: zmanipulowali tak, jakby Papież urządzał nagonkę na Radio.
Medium szczególnego dialogu
Słyszałem dość wiele audycji "rozmowy niedokończone". I nie wiem, jaki jest tego mechanizm, ale NIGDY nie usłyszałem tam żadnego sporu.
Być może oponenci nie chcieli się stawić, bo
czuli się z góry przegrani, tak jak zabrakło woli walki, odwagi komitetowi wyborczemu PO tuż przed wyborami. Niektórzy, bez retuszu, bez makijażu nie potrafią występować -muszą znać z góry trudne pytania, żeby nauczyć się na pamięć odpowiedzi jak Ala z Ia.
Myśląca Blondynka