Gregory Akko:
Z mojego amerykanskiego punktu widzenia Ameryce potrzebna jest zjednoczona Europa, z jedna wladza i rzadem, a to decyduje o przyjeciu traktatu konstytucyjnego dla wszystkich krajow europejskich. Anglicy bliski sojusznik US beda realizowac polityke Stanow Zjednoczonych, ktorzy wcale nie neguja przyjecia traktatu konstyucyjnego, jako zbedny akt prawny. Ameryce korzystniej jest rozmwiac z jednymy rzadem niz z rzadami wielu krajow, to prowadzic bedzie do ciaglych spiec i wyzszosci jednych na innymi. Europa ze swoim socjalnym programem nie jest w stanie dalej normalnie funkcjonowac, poniewaz nie stac ja na takie socjalne dobrodziejstwa. Wzrost cen surowcow i ropy naftowej przywroci UE rozum i spowoduje natychmistowe wprowadzenie reform i konsolidacje bogatych krajow. Natomist kraje biedne nalezace do UE, beda musialy zadowolic sie mniejszymi dotacjami do ich slabych gospodarek.
Bynajmniej moze sie myle, ale czy lepiej bedzie nam z Rosja lub Bialorusia, bo czy mamy inny lepszy wybor.
Z powazaniem
Gregory Akko
Zgoda na Europę wraz z KE to zgoda na powolną śmierć naszej kultury i języka.
Europa w takich warunkach jeszcze nie funkcjonowała. Toteż nie mozna twierdzić, że narodowe kultury nie upadły, więc i nam to nie grozi.
Grozi.
Tak, jak kiedyś drugim językiem w Polsce (i demoludach) miał być rosyjski, tak dzisiaj "odpływamy" w kierunku angielskiego. Reszta narodów, mniej lub bardziej świadomie też. Nawet Francja.
Po angielsku dogadamy się w Paryżu, w Tokio, i w Delhi
Dzieje się to w sposób najzwyczajniej naturalny. Językiem wzrostu gospodarczego, postępu technicznego, i sukcesu życiowego, i w świecie, i w Polsce jest język angielski. Otwiera najwięcej drzwi, do największej ilości dziedzin atrakcyjnych życiowo.
Nauka, medycyna, informatyka, showbuisnes, dla osób znajacych angielski są łatwiejsze do zawojowania, i skonsumowania.
Problem, czy sie na to zgodzimy dla naszych wnuków i jakiej tożsamosci przyjdzie im bronić wobec Islamu.
Tożsamość europejska, którą chcą obudzić euroentuzjasci to dekadentyzm, tolerancja i oportunizm moralny. Zanik pojęcia normalności i imperatyw uniformizacji społecznej. Wszelka odrębność jest naganna i skazana na równanie w dół, w imię "humanitaryzmu" dla wszystkich "inaczej".
Ja, My, Europejczycy, to kto?
Homo niewiadomo. -Zhomogenizowani do: osoba= kobieta+ mężczyzna/2.
Płeć? nieistotna...
orientacja? nie wolno pytać, wolno wnioskować po udziale w Paradzie.
IQ? -nie wolno badać.(komus może byc przykro)...
dzieci---bez rodziców. ( z pewnymi wyjatkami)...
Krzyzyk? na długim łancuszku, żeby ktoś nie zobaczył.
Bandyta z prawem do resocjalizacji wśród ofiar?
...
język? angielski.
W czyim to interesie?
Jaką różnorodność kulturową może taki "naród" wyprodukować?
Co, i komu, w wyniku się polepszy?
Czego przybędzie?
Będziemy w "Polsce" kręcić amerykańskie seriale. Będą lepsze? Od amerykańskich kręconych w "Niemczech"?
Wędlina europejska, euro-dog zamiast hot-doga, potem inter-dog będą smaczniejsze?
Granice dla ludzi i idei już znikają. Ale to ponoć dopiero przedsmak.
Jaki będzie SMAK?
Czy nie można żyć bez dopłat?
Toż to ekonomiczna schzofrenia. Nobliści z ekonomii nie są w stanie wymyśleć systemu bez dopłat dla francuskiego rolnika? -zdolnego wchłonać polskiego hydraulika?
To za co te "Noble"?
Komuś zabieramy, aby wziąć sobie. Na tym ma polegać "nowy europejski duch"? Branie jałmużny zamiast samorealizacji?
Jaka i czyja motywacja się za tym kryje?
Urzędnicy dystrybuujacy "eurosprawiedliwość" się nachapią, prawo bankiera.
Ale czy trzeba takich zmian, aby nasycić ich apetyty?
Komu i po co ten wspólny rząd?
AMERYCE?
To, co wyzej, widzimy dziś bez kolektywnego spojrzenia.
Więc mamy się poświęcić?
I, zgodnie czekać, aż wskutek wzrostu cen ropy francuski komunista zatęskni za rozumem?
O ile nie będzie już za późno.
Możemy stracić przeszłość nie zyskując przyszłości.
Ktoś widzi w tym sens?
Tadeusz Bienkowski
.............
"Zanim skoczysz mi do oczu, przeczytaj powoli to, co napisałem. Proszę!"
To wszystko są zagrożenia,
a gdzie są szanse i nadzieje ?
Mamy skoczyć z mostu jedną ręką trzymając się wzajem, a w drugiej krzyż z ołowianą kulą, śpiewając hymny ?
Nie pora przewodników sprawdzić, czy wzroku nie stracili i czy maja mapę?
Doradzają nam gaszenie ognia benzyną, a my jestesmy na stacji benzynowej i nie chce nam się biec po wodę do studni.
A chińczycy bez unii, z komunistycznym rządem i partią mają 10% wzrostu i 400mld $ nadwyzki budżetowej?
Może wystarczy chcieć?
(+)
.............
"Zanim skoczysz mi do oczu, przeczytaj powoli to, co napisałem. Proszę!"
Może są inteligentniejsi?
Albo silniejsi?
Czy tego rozumem nie da się pojąć?
.............
"Zanim skoczysz mi do oczu, przeczytaj powoli to, co napisałem. Proszę!"
Mam nadzieje, że pod przewodnictwem Anglików w Unii Europejskiej wiele spraw kluczowych dla jej zjednoczenia się wyjaśni i twór ten zacznie w końcu funkcjonować.
Szanowny Panie, Pan wszystko chce robić na siłę, a przede wszystkim na Pańską koncepcje brak funduszy. Moim skromnym zdaniem kultura i język to sprawa wychowania od dziecka w domu, a nie to, że akurat mieszka się w Polsce. Przecież nie jest tajemnicą jak wielu Polaków, nie chce nawet przyznawać się do tego lub się wstydzą, że są Polakami. W dzisiejszym świecie gdzie o narodach decyduje tylko ich bogactwo, należy inaczej na to wszystko spoglądać. Pan chce wszystko i wszystkich izolować, sprowadzając wszystko do zaścianka. Proszę spojrzeć na wielu ludzi, którzy są innych narodowości, a czują się Polakami i więcej robią dla dobra tego kraju niż my sami Polacy. Posłużę się przykładem i wymienię Władysława Bartoszewskiego.
Cytuje: ?Dzieje się to w sposób najzwyczajniej naturalny. Językiem wzrostu gospodarczego, postępu technicznego, i sukcesu życiowego, i w świecie, i w Polsce jest język angielski. Otwiera najwięcej drzwi, do największej ilości dziedzin atrakcyjnych życiowo.?
Polacy jak najszybciej muszą włączyć się w ten galopujący trend, dzisiaj standardy zaczęli narzucać Amerykanie a Europejczycy ze swoją starą kulturą (nie znaczy, że złą) zostają w tyle, a ile wieków temu Europa była tą siłą wiodącą i szerzącą postęp i narzucającą trendy dla całego świata. Dzisiaj Stany Zjednoczone Ameryki Północnej reprezentują kulturę masową, która ?mimo pewnego prymitywizmu, cieszy się bezkonkurencyjną atrakcyjnością, zwłaszcza wśród młodzieży świata?. Widocznie ludzie lubią prostotę (albo nie dorośli do cenienia większych wartości), a nie wpadli na to Europejczycy.
Cytuje: ?Tożsamość europejska ????..?
Moim skromnym zdaniem nie widzę w tej chwili innego wyjścia dla Europy jak pogodzenie się z tym, że trzeba zbudować jedno europejskie superpaństwo z ?jedną konstytucją?. Suwerenność krajów europejskich oceniam dzisiaj już jako przeżytek i historię, ale zarazem poświęcenie dla ratowania wpływów białej rasy na świecie w zjednoczonej Europie. Siłę i oddziaływanie na cały świat i przewodnictwo zapewnia tylko wielki kapitał i to już taki trend nie do obalenia, bo jednak bogactwo rządzi światem. Kto więcej skumuluje dobór trwałych i zgromadzi większy kapitał ten narzuca innym swoją wolę?
Cytuje: ?język? angielski.
W czyim to interesie?
Jaką różnorodność kulturową może taki "naród" wyprodukować?
Co, i komu, w wyniku się polepszy?
Czego przybędzie??
Przy znajomości języka angielskiego przybędzie rozumu, bo będzie można porozumieć się i przeczytać, co dzieje się na świecie, tylko niewiedza czyni człowieka ciemnym i zacofanym. Polepszy się to, że będzie można wszędzie znaleźć sobie miejsce do życia. Czy sadzi Pan, że ludzie emigrują, bo ? w dup? mają naród polski i Polskę? myślę, że nie, tylko szukają miejsca gdzie normalnie można żyć i rozwiać się z myślą o swoim potomstwie, a ojczysty kraj nie jest w stanie takich warunków stworzyć, bo jest za biedny?
Cytuje: ?Komuś zabieramy, aby wziąć sobie. Na tym ma polegać "nowy europejski duch"? Branie jałmużny zamiast samorealizacji?
Jaka i czyja motywacja się za tym kryje?
Urzędnicy dystrybuujacy "eurosprawiedliwość" się nachapią, prawo bankiera.
Ale czy trzeba takich zmian, aby nasycić ich apetyty??
W takich warunkach przychodzi nam żyć, zbyt duże są jeszcze dysproporcje w rozwoju miedzy poszczególnymi krajami (nie zawsze zawinione przez te kraje).
Cytuje: ?Komu i po co ten wspólny rząd?
AMERYCE??
Ameryka dostrzega już płynące zagrożenia z Azji i krajów arabskich. Przeciwstawienie się wielkiemu kapitałowi, który się tam kumuluje to tylko wspólna polityka i współpraca transatlantycka Europy z USA. Krajów, których tradycja i dążenia były spójne i zawsze trwałe. Dzisiaj kraje arabskie i Rosja chcą narzucić dominację nad ustalaniem cen surowców i ropy naftowej na świecie, a zarazem poprzez ceny regulować postęp i wzrost gospodarczy na świecie.
Szanowny Panie
Przyczyna kumulowania się kapitału tam, gdzie Pan wskazuje, nie jest awersja do białej rasy. Jest nią wyzsza rentowność kapitału w tym rejonie. Pochodzącego zresztą z całego świata. Co pomoże jeden, paaaskudnie zawikłany "Rząd europejski", jeśli obywatele widzą tylko socjal? Co się zmieni dla rentowności lokowanego tu kapitału?
Wywołamy wojnę z Chinami i zmusimy ich do podniesienia podatków?
Błąd jest w doktrynie, którą Pan głosi:"
cytat:
W dzisiejszym świecie gdzie o narodach decyduje tylko ich bogactwo, należy inaczej na to wszystko spoglądać. Pan chce wszystko i wszystkich izolować, sprowadzając wszystko do zaścianka.
Siłę i oddziaływanie na cały świat i przewodnictwo zapewnia tylko wielki kapitał i to już taki trend nie do obalenia, bo jednak bogactwo rządzi światem. Kto więcej skumuluje dobór trwałych i zgromadzi większy kapitał ten narzuca innym swoją wolę?
A jak wobec tego wyjaśni Pan awans rasy żółtej wybrzeża Pacyfiku?
Ja wchodzą w posiadanie kepitału zagrażającego Ameryce?
Wy uciekacie. Uciekacie w bogactwo i wygodę i płacicie za to im, tańszym.
Ich indywidualne aspiracje bogactwa i wygody są niższe od Waszych i dlatego szybciej się mnożą. Jest ich coraz więcej i w dodatku tańszych, - to się wiąże.
Nie macie szans w tym pojedynku.
Z nami chcecie się podzielić nieszczęsciem, nie bogactwem.
Ale to na nic.
Jesli nie odwrócimy ujemnego trendu w przyroście naturalnym.
A zunifikowana kultura ani Wasza, ani nasza, nie rokuje pozytywnie w tym zakresie.
Interesy robione z "pacyfikiem" będą coraz gorsze, w miarę, jak będzie tam rósł poziom życia. Zachodnie wybrzeże robi sie żółte nie tylko o zachodzie słońca.
Kultura tam też nieco odmienna, na razie miejscami, ale coraz większymi.
Wasze bogactwo i Wasze rządzenie wychowa silniejszych od siebie. I co smieszne orężem, którym Was pokonają, bedzie KULTURA.(ichnia, barbarzyńska wygra z Waszą (naszą), oswieconą.
Kult bogactwa i podważanie w jego imię naszej tradycji, (wraz z sprzyjajacymi mu zagrozeniami dla , jak był Pan łaskaw się wyrazic "zaścianka"), Nie wpływa witalnie i odmładzająco na nasze społeczeństwa.
Powoli umieramy w dostatku. A "oni" rozrastają sie w ubóstwie.
My , coraz większym kosztem podtrzymujemy i wspieramy coraz większą ilość "normalnych inaczej" , nieszczęśliwych, czy po prostu leniwych i niezaradnych, i temu głównie ma służyć "Europa". A oni?
Oni eliminują nienormalnych wrunkami zycia: kto się nie dostosuje, samtego chciał.
DLATEGO efektywność inwestycji tam, jest wyższa, niz u nas i u Was, wcale nie dlatego, że się nie jednoczymy w homogenizacji.
Tradycja i zaścianek są za rodziną, za rozwojem a Wy zaczęliście sprzedawać sznurek na którym przyjdzie zawisnąć.
Z uszanowaniem
Tadeusz Bieńkowski
PS.
Naprawdę ma się Pan za szczęśliwszego ode mnie?
Z powodu posiadania kilku dolarów?
Naprawdę sądzi Pan, ze nic innego się nie liczy?
Nie ciężko tak żyć?
Do czego odnosi Pan wartość własnego zycia?
Cytuje: ?Powoli umieramy w dostatku. A "oni" rozrastają sie w ubóstwie.
My , coraz większym kosztem podtrzymujemy i wspieramy coraz większą ilość "normalnych inaczej" , nieszczęśliwych, czy po prostu leniwych i niezaradnych, i temu głównie ma służyć "Europa". A oni?
Oni eliminują nienormalnych wrunkami zycia: kto się nie dostosuje, samtego chciał.
DLATEGO efektywność inwestycji tam, jest wyższa, niz u nas i u Was, wcale nie dlatego, że się nie jednoczymy w homogenizacji.
Tradycja i zaścianek są za rodziną, za rozwojem a Wy zaczęliście sprzedawać sznurek na którym przyjdzie zawisnąć.?
Szanowny Panie to są właśnie uroki demokracji (?normalni inaczej?), o którą walczy cały świat. W Chinach jej nie ma i może, dlatego czerwony kapitalizm ma się aż tak dobrze.
Cytuje: ?Jeśli tak walczycie z kolorowym kapitałem, to czemu inwestujecie U NICH, A NIE U NAS??
Biznes wybiera najłatwiejszą i najtańszą drogę zarobku, to normalne. Natomiast polityka ma stanowić o obszarze kontroli i władzy nad innymi.
Cytuje: ?Jesli nie odwrócimy ujemnego trendu w przyroście naturalnym.
A zunifikowana kultura ani Wasza, ani nasza, nie rokuje pozytywnie w tym zakresie.?
Szanowny Panie człowiek życie ma jedno i chce je przeżyć godnie i wygodnie. Ekspansja demokracji i większej sprawiedliwości w podziale dóbr naturalnych na świecie powinna przyczynić się do godnego życia wszystkich mieszkańców globu. Polityka i inwestycje amerykańskie przyczyniają się do szybszego niwelowania dysproporcji w gospodarczym rozwoju poszczególnych państw na świecie. Oczywiście zawsze istnieją pewne zagrożenia. Chiny widząc ogromny rozwój ich gospodarki myślą też o budowaniu wielkiego imperium w tej azjatyckiej części kontynentu. Nie jest tajemnica, że zaniżają swój GDP (Gross Domestic Product) celem ukrycia rocznych wydatków na zbrojenia. Nie jest też tajemnicą to, że przygotowują ok. 100 milionów młodych wykształconych ludzi wysłać na uniwersytety w Europie i Ameryce Północnej. Potrafią budować nowe imperium i przeciwwagę dla polityki transatlantyckiej Stanów Zjednoczonych i zjednoczonej Europy. Czy Europa przygotowana jest do nowej rzeczywistości?
Gregory Akko
Szanowny Panie człowiek życie ma jedno i chce je przeżyć godnie i wygodnie.
Administracyjnie ustalony minimalny poziom wygody i godności jest u nas wyższy od dopuszczalnego przez PKB. Nikt tego nie liczy, a wszyscy troszcza się o szarego człowieka, pożyczają od jego dzieci, wnuków, a może i prawnuków i zapewniaja mu tę "godność i wygodę".
Wspomagają młode małżeństwa pożyczając od ich dzieci, których MM jednak nie mają, bo za drogo.
I chełpienie się szczęściem czerpanym z własnego bogactwa nie jest dobrym wzorem. Dla biednych.
Jest przykładem myślenia płytkiego, lub przewrotnego, bo ogłupiajacego adwersarza.
Rozmówca nabiera przekonania, ze ta "godność i wygoda" jest "prawem naturalnym" i zniechęca go to do wyrzeczeń.
A Chińczyka nikt nie kołowaci i w rezultacie: Pan, z rozbrajającym usmiechem oświadcza:"bisnes is biznes, jadę z kapitałem do Chin, ale zobacz człowieku, jak godnie zyjesz?"
SErdecznie, ale to serdecznie pozdrawiam!
Tadeusz Bienkowski
Szanowny Panie człowiek życie ma jedno i chce je przeżyć godnie i wygodnie, i tyko takie zycie zapewnia postep i bogactwo na swiecie. Bieda i skazywanie sie na biede to tylko cofanie sie w rozwoju, poniewaz czlowiek traci ambicje i konkurencyjnosc.
Pozdrawiam
Grgory Akko
Cała perfidia i jednocześnie głupota na starcie do "nowej polityki wobec wzrostu potęgi Chin i Indii", to podnoszenie URZĘDOWYCH standardów pracy i życia u siebie, więc podnoszenie własnych kosztów pracy, a jednoczesne godzenia sie, żeby Wasz kapitał mnożył się w miejscach, gdzie standardy są niższe.
Ani to uczciwe, ani mądre.
Doraźny zysk nie zrekompensuje osłabienia własnej gospodarki.
Inwestor zarobi wiecej, ale kraj w którym nie zainwestuje - straci.
Cała ta "wojna cywilizacji", to PIC.
NIE MA ŻADNEJ WOJNY.
Inwestorzy traktują narody i państwa wielkim łukiem.
Liczy się wyłącznie zysk. Każda, najdrobniejsza granica jest utrudnieniem dla bisnesu.
Państwo jest mafia konkurencyjną.
Ale unia nie obniży kosztów utrzymania administracji (łącznej). I nie zwiększy efektywności inwestycji.
Droga donikad. Przyrost administracji utrudni działalność gospodarczą.
Gdzie tu interes Ameryki?
(+)
Zgadzam się, że UE to droga donikąd. Jednak twierdzenie,że to UE jest odpowiedzialna za wszystkie problemy jest też przesadą. Wyzwania chińskie i indyjskie pozostaną niezależnie od tego czy UE istnieje czy nie. Niestety UE okazuje się wobec tych wyzwań szczególnie bezwładna i nieudolna, a jednocześnie niestety bardzo zachłanna w przywłaszczaniu sobie kompetencji.
Nawet możnaby sobie wyobrazić, obronę standardów pracy oraz życia i jest to cel, którego da się bronić, ale trzebaby wtedy rozważyć zupełnie inne koncepcje celne i walutowe.
Natomiast jeśli łączyć tę socjalną politykę z liberalizmem celnym (co właśnie czyni ten projekt konstytucji UE), dobicie ekonomiczne Europy jest nieuniknione.
Zgadzam się też, że nie ma żadnej "wojny cywilizacji". Może tylko być samobójstwo cywilizacji europejskiej.
Wszyscy mówią, że granice są utrudnieniem dla biznesu. I to prawda, ale nie wiem czy cała. Mało kto mówi, a chyba warto to też zauważyć, że granice są jednocześnie okazją, źródłem i inspiracją dla biznesu. Nikt nie mówi, że granica to musi być od razu "Mur Berliński". Wydaje mi się, że jeśli granice (także w Europie) pozostaną, może to być dobre także dla biznesu.
Ale wielkie fundusze kapitałowe(grupy kapitałowe) nie mają tożsamości narodowych. Dla nich granice istnieją tylko wtedy, gdy utrudniaja tansfer kapitału. O tyle państwa, jako centra zbierania podatków sa dla nich mafią konkurencyjną.
Bijąc w bęben syndromu chinsko-indyjskiego, chcą zdobyć jakieś ulgi. Nic więcej.
Nie zaczną w imię tego zagrożenia iwestować w Polsce, z nieco gorszym efektem, Aby wzmocnić naszą wspólnotę. Na żadne zyski nie mamy co liczyc.
Ale unia jako Państwo może nas tylko pogrązyć.
Wszystko, co może dla nas zrobic, to otworzyć rynki.
To Dlaczego nie mogąc, czy nie umiejąc zmniejszyć własnego bezrobocia, nie mając własnego kapitału, mielibyśmy pożyczać z banków pieniądze, aby inwestować je w .... no właśnie, w co?
W chińską gospodarkę, w ukraińską?
Dlaczego nie doradza Pan, jak wzmocnić polską? Jak uatrakcyjnić Polskę dla inwestorów?
Klimat zły? śmieszny język? wódka niesmaczna?
Może władza do d...? No to jak zmienic?
Przez dodanie jeszcze jednego szczebla?
To pomoże?
Słowo honoru?
Tadeusz Bieńkowski
Zaczac realizacje budowy ropociagu "Brody-Plock-Gdansk", ale przeszkadza afera "Orlen". Poniewaz Polacy chcieli za duze lapowki sprzedac caly Polski przemysl petrochemiczny Petrochmie Plock i Gdansk dla przyjaciól za Buga Rosjanom.
Po co nam Unia, jako państwo?(EWG- OK).
Dotacje z unii wspomagaja rolników, a głównie wymuszaja projekty o długim cyklu zwrotu. Angażuja do tego nasze środki, których nam brakuje do zwalczania bezrobocia.
Tadeusz BIeńkowski
UE jest potrzebna jako gwarant naszych granic i odskocznia od Rosji. Musimy zdać sobie z tego rację, że sami jako samodzielny kraj w takim a nie innym położeniu w Europie nie jesteśmy w stanie egzystować. W Europie jeszcze najwięcej nam zapewniają tej europejskiej demokracji i swobody, niżby Rosja. Wiem jedno, jeżeli Polska zażyczy sobie wolności i odrębności w Europie, to Rosja od razu zakręci gaz i olej. Tak też czyni na Ukrainie, zwiększając ceny surowców o drugie tyle (kolejki przed stacjami paliw i brak benzyny w całym kraju). Polska nie dostając surowców od Ruskich od razu staje się bankrutem, nawet gdyby miała pieniądze na kupno ropy naftowej i gazu to nie ma gdzie kupić, bo wolny rynek naftowy opanowany jest przez Chiny i Indie. Chińczycy skupują każdą ilość ropy naftowej na czarnym rynku plącąc po $80.00 za baryłkę. Polska nie jest pępkiem świata, ale zależności nie da się ominąć jak jest się biednym. Czym Szanowny Pan chce to bezrobocie zwalczać, to jest trend światowy, a bezrobocie będzie wzrastać? W Stanach Zjednoczonych też wzrasta, jest to efekt azjatyckiej ekspansji gospodarczej (wielu krajów nie tylko Chin i Indii, gdzie GDP osiąga ok. 7% rocznie). Trend ten można zatrzymać tylko przez wprowadzanie nowoczesnych technologii, które będą ograniczać zużycie ropy naftowej oraz udział w wydobyciu i przerobie surowców energetycznych.
To nie jest tak ,że nie chcę i już. Przeciwko takiemu tworowi jakim jest dzisiejsza Unia, przemawia bardzo wiele racjonalnych przesłanek, które znajdują potwierdzenie w dzisiejszej rzeczywistości. Przyjmowane rozwiązania , w żaden sposób nie przystają, do możliwości ekonomicznych, kraju tak biednego jakim jest Polska, a śmiem twierdzić, że są " kamieniem u szyji" równiez krajów bogatych. Wystarczy popatrzeć na wskaźniki ekonomiczne. Nasze kłopoty, rozpoczęły się w momencie przystsowywania naszego prawa do prawa unijnego. O ile na początku naszej transformacji, po chwilowych, spodziewanych problemach, zaczęliśmy się dynamicznie rozwijać ( bez żadnej pomocy , nasza gospodarka wygenerowała okolo 1mln nowych miejsc pracy), to w momencie przyjmowania rozwiązań unijnych, zaczęliśmy " tonąć".Sztuczne zawyżanie kosztów sprawiało, że przestaliśmy być konkurencyjni.Rosnąca biurokracja , tłamsiła przedsiębiorczość.
Sztandarowy " sukces" euroentuzjastów ( dopłaty rolnicze), powoduje u rolników zgrzytanie zębami.Itp, itd. Jest źle, a będzie jeszcze gorzej. Po co nam ta Unia??
Korupcji nie da się wyeliminować, pieniądz po prostu kusi. To jest sposób i chwila strachu na szybkie dorobienie się.
Więcej takich propagatorów a w końcu już przyjdzie nam to tylko zapisać w formie ustawy ...!!!!
Złodziei nam pod dostatek , nic by się nie stało a wręcz przeciwnie jak któregoś by skrócono "o głowę " ...tak tak to nie humanitarne , to nie demokratyczne zaraz by skrzeczały wszystkie "papugi" na usługach różnych korporacji.
-----------
"Siłą grzechu jest prawo" ( św. Paweł z Tarsu )
Mamy się poświęcić?
Z mojego amerykanskiego punktu widzenia Ameryce potrzebna jest zjednoczona Europa, z jedna wladza i rzadem, a to decyduje o przyjeciu traktatu konstytucyjnego dla wszystkich krajow europejskich. Anglicy bliski sojusznik US beda realizowac polityke Stanow Zjednoczonych, ktorzy wcale nie neguja przyjecia traktatu konstyucyjnego, jako zbedny akt prawny. Ameryce korzystniej jest rozmwiac z jednymy rzadem niz z rzadami wielu krajow, to prowadzic bedzie do ciaglych spiec i wyzszosci jednych na innymi. Europa ze swoim socjalnym programem nie jest w stanie dalej normalnie funkcjonowac, poniewaz nie stac ja na takie socjalne dobrodziejstwa. Wzrost cen surowcow i ropy naftowej przywroci UE rozum i spowoduje natychmistowe wprowadzenie reform i konsolidacje bogatych krajow. Natomist kraje biedne nalezace do UE, beda musialy zadowolic sie mniejszymi dotacjami do ich slabych gospodarek.
Bynajmniej moze sie myle, ale czy lepiej bedzie nam z Rosja lub Bialorusia, bo czy mamy inny lepszy wybor.
Z powazaniem
Gregory Akko
Zgoda na Europę wraz z KE to zgoda na powolną śmierć naszej kultury i języka.
Europa w takich warunkach jeszcze nie funkcjonowała. Toteż nie mozna twierdzić, że narodowe kultury nie upadły, więc i nam to nie grozi.
Grozi.
Tak, jak kiedyś drugim językiem w Polsce (i demoludach) miał być rosyjski, tak dzisiaj "odpływamy" w kierunku angielskiego. Reszta narodów, mniej lub bardziej świadomie też. Nawet Francja.
Po angielsku dogadamy się w Paryżu, w Tokio, i w Delhi
Dzieje się to w sposób najzwyczajniej naturalny. Językiem wzrostu gospodarczego, postępu technicznego, i sukcesu życiowego, i w świecie, i w Polsce jest język angielski. Otwiera najwięcej drzwi, do największej ilości dziedzin atrakcyjnych życiowo.
Nauka, medycyna, informatyka, showbuisnes, dla osób znajacych angielski są łatwiejsze do zawojowania, i skonsumowania.
Problem, czy sie na to zgodzimy dla naszych wnuków i jakiej tożsamosci przyjdzie im bronić wobec Islamu.
Tożsamość europejska, którą chcą obudzić euroentuzjasci to dekadentyzm, tolerancja i oportunizm moralny. Zanik pojęcia normalności i imperatyw uniformizacji społecznej. Wszelka odrębność jest naganna i skazana na równanie w dół, w imię "humanitaryzmu" dla wszystkich "inaczej".
Ja, My, Europejczycy, to kto?
Homo niewiadomo. -Zhomogenizowani do: osoba= kobieta+ mężczyzna/2.
Płeć? nieistotna...
orientacja? nie wolno pytać, wolno wnioskować po udziale w Paradzie.
IQ? -nie wolno badać.(komus może byc przykro)...
dzieci---bez rodziców. ( z pewnymi wyjatkami)...
Krzyzyk? na długim łancuszku, żeby ktoś nie zobaczył.
Bandyta z prawem do resocjalizacji wśród ofiar?
...
język? angielski.
W czyim to interesie?
Jaką różnorodność kulturową może taki "naród" wyprodukować?
Co, i komu, w wyniku się polepszy?
Czego przybędzie?
Będziemy w "Polsce" kręcić amerykańskie seriale. Będą lepsze? Od amerykańskich kręconych w "Niemczech"?
Wędlina europejska, euro-dog zamiast hot-doga, potem inter-dog będą smaczniejsze?
Granice dla ludzi i idei już znikają. Ale to ponoć dopiero przedsmak.
Jaki będzie SMAK?
Czy nie można żyć bez dopłat?
Toż to ekonomiczna schzofrenia. Nobliści z ekonomii nie są w stanie wymyśleć systemu bez dopłat dla francuskiego rolnika? -zdolnego wchłonać polskiego hydraulika?
To za co te "Noble"?
Komuś zabieramy, aby wziąć sobie. Na tym ma polegać "nowy europejski duch"? Branie jałmużny zamiast samorealizacji?
Jaka i czyja motywacja się za tym kryje?
Urzędnicy dystrybuujacy "eurosprawiedliwość" się nachapią, prawo bankiera.
Ale czy trzeba takich zmian, aby nasycić ich apetyty?
Komu i po co ten wspólny rząd?
AMERYCE?
To, co wyzej, widzimy dziś bez kolektywnego spojrzenia.
Więc mamy się poświęcić?
I, zgodnie czekać, aż wskutek wzrostu cen ropy francuski komunista zatęskni za rozumem?
O ile nie będzie już za późno.
Możemy stracić przeszłość nie zyskując przyszłości.
Ktoś widzi w tym sens?
Tadeusz Bienkowski
.............
"Zanim skoczysz mi do oczu, przeczytaj powoli to, co napisałem. Proszę!"
Re: Mamy sie poświęcić ?
To wszystko są zagrożenia,
a gdzie są szanse i nadzieje ?
Mamy skoczyć z mostu jedną ręką trzymając się wzajem, a w drugiej krzyż z ołowianą kulą, śpiewając hymny ?
(-)
Te 38 mln ludzi jest zdolne jedynie do brania jałmuzny?
Nie pora przewodników sprawdzić, czy wzroku nie stracili i czy maja mapę?
Doradzają nam gaszenie ognia benzyną, a my jestesmy na stacji benzynowej i nie chce nam się biec po wodę do studni.
A chińczycy bez unii, z komunistycznym rządem i partią mają 10% wzrostu i 400mld $ nadwyzki budżetowej?
Może wystarczy chcieć?
(+)
.............
"Zanim skoczysz mi do oczu, przeczytaj powoli to, co napisałem. Proszę!"
No tak jednak poświęcić !!
My i Chiny, a może kpiny ?
Znowu pan AKKO jako BT ?
Od chciejstwa to juz mnie głowa boli.
Pan RWM dał, lepsze i szybsze rozwiązanie, gips i szpachelka ?
Kiedyś to nazywało sie zwapnienie.
A co? Chinole więcej węgla kopią? i stąd nadwyzka?
Może są inteligentniejsi?
Albo silniejsi?
Czy tego rozumem nie da się pojąć?
.............
"Zanim skoczysz mi do oczu, przeczytaj powoli to, co napisałem. Proszę!"
Z tym samobójstwem to proszę się wstrzymać do 6-ciu miesięc
Mam nadzieje, że pod przewodnictwem Anglików w Unii Europejskiej wiele spraw kluczowych dla jej zjednoczenia się wyjaśni i twór ten zacznie w końcu funkcjonować.
Gregory Akko
Ameryka w Europie
Szanowny Panie, Pan wszystko chce robić na siłę, a przede wszystkim na Pańską koncepcje brak funduszy. Moim skromnym zdaniem kultura i język to sprawa wychowania od dziecka w domu, a nie to, że akurat mieszka się w Polsce. Przecież nie jest tajemnicą jak wielu Polaków, nie chce nawet przyznawać się do tego lub się wstydzą, że są Polakami. W dzisiejszym świecie gdzie o narodach decyduje tylko ich bogactwo, należy inaczej na to wszystko spoglądać. Pan chce wszystko i wszystkich izolować, sprowadzając wszystko do zaścianka. Proszę spojrzeć na wielu ludzi, którzy są innych narodowości, a czują się Polakami i więcej robią dla dobra tego kraju niż my sami Polacy. Posłużę się przykładem i wymienię Władysława Bartoszewskiego.
Cytuje: ?Dzieje się to w sposób najzwyczajniej naturalny. Językiem wzrostu gospodarczego, postępu technicznego, i sukcesu życiowego, i w świecie, i w Polsce jest język angielski. Otwiera najwięcej drzwi, do największej ilości dziedzin atrakcyjnych życiowo.?
Polacy jak najszybciej muszą włączyć się w ten galopujący trend, dzisiaj standardy zaczęli narzucać Amerykanie a Europejczycy ze swoją starą kulturą (nie znaczy, że złą) zostają w tyle, a ile wieków temu Europa była tą siłą wiodącą i szerzącą postęp i narzucającą trendy dla całego świata. Dzisiaj Stany Zjednoczone Ameryki Północnej reprezentują kulturę masową, która ?mimo pewnego prymitywizmu, cieszy się bezkonkurencyjną atrakcyjnością, zwłaszcza wśród młodzieży świata?. Widocznie ludzie lubią prostotę (albo nie dorośli do cenienia większych wartości), a nie wpadli na to Europejczycy.
Cytuje: ?Tożsamość europejska ????..?
Moim skromnym zdaniem nie widzę w tej chwili innego wyjścia dla Europy jak pogodzenie się z tym, że trzeba zbudować jedno europejskie superpaństwo z ?jedną konstytucją?. Suwerenność krajów europejskich oceniam dzisiaj już jako przeżytek i historię, ale zarazem poświęcenie dla ratowania wpływów białej rasy na świecie w zjednoczonej Europie. Siłę i oddziaływanie na cały świat i przewodnictwo zapewnia tylko wielki kapitał i to już taki trend nie do obalenia, bo jednak bogactwo rządzi światem. Kto więcej skumuluje dobór trwałych i zgromadzi większy kapitał ten narzuca innym swoją wolę?
Cytuje: ?język? angielski.
W czyim to interesie?
Jaką różnorodność kulturową może taki "naród" wyprodukować?
Co, i komu, w wyniku się polepszy?
Czego przybędzie??
Przy znajomości języka angielskiego przybędzie rozumu, bo będzie można porozumieć się i przeczytać, co dzieje się na świecie, tylko niewiedza czyni człowieka ciemnym i zacofanym. Polepszy się to, że będzie można wszędzie znaleźć sobie miejsce do życia. Czy sadzi Pan, że ludzie emigrują, bo ? w dup? mają naród polski i Polskę? myślę, że nie, tylko szukają miejsca gdzie normalnie można żyć i rozwiać się z myślą o swoim potomstwie, a ojczysty kraj nie jest w stanie takich warunków stworzyć, bo jest za biedny?
Cytuje: ?Komuś zabieramy, aby wziąć sobie. Na tym ma polegać "nowy europejski duch"? Branie jałmużny zamiast samorealizacji?
Jaka i czyja motywacja się za tym kryje?
Urzędnicy dystrybuujacy "eurosprawiedliwość" się nachapią, prawo bankiera.
Ale czy trzeba takich zmian, aby nasycić ich apetyty??
W takich warunkach przychodzi nam żyć, zbyt duże są jeszcze dysproporcje w rozwoju miedzy poszczególnymi krajami (nie zawsze zawinione przez te kraje).
Cytuje: ?Komu i po co ten wspólny rząd?
AMERYCE??
Ameryka dostrzega już płynące zagrożenia z Azji i krajów arabskich. Przeciwstawienie się wielkiemu kapitałowi, który się tam kumuluje to tylko wspólna polityka i współpraca transatlantycka Europy z USA. Krajów, których tradycja i dążenia były spójne i zawsze trwałe. Dzisiaj kraje arabskie i Rosja chcą narzucić dominację nad ustalaniem cen surowców i ropy naftowej na świecie, a zarazem poprzez ceny regulować postęp i wzrost gospodarczy na świecie.
Serdecznie Pozdrawiam
Gregory Akko
(+)Re Gregory Akko
Szanowny Panie
Przyczyna kumulowania się kapitału tam, gdzie Pan wskazuje, nie jest awersja do białej rasy. Jest nią wyzsza rentowność kapitału w tym rejonie. Pochodzącego zresztą z całego świata. Co pomoże jeden, paaaskudnie zawikłany "Rząd europejski", jeśli obywatele widzą tylko socjal? Co się zmieni dla rentowności lokowanego tu kapitału?
Wywołamy wojnę z Chinami i zmusimy ich do podniesienia podatków?
Błąd jest w doktrynie, którą Pan głosi:"
Siłę i oddziaływanie na cały świat i przewodnictwo zapewnia tylko wielki kapitał i to już taki trend nie do obalenia, bo jednak bogactwo rządzi światem. Kto więcej skumuluje dobór trwałych i zgromadzi większy kapitał ten narzuca innym swoją wolę?
A jak wobec tego wyjaśni Pan awans rasy żółtej wybrzeża Pacyfiku?
Ja wchodzą w posiadanie kepitału zagrażającego Ameryce?
Wy uciekacie. Uciekacie w bogactwo i wygodę i płacicie za to im, tańszym.
Ich indywidualne aspiracje bogactwa i wygody są niższe od Waszych i dlatego szybciej się mnożą. Jest ich coraz więcej i w dodatku tańszych, - to się wiąże.
Nie macie szans w tym pojedynku.
Z nami chcecie się podzielić nieszczęsciem, nie bogactwem.
Ale to na nic.
Jesli nie odwrócimy ujemnego trendu w przyroście naturalnym.
A zunifikowana kultura ani Wasza, ani nasza, nie rokuje pozytywnie w tym zakresie.
Interesy robione z "pacyfikiem" będą coraz gorsze, w miarę, jak będzie tam rósł poziom życia. Zachodnie wybrzeże robi sie żółte nie tylko o zachodzie słońca.
Kultura tam też nieco odmienna, na razie miejscami, ale coraz większymi.
Wasze bogactwo i Wasze rządzenie wychowa silniejszych od siebie. I co smieszne orężem, którym Was pokonają, bedzie KULTURA.(ichnia, barbarzyńska wygra z Waszą (naszą), oswieconą.
Kult bogactwa i podważanie w jego imię naszej tradycji, (wraz z sprzyjajacymi mu zagrozeniami dla , jak był Pan łaskaw się wyrazic "zaścianka"), Nie wpływa witalnie i odmładzająco na nasze społeczeństwa.
Powoli umieramy w dostatku. A "oni" rozrastają sie w ubóstwie.
My , coraz większym kosztem podtrzymujemy i wspieramy coraz większą ilość "normalnych inaczej" , nieszczęśliwych, czy po prostu leniwych i niezaradnych, i temu głównie ma służyć "Europa". A oni?
Oni eliminują nienormalnych wrunkami zycia: kto się nie dostosuje, samtego chciał.
DLATEGO efektywność inwestycji tam, jest wyższa, niz u nas i u Was, wcale nie dlatego, że się nie jednoczymy w homogenizacji.
Tradycja i zaścianek są za rodziną, za rozwojem a Wy zaczęliście sprzedawać sznurek na którym przyjdzie zawisnąć.
Z uszanowaniem
Tadeusz Bieńkowski
PS.
Naprawdę ma się Pan za szczęśliwszego ode mnie?
Z powodu posiadania kilku dolarów?
Naprawdę sądzi Pan, ze nic innego się nie liczy?
Nie ciężko tak żyć?
Do czego odnosi Pan wartość własnego zycia?
Jakie ma Pan rozwiazanie na "normalnych inaczej"
Cytuje: ?Powoli umieramy w dostatku. A "oni" rozrastają sie w ubóstwie.
My , coraz większym kosztem podtrzymujemy i wspieramy coraz większą ilość "normalnych inaczej" , nieszczęśliwych, czy po prostu leniwych i niezaradnych, i temu głównie ma służyć "Europa". A oni?
Oni eliminują nienormalnych wrunkami zycia: kto się nie dostosuje, samtego chciał.
DLATEGO efektywność inwestycji tam, jest wyższa, niz u nas i u Was, wcale nie dlatego, że się nie jednoczymy w homogenizacji.
Tradycja i zaścianek są za rodziną, za rozwojem a Wy zaczęliście sprzedawać sznurek na którym przyjdzie zawisnąć.?
Szanowny Panie to są właśnie uroki demokracji (?normalni inaczej?), o którą walczy cały świat. W Chinach jej nie ma i może, dlatego czerwony kapitalizm ma się aż tak dobrze.
Cytuje: ?Jeśli tak walczycie z kolorowym kapitałem, to czemu inwestujecie U NICH, A NIE U NAS??
Biznes wybiera najłatwiejszą i najtańszą drogę zarobku, to normalne. Natomiast polityka ma stanowić o obszarze kontroli i władzy nad innymi.
Cytuje: ?Jesli nie odwrócimy ujemnego trendu w przyroście naturalnym.
A zunifikowana kultura ani Wasza, ani nasza, nie rokuje pozytywnie w tym zakresie.?
Szanowny Panie człowiek życie ma jedno i chce je przeżyć godnie i wygodnie. Ekspansja demokracji i większej sprawiedliwości w podziale dóbr naturalnych na świecie powinna przyczynić się do godnego życia wszystkich mieszkańców globu. Polityka i inwestycje amerykańskie przyczyniają się do szybszego niwelowania dysproporcji w gospodarczym rozwoju poszczególnych państw na świecie. Oczywiście zawsze istnieją pewne zagrożenia. Chiny widząc ogromny rozwój ich gospodarki myślą też o budowaniu wielkiego imperium w tej azjatyckiej części kontynentu. Nie jest tajemnica, że zaniżają swój GDP (Gross Domestic Product) celem ukrycia rocznych wydatków na zbrojenia. Nie jest też tajemnicą to, że przygotowują ok. 100 milionów młodych wykształconych ludzi wysłać na uniwersytety w Europie i Ameryce Północnej. Potrafią budować nowe imperium i przeciwwagę dla polityki transatlantyckiej Stanów Zjednoczonych i zjednoczonej Europy. Czy Europa przygotowana jest do nowej rzeczywistości?
Serdecznie Pozdrawiam
Gregory Akko
(+)TU JEST PIES POGRZEBANY
Szanowny Panie człowiek życie ma jedno i chce je przeżyć godnie i wygodnie.
Administracyjnie ustalony minimalny poziom wygody i godności jest u nas wyższy od dopuszczalnego przez PKB. Nikt tego nie liczy, a wszyscy troszcza się o szarego człowieka, pożyczają od jego dzieci, wnuków, a może i prawnuków i zapewniaja mu tę "godność i wygodę".
Wspomagają młode małżeństwa pożyczając od ich dzieci, których MM jednak nie mają, bo za drogo.
I chełpienie się szczęściem czerpanym z własnego bogactwa nie jest dobrym wzorem. Dla biednych.
Jest przykładem myślenia płytkiego, lub przewrotnego, bo ogłupiajacego adwersarza.
Rozmówca nabiera przekonania, ze ta "godność i wygoda" jest "prawem naturalnym" i zniechęca go to do wyrzeczeń.
A Chińczyka nikt nie kołowaci i w rezultacie: Pan, z rozbrajającym usmiechem oświadcza:"bisnes is biznes, jadę z kapitałem do Chin, ale zobacz człowieku, jak godnie zyjesz?"
SErdecznie, ale to serdecznie pozdrawiam!
Tadeusz Bienkowski
Szanowny Panie człowiek życie ma jedno
Szanowny Panie człowiek życie ma jedno i chce je przeżyć godnie i wygodnie, i tyko takie zycie zapewnia postep i bogactwo na swiecie. Bieda i skazywanie sie na biede to tylko cofanie sie w rozwoju, poniewaz czlowiek traci ambicje i konkurencyjnosc.
Pozdrawiam
Grgory Akko
(+)Cóż, dobrze Pan radzi bogatym...Powodzenia.
(+)
(+)Jeszcze ...
Jeśli tak walczycie z kolorowym kapitałem, to czemu inwestujecie U NICH, A NIE U NAS?
z Pozdrowieniami
Tadeusz Bienkowski
(+)jeszcze...
Cała perfidia i jednocześnie głupota na starcie do "nowej polityki wobec wzrostu potęgi Chin i Indii", to podnoszenie URZĘDOWYCH standardów pracy i życia u siebie, więc podnoszenie własnych kosztów pracy, a jednoczesne godzenia sie, żeby Wasz kapitał mnożył się w miejscach, gdzie standardy są niższe.
Ani to uczciwe, ani mądre.
Doraźny zysk nie zrekompensuje osłabienia własnej gospodarki.
Inwestor zarobi wiecej, ale kraj w którym nie zainwestuje - straci.
Cała ta "wojna cywilizacji", to PIC.
NIE MA ŻADNEJ WOJNY.
Inwestorzy traktują narody i państwa wielkim łukiem.
Liczy się wyłącznie zysk. Każda, najdrobniejsza granica jest utrudnieniem dla bisnesu.
Państwo jest mafia konkurencyjną.
Ale unia nie obniży kosztów utrzymania administracji (łącznej). I nie zwiększy efektywności inwestycji.
Droga donikad. Przyrost administracji utrudni działalność gospodarczą.
Gdzie tu interes Ameryki?
(+)
Mit świata bez granic ?
Zgadzam się, że UE to droga donikąd. Jednak twierdzenie,że to UE jest odpowiedzialna za wszystkie problemy jest też przesadą. Wyzwania chińskie i indyjskie pozostaną niezależnie od tego czy UE istnieje czy nie. Niestety UE okazuje się wobec tych wyzwań szczególnie bezwładna i nieudolna, a jednocześnie niestety bardzo zachłanna w przywłaszczaniu sobie kompetencji.
Nawet możnaby sobie wyobrazić, obronę standardów pracy oraz życia i jest to cel, którego da się bronić, ale trzebaby wtedy rozważyć zupełnie inne koncepcje celne i walutowe.
Natomiast jeśli łączyć tę socjalną politykę z liberalizmem celnym (co właśnie czyni ten projekt konstytucji UE), dobicie ekonomiczne Europy jest nieuniknione.
Zgadzam się też, że nie ma żadnej "wojny cywilizacji". Może tylko być samobójstwo cywilizacji europejskiej.
Wszyscy mówią, że granice są utrudnieniem dla biznesu. I to prawda, ale nie wiem czy cała. Mało kto mówi, a chyba warto to też zauważyć, że granice są jednocześnie okazją, źródłem i inspiracją dla biznesu. Nikt nie mówi, że granica to musi być od razu "Mur Berliński". Wydaje mi się, że jeśli granice (także w Europie) pozostaną, może to być dobre także dla biznesu.
(+)Zgadza się
Ale wielkie fundusze kapitałowe(grupy kapitałowe) nie mają tożsamości narodowych. Dla nich granice istnieją tylko wtedy, gdy utrudniaja tansfer kapitału. O tyle państwa, jako centra zbierania podatków sa dla nich mafią konkurencyjną.
Bijąc w bęben syndromu chinsko-indyjskiego, chcą zdobyć jakieś ulgi. Nic więcej.
Nie zaczną w imię tego zagrożenia iwestować w Polsce, z nieco gorszym efektem, Aby wzmocnić naszą wspólnotę. Na żadne zyski nie mamy co liczyc.
Ale unia jako Państwo może nas tylko pogrązyć.
Wszystko, co może dla nas zrobic, to otworzyć rynki.
Tadeusz Bieńkowski
(+) a w ogóle...Re Gregory Akko..
To Dlaczego nie mogąc, czy nie umiejąc zmniejszyć własnego bezrobocia, nie mając własnego kapitału, mielibyśmy pożyczać z banków pieniądze, aby inwestować je w .... no właśnie, w co?
W chińską gospodarkę, w ukraińską?
Dlaczego nie doradza Pan, jak wzmocnić polską? Jak uatrakcyjnić Polskę dla inwestorów?
Klimat zły? śmieszny język? wódka niesmaczna?
Może władza do d...? No to jak zmienic?
Przez dodanie jeszcze jednego szczebla?
To pomoże?
Słowo honoru?
Tadeusz Bieńkowski
W gospodarkę ukraińską?
Zaczac realizacje budowy ropociagu "Brody-Plock-Gdansk", ale przeszkadza afera "Orlen". Poniewaz Polacy chcieli za duze lapowki sprzedac caly Polski przemysl petrochemiczny Petrochmie Plock i Gdansk dla przyjaciól za Buga Rosjanom.
Serdecznie Pozdrawiam
Gregory Akko
(+)No widzi Pan?!?!
A jak z Unii zrobimy panstwo, yo łapówek już nie będzie.
Prawda???
(+)
Korupcji nie da się wyeliminować
Korupcji nie da się wyeliminować, pieniądz po prostu kusi. To jest sposób i chwila strachu na szybkie dorobienie się.
Pozdrawiam
Gregory Akko
No to od początku...
Po co nam Unia, jako państwo?(EWG- OK).
Dotacje z unii wspomagaja rolników, a głównie wymuszaja projekty o długim cyklu zwrotu. Angażuja do tego nasze środki, których nam brakuje do zwalczania bezrobocia.
Tadeusz BIeńkowski
Po co porzebna jest nam UE
UE jest potrzebna jako gwarant naszych granic i odskocznia od Rosji. Musimy zdać sobie z tego rację, że sami jako samodzielny kraj w takim a nie innym położeniu w Europie nie jesteśmy w stanie egzystować. W Europie jeszcze najwięcej nam zapewniają tej europejskiej demokracji i swobody, niżby Rosja. Wiem jedno, jeżeli Polska zażyczy sobie wolności i odrębności w Europie, to Rosja od razu zakręci gaz i olej. Tak też czyni na Ukrainie, zwiększając ceny surowców o drugie tyle (kolejki przed stacjami paliw i brak benzyny w całym kraju). Polska nie dostając surowców od Ruskich od razu staje się bankrutem, nawet gdyby miała pieniądze na kupno ropy naftowej i gazu to nie ma gdzie kupić, bo wolny rynek naftowy opanowany jest przez Chiny i Indie. Chińczycy skupują każdą ilość ropy naftowej na czarnym rynku plącąc po $80.00 za baryłkę. Polska nie jest pępkiem świata, ale zależności nie da się ominąć jak jest się biednym. Czym Szanowny Pan chce to bezrobocie zwalczać, to jest trend światowy, a bezrobocie będzie wzrastać? W Stanach Zjednoczonych też wzrasta, jest to efekt azjatyckiej ekspansji gospodarczej (wielu krajów nie tylko Chin i Indii, gdzie GDP osiąga ok. 7% rocznie). Trend ten można zatrzymać tylko przez wprowadzanie nowoczesnych technologii, które będą ograniczać zużycie ropy naftowej oraz udział w wydobyciu i przerobie surowców energetycznych.
Serdecznie Pozdrawiam
Gregory Akko
I do tego potrzebna nam
I do tego potrzebna nam Unia???
Jurek
Re: I do tego potrzebna nam - mantra
Jurek
mantra, mantra - nie chce do unii, nie chce do unii, no nie chce do unii, nie chce i już,
no niechce, nie chce, nie chce.
Czemu Jasiu nie chcesz ?
Nie chce, nie chce, bo nie i już.
A moze taki paciorek ułożyc ?
To nie do Pana panie Jurku :). To tylko na Pana padło a jest do wszystkich co tu tak mantrują.
Pozdr.
To nie jest tak ,że nie
To nie jest tak ,że nie chcę i już. Przeciwko takiemu tworowi jakim jest dzisiejsza Unia, przemawia bardzo wiele racjonalnych przesłanek, które znajdują potwierdzenie w dzisiejszej rzeczywistości. Przyjmowane rozwiązania , w żaden sposób nie przystają, do możliwości ekonomicznych, kraju tak biednego jakim jest Polska, a śmiem twierdzić, że są " kamieniem u szyji" równiez krajów bogatych. Wystarczy popatrzeć na wskaźniki ekonomiczne. Nasze kłopoty, rozpoczęły się w momencie przystsowywania naszego prawa do prawa unijnego. O ile na początku naszej transformacji, po chwilowych, spodziewanych problemach, zaczęliśmy się dynamicznie rozwijać ( bez żadnej pomocy , nasza gospodarka wygenerowała okolo 1mln nowych miejsc pracy), to w momencie przyjmowania rozwiązań unijnych, zaczęliśmy " tonąć".Sztuczne zawyżanie kosztów sprawiało, że przestaliśmy być konkurencyjni.Rosnąca biurokracja , tłamsiła przedsiębiorczość.
Sztandarowy " sukces" euroentuzjastów ( dopłaty rolnicze), powoduje u rolników zgrzytanie zębami.Itp, itd. Jest źle, a będzie jeszcze gorzej. Po co nam ta Unia??
Jurek
(+)Dalej będzie na "patentach"
+
a właśnie
Angażuja do tego nasze środki, których nam brakuje do zwalczania bezrobocia.
Czy to ma być ten cudowny lek dla polskiej gospodarki ?
-----------
"Siłą grzechu jest prawo" ( św. Paweł z Tarsu )
Korupcji nie da się wyeliminować
Więcej takich propagatorów a w końcu już przyjdzie nam to tylko zapisać w formie ustawy ...!!!!
Złodziei nam pod dostatek , nic by się nie stało a wręcz przeciwnie jak któregoś by skrócono "o głowę " ...tak tak to nie humanitarne , to nie demokratyczne zaraz by skrzeczały wszystkie "papugi" na usługach różnych korporacji.
-----------
"Siłą grzechu jest prawo" ( św. Paweł z Tarsu )