W lutym zeszłego roku w trakcie "fali załamań dachów" zamieściłem proroczy tekst na Prawicy Net. Proszę jeszcze raz przeczytać:
Ustawa sejmowa o odśnieżaniu dachów
By podnieść Czytelnikom poziom adrenaliny, pozwolę sobie na tekst wrednie antynarodowy, polakożerczy a nawet HaKaTystyczny.
Z powojennego dzieciństwa w Poznaniu, kiedy zimy były ?normalne?, pamiętam, że stróż w ?mojej? kamienicy (Łazarz -Strusia 6) - zawsze rankiem, po nocnych opadach śniegu, zrzucał go szuflą z dachu. Na dole stała ?stróżka? ? i ostrzegała ? ?Proszę patrzeć, proszę patrzeć, mąż zrzuca z dachu?.
Oboje mieli dobrze po sześćdziesiątce. Potem nastał dozorca ? zrzucał śnieg bez ostrzeżenia. Potem był ?gospodarz domu? ? ten już śniegu nie zrzucał, za to ?wnioskował? o remonty zalanych sufitów, strychów i dachu. Przychodziła ekipa i naprawiała - tak po wierzchu - bo było wiadomo, że znowu w roztopy zaleje. Jeszcze ?potem? komuna upadła z wycieńczenia, a Św. Piotr na kilkanaście lat wstrzymał opady śniegu by wspomóc Mesjasza Narodów.
Niestety w styczniu tego roku, ktoś z Polski zabrał do nieba ?Tygodni Powszechny?. Pismo wpadło w ręce świętego ? zwabiło go słowo KATOLICKI w tytule. No i tak się rozsierdził czytając ?herezje? prof. Marcina Króla i niejakiego Burdetko, że zezwolił na opady śniegu nad Polską. ?A niech ich wszystkich zasypie, a szczególnie Kraków!?
No i sypnęło tak, że co chwila dowiadujemy się: a to dach marketu się zapadł, dach stajni się zawalił - przygniotło 20 koni, zadaszenie siadło i przygniotło chłopca itd. Nawet w moim małym markecie, panie porozstawiały wiaderka bo ?jest roztop i cieknie?. Starty ?dachowe? w skali kraju to: 50 ? 150 mln. zł.
Czy potrzebna jest specjalna ustawa sejmowa, która ?uświadomi? administracji, że zapadanie dachów powoduje ciężar nagromadzonego na nich śniegu ?
Muszę stwierdzić, że dalej jesteśmy bezmyślnym społeczeństwem, rządzonym przez ludzi, których interesuje wyłacznie zdobywanie władzy dla samej władzy.
Minął rok od tamtych śmiertelnych tragedii, nie zrobino nic. Na dachu Katowickiej hali było miejscami po 1,5 m śniegu. Dziesiątki ludzi w urzędzie prezydenta miasta i 5 innych urzędach brało kasę za nadzór itd. Zginęło około 66 osób. Ile musi zginąć by dozorca zaczął odśnieżać dach?
Co musi się stać by ogrodzić przystanki autobusowe, by nie zgineło nastepne 5 osób? Kiedy ten legion służb technicznych zacznie myśleć, albo kiedy ktoś zacznie myśleć za nich?
Remigiusz Włast-Matuszak
zarządca i właściciel odpowiada z kk
W przypadku dachu, moim zdaniem, właściciel budynku (bądź jego zarządca, jeśli ma z kimś umowę) odpowiada karnie.
W przypadku przystanków autobusowych nie widzę technicznej możliwości zabezpieczenia oczekujących.
Mądry Polak po szkodzie, a szczegolnie urzędnik państwowy.
Dziesieć lat temu na Marszałkowskiej róg Świertokrzyskiej, prawie na moich oczach około 16:00 samochód osobowy wpadł na wysepkę dla pieszych. Widziałem jak końcżą akcję zabierania rannych. Najkoszmarniejsze wrażenie sparwiały porozrzucane buty, których nikt nie zbierał. Już w miesiąc póżniej, po wielkich gazetowych dyskusjach ogrodzono wszystkie wysepki stalowymi płotami itd. W kilku zachodznich miastach widziałm wyodrębnione pasy ruchu dla aytobusów przy dużych przystankach autobusowych odgrodzone liniaą stalowych płotków na fundamencie. Gdyby takie pasy wybudowano w Warszawie, to pięć osób zbitych na wiadukcie Trasy Toruńskiej dzisiaj by żyło. Ile miesięcy trzba bedzie czekać na takie płotki? Kto zadecyduje by je wybudować? Komisarz Warszawy? P.O. prezydent? Jesteśmy dziwnym narodem - sami mędrcy, a szczególnie po szkodzie, a już na stronach Prawicy Net. to jeden mądrzejszy od drugiego - dlatego sporadycznie tu zaglądam. Nie lubię tłoku.
Remigiusz Włast-Matuszak
Panie Remku
zdenerwował mnie pan tym zdaniem o o mędrkowaniu. A czego można oczekiwać po stronie dyskusyjnej i to jeszcze politycznej ? Przecież nie da się z komputra włączyć zdalnie odśnieżania dachów. Ewentualne apele (PAN PRZYKŁADEM) też nie wyjdą po za ten krąg odbiorców - bardzo wąski.
P.S. Schnie ta strona bez pańskich tekstów. Też jestem rzadziej.
szacuneczek
Bartłomiej Sączek
Bartłomiej Sączek
Dzięki za dobre słowo. Z wyrazami szacunku. R.W-Matuszak
PS. Jesteśmy świadkami cynicznego cyrku medialnego o niebywałym zasięgu i natężeniu. Dzisiaj w TVN przez kilka minut bezwstydnie wyłudzano wyznania od 9 letniego dziecka. Chłopiec nawet nie zdawał sobie sprawy, że został sierotą - stracił rodziców i jedynego brata. Hieny dziennikarskie z TVN trzeci dzień spzredają materiał zwiększający "ogladalność" ich stacji. Jak można zpaprotestować ? Opluć ekran?
Racja
TVN przechodzi samą siebie. Obrzydlistwo. Ale niech pan zauważy że ludzie to oglądają i chyba chcą więcej. Dlaczego ? Pytanie retoryczne.
szacuneczek
Bartłomiej Sączek
Bartłomiej Sączek
Podtrzymuję moją opinię,
Podtrzymuję moją opinię, że nie widzę możliwości całkowitego zabezpieczenia oczekujących na przystankach. Znam również rozwiązania zachodnie, są lepsze ale nie są całkowicie bezpieczne. Wyodrębnienie pasa ruchu dla autobusów oddzieli o kilka metrów oczekujących od jadących samochodów. To znaczy że zmniejszy się zagrożenie, ale NIE WYELIMINUJE.
Linia stalowych płotków również nie wszystko zatrzyma, niestety. Policzcie siłę uderzenia np. TIRa w poślizgu !
Co do wypadku w Katowicach to osobiście oczekuję w mediach informacji o działaniach podjętych przez właściciela (lub jego zarządcę) aby utrzymać budynek w stanie bezpiecznym dla użytkowników, co jest ich obowiązkiem. Moim zdaniem to jedno określenie wystarcza, a zawarte jest w dwóch ustawach:
Prawo budowlane http://www.prawo.lex.pl/bap/student/Dz.U.2000.106....
oraz ustawie o gospodarce nieruchomościami http://www.prawo.lex.pl/bap/student/Dz.U.2000.46.5...
Dlatego zapewne ocalał Pan
jako hodowca gołębi pocztowych, a nie miłośnik tłoku na PN?
Oceniam Pana po wyglądzie, że jest Pan również inżynierem. Czy słuszne jest Pańskim zdaniem moje domniemanie, że bardziej opłacalne byłoby podgrzewanie takich dużych dachów, niż odsnieżanie ich łopatą, co zarządzili panowie ministrowie Dorn i Polaczek?
Bardzo proszę o równie chłodną i rzeczową odpowiedź.
----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/
Nie mogę odpowiedzieć chłodno...
... bo po pierwsze nie jestem iżynierem, a po drugie, jedyny tytuł jakiego się dorobiłem w latach 1972 - 76 to : Komandor Pieszy. Aktualnie jestem licencjonowanym bezrobotnym bez wszelkich praw. W sprawie ewent. pracy dla mnie prosze komunikować się z Red. Andrzejem. Czasami udziela mi audiencji na Boleści.
75?
Hmmmm... wg. mediów 66 (mamy teraz 16.20). Zresztą jakie ma to teraz znaczenie. Ilość jest nieważna, ważny jest sam fakt. Właściciel broni się dokumentem, że dach był odśnierzony. Felerna widać okazała się firma wykonująca.
Najbardziej zabawną
Najbardziej zabawną informację przekazał min. Dorn, stwierdzając,że 23 stycznia wydano zarządzenie w sprawie odśnieżenia dachów.Podobnie jest z odśnieżaniem chodników, są przepisy, brak egzekwowania, a codziennie ludzie łamią kończyny i stają się kalekami.Ale o tym nikt nie dyskutuje.
Ja mam mieszane uczucia
Dla mnie jednak najgorsza jest postawa mediów. Zamiast ograniczyć się do przekazania tylko i wyłącznie rzetelnych informacji zafundowały nam kolejny show. Tak jak po tragicznych wydarzeniach w Indonezji 2004/5 roku, jak i po śmierci ukochanego Papieża, tak teraz zwęszyły temat do podniesienia oglądalności i fundują nam specyficzny blok programowy. Tak pod przykrywką jednoczenia sie w bólu z tymi, których te tragedie dotknęły, media odcinają kupony.
Nie tylko media, nowa
Nie tylko media, nowa władza też uznała za stosowne pokazać, jak przy okazji tej ogromnej tragedii można się dobrze dać zapamiętać.
W końcu to była prywatna impreza, majaca prywatnego organizatora i określonego, bynajmniej nie państwowego właściciela terenów na których była organizowana, a milionowe kwoty, pogrzeby na koszt państwa i dożywotnie renty zostały już - oczywiście w swietle jupiterów - zadysponowane z budżetowej kiesy.
Nie to, że nie ma we mnie poczucia grozy i współczucia związanego z liczbą ofiar, ale po prawdzie - połowa tej liczby, albo i więcej ginie nie z własnej winy co tydzień, na naszych drogach i nikt nie ogłasza żałoby, o specjalnych świadzceniach innych niz wynikających z róznych form ubezpieczeń, już nie mówiąc. Przyzwyczailiśmy się?
A czy państwo tak samo zadbało o rodziny tych dwóch pracowników hali fabrycznej, którzy kilkanaście dni wcześniej zginęli, gdy jej dach runął w podobnych okolicznościach. I czy państwo wzięło na swoje barki koszt ich pochówku? Nic o tym nie słyszałem. Pewnie mieli pecha, że razem z nimi nie zginęło jeszcze przynajmniej 25 osób, co by przykuło zainteresowanie mediów.
Śmieszne są drogi , jakimi chadza poczucie sprawiedliwości. Czasem wyglada na to, że idzie ono śladem telewizyjnej kamery.
Święta prawda Panie
Święta prawda Panie Sławku ale rządzący nie mają komfortu w takich sytuacjach, społeczeństwo ma jakieś głupawe oczekiwania, media to nakręcają i - co zrobić?
Pamięta Pan casus Cimoszewicza?
Zwyczajnie nie można sobie pozwolić na normalność:)
Pozdrawiam
Komfort komfortem, ale
Komfort komfortem, ale można odnieśc wrażenie, że szczególnie ta władza wie jak się sprzedać, za nie swoje pieniądze.Nic mi do tego, oczywiście, że pan prezydent i pan marszałek dali po milionie ze swoich, najwyraźniej nadmiernie przyznanych, środków, a pan premier zadysponował państwową opiekę nad sierotami, w związku z tym, że komuś zawalił się prywatny interes. Ale czy tym bardziej nie powinien liczyć na jakąś wspaniałomyślność pałacu i rządu np ktoś, kogo rodziców pędzacy TIR zmiótł z publicznej przecież, a nie prywatnej drogi?
Pozdrawiam.
Zarządzenia, ustawy, urzędy...
I tu jest pies pogrzebany. Minister Dorn wyda rozporządzenie, sejm uchwali ustawę, tylko kto jej będzie przestrzegał? Wszystko się u nas wali przez niedowład państwa - nieegzekwowanie prawa, procesy ciągnące się latami, nadmiar przepisów, skomplikowane prawo. No i nas, obywateli, którzy mamy to wszystko gdzieś.
Właśnie o tym chciałam
Właśnie o tym "julev" chciałam podyskutować. Sama właśnie siedze uziemiona bo skrecilam noge przez to ze nie bylo wystarczająco odsniezone przejscie dla pieszych. Dlatego mam pytanie czy ktos nie zna ustawy odnośnie odśnieżania chodników i dróg. Szukałam juz z DzU i Prawie Budowlanym ale jest tylko ogólnikowo, a mi sa potrzebne szczegóły, bo tak tego nie zostawie. Słyszalam jeszcze o gorszym przypadku - 60letni mezczyzna próbowal wejsc do busiku ale nadjechal autobus i busik musial odjechac i w tym momencie dziadek sie nie umial wycofac. Normalnie by odszedł ale tam byla pryzma i zaczal sie po niej wspinac, jednak zeslizgnał sie z niej i bus przejechal mu po nogach. Takich przypadków jest wiele dlatego prosze o odpowiedz czy takie pryzmy powinny byc umieszaczane na trawnikach a nie miedzy jezdnia a chodnikiem? i czy przejcie dla pieszych powinno byc cale odsnieżone? czy wystarczy przysłowiowy metr?
marzena
marzena
Niemcy
Najnowsze informacje: wg. specjalistów niemieckich śnieg nie był elementem kluczowym. Bardziej istotne, wg. nich są wibracje, które doprowadziły do zawalenia się dachu. Przyczyną wibracji była... niewłaściwa muzyka... taaa
Ruchome bramki na boiskach
przewracają się od dziesięcioleci i przygniatają, zabijają dzieci. Czy nauczyciele wf, dyrektorzy szkół, wójtowie, burmistrzowie i prezydencji, kuratorzy oświaty i w końcu rodzice przymocowali, poustawiali te bramki w taki sposób, żeby nigdy nie mogły się przewrócić i kogoś zabić?!
Nie chodzi o to, żeby drzewa nie miały gałęzi, bo mogą się złamać i coś się komuś stanie. Chodzi o to, żeby ludzie myśleli, kiedy coś sami robią!
----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/
Odpowiedzialność wzrośnie
gdy sądy będą orzekały odpowiednie odszkodowania.
Jeżeli odpowiedzialny za wypadek nie tylko pójdzie siedzieć na rok czy dwa, ale jego rodzina znajdzie się na bruku po zlicytowaniu całego majątku to zacznie się dbać o nawet mało ważne wydawałoby się przepisy.
Np. okaleczenie dwudziestolatka to lekko licząc 50 lat życia do końca razy 12 miesięcy * 2000 zł średniej pensji to daje 1.200.000 zł nie licząc kosztów leczenia i rehabilitacji. Nawet OC nie uratuje po udowodnieniu zaniedbania.
Wysokie odszkodowania są możliwe i u nas,
ale cywilni obywatele musieliby uprawiać donosicielstwo lub pieniactwo sądowe. Nie ma sprawnie działających organów kontrolnych.
Inaczej - urzędy nie pracują dla zwykłych obywateli, lecz dla obywateli urzędników. Sądy to także urzędy.
----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/
Teraz się wszyscy obudzili...
Dopiero po tej tragedii jak zwykle bywa w Polsce wszyscy się obudzili i odśnierzają. W szkołach niektórzy pozamykali sale gimnastyczne bo ,,dach jest nieodśnierzony", a na tym samym poziomie śnieg trzyma się już z miesiąc przynajmniej tu w Warszawie...Hipermarkety też się teraz za odśnieżanie wzięły...
www.polityka.ir.pl
Lepiej późno niż wcale
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Tak się wszyscy
wzięli za odśnieżanie, że nikt nie zwraca uwagi, iż ci , którzy z takim zapałem odśnieżają winni mieć badania lekarskie, dopuszczające do pracy na wysokości,buty antypoślizgowe. Dach również powinien posiadać odpowiednie zabezpieczenia - barierki itp.
A przepisów wykonawczych, dotyczących odśnieżania po prostu nie ma.
Fachowców w nadzorze także, bo jaki fachowiec zgodzi się pracować za 1,5 tys. zł?
majka
majka
Więcej Rozsądnych Kobiet do Sejmu i Senatu !
Droga Pani Majko! Głos rozsądku, a szczególnie od Kobiety, a szczególnie na tym Forum to miła niespodzianka. Mam Pani 100%, a nawet 102% racji. W naszej Ojczyźnie zawsze wszystko odbywa się falami. Wpierw wszyscy, a po chwili nikt. Po przewidywalnej tragedii, której żaden ...... nie potrafił zapobiec, uruchomiono wilkie kwoty i środki nadzwyczajne na tępienie śnigu zalegającego "zadaszenia". Każdy chce się załapać na zarobienie paru zł. i paru emerytów juz z tych dachów spadło. Oczywiście w przyszłym rok wszystko sie powtórzy. Chyba, że Św. Piotr wstrzyma opady śniegu. Pozdrawiam Panią serdecznie i apeluje o częste zabieranie głosu. To wypłoszy "magiel" z Portalu. Remigiusz Włast-Matuszak