Nie badzmy chamscy dla siebie, przypomnijmy sobie dobre maniery

15 replies [Najnowsza wypowiedź]
ozi
To jest: ozi
User offline. Last seen 3 lata 2 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-11

W miare czytania i pisania na stronach Prawica.net (wlaczylem sie tu dopiero od 3 tygodni) zauwazam wyraznie spadek grzecznosci w wielu komentarzach. Znaki tego sa widoczne jak na dloni. Brak respektu dla innych jest postawa wskazujaca bardziej fundamentalny brak respektu dla siebie.

Boguslaw Bob Tejszerski
Sydney

Andrzej
To jest: Andrzej
User offline. Last seen 2 tyg. 1 dzień ago. Offline
Od: 2005-04-23
Kultura obowiązuje

Dziękuję Panu za ten apel.

Zajrzałem tu rano, ale staram się nie zabierać głosu pierwszy, więc - myślę - poczekam. Ale teraz patrzę też puste. To już się wypowiem.

Kultura jest ważna. Szczególnie w miejscu, które stwarza wrażenie anonimowości. Takie poczucie wyzwala w człowieku najgorsze instynkty. A starania o zachowanie kultury na witrynie dyskusyjnej - przypominają pracę Syzyfa. Szczególnie w chwilach wyborczych lub po-wyborczych (może przed...) rozhuśtanych emocji.

Ale nic, mam dużo przyjemności w prowadzeniu tej strony, więc będę dbał o to, żeby miło tu było zaglądnąć. W końcu miło jest przebywać w towrzystwie kulturalnych ludzi ;-)

Andrzej

Andrzej

ozi
To jest: ozi
User offline. Last seen 3 lata 2 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-11
Dzieki za dobre slowo panie Andrzeju...

i zgadzam sie z panska uwaga na temat anonimowosci. To wlasnie ona przede wszystkim powoduje zanik cywilizowanych odruchow. Szkoda ze mamy tu tak wiele pseudonimow (lacznie z moim) ale rozumiem dlaczego tak wielu internautow ukrywa swoje prawdziwe nazwisko. Po moich czasami przykrych doswiadczeniach zwiazanych z agresja wielu pozbawionych kultury osobistej opiniodawcow w "Wirtualnej Polonii" zakotwiczylem sie na Prawicy.net pod pseudonimem "ozi" ("aussie" to zartobliwa nazwa Australijczyka) i jak na razie nie zaluje.

Boguslaw Bob Tejszerski
Sydney

Sławek
User offline. Last seen 1 godz 30 min ago. Offline
Od: 2005-10-20
Anonimowośc powoduje zanik

Anonimowośc powoduje zanik cywilizowanych odruchów?

To musze panu powiedzieć, że anonimowi darczyńcy są głównym motorem dobroczynności. Czy miłosierdzie jest objawem zaniku cywilzowanych odruchów?

Na anonimowych woluntariuszach zasadza się wiele prowadzonych na szeroką skale programów pomocowych i wspierających tych, którzy tego
potrzebują, nie tylko pod względem materialnym. Anonimowa jest choćby pomoc telefonów zaufania. Czy chęc służenia pomocą innym jest charakterystyczna dla fazy zaniku cywilizowanych odruchów ?

Ostatecznie zaś to w rękach anonimowych, z samego założenia, obywateli spoczywa odpowiedzialność za powierzenie pieczy nad krajem, tym, lub innym osobom. Czy anonimowy udział w akcie wyborczym jest objawem zaniku odruchu państwowego i cywilizacyjnego?

Z czym sie więc pan zgadza? Chyba tylko z tym, że anonimowość może być wykorzystywana na dobry i zły sposób? Ale to jeszcze nie znaczy, że ona "przede wszystkim powoduje itd..."

Andrzej
To jest: Andrzej
User offline. Last seen 2 tyg. 1 dzień ago. Offline
Od: 2005-04-23
Ma Pan rację

Ale nie było moim zamiarem stwierdzenie generalne, kwantyfikator wielki. Raczej mi chodziło o to, że wielu daje upust złym instynktom. Jak wielu? Na PN - w granicach kilku procent. Wg mnie - nieźle.

Jednak brak anonimowści jest lepszy dla społeczności. Tak generalnie. Chociaż anonimowość ma swoje zalety, ale raczej dla jednostek niż wspólnoty.

Andrzej

Andrzej

Jerzy Kałwak
To jest: Jerzy Kałwak
User offline. Last seen 1 rok 33 tyg. ago. Offline
Od: 2005-07-11
Nie da się linijką zmierzyć temperatury!

Pan Sławek nie ma racji, panie Andrzeju. Kiedy analizujemy zjawisko anonimowości w kontekście zachowania się i szacunku dla innych, to te same wnioski nie mogą być użyte w odniesieniu do dobroczynności. Nie da się linijką zmierzyć temperatury! Po co tak naginać? Tylko po to, żeby sobie udowodnić, ze moje górą? Chociaż przez chwilę, kiedy się to swoje pisze? I nikt za to dwói nie da za niespójność tezy z uzasadnieniem?

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

ozi
To jest: ozi
User offline. Last seen 3 lata 2 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-11
Panie Slawku, oczywiscie ze sie zgadzam...

jezeli chodzi o anonimowosc akcji charytatywnych, ale przeciez ten temat dotyczyl jedynie uzywania pseudonimow pod naszymi opiniami i o tym wlasnie pisalem. To troche tak jak "road rage" (sorry, nie znam odpowiednika polskiego). Anonimowy kierowca zachowuje sie czesto zle, bo go nikt dookola nie zna, wyzywajac sie na innych kierowcach czesto za wlasne niepowodzenia.

Boguslaw Bob Tejszerski
Sydney

Sławek
User offline. Last seen 1 godz 30 min ago. Offline
Od: 2005-10-20
Panowie Andrzeju, Jurku i

Panowie Andrzeju, Jurku i ozi - anonimowość, sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła. Czasem świadczy o szlachetności, czasem zwalnia od nacisków, czasem ośmiela. Do czego ośmiela - to juz inna sprawa, nie leżąca po stronie stanu anonimowości, a zależna od charakterów.

Gdyby uznać, jak panowie chcecie, że anonimowość jest bezwzględnie lepsza, niż brak anonimowości we wszystkich kontaktach między ludźmi, a więc i tu na prawica.net, to - idąc tym tropem - także wchodząc do chętnie odwiedzanego pubu należałoby każdemu przedstawiać się z imienia i nazwiska, a wszystkim nowym gościom - wręczać swoje wizytówki.
Dlaczego tego nie robimy. Bo na ogół nie odczuwamy potrzeby pełnej identyfikacji swojej osoby wobec tych, których nie znamy, lub znamy słabo. Kontakt internetowy, nawet jeśli intensywny i zasadzający się na wymianie poglądów, nie jest odpowiednikiem realnej znajomości, czy przyjaźni. Tak naprawdę nie wiemy przecież, wsród jakich osób sie obracamy. Anonimiowość jest w tym przypadku wirtualną tarczą, która odstawiamy dopiero, ale też natychmiast gdy - jak w życiu - powstają jeszcze jakieś inne więzi, czy potrzeby.
Własnie kwestia indywidualnych potrzeb jest też - jak mi się wydaje - dośc istotna w kwestii anonimowości, czy wręcz przeciwnie - pełnej identyfikacji. Niektórzy autorzy na forach internetowych po prostu "pracują na własne nazwisko" prowadząc jakąś publiczną działanośc i konsekwentnie budując swój publiczny wizerunek. Są też na pewno tacy, który podchodzą do głoszonych przez siebie opinii bardzo ambicjonalnie i z możliwość prezentowania swych poglądów pod własnym nazwiskiem sprawia im przyjemność.
Jest pewnie też grupa takich użytkowników, jak ja, którzy niczego tu nie załatwiają, ani nie pragną dowieść - sobie, czy innym, a swoją obecność tutaj traktują jako przyjenmny przerywnik w pracy lub jedną z form spędzania czasu wolnego od innych zajęć. I zaręczam, że moja anonimowość idzie w kąt natychmiast, jeśli komuś naprawdę zależy bym nie był dla niego anonimowy na prywatniejszym gruncie.

TBM
User offline. Last seen 6 hours 37 min ago. Offline
Od: 2005-05-25
Re: Dzieki za dobre slowo panie Andrzeju...

cytuję ozi:
i zgadzam sie z panska uwaga na temat anonimowosci. To wlasnie ona przede wszystkim powoduje zanik cywilizowanych odruchow. Szkoda ze mamy tu tak wiele pseudonimow (lacznie z moim)[...]

Ależ nikt nie jest anonimowy. Pan jest "ozi", ja "TBM". Te nicki (pseudonimy jak ktoś woli) w sieci żyją własnym życiem. To one obrastają szacunkiem lub lekceważeniem, to z nimi się zgadzamy, lub nie. Używany STALE nick uznamy za honorowy, lub nie, prawdomówny, lub łgarza.

Gdybym miał zaszczyt spotkać Pana w "realu" pomyślałbym (a może powiedział) "Ach, to Pan jest właśnie ozi" - bo znam Pańską osobę (osobowość) jako oziego właśnie. Co najwyżej zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że jest Pan niską szatynką ;-) - ale przeciez "ozi" to "ozi".

To nie zwyczaj przyjmowania nicków jest chyba odpowiedzialny za chamstwo, brak kultury, czy kłamliwość. To cechy, których nie można ukryć więc nasze psuedonimy je przejmują.

pozdrawiam przyłączając się do apelu o kulturę
TBM
ps
w realu Tadeusz B. Mańk - ale w sieci TBM. I gdziekolwiek Pan w sieci spotka TBMa, to najprawdopodobniej będę ja. I od razu mnie Pan rozpozna, bo to właśnie TBM w sieci dziedziczy moje cechy realne.

ProCon
User offline. Last seen 31 weeks 2 dni ago. Offline
Od: 2005-04-23
Co autor chcial wyrazic przez ...?

Wszystkie glosy na temat tzw. "anonimowosci" wypowiedzi w internecie sa niewatpliwie interesujace jednak z ta "anonimowoscia" jest niezupelnie tak jak to na pierwszy rzut oka wyglada. Kazdy komentarz podpisany czy to pseudonimem czy imieniem i nazwiskiem (prawdziwym lub nie) przyporzadkowany jest konkretnemu numerowi IP, ktory zaprowadzic moze bezposrednio do komputera z ktorego komentarz ten byl wyslany.

Jednak nie to zagadnienie jest tematem watku. Pan ozi zatytulowal go:
Nie badzmy chamscy dla siebie, przypomnijmy sobie dobre maniery
Szkoda ze nie rozwinal tego postulatu i nie poparl go jakims specyficznym przykladem, gdyz przez to postawil nas wszystkich w sytuacji zmuszajacej do glowienia sie - jak w przypadku pamietnych wypracowan szkolnych - "co autor chcial wyrazic przez ...?"

ozi
To jest: ozi
User offline. Last seen 3 lata 2 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-11
"Nie badzmy chamscy dla siebie, przypomnijmy sobie dobre maniery

Jezeli to nie jest oczywiste dla ProCon, pozwole sobie na kilka dalszych slow:

Moze zaczne od tego ze nie jest to tylko problem tej witryny i nie tylko Polski. Zaniepokojenie w spadku dobrych manier zachowania wyraza wiele znanych autorytetow. Oznaki zanikajacej kultury osobistej sa wszedzie i ten wlasnie trend jest najbardziej niepokojacy. Pokazuje brak respektu dla innych, ktory z kolei wskazuje na bardziej fundamentalny brak respektu dla siebie.

Tradydycyjna, dobrze wyuczona grzecznosc pochodzaca z domu rodzinnego, ma dzis wielu wrogow. Zamiast tego mamy zainfekowana wersje czesto roznoszona np. przez zle rozumiany biznes.

W przypadku wyrazania opinii na Prawicy.net objawia sie to w przesadnym pseudo-intelektualnym zargonie nie akceptujacym innego punktu widzenia i prowadzacym do personalnych slownych potyczek, gdzie "wygrywa" ten co ostatni "wygarnie", ku slusznej irytacji innych czytelnikow. Moim zdaniem, problem ten jest wzmacniany poprzez anonimowosc. Nietrudno jest zauwazyc ze internauci uzywajacy prawdziwych nazwisk zachowuja sie duzo lepiej i na ogol nie atakuja personalnie innych. Czuja sie oni wtedy bardziej odpowiedzialni za wlasna reputacje. Ale doskonale rozumiem niechec wielu z nich do ukrywania swego nazwiska poniewaz anonimowosc chroni przed ryzykiem szkalowania nazwiska przez innych nienajlepiej wychowanych internautow.

Nie zamierzam madrzyc sie i moralizowac, pragnalem po prostu zaapelowac "nie badzmy dla siebie chamscy bo dobre maniery zachowania potrzebne sa dzis jak nigdy". Uwazam ze poprzez lekcewazenie tych pryncypiow dobrego zachowania, wszyscy stajemy sie chamscy dla siebie i kazdy z nas tylko na tym traci.

Boguslaw Bob Tejszerski
Sydney

Jerzy Kałwak
To jest: Jerzy Kałwak
User offline. Last seen 1 rok 33 tyg. ago. Offline
Od: 2005-07-11
Jak w życiu -

staram się i tutaj bronić swojego zdania przed różnymi przeinaczeniami, mataczami i miotaczami, używam czasem wyżymaczki i zbieram za to cięgi. Dopóki zasłużone, siedzę cicho.

Od pierwszego dnia obecności na PN podpisuję się imieniem i nazwiskiem, żeby mnie przypadkiem nie poniosło i żebym nie wypisywał totalnych głupot.

"Sławek" stwierdził sobie a muzom, że ci, co tu piszą pod nazwiskami, to załatwiają sobie jakieś własne sprawy (może kampanie polityczne albo marketing?), a ci pod nickami są czyści, bo nic nie zyskują. Śmiała teza!
- http://prawica.net/index.php?q=node/2475#comment-4...

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

Sławek
User offline. Last seen 1 godz 30 min ago. Offline
Od: 2005-10-20
Jezu, po co pan znów

Jezu, po co pan znów zaczyna. Każdy kto chce widzi, co napisalem i co napisał pan, więc sobie wyciągnie wnioski, jesli mu to do czegoś potrzebne, na moją ,czy pana korzyść. I sam przeinacza pan moją wypowiedź, czyli mataczy i się miota. Pisałem "niektórzy", " są pewnie i tacy". Łatwo zauwazyć, że kilka osób dodatkowo promuje tu swoje dokonania, na innych stronach internetowych, czy w działalności publicznej. Nie generalizowałem.

BTadeusz
To jest: BTadeusz
User offline. Last seen 4 dni 10 hours ago. Offline
Od: 2005-05-05
Po słowach...

"niektórzy...", czy "są pewnie i tacy..." może Pam napisać dosłownie wszystko.
Mądrość cokolwiek trywialna.
Ale przynajmnie "styl" Pan trzyma.

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Jerzy Kałwak
To jest: Jerzy Kałwak
User offline. Last seen 1 rok 33 tyg. ago. Offline
Od: 2005-07-11
Co to znaczy "znów zaczyna"?

Ja nie "zaczynam", lecz dyskutuję i kontynuuję dyskusję. A teraz już kończę, żeby się Pan za mocno nie zdenerwował. Mogłoby się jeszcze Panu coś stać, a tego bym sobie nie wybaczył. Proszę zachować spokój, błagam!

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

Sławek
User offline. Last seen 1 godz 30 min ago. Offline
Od: 2005-10-20
Nie bądźmy chamscy....

Bądźmy lokajni, znaczy, lojalni wobec siebie:)

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.