Szukaj na PNWydarzeniaZaloguj sięnowedyskutowane 2007Prace PNIle? |
Nie badzmy chamscy dla siebie, przypomnijmy sobie dobre maniery
śr, 2006-02-01 05:32
W miare czytania i pisania na stronach Prawica.net (wlaczylem sie tu dopiero od 3 tygodni) zauwazam wyraznie spadek grzecznosci w wielu komentarzach. Znaki tego sa widoczne jak na dloni. Brak respektu dla innych jest postawa wskazujaca bardziej fundamentalny brak respektu dla siebie.
śr, 2006-02-01 23:16
#2
Dzieki za dobre slowo panie Andrzeju...
i zgadzam sie z panska uwaga na temat anonimowosci. To wlasnie ona przede wszystkim powoduje zanik cywilizowanych odruchow. Szkoda ze mamy tu tak wiele pseudonimow (lacznie z moim) ale rozumiem dlaczego tak wielu internautow ukrywa swoje prawdziwe nazwisko. Po moich czasami przykrych doswiadczeniach zwiazanych z agresja wielu pozbawionych kultury osobistej opiniodawcow w "Wirtualnej Polonii" zakotwiczylem sie na Prawicy.net pod pseudonimem "ozi" ("aussie" to zartobliwa nazwa Australijczyka) i jak na razie nie zaluje.
śr, 2006-02-01 23:49
#3
Anonimowośc powoduje zanik
Anonimowośc powoduje zanik cywilizowanych odruchów? To musze panu powiedzieć, że anonimowi darczyńcy są głównym motorem dobroczynności. Czy miłosierdzie jest objawem zaniku cywilzowanych odruchów? Na anonimowych woluntariuszach zasadza się wiele prowadzonych na szeroką skale programów pomocowych i wspierających tych, którzy tego Ostatecznie zaś to w rękach anonimowych, z samego założenia, obywateli spoczywa odpowiedzialność za powierzenie pieczy nad krajem, tym, lub innym osobom. Czy anonimowy udział w akcie wyborczym jest objawem zaniku odruchu państwowego i cywilizacyjnego? Z czym sie więc pan zgadza? Chyba tylko z tym, że anonimowość może być wykorzystywana na dobry i zły sposób? Ale to jeszcze nie znaczy, że ona "przede wszystkim powoduje itd..."
czw, 2006-02-02 00:13
#4
Ma Pan rację
Ale nie było moim zamiarem stwierdzenie generalne, kwantyfikator wielki. Raczej mi chodziło o to, że wielu daje upust złym instynktom. Jak wielu? Na PN - w granicach kilku procent. Wg mnie - nieźle. Jednak brak anonimowści jest lepszy dla społeczności. Tak generalnie. Chociaż anonimowość ma swoje zalety, ale raczej dla jednostek niż wspólnoty. Andrzej
czw, 2006-02-02 00:26
#5
Nie da się linijką zmierzyć temperatury!
Pan Sławek nie ma racji, panie Andrzeju. Kiedy analizujemy zjawisko anonimowości w kontekście zachowania się i szacunku dla innych, to te same wnioski nie mogą być użyte w odniesieniu do dobroczynności. Nie da się linijką zmierzyć temperatury! Po co tak naginać? Tylko po to, żeby sobie udowodnić, ze moje górą? Chociaż przez chwilę, kiedy się to swoje pisze? I nikt za to dwói nie da za niespójność tezy z uzasadnieniem?
czw, 2006-02-02 01:46
#6
Panie Slawku, oczywiscie ze sie zgadzam...
jezeli chodzi o anonimowosc akcji charytatywnych, ale przeciez ten temat dotyczyl jedynie uzywania pseudonimow pod naszymi opiniami i o tym wlasnie pisalem. To troche tak jak "road rage" (sorry, nie znam odpowiednika polskiego). Anonimowy kierowca zachowuje sie czesto zle, bo go nikt dookola nie zna, wyzywajac sie na innych kierowcach czesto za wlasne niepowodzenia.
czw, 2006-02-02 10:45
#7
Panowie Andrzeju, Jurku i
Panowie Andrzeju, Jurku i ozi - anonimowość, sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła. Czasem świadczy o szlachetności, czasem zwalnia od nacisków, czasem ośmiela. Do czego ośmiela - to juz inna sprawa, nie leżąca po stronie stanu anonimowości, a zależna od charakterów. Gdyby uznać, jak panowie chcecie, że anonimowość jest bezwzględnie lepsza, niż brak anonimowości we wszystkich kontaktach między ludźmi, a więc i tu na prawica.net, to - idąc tym tropem - także wchodząc do chętnie odwiedzanego pubu należałoby każdemu przedstawiać się z imienia i nazwiska, a wszystkim nowym gościom - wręczać swoje wizytówki.
czw, 2006-02-02 10:14
#8
Re: Dzieki za dobre slowo panie Andrzeju...
i zgadzam sie z panska uwaga na temat anonimowosci. To wlasnie ona przede wszystkim powoduje zanik cywilizowanych odruchow. Szkoda ze mamy tu tak wiele pseudonimow (lacznie z moim)[...] Ależ nikt nie jest anonimowy. Pan jest "ozi", ja "TBM". Te nicki (pseudonimy jak ktoś woli) w sieci żyją własnym życiem. To one obrastają szacunkiem lub lekceważeniem, to z nimi się zgadzamy, lub nie. Używany STALE nick uznamy za honorowy, lub nie, prawdomówny, lub łgarza. Gdybym miał zaszczyt spotkać Pana w "realu" pomyślałbym (a może powiedział) "Ach, to Pan jest właśnie ozi" - bo znam Pańską osobę (osobowość) jako oziego właśnie. Co najwyżej zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że jest Pan niską szatynką ;-) - ale przeciez "ozi" to "ozi". To nie zwyczaj przyjmowania nicków jest chyba odpowiedzialny za chamstwo, brak kultury, czy kłamliwość. To cechy, których nie można ukryć więc nasze psuedonimy je przejmują. pozdrawiam przyłączając się do apelu o kulturę
pi, 2006-02-03 03:24
#9
Co autor chcial wyrazic przez ...?
Wszystkie glosy na temat tzw. "anonimowosci" wypowiedzi w internecie sa niewatpliwie interesujace jednak z ta "anonimowoscia" jest niezupelnie tak jak to na pierwszy rzut oka wyglada. Kazdy komentarz podpisany czy to pseudonimem czy imieniem i nazwiskiem (prawdziwym lub nie) przyporzadkowany jest konkretnemu numerowi IP, ktory zaprowadzic moze bezposrednio do komputera z ktorego komentarz ten byl wyslany. Jednak nie to zagadnienie jest tematem watku. Pan ozi zatytulowal go:
sob, 2006-02-04 01:04
#10
"Nie badzmy chamscy dla siebie, przypomnijmy sobie dobre maniery
Jezeli to nie jest oczywiste dla ProCon, pozwole sobie na kilka dalszych slow: Moze zaczne od tego ze nie jest to tylko problem tej witryny i nie tylko Polski. Zaniepokojenie w spadku dobrych manier zachowania wyraza wiele znanych autorytetow. Oznaki zanikajacej kultury osobistej sa wszedzie i ten wlasnie trend jest najbardziej niepokojacy. Pokazuje brak respektu dla innych, ktory z kolei wskazuje na bardziej fundamentalny brak respektu dla siebie. Tradydycyjna, dobrze wyuczona grzecznosc pochodzaca z domu rodzinnego, ma dzis wielu wrogow. Zamiast tego mamy zainfekowana wersje czesto roznoszona np. przez zle rozumiany biznes. W przypadku wyrazania opinii na Prawicy.net objawia sie to w przesadnym pseudo-intelektualnym zargonie nie akceptujacym innego punktu widzenia i prowadzacym do personalnych slownych potyczek, gdzie "wygrywa" ten co ostatni "wygarnie", ku slusznej irytacji innych czytelnikow. Moim zdaniem, problem ten jest wzmacniany poprzez anonimowosc. Nietrudno jest zauwazyc ze internauci uzywajacy prawdziwych nazwisk zachowuja sie duzo lepiej i na ogol nie atakuja personalnie innych. Czuja sie oni wtedy bardziej odpowiedzialni za wlasna reputacje. Ale doskonale rozumiem niechec wielu z nich do ukrywania swego nazwiska poniewaz anonimowosc chroni przed ryzykiem szkalowania nazwiska przez innych nienajlepiej wychowanych internautow. Nie zamierzam madrzyc sie i moralizowac, pragnalem po prostu zaapelowac "nie badzmy dla siebie chamscy bo dobre maniery zachowania potrzebne sa dzis jak nigdy". Uwazam ze poprzez lekcewazenie tych pryncypiow dobrego zachowania, wszyscy stajemy sie chamscy dla siebie i kazdy z nas tylko na tym traci.
wt, 2006-02-07 10:50
#11
Jak w życiu -
staram się i tutaj bronić swojego zdania przed różnymi przeinaczeniami, mataczami i miotaczami, używam czasem wyżymaczki i zbieram za to cięgi. Dopóki zasłużone, siedzę cicho. Od pierwszego dnia obecności na PN podpisuję się imieniem i nazwiskiem, żeby mnie przypadkiem nie poniosło i żebym nie wypisywał totalnych głupot. "Sławek" stwierdził sobie a muzom, że ci, co tu piszą pod nazwiskami, to załatwiają sobie jakieś własne sprawy (może kampanie polityczne albo marketing?), a ci pod nickami są czyści, bo nic nie zyskują. Śmiała teza!
wt, 2006-02-07 13:24
#12
Jezu, po co pan znów
Jezu, po co pan znów zaczyna. Każdy kto chce widzi, co napisalem i co napisał pan, więc sobie wyciągnie wnioski, jesli mu to do czegoś potrzebne, na moją ,czy pana korzyść. I sam przeinacza pan moją wypowiedź, czyli mataczy i się miota. Pisałem "niektórzy", " są pewnie i tacy". Łatwo zauwazyć, że kilka osób dodatkowo promuje tu swoje dokonania, na innych stronach internetowych, czy w działalności publicznej. Nie generalizowałem.
wt, 2006-02-07 13:31
#13
Po słowach...
"niektórzy...", czy "są pewnie i tacy..." może Pam napisać dosłownie wszystko.
wt, 2006-02-07 23:53
#14
Co to znaczy "znów zaczyna"?
Ja nie "zaczynam", lecz dyskutuję i kontynuuję dyskusję. A teraz już kończę, żeby się Pan za mocno nie zdenerwował. Mogłoby się jeszcze Panu coś stać, a tego bym sobie nie wybaczył. Proszę zachować spokój, błagam!
pon, 2006-02-06 14:25
#15
Nie bądźmy chamscy....
Bądźmy lokajni, znaczy, lojalni wobec siebie:)
|
Dziękuję Panu za ten apel.
Zajrzałem tu rano, ale staram się nie zabierać głosu pierwszy, więc - myślę - poczekam. Ale teraz patrzę też puste. To już się wypowiem.
Kultura jest ważna. Szczególnie w miejscu, które stwarza wrażenie anonimowości. Takie poczucie wyzwala w człowieku najgorsze instynkty. A starania o zachowanie kultury na witrynie dyskusyjnej - przypominają pracę Syzyfa. Szczególnie w chwilach wyborczych lub po-wyborczych (może przed...) rozhuśtanych emocji.
Ale nic, mam dużo przyjemności w prowadzeniu tej strony, więc będę dbał o to, żeby miło tu było zaglądnąć. W końcu miło jest przebywać w towrzystwie kulturalnych ludzi ;-)
Andrzej
Andrzej