
Wojna gruzińska
Gorący tematWydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Czekając na prawdę
Autor: Mirek Kokoszkiewicz, sob, 08/04/2006 - 22:37
Dla tych, którzy już zapomnieli jak za marne 20,000 złotych można poniżać, prowokować i ranić Polaków przypomnę fragment tekstu Jerzego Urbana z tygodnika ?NIE?: Wyrzuć te starcze środki dopingowe, którymi Cię szpikują jak byczków hodowanych na olimpiadę, żebyś mógł przez godzinę ruszać nogą i mniej trząść ręką. Trują Cię przecież okrutnie i jesteś po tym podwójny kapeć. Nie rób widowiska z ludzkiej agonii, powściągnij więc chętkę, żeby paść na stanowisku. Choruj z godnością, gasnący starcze, albo kończ waść, wstydu oszczędź. Seriale telewizyjne typu horror robi się dziś używając robotów, tricków, elektroniki, skanerów i kaskaderów. Żeby zmontować spektakl grozy, nie trzeba męczeństwa gwiazdora, udręki jego dworu, reżyserów i widzów. Karolu Wojtyło! Twój anioł stróż w poczuciu bezradności już dawno w łeb sobie palnął". Nie mam zbyt dobrej pamięci, więc jakoś nie przypominam sobie apelu Pana Marka Edelmana (obecnie działacz demokratów.pl) we wszystkich liczących się mediach o zamknięcie tygodnika swego pobratymca. A być może takiego apelu wcale nie było? Faktem jest jednak to, że nie brakowało wtedy obrońców zagrożonej wolności słowa. Nie tylko w polskich mediach, ale i w tak zwanym wolnym świecie odzywały się głosy w obronie biednego zaszczutego przez prymitywne polactwo bohaterskiego dziennikarza, który całe swoje życie poświęcił walce o wolność i demokrację. Istnienie w prawie karnym przepisów dotyczących zniesławienia Fritz nazwał "anachronizmem". W jego opinii, wyrok na Urbana doprowadzi do tego, że w polskiej prasie zapanuje autocenzura, która pozbawi Polaków dostępu do informacji.? (PAP) Może redaktor Michalkiewicz nie jest, aż tak wybitnym dziennikarzem jak cytowany autorytet Jerzy Urban, ale mam cichą nadzieję, że i za nim IPI wstawi się rychło. Pewnie też ksiądz profesor Lempa i inni duchowni pospieszą z pomocą tak jak w przypadku redaktora ?NIE?. Niektórzy komentatorzy bieżących nagonek na zamówienie z małpią zwinnością szperają w archiwach, aby wynaleźć coś, co potwierdzi zarzuty wytrawnych myśliwych. Mieniący się prawicowcami osobnicy tak przywykli do antypolskich wyskoków Urbanów, Cichych, Szczuk, Michników, Warszawskich vel Gebertów, że zapomnieli chyba, że mieszkają w Polsce. Ta atmosfera szydzenia z nas i naszej historii stała się tak swojska, że nikogo już to nie razi. Wystarczy umiejętnie poszczuć, aby rodzime ogary z prawa i lewa oskarżały się wzajemnie o antysemityzm. Jest teraz nowa okazja do wykazania się gorliwością. Znamy już reakcję Światowego Kongresu Żydów na polską propozycję zmiany nazwy obozu Auschwitz. Jak podaje Gazeta Wyborcza, wyspecjalizowany w tropieniu antysemityzmu i zwalczaniu Radia Maryja organ: ŚKŻ ma całkowitą rację. Obarczając Polaków winą trzeba by było pisać wówczas tak: ?Polski, niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny Auschwitz?. Brzmiało by to dziwnie i niezrozumiale. Zmiana nazwy wprowadziła by tyle zamieszania na którym straciłyby przede wszystkim Niemcy. A przecież ten kraj terminowo wywiązał się z roszczeń wszelkich komitetów i kongresów żydowskich. Także niech nikogo nie dziwi, że w sprzeciwie wobec wprowadzenie do nazwy Auschwitz przymiotnika ?niemiecki? protestują zarówno kaci jak i ofiary. Wielki problem powstanie jednak wtedy kiedy polska pod naciskiem ŚKŻ wypłaci tej organizacji żądaną kwotę. Wtedy być może nie będzie mowy o polskich czy niemieckich obozach zagłady. Pomysłowość tych środowisk karze jednak przypuszczać, że jakieś wyjście się znajdzie. Skoro dużą część strażników, którzy z wieżyczek obserwacyjnych spoglądali na to piekło stanowili Ukraińcy to za jakiś czas być może usłyszymy o ukraińskich obozach zagłady? "Mimo że obóz został zbudowany i był prowadzony przez Niemców, wszyscy w okolicy wiedzieli o jego istnieniu, a z miejscowych mieszkańców rekrutowano robotników.?Pisze Maram Stern. To ewidentne kłamstwo powinno zostać jak najszybciej sprostowane przez autora. Pierwszymi więźniami obozu byli przecież Polacy i to oni, a nie okoliczni mieszkańcy rozbudowywali obóz. Wiedzę zaś o obozie oprócz okolicznych mieszkańców posiadali również Amerykanie i organizacje żydowskie w USA. To tak jakby ktoś za zagładę żydów obwinił samych żydów. Wszak to Judenraty tworzyły listy osób do wywózek z gett, a policja żydowska nadzorowała gorliwie te wywózki. Jedno jest pewne. Cały ten spór nie jest na pewno sporem historycznym. Prawdziwy dialog między Polakami i Żydami jest możliwy tylko wtedy, kiedy ci drudzy zaczną uważać inne narody za równie wyjątkowe. Czarny Hutu czy Tutsi, Cygan, Wietnamczyk, Polak, Ukrainiec, Japończyk czy Palestyńczyk tak samo nie chciał umierać jak mordowany Żyd. Takimi samymi gorzkimi łzami opłakiwały ich rodziny. I co pewnie może być dla niektórych nie do przełknięcia to zasługują na równie wieczną pamięć. Kiedy obchodziliśmy 60-tą rocznicę mordów na Wołyniu Gazeta Wyborcza i Jacek Kuroń apelowali, aby nie wywoływać upiorów, wybaczyć i nie jątrzyć. Wznieść się ponad to, co dzieli i patrzeć w przyszłość. ![]() Pytam, dlaczego jedne zbrodnie trzeba zapominać dla dobra przyszłości, a inne należy dla tej przyszłości na wieki zapamiętać? Czy polskie dzieci wieszane na wołyńskich drzewach to ofiary pośledniejszego gatunku niż żydowskie dzieci ginące w komorach gazowych? NIE MA WYJĄTKOWYCH NARODÓW, KTÓRYCH CIERPIENIA MUSZĄ BEZ SPRZECIWU ZOSTAĆ UZNANE ZA WYJĄTKOWE. Ciekawe, że żadnemu polskiemu dziennikarzowi (wszak antysemityzm wyssaliśmy z krwią matek) nawet na myśl nie przyjdzie naśmiewać się z chorego pozostającego w stanie śpiączki Ariela Szarona? O czym to świadczy? O naszej przyzwoitości czy może o braku umiejętności korzystania z wolności słowa? Nie doszukujmy się na siłę antysemityzmu w kraju gdzie chlebem powszednim jest antypolonizm. Profesjonalnych tropicieli i ekspertów od antysemityzmu jest na świecie aż nadto. Filmów pseudo-dokumentalnych o polskich oprawcach, artykułów o polskich obozach zagłady i innych prowokacji jest tyle, że młodzież gdzieś tam w dalekim świecie nie kojarzy już Niemców z tymi zbrodniami. Skąd się biorą pożyteczni idioci tropiący na siłę antysemityzm wśród swoich? Gdzie jest ten jawny antysemityzm i język nienawiści w języku Michalkiewicza? Nie dajmy się zwariować. Zwłaszcza, że łatwo dowieść to, iż ironiczny i lekko złośliwy ton jego felietonów dotyczył nie raz różnych środowisk, zjawisk czy wydarzeń. W podobnym ironicznym tonie atakowany felietonista wypowiadał się o nas Polakach, Ukraińcach, Niemcach, Białorusinach. Zawsze jednak mieściło się to w ramach przyjętych za dopuszczalne w dziennikarstwie. Tak krytykowany obecnie felieton wygłoszony na antenie Radia Maryja niczym szczególnym nie różnił się od tych pisanych przez S. Michalkiewicza wcześniej. Skoro jednak czas to pieniądz i gdzieś zapadła decyzja w sprawie ?ostatecznego rozwiązania kwestii? problemów salonu z Radiem Maryja to i taki pretekst jest dobry. Tu nie ma, na co czekać, szczególnie, gdy ojcowie redaktorzy już od dawna cenzurują dzwoniących słuchaczy, aby nie dać pretekstu do kolejnych oskarżeń o antysemityzm. Taka okazja mogłaby się już nie powtórzyć. Możemy przyjąć, że nagonka obecna jest słuszna tylko pod jednym warunkiem. Trzeba się zgodzić, iż istnieje jeden wyjątkowy naród, którego obywateli nigdy i pod żadnym pozorem krytykować nie wolno właśnie z uwagi na jego wyjątkowość. Na to moim zdaniem zgody być nie może. ?ALIBI?(na wszelki wypadek) Moim hobby oprócz zbierania prasy sprzed 1939 roku jest historia Żydów w moim mieście. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zbieram zdjęcia dotyczące holokaustu. Uwieczniam to, co po żydowskich mieszkańcach mojego miasta jeszcze pozostało. Często bywam w takich miejscach jak ul. Strażacka, Nadrzeczna, Kozia, Mostowa i fotografuję te miejsca, których za kilka już lat może nie być. Uruchamiam wyobraźnię patrząc na te place, ulice i na tych ludzi z fotografii, których już wśród nas nie ma. Żal mi ich szczerze po ludzku i marzę, aby ich żyjący rodacy wreszcie coś zrozumieli. Według dzisiejszych kryteriów pewnie jestem antysemitą i to zwierzęcym. Taki sam pewnie ze mnie anty-Niemiec czy anty-Rosjanin. I pewnie na dziś nie ma na to rady. Najgorsze jest to, że ta ocena wcale nie zależy od mojej postawy. Kryteria ustalają inni i nie mam na to wpływu.
|
Panie Mirku, tak trzymać!
Pytanie za dwa punkty:
Czy jestem zbyt naiwny oczekując na apel Pana Edelmana do premiera Izraela, prezydenta USA i Światowego Kongresu Żydów w sprawie "polskości" obozów koncentracyjnych?
RE:Pytanie za dwa punkty
za wp.pl
Włoska prasa o Radiu Maryja
PAP 15:45
Włoski dziennik "La Repubblica", informując o liście nuncjatury apostolskiej w Warszawie z postulatem rozwiązania problemu Radia Maryja, podkreśla, że jest to "czołowe zderzenie Stolicy Apostolskiej i skrzydła integrystów polskiego katolicyzmu".
......
Gazeta przedstawia ojca Rydzyka jako duchownego, który odrzuca nie tylko laicyzm, ale także Kościół Jana Pawła II i Benedykta XVI. "Marzy o Kościele przedsoborowym. Przede wszystkim zaś wszędzie widzi haniebne żydowskie spiski przeciwko katolickiemu narodowi polskiemu" - dodaje "La Repubblica".
W opinii włoskiego dziennika polski rząd nie widzi powodu do interwencji. "A przecież wiele komentarzy Radia Maryja przypomina nazistowską propagandę" - podkreśla gazeta.
"La Repubblica" zamieszcza także wywiad z ostatnim żyjącym dowódcą powstania w warszawskim getcie Markiem Edelmanem, który mówi m.in., że "polski Kościół zawsze miał w sobie bardzo antysemicki składnik" i że Kościół ten nie opanował w wystarczającym stopniu nauczania Soboru Watykańskiego II.
......
Jak widac "zaprzyjaźnione" gazety "grzeją" temat jak tylko potrafią.
Chyba jednak jest Pan zbyt naiwny.
Pozdrowienia
Sceptyk
Na to niech Pan nie liczy
pozdrawiam
W ostatnich dniach
W ostatnich dniach natrętnie ciśnie mi się na usta krzyk: jeśli Swiatowy Kongres Żydów reprezentuje poglądy Żydów to ja chcę być antysemitą. AntyŚKŻ jestem z całą pewnością. Nie będę tej organizacji nazywał słowami do niej pasującymi bo dostanę (pewnie nie białą) flagę.
MK ma rację
Zgadzam się bez zastrzeżeń z felietonem Mirosława Kokoszkiewicza.
prawicowiec,
I ja zgadzam sie z panem Miroslawem kokoszkiewiczem i w pelni akceptuje felieton.
Pozdrawiam
dusi Pana to co mnie
nie zbierałem zdjęc. Ja je od kiedy pamiętam miałem, Były w domu ( 50 lata ) dwa albumy jeden po niemiecku, drugi po polsku wydane przez druk. im. Manif. Lipc. w Krakowie ( nakład wycofany). Przeżycia zwiazane z ogłądaniem zdjęć - to moje. Nikt mi nie mówił wtedy ( bo nie wiedzieli że oglądam) to żydzi, to polacy , to inni. Widziałem Ludzi.
I na bólu i krwi tych Ludzi, GNOJE chcą zrobić kasę.
Moja rodzina nie uratowała żadnego Żyda. A mimo to dwie osoby ( małżeństwo) straciło przez nich życie. Jak? Ano tak, że widzieli co z Zydami robili Niemcy (a było to w Tymbarku) i było to tak wielkie przeżycie iż nie mogli z tym żyć i popełnili samobójstwo.
Nie pomoże próżne gadanie . Jeśli Polacy nie stworzą obywatelskiego frontu obrony godności, różne różowe glizdy będą nam srać na twarz. Pokazaliśmy Szczuce , że nie warto śmiać się z kaleki.
Pokażmy komuchowi Edelmanowi , że starość nie wszystko usprawiedliwia.
Do cholery jasnej zaprotestujmy jakoś.
Nie dajmy by z naszych mózgów robiono kalafiory.
Nikt się nie odważy w necie
zaprotestować w obronie pana S. Michalkiewicza.
http://www.bialo-czerwona.pl/index.php?a=pokaz_art...
Jaki związek
Z Lazienkami???
Obrona p. Michalkiewicza nie ma wielkiego sensu ...
... bo On sam obronil sie doskonale, w nastepnym felietonie. Jesli zapozyczenia z Juliana Tuwima (piekne, skad innad, okreslinie: judaiczykowie) i Normana Finkelsteina (Holocaust, Co.) sa dla kogos "godnymi ubolewania" przejawami antysemityzmu, to coz mozna powiedziec? Zapisac sie prosze do liceum wieczorowego, pilnie uczyc, to byc moze, za 4 lata bedziecie w stanie zrozumiec co prostsze felietony SM (ten akurat uznalbym za srednio trudny).
Po co ten mentorski ton i pelna zlosiwosci krytyka? Ano, niestety, a gronie nierozumnych znalazly sie osoby, co do ktotych, nie przecze, zywilem liczne nadzieje ... Te plomienne deklaracje pana Marka Jurka i kilku innych, a "glebokim oburzeniu", wzbudzily u mnie niestety odruchy wymiotne. Krotko mowiac, Panie Jerzy, daliscie D... Role panow G. i C. pomine, bo z nimi nadziei nigdy nie wiazalem zbyt wielkich.
Jasnym jest, ze w calej tej ofensywie medialnej nie chodzilo bynajmniej o SM, ale o mozliwosc pognebienia Radia Maryja. Byl to, oczywiscie, kolejny strzal kula w plot.
Wszyscy normalni ludzie tak myślą
Wszyscy normalni ludzie tak myślą.
Od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie wywołanie duskusji na temat m.in. urbanowskiego "NIE" w kontekście stosunku tej gazety do postaci Jana Pawła II. Dzięki p. Kokoszkiewiczowi sprawa staje się aktualna.
Nie można, oczywiście zabronić mu atakowania Polski i Polaków, szczególnie zaś pokazywania błędów i potknięć ludzi Kościoła katolickiego, co czyni nader chętnie i z wyjątkowym "wdziękiem". Można natomiast ograniczyć zasięg oddziaływania tego periodyku na polskim rynku prasy.
1. Kioskarze w zdecydowanej większości są prywatnymi przedsiębiorcami - mogą nie zamawiać NIE od dystrybutorów; gdy już zamówią, to są zobowiazani wystawiać towar na sprzedaż. Wówczas NIE będzie musiało drukować listę punktów sprzedaży prasy, w których można będzie to kupić.
2. Możemy nie rozmawiać ze znajomymi, którzy czytają NIE, informując ich, dlaczego.
Obydwa rozwiązania są dość trudne do zrealizowania. Ale, czy ktoś mówił, że będzie łatwo? Skutki mogą być takie, że nie będzie miało znaczenia, co Urban publikuje, jeżeli nikt tego nie czyta.
Nie można, oczywiście
Można i wręcz należało by. Jak na razie to tylko niestety nie wolno.
Niepodzielność
Problem polega na tym, że wolność (słowa) jest niepodzielna. Tu jest Pana problem. Bo i ja oburzam się na felieton (jeśli TO tak można nazwać) Urbana, a jednak uważam, że nie wolno zabraniać drukowania i takiej paskudy. Co innego wyrazić potępienie, zorganizować opinię publiczną przeciw autorowi, bojkotować prywatnie itd. Jeżeli raz zgodzi się Pan na administracyjny zakaz to powróci on do Pana w okolicznościach zupełnie nieoczekiwanych np. jako propozycja zakazu dla Pana Michalkiewicza. Co do meritum - Pan Michalkiewicz nie wyszedł poza dozwoloną krytykę, a czy nie przekroczył dobrego smaku, to rzecz subiektywna, zaś prowokacyjne wystąpienie ŚKŻ tylko potwierdza dopuszczalność tak ostrej krytyki z jego strony. Mam tylko wątpliwość co do repereztatywności ŚKŻ odnośnie opinii żydowskiej, a także jej bezstronności biorąc pod uwagę zaangażowanie finansowe w sprawy żydowkiej zagłady.
Ujął mnie Pan końcowym passusem o dokumentowaniu ginących świadectw pobytu żydów w Częstochowie
Mój problem?
"Problem polega na tym, że wolność (słowa) jest niepodzielna. Tu jest Pana problem."
Nigdy nie nawoływałem do kneblowania komuś ust czy do zamykania jakichkolwiek tytułów. Przywołałem Urbana, aby na tym tle pokazać jak kuriozalna jest nagonka na S.Michalkiewicza i RM. Nagonka ta wykroczyła już poza polskie podwórko.
Kiedyś w sieci "Euronews" w rocznicę Powstania Warszawskiego poinformowano, że:"trwające 63 dni powstanie w getcie zakończyło się śmiercią ponad 200 000 Żydów polskich."
Podobne informacje pojawiały się w:Reuter, The Guardian, NBC, .
Jestem przeciwko takiej wolności słowa.
Kiedy napisałem w którymś z artykułów, że w powstaniu w getcie warszawskim zginęło 4 Niemców według jednych historyków, a według innych pięciu to oberwałem jako antysemita.
Podawanie faktów historycznych bywa antysemityzmem, a latami zakłamywana historia nie budzi tak wielkich protestów.
Jeszcze raz Pana zapewniam, że nie mam problemu z wolnością słowa jak Pan zasugerował.
Pozdrawiam
Re:czekając na prawdę
Panie Mirku!
Atak na Michalkiewicza za jego felieton i wypowiedzi to nic innego, jak antagonizm w czystej postaci i nic więcej. Bardzo często podsycany wręcz celowo i specjalnie przez to samo środowisko lub określoną grupę, związaną najszybciej z jakimś układem czy też opcją polityczną, tak, by wywołać napięcia, kłótnie wręcz nienawiść w celu zniszczenia określonego i zmierzonego celu, w tym przypadku radia RM i tv Trwam oraz ich obrońców.
To tyle, z tej ogólnie surowej tezy czy tendencyjnego stronniczego twierdzenia ( dla przeciwników) , które może zostać tak, a nie inaczej odczytane, zwłaszcza przez inny - liberalny odcień prawicy. Radio RM i tv Trwam stały się obiektem najzacieklejszych ataków zwłaszcza w czasie, jak i po zakończanych wyborach w ubiegłym roku. Okazało się też, że ta maleńka telewizja i radio przebiły wszystkie inne medialne potęgi, jakie opanowały do tej pory rynek mediów w naszym kraju. Dlaczego? Wiadomo, jesteśmy takim, a nie innym narodem, w dużej części mocno zakorzenionym, wierzącym w Boga, i nie wierzącym co należy mocno podkreślić - w stronnicze i nieuczciwe komercyjne media. Tu jest sukces, i tu tkwi zwycięstwo katolickiego radia i telewizji ? w mówieniu prawdy. Ale jest coś jeszcze co, mnie niepokoi, to mocno zarysowujący się konflikt i podział w łonie kościoła, w którym jak się okazuje mamy wysokich hierarchów podzielonych za i przeciw RM i tv Trwam. A to wskazuje już na poważny konflikt.
Platforma ( co widać) próbuje nieustannie poprzez swoje kościelne dojścia, zamknąć ?usta? tej, a nie innej rozgłośni i za każdym razem przegra, ponieważ w Polsce jest to odbierane wyłącznie, jako zamach na katolickie media!. Dla wierzącej polskiej społeczności odgrywają one ogromne i szczególne znaczenie. Zatem, ten kto próbuje walczyć z ta rozgłośnią, walczy również z jej słuchaczami, i tak spirala nienawiści zamiast się odkręcać, będzie wprost przeciwnie nadal nakręcać, aż do skutku. Obecnie stało się to, iż w tej sprawie uruchomiono wszelkie koneksje w Watykanie, co spowoduje moim zdaniem jeszcze bardziej zaciekły atak na prowodyrów i przeciwników katolickiej rozgłośni. Czy polecą głowy w kościele?
Komu, aż tak bardzo za bardzo zależy na zniszczeniu toruńskiej rozgłośni?. Czy liberalnemu skrzydłu kościoła z siedzibą w Gdańsku, wspieranemu przez działaczy PO , PD itd.?. Ponadto zauważalne jest naciskanie na kardynała Dziwisza, by jednoznacznie potepił tę rozgłosnię. Jedno w tym wszystkim jest pewne, obojętne jakie by one nie były odgrywają znaczącą rolę w kształtowaniu poglądów swoich słuchaczy i widzów. Ważne, aby nasze poglądy były zgodne z naszym sumieniem, a to w zupełności wystarczy, by nie przegrać.....
PS: Panie Mirku jak zwykle doskonała robota, gratuluję!
******************
Polityka jest jak wredna kochanka, często chcesz od niej uciec, a jednak ciągnie cię do niej nadal, jeszcze bardziej...
Panu, panie Dariuszu
Panu, panie Dariuszu, po prostu nie mieści się w głowie, że ktoś może nie być podatny na "dojścia" i "układy" tylko po prostu jest zatroskany o przyszłość Kościoła w Polsce. Mam tutaj na myśli kard. Dziwisza oraz Stolicę Świętą. W swoim zaślepieniu nie zauważa Pan, że RM oprócz tego że robi wiele dobra, swoim językiem i formą przekazu zniechęca wielu ludzi do Kościoła.
Radio Maryja, przez swój radykalizm i specyficzny język, odstrasza nawet ludzi, którzy mają prawicowe poglądy. Co gorsza, odstrasza znakomitą większość młodzieży (proszę sprawdzić, jakie są wskaźniki słuchalności RM w grupie wiekowej 18-30 lat). To że Panu się podoba, nie oznacza wcale że to ma być wzorzec katolickiego nauczania w Polsce.
Niestety
Ma Pan rację.
Panie Lesławie!
Panie Lesławie!
Przecenia mnie Pan w tym moim ?zaślepieniu? RM oraz Trwam, i jest to poważny błąd. Bronię tego co uważam za słuszne, jednocześnie wskazuję na problem, choćby z naciskami polityków na wysokich hierarchów kościelnych, by ci z kolei wywarli presję na duchowieństwo niższego szczebla.. Powtórzę raz jeszcze, toczy się nieoficjalna wojna o przywództwo w RM i zmianę ?kursu? , z centrum bardziej na lewo. A na to zgody raczej nigdy nie będzie.
******************
Polityka jest jak wredna kochanka, często chcesz od niej uciec, a jednak ciągnie cię do niej nadal, jeszcze bardziej...
Co konia obchodzi...
Lepiej pacierz zmówić niż w takie materiały studiować.
Młodzież a RM
Szanowny Panie, młodzież nie słucha RM nie dlatego, że dominuje w audycjach "radykalizm i specyficzny język" lecz dlatego, że w tym czasie gra w Quake'a IV lub inną zabijankę. Przecenia Pan siłę oddziaływania RM na młodzież. Duża część z naszych pociech nie słucha w ogóle radia, bez względu czy jest to RM, czy TOK FM
Pozdrawiam
WCz
Ale Jana Pawła II
Ale Jana Pawła II słuchali. Ciekawy jestem jaki procent z tych, co się ich określa "pokoleniem JPII" słucha RM.
co wiecej-
Określali JPII jako "fajnego gościa".Któż z osób publicznych zasłużył u małolactwa na taki tytuł??????????/
medialny szum
Uległ Pan, tak jak większość Polaków, propagandzie medialnej. Według mnie obraz rozmodlonej polskiej młodzieży to był nadmuchany balon pod potrzeby wcześniej ukutej tezy - "JP2 odszedł ale jego nauka została".
Przykro mi, że tak nie jest ale to fakt. Coś o tym wiem, bo mój młodszy syn-licealista w ubiegłym tygodniu chodził na rekolekcje szkolne. To co opowiadał, to porazka Koscioła, szkoły, rodziców, nas wszystkich. "Zero" zainteresowania rekolekcjami ze strony młodzieży. Szybkimi krokami zmierzamy w kierunku zlaicyzowanego Zachodu.
Pozdrawiam
WCz
W duszpasterstwie
W duszpasterstwie akademickim św. Anny w Warszawie uczestniczyło w formacji w zeszłym roku dwa razy więcej młodzieży niż zwykle. Nie wiem czy to jest miarodajne dla całej Polski, ale jest to znaczący wpływ wydarzeń które miały miejscie w kwietniu zeszłego roku. W skali kraju to zapewnie i tak jest niewiele, ale nie zgadzam się że idziemy w kierunku Zachodu. Jeszcze nie, co nie znaczy że nie możemy zacząć iść. Takie działania jak finansowanie Świątyni Opatrzności z budżetu państwa, czy ustanawianie chrześcijaństwa "religią państwową" na pewno przyśpieszają ten proces.
Panie Leslawie
Panie Leslawie, a jak jest z panskimi upodobaniami odnosnie RM?
Czytalem kilkanascie panskich tekstow na tym forum, mam wyrobione zdanie dotyczace panskiej osoby(i nie tylko panskiej), lecz bardzo jestem ciekawy, co pan chcialby powiedziec sam o sobie w tym temacie.
Czy pana tez, swoim jezykiem RM odstraszylo od Kosciola - czy moze przyblizylo, mysle ze zgodzi sie pan ze mna, ze wiele osob, do Kosciola podaza za glosem RM.
pozdrawiam
Według moich obserwacji
Według moich obserwacji ludzie szukają w RM prostej recepty na swoje smutki, a nie wiary. Krótko rzecz ujmując: Rozmowy niedokończone - tak, różaniec - nie.
PS. Mnie akurat mało co jest w stanie ostraszyć od Kościoła, ale ja według RM nie kwalifikuję się na miano Polaka (czytam np. gazety "polskojęzyczne").
Sz. Panie Lesławie
A co konkretnie, według Pana "odstrasza", od Kościoła słuchaczy RM m.in. młodzież ? .....
"Radio Maryja, przez swój
"Radio Maryja, przez swój radykalizm i specyficzny język, odstrasza nawet ludzi, którzy mają prawicowe poglądy."
Nie bardzo rozumiem w czym się ten "radykalizm" RM przejawia.
Np. GW jest podobno pismem umiarkowanym, a przeczytać tam można apel Wałęsy o obalenie prezydentury Lecha Kaczyńskiego.
Gustaw B
Nie wiem co propaguje GW i
Nie wiem co propaguje GW i mało mnie to obchodzi. Nie jest "katolicki głos w moim domu". Obchodzi mnie Radio Maryja, bo odbiera ludziom o odmiennych poglądach prawo do przeżywania polskości w inny sposób niż jest głoszone na antenie radia i zawłaszcza dla siebie na wyłączność symbole święte (NMP i Ojciec Święty).
Dodatkowo jest to medium zakłamane (np. pominięto w nim informacje o liście Stolicy Świętej w sprawie RM) ale to już szczegół wobec całości problemów.
Nie wyjaśnił Pan sprawy
Nie wyjaśnił Pan sprawy radykalizmu RM.
Zamiast tego podsypał Pan parę innych zarzutów: RM "odbiera ludziom o odmiennych poglądach prawo do przeżywania polskości w inny sposób niż jest głoszone na antenie radia i zawłaszcza dla siebie na wyłączność symbole święte (NMP i Ojciec Święty)."
Jak można komuś odebrać takie prawo? Czyli RM odebrało je Panu?
A jak można zawłaszczyć wymienione symbole święte? Ojciec Św. jest z kolei obecny w bardzo wielu publikatorach.
List stolicy apostolskiej był drukowany w całości.
... Co Pan opowiada?
Gustaw B
Nie sądzę, żeby Pana czymkolwiek przekonał
Nie sądzę, żeby Pana czymkolwiek przekonał,ale zacytuję List Nuncjusza Apostolskiego przekazujący uwagi Stolicy Apostolskiej w sprawie Radia Maryja:
Warszawa, 3 kwietnia 2006
N.12.215/06
Ekscelencjo,
Stolica Apostolska od dłuższego czasu z uwagą i cierpliwie śledzi działalność rozgłośni Radio Maryja w Polsce. Dała temu urzędowy wyraz także podczas wizyty ad Limina biskupów polskich pod koniec 2005 r.
Nie uszło uwagi Stolicy Apostolskiej zaangażowanie się Radia Maryja i tym razem (w kontekście niedawnych kampanii wyborczych i bieżących wydarzeń dotyczących władzy ustawodawczej i wykonawczej) w sprawy polityczne przez transmisje i zajmowanie określonego stanowiska; zauważyła również związaną z tym interwencję Konferencji Episkopatu Polski, która ? zgodnie ze swoją kompetencją ? listem Prezydium, skierowanym do o. Zdzisława Klafki, Przełożonego Polskiej Prowincji Ojców Redemptorystów, krytycznie odniosła się do takich poczynań rozgłośni i przypomniała wskazania Kościoła w tej materii.
W związku z tym Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej, pismem N. 1979/06/RS z dnia 21 marca 2006 r., skierowanym do Nuncjatury Apostolskiej w Polsce, zauważa, że ?uciążliwą sprawą Radia Maryja z pełną uwagą i stanowczością powinni się zająć: biskup toruński (gdzie radio ma siedzibę), władze zakonne Zgromadzenia Ojców Redemptorystów oraz Konferencja Episkopatu Polski?.
Czyli jest problem czy go nie ma?
PS. A jeśli chodzi o list w Naszym Dzienniku, to jakoś przeoczyłem. Może Pan podać numer strony i datę wydania, abym się mógł zapoznać?
Jeszcze słówko o języku
Jeszcze słówko o języku Radia Maryja. Na stronie http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=1743 znajduje się Komunikat Zespołu Wspierania Radia Maryja w służbie Bogu, Kościołowi, Ojczyźnie i Narodowi Polskiemu. Czytamy w nim, m.in.:
Rozpowszechniane są też opinie o jednostronnym zaangażowaniu Radia Maryja w sprawy polityki. Najpierw trzeba jednak zauważyć, że w codziennych audycjach informacyjnych i publicystycznych emitowanych przez publicznych i prywatnych nadawców wręcz uprawia się nagonkę na władze wybrane w Polsce w demokratycznych wyborach. Jakże często owe środki przekazu uczestniczą w rozpowszechnianiu nieprawdy, w formułowaniu bezpodstawnych ocen krytycznych, w burzeniu.
Bardzo mi się spodobało określenie rozpowszechniane są. Czy ktoś może wie, kto rozpowszechnia? A może to Stolica Apostolska i jej Nuncjusz rozpowszechnia takie obrzydliwe oszczerstwa? Tego się słuchacz Radia Maryja nie dowie. Bo nie musi myśleć, wystarczy że kilkunastu profesorów myśli za niego.
Miałem skomentować
Ale mi się odechciało.
Nie ta liga.
Czy strzelanina w wykonaniu 40 bojowników ŻOB
Anielewicza i Edelmana oraz 400 pod wodzą Frenkla z ŻZW - była Powstaniem czy reakcją (b. nielicznych) na uświadomienie sobie że została przekroczona granica zakodowanej w genach strefy bezpieczeństwa? Mnie uczono w polskich szkołach tak jakby obydwa warszawskie zrywy były równoważne. Co się więc dziwić chłopakom z Reutera, że dla nich to też "wsio rawno"?
Czy słyszał Pan by agencje
Czy słyszał Pan by agencje czy media pomyliły się na "niekorzyść" Żydów?
Gustaw B
Po prostu mają świetny
Po prostu mają świetny marketing. Pozazdrościć i naśladować.
Po prostu? Po prostu mają
Po prostu?
Po prostu mają media, czego tylko pozazdrościć można, bo na naśladownictwo już szans nie mamy - nie zawłaszczymy największych światowych ani nawet krajowych.
I Pan o tym wie, to czemu udaje że tu jakieś równe szanse są i gra uczciwa do rozgrywania. Przyjął Pan rolę naganiacza do gry w trzy karty.
Re: Czekając na prawdę
Co racja to racja.
Serdecznie pozdrawiam, Panie Mirosławie
TBM
Eloquence belongs to a
Eloquence belongs to a conquerer, czyli w wolnym przekładzie - ostatnie słowo należy do zwycięzcy.
Obawiam się, że pan nie walczy o prawdę, panie Komiko, tylko o zwyciestwo, żeby pańska - tak samo, tylko inaczej okaleczona, jak ta przewazająca obecnie - prawda - była, na masowa skalę, górą.
Kto chce - zblizy się do prawdy, czy to Wołyniu, czy to o holocauście, jeśli sie przebije przez tomy najrózniejszych relacji i opracowań z wielu źródeł, jeśli wykaże determinację badacza. A pan tylko chce, by powszechną, gazetową świadomość zdominował inny aspekt cząstkowości i niedopowiedzeń. Jesli tak ma wyglądać to czekanie na PRAWDĘ, to juz lepiej żeby dotknęła nas trwała amnezja dokładnie na wszystko, co w przeszłości było dobre i złe.
Pan nie czeka na prawdę, co najwyżej, na okazję, by jedno skrzywienie zastąpić drugim.
Wie Pan, to jest tak....,
że pisząc o Panu kilka ciepłych słów to z rozpędu też Pan by mnie skrytykował. Mamy już sporo doświadczenia na tym forum i chyba Pan i ja wiemy o co chodzi.Co do skrzywienia to Pan jest skrzywiony na moim punkcie. Wszystkie uwagi krytyczne biorę sobie poważnie pod rozwagę z wyjątkiem Pańskich. Ja nigdy, a Pan moje oblicze nazwał pyskiem i gebą.Co śmieszniejsze krytykował Pan wówczas mowę nienawiści
Z kim tu polemizować. Pan wybaczy. Nie ma już o czym z Panem gadać.
P.S. zmieniłem zdjęcie, ale wątpię czy to pomoże
Spokojnej nocy.
Co pan sobie bierze do
Co pan sobie bierze do serca, to juz pańska sprawa ( najbardziej, jak widać - sporadyczne kolokwializmy, które - tak nieprzyzwyczajony do słownych utarczek i zupełnie na tym polu bezgrzeszny - traktuje pan jak cieżką zniewagę). Wszystko jedno, ale zastępowanie jednych półprawd drugimi, tyle że mniej do tej pory ekspoloatowanymi, to także manipulacja i żerowanie na emocjach( czym innym sa z upodobaniem wklejane przez pana zdjęcia ofiar masakry na Wołyniu, jakby nic tragicznego nie działo się w stosunkach polsko - ukraińskich, ani przedtem, ani potem.). Może ktoś inny panu to jeszcze kiedyś powie, aby mógł pan to sobie poważnie wziąc pod rozwagę.
i znowu zeszlo na radio maryja...
Panie Mirosławie ma Pan bardzo fajne hobby. Sam mieszkam na terenie dawnego Żydowskiego Ghetta i pomimo zainteresowania ta tematyka, nie moge powiedziec o sobie ze mam album ze zdjeciami "teraz i dzis".
Prosiłbym jednak o nie generalizowanie i demonizowanie środowisk Żydowskich. Pomimo iż jest to narod, ktory w przekazie historycznym, swojej specyficznej hermetyce wydaje mi sie jednym z najbardziej zamknietych i tradycyjnych, to jednak jest tez bardzo w tym zroznicowany. Mlodych izraelitow tez dopada globalnosc i bardziej otwarte spojrzenie na swiat. Na haslo "narod wybrany" reaguja z przymruzeniem oka.
Zapewniam ze z pewnoscia nie oceniaja Pana oni jako antysemity;)
Przypominam rowniez ze mesjanizm w Polsce tez mial miejsce, na szczescie juz sie to skonczylo.
Co do Pana Michalkiewicza to Ja rozumiem ze zlosliwosc i cynizm w Polsce juz jest norma powszednia i tych zachowan pietnowac nie ma sensu.
Zaden z niego antysemita, jednak w mojej opinii brakuje mu smaku.
Pozdrawiam
Radek
Jeśli pan nie czuje smaku Michalkiewicza
to może ma pan coś ze śliniankami? Nie wyobrażam sobie bardziej smakowitych felietonów niż p. St. Michalkiewicza. A jeśli jeden czuje smak potrawy - to smak ani chybi jest. Może tylko trochę nie koszerny..
jest w tym temacie kilka problemów
1. wszyscy bronimy Michalkiewicza przed zarzutem antysemityzmu. Właściwie dlaczego? Czym jest antysemityzm? Jeśli przyjmiemy skrajną ocenę jako nienawiść do jednej nacji to będzie to jakaś logiczna niekonsekwencja. Nienawiść do innych narodów być może nie jest zalecana ale nikt jej nie penalizuje. Bułgarów i Holendrów kilkoro moich znajomych szczerze nienawidzi i wcale tego nie ukrywają.
Podobno antysemityzm jest uznawany w Kościele Katolickim jako tzw. grzech czyli zło, które należy wyznać na spowiedzi dla uzyskania rozgrzeszenia. No dobrze, kto jednak ma go określić: penitent sam przed sobą czy kwalifikację należy pozostawić spowiednikowi? Co jest a co jeszcze nie jest zakazane?
2. Pan Kokoszkiewicz posługuje się terminem "holokaust" (z małej litery). Termin ten jest dzisiaj powszechnie używany na użytek opisania zagłady żydów podczas II wojny światowej.
Czy jednak zainteresował się dosłownym znaczeniem tego słowa i kontekstem biblijnym?
Pytanie moje jest o tyle zasadne, że w swoim felietonie autor podkreśla, że narodowość ofiary nie zmniejsza cierpień ani nie usprawiedliwia sprawcy. Wymienia jednym tchem pomordowanych Polaków, Wietnamczyków, Tutsich, Ukraińców, a nawet Japończyków. Czy umieścił by w tym samym szeregu dziesiątki tysięcy niemieckich kobiet i dzieci spalonych żywcem w Dreźnie, Hamburgu, Hannoverze i innych miastach przez amerykańskich, angielskich ale i polskich lotników? I nie były to wcale ofiary pomyłkowego bombardowania jakie zawsze się zdarzyć mogą ale przemyślanego terroru lotniczego skierowanego przeciwko ludności cywilnej zabronionego przez wszystkie konwencje międzynarodowe okeślające sposoby prowadzenia wojny.
Trudno się dziwić organizacjom żydowskim ponieważ wpisują się one w "filozofię Kalego" reprezentowaną także w Polsce; nasi - zawsze good boys, oni - zawsze bad boys.
3. A'propos Michalkiewicza - cenię go za to, że guzik sobie robi z poszczekiwania różnych psudobohaterów z pseudopowstań. Najprawdopodobniej straci swój felieton na Interii.pl.
Swoją drogą jak ostatni przywódca powstania w getcie przeżył w dobrym zdrowiu cały złowrogi holokaust, upadek samego powstania i śmierć swoich pobratymców?
Re: jest w tym temacie kilka problemów
Bardzo logiczne pytanie, panie Boleslawie
Lecz problem w tym, ze nikt z nas nie doczeka sie, na szczera odpowiedz ze strony przywodcy powstania w getcie.
Raczej nalezy spodziewac sie tekstow w stylu i tresci, podobnych do tych, jakie racza firmowac autorzy ze Swiatowej Polityki Zydowskiej.
cytat:Filmów ... o polskich
Co jakis czas przy takiej okazji przypominam film dla mlodych widzow pt. "X-men"(?)
Zaczyna sie scena na rampie kolejowej, gdzie "rozladowywany"jest pociag z wiezniami. Slychac krzyki w jakims jezyku, widac straznikow z psami i przestraszonych wiezniow. Ukazuje sie napis "POLAND 1942".
I juz wszyscy mlodzi wiedza, ze obozy byly polskie, bo w Polsce.
Warto wspomiec jeszcze o slynnym liscie "z Watykanu" w sprawie RM.
Okazuje sie, ze list z Watykanu w sprawie RM dotarl do Polski PRZED wygloszeniem felietonu przez pana Michalkiewicza.
Proponuje zajrzec tutaj:
http://www.asme.pl/114444687189452.shtml
Krzysztof Kałębasiak
Miroslaw Kokoszkiewicz
Szanowny Panie Miroslawie,jak zwykle z duza przyjemnoscia czytam panska publicystyke,Bo mowisz pan prawde,taka jaka jest.A to sa wartosci jakie pan soba reprezentuje i niewielu je posiada.Nie tylko na tym forum.Pokazujac prawde jako dziennikazr i publicysta otwiera pan dobra dyskusje.Demaskujac jednoczesnie tych co dalej plywaja skrecajac jak wiatr wieje i topia sie we wlasnej glupocie.
Serdecznie pozdrawiam z "egzotycznych wakacji".
Jurek Debniak
Re: Miroslaw Kokoszkiewicz
Serdecznie pozdrawiam z "egzotycznych wakacji".
Jurek Debniak
Panie Jurku, kiedy Pan wróci z tych "egzotycznych wakacji"?
Spiecze się Pan na nich na amen, a nie wiem czy Michael Jackson da Panu przepis na odzyskanie białej cery...?
Do życzeń dla pana Mirosława, pozwoli Pan, również się przyłączam
- pozdrawiam
Re marekpl - egzotyczne wakacje
...Uczciwie Panu odpowiem bo czytam pana komentarze sa dobre i trafne.
Poniewaz mieszkam w Nowym Yorku,a bylem jednym z pierwszych zolnierzy ,ktory wszedl na teren WTC na dole Manhatanu po terrorystycznym ataku 9/11/2001,praktycznie dwie godziny po zawaleniu sie dwoch wiezy....Stracilem paru dobrych i wartosciowych przyjaciol.I bylem na tym terenie poltora miesiaca.Moja jednostka byla pierwsza jednostka z rezerwy powolana przez Prezydenta USA do walki z terroryzmem.Spedzilem rok w Afganistanie.Potem pierwsza rotacja w Iraku,wyzwalanie Iraku z polnocy pierwsza stabilizacja.Wrocilem do stanow na okres dwoch miesiecy zeby troche odpoczac i na ochotnika wrocilem do Iraku....Lubie ten narod rozumiem go dobrze mam wiele glebokich przyjazni zawartych z moimi muzulmanskimi bracmi..na Bliskim Wschodzie.. walczac razem przeciwko terrorystom....jest to jedna z wielu rzeczy ktore tutaj robie.....Jest to czwarty rok....niedlugo bede wracal do domu.....cale moje osobiste zycie przestalo istniec...na moim nowym samochodzie koty i psy maja mieszkanie..a byle dziewczyny pozenily sie i maja dzieci...Nie zaluje tego czasu spedzonego tutaj....bo jestem naocznym swiadkiem na codziennej linii jak sprawy sie tutaj odbywaly,odbywaja i beda odbywac.....Prawdopodobnie wezme krotkie wakacje na tzw dekompresion...bo przeciez cztery lat spie z bronia i granatami pod poduszka.Co do mojej opalenizny wygladam jak beduin i prosze mi wiezyc nie roznie sie niczym od moich irackich partnerow a szczegolnie mowie ich jezykiem.A poniewaz jestem w takiej jednostce ze mamy swobodny dostep do internetu jak i innych rzeczy....kwestia umiejetnosci ,doswiadczenia.....w chwilach wolnego czasu uprawiam nasz Polski Ptryjotyzm.....Jak Pan widzi z tego co widze jak sie to odbywa teraz w Polsce jest nam potrzebna niestety gruntowna lustracja bo to tylko wyjdzie na zdrowie Polsce jak rowniez poprawi nasza opinie w swiecie w oczach naszych sojusznikow. Z szacunkiem pozdrawiam
Jurek Debniak