Układ! Zmowa! Sitwa! Litości!

W "Najwyzszym Czasie" ukazał się artykuł Mariana Miszalskiego "Kłuta świnka w samoobronie". Jest to moim zdaniem podręcznikowy przykład tzw. artykułu z tezą (c.b.b.o.).
Kluczowy fragment:
"Taktyka "układu" (SLD, PO, PD, "okrągły stół" - dyryguje całością "razwiedka") jest prosta i czytelna: gra na czas, aż się lewica znowu zbije w kupę i koalicja sił pookrągłostołowych będzie możliwa. W tym celu trzeba, po pierwsze, zdyskredytować maksymalnie PiS, po wtóre - wypchnąć Samoobronę ze statusu członka paktu stabilizacyjnego: albo "w górę" (do koalicji), albo "w dół" (do opozycji).
Dyskredytowanie PiS przybiera postać zabawy w "kłutą świnkę". (...) Jedni nakłuwali lżej, dla zabawy, inni mocniej - z nienawiści. Ta chorągiewka Kazachstanu na limuzynie prezydenckiej, ta odznaka sybiracka dla Jaruzelskiego, ten "felieton" Gretkowskiej pocięty w "Sukcesie"...". Koniec cytatów z Miszalskiego.

Teza poprzedzająca napisanie takiego tekstu jest prosta: udowodnić, że wszystkiemu jest winna PO. Miszalski zapędza się, niestety, bardzo daleko, bowiem kreśląc swoją wizję spisku nie dostrzega, iż daje swoim czytelnikom do zrozumienia, że PiS żadnej decyzji nie jest w stanie podjąć samodzielnie. Nawet koalicję z Samoobroną zawrze pod cudze dyktando. A przecież nie chce!!!

Teza o wszechogarniającym Polskę "układzie" ("czworoboku") jest niemalże politycznym dogmatem dla tych wszystkich publicystów, którzy otwarcie wspierają propagandowo partię Kaczyńskich. Michalkiewicz na czele "układu" od dawna ustawia "razwiedkę", Łysiak ukuł określenie "Salon", które jest synonimem "układu", a dla niego jako autora felietonów w "Gazecie Polskiej" jest kluczem otwierającym wszystkie Sezamy zagadek i tajemnic politycznych.

Łysiak, jak Miszalski, przechodzi samego siebie w swoim felietonie w ostatnim wydaniu "Gazety Polskiej": "(...) Oto sekwencja zdarzeń: swoim felietonem ("GP" 8/2006) żądam od PiS-u rozliczenia Balcerowicza; tydzień później przywala mi Ziemkiewicz(...); dziesięć dni po moim apelu rozpętuje się piekło o Balcerowicza w Sejmie i w mediach...".
Mnie to przypomina opowiastkę tego rodzaju: Zjadłem dzisiaj grochową. Zasnąłem na leżance. Obudził mnie jakiś furkoczący odgłos. Hmmm... to ja sam! Po tygodniu doszły mnie wieści o straszliwym huraganie w Meksyku. Po grochówce?!".

Niedekwatność przyczyny i skutku dostrzeże każdy normalny czytelnik takich tekstów. I będzie się z PiS-u śmiał. I z fałszywych propagandzistów także.

Miszalski i Łysiak to ludzie na poziomie,

wspaniali autorzy, profesjonalni publicyści. Niestety, tylko i wyłącznie w dniu 1.IV. W pozostałe dni roku - pisać hadko.

Przecież Łysiak od dawna

Przecież Łysiak od dawna znany jest ze swego fantazjowania. Naciąganie faktów, manipulowanie, przeinaczenia, iluzoryczne korelacje to jego stałe metody. Ze swoimi teoriami spiskowymi przesadza.

Prosiłbym po polsku

Kiedyś już czytałem ten dziwaczny żargon. Librukat?
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: Artur K.ewski

Dla Sitwy i Układu nie ma litości!

Pan chyba trochę na tym świecie żyje i nie wydaje sie panu dziwne, że żaden rząd nie był tak zgodnie atakowany poza rządem Olszewskiego? Wie pan dla zilustrowania mojej tezy nie chce mi sie grzebać w gazetach za cytatami! Ale było tak, że jednego dnia atkowano rząd za to że czegoś nie zrobił a następnego że to zrobił!
Nie jestem jakiś tam szczególnym zwolennikiem PiS, nie widzę jednak w tej chwili dla niego alternatywy!

Re: dla sitwy etc.

Bardziej niż rządy Olszewskiego i Marcinkiewicza był atakowany np. gabinet Millera. Czyżby był od nich lepszy? Panie K.ewski, nie rozumiem takiego poczucia humoru, ale może jestem po prostu beznadziejnym, niekumatym smutasem.

Gabinet Millera nie był

Gabinet Millera nie był atakowany bardziej, jeśli już bywał podobnie to powodem były afery kryminalne, nia zaś sam fakt że po prostu jest, istnieje.
Namnożyło się w mediach programów nakierunkowanych na ośmieszanie PiS-u, w którymś TVN-nie jest po 22 codzienny program satyryczny skupiający się na wyśmiewaniu jakiegokolwiek potknięcia ekipy rządzącej, to, dla porównania, tak jak by na naszym forum czepiać się nawet literówek.

To jest: Lesław

Śmiech to zdrowie

Śmiech to zdrowie, panie Git! "Szkło kontaktowe" bywa bardzo śmieszne i nie widzę żadnego problemu w krytyce polityków.

Ps. Na marginesie, to wczoraj były znakomite Rozmowy niedokończone. Dotyczyły bankowości. Słuchacze dostali potężną dawkę wiedzy ekonomicznej - bardzo miło było słuchać.

Szkło kontaktowe prowadzone

Szkło kontaktowe prowadzone jest doskonale i ośmiesza inteligentnie, proszę jednak czasem spojrzeć krytycznie na powody stanowiące kanwę tego ośmieszania.
Poza tym, łatwo wygłaszać takie truizmy gdy nie identyfikujemy się z obiektem ośmieszania, wtedy faktycznie śmiech to zdrowie.
Ośmieszanie zabija, skuteczniej od uzasadnionej krytyki. Bynajmniej na zdrowie ośmieszanemu nie wychodząc. Ośmieszenie degraduje, urabiając opinię wyłączającą obiektywizm, nastawia negatywnie.
Jeszcze raz powtórzę: lekko rzucić "śmiech to zdrowie" skłonni są zawsze ci którym w to graj.
Ośmieszenie to najskuteczniejsza broń poltyczna.

Bp Ignacy Krasicki

I śmiech niekiedy może byc nauką
Jeśli się z przywar, nie z osób natrząsa

To jest: Marek_B

Żart żartowi

nie równy. Nabijanie się z niewielkiego wzrostu naszych rządzących i nazwisk nieodparcie kojarzacych się z drobiem to poziom krawężnika. Aż chiałoby się zapytać czasem co niektórych "żartownisiów": a mama to kultury w domu nie nauczyli?

http://szort.pl/s01vi

To jest: Piotr K.

szkło ...

Powtórzę się po raz n-ty: trzeba być bardzo inteligentnym by operować satyrą polityczną. To co dziś dzieje się w mediach jest na poziomie? nie bardzo przychodzi mi do głowy wystarczająco niskie porównanie. Ale znamienne to, i może być cenne. Można sobie porównać naszą twórczość satyryczną okresu przedwojennego, można i należało by również sięgnąć do okresu powojennego i tego co robiło wielu wspaniałych artystów i dziennikarzy. Dla czego cenne? Widać jak na dłoni zmiany, które nastąpiły w naszym społeczeństwie i jego poziomie intelektualnym w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat. Ci którzy tak umiejętnie używali satyry by celnie wyśmiać godne tego jednostki, to w ogromnej większości ludzie wychowani przed wojną i podtruwani komunizmem już jako dorośli i ukształtowani, a więc i dość odporni, przynajmniej w sferze umiejętności operowania słowem i skojarzeniami. Naprawdę warto poszukać i poczytać starych autorów ? nie znajdziecie tam odniesień do czyjegoś wzrostu, nazwiska posiadanych braci i sióstr. Ale niestety, jakie społeczeństwo tacy satyrycy.

Natomiast co do atakowania rządu Millera ? przecież nie tak trudno przypomnieć sobie styl ataków, ich meritum i ilość.

Piotr K. z Opoczna

To jest: Artur K.ewski

Panie Git

Nie wiem czy się gniewać, czy dziękowac, wyręczył mnie Pan pisząc to co sam chciałem napisać!

Nie tylko afery rządu Millera,

lecz także, a właściwie przede wszystkim, mizerna umiejętność rządzenia i gigantyczne zadufanie.

To jest: Marek_B

7%

Takie poparcie społeczne miał przez dłuższy czas rząd Millera.

To jest: Artur K.ewski

Zresztą nie o to chodzi!

Jakim poparciem cieszył się rząd Millera! Chodzi o to, że są jeszcze ludzie po Rywinie, komisji orlenowskiej itd.
piszący: sitwy, układy i spiski to brednie halucynacje i majaczenia obłakanych umysłów!
Co więcej są tacy co im wierzą??????????(jest ktoś w domu?)
Panowie naprawdę? Rozumiem, że Michnik to tylko wytwór mojej chorej wyobraźni, a Rywin też - teraz wszysko jest jasne, kto normalny w dzisiejszych czasach nosiłby imę LEW! To napewno umysł płata mi figle! Jak dobrze, że to tylko sen!

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.