
Wojna gruzińska
Gorący tematWydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Szaniawski o izbie pamięci Kuklińskiego
Autor: Admin, czw, 27/04/2006 - 23:59
Ciekawa historia poznania się tych ludzi i wykład o roli płk. Ryszarda Kuklińskiego w historii Polski oraz trudności w odwróceniu komunistycznych wyroków. Posłuchaj: Józef Szaniawski - ostatni więzień polityczny PRL, przyjaciel i współpracownik płk. Kuklińskiego, jest autorem wielu książek i publikacji o nim, kustosz izby jego pamięci. Po spotkaniu zwiedziliśmy izbę pamięci płk. Kuklińskiego, która ma być oficjalnie otwarta 3 maja. Otwarcie izby pamięci: http://prawica.net/node/3420 |
to ważne
Mam pytanie. Czy to prawda? Jeśli tak, nie widzę możliwości zamieszczania wypowiedzi TW SB na forum PN. Ja przynajmniej nie bedę w nich zabierał głosu. Z założenia nie rozmawiam z kapusiami.
(Fragment tekstu Waldemara Łysiaka w "Gazecie Polskiej")
Był w PRL-u człowiekiem "firmy" generała Kiszczaka, posiadaczem milicyjnej erki zwalniającej od kontroli drogowych, nauczycielem kadr MSW, aktywnym członkiem TPPR, chwalił się głośno przyjaźnią osławionego "upiora MSW", generała Milewskiego, itp.
Gdy wyjechał wakacyjnie na Zachód, próbował dorobić sobie w Wolnej Europie, dlatego rozwścieczona tą nielojalnością "firma" wpakowała go do pudła. Po upadku komunizmu opublikowano (kilka gazet i książka) list Szaniawskiego do szefa WSW, generała Poradki, zawierający "curriculum vitae" autora.
Szaniawski wypunktował tym pismem całą swoją (ochotniczą, co mocno podkreślał!) współpracę z WSW i SB, od czasów studenckich: "Tuż przed tzw. 1968 r., sam, z własnej inicjatywy, zgłosiłem się do mojego znajomego, majora Płatka z MO W-wa Mokotów, aby mu zrelacjonować ówczesną sytuację w środowisku studenckim na UW. Następnie powtórzyłem to samo dwóm pracownikom UB, których major zaprosił specjalnie na drugi dzień. Nie muszę dodawać, że byłem oczywiście przeciwnikiem tworzącej się już wtedy opozycji". "Chcę współpracować z organami WSW przeciwko wrogom Polski Ludowej, w tym zwłaszcza przeciwko wywiadowi amerykańskiemu i opozycji wewnętrznej (...) Dam z siebie wszystko".
Bylbym sceptyczny: troche to
Bylbym sceptyczny: troche to za bardzo wazelina jedzie (w sensie wiernopoddanczej lojalnosci), a Kuklinski zdolal przeciez uciec. Gdyby Szaniawski byl wtyczka, to raczej ten numer by nie przeszedl.
Oto jest pytanie.
To nie ma chyba związku. Z tego, co pamietam, Kukliński spotkał się z Szaniawskim po jego ucieczce.
Dla mnie najważniejsze jest to czy był współpracownikiem SB.
OK, uwaga o wazelinie to
OK, uwaga o wazelinie to tylko kwestia stylu - malo rozstrzygajaca (ale mowie, dla mnie jest to zbyt ewidentne - chyba, zeby Szaniawski byl, jak mowia Angole, "creep").
Ale co do meritum: znaczy panowie K. i Sz. nie znali sie przed ucieczka tego pierwszego? Bo zdawalo mi sie, ze wrecz przeciwnie - a w takim razie, czemu bezpieka nie skorzystala z takiej opcji.
Re: OK, uwaga o wazelinie to
Jeśli mnie pamięć nie zawodzi, to Szaniawski dowiedział się o ucieczce Kuklińskiego z prasy stanu wojennego albo komunikatu radiowego. Czyli post factum. Wcześniej nie zetknął się z pułkownikiem, więc nie zachodziła żadna mozliwość denuncjacji, dlatego bezpieka nie mogła "skorzystać z takiej opcji". Pomijając juz fakt, że sprawa ucieczki była za duża dla SB. I przed i po. To była kompetencja służb wojskowych.
Dawanie wiary Lysiakowi?
Temu oszczercy i kolporterowi ubeckich bredni? To chyba nie na Prawicy.net...
Poza tym: p. Szaniawski wcale nie dorabial sobie wakacyjnie w RWE. Przez kilkanascie lat - to byly bardzo dlugie wakacje.
pytanko prawicowcu
Temu oszczercy i kolporterowi ubeckich bredni?
A czy ma Pan coś na poparcie swoich słów? czy to zwykła ubecka właśnie nienawiść Panem kieruje?