Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Jeden z niewielu jasnych punktów na polskim niebie
Autor: gościnnie, czw, 27/04/2006 - 23:19
Mszę św. za zmarłego pułkownika Kuklińskiego sprawujemy w tym samym czasie, kiedy w Waszyngtonie modlą się za niego Polacy i Amerykanie. Dziękuję Polskiemu Towarzystwu Ziemiańskiemu za pamięć o pułkowniku i zamówienie tej Mszy św.
Mszę św. za duszę ś.p. pułkownika Armii Polskiej i Armii Amerykańskiej, Ryszarda Kuklińskiego, sprawujemy w okresie Męki Pańskiej. Mękę Zbawiciela rozważamy w sposób najbardziej intensywny podczas nabożeństwa Drogi Krzyżowej. Proszę zwrócić uwagę, że zaczyna się ona Stacją Wyroku Piłata, stacją, która jak nic innego oddaje prawdę o tym, jak skomplikowane może być uwikłanie sytuacyjne człowieka. Nieustannym tłem tej stacji jest wyrok Sanhedrynu; sąd, który był parodią procesu; dramat, którego istotą było nierozpoznani e oczekiwanego Mesjasza. Istotnym wątkiem - zdystansowanie się "od tej sprawy" władzy świeckiej w osobie Heroda. Ważnym momentem - zdrada narodowa: "nie mamy króla, jeno cesarza", okolicznością, której interpretację zaczęto i przerwano w okresie Ojców Kościoła: co znaczy "uwolnić Barabasza" w relacji do zasad Przymierza Boga z Izraelem, w którym to Przymierzu "Dekalog" jest jego nienaruszalną częścią. I wyrok Piłata, umożliwiający spełnienie celu wejścia Jezusa Chrystusa w historię świata i życie ludzi, wyrok, któremu towarzyszy obmycie rąk: "nie jestem winien krwi tego Sprawiedliwego". Sytuacyjne uwikłanie pułkownika Kuklińskiego też posiada intensywność wielkiego ludzkiego dramatu. Pułkownik Ryszard Kukliński wszedł w długi pochód tych oficerów polskich, którzy nie splamili honoru oficerskiego a łamiąc zobowiązania wobec zaborców czy okupantów, przysłużyli się Polsce włączając się w realizację sprawiedliwych dążeń Narodu Polskiego.
Nie splamili honoru, ponieważ niegodziwością jest samo żądanie przysięgi człowieka, którego zniewalają ci sami, którzy takiej przysięgi od niego żądają. Mówię to w odniesieniu do spraw moralnych, spraw sumienia, nie wchodzę w problematykę prawną państw i armii. Jestem do końca przekonany, że dzieło, postawa i postać pułkownika Ryszarda Kuklińskiego jest jednym z niewielu jasnych punktów na polskim niebie w okresie wychodzenia przez Polskę z okresu etatyzmu komunistycznego. Może on jako swoje własne wziąć słowa Józefa Piłsudskiego, wypowiedziane przezeń z trybuny sejmowej, gdy zarzucano mu, że był szpiegiem austriackim. Powiedział wówczas "wolałem być szpiegiem niż nikczemnikiem". Pozwól, że powiem za Ciebie, pułkowniku, nie z trybuny sejmowej, ale w tym parafialnym kościele, powiem przed Bogiem i ludźmi "wolałem być szpiegiem niż nikczemnikiem". Polacy wciąż czekają na rzetelną pracę swoich historyków. Między innymi czekają na opracowanie dziejów legalizmu w Polsce. Na spotkaniu 26 marca br. w Ambasadzie Szwecji, po opisaniu przeze mnie charakteru mojego zaangażowania w prace działającego podczas stanu wojennego Prymasowskiego Komitetu Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i Ich Rodzinom, jeden z obecnych tam przedstawicieli strony szwedzkiej zapytał: "a co z zasadą legalizmu w życiu księdza jako kapłana katolickiego", odpowiedziałem: "Kościół Katolicki w Polsce ma kłopoty z zasadą legalizmu już ponad dwieście lat". Dziś mogę dopowiedzieć: "bo Polacy mają kłopoty z zasadą legalizmu już ponad dwieście lat". Życzę dziś, z tego miejsca, z całego serca mojemu Narodowi, by nie miał kłopotów z zasadą legalizmu, gdy przyjdzie nań czas Unii Europejskiej. Daj to Boże. Amen. Ks. Józef Maj Kazanie na Mszy św. za duszę ś.p. pułkownika Ryszarda Kuklińskiego w Kościele św. Katarzyny 30 marca 2004 |
Przytul Panie
Do Swojego Milosiernego Serca dusze plk. R. Kuklinskiego.
A tu na ziemi: Czesc Jego Pamieci.