Scjentolodzy

Kolejny przykład debilizmu i antychrześcijańskiej krucjaty dociera do Polski. Po Świadkach Jehowy, Mormonach, ruchach New Age i miłośnikach Dana Brona do naszych drzwi pukają scjentolodzy.

"Kościół" ten jest jednym z najbardziej wpływowych i zamożnych fast foodów dla mózgu. Jego wyznawcami jest niemal połowa lewackiego Hollywood i zgodnie z panującą modą nasze gwiazdeczki ( na razie anonimowo) dają się złapać w sidła "prawdy". Na czym polega ten "trendy-bełkot"? Otóż:

Bóg ojciec czyli władca Xenu

Poglądy tam zawarte są mieszaniną myśli zaczerpniętych z religii azjatyckich (np. reinkarnacja), magii, medycyny i psychologii. Założyciel seksty Hubbard stwierdza, że znalazł klucz do osiągnięcia szczęścia. Trzeba tylko pozbyć się "engramów", czyli "aberracji umysłowych", które z kolei są wynikiem urazów z wczesnego dzieciństwa.

W tym celu należy poddać się wymyślonej przez Hubbarda ( założyciel sekty i pisarz tandetnych powieści S-FI) uproszczonej technice terapeutycznej (tzw. "przegląd kontrolny"). Doktryna "kościoła" mówi że: 75 lat temu zły galaktyczny władca imieniem Xenu panował nad 76 przeludnionymi planetami. Pojmał 13,5 biliona istot i zesłał je na Ziemie, wrzucił do wulkanów i unicestwił za pomocą bomb.

Ich radioaktywne dusze-thetany-się rozproszyły, aż zostały wyłapane przez elektroniczne pułapki rozmieszczone w atmosferze, po czym wszczepiono im fałszywe idee, w tym pojęcie Boga, Chrystusa i innych religii. Scjentologia głosi, że wiele z tych bytów podłączyło się do istot ludzkich, z którymi pozostają do dziś.

Hubbard określił wpierw swą grupę jako stowarzyszenie użyteczności publicznej, później poprzez naciski władz finansowych z powodu fałszerstw podatkowych i innych nadużyć, za które groziły kary i procesy sądowe przyjął formę sekty religijnej.

W tej sytuacji Hubbard nazwał stowarzyszenie "kościołem", miejsca zebrań "kaplicami", scjentologowie zaczęli nosić koloratki, a kosmologiczne komiksy Hubbarda nazwano "księgami świętymi". Odtąd ataki na siebie i swą grupę określał jako "wrogość do religii".

Scjentologia proponuje szereg technik psychoterapeutycznych, realizowanych na przeróżnego rodzaju kursach (wysoko płatnych). Dla zwolenników nie jest możliwa jakakolwiek krytyka programu czy metod organizacji. Wobec krytyków z zewnątrz obowiązuje całkowita izolacja. Należący do ruchu są zobowiązani do bezpłatnego głoszenia doktryny i propagowania organizacji przez określony czas oraz do bezpłatnej pracy w przedsiębiorstwach na rzecz organizacji.

Scjentolodzy zabraniają używania lekarstw, nawet aspiryny - ponieważ, według nich - choroby nie istnieją i można je pokonać za pomocą wtajemniczenia. Sesje dzięki, którym dostępuje się wtajemniczenia kosztują około 4 tysięcy dolarów. Adepci muszą również podpisać zobowiązanie, że nigdy nie pozwą ?kościoła? do sądu.

Samemu mistrzowi za malwersacje finansowe groził proces sądowy. Ukrywał się przez pięć lat i zmarł w 1986 r., zanim doszło do rozprawy sądowej ( sekcja zwłok wykazała, że brał środki psychotropowe i przeciwbólowe, scjentolodzy wierzą jednak, że opuścił swoje ciało by połączyć się z absolutem). Scjentologia jako organizacja o charakterze totalitarnym, mafijnym, realizuje wyłącznie cele ekonomiczne.

Stosuje wszystkie możliwe metody ( oszustwa, szantaż, przekupstwa, fizyczną przemoc, walkę z psychiatrią), aby "robić pieniądze".. Hubbard wydał aż dwa opasłe tomy zawierające tajny kod terminologii scjentologicznej. Wymyślił też skomplikowany system kursów, które mają przeprowadzić uczniów "przez most", czyli oczyścić z wpływów engramów. Każdy kurs wprowadza w coraz to nowe tajniki scjentologii, np. "Tworzenie Tetana III".

Uczestnicy płacą, wierząc głęboko, że nowe umiejętności pomogą im dorobić się jeszcze większego majątku. Osoby wstępujące do sekty muszą odpowiedzieć na intymną i szczegółową ankietę przy użyciu wykrywacza kłamstw. Ma to być naturalnie przyrząd do wykrywania engramów.

Pytania dotyczą życia seksualnego, np.: "Czy spałeś z osobą o innym kolorze skóry, czy uprawiałeś stosunki homoseksualne, sodomie i zoofilie?". Trzeba się też wyspowiadać ze swoich słabości, fobii, kompleksów, wykroczeń i przestępstw dokonanych w przeszłości. "Spowiedź" jest zawsze nagrywana i jeżeli członek pragnie wystąpić z sekty jest szantażowany i zastraszany.

Scjentolodzy a historia ludzkości

Według Hubbarda nie ma ani nieba, ani piekła, a chrześcijaństwo jest dziełem implantów. Wszystkie religie zresztą, podobnie jak kultura, sztuka, nauka i technika, to wytwory implantów, które są również przyczyną chorób nękających ludzkość. Jedynym ratunkiem jest auditing, technika łącząca psychoterapię ze spowiedzią.

Wielu osobom takie rozliczenie się z przeszłością w stanie podobnym do hipnozy, przynosiło dużą ulgę i pozwalało uwolnić się od problemów psychicznych. Wszystkie zasługi przypisywali scjentologii, więc sekta rozwijała się w szalonym tempie.

W sekcie obowiązuje nakaz dochowania tajemnicy - poza organizacją nie wolno rozmawiać o istocie "nauki rozumu". Jest to świetny chwyt psychologiczny, dzięki któremu wyznawcy dianetyki czują się wyróżnieni

Krucjata Toma

Scjentolodzy przyciągają do swojej organizacji szczególnie ludzi wpływowych i majętnych. Jednym z najsłynniejszych ich żołnierzy jest mega gwiazdor Tom Cruise. Niedawno twórcy Miasteczka South Park-amerykańskiej kreskówki obnażającej wszystkie minusy amerykanów pozwolili sobie zadrwić z sekty Toma. I stałą się rzecz niepojęta.

Trey Parker i Matt Stone od 10 lat kpią sobie ze wszystkiego - od prezydentów po Chrystusa i nigdy żaden z ich odcinków nie został zdjęty z anteny aż do emisji epizodu z Tomem i jego wyznawcami. Oczywiście nie zadziałała jakaś państwowa cenzura tylko finansowe korelację i zależność członków sekty.

?Kościół? tworzą jak już wspomniałem ludzie zamożni. Wielu z nich kontroluje przemysł filmowy. Tom Cruise jest przecież jednym z najbardziej wpływowych ludzi w Hollywood. Doszło do tego, że zgodnie z naukami seksty nie pozwolił swojej partnerce Katie Holmes rodzić w szpitalu...ponieważ przy porodzie nie wolno krzyczeć. Krzyk powoduje stres dziecka(sic).

W amerykańskim mieście Clearwater, będącym siedzibą sekty żyje i pracuje prawie 10 tysięcy scjentologów. Zasiadają oni w radach szkół, domów opieki, są prezydentami klubów Rotariańskich. Na całym świecie jest ich podobno około 5 milionów i są bardzo prężnie rozwijającym się ?kościołem?.

Sekta wychowuje całe pokolenie nowych potencjalnych członków. System indoktrynacji i intencje "kościoła" są takie same jak muzułmanów - nawrócić niewierny świat - nie krzyczą tylko Allach Akbar a nawracają poprzez filmy, muzykę i showbiznes.

Polscy wyznawcy Xenu

Polscy scjentolodzy organizują w większych miastach wykłady i seminaria Na szczęście nie otrzymali jednak pozwolenia MSWiA na rejestrację jako związek wyznaniowy. Obserwując sekularyzację naszego społeczeństwa można mieć obawy, że sekta zacznie wciągać ludzi.

Rodzime serialowe gwiazdeczki idąc śladem swoich odpowiedników zza oceanu mogą masowo do sekty wstępować a pamiętając, że Polacy ubóstwiają postacie z telenowel jak Grecy swoich bogów, może to doprowadzić do tragedii. Scjentolodzy uderzają i negują cały dorobek kulturalny ludzkości.

Młodych ludzi może przyciągać fakt, że mogą tworzyć międzynarodową wspólnotę z Johnem Travoltą, Nikole Kidman, Tomem Cruisem czy Dustinem Hoffmanem. Egzystowanie takiego wytworu chorego umysłu jest możliwe tylko w demokratycznym społeczeństwie. Demokracja, bowiem propaguje wolność religijną i tolerancje nawet dla szkodliwych i absurdalnych idei.

Jeden z muzułmańskich imamów napisał kiedyś, że do zniszczenie chrześcijaństwa nie jest potrzebny już miecz a demokracja. System ten tworzy możliwości do swobodnego przepływu imigrantów i rozbijania kultury zachodu od wewnątrz. Scjentolodzy stosują taką samą technikę.

Kiedy w Niemczech prokuratura zainteresowała się działalnością sekty od razu ?wielcy? tego świata oburzyli się na brak tolerancji i ograniczanie wolności religijnej. Jeżeli choć w niewielki sposób możemy się przyczynić do powstrzymania boga Xenu to należy to zrobić.

Polska w aspekcie obyczajowym jest jeszcze ostatnią ostoją racjonalizmu w czerwonej Europie i możemy być pierwszym krajem, który wypowie wojnę manipulatorom i złodziejom z Hollywood.


Łukasz Adamski
inne teksty autora...

0
Jeszcze nie głosowano
 
To jest: Artur K.ewski

A dlaczego mamy wypowiadać wojnę?

Jakbyśmybyli solidarni i mądrzy to dbalibyśmy tylko o moralność naszych i jak juz w Europie wymrą z przyczyn naturalnych to zajelibyśmy wszystko wykopując muzumanów.
Niestety jest jak jest i guzik możemy.

Małe sprostowanie.

Jak twierdzi profesor David Touretzky, ekspert od scientologii z Carnegie Mellon University w Pennsylwanii liczba członków sekty wynosi najwyżej 100 tys.
Nie jest to rozrywka dla ubogich i w Polsce raczej popularności nie zdobędzie. Nowobogaccy przeważnie Polacy są bardzo przywiązani do swoich pieniędzy, a tam niestety trzeba łożyć na rzecz sekty.
Nie oznacza to, że nie ma niebezpieczeństwa. Rozwiazanie problemu jest proste- wzorem niektórych krajów zakazać działalności i koniec.
Myślę, że obecna władza ma na to niepowtarzalną szansę.

Artykul dobry,

tylko dwie drobne niescislosci faktograficzne.
Nicole Kidman byla i jest katoliczka, tylko jej maz - Tom Cruise - byl scjentologiem. Czlonek Rotary Club raczej nie moze byc scjentologiem, gdyz to sie wyklucza. Na marginesie: rotarianin moze byc katolikiem, to wcale nie zadna paramasoneria, za jaka uchodzi w naszym kraju.
-----------------
W Internecie byla swego czasu dostepna - po polsku - ksiazka "Dianetyka" L. Rona Hubbarda. Ale to chyba byla inicjatywa prywatna. Obecnie, na szczescie, nie ma jej w Sieci. Brat rodzony Lafayette'a Rona Hubbarda uwazal go za niebezpiecznego szalenca.

JBB

To jest: Łukasz Adamski

nieprawda

Kodman JEST członkinią tego kościoła a Cruise JEST bardzo gorliwym wyznawcą tej sekty. A dlaczego rotarianin nie może być scjentologiem?!!! Oczywiście, że może. I nie uważam że rotarianie są masonerią ale jak podkresliłem członkowie sekty będąc równocześnie rotarianami mają duży wpływ na indoktrynacje ludzi

Z poważaniem
ł.A

www.lukaszadamski.pl
www.debata.olsztyn.pl - Prawicowy głos na Warmii i Mazurach

Nicole Kidman - katoliczka

"Pochodząca z Australii gwiazda Hollywood, Nicole Kidman, zaangażowała prywatnego nauczyciela religii. 37-letnia aktorka i katoliczka pobiera naukę teologii od profesora Roberta Cargilla.
Jak poinformował interenetowy magazyn "Contactmusic.com" wykładowca religii wyjaśnia aktorce m.in. znaczenie Starego Testamentu dla współczesnej polityki bliskowschodniej.
Nauczyciel akademicki z Pepperdine University w Malibu w Kalifornii potwierdził w rozmowie z "Contactmusic", że uczy Nicole teologii, ale wyznaje zasadę, że z nikim o tym nie rozmawia. Przedstawiciel magazynu chciał wiedzieć, czy aktorka po zakończeniu kursu teologicznego zamierza studiować filozofię.
Kidman pochodzi z rodziny katolickiej i uczęszczała do prowadzonej przez zakonnice szkoły katolickiej "Monte Sant'Angelo" w Sydney. Mając 16 lat porzuciła ją i zapisała się do szkoły aktorskiej.
O swoich katolickich korzeniach Kidman wspominała w niedawnym wywiadzie dla fiilipińskiej gazety "Philippine Daily Enquirer". "Katolicyzm stanowi część mego życia. Staram się regularnie chodzić do kościoła" - powiedziała aktorka i zapewniła, że swoje dzieci chce wychować w wierze katolickiej. To m.in. stało się powodem rozwodu z gwiazdorem kina amerykańskiego Tomem Cruisem, który należy do sekty scjentologów." (przeklejone z portalu Racjonalista)

Czlonek Rotary International RACZEJ nie moze byc scjentologiem ze wzgledu na wykluczajace sie zasady czlonkowstwa. Ale... znam pewnego czlowieka, ktory uwaza, ze mozna pogodzic katolicyzm z buddyzmem chan (zen) i dlatego jest jednoczesnie katolikiem i buddysta. Stad: RACZEJ. Tzn. moga byc pojedyncze przypadki podwojnego czlonkowstwa, wbrew regulom, ale w zadnym wypadku nie moze ich byc dosc duzo.

Z powazaniem
- JBB

JBB

Buddyzm nie jest religią

Buddyzm nie jest religią sensu stricto a raczej filozofią życia, zatem z katolicyzmem się nie kłóci.

To jest: rosomak

Sądzę że się pan myli

Sądzę że się pan myli się pan. Podobnie jak katolicyzm i prawosławie, Buddyzm ma dwa oblicza: to intelektualne i drugie jak najbardziej rytualne. Buddyzm w odbiorze ludzi weń wrodzonych ma bardzo podobne oblicze do katolicyzmu. Oczywiście w porównaniu z innymi religiami w których nurtu filozoficznego kompletnie brak takich jak hinduizm i muzułmaństwo.

>to nie jest podpis<

Rytualizm nie musi dotyczyć

Rytualizm nie musi dotyczyć religii i tak jest w przypadku buddyzmu.

To jest: rosomak

Skąd ta teza? Proszę pana

Skąd ta teza? Proszę pana wybieg w semioitykę argumentem nie jest.

>to nie jest podpis<

Pierwsza czy druga?, w nic

Pierwsza czy druga?, w nic nie wybiegam.

To jest: rosomak

Użył pan chyba świadomie

Użył pan chyba świadomie spójnika zdaniowego zwanego koniunkcją - więc raczy pan sobie sam odpowiedzieć.

>to nie jest podpis<

koniunkcją jest: A i B, nie

koniunkcją jest: A i B, nie zaś spójnik, mogłem użyć przecinka co nie zmeniłoby sensu zdania. A w ogóle mógłby Pan gadać po ludzku, bo i semiotyka nie miała tu nic do rzeczy, co przez delikatność przemilczałem.

To jest: rosomak

Pan wybiegł w argument

Pan wybiegł w argument polegający na zmianie określenia Buddyzm, poprzez oddzielenie rytuałów jak najbardziej do tejże religii należących od tego pojęcia na doraźną potrzebę w dyskusji. Użyłem określonego pojęcia aby nie rozpisywać się nad tym. Po to jest język. Natomiast poprawnej formalizacji pańskiej wypowiedzi ja za pana już spisywać nie będę. Wykładu logiki ja tu panu też wytaczać nie będę - brak mi powołania edukacyjnego, choć sprawa jest jasna. Zwróciłem jedynie uwagę, że niejasności w mojej uwadze brak, gdyż pan się sam do tegoż formalizmu odwołał.

>to nie jest podpis<

Nie pogadamy sobie Panie

Nie pogadamy sobie Panie Rosomak gdy się Pan upiera przy swoim błędzie wmuszając mi nieuctwo jak dziecko w brzuch, jest Pan niekomunikatywny poczytując sobie ową właściwość za zaletę.

To jest: rosomak

Rytualizm nie musi dotyczyć

Rytualizm nie musi dotyczyć religii i tak jest w przypadku buddyzmu.
Oto treść:
nie (rytualizam imp. religia) i nie (buddyzm imp. religia)
i jak byk.

>to nie jest podpis<

:) No przecie mowa potoczna

:) No przecie mowa potoczna odbiega od logiki formalnej, ważne są poprzedniki zdania wziętego przez Pana na warsztat - jeśli stwierdziłem że buddyzm nie jest teligią, ma to Pan w pamięci, czyż nie?
Wie Pan jak wyglądałaby rozmowa zgodna z tęże formalną logiką? - jak półgłówków przez lufcik.

Co do pańskiego błędu zaś to powtarzam: spójnik nie jest koniunkcją. Zgadza się Pan?

Buddyzm to takze jest filozofia -

- ateistyczna. A wiec jest sprzeczna z kazda religia deistyczna.

JBB

To jest: rosomak

A ja właśnie podtrzymuję

A ja właśnie podtrzymuję że nie jest to filozofia. Piłę wódkę z pewnym chińczykiem (nota bene synem czerwonego generała) i wiem że duchów tam jest mnogo oraz również konkretnych bożków i bogiń. Często znikają tylko w tłumaczeniu na new-age. Natomiast gdy zacząłem tłumaczyć mu niepojętną istotę trójcy świętej to on mnie pół-serio okrzyknął że wyznaję tylko jakąś dziwną odmianę Buddyzmu... Więc skończmy naciągać i uznajmy, tak jak się uznaje powszechnie, że Buddyzm religią jest i koniec.

>to nie jest podpis<

Bywa, z tym się mogę

Bywa, z tym się mogę zgodzić. A szczerze mówiąc to niewiele o buddyzmie wiem, opieram się na zasłyszanym od wiedzących a nawet przaktykujących.

Pozdrawiam

Re: A ja właśnie podtrzymuję

Buddyzm jest zarowno religia, jak i filozofia. Jedno i drugie oblicze buddyzmu jest sprzeczne z religia deistyczna. Oczywiscie, w ludowych wersjach buddyzmu mamy i rozmaite bostwa (dobre i zle, ale jednak bez naczelnego bostwa), kult przodkow i nawet wchloniete elementy innych religii (bon w lamaizmie tybetanskim, szamanizm w lamaizmie mongolsko-buriackim). Jeszcze wiekszy metlik mamy w buddyzmie new-age'owym (np. religia, szkola relaksacji i sport "obronny").

Sam Budda nie wierzyl w zadnych bogow. Byl filozofem - zalozycielem religii jako szkoly filozofii. Niemniej bardzo szybko buddyzm przeistoczyl sie w pelnoprawna religie, pozostajac nadal filozofia. Swietnie pisal o tym Wieslaw Kotanski.

JBB

To jest: Breyciu

Re: Scjentolodzy

cytuję Łukasz Adamski:
Polska w aspekcie obyczajowym jest jeszcze ostatnią ostoją racjonalizmu w czerwonej Europie

Kiedy słyszę "scjentologia", dmucham na lont arkebuza, więc duże brawa za artykuł mimo słusznie wytkniętych wyżej potknięć. Ale dla pełni obrazu proszę mi jeszcze wyjaśnić co to jest racjonalizm obyczajowy.

To jest: Łukasz Adamski

jest to bronienie

jest to bronienie podstawowych obyczajowych wartości w sposób nie ekstremalny a racjonalny.

Z poważaniem
Ł.A

www.lukaszadamski.pl
www.debata.olsztyn.pl - Prawicowy głos na Warmii i Mazurach

To jest: Breyciu

A to się zgadzam ...

.. tylko nie wiem, czy uznanie Polski za matecznik tego nastawienia nie jest zbyt optymistyczne. Ale to już inna bajka.

Dziękuję za odpowiedź.

Najwieksza wada artykulu

mimo znakomitej czesci dotyczacej przedstawienia sekty i metod jej dzialania, jest- moim zdaniem- oskarzenie demokracji.
Nie tedy droga, Panie Lukaszu. Problem tkwi w systemie oswiaty i edukacji, a nie demokracji.
Chrystus nie domaga sie wiary w Niego i swietosci czlowieka droga przymusu i sily, ale na zasadzie wolnego wyboru i EWANGELIZACJI.
Rozumieli to juz polscy przedstawiciele na soborze trydenckim w XV wieku, a Pan zdaje sie tego nie rozumiec w wieku XXI.
Wolnosc czlowieka jest wartoscia dobra, tylko czlowiek musi umiec byc w swojej wolnosci Czlowiekiem, czyli Dzieckiem Bozym.
Pan chce tworzyc Czlowieka pozbawiajac lub ograniczajac jego wolnosc.
Bo demokracja jest wolnoscia wyboru.
Sjentolodzy moga sobie wierzyc w co tylko chca. Nie wolno im tylko lamac prawa. I tylko to jest wyznacznikiem zgody na ich dzialalnosc publiczna.

Z Panskiego wywodu logicznie wynika, ze Polska nie jest krajem demokratycznym.

cytat:

Egzystowanie takiego wytworu chorego umysłu jest możliwe tylko w demokratycznym społeczeństwie. Demokracja, bowiem propaguje wolność religijną i tolerancje nawet dla szkodliwych i absurdalnych idei.

Polska w aspekcie obyczajowym jest jeszcze ostatnią ostoją racjonalizmu w czerwonej Europie i możemy być pierwszym krajem, który wypowie wojnę manipulatorom...


Ja sie z Panem zgadzam, ze Polska nie jest krajem demokratycznym, ale z powodu niedemokratycznej ordynacji wyborczej.
O szkodliwosci idei stanowi prawo, a kto ma decydowac o tym, czy idea jest absurdalna, jesli nie wolny, wyksztalcony obywatel?
A co bedzie, jesli w systemie niedemokratycznym, ktory jest Pana marzeniem, decydent uzna, ze idea Chrystusa jest absurdem i zabroni w nia wierzyc i ja wyznawac?
Historia zna juz takie przypadki.

To jest: Breyciu

Wolność wyznania...

... to jedno. A ograniczanie działań organizacji przestępczej to drugie. Nazwa "kościół" nie może być automatycznie działającym puklerzem, bo się zaraz doczekamy "Zreformowanego Kościoła Pruszkowskiego" i "Kongergacji Aktywistów Wołomińskich".

RE: Wolnosc wyznania

Dzialalnosc organizacji przestepczej powinna byc nie tylko ograniczona, ale calkowicie zabroniona [delegalizacja, odmowa rejestracji].Tylko musi byc wpierw udowodnione przestepstwo, a nie np. wniosek Towarzystwa do Walki z Ksenofobia, Ciemnota i Antysemityzmem.
Bo wtedy doczekamy sie zakazu dzialalnosci jakiegokolwiek kosciola.

To jest: Breyciu

Re: Re: Rety !

Czy to bajka, czy nie bajka, wierzcie sobie jeśli chcecie, ale rzeczywiście podkopał Pan moją pewność siebie i skłonił do zadumy. Odstawiwszy emocje na bok i przypomniawszy sobie, że w Rosyjskiej Federacji tylko patrzą jak zdelegalizować katolików, muszę się z Panem zgodzić. Ale, że nie można towarzystwa spuścić z oka, to swoją drogą.

To jest: ratus

I co tu się dziwić socjalistom

Skoro człowiek jest w stanie uwierzyć w takie kocopały,to i w socjalizm uwierzy...

Na poczatek, bardzo fajnie,

Na poczatek, bardzo fajnie, że pojawił sie artykuł o scjentologach. Bardzo mi sie podoba.
Ciesze sie też z tego powodu, że wielu moich uczniów na lekcjach zadaje pytania na temat kościoła scjentologicznego, a Łukasz bardzo dobrze i szczegołowo to opisał.
Przyglądam się też Państwa rozmowie na temat Czy Kidman jest katoliczką czy nie, ale czy t jest najważniejsze.
To wszystko się fajnie poukładało, ten artykuł , mamy nowego ministra edukacji i jesat ogólna agresja na temat Kościoła katolickiego. Ale zastanówmy się czy to ma sens. Możemy tutaj wysuwać swoje argumenty, i jak niebedziemy mieli woli aby dojść do porozumienia to i tak nic niedadzą nasze debaty. Uważam, że wolność człowieka nie może opierać sie na prawie, jeżeli prawo pozwala to rób co chcesz, ponieważ doprowadzimy do "autodestrukcji społeczeństwa". Myślę, że wolnośc opiera się przede wszystkim na wolności sumienia i granicach dobra. A jeżeli taka organizacja jak scjentolodzy czy New Age, wprowadzają zamęt w rozum mlodych ludzi, to jaka to jest wolność? I jaka wolność wyboru mają ci młoszi ludzie? Jeżeli, ktoś pracuje z młodzieża to wie, że są oni bardzo podatni no novum, a przedewszystkim na novum ideologiczne, bo chrześcijaństwo im się już nudzi. A może tak zachęcić ich aby zrozumieli co to jest tak naprawdę chrześcijaństwo. I jeszcze jedno, kto inny ma to robić jak nie Wy, ludzie wykształceni i wolni. Myślę, że nowe sekty typu scjentolodzy, nie daja wolności a tylko złudne i nieprawdziwe szczęście

To jest: ratus

Jestem dziwnie spokojny

o polską młodzież.A wolność to wolność.Póki ktoś nie łamie prawa to niech sobie wierzy w głupoty.

Jest pan DZIWNIE spokojny

To dlaczego to pana dziwi? Moze jednak cos w panu jest co jednak tego stanu rzeczy nie akceptuje. Bo owszem prawa sa i jaki ich nie lamia to nic nie mozna zrobic. A z drugiej strony to jak tu zyc z ludzmi, ktorzy w glupoty wierza. Konsekwencja multi-kulti jest izolacja i atomizacja spoleczenstwa, gdzie konwersacja miedzyludzka jest ograniczona koniecznoscia tolerancji tych glupot aby nie obrazac tych co w glupoty wierza.

To jest: ratus

Jestem całkowicie spokojny

Racja,tak lepiej.A co do życia z ludzmi,którzy wierzą w głupoty...
Prosze policzyć,ilu wyborców głosowało na polityków obiecujących kaskę za darmo.A dzięki,jak Pan to nazywa,multi - kulti młodzież ma szansę dowiedzieć się,ze np. żony muzułmanów dostają w sagan,Hare Kriszna bujają się jak głupki w przejściach podziemnych,Jehowi snują się po domach itp.

Jestem zdziwiony Pana

Jestem zdziwiony Pana wypowiedzią, przecież wolność to nie tylko niełamanie prawa. Wolność to możliwość rozumnego wyboru. A jeżeli popracuje Pan trochę z młodzieżą to zrozumie Pan, że w momencie nowej ideologicznej propozycji, oni nie potrafią wydobyć z tego prawdy, ale, przepradzam za kolokwializm, łapią wszystko co jest fajne, luzackie i niekoniecznie dla nich dobre. Więc co z tego wynika, w tym momencie przeróżne sekty odbierają mlodzieży wolnośc a nie dają wolnoiść. Proszę się zastanowić nad tym. A tak na marginesie, to skąd w Panu taki relatywizm? Pozdrawiam

To jest: ratus

Od tego są rodzice

żeby wychować i impregnować dzieci na głupotę.Z doświadczenia wiem,że im więcej w domu odpowiedzialnej wolności,tym mniej podatny małolat na radykalne zagrania.A im wiecej represyjności,tym gwałtowniej małolat odcina się od rodziców.

To jest: rosomak

To przepróbował pan

To przepróbował pan doświadczalnie jeden i ten sam sposób na jednym i tym samy dziecku? Tezie pańskiej przeciwstawię każdą statystykę dotyczącą habitu zakładów penitencjarnych w odniesieniu do braku obecności ojca w wychowaniu danego subiektu. Można pana zajść nie tylko empiryką lecz również logiką: pan bowiem zakłada że "odcinanie się" młodego człowieka od rodziców jest kategorycznym złem. A ja powiem że jest to tylko wygodnym usprawiedliwieniem tychże nie podejmujących się funkcji wychowawczych. A potem mamy takie społeczeństwa w których następne pokolenie wymiera bo nie jest zdolne do rozpoczęcia samodzielnego dorosłego życia zakładając rodzinę.

>to nie jest podpis<

To jest: ratus

Nie rozumiem

Punktu wyjściowego Pańskiego wywodu.Proszę mi jakoś połączyć występki związane z brakiem ojca z zarysowaną w moim wykonaniu koniecznością wolnościowego wychowania.
A w kwestii "odcinania się" miałem na myśli MAŁOLATA.Gdy MAŁOLAT zwiewa z domu to jest totalna porażka wychowawcza.
A to założenie o doswiadczeniu "w jeden i ten sam sposób i na jednym i tym samym dziecku"...niepotrzebne,doprawdy...

To jest: rosomak

Pan oczywiście mówi o

Pan oczywiście mówi o osobach dojrzałych a nie o młodzieży... Bo ceną wolności jest pełna odpowiedzialność za własne czyny. A tej dzieci czy młodzież nie ponoszą.

>to nie jest podpis<

Zlusznie

Za dzieci sa opowiedzialni dorosli i spoleczenstwo. Dlatego mmozna ich wolnosc ograniczac.

To jest: ratus

Wszystko jasne

:)

Nie zgodzę się

Jeżeli rodzic kocha i szanuje swoje dziecko, to pewne zakazy nie są ograniczaniem wolności dziecka. Mi się wydaje, że sproszcza Pan (Jurajada,)rzeczywistość wolności i miesza z anarchią. Nie wydaje mi się, aby wolność znaczyła róbta co chceta, ale uważam, że musi być owiana pewną normatywnością. Ponieważ mamy normy i musimy ich prezestrzegać. A młodzieży przede wszystkim powinniśmy uczyć odpowiedzialności w podejmowaniu decyzji. Pozdrawiam

Co ty ziomuś z tą demokracją?

A co proponujesz w zamian? Dyktature kościoła? Była w średniowieczu i sie nie sprawdziła, będąc najgorszym systemem dotychczas, gorszym od komunizmu i faszyzmu.

A gdzie była i kiedy

A gdzie była i kiedy konkretnie? Pytam, bo to interesujące.

To jest: Konrad Banachewicz

Postuluję wizytę u ortopedy

może na nogi Waści pomoże, bo na glowę już za późno ... Dyktatura Kościola? W średniowieczu? Gorsza od faszyzmu? Chyba "ziomuś" portale pomylileś, tu nie gazeta.pl ani lewica.pl ...

No chyba, że poza wrzaskiem masz jakieś argumenty - to slucham.

Konrad Banachewicz

W dupie mam lewice i gazete wyborczą.

Zajrzałem tu bo sdzukałem artykułu o imbecylach ze scjentologi.
Nie każdy krytykujący prawice i kościół to lewak.
A co powiesz na przyupominane po raz tysięczny stosy, inkwizycje, mordowanie indian w imie jezusa, cżłowieku tego tyle jest że mógłbym pisać i pisać.
Naprawde tego chcesz?

To jest: Konrad Banachewicz

Naprawde tego chce

No to dawaj z ta dyktatura i stosami. Byla juz dyskusja o Inkwizycji, bedzie powtorka. W szczegolnosci licze, ze udowodnisz czlowieku teze, ze "dyktatura Kosciola" byla gorsza od komunizmu.

Panie Tocqu, licze na Panskie wsparcie (troche chory jestem, wiec mysli sie plocza :)

Konrad Banachewicz

To jest: rosomak

Co do Indian to się waść

Co do Indian to się waść grubo mylisz. Kościół właśnie się temu i biernie i czynnie przeciwstawiał. Jako pierwszy postulował dla nich prawa ludzi żeby nie powiedzieć obywatelskie.

>to nie jest podpis<

Otyg jest świeżo po

Otyg jest świeżo po lekturze "Kodu Leonarda" :)

Czytałem, całkiem ciekawa,

choć pewnie trochę zmyslona.

Ciekawa? To jedna z

Ciekawa? To jedna z najnudniejszych ksiażek jakie czytałem :)
o wiele ciekawsza jest "Święty Graal, święta krew" Baigenta

To jest: Konrad Banachewicz

No, badzmy sprawiedliwi

do polowy (poki nie wiadomo, co jest magofinem) czyta sie to calkiem niezle. Dopiero od startu rojen o potomstwie Jezusa zaczyna sie dramat.

Konrad Banachewicz

Mocno zmyślona - wybielili

Mocno zmyślona - wybielili kościół i jego funkcjonariuszy.
Ale co z tą dyktaturą?

No przecież napisałem sztosy, mordy, inkwizycja, wojny religij

chcesz więcej pójdź do biblioteki.
Nie będę ci tutaj książek przytaczał.

To jest: Konrad Banachewicz

Aha

dowod przez autorytet. Nic nie masz sam do powiedzenia ? Nie zebym byl zaskoczony, ale czego oczekiwac po czlowieku, ktory o "Kodzie da Vinci" pisze "TROCHE zmyslona" ...

Konrad Banachewicz

To jest: Robert Sobalski

Reklama "Kodu"

Tyle o tej książce tu piszą, że choć przez pierwsze 50 stron nie przebrnąłem, to na film się wybiorę.

Po taaaaakiej reklamie...

To jest: Konrad Banachewicz

Wie Pan ...

Obsada dobra, a jak napisalem powyżej: pierwsze pól filmu to może być calkiem przyzwoity thriller. Tylko radzę wziąć ze sobą woltaż, coby się znieczulić na drugie pól.

Konrad Banachewicz

ja też idę na film, moze

ja też idę na film, moze będzie ciekawszy niż ksiażka :)

A co mam sam badania historyczne robić?

http://pl.wikipedia.org/wiki/...
Zbordnie w imieniu Chrystusa - książka R. Haaslera.

To jest: Konrad Banachewicz

Walnąleś konkretnym zarzutem

że "dyktatura kościola" byla gorsza od komunizmu, więc ja się próbuję dowiedzieć pod jakim względem? Liczby ofiar?

Konrad Banachewicz

Dokładnie sam odpowiedziałes na swoje pytanie.

Brawo!

To jest: Konrad Banachewicz

"Dyktatura Kosciola "

Kosztowala życie ilu ludzi, Twoim wyedukowanym zdaniem ? Daj czlowieku jakieś konkrety, bo to się robi żenujące.

Konrad Banachewicz

To jest: ratus

nic takiego

nie nastąpiło Tez czekam na konkrety.Może Pan podać liczbę ofiar Torquemady,ponoć najgorszego palacza czarownic i heretyków,tak dla przykładu

To jest: Wojciech-Maltan

Eee, to już może podpadać

Eee, to już może podpadać pod antysemityzm ;-)

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

To jest: Konrad Banachewicz

Urocze określenie

"palacza czarownic i heretyków" :)))

pozdrawiam,
KPB

Konrad Banachewicz

To jest: Wojciech-Maltan

Otyg

Otyg, czy wiesz może, czy to osoby świeckie zwalczały herezje? I czy może jest Ci wiadome, dlaczego mogły to robić? Czy wiesz może, czy to mogły być przestępstwa karane przez prawo świeckie? Jak traktowano heretyków, jak traktowano wrogów państwa, jaki był wówczas kanon kar za tego typu przestępstwa? Czy może wiesz, jak to tam było u tych tolerancyjnych protestantów?

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

To jest: Konrad Banachewicz

Panie Wojciechu,

spokojnie: przeczytal chlopak K-H Deschnera, zrozumial polowę i teraz kozaczy ...

Konrad Banachewicz

To jest: ratus

O ile czytał...

:)

Nie czytałem

Ale widzę że go nie lubicie więc czym predzej przeczytam.
A jakie chcesz konkrety ? W książce która podałem jest opisane wsyzstko dokładnie, prezeczytaj, przemyśl, wypoowiedz się.

To jest: Wojciech-Maltan

Ciekawy sposób prowadzenia

Ciekawy sposób prowadzenia dyskursu, wielce oszczędny w słowa. Zamiast wymieniać poglądy, stawiać tezy i podawać argumenty, możemy wymienić się tytułami książek. Ewentualnie podawać odsyłacze do konkretnych stron.

Ale nie bądźmy takimi harpagonami i nie skrywajmy przed światem tej tajemnej wiedzy, a nuż kogoś oświeci.

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

To jest: Konrad Banachewicz

Dobra, najwyraźniej nie dociera

więc jeszcze raz, DUŻYMI LITERAMI: postawileś tezę, że Kościól swoją "dyktaturą" zabil więcej ludzi niż komuniści czy naziśći. Wobec tego ja Cię uprzejmie proszę o przedstawienie jakichkolwiek liczb - jeśli nie umiesz tego zrobić bez zaslaniania się cytatami, to wróć do tej dyskusji po przeczytaniu czegoś ze zrozumieniem. Kropka.

Konrad Banachewicz

Człowieku nie da sie z

Człowieku nie da sie z Tobą rozmawiać. I nie wymyślaj tu dziwnych teorii...

Poczytałeś kilka wpisów na Wikipedii (może sam je napisałeś) i myślisz ze wystarczy... pamiętaj, że masz tu do czynienia z wykształconymi i oczytanymi ludźmi

Pewnie - wszystko co złe to osoby świeckie

a co dobre to księża...

To jest: Wojciech-Maltan

Vide

Vide supra.

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Panie napisz Pan jakiś

Panie napisz Pan jakiś konkret, bo na razie to Pan jedynie [...]

Na sztos to sam byłbym

Na sztos to sam byłbym chętny, ale w którym to państwie było i kiedy?

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.