Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Gasda: Opus Dei a "Kod da Vinci"
Autor: Admin, sob, 13/05/2006 - 15:39
Kliknij, aby posłuchać nagrania: Obejrzyj zdjęcia ze spotkania Zobacz stronę Opus Dei: Gorący temat: Kod Leonardo da Vinci http://prawica.net/Kod_da_Vinci |
Opus Dei a "Kot da Vinci"
Pan "Brazowy" pewnie nie przewidywal takiego sukcesu ksiazki. Glowna idee najwyrazniej zerznal z ksiazki M.Baigent'a "Holy Blood, Holy Grail", to i owo dodal, upiekszyl i podlal odpowiednim sosem, a w sukurs przyszedl mu Kosciol Katolicki, ktory zafundowal mu na swoj koszt bardzo dobra reklame.
Nic dziwnego, ze Hollywood wzial to na warsztat. Nie taki kit z powodzeniem sprzedaja za wielkie pieniadze, wiec dlaczego nie mieli by zabrac sie za eksploatacje tej zyly zlota. I znowu KK pospieszyl z pomoca reklamujac te wielomilionowa chalture. Nawet Opus Dei, organizacja znana raczej ze skutecznego, chociaz dyskretnego dzialania nakreca otwarcie ten szemrany geszeft.
Ludzie najwyrazniej nie maja co robic i z czasem i z pieniedzmi.
A tu wlasnie p. Michael Baigent wypuscil na rynek swoja kolejna ksiazke: "The Jesus Papers". Nawet dobrze sie to czyta.
Poczekajmy, moze p. Brown wysmazy w oparciu o to cos pikantnego dla mas pracujacych, spragnionych "chleba i igrzysk", a Hollywood przejmie paleczke. KK tez pewnie zapewni bezplatna reklame.
Najwazniejsze, zeby geszeft sie krecil.
Rafal Poniecki
ten film jest tak debilny
ten film jest tak debilny jak jego twórcy.scenarzysta tylko sie osmieszył.jesli chcieli upokorzyc kosciol to cienko im to wyszło.bo ten film to jedna wielka bzdura
Pan się od początku do końca myli
Ci, którzy stworzyli książkę i film w stylu sensacyjno-napięciowym, mieli głęboko w nosie wszelkie upokorzenia bliźniego swego jak i siebie samego. Ich celem było zrobienie dużej kasy, i to im się udało. Na pewno chapnęli jej więcej, niż szanowny i jego bliższa oraz dalsza rodzina jest w stanie zarobić wciągu kilkunastu pokoleń.
Albo to są pańscy dobrzy znajomi, albo.....
......ze sobie tylko wiadomych powodów uważa pan celowe upokarzanie kogoś i robienie kasy, za rzeczy, które się wykluczają.
Która z opcji nie byłaby prawdziwa i tak pozostaję w pełnym zdumienia bezruchu.
Robert Olbrycht..Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---
:)
"...ze sobie tylko wiadomych powodów uważa pan celowe upokarzanie kogoś i robienie kasy, za rzeczy, które się wykluczają."
myślę, że te dwie rzeczy się nie wykluczają, chodzi jednak o to że twórca książki miał w intencji jedynie zarobienie hajsu...
udało mu się ze względu na to, że katolicy lubią się obrażać,
prawdopodobnie jest to jakaś odmiana masochizmu.
generalnie zatem wszyscy są szczęśliwi: Dan Brown zarobił hajsik, katolicy - nie znając innych adekwatnych do sytuacji reakcji poobrażali się i teraz siedzą gdzieś smutni i poobrażani, ewentualnie krzyczą promując znienawidzoną książkę :)

Zapomniał pan chyba o
Zapomniał pan chyba o trzecim elemencie tego "łańcucha pokarmowego", czyli o sobie samym. Też pan ma z tego, jak widać, nielichą radochę, już co najmniej drugi pański wpis w tym klimacie widzę.
- - - - - - - -
Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---