Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Benedykt XVI, Radio Maryja i... wrogowie Kościoła
Autor: Grzegorz Pustkowiak, wt, 23/05/2006 - 21:24
Właściwie sformułowane pytanie w tezie powinno być postawione: Kto chce wywrzeć nacisk na Benedykta XVI w sprawie Radia Maryja? Sł B. Jana Paweł II był właściwie duchowym inspiratorem tego narzędzia Nowej Ewangelizacji. Codziennie dziękował Bogu, że w Polsce jest takie radio i że nazywa się Radio Maryja. Przy każdej okazji dawał wskazówki obdarzał ojców prowadzących ciepłym słowem, wytyczał zadania. Mimo tego, że Jan Paweł II cieszył się niesłychanym autorytetem nawet wśród niekatolików to Radio Maryja było celem ataków i niekiedy oszczerczych pomówień. Dlaczego tak było? Otóż w świecie owładniętym programową laicyzacją wpływ na umysły ludzkie mają media promujące nierzadko model człowieka oderwanego od żywej wiary. Radio Maryja skutecznie przełamało ten monopol i wyszło naprzeciw nie tylko z katechezą i modlitwą, ale i z informacją oraz oceną wydarzeń publicznych w Polsce, i na świecie. Od lat promuje postawy patriotyczne oparte na nauczaniu Jana Pawła II. Zresztą nauczanie Jana Pawła II w rozgłośni toruńskiej ma swoje miejsce codziennie w audycjach ?W nurcie nauczania Jana Pawła II? i ?Jan Paweł II do rodaków?. Jednakże po śmierci Papieża z Dalekiego Kraju ośrodki ateistyczne i laicyzujące wzmogły ataki szczególnie po wyborczej jesieni 2005 r. Pretekstem oczywiście fałszywym było rzekome angażowanie się rozgłośni w politykę. W laickich mediach mówiono podpierając się tzw. autorytetami, że katolickie radio nie powinno popierać jednej opcji politycznej, gdy tymczasem prawda była taka, że Radio i jego animatorzy nikogo nie popierali, a udostępniali swojej anteny zgodnie z koncesją politykom różnych partii w celu przedstawienia swoich koncepcji i dyskusji ze słuchaczami. Oczywiście ci z laicyzatorów co nawoływali by ?politycy nie występowali na antenie Radia? zaprzeczali tym samym samej Nowej Ewangelizacji, postanowieniom II Soboru Watykańskiego i nauczaniu Jana Pawła II, ponieważ Nową Ewangelizację prowadzi się również w polityce, a prawo do oceny mają również katolicy w mediach katolickich. Ale co się dalej okazuje? Włoski dziennik La Reppublika pisze, że to Radio Maryja sprzeciwia się nauczaniu JP2 a nawet posuwa się do absurdów: ?Gazeta przedstawia ojca Rydzyka jako duchownego, który odrzuca nie tylko laicyzm, ale także Kościół Jana Pawła II i Benedykta XVI. ?Marzy o Kościele przedsoborowym. (cyt za onet.pl) No comments. - jak mówią Amerykanie. Co ciekawe w tym samym czasie co tekst La Reppubliki miał miejsce inny fakt. Otóż ukazał się komunikat Sekretariatu Stolicy Apostolskiej odnośnie Radia Maryja. Został on jednak skierowany do Nuncjatury Apostolskiej w Polsce, by przekazać sprawę na ręce bp toruńskiego jako ordynariusz miejsca, gdzie znajduje się ta rozgłośnia (wielkiego przyjaciela i patrona RM), prowincji warszawskiej oo. redemptorystów, do których to radio należy i KEP w Polsce. We wszystkich tych trzech instytucjach kościelnych Radio Maryja ma swoich gorących zwolenników i obrońców. Dlaczego właśnie Stolica Apostolska ma interweniować w te sprawy? I to właśnie teraz? Przecież sprawa jest jasna i oczywista. Czyżby jakiś donos miał tu miejsce? W ostatnich miesiącach wrogiem numer jeden ateistycznej Gazety Wyborczej jest właśnie Radio Maryja i jego środowisko. Dziennik ten w swoich zajadłych atakach zarzuca różne insynuacje na tle malwersacji finansowych manipulując faktami w sprawie wspierania Stoczni Gdańskiej, czy świadectw NFI. Te sprawy zarzuca się duchownym osobom związkach z Radiem. Poza tym stara śpiewka w marksistów, o angażowaniu się Radia Maryja w politykę jakże przypominająca lata pięćdziesiąte i hasła komunistów ?Precz z politykierami w sutannach?, czy nagonka na Prymasa Tysiąclecia i innych dostojników Kościoła w Polsce, gdy Ci w czasie IV Sesji II Soboru Watykańskiego przekazali list do biskupów niemieckich ?Przebaczamy i prosimy o przebaczenie!?. Komuniści wtedy rościli sobie całkowity monopol na wpływ na życie publiczne. Analogicznie dziś ich spadkobiercy nie mogą znieść tego, że ktoś poza nimi może dokonywać oceny sytuacji politycznej i przekazywać o niej informacje społeczeństwu. Wtedy zajadle atakowany i upokarzany, ale zawierzony Tej, której powierzył cały Kościół w Polsce w tym trudnym okresie Kardynał Wyszyński wytrwał, a Bóg dał mu zwycięstwo upokarzając jego wrogów, gdy 2 czerwca 1979 r. wchodził na trap samolotu Al Italia by powitać papieża z Dalekiego Kraju, pokazując całemu światu kto w Polsce jest gospodarzem i że Ziemia Polska należy do Chrystusa! A jak będzie teraz? Zobaczymy. Jednakże problem ?Kościół i polityka? wtedy miał inne znaczenie dla wrogów Chrystusa niż dziś. Jeśli dziś ktoś neguje potrzebę Ewangelizacji na płaszczyźnie społeczno-politycznej (ale pod warunkiem, że jest ona zgodna z postanowieniami Kościoła, czyli że duchowni nie powinni tworzyć partii politycznych i korzystać z biernego prawa wyborczego, bo to jest zarezerwowane dla świeckich, a w Radiu Maryja jest to przestrzegane) i publicznie wypowiada na łamach ateistycznego dziennika zdanie, że ?Oddzielmy państwo od Kościoła!? (Gazeta Wyborcza, z 10-04-2006) lub udziela wywiadu nieprecyzyjnego dla laickiej stacji telewizyjnej np. ?Radio Maryja nie powinno uprawiać polityki? to sprzeciwia np. Konstytucji Soborowej Gaudium et Spes i Deklaracji Soborowej o udziale świeckich w życiu społecznym, jak już wspomniałem. A co za tym idzie nauczaniu Jana Pawła II, który mówił do nas w ?Christifideles laici? nr 42 wskazywał na ?Prawo i obowiązek uczestniczenia w polityce dotyczy wszystkich i każdego?. Przy tych wszystkich atakach pojawiły się w mediach ateistycznych i laickich od razu hasła ?Watykan mówi nie Radiu Maryja!? ? Polsat tak manipulował treścią komunikatu Sekretariatu Stolicy Apostolskiej. W Gazecie Wyborczej przy tej samej okazji na pierwszej stronie duży nagłówek ?Stop dla Radia Maryja?, a przy okazji pod spodem pozytywnie o tzw. ewangelii Judasza. Przy tej okazji proroczymi stają się słowa Kard. Wojtyły z 1976 r.: ?Stoimy w obliczu ostatecznej konfrontacji między Kościołem, a antykościołem, Ewangelią a jej zaprzeczeniem. Ta konfrontacja została wpisana w plany Boskiej Opatrzności. Jest to czas próby w który musi wejść cały Kościół, a polski w szczególności.? Człowiek przez lata związany z lewą stroną UD, UW a teraz PD Marek Edelman zaapelował do premiera i marszałka Sejmu o podjęcie kroków, które wyeliminują ideologie szerzoną w audycjach politycznych przez Radio Maryja, a nawet zamknięcie radiostacji. No szydło wyszło z worka... we wszystkich tych atakach chodzi przede wszystkim o likwidację Radia Maryja na żądanie ... ośrodków laickich i ateistycznych. Ktoś by teraz powiedział ...No to jak przecież mamy wolność, demokrację, czy obok mediów laickich nie mogą istnieć media katolickie w służbie Kościołowi Powszechnemu? Otóż sprawa jest skomplikowana. Redaktor Stanisław Michalkiewicz komentując ataki na Radio Maryja stwierdził, że głównym ich powodem jest fakt że Radio Maryja przełamało monopol medialno-informacyjny beneficjentów Okrągłego Stołu. Zgadza się, po upadku komunizmu chcieli oni nadal panować nad narodem, a mogli tylko w jeden sposób już nie za pomocą aparatu państwa policyjnego tylko poprzez monopolizację mediów. A znaczy to, że mamy niby wolno rynek w mediach, ale informacje i komentarze wszędzie są takie same. Dla pozoru od czasu do czasu pokazywane są niegroźne ataki jednej stacji na drugą, albo redaktor, który niedawno odszedł z jednej stacji do drugiej krytykuje środowisko dziennikarskie swoich byłych kolegów. Niestety dla nich w tym czasie wyrosły media niezależne od układu postokrągłostołowego i to jest sól w ich oku. Beneficjentów Okrągłego Stołu charakteryzuje syndrom neototalitarny, tzn. że wyszli oni historycznie z epoki totalitarnego komunizmu, ale mentalność ta w ich duszach pozostała. Nie znoszą oni konkurencji, a tym bardziej takiej, która lansuje odmiennych od nich system wartości. Co wtedy robić? Taką konkurencję należy ich zdaniem zniszczyć, ale tak aby w innym miejscu się nie odrodziła. Co w przypadku Radia Maryja znaczy tyle żeby zrobił to sam Kościół. I stąd naciski medialne na Episkopat przed zebraniami w stylu ?Redemptoryści wyślą o. Rydzyka na misję do Afryki??, próby podzielenia oo. redemptorystów, biskupów i słuchaczy Radia Maryja jak to miało miejsce 15 lutego br. w przypadku niejawnego komunikatu KEP do OO. redemptorystów. Jednakże po kolejnych zajadłych atakach i posiedzeniu Episkopatu w Częstochowie 2 maja br. Radio Maryja wyszło wzmocnione gdyż powołano wówczas radę programową dla Radia składającą się z czterech ojców redemptorystów i czterech duchownych teologów. Oczywiście Radio Maryja podobnie jak inne dzieła boże potrzebuje uregulowań ze strony Kościoła, a to było jednym z nich. Podsumował to bp Jan Styrna słowami ?chodzi o to żeby Radio Maryja dalej robiło jak najwięcej dobrego.? Ale wróćmy do wątku zasadniczego. Na Episkopat Polski naciskają głównie polskojęzyczne media ateistyczne i laickie. Ale co na celu i jaki związek z monopolem ateistów mają ataki mediów zagranicznych jak wspomniany bardzo obelżywy atak włoskiej La Reppubliki czy niedawno tygodnika niemieckiego Der Spiegel, gdzie autor materiału zatytułowanego ?Sutanna i satelita? Jan Puhl określa dyrektora rozgłośni Radio Maryja o. Tadeusza Rydzyka mianem ?kaznodziei nienawiści? i zarzuca toruńskiej stacji ?szczucie przeciw Żydom?. Niemiecki papież Benedykt XVI chce ograniczyć działalność ? podżegacza?. Wytyka o. Rydzykowi, że nie widzi on żadnej sprzeczności między ?noszeniem sutanny a propagowaniem politycznych treści?. Sam autor przyznaje, że nie słucha Radia Maryja, ale za to czyta ... Gazetę Wyborczą. No już coś się wyjaśniło, podobnie jak w przypadku La Reppubliki, gdzie zamieszcza ona również wywiad z M. Edelmanem, a ten nie atakuje tylko Radia Maryja, ale cały Kościół w Polsce: ?polski Kościół zawsze miał w sobie bardzo antysemicki składnik? i że Kościół ten nie opanował w wystarczającym stopniu nauczania Soboru Watykańskiego II.? No i widzimy że w przypadku La Repubbliki jest to nie tylko uderzenie w Radio Maryja, ale i Kościół w Polsce. Zauważmy, że Radio Maryja atakują w tym stylu media niemieckie i włoskie. Dlaczego? Obecny papież jest Niemcem, a Stolica Apostolska znajduje się we Włoszech. Tak więc wszystko na to wskazuje, że jest to tym razem próba wywarcia nacisku na samego papieża w sprawie Radia Maryja. Teraz zastanówmy się i nad tą kwestią. Osoba papieża to wybitna osobowość w Kościele. Ćwierć wieku temu Sł. Boży Jan Paweł II powierzył mu prefekturę Kongregacji Nauki Wiary w trudnych dla Kościoła okresie szczególnie w tej dziedzinie. Kardynał Ratzinger prostował błędy teologiczne, które wywołały kryzys w Kościele, który prowadził do jego sekularyzacji, a który to w 1972 r. papież Paweł VI określił mianem ?swądu szatana, który wdarł się do przedsionków Kościoła?. Ten sam kryzys sekularyzacji Kościoła wybitny teolog H. De Lubac SJ określił: ?Jest rzeczą jasną, że Kościół stoi dziś wobec poważnego kryzysu. Pod nazwą ?nowego Kościoła?, Kościoła posoborowego? próbuje obecnie utrwalić swoje istnienie Kościół odmienny od Kościoła Chrystusowego: zagrożone od wewnątrz apostazją antropocentryczne społeczeństwo, które pozwala by ogarnął je i uniósł ze sobą ruch powszechnej rezygnacji pod pretekstem odnowy, ekumenizmu lub przystosowania.? (D. Von Hildebrandt, Koń trojański w mieście Boga, s.13) Na początku lat siedemdziesiątych w dobie wielkiego kryzysu wiary i Kościoła ten wątek poruszał wybitny niemiecki filozof katolicki D. Von Hildebrandt słowami: ?Ortodoksów nie trzeba się bać. Nie dysponują mediami, prasą, nie są przedstawicielami opinii publicznej. A z powodu swej uległości wobec kościelnych autorytetów bojownicy o ortodoksję nigdy nie będą aż tak agresywni, jak tak zwani postępowcy. Gdy się ich gani i każe, nie ryzykuje się tego, iż zostanie się zaatakowanym przez liberalną prasę i że będzie i że będzie się okrzyczanym mianem reakcjonisty.? (Spustoszona winnica, s. 11) I dalej: ?Albo też boją się, iż zaatakuje ich prasa oraz środki masowego przekazu i okrzyczy mianem ludzi reakcyjnych, małodusznych, średniowiecznych. Boją się ludzi bardziej niż Boga.? (Spustoszona winnica, s. 12) Jak widać do kryzysu Kościoła doby posoborowej ateiści byli przygotowani, mieli potężne wpływy w mediach bądź też je posiadali. Kościół i katolicy nie mieli takich mediów w krajach, gdzie była wolność, a w krajach komunistycznych media były pod kontrolą ateistycznych komunistów. Stąd też wtedy postępowi katolicy i teologowie, którzy owładnięci byli fałszywym przekonaniem o dostosowaniu Kościoła i jego nauki do potrzeb zmieniającego się świata byli częstymi gośćmi w mediach laickich i poruszali problem ?dostosowania wiary?, a to dostrzegł również włoski historyk R. de Mattei na konkretnym przykładzie : ?W Brazylii teologia wyzwolenia miała swych liderów medialnych w osobach ojców Leonarda i Clodoveo Boff (?)? (Krzyżowiec XX wieku, s.177) D. von Hildebrandt i R. De Mattei, ale i wielcy ludzie Kościoła jak Paweł VI i kardynał Wojtyła wskazali że wiara i Kościół były (i są) niszczone przez niektórych ludzi Kościoła, tak więc i teraz w przypadku Kościoła w Polsce i Radia Maryja ateiści chcą zniszczyć Go rękami ludzi Kościoła, a głównie ... samego papieża. Chcą by Benedykt XVI spełnił ich żądania na podstawie kłamstw przez nich spreparowanych? Chcą, ale tego nie doczekają! Ponieważ walka z Kościołem będzie trwałą dalej i po Radiu Maryja przyjedzie czas na samego papieża, a być może i nawet na duchownych występujących w mediach laickich i ateistycznych. W tym wypadku dziwi sam fakt takiej naiwności ze strony ateistów, ponieważ człowiek który jest teraz papieżem wie w jaki sposób błędy, które prostował rozprzestrzeniały się i wie dlaczego ortodoksyjni ludzie Kościoła byli przemilczani. Bo nie było katolickich mediów takich, jak Radio Maryja i dzieła przy nim wyrosłe w Polsce. Dzięki nim wielu duchownych nie tylko z Polski może otwarcie i odważnie bez retuszu głosić Ewangelię we wszystkich dziedzinach życia. Dzięki mediom katolickim w Polsce świeccy ożywiają, pogłębiają, a nawet znajdują swoją wiarę, tworząc zarazem największą wspólnotę żywej wiary. Ale w mediach laickich i ateistycznych w Polsce też występują ludzie Kościoła, ale ja nie będę komentował tutaj ich stylu. Benedykt XVI wie też jaka jest kondycja kościołów w innych krajach ,gdzie większość stanowią katolicy. Wie że np. w Irlandii Kościół jest prawie bezradny wobec ataków ateistów. Dlaczego, bo nie ma mediów katolickich o zasięgu Radia Maryja. Takich mediów też swego czasu nie było w Holandii i w Niemczech. Tam ludzie Kościoła, którzy radykalizm ewangeliczny chcą wpisać w swoje życie są zagłuszani, ośmieszani i zwalczani. Benedykt XVI zarazem doskonale wie jaka jest kondycja Kościoła w Polsce, dzięki komu i czemu. Jest kontynuatorem pontyfikatu swego współpracownika i wielkiego przyjaciela Jana Pawła II, który ?codziennie modlił się że w Polsce jest takie Radio i że nazywa się radio Maryja?. Wie też o Radiu Maryja i jego dziełach, o czym dał znać kilka tygodni temu podczas wizyty o. Klafki i o. Rydzyka na audiencji w Rzymie. Benedykt XVI z pewnością docenia też rolę mediów katolickich w Polsce jak całym Kościele na czele którego stoi, czego dowodem jest niedawna nominacja byłego sekretarz Jana Pawła II, który podpowiadał mu swego czasu ?że Radio Maryja dociera już do Rzymu? Kardynała St. Dziwisza na członka Papieskiej Rady ds. Środków Masowego Przekazu. Trudno też spodziewać się że pójdzie on za głosem mediów laickich i ateistycznych w Europie, które tak chłodno i z niechęcią przyjęły jego wybór na Stolicę Piotrową. I dalej, absurdem byłoby się spodziewać, żeby Głowa Kościoła Katolickiego walczyła z katolickimi mediami na żądanie mediów ateistycznych i laickich, jak np. pewnego dziennika ogólnopolskiego, który kiedyś szydził sobie z wyboru Jego na papieża słowami ?Twardy Ratzinger, miękki Benedykt?, który to dziennik wspiera lobby proaborcyjne i homoseksualne. Albo w przypadku pewnego tygodnika ogólnopolskiego, który cztery lata temu ?trąbił na alarm?, że ?Ojciec Rydzyk rozbija Kościół w Polsce?, a w numerze z 7 maja br pisze: ?Seks przedmałżeński, antykoncepcja... nowe wyzwania dla Kościoła?. Powołuje się tu na ... włoski dziennik La Repubblica i Hansa Kunga, który podobne błędy rozpowszechniał podważając przy tym dogmat o nieomylności papieża, a którego dyscyplinował sam Kardynał Ratzinger. Ten sam tygodnik w następnym numerze hołduje antyewangelii w artykule ?Głód nowej duchowości ? tajemnica sukcesu ewangelii wg Dana Browna. Bóg kobiet, gnoza, New Age. Czym uwodzą bohaterowie innej wiary?? bluźnierczymi słowami: ?Czy w poszukiwaniu form kultu będziemy sięgać do opisanych w książce Dana Browna obrzędów seksualnych i tak je przetwarzać, by zastąpiły dotychczasowe msze i liturgie, mniej - trzeba przyznać - atrakcyjne od erotycznych nabożeństw pisarza??. Czytamy dokładnie to co wyłożył 30 lat temu Kardynał Wojtyła, że chce się zastąpić Ewangelię głoszoną przez katolickie media, Jej zaprzeczeniem w ateistycznych i laickich mediach. I dlatego Radio Maryja jest antykościoła głoszącego zaprzeczenie Ewangelii przeszkodą. Jak widać bezczelność i naiwność mediów ateistycznych nie mają granic. No cóż skończył się ich monopol, a katolicy podnoszą głowy, ale żądają od pasterza, żeby zniszczył swoją owczarnię. Przypomina to Ewangelię, gdy Chrystus kuszony przez szatana zawiedziony został na wysoką górę i tam miał oddać mu pokłon. Czas by naśladować samego Chrystusa i powiedzieć ?Idź precz szatanie!? ale też zostaje nam nadzieja że tej owczarni ?bramy piekielne nie przemogą.? I jak mówił męczennik jednego z bezbożnych, ateistycznych totalitaryzmów ks. abp K. Majdański: ?Jaka będzie twoja przyszłość, Radio Maryja? ? Niełatwa! Nigdy świadkom Chrystusa nie było łatwo! Ale niech dobrze rozważy każdy w swoim sercu, kto czyni Twoją drogę niełatwą. Świadek Chrystusa ? tylko bądź świadkiem wiernym i nie lękaj się.?
To zdanie adresujemy nie tylko do ateistów, ale może przede wszystkim do tych, którzy uważając się z katolików chcą ?reformy? Radia Maryja na modłę ateistów, czyli podporządkowania go ateistom.
|
Nie rozumiem pewnego paradoksu
Autor pisze, że Radio Maryja:
"Od lat promuje postawy patriotyczne"
a za chwilę, że jest to "katolickie radio"
Proszę zatem się zdecydować: czy jest inicjatywa "patriotyczna" - czyli ograniczona do jednego narodu bądź państwa, czy też inicjatywa powszechna (katolickie = powszechne), czyli interacjonalna oraz kosmopolityczna.
Wiem, każdy by chciał dla swego interesu pogodzić paradoksy i przeciwieństwa - jak komuniści łączyli dyktaturę (proletariatu) z demokracją (ludową) - ale na takie sztuczki nie wszyscy dają się nabierać.
Nie marnuj pan talmudycznego umyslu
P. Sobalski nie marnuj pan talmudycznego umyslu na duperele.
Moze tez moglby pan wyjasnic jak to rozpowszechnianie demokracji prze USA ma sie do traktowania wynikow wyborow w Palestynie.
To nie duperele
Bowiem widzę tu pewną niekonsekwencję, a może i nawet nieszczerość i obłudę - również jak w przypadku USA, które niby chce wśród Arabów wprowadzenia demokracji - a tak naprawdę chce tylko osłabienia fundamentalizmu muzułmańskiego.
Jaka nieszczerośc? Chce
Jaka nieszczerośc? Chce tego drugiego, a srodkiem jest to pierwsze
Panu tez paradygmaty się przesuwają?
Niekonsekwencja
... a i pradopodobnie nieszczerość.
Chce tego drugiego - czyli internacjonalizmu oraz kosmopolityzmu (powszechność), a środkiem do osiągnięcia tego celu ma być umiłowanie jednego państwa i narodu (patriotyzm)?
Kupy się to nie trzyma.
Widzę, że na własne
Widzę, że na własne potrzeby przedstawia pan tu nową definicję demokracji -"umiłowanie jednego państwa i narodu (patriotyzm)"
Wg mnie to Ameryka chce - niech będzie - azjatyckiego kosmopolityzmu, zaszczepiając zasady demokratyczne, które - niezaleznie od historycznych i współczesnych odwołań do róznych wartosci - jak najbardziej skutkują kosmopolityzmem.
Zaraz, zaraz
Przecież tematem rozmowy nie jest USA, lecz Radio Maryja - a konkretnie dwie rzeczy trudne do pogodzenia - kosmopolityzm i internacjonalizm (ogólnoświatowa powszechość - czyli katolicyzm) z ograniczonym do jednego tylko państwa i narodu polskim patriotyzmem.
Nie da się być jednocześnie kosmopolitą i patriotą, nie stosując podwójnej moralności.
chesz pan powiedzieć
że w Polsce nie było i nie ma katolików i patriotów. Sam coś słyszałem o poświęcaniu własnego życia za swoją religię i ojczyznę. Czy to nie świadczy o możliwości istnienia dwóch w jednym?
Pan raczy żartować...
Pan raczy żartować, rżnąć głupa - jak to barwnie określił Pan Janusz Korwin-Mikke, czy też poprostu robi pan za pożytecznego idiotę? A co wspólnego ma katolicyzm, (który od zawsze potępiał wszelkie marksistowskie idee) z kosmopolitami i internacjonalistami? W jednym ma pan rację kosmopolicie i patiocie nigdy po drodze nie było. Cóż złego widzi pan w patiotyźmie? Przecież miłość chrześcijańska z patiotyzmem nigdy się nie kłóciła i to napewno nie z powodu, jak pan to określa podwójnej moralności.!!! Przecież zawsze bliższa koszula ciału. Jeżeli Polak patriota ma do wyboru zadbać o dobro np. brukselskiego socjalizmu i własnej Ojczyzny, to jak pan myśli co powinien wybrać?
to może do okulisty
gdzie ta niekonsekwencja, która Pan widzi ? Moze jakieś omamy wzrokowe ?
Jeśli to do mnie panie Robercie...
to odpowiadam> prosze zaczerpnąć z bogatego dorobku pontyfikatu Jana PAwłą II i jego nauk o Ojczyźnie. Tam Pan wszystko zrozumie. Patriotyzm nie jest żadnym zawężeniem tylko komponetem powszechności i katolickości. Poza tym polecam dorobek o. JAcka Woronieckiego OP, o. M. Krąpca OP, a jeżeli Panu będzie mało to proszę to skonfrontować w ogóle z tomizmem, czyli źródłem.
Masz tu pan coś namacalnego
Masz tu pan coś namacalnego o skutkach "wielkiego" nauczania "wielkiego" Papierza:
http://www.brusselsjournal.com/node/1053
Ot, rozpierdol jakiego od czasu Maurów już więcej nie było.
Jeśli tak ten dorobek wygląda to ja uprzejmie dziękuję. Może dla pana jest to nowością, ale poza Polską ten papierz wcale ani nie cieszył się wielkim autorytetem ani wielką popularnością.
Rosomak,
Moj przyjacielu ! Ja mogę również wyciągnąć artykuły bardzo pozytywne, które stanowią większość. Twoje linki nie dowodzą naprawdę niczego.
Nie zgadzam się z Panem
... ponieważ JP2 cieszył się popularnością wśród ludów Trzciego świata, no i (choć różnie to można tłumaczyć) w Ameryce. Prawdą jest że nie cieszył sie np w Holandii i RFN, ale tam dominowały herezje Hansa Kunga, a na fakultetach katolickich wykałdano teologię Karla Rahnera.
Czyli katolik nie może być
Czyli katolik nie może być patriotą a patriota katolikiem? Ciekawy wniosek ale bardziej pasujący do portalu lewica.pl lub ateista.pl.
ręce opadają...
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Odpowiedź Pani zatruta jest postmodernizmem.
Za dużo filozofowania w złym stylu. Widać że nie zna Pani nauczania Jana PAwła II i stąd Pani wątpliwości
A propos ja ręce opadają to prosze je włozyc do kieszeni; dobrze?... i to w tykm wypadku byłoby najlepsze...
Panie Grzegorzu łyk zimnej
Panie Grzegorzu łyk zimnej wody nie zaszkodzi :D spokojnie :)... ja nie z Panem polemizuję... a wprost przeciwnie ręce mi opadają jak czytam, że między katolicyzmem a patriotyzmem istnieje sprzeczność.
No i nie Pani tylko Pan :)
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Przepraszam Pana...
... źle zrozumiałem. Myslałem że to pod moim adresem...
RM to najbardziej wiarygodne media dla Polonii
w Stanach i Kanadzie.Nie tylko szerzy Ewangelie ale rowniez umacnia wiezi z krajem.Patriotyzm tego radia jest dla Polonusow nieoceniony.
Obecnie Europa staje sie coraz bardziej ateistyczno-hedonistyczna w przeciwienstwie do krajow znajdujacych za oceanem.W tym widze najwieksze zagrozenie dla Europy.Dla jej cywilizacji i kultury.Za duzo zamieszkuje ten kontynent fanatycznych wyznawcow Koranu.
Zamiast ateizmu w koncu zakroluje islam.
Ale nie w Polsce m.in.dzieki rozglosni RM.
GWniana tez ma w tym duza zasluge,dzieki popularyzacji tej rozglosni,bo robi reklame za frico i tym samym poszerza grono sluchaczy.
Wg mojej opinii czlowiek nie marnuje czasu,poswiecajac ten czas ,na sluchanie audycji w tych mediach.
Mnie nie tylko programy RM umacniaja wiare w Boga ,ale rowniez poglebiaja ufnosc w stosunku do czlowieka.
Widze wiecej przyjaciol.I to ma znaczenie.
Re: RM to najbardziej wiarygodne media dla Polonii
Bardzo się cieszę, że Pan się modli razem z Radiem Maryja. Polecam Panu szczególnie piękne godzinki. Poza tym różaniec, koronka i rozważania biblijne. Naprawdę warto posłuchać.
Warto posłuchać, ale też i przeżyć.
Modlitwa to rozmowa i przebywanie z Bogiem.
Media dla Polonii
Zgadzam sie z Panem.I oby to radio trwalo zawsze.
Pozdrawiam
Benedykt XVI i Radio Maryja
Myli się Pan bardzo, Panie Grzegorzu. Otóż Jan Paweł II, kilka tygodni przed śmiercią bardzo krytykował polityczne zaangażowanie księdza Rydzyka. Proszę nie szukać jakiegokolwiek spisku czy nacisku przeciw RM, Benedykt XVI jest dobrze poinformowany o ekscesach, jak również popieraniu tej czy innej formacji politycznej w zamian za???. .
Powołuję się Pan na naukę Jana Pawła II, wiec proszę zauważyć, ze ta nauka nie opiera się na popieraniu kogokolwiek, lecz na miłości bliźniego i dialogu.
Pozdrawiam serdecznie
Bardzo krytykował? - nie
Bardzo krytykował? - nie słyszałem.
A Pan skąd wie? - od Czajkowskiego?
Raczej w Gazie lub
Raczej w Gazie lub Obłudniku napisali iż papież skrytykował RM...
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Git i Czajkowski
Moj drogi GITcie, masz telefon do Kardynala Dziwisza, wiec zapytaj. Byłem z nim razem, podczas dyskusji w marcu 2005 roku, dotyczących polskiego kościoła. Zalecam również obecne ?dyplomatyczne? wypowiedzi metropolity krakowskiego, który zajmuje stanowisko Benedykta XVI.
Pozdrawiam,
Władysław Baryło?
?
Re: Git i Czajkowski
Pozdrawiam,
Lajkonik jak wiadomo to flisak ze Zwierzyńca udający Tatara po procesji w oktawę Bożego Ciała na ulicach Krakowa, gdzie sobie harcował w czerwonym stroju. Tradycję związano, prawdopodobnie dość późno, z napadem Tatarów na Kraków w 1281 i ze zmyślonym nad nimi zwycięstwem.
Czy jest tu gdzieś telefon, by to zweryfikować?
Miłość bliźniego wcale
Miłość bliźniego wcale nie musi wchodzić w konflikt z popieraniem tej czy innej partii a odrzucaniem innej. Wprost przeciwnie! Popieranie tej czy innej partii, której program jest najbardziej zbliżony do KNS jest dowodem miłości bliźniego a nie przywiązywanie uwagi do tego kto co prezentuje jest brakiem tej miłości.
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Najbardziej zbliżona do KNS
Najbardziej zbliżona do KNS jest Samoobrona. To miał Pan na myśli?
Panie Lesławie, niech Pan
Panie Lesławie, niech Pan daruje sobie tę drwinę i będzie łaskaw odróżnić spór na temat zasad ogólnych od sporu na temat ich realizacji.
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Moralność chrześcijańska
Moralność chrześcijańska nie uznaje zasady cel uświęca środki. Także "seanse nienawiści" organizowane przez Radio Maryja oraz Nasz Dziennik (ostatnio przeciw Romanowi Giertychowi - służę linkami do artykułów) nie pasują do "miłości bliźniego".
Zmienia Pan temat. Ja się
Zmienia Pan temat. Ja się spieram o to czy katolik lub też medium katolickie powinno angażować się w politykę po stronie konkretnej partii natomiast Pan mi pisze, że angażuje się po stronie niewłaściwej partii lub też czyni to w sposób niewłaściwy. To całkiem inna bajka. Niech Pan łaskawie zwróci uwagę jednak na to, że nigdzie nie napisałem, że jestem miłośnikiem RM i o. Rydzyka ani metod, którymi czasami się posługują.
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Możemy się chyba zgodzić
Możemy się chyba zgodzić ze stwierdzeniem, że polityka wymaga czasami działań nieetycznych. Dlatego zaangażowanie się Kościoła po stronie jakiejkolwiek partii stwarza ryzyko bycia obarczonym odpowiedzialnością za błędy tej partii. Z tego powodu roztropnie jest nie brać strony żadnej partii, tylko kierować ogólne wskazania etyczne, którymi mają się kierować wierni.
Radio Maryja przyjęło inną koncepcję: bezpośredniego zaangażowania w poparcie obecnego układu rządzącego i utonie wraz z tym układem. Mam nadzieje tylko, że nie spełni się wariant hiszpański i wraz z nim nie utonie Kościół katolicki w Polsce.
Pisząc o angażowaniu się
Pisząc o angażowaniu się mam na myśli nie Kościół jako całość ale indywidualnych katolików czy grup katolików, więc ewentualne obwinianie całego Kościoła za błędy poszczególnych katolików jest błędem lub złą wolą. Po drugie, katolik ma obowiązek angażować się w życie społeczno-polityczne. Nie można angażować się jednak nie zwracając uwagi na partie, bowiem jest oczywistością, że nie każda partia prezentuje światopogląd i program zgodny z nauką Kościoła i trzeba jasno powiedzieć, która to czyni a która nie. To nie znaczny i nie może NIGDY oznaczać BEZWARUNKOWEGO poparcia dla danej partii jako uosobienia nauki Kościoła bo takie partie NIE ISTNIEJĄ(!) ale to znaczy popieranie takich partii, którym jest najbliżej a odrzucanie tych, które w sposób jawny lub zakamuflowany są od niego dalekie. Cokolwiek by Pan nie sądził o RM to musi Pan przyznać, że przywiązanie tego środowiska do jakiejś konkretnej partii jest dość wątłe. Stąd prognozy tonięcia z "układem" uważam za dość wątpliwe bowiem żadna partia nie ma tam bezwarunkowej gwarancji poparcia. Nie jest to bowiem poparcie na zasadzie "cokolwiek zrobicie jesteśmy z wami", a wręcz przeciwnie, "jeśli nie zrobicie tego czy owego to się od was odwrócimy".
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
To ja mam tylko jedno
To ja mam tylko jedno pytanie: w czyim imieniu przemawia Radio Maryja? Własnym, tzn. Ojca Króla, Ojca Tadeusza czy ks. Bartnika? A może jest to katolicki głos w moim domu?
Jeżeli ja z kolegą założymy radio i będziemy głosić np. poparcie dla UE to będziemy "katolickim głosem"? Czy radio Vox FM, w którym aktualnie Krzysztof Kolberger pięknie czyta encyklikę "Deus Caritas Est" jest "katolickiem głosem" czy tylko tubą esbeka Benbenka?
Musi Pan spytać katolików
co sądzą o katolickim głosie sbeka benbenka.
Katolicy, to zbiorowość. Nie armia.
Czy radiu nie wystarczy klimat? Musi mieć imę, pod którym przemawia?
Nie pyta Pan o to imię Vox FM?
Nie pytam. Możemy mówić o
Nie pytam. Możemy mówić o konkretnej audycji, że jest katolicka. Niektóre audycje w Vox FM (np. prowadzone przez Pawła Zuchniewicza) są katolickie, ale medium jako całość nie reprezentuje Kościoła.
Radio Maryja ma bardzo chytrą taktykę. Jeżeli głosi kontrowersyjne poglądy (np. jest przeciw wejściu do UE wbrew temu co mówił JPII) to mówi we własnym imieniu, a jeżeli jest atakowane, to mówi że atakowany jest KK. Widać to doskonale w artykule p. Pustkowiaka. Jeżeli ktoś podejmuje dyskurs polityczny z RM to jest traktowany nieomal jak Antychryst.
Pretensje do garbatego
o proste dzieci.
Proszę zebrać fundusze, choćby z dobrowolnych wpłat SLD, i założyć konkurencję. Zgodną z własną wizją.
Może ktoś wysłuch Pańskich zarzutów pod adresem RM. Ja się przełączę na cokolwiek.
Przesłanie RM jest jasne : polskość w przywiązaniu do KK.
Co Pan proponuje?
Proponuje polskość w Unii
Proponuje polskość w Unii Europejskiej, przywiązanie do KK, liberalizm w gospodarce i uczciwość w życiu publicznym. Zaraz się dowiem że jestem Żydem i masonem.
Nie wiem czy jest Pan Zydem,
Nie wiem czy jest Pan Zydem, nie wiem czy jest Pan masonem i w ogole poza tym ze ma Pan syna, brode (to ze zdjecia) i prawicowe poglady nie wiem o Panu wiecej - wiec czemu i na jakiej podstawie cos mialbym sugerowac? Sam Pan wie kim jest, wiec sugeruje ignorowania czyichs wycieczek na tym tle - jakbym dostawal stowe za kazde mianowanie mnie Zydem lub "pacholkiem czarnych" to latalbym British Airways a nie tanimi liniami :)
A tak powaznie: pomysly 2,3 i 4 sa znakomite, ale jak Pan sobie wyobraza ta polskosc w Unii Europejskiej? W oczach rzadzacego tam lewactwa nasza narodowa tozsamosc jest obrzydliwie zasciankowa (a fu, religia!), a do tego zapedy na socjalistyczne superpanstwo wcale nie zdechly.
Polskość w UE
Polskość w UE wyobrażam sobie mniej więcej tak, jak sobie wyobrażał JPII: będziemy stanowili opozycję dla lewacko-masońskiej ideologii reprezentowanej przez twórców konstytucji europejskiej. Będziemy bronić tożsamości narodowe i wolnego rynku. Nie jest prawdą, że nie znajdziemy sojuszników.
Opozycję mniejszościową , oczywiście?
Nie szkoda czasu na takie "opozycjonowanie"?
A może świadomie wchodzimy szukając reytanowskiego "po moim tupie"... bedzie spokój "święty"?
Chwilowo mniejszościową.
Chwilowo mniejszościową. Papież widział dla Polski rolę, jaką odegrała Irlandia po upadku Cesarstwa Rzymskiego. Pisze o tym ciekawie Grzegorz Górny w dzisiejszym Ozonie.
GG przesłany na inny
GG przesłany na inny odcinek pewnie wie co należy pisać.
Wszyscy harcerze to jedna rodzina
Panie Lesławie, bardzo dawno temu, w tchorzliwości swojej proponowałem, żebyśmy przyjęli, że nie ma już Żyda ani Greka. Wszyscy jesteśmy Bułgarami.
PT
P.S. Mam wielką prośbę , żeby nie cytował Pan moich ulubionych intelektualistów ;-)
Otóż to
Katolicy, to zbiorowość. Nie armia.
Kościół katolicki jest powszechny, stąd w jego imieniu nie może przemawiać radio, które identyfikuje się z jedną tylko partią polityczna. Siłą rzeczy część katolików musiałaby czuć się wykluczona ze swojego Kościoła. I tak by było, gdyby w świadomości społecznej utrwalił się szkodliwy stereotyp,głoszony także w tym artykule, że krytyka tego radia jest atakiem na Kościół.
To oczywista bzdura. I powtarzana nawet stukrotnie nie zamieni się w prawdę. Z jednego oczywistego powodu. Krytyka radia nie dotyczy jego modlitewno - sakralnej funkcji, ale roli politycznej. A ta sfera nie tylko nie jest wolna od krytyki, ale wręcz z krytyką jest nierozerwalnie związana.
Pomijam dwa ciekawe fakty, że o ile wiem, zgodnie z prawem kościelnym, nie jest to radio katolickie. Przynajmniej do momentu podpisania umowy z Episkopatem. A poza tym zadziwiająca jest szczególna atencją, jaką otaczana w nim jest lewacko - brunatna Samoobrona o esbeckiej proweniencji.
Aż takie dziwne to wcale
Aż takie dziwne to wcale nie jest, w godzinie próby stanęli po prawej stronie, inaczej niż Pan.
Wiecie Gicie :-))
Błądzić jest rzeczą ludzką. Oby tylko nie był to jedyny atrybut Waszego człowieczeństwa!
Jeżeli lewacko - brunatna Samoobrona, powstała na zamówienie SB (pod. za J. Kaczyński)w wyimaginowanej godzinie prawdy stanęła po prawej stronie, to ja się niezmiernie cieszę, że mnie tam już nie było. Może to jest Wasza prawa strona, z mojej perspektywy ....to lewizna.
Pana tam, prawdopodobnie,
Pana tam, prawdopodobnie, nigdy nie było, sądząc z tego co wygaduje i atencji okazywanej p. Ygle.
Piotrusiu, Panie, dalej
Piotrusiu, Panie, dalej widzę idealistę w Tobie. Jak spojrzysz na "prawego" szoferaka z Wrocka, co to zaczyna kupczyć z czerwonymi to w pewnym momencie uchwycisz ten "gwóźdź" zwany kasą i wtedy zaczniesz doszukiwać się wartości w poczynaniach innych.
Jestem za tym, żebyś więcej nie błądził.
Zastanawiam się
Jestem za tym, żebyś więcej nie błądził.
...kontynuując ten tok rozumowania, co jest gorsze - kupczenie d...ą czy d....e kupą? Wbrew pozorom, kalambur oddaje w dużym stopniu istotę zarysowanego przez Pana dylematu. Żeby było jasne dla mnie i jedno i drugie jest tyleż niesmaczne ...co i bolesne. Życzenia niebłądzenia w pełni odwzajemniam.
Re: Zastanawiam się
Jestem za tym, żebyś więcej nie błądził.
...kontynuując ten tok rozumowania, co jest gorsze - kupczenie d...ą czy d....e kupą? Wbrew pozorom, kalambur
Spooneryzm dokładnie - od pastora Spoonera wziął nazwę.
Re: Aż takie dziwne to wcale
Niech się Pan tak nie cieszy, Lepper domaga się dojścia do resortów siłowych.
Parafrazując Michalkiewicza pytam, czy ludożerca może się nawrócić na wegetarianizm?
Katolicki głos, to niekoniecznie
głos Kościoła Katolickiego.
Głos Kościoła Katolickiego, to głos katolicki.
To prawda.
Ale głos katolicki nie musi być głosem Konferencji Episkopatu Polski, ani tym bardziej głosem Stolicy Apostolskiej.
Głos katolicki, to głos katolika starającego się byc wiernym.
Nie jest to mówienie "jednym głosem" w rozumieniu partii komunistycznej. Ludzie, to nie roboty. Państwo wyznaniowe im nie służy.
Albo się Pan zgodzi, że katolicyzm mieści się w pewnym pasmie tolerancji, którą określa Watykan, albo zaczniemy się dzielić. Ale zapewniam Pana, że znajdą się świętsi od Pana właśnie.
Jeżeli chce Pan zignorować postawę tak licznych katolików, to , być może w dobrej wierze, ale już bez poczucia odpowiedzialności, zaczyna Pan ekskomunikować.
Zwrócę jeszcze Pańską uwagę na fakt, że niejako staje Pan po stronie bezbożnych, ponieważ to ich krytyka stała się początkiem zadymy. Do ich krytyce czynimy zadość "dyscyplinując" RM (od strony "politycznej").
"Katolicki" - nie jest "reserved", nikt za ochrone własności intelektualnej nie płaci. Więc problem ma Pan, a nie o/Rydzyk.
Wchodząc w koleiny ortodoksji, gra Pan BARDZO ryzykownie. Nie solidaryzuję się z Panem pozostając, w swym mniemaniu, katolikiem.
Pozdrawiam
Re: Katolicki głos, to niekoniecznie
Walczy Pan, panie Tadeuszu, że tak powiem, do końca. A mnie fascynuje to, jak wielu zwolenników Radia Maryja to ludzie niewierzący lub niepraktykujący. Jak się mówi w reklamie: "Wspólny wróg - bezcenne, za resztę zapłacisz kartą MasterCard".
Re: Katolicki głos, to niekoniecznie
Zastanawiam się czy w tej wypowiedzi oburza mnie obrazoburstwo czy pewien stereotyp, w którym być może tkwię. Jeżeli Stolica Apostolska nie ma w tej sprawie kompetencji, nawet - wyłaczności to jestem cokolwiek zdumiony.
Ani nie chce ignorować, ani ekskomunikować. Odnoszę się nie do misyjnej i religijnej roli RM, ale politycznej, raczej politykierskiej. Co to ma wspólnego z wiarą? Co mają wspólnego z wiarą publicystyczne zapędy redaktorów, ciete filipiki "autorytetów" czy nawet giełdowe malwersacje jednego z braciszków?
Dziękuję za uwagę. Ale w bogatej historii Kościoła takich przypadków były tysiące, z bładzeniem duchownych włacznie i nawet ostateczną racją tzw. bezbożnych. A Kościół wciąż trwa.
Otóż nie. katolicki to przymiotnik określający nie tylko zespół poglądów, przynależność religijną, ale rodzaj certyfikatu, z którego nie każdy może korzystać. O jego "przyznaniu", z tego co wiem, decyduje kapituła o nazwie Konferencja Episkopatu, po spełnieniu kilku konkretnych warunków - m.in. opiekun ze strony KE i kilka innych.
Nie widzę wielkiego ryzyka w postawie katolika nazywającego prawdę prawdą, fałsz fałszem. Kościół rzymskokatolicki, jak mało który, jest dla takiej postawy otwarty.
Pozdrawiam
To jest pełna treść
Wyrwane zdania z kontekstu nie są mego autorstwa.
Nie wiem, ż kim Pan dyskutuje.
Głos katolicki, to głos katolika starającego się byc wiernym.
Nie jest to mówienie "jednym głosem" w rozumieniu partii komunistycznej. Ludzie, to nie roboty. Państwo wyznaniowe im nie służy.
Albo się Pan zgodzi, że katolicyzm mieści się w pewnym pasmie tolerancji, którą określa Watykan, albo zaczniemy się dzielić. Ale zapewniam Pana, że znajdą się świętsi od Pana właśnie.
Czemu polemizuje Pan tak, jakbym wygrubionego nie napisał.
Czy wydaje się Panu możliwe, aby Watykan dał instrukcje na wszystko?
Bez miejsca na interpretace?
Jakoś mi się wydaje, że jedynym katolikiem byłby papież.
..............
Może Pan siebie uważa za OSTATECZNEGO interpretatora głosu papieża?
Czytał Pan w orginale wszystko, co obaj papieże napisali o RM?
A jeśli napisali niewiele, to skąd Pam posiadł wiedzę, jakie powinno być RM?
Kto? i mocą jakiego (już nie papieskiego) autorytetu, treść zapisów poszerzył?
Czy nie jest to obrazoburcza nadinterpretacja?
............
Czy TP, to katolickie pismo?
Czy są tam tylko tłumaczenia?
Ciekawe też, czemu p.
Ciekawe też, czemu p. Piotrek L operacje giełdowe RM ochrzczcił malwersacjami. Z Wyborczej tak kalkuje, ani chybi, ten czytelnik wierny.
Re: Ciekawe też, czemu p.
Mnie bardziej zainteresowało słowo "politykierskie". Przydałby się cytat z tow. Wiesława.
To jakiś protestancki ogląd świata
Katolicyzm to nie jest pole na którym kwitnie sto kwiatów, a każdy sobie. Jest jedno drzewo, jeden stan kapłański, jeden papież. Bog też jest jeden. Od drzewa odchodzi milion małych gałązek, ale kiedy taką gałązkę zaczyna rozpierać pycha, zaczyna o sobie myśleć że jest pniem, a rzekomy pień znajduje się w błędzie, to znak że narodziła się nowa herezja i czas na odcięcie chorej gałęzi. Taka pielęgnacja trwa już 2000 lat.
Tam gdzie jest papież, gdzie jest sobór, gdzie jest większość biskupów i kapłanów - tam znajduje się ortodoksja. Od czasu herezji ariańskiej znak to nieomylny.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
To jakieś komunistyczne zapędy
Albo początek wyznaniowego państwa. Imperium.
Czy wydaje się Panu możliwe, aby Watykan dał instrukcje na wszystko?
Bez miejsca na interpretace?
Jakoś mi się wydaje, że jedynym katolikiem byłby papież.
..............
Może Pan siebie uważa za OSTATECZNEGO interpretatora głosu papieża?
Czytał Pan w orginale wszystko, co obaj papieże napisali o RM?
A jeśli napisali niewiele, to skąd Pam posiadł wiedzę, jakie powinno być RM?
Kto? i mocą jakiego (już nie papieskiego) autorytetu, treść zapisów poszerzył?
Czy nie jest to obrazoburcza nadinterpretacja?
............
Czy TP, to katolickie pismo?
Czy są tam tylko tłumaczenia?
Re: To jakieś komunistyczne zapędy
Czy TP, to katolickie pismo?
Czy są tam tylko tłumaczenia?
TP nie jest pismem katolickim.
Ja bym tam nie miał nic przeciwko Radio Maryja, gdyby tacy ludzie jak p. Pustkowiak nie pisali, że atak na Radio Maryja to atak na Kościół. Jakoś nie słyszałem żeby GAZ krytykował RM za to że jest przeciwnikiem aborcji czy eutanazji.
Jeżeli Radio Maryja świadomie podjęło działalność polityczną (w duchu świadomego zaangażowania katolików świeckich) to podlega takiej samej krytyce jak każda inna instytucja. Problem zaczyna się w tedy, gdy krytyków zalicza się arbitralnie do "polskojęzycznych" albo "mediów laickich" itp. To tak samo śmieszne jak powoływanie się Agory na polskość w momencie wejścia na rynek Dziennika Springera.
No właśnie Pańskie
No właśnie Pańskie wyśmiewanie z powoływania się Agory na polskość jest wyrazem jej oceny jako polskojęzycznej.
Panie Git lepiej daj dowody
juz sie Pan wycofał? Traci Pan wiarygodność
A co to za fakty medialne
A co to za fakty medialne Pan wytwarza?
W ogóle nie wiem o czym mówi.
Re: No właśnie Pańskie
To w takim razie wszyscy są "polskojęzyczni" bo Radio Maryja jest częściowo finansowane przez bogatego obywatela Urugwaju (nie licząc ukrytych sponsorów za Bugiem).
Kiedyś już dawałem
Kiedyś już dawałem definicję polskojęzyczności, nie protestował Pan wtedy a teraz powraca do rozumienia wulgarno-prostackiego.
Re: Kiedyś już dawałem
Można prosić o linka, bo coś mnie ominęło?
Polskojęzyczność to
Polskojęzyczność to antypolonizm po polsku.
Struktura własnościowa jest przy tym aspektem drugorzędnym, służącym rozmywaniu, a właściwie dyskredytowaniu pojęcia jako nieprzydatnego poznawczo.
cytat z: Lesław:Ja bym tam
Nie mam najmniejszych wątpliwości, że ataki na RM są wymierzone w Kościół. Co do tego jestem na 100% pewny, co więcej, uważam, że doprawdy trzeba PORAŻAJĄCEJ NAIWNOŚCI lub DOGŁĘBNEJ ŚLEPOTY żeby tego nie dostrzegać. Ataki są wymierzone w możliwość katolików do mówienia inaczej niż liberalna hołota medialna i pseudoelity lewicowo-liberalne. Ataki na RM są nieustanne i każda sprawa jest wyolbrzymiana, szermuje się kłamstwami i chodzi o nic innego jak o walkę i zniszczenie inaczej myślących w Kościele o wychowanie sobie półgłówków katolickich, którzy będą na zawołanie powtarzać bełkot agorowsko-obłudnikowski. GAZ nie atakuje RM za bycie przeciwnikiem aborcji czy eutanazji? Pan raczy żartować? Oczywiście, że atakuje, gnojenie tego środowiska i propagowanie swoich przydupasów z obłudnika powszechnego jest właśnie pośrednią walką z takimi poglądami. Gdy już się ich zgnoi i wyśmieje to wystarczy powiedzieć, że ktoś jest związany z RM tak jak miało to miejsce w przypadku Hanny Wujkowskiej, doradczyni premiera, i jak ją w mediach niszczono ponieważ jej poglądy na temat aborcji, in-vitro są... no jakie? ZGODNE W 100% z nauką Kościoła i to jest wystarczające do określenia jej jako kontrowersyjnej, radykalnej itp. itd. choć oczywiście zarzut, że jest związana z RM i ND jest wystarczający tak jak posądzenie kogokolwiek o antysemityzm ale żeby każdego gnoić tą metodą najpierw trzeba przygotować grunt a grunt przygotowuje się właśnie przez nieustanną nagonkę nie mającą nic wspólnego z faktami rzetelnością jest to czyste chamska propaganda gebelsowska bo takie są właśnie metody mediów liberalnych, w których niedouczone i załgane przygłupy dziennikarskie nie potrafiące sformułować jednej samodzielnej myśli, działają jak na zawołanie. Po takim gnojeniu i wyolbrzymianiu najmniejszych głupot i przedstawieniu RM jako źródła antysemityzmu, ksenofobii, nienawiści, faszyzmu, antykatolicyzmu, radykalizmu, fundamentalizmu, jednym słowem siedliska zła i niegodziwośći, każdy kto tylko będzie z nim powiązany będzie skończony i wykluczony jako uczestnik jakiejkolwiek debaty, każdy kto będzie prezentował zbliżone stanowisko będzie natychmiast demaskowany jako kryptorydzykowiec a więc człowiek skończony medialnie. Powtarzam, trzeba naprawdę porażającej ślepoty, żeby nie dostrzegać, że mamy do czynienia z nagonką na RM, która jest pośrednim atakiem na Kościół i próbą "wychowania" sobie katolików poprzez nieustanne i wszechobecne zastraszanie ich tak żeby bali się po prostu przyznać do podobnych poglądów w obawie przed wykluczeniem dlatego elementarna przyzwoitość nakazuje bezwzględne stanięcie w obronie RM nawet jeśli do końca nie podzielamy pewnych jego działań czy pogladów.
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Bieda w tym...
...że wśród katolików jest sporo zwolenników relatywizmu moralnego. Co gorsza, jako pożyteczni idioci walczą nieświadomie przeciw KK.
Próbują nas nawracać z Dekalogu na "prawa człowieka".
To nieuchronny skutek
To nieuchronny skutek liberalizmu. Oczywiście wzmocniony w ostatnich kilkudziesięciu (u nas trochę krócej) latach przez media elektroniczne.
Nie żebym był jakimś miłośnikiem Thomasa Jeffersona ale to jego powiedzienie mi się bardzo podoba:
"The man who reads nothing at all is better educated than the man who reads nothing but newspapers."
Oczywiśćie gdyby żył współcześnie z całą pewnością zastąpiłby newspapers mediami elektronicznymi... i dlatego to wszystko tak wygląda jak wygląda i niestety będzie coraz gorzej :(
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Mogę się zgodzić w
Mogę się zgodzić w sprawie stanięcia po stronie RM gdy zagrożone są wartości. Tak było w przypadku obrony Madzi Buczek. Niech Pan jednak nie liczy, że będę bronił prof. Wolniewicza, który jest ateistą i zwolennikiem eutanazji, tylko dlatego że jest przy okazji nacjonalistą.
Ja nie nawołuje Pana do
Ja nie nawołuje Pana do stawania w obronie konkretnej osoby, konkretnego działania czy zachowania ale ogólnie w obronie RM i ich prawa do równoprawnego uczestnictwa w debacie. Powtarzam Panu, że nie jestem ani miłośnikiem Wolniewicza ani wielu poglądów prezentowanych w RM ale tu nie o to chodzi. Nie ma tutaj miejsca na dłuższe wyjaśnianie dlaczego ludzie ci wpadają czasami w zachowania, które wydają się niewłaściwe ale niech Pan postara się zrozumieć, że jeżeli kogoś się nieustannie atakuje to ten ktoś zaczyna wykazywać zachowania czasami niezbyt mądre bo czuje się po prostu zaszczuty a ponieważ nie widzi powodów dla których wszyscy go gnoją i wyśmiewają to zaczyna snuć teorie spiskowe, wszędzie widzieć wrogów, zamykać się i reagować agresywnie na obcych itd. Co oczywiście potwierdza teorię tych, którzy go atakują. To błędne koło. Niech Pan postara się to zrozumieć. Gwarantuje Panu, że inne treści tam by się pojawiały gdyby RM i ND nie były obiektem nieustannego wściekłego ataku z wszystkich stron gdyby traktowano ich poważnie a nie jako dziwadła i relikty, które należy w najlepszym wypadku zamknąć w muzeum.
.
"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."
Trafne spostrzeżenia Panie
Trafne spostrzeżenia Panie Kropka.
Pozdrawiam
Re: cytat z: Lesław:Ja bym tam