Koniec pewnego etapu

Szybkość upadku Kazimierza Marcinkiewicza zaskoczyła wszystkich. Wiedzieliśmy, że musi do tego dojść, ale nie sądziliśmy, aby PiS popełnił taki błąd przed wyborami samorządowymi. Wymienić polityka cieszącego się zaufaniem 70% obywateli, na polityka postrzeganego jako intryganta, to gruby błąd.

Zarazem skończył się etap dominacji frakcji w PiS, która swoje korzenie miała w ZChN, frakcji ?konserwatywnej?, ?katolickiej? i ?narodowej?. Czas na podsumowanie tych rządów. Rewolucji konserwatywnej, katolickiej i narodowej nie było. Nasi byli koledzy ?narodowcy? z ZChN zafundowali nam klasyczny rząd kontynuacji, znakomity jedynie w dziedzinie Public Relations.

Od dwóch lat na tych łamach pisałem czym jest PiS, stwierdzając, że partia ta nie posiada jakiejkolwiek wizji alternatywnej dla III RP, poza wymianą kadrową. Taranem tej wymiany kadrowej miała być lustracja i dekomunizacja, które miały dać pisiakom tysiące foteli w administracji rządowej.

Po ośmiu miesiącach rządów przyznaję się do częściowej porażki moich proroczych wizji. Nie było żadnej reformy instytucjonalnej ? to przewidywałem - ale nie było nawet wymiany kadrowej. Nie uchylono ustawy o służbie cywilnej. Dekomunizacja i lustracja poszły w odstawkę. Lech Kaczyński publicznie zachęca do deradykalizacji postulatów w tej dziedzinie. Nie ma ani reformy instytucjonalnej, ani kadrowej.

Nie ma dosłownie nic, poza administrowaniem kadłubową państwowością III RP. PiS śmiało mógł wejść w koalicję rządową z PO, gdyż radykalizm skończył się na słowach, odgrażaniu się i nie szły za nim jakiekolwiek działania praktyczne.

Aby to zobrazować zobaczmy jakie rząd Marcinkiewicza złożył projekty ustaw do Sejmu:

  • Rządowy projekt ustawy o zwrocie części wydatków ponoszonych w latach 2006-2012 na ogrzewanie olejem opałowym powierzchni bytowych;
  • Rządowy projekt ustawy o Narodowym Instytucie Wychowania; Rządowy projekt ustawy o spółdzielni europejskiej;
  • Rządowy projekt ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia;
  • Rządowy projekt ustawy zmieniającej ustawę o utrzymaniu czystości i porządku w gminach;
  • Rządowy projekt ustawy o paszach;
  • Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie prawnej odmian roślin i ustawy o nasiennictwie;
  • Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o organizacji rynków owoców i warzyw, rynku chmielu, rynku tytoniu oraz rynku suszu paszowego;
  • Rządowy projekt ustawy o ratyfikacji Międzynarodowej Umowy dotyczącej Drewna Tropikalnego;
  • Rządowy projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw dotyczących zamieszczania ogłoszeń sądowych;
  • Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo atomowe.

  • Dosyć tej wyliczanki, którą można by jeszcze dłużej ciągnąć! To nie są ustawy mające wprowadzić ?rewolucję moralną? i ?IV RP?!

    Po tytułach tych projektów jak na dłoni widzimy efekty rządów ?konserwatysty? z PiS. To, co było tu konserwowane to potworek zwący się III RP. Nie oczekiwaliśmy po tym rządzie ?konserwacji?, lecz kontrrewolucji. Rządy postzetchaenowskich ?konserwatystów? to stracony czas dla naszej Ojczyzny. Jest jedna korzyść: mamy materiał empiryczny do polemik z wszystkimi tymi, którzy twierdzą, że PiS jest nadzieją polskiego ?konserwatyzmu? lub ?ostatnią nadzieją katolicyzmu?.

    Czekają nas teraz rządy Jarosława Kaczyńskiego, wspieranego przez Przemysława Gosiewskiego. O ile do tej pory III RP wydano wojnę konwencjonalną, teraz należy spodziewać się wojny nuklearnej z korupcją, układami, sitwami, postkomunistami, esbekami itd.

    Niestety, wszystko wskazuje na to, że będzie to wojna straszliwa, ale wyłącznie werbalna. Gdyby istniały projekty, które miałyby ustanowić mityczną IV RP, to już znalazłyby się w Sejmie jako projekty klubu parlamentarnego PiS.

    Nie piszę tego wszystkiego dlatego, że się cieszę. Owszem, posiadam pewną satysfakcję, że już 2 lata temu pisałem czym jest PiS, choć nawet ja ? do czego dziś się przyznałem ? nie doceniłem niefachowości kierownictwa tej partii, gdyż rewolucja kadrowo-lustracyjna wydawała się pewna.

    Polska traci dziś swoją ostateczną szansę. Po nieuchronnej katastrofie PiS przyjdzie okres, gdy PO będzie w Polsce pełniło obowiązki ?prawicy?, a SLD będzie ?centrową? opozycją. Potem przyjdzie Olejniczak jako nadwiślański Zapatero.

    Zwycięstwo wyborcze PiS było najprawdopodobniej ostatnią szansą na wyjście z cywilizacyjnej zapaści. Jest prezydent, rząd, jest większość w Sejmie, ale nie ma wizji wielkiej reformy instytucjonalnej.

    Po rządach Olejniczaka prawica być może nigdy się nie odrodzi, gdyż Polska przestanie być krajem katolickim, tak jak na naszych oczach przestaje nim być Hiszpania.


    Adam Wielomski
    www.konserwatyzm.pl
    inne teksty autora...

    0
    To jest: Jerzy Kałwak

    Wojny nie będzie

    Swego czasu napisałem na PN: "Kiedy to piszę (26.09.2005 r.), nie wiadomo jeszcze, kto wygrał wybory parlamentarne. (...) Do trzech razy sztuka, mówią ostrożni. (...) Po raz pierwszy były to Komitety Obywatelskie, potem AWS z nieszczęsną UW, teraz PO-PiS, a może PiS z czymś tam. I ostrożni mają w polskich warunkach sporo racji, bo ta sztuka również po raz trzeci może się nie udać tak, jak to sobie optymistycznie wyobrażaliśmy przed wyborami. Cały wic polega na kadrach, jak mawiał Lenin. Co znaczy mniej więcej tyle, że nie sztuka jest zrobić rewolucję i pokonać tyrana, ale potem trzeba rządzić i do tego potrzeba ludzi. Karnych, zdyscyplinowanych, fachowych i lojalnych oraz, co nieczęsto się zdarza, ideowych. Od góry do dołu, od ministra do referenta. (...) Nie w tym rzecz, żeby postpeerelowską biurokrację wybić lub zesłać na Żuławy, jak to chciał uczynić Jaruzel z opozycjonistami z ?Solidarności?, ale w tym rzecz, że trzeci raz też może się nie udać, jeżeli cała biurewska budżetówka stawi opór Kaczyńskiemu i Rokicie. (...) Masa budżetowa może przetrwać, jak przetrwała Bieruta, Gomułkę, Gierka, Jaruzela, a potem Balcerowicza, i po czterech latach usłyszymy od jakiegoś ideowego pana nauczyciela historii, że po raz trzeci
    ?solidaruchy? pokazali, że nie nadają się do sprawowania władzy" - to m.in. napisałem przed historycznym zwycięstwem PiS i do dziś nie mam powodu zmieniać zdania. Więcej - uważam, że oślepił mnie przed wyborami patriotyczny optymizm.

    Pan napisał: "Czekają nas teraz rządy Jarosława Kaczyńskiego, wspieranego przez Przemysława Gosiewskiego. O ile do tej pory III RP wydano wojnę konwencjonalną, teraz należy spodziewać się wojny nuklearnej z korupcją, układami, sitwami, postkomunistami, esbekami itd.
    Niestety, wszystko wskazuje na to, że będzie to wojna straszliwa, ale wyłącznie werbalna. Gdyby istniały projekty, które miałyby ustanowić mityczną IV RP, to już znalazłyby się w Sejmie jako projekty klubu parlamentarnego PiS".

    Członek PiS powiedział mi dzisiaj: "Z Marcinkiewiczem to jest chytry zabieg, żeby go wypromować na prezydenta. Najpierw prezydent Warszawy, a potem prezydent RP".

    "Karnych, zdyscyplinowanych, fachowych i lojalnych oraz, co nieczęsto się zdarza, ideowych" ludzi to PiS już ma - jak widać po przytoczonym przykładzie. Widać to również po usłużnym ponad miarę K. Marcinkiewiczu, który dla dobra Polski nie zdecydował się na powrót do Gorzowa i nauczania, lecz z oddaniem zgodził się nadal pracować dla kraju. Proszę zauważyć, jak łatwo i szybko epitety typu "człowiek znikąd", "miernota bez wyrazistej osobowości" zostały zastąpione przez "najpopularniejszy polityk", "swobodny",
    "w miarę samodzielny" etc. i jak go w sobotę ludzie żałowali.
    Kto wykonał to pranie mózgów?

    ----------------------------------
    http://jerzykalwak.aribo.pl/

    To jest: Lesław

    Przyznaje rację Panu

    Przyznaje rację Panu Adamowi. Rewolucja musi polegać na zmianie systemu prawnego. Ustawy, ustawy i jeszcze raz ustawy. A na koniec nowa konstytucja. Przepychanie prezesów Orlenu czy KGHM to nie jest żadna rewolucja, to tylko TKM.

    Panie Lesławie, proszę wybaczyć, że w tym miejscu zwracam si

    Michał5

    do Pana z pytaniami , natury, jak to mówią, ogólnymi, ale tu mam największe prawdopodobieńsrwo, że Pan moją wypowiedź odnajdzie.Od dawna czytam wypowiedzi na forum Prawicy, nie ptóbując nawet wchodzić w polemiki- za mało wiedzy, za mało lat, prawie żadne doświadczenie. Ale jestem pod ogromnym wrazeniem tego, do czego Panów wnioski i analizy prowadzą. Pana poglądy są w zasadzie najbardzej odległe od moich, dlatego pytam właśnie Pana, prosząc o powagę i zastanowienie przed odpowiedzią.
    Piszą Panowie krytycznie o PIS i braciach- pewnie w wielu miejscach macie rację, wygrywacie tu na forum siłą swych argumentów.Ale pozwolę sobie stwierdzić, że nie do wszystkich danych macie dostep- np do info. niejawnych. Wasze opinie powstają w zaciszu domowych gabinetów, Prezes ma w inwentarzu kilkudziesięciu wiernych pisowców, z których każdy posiada także swoje ambicjie, musi reagowac na najdrobniejsze zawachania koalicjantów, musi uwzględnić inf. z zagranicy, musi wreszcie mysleć z ogromnym wyprzedzeniem.
    Jestem pewien, że większośc pomysłów, która tu na forum , wsród ludzi Prawicy się pojawia, przyszła mu do głowy, lub została mu przedstawiona przez innych:) Z sobie wiadomych powodów postępuje tak, a nie inaczej.
    I teraz pytania: czy nie sądzi Pan, że tak bezlitosna krytyka , która czasem pada z Panów wystapień, jestescie wszak ludźmi prawymi, czatajacym Wasze słowa, młodym nie przynosi niczego poza zwątpieniem i ochotą "wywiania"stąd na zawsze"
    Czy przekazujecie Panowie swoje, naprawdę wysokich lotów analizy do biur poselskich, do zainteresowanych naszym krajem polityków?
    Czy nie sądzicie, że naprawdę ważne głosy, które tu można przeczytac nie zostaja zmienione, proszę wybaczyc, w targowisko prózności, w jakaś obłędną rywalizację ludzi wyposazonych przez Boga w intelekt, ale połechtanych przez szatana ostrzem pychy?
    Czy przyjmujac nawet bardzo niską ocene Kaczorów, nie można wierzyć, że funkcja narzędzi w zachwaszczonym ogrodzie, którą przyjęli, jest w obecnej sytuacji niezbedna i chroniona.
    Nikt nie sieje w odrodzie , w którym rośnie nawłoc , powój i mniszek. Nawet najdoskonalsze sadzonki, najbardzej wyselekcjonowane nasiona zginą w chwastowisku. Widzicie inne rozwiązanie dla Polski"
    Jestem mlody, na pewno głupszy niż Wy, ale proszę , zastanówcie sie - sezon ochronny na kaczki?
    Możecie mnie teraz rozjechać ...ale jestem ciekawy Pańskich argumentów. Z ogromnym szacunkiem- Michał

    Michał5

    To jest: BTadeusz

    Eeee...tam

    Pan Lesław, to facet, który wybrał się do kina na komedię i przysiadł sobie (....).
    A jak Go pytają, czemu sie nie przesiądzie, odpowiada płaczliwym głosem, że mu się nie chce.
    A przecież chcącemu nie dzieje się krzywda?
    A i popłakać czasem warto - daje to poczucie jakiejs ulgi...
    I tak to: trochę się posmieje, trochę popłacze...

    PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

    Mój Boże , Panie Tadeuszu, podczepiłem się, pod jego

    Michał5

    wypowiedź, w nadziei, że w ogóle ktoś odpowie na moje pytania. Pan Lesław nie należy do moich faworytów , ale rzetelności badawczej, posiadania zdolności analizy nie można mu odmówic. Zeby było jasne jestem zwolennikiem Kaczyńskich, mam 20 lat, studiuję kulturoznawstwo na UŁ, pochodzę z rodziny, w której politykowało sie wszędze i zawsze, jestem najmłodszym synem, w wielodzietnej rodzinie- jest nas pięcioro. Moi oponenci czasem nie szczedzom mi sympatycznego epitetu: wyskrobek:)
    Pozdrawiam

    Michał5

    Acha i mam dysleksję, z którą zmagam sie na warsztatach

    Michał5
    zajeciowych od 8 roku zycia. Proszę więc łaskawie o tolerancję dla błędów- są skandaliczne- jak to u dyslektyka.

    Michał5

    To jest: djans

    Mam podobny problem. Polecam

    Mam podobny problem. Polecam Worda, czy OpenOffice'a i operację: wytnij, wklej, popraw, wytnij, wklej, wyślij ;)

    Pozdrawiam;
    djans

    Prawicowiec a problem dysleksji ;)

    No proszę, ciekawe co na to Pan Prawicowiec :)

    To jest: jacek jarecki

    Ha ha ha ! Dysleksja!!!

    Jacek Jarecki
    Co jeszcze?
    pozdrawiam
    jacol

    To jest: Lesław

    Re: Mam podobny problem. Polecam

    cytuję djans:
    Mam podobny problem. Polecam Worda, czy OpenOffice'a i operację: wytnij, wklej, popraw, wytnij, wklej, wyślij ;)

    Ja polecam GMaila. Działa na wszystkich platformach i ma polski słownik ortograficzny. Poza tym to świetny program pocztowy.

    To jest: djans

    A nie jest tak, że trzeba

    A nie jest tak, że trzeba zostać przez kogoś - już korzystającego - poleconym, żeby móc samemu zacząć korzystać?

    To jest: Lesław

    Teoretycznie tak, ale każdy

    Teoretycznie tak, ale każdy może polecać 15 następnych, więc łańcuszek nie ma końca. Mogę Panu wysłać zaproszenie.

    To jest: djans

    Będę wielce zobowiązany:

    Będę wielce zobowiązany: djans@interia.pl

    To jest: BTadeusz

    Ja sądzę,...

    Ze pan Lesław, to prowokator z nadzieją.
    Z nadzieją, że ktoś Jego racje "wyprostuje".
    Choć trzeba przyznać, ze obiektywnie nie jest to często takie proste. Taki paradoks mi "wyszedł"?

    PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

    To jest: Jerzy Kałwak

    Michał5 -----> od "wyskrobka"

    "Wyskrobek" to, tak jak ja, taki, który rodzi się późno, wiele lat po swoim starszym rodzeństwie. Z wielodzietnością to wspólnego nic nie ma.
    Zdaję sobie sprawę, że ta pańska naiwność młodego miłośnika PiS to podpucha, ale odpowiem Panu poważnie: proszę policzyć, ile razy dziennie członkowie pańskiej rodziny, koledzy, znajomi, działacze i wyborcy PiS uskarżają się na funkcjonowanie różnych dziedzin sfery publicznej - na urzędników, nauczycieli, bałagan, tłok, komunikację, niskie zarobki. Jeżeli uskarżają się w tym czasie, gdy u władzy jest PiS, to uskarżają się na to, jak PiS rządzi, jak spełnia swoje obietnice itp.
    Za jakiś czas wybiorą kogo innego i na niego będą psioczyć.
    Przecież to jest całkowicie pozbawione sensu!!!

    ----------------------------------
    http://jerzykalwak.aribo.pl/

    Pan Bieńkowski jak zwykle

    Pan Bieńkowski jak zwykle logicznie, komunikatywnie i na temat. Tak trzymać!

    To jest: BTadeusz

    Panu też się "przysiadło"?

    ?
    Co Pan taki nerwowy?
    Czy zwyczajowo Pan "nie rozumie"? Ani formy, ani treści?
    Może coś wyjaśnic?
    Posparujemy?
    Pozdrawiam serdecznie
    A TUTAJ?

    PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

    Pytanie nie do mnie, zatem

    Pytanie nie do mnie, zatem tylko jedno zdanie: Uważam, ze na PN prezentowany jest bardzo konkretny program pozytywny i podejmowane sa próby zaprezentowania go decydentom (np. petycje i manifestacje w sprawie JOW); coż począć, jeśli pozostają odporni na argumenty.

    To jest: BTadeusz

    OOO!!!

    Uznał Pan program "Prawicowca"?
    Bo innego na P.N nie zauważyłem.
    Ale ostatnio pisząc na jego temat klawiatura się Panu zacięła i wyszło "PPPPPP".
    Nawiasem mówiąc o "prawdziwych Polakach" też Pan pisze najczęściej.

    PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

    To jest: Prawicowiec

    Program JOW, a kwestia PPPPPPP

    To, co ma na myśli p. tocqu, to nie program PPP (Polskiej Partii Prawicowej), tylko prezentowany na prawicy.net program JOW (Jednomandatowych Okręgów Wyborczych). Jeśli chodzi o skrót PPPPPPP, to należy go czytać ?Prawdziwi Polacy Posiadający Prawdziwe Prawicowo-Patriotyczne Poglądy? (http://prawica.net/node/4091#comment-81860)

    To jest: BTadeusz

    No fakt, może tak być... Niestety.

    A już myślałem, że Jego ostrze wesprze prawicę.
    Pech.-:(

    PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

    Re: Program JOW, a kwestia

    cytuję Prawicowiec:
    Jeśli chodzi o skrót PPPPPPP, to należy go czytać ?Prawdziwi Polacy Posiadający Prawdziwe Prawicowo-Patriotyczne Poglądy?

    Prawdziwi Polacy Posiadający Prawdziwe Prawicowo-Patriotyczne Poglądy, Przed Poludniem Protestujacy Przeciwko Paskudnym Pedalom, Poczem Po Poludniu Pijacy Prawdziwie Polskie Piwo Pod Parasolem Przy Plantach.

    Proszę nie robić takich tytułów. Admin

    To jest: Marek Bekier

    No, to już pachnie

    No, to już pachnie ogłoszeniem konkursu na nazwę partii prawicowej z największą liczbą słów, wszystkich na "P"!
    Przepraszam za skojarzenie ale kiedyś było takie hasło, niezbyt prawicowe, "pić, palić, pier***ć".

    Marek Bekier

    Partia Prawdziwych

    Partia Prawdziwych Prawicowców Posiadających Prawdziwie Polskie Patriotyczne Poglądy

    Panie Tomaszu - długą, to

    Panie Tomaszu - długą, to trzeba mieć perspektywę działania - a nie nazwę :)
    Moim zdaniem lepsza byłaby bardziej konwencjonalna nazwa np.:

    "Prawica Rzeczpospolitej Polskiej" - krócej: "Prawica RP".

    Literowo "PRP" - chociaż pewnie w mowie potocznej przyjęłaby się nazwa "Prawica" - co nie budziłoby wątpliwości.
    Póki co, partii o takiej nazwie chyba nie ma (przynajmniej ja nie znam).

    Pzdr: Witek

    "prawica"

    Umieszczanie w nazwie Partii słowa "prawica" jest bez sensu, bo każdy rozumie je inaczej.

    Re: "prawica"

    Owszem, podobnie jak p. Czarnecki (Samoobrona) rozumie politykę socjalną przez pomoc przedsiębiorcom (małym i średnim).
    To tak jakby wspierać rolnictwo budując hutę.

    Mnie osobiście odpowiadałaby Partia Konserwatywno-Liberalna (konserwatywna w wartościach, liberalna gospodarczo) - z doprecyzowanym programem - ale na tyle pojemnym, by jej zwolennicy mieścili się na czymś większym, niż kanapa.

    To jest: djans

    cytat:To tak jakby wspierać

    cytat:
    To tak jakby wspierać rolnictwo budując hutę.

    W okolicach kagiehaemowskich hut i składowisk odpadów poflotacyjnych, z powodu teoretycznego obniżenia plonów wywołanego osiadaniem pyłów metali ciężkich, rolnicy otrzymywali pieniężne ekwiwalenty.

    Efekt był taki, że tam gdzie dotychczas nie opłacała się uprawa, naraz zaczynano orać i siać, nawet nie zbierano plonu - odszkodowania wystarczyły za cały przychód ;)

    Pozdrawiam;
    djans

    To jest: Prawicowiec

    Prawica RP

    Komentarz do postów z 14/07/2006 - 10:59 (tocqu) i 14/07/2006 - 11:22 (Catbert)

    Słowo prawica ma sens jako negacja lewicy (to działa i w drugą stronę). Jeśli każdy rozumie inaczej prawicę, to te różnice rozumienia dotyczą również lewicy i nie sprawiają specjalnych kłopotów. Catbert ma rację: jeśli może być Samoobrona Rzeczpospolitej Polskiej (SRP) i Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD), to może również (a nawet powinna) być Prawica Rzeczpospolitej Polskiej (PRP).

    Catbert: "Mnie osobiście odpowiadałaby Partia Konserwatywno-Liberalna (konserwatywna w wartościach, liberalna gospodarczo)". Ale taka partia już istnieje, nazywa się UPR i nie jest prawicowa, tylko centroprawicowa, bo do prawicowości brakuje jej antykomunizmu. Partia prawicowa, o nazwie np. PRP, powinna być konserwatywno-liberalno-antykomunistyczna.

    Re: Prawica RP

    Antykomunizm traktuję, jako coś oczywistego - podobnie, jak nie proponuję debaty, czy do partii można zapisywać nierogaciznę :-)

    Zakładam stan, w którym komunistów albo nie ma, albo o niczym nie decydują - nie mogą kandydować do żadnych władz - nawet do lokalnego koła hodowców ptaków egzotycznych.
    Można by też - osobę, która jest za nacjonalizacją (lub była) stawiać w stan oskarżenia za podżeganie do popełnienia przestępstwa - wtedy poglądy komunistyczne możnaby głosić u cioci na imieninach - ale nie w parlamencie.

    Pzdr: Witek

    To jest: Prawicowiec

    Prawica RP a komuniści

    Komentarz do postu z 15/07/2006 - 10:20 (Catbert)

    Jeśli chcemy osiagnąć stan, w którym nie będzie komunistów na posadach państwowych i we władzach wybieralnych, to potrzebna jest szeroka dekomunizacja. Problem dekomunizacji jest aktualny do roku 2035, czyli w naszej czasowej skali politycznej jest stały.

    W związku z powyższym partia prawicowa (np. Prawica RP) powinna się deklarować jako konserwatywno-liberalno-antykomunistyczna i powinna wyraźnie pokazywać w swym programie zamiary utrzymania wartości konserwatywnych, uwolnienia gospodarki i zdekomunizowania kraju.

    Tylko w przypadku jawnego, częstego i głośnego powtarzania takich deklaracji Prawica RP będzie mogła dać się poznać jako partia prawicowa (pierwsza i jedyna partia prawicowa na polskim rynku politycznym). U pozostałych partii można znaleźć niektóre elementy programu prawicowego, ale są one rozproszone, rozwodnione i powykrzywiane. W tym właśnie jest nasza, prawicowców RP, szansa.

    To jest: samograf

    A czym to hasełko pachnie?

    Re: A czym to hasełko pachnie?

    A już myślałem, że mój.

    To jest: Lesław

    Szanowny Panie Michale

    Szanowny Panie Michale,

    Skoro się Pan ?się zwraca? wypadłoby odpowiedzieć. Przede wszystkim niech Pan odrzuci wszelką myśl o emigracji. Polska to jest naprawdę piękny i fascynujący kraj. Kraj wspaniałej przyrody, ciekawych ludzi, dumnej historii. Kraj wielkiego Jana Pawła II, który uczył nas to co znaczy ?Myśleć Ojczyzna?. Kraj, gdzie w kościołach odprawia się Msze św. i adoruje Przenajświętszy Sakrament. Kraj, w którym ludzie ustawiają się w kolejki do spowiedzi. Kraj, w którym młodzież łączy umiłowanie wolności, otwarcie na świat, zrozumienie dla wolnej gospodarki z poparciem dla tradycyjnych wartości. Naprawdę nie ma co szukać alternatywny w Anglii czy innej Irlandii (chyba, że na krótki roczny czy dwuletni wypad, aby zebrać kapitalik i rozejrzeć się po świecie). Wyjeżdżając z Polski na stałe ryzykuje Pan zostanie wiecznie niespełnionym, sfrustrowanym ?patriotą? z Montrealu czy innego Chicago, któremu tylko pozostanie biadolenie na falach radyja nad tragicznym losem naszej umiłowanej Ojczyzny.

    Polska po 89 roku stała się krajem olbrzymich możliwości. Jeżeli mi Pan nie wierzy, niech Pan chociażby uwierzy słowom arcybiskupa Głodzia: "- Są te media świadectwem przemian, które przyszły do Ojczyzny w 1989 roku, czasu wolności wymodlonego, wycierpianego, wywalczonego".

    Żyjemy w pięknym, wolnym kraju, i korzystamy z tej wolności, aby czasami sobie pokrytykować rządzących. Takie nasze zbójeckie prawo. Proszę nie brać sobie tego zbytnio do serca. Ja, dodatkowo, mam taką zgryźliwą, zgredowatą naturę, jak nie przymierzając Waldorff i Staetler, dwóch dziadków z loży szyderców z programu Muppet Show. Rządy Kaczyńskich nie są dla Polski może jakimś wybawieniem, ale nie są też żadną tragedią. Na razie, w porównaniu do poprzedników, możemy je oceniać jako umiarkowany plusik. Problemy wydają się wielkie wyłącznie przez kontrast z kolosalnymi oczekiwaniami, jakie niektórzy sobie robili w związku z nową władzą w Polsce. A władza w obecnych czasach już coraz mniej jest obecna w Pałacu Prezydenckim czy w Alejach Ujazdowskich. Władzę sprawuje się poprzez biznes, media, relacje z partnerami społecznymi, układy zagraniczne. Szkoda, że Kaczyńscy tego nie rozumieją, ale z drugiej strony może i dobrze? Może gdyby zrozumieli, byli by bardziej skuteczni i narobili sporo głupstw?

    Wydaje mi się, że nie jest prawdą stwierdzenie, że nie staramy się na PN formułować programu pozytywnego. Mamy pewne dokonania w tej dziedzinie. Wsparcie dla JOW, dla lustracji, dla wolnorynkowych rozwiązań gospodarczych, dla przegonienia czerwonej zarazy, która rządziła Polską, o tym wszystkim mówi się na Prawicy.Net. Może jeszcze za mało, może czas na ogłoszenie otwartego konkursu na pomysł dla Polski?

    Przed wyborami do samorządów warto przypomnieć jedną rzecz: Lepper naciskał na Kaczyńskich aby zlikwidowali jednomandatowe okręgi wyborcze w wyborach burmistrzów i wójtów. Kaczyńscy, mimo pokusy rozwiązania w ten sposób problemu braku dobrych kandydatów, nie ulegli. To wielki powód do chwały. Do dowód, że nie kierują się tylko partyjnym interesem. Samorządy w Polsce to wielka szansa na wykreowanie prawdziwych elit i z tej szansy trzeba korzystać. W Łodzi, przykładowo, prezydentem jest p. Kropowinicki, który bardzo ładnie umie łączyć prawicowość z otwarciem na obcy kapitał i inwestorów. Czy to nie jest szansa na uzdrowienie polityki? Czy nie warto się zaangażować w coś dobrego? Myślę, że wystawienie Marcinkiewicza do Warszawy też jest dobrym ruchem, na pewno lepszym niż zesłanie go na ambasadora do Pernambuco. Nie wiem czy wygra z HGW i Borowskim, ale walka zapowiada się pasjonująco. A w polityce jak w sporcie, niech wygra lepszy.

    Pozdrawiam serdecznie,

    Lesław

    To jest: BTadeusz

    A nie mówiłem?

    Leniuszek...
    Znudziło się i się przesiadł.
    Naprawdę ogłaszam dzisiejszy dzień - "dniem szczerości".
    Już trzecia deklaracja bez drugiego dna.
    Pozdrawiam Pana Lesława.

    PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

    Re: A nie mówiłem?

    cytuję BTadeusz:
    [...]Naprawdę ogłaszam dzisiejszy dzień - "dniem szczerości".[...]

    Jeśli ma Pan na myśli fakt, że się do wieku zegarkowego przyznałem to ja nigdy tego nie ukrywałem. Dodam tylko, ze jestem biedny miś - sierota po UPRze ;-)

    pozdrawiam
    TBM

    Panie Lesławie, dzięki za odpowiedź, ale argumenty o pozostan

    Michał5

    w Polsce- nie do mnie. Ja o pozostawieniu swojej Ojczyzny nie myślę, i nie myslałem, z powodów, które Pan tak pieknie opisał:) Kocham swoich rodziców, siostry i brata i zamierzam, jesli Bóg pozwoli przezyc życie pośród nich. Trochę ironii, którą Pan mi serwuje, gorzkawej ironii, nie jest w stanie zmienic mojego pozytywnego nastawienia do Pana , do ludzi inaczej niż ja - myslących. Wydaje mi sie jednak , że nie odpowiedział mi Pan na moje pytania, w stopniu mnie satysfakcjionującym...

    Władzę sprawuje się poprzez biznes, media, relacje z partnerami społecznymi, układy zagraniczne. Szkoda, że Kaczyńscy tego nie rozumieją- pisze Pan, a ja się z tym nie zgadzam. Właśnie to w stopniu najwyższym zrozumiał JKaczyński i to chce wyprostowac, bo jego zdaniem to nie jest właściwe.
    Jestem kaczysta, cokolwiek to oznacza w myśl Pana interpretacji, bo Kaczyński mnie przekonał swoją skutecznoscią i własnie wizją państwa. Może jestem naiwny, ale uwierzyłem politykowi, nie osobie Kaczyński, który szedł pod prad, zawsze. Czytywałem od 2 lat czaty z nim, wywiady, przeczytałem duży wywiad w Nowym Państwie- to mi odpowiada. Mogę zrozumieć pogląd Pana Jacka Bartyzela, o prymitywizmie myślowym Kaczyńskich- Pan Bartyzel to wyrafinowany naukowiec, że się posłużę skrótem, ale nie rozumiem tej nuty wyższości, zarzutów, gdy potrzebne jest działanie na rzecz chocby tego, by casus Zapatero w Polsce nie nastapił. Ogólnie rzecz biorąc postawa zimnego obserwatora z miną pełnej wyższości mi nie odpowiada i nie pociąga. Czasy mamy dla nas ostateczne:) i jak nie teraz to kiedy:)?
    Głosowałem na Pania Bartyzel:)

    Michał5

    To jest: Lesław

    Ja wolę Kaczyńskich od

    Ja wolę Kaczyńskich od Bartyzela. Tyle powiem na razie, póżniej postaram się odpowiedzieć na resztę pytań. Cieszę się, że mamy na forum "kaczystę", będzie okazja na fajne polemiki.

    I jeszcze jedni, skoro tak szczerze , wierzę w swój instynkt

    Michał5
    nie zawiódł mnie do tej pory, choćby w próbie wywołania Pana do tablicy. jakoś tak mimo Pańskiego sarkazmu :) lubie Pana za rzetenośc, gromadzenie dowodw, odwagę w podejmowaniu trudnych tematów. W ogóle podoba mi sie na tym forum bardzo i popędziłbym Panów kiejbym mógł do pracy dla ogółu:)
    Dzięki bardzo za odpowiedź, za dobre słowa i ukłony z pełnym szacunkiem.
    PS Moja babcia lubiła ludzi złośliwych, sama taką bedąc- niezłą szkołę mi dała, mówiła, że złosliwcy to inteligentne bestie, dziadek dodawał zaś, że źle jak na złośliwości kończą
    Salut

    Michał5

    To jest: Konrad Banachewicz

    W bok od glownego watku

    Straszne dziadki z lozy szydercow - tak!

    pozdrawiam przeusmiechniety,
    KPB

    Konrad Banachewicz

    No wiedziałem, że mnie ktoś obsmieje:)

    Michał5
    Ale co tam, przyzwyczaiłem się , do tej pory starsze rodzeństwo piwa mi nie stawia, tylko mleko każe wytrzeć spod nosa. Dola wyskrobka:)

    Michał5

    To jest: Konrad Banachewicz

    No i co ja Panu poradze, ze

    No i co ja Panu poradze, ze komentarze strasznych dziadkow od zawsze byly moim ulubionym fragmentem Muppetow ... Ale to nic osobistego :)

    Konrad Banachewicz

    To jest: Lesław

    Z pozdrowieniami dla

    Z pozdrowieniami dla Amsterdamu :-)

    Miło mnie Pan zaskoczył

    Miło mnie Pan zaskoczył Lesławie, z jednym wyjątkiem fatalnym, bo stanowiącym chyba przyczynę naszego tu wzajemnego niezrozumienia oraz istotę sporu. Tę łyżkę dziegciu wypatrzył też i skomentował po mojej myśli p. Michał w odpowiedzi Panu. Szkoda że Pan tego nie rozumie.

    Mimo wszystko pozdrawiam

    Panie Michale, szkoda że Pan wyjątkiem swego pokolenia - pozdrawiam

    Witam Pana, to świetnie, że Pan- kosa i niegrzeczny chłopiec

    Michał5

    tego forum znalazł się tutaj:) Nie pochlebiam sobie w żadnym razie, w końcu ja tylko poprosiłem gigantów do samorefleksji:)
    Żeby być w porządku moje przekonania są najczęściej zbieżne z poglądami trariusa, i często Pana.
    Nie jestem wyjatkiem . Znam masę młodych, ambitnych ludzi z tzw prowincji, którzy nie mając kompleksów, nie muszą dowartościowywać się medialnymi prawdami o inteligentnym elektoracie:) Prawie zawsze są to ludzie bardzo mocno związani z kk i tacy, którzy nie uwierzyli, że system patriarchalny jest szkodliwy. Poza tym- to moja ocena- PIS ma coś co pociągało młodych idealistów zawsze- powiew rewolucji:) na sztandarze. Nawet jeśli Kaczyńscy przegrają to ich zwolennicy- na pewno nie. Jest wiele opcji, które jednoczą się w działaniu destrukcyjnym, dlaczego tak niemrawo idzie poparcie?, odwaga by stanąc wbrew autorytetom i głośno przyznać: Teraz Kaczyńscy i basta! nie przebije sie przez konformizm?
    Za duża obawa , żeby nie wysmiano, nie porównano, by nikt nie dostał ośmieszającego bileciku, że jak im nóżki się powiną, to my siedzieliśmy cicho, więc jestesmy czysci, niepobrukani kaczyzmem- to mierzi, odrzuca. Młodośc nie cierpi letnich, jest albo taka, albo siaka.
    Pozdrawiam i dzięki za wszystkie mocne wypowiedzi:)

    Michał5

    To jest: Jakub Urbański

    na szczęście (?) nie

    "Panie Michale, szkoda że Pan wyjątkiem swego pokolenia - pozdrawiam"

    Ja ten sam rocznik jestem... Stale czytam prawicę.net, rzadko komentuję, bo angażowanie się w kilka forów na raz jest bardzo uzależniające... szukam także jakiejś formy aktywności politycznej, ale nie wiem, co wybrać (KZM? KoLiber?). A przyszłość? Jeżeli więcej młodych ludzi przestanie konsumować papkę serwowaną przez czerwono-różowe media i zacznie mozolnie szukać prawdy na własną rękę - to strony takie jak prawica.net będą im w tym niezwykle pomocne. Czyny znaczą wiele, ale i słowa potrafią obnażyć kłamstwo, dodać nadziei, pokazać drogę. Być może rzeczywiście nie warto tyle narzekać - ale narzekanie jest chyba polską specjalnością, a powody zawsze się znajdą...

    Jednak lepsza niż narzekanie będzie z pewnością mozolna praca u podstaw: przekonywanie, wyjaśnianie, perswazja. Konstruktywne programy, takie jak JOW. Ludzie w moim wieku są dość ideologicznie rozchwiani, jeżeli w ogóle zdradzają jakiekolwiek zainteresowanie polityką. Jeśli teraz ich przekonamy, zostaną z Nami. W przeciwnym razie trafią do nich. Potrzeba nam właśnie "wychowania patriotycznego": broń Boże giertychowskiego, ale odpowiedzialnego kształtowania przyszłych obywateli, którzy wiedzą, że "ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek".

    Właśnie. Ojczyzna. Nie potwór zwany państwem. Kultu tej obmierzłej istoty Kaczyńskim wybaczyć nie mogę: karmienie go tymi ustawami i poprawkami do ustaw i poprawkami do poprawek, cudowne rozmnożenie biurokracji i "inwalidów" upijających się z państwowych rent, na nasz koszt. Kaczyńscy niestety nie planują na dziesięciolecia. Bo gdyby przez chwilę pomyśleli, że wzbudzenie tej polskiej, szlacheckiej wolności, dla której państwo zawsze było siłą obcą, jest najnaturalniejsze - to przez okrojenie państwa tylko resztki byłyby rzucone na pastwę lewaków. A każde ich potencjalne ograniczenie wolności w imię biurokracji...? Panowie (i Panie), przecież znamy tradycję rokoszu ;).

    To jest: AdamP

    To może my wyjdziemy, a młodzi podyskutują:)

    To może być całkiem interesujące starcie.

    AdamP

    To jest: jacek jarecki

    Spokojnie, takiej młodzieży jest...

    Jacek Jarecki
    ... wbrew pozorom sporo. Media naganiają do chlewika, urzędnicy prześladują na każdym kroku. Rodzi się może nie gniew, ale złość z pewnością, tych 10% młodych, którzy nie chcą wyjadać tego szlamu, z uporczywie podsuwanej przez dorosłych przecież, michy popkultury, pseudo buntu i zupełnie dziwacznej infantylizacji wszystkich sfer życia.
    Że nie widać aż tylu w działaniu? To efekt WIELKIEJ NIEŚMIAŁOŚCI, ciężkiej, acz uleczalnej choroby, na którą cierpi nasze społeczeństwo. Wielu sądzi, że ze swymi poglądami są w tak nielicznej mniejszości, że boją się głosić je otwarcie.
    Pocieszę Pana tylko, że wedle mego rozeznania, nie potrzeba budować od fundamentów. Wystarczy zacząć pracę na poziomie pierwszego piętra.
    pozdrawiam

    To jest: ulcik140

    Kaczynscy dostali szanse!!!

    Jak jej nie wykorzystaja z korzyscia dla nas wszystkich to znaczy ,ze tylko w gebie byli mocni.Drugiej szansy nie dostana.Ja tez sie zastanawiam jakie to powody, sprawily oszolamiajaco kariere Marcinkiewicza? Ja nie mialem i nie mam do niego zaufania jako do polityka.Byl blyszczacy ale tylko tam gdzie mogl zyskac bez wysilku na popularnosci.

    cytat:Jak jej nie

    cytat:
    Jak jej nie wykorzystaja z korzyscia dla nas wszystkich to znaczy

    Wiesz Ulcik140 ja nadal liczę na zmiane przepisów polskiego prawa, nadal liczę na zmianę Konstytucji RP bardziej przychylną Polsce i Polakom niż interesom UE.To jest możliwe u góry w sejmie senacie, lecz Polskę buduje się na dole w samorządach a te poprzez JOW należą
    do nas :).
    pozdrawiam !

    Teraz druga Hiszpania? (tylko bardziej kulawo?)

    Może Marcinkiewicz został zastąpiony właśnie dlatego, że "Byl blyszczacy ale tylko tam gdzie mogl zyskac bez wysilku na popularnosci" ?
    Może J.Kaczyński, w przeciwieństwie do Pana, ma wprawdzie zaufanie do Marcinkiewicza, ale zgodnie z Panem też uważa, że potrzeba działać mocniej i szybciej?
    Jeśli jednak zamiast działania szybciej i mocniej, będziemy mieli tylko intrygi i hamletowskie filipiki, to czarny scenariusz nakreślony przez A.Wielomskiego (o drugiej Hiszpanii w politycznym i moralnym rozkładzie, ale niestety bez uprzedniego hiszpańskiego sukcesu ekonomicznego!) ma niestety duże szanse się spełnić.

    Znak zodiaku : Baran

    U Tyma jest tak : Gdy baran sprzta, to robi jeszcze wiekszy balagan ! Obym sie mylil w tym przypadku. Bo do tego czasu w rzadzie dzialali ludzie nie majacy nic wspolnego z PiS-em, jego programem i realizacja ? Amnezja ? Nie:powrot do PRL-u i jego metod sprawowania wladzy!

    Re: Znak zodiaku : Baran

    cytuję Bobas:
    U Tyma jest tak : Gdy baran sprzta, to robi jeszcze wiekszy balagan ! Obym sie mylil w tym przypadku. Bo do tego czasu w rzadzie dzialali ludzie nie majacy nic wspolnego z PiS-em, jego programem i realizacja ? Amnezja ? Nie:powrot do PRL-u i jego metod sprawowania wladzy!

    Przytaczanie Tyma tu i teraz, jest niewymownie przykre.
    Czy ktoś jeszcze w Polsce Tyma czyta?

    To jest: Jerzy Kałwak

    Tyma nigdzie już ni ma,

    bo Tym się wyciszył i nowy "rejs" pisze.
    Drukowała go "Rzeczpospolita", to żem Tyma czytał.
    Nie ma Tyma w "Rzeczpospolitej", to weź to i czytej!
    Taka tam bieda, że się czytać nie da.

    ----------------------------------
    http://jerzykalwak.aribo.pl/

    Re: Tyma nigdzie już ni ma,

    cytuję Jerzy Kałwak:
    bo Tym się wyciszył i nowy "rejs" pisze.
    Drukowała go "Rzeczpospolita", to żem Tyma czytał.
    Nie ma Tyma w "Rzeczpospolitej", to weź to i czytej!
    Taka tam bieda, że się czytać nie da.

    Co mu zostało; kasę chce trzepać metodą: "na garbie łatwiej". Mało to ich?
    Yes. Mało co już tam czytam. Skończyłem nominowaną do nagrody Mackiewicza, "Żydzi Sowieci i my", teksty-wywiady w Rzepie zamieszczane przez Krzysztofa Masłonia.

    Tym bardziej nie Tym.

    Misia 2 Panie Jurku, nie

    Misia 2 Panie Jurku, nie Rejs:)

    Re: Misia 2 Panie Jurku, nie

    cytuję Git:
    Misia 2 Panie Jurku, nie Rejs:)

    czasami człowiek ani się nie obejrzy i musi się z RAZ-em zgodzić.

    Końcówka z dzisiaj przeczytanego felietonu (NGP nr 5 z 7 lipca 2006):
    "... Nie ma pan zupełnie tej wrażliwości, co zmarły Stanisław Bareja, nie ma Pan jego talentu, i przede wszystkim, jego zrozumienia dla ofiar peerelu, jego wyczucia dla ich dusz. Nie zrobi pan "Misia 2". Zrobi pan chałę. Ta chała nie zmieni opinii o pierwowzorze - tak, jak wydana parę lat temu kontynuacja "Pana Wołodyjowskiego" nie zmieniła niczyjej opinii o Sienkiewiczu. Ta chała zaszkodzi tylko panu.
    Zrobi pan z siebie wała, po prostu.
    Po co to Panu? Nie lepiej dać sobie i "Misiowi" spokój?"

    Szansa dorównania -

    Szansa dorównania - minimalna, na sukces kasowy jednak - pewniak, jaki by nie był i tak ludzie pójdą zobaczyć.

    Nie wiem w jakiej obecnie

    Nie wiem w jakiej obecnie formie jest Tym, ale to co wypisuje RAZ nie ma najmniejszego uzasadnienia. Tym był więcej, niż tylko współtwórcą oryginalnego Misia, nieźle dołożył się do Rejsu a i jego Rozmowy kontrolowane dają się dziś oglądać całkiem dobrze...Mówienie , że Bareja miał jakiś szczególny talent filmowy i warsztat, do którego Tym nie dorasta, to raczej filmoznawcze qui pro quo. Co do wrażliwości dla ofiar PRLu - to tacy ludzie, jak Tym, Fedorowicz wspólnie z Bareją, a nie jakoś gorzej i mniej, niż on - tworzyli ten społeczny klimat irracjonalnej farsy i zwykłej kpiny, w którym wzrastała opozycyjność wobec systemu, nie tylko najbardziej swiadomych jednostek, a własnie - ogółu...

    Fakt. Ja raczej w sensie że

    Fakt.
    Ja raczej w sensie że dalsze ciągi dzieł uznanych nie dorównują im z zasady - zna kto przeciwny przykład?

    Re: Fakt.Ja raczej w sensie że

    cytuję Git:
    Fakt.
    Ja raczej w sensie że dalsze ciągi dzieł uznanych nie dorównują im z zasady - zna kto przeciwny przykład?

    A nie przyszło Ci do głowy Git, w innym sensie, że ci koncesjonowani prześmiewcy zbyt szybko się odliczyli po '89?
    Kogo tam nie było... chyba to salon, katakumby czy jakoś tak się zwał, w tv.
    Prowadził Bratkowski i jego żona. Kurna, co się tam działo, same autorytety.
    Patrz, wspierali ducha narodu przez 45 lat. Andrzejewski to nawet diament sprawdzał z Bermanem, czy nie podróba.
    Filmy kręcili, mało który pisał do szuflady, a jak już schował, to leciuśko poproszony wyciągał.
    Jedne to nawet list do parti napisali. To był dopiero cymes.

    Więc Gicie, rozstrzygnij sam w sobie ten problem: czy to był wentyl czy nie? Czy szkodzili en masse czy nie?
    Mnie się spodobał Laskowik jak w listonosze poszedł; a ten taki gruby co brzuchem wypełniał przez lata ekran, z tych po PPPP piwsku, Laskowika kolega - to już w ogóle nie.

    To jest: triarius

    bezsilność powoduje gnicie...

    cytat:
    Co do wrażliwości dla ofiar PRLu - to tacy ludzie, jak Tym, Fedorowicz wspólnie z Bareją, a nie jakoś gorzej i mniej, niż on - tworzyli ten społeczny klimat irracjonalnej farsy i zwykłej kpiny, w którym wzrastała opozycyjność wobec systemu, nie tylko najbardziej swiadomych jednostek, a własnie - ogółu...

    Bezsilność powoduje wewnętrzne gnicie, zaś radość wynikająca z własnej bezsilności jest tego najbardziej przerażającym efektem i zarazem dalszą przyczyną.
    Triarius the Tiger

    Mniej językowo uświadomionym (darujcie mi już tą pomyłkę z koniunktiwem i subjunktywem!) wyjaśniam, że "korupcja" to właśnie dosłownie "psucie się", "gnicie", a więc nawiązanie do lorda "Liberalny Nudziarz" Actona pozostaje.

    Zaś jedną z największych przyczyn polskiego infantylizmu i moralnej galaretowatości Polaków, jest właśnie bezsilność i ta względna łatwość, z jaką nauczyli się oni cieszyć własną bezsilnością, albo przynajmniej, w łagodniejszych przypadkach, u jednostek inteligentniejszych i nieco mniej podatnych na moralny rozkład - znajdują ją zabawną.

    Humor to piękna rzecz (możecie nie wierzyć, że mówię to szczerze, Wasze prawo), ale są sytuacje, kiedy zaczyna być obrzydliwy. Starożytni grecy uważali to, od czego pochodzi słowo "ironia" i co w sumie oznacza niemal to samo - a więc nie-całkiem-poważny-stosunek do samego siebie jako bytu etycznego - za absolutnie NAJOBŻYDLIWSZĄ z ludzkich cech.

    Wicie ludzie?

    triarius
    http://bez-owijania.blogspot.com

    To jest: jacek jarecki

    uwaga...awaria klawiatury! ...nie podnosi! franca!

    Jacek Jarecki
    postaram sie pisac ..taaak!
    Panie tygrysie, ma pan duzo racji. nawet to jakies drobne odkrycie!
    Cos mnie uwieralo w tej zabawie! trafnie ujal to Janerka
    " goni mnie lukratywny wieprz
    wszystkim zycymy zle
    ... nam z oczu patrzy!~"
    wlasnie koncze tekst o naszym narodowym infantylizmie!
    ale widze, ze musze kupic klawiature! bez POLSKICH ZNAKÓW RADY NIE DAM PISAC I KOMBINOWAC!
    pozdrawiam
    jacek

    To jest: triarius

    O!

    cytat:
    Jacek Jarecki
    postaram sie pisac ..taaak!
    Panie tygrysie, ma pan duzo racji. nawet to jakies drobne odkrycie!
    Cos mnie uwieralo w tej zabawie! trafnie ujal to Janerka
    " goni mnie lukratywny wieprz
    wszystkim zycymy zle
    ... nam z oczu patrzy!~"
    wlasnie koncze tekst o naszym narodowym infantylizmie!
    ale widze, ze musze kupic klawiature! bez POLSKICH ZNAKÓW RADY NIE DAM PISAC I KOMBINOWAC!
    pozdrawiam
    jacek

    O! Polski infantylizm - TO JEST TEMAT!

    Czekam z zapartym... tchem!

    (Zaś co do znaków - mogę Panu odstąpić to jedno "Ż" w słowie "NAJOBŻYDLIWSZA" ;-)

    triarius
    http://bez-owijania.blogspot.com

    To jest: jacek jarecki

    Infantylizm jest nasza najwieksza wada!\

    Jacek Jarecki
    Wszedzie ta gebowatosc malo zacna! Infantylizm i niesmialosc! Nie wiem co gorsze!!!
    To juz takie buraki, jak ja, bronic musza Polski przed idiotyzmem zupelnym? a auta pelne autorytetów ? Gdzie one?
    Ja chociaz w pysk i szabla...tyle moge , ale choc naprawde!
    jacek ( klawiatury, szcze[ciem tanie!)
    pozdrawiam Tigera!

    To jest: triarius

    nie daruję!

    Nie daruję Panu tego DROBNEGO odkrycia z poprzedniego postu!

    ;-)

    triarius
    http://bez-owijania.blogspot.com

    To jest: jacek jarecki

    Daruj waszmo[!

    Jacek Jarecki
    mnie akurat raziBo! po prostu klawiatura mnie dreczy1 ale infantylizmn nie tylko werbalny, ale raczej jako oczekiwanie " wielkiego spelnienia' Narodowy orgazm! Koniec z tym! Skonczmy z tyn, raz a dobrze!!
    Pozdrawiam
    jacek

    Tym razem pan triarius w

    Tym razem pan triarius w ogóle nie ma racji, a swoje wystapienie napisał chyba na inne sympozjum. Poczucie humoru, kpina, szyderstwo za komuny, to nie było gogolowskie "z siebie się śmiejecie". To była broń, jedyna, na którą mozna było uzyskac pozwolenie, wymierzona w konkretnego wroga. To było, jak znany nawet w kulturach starszych, niż starozytne obrzęd ośmieszania wroga, aby przestał budzić strach...
    Na ten sam sposób zmagano się z wrogiem podczas okupacji. Zresztą tak jest do dziś...
    Nie ma to nic wspólnego z tym uwikłaniem sie w bolesny usmiech politowania nad własnym losem, obecny zresztą np w humorze zydowskim i w sumie tez słuzacym nieźle temu narodowi do zachowania niezachwianej wiary w sens Boga, mimo zsyłanych cierpień.
    Nie ma nic gnilnego w dowcipkowaniu na własny temat. Wręcz przeciwnie, postawa ironiczna i autoironiczna charakterystyczna chocby dla anglosasów nie jest zaproszeniem do ataku, jest raczej wymownym ostrzezeniem, że dysponujemy wystrczająco trzeźwym i jasnym oglądem spraw, by nie przyjmować prawd na swój temat od innych...

    To jest: triarius

    postawa...

    cytat:
    Wręcz przeciwnie, postawa ironiczna i autoironiczna charakterystyczna chocby dla anglosasów nie jest zaproszeniem do ataku, jest raczej wymownym ostrzezeniem, że dysponujemy wystrczająco trzeźwym i jasnym oglądem spraw, by nie przyjmować prawd na swój temat od innych...

    Postawa autoironiczna, w nie za wielkim natężeniu, jest raczej oznaką siły. I dlatego z Polakami ma bardzo mało wspólnego.

    Nigdy nie przeczyłem, że taki polski humor był formą obrony. Nawet niezbędną. Ale to nie znaczy, że obrona nie może być także szkodliwa w skutkach.

    To tak jak z gorączką. Albo ze skrzywieniem kręgosłupa - skrzywi się w jednym miejscu, to dla kompensacji skrzywi się i w drugim, po prostu musi. Mamy więc zachowaną równowagę, zgoda, ale też dwa skrzywienia, a nie jedno. I takie zjawisko występuje na każdym kroku.

    Nie mówiłem, że to jest akurat jakąś potworną cechą Polaków sprzed wszystkich tych strasznych rzeczy, które ich spotykały co najmniej od ponad 200 lat temu. Inny naród mógłby się poddać, ze szczętem sku...ić, wymrzeć... Zgoda! Po prostu warto sobie uświadomić, że jesteśmy infantylni, niepoważni, a to przejawia się właśnie m.in w tej naszej łatwej radości z własnych poniżeń, której drugą stroną są plebejskie radości typu "gdy gonili hitlerowca, to mu opadały spodnie". (Co ma się, jak wiadomo, nijak do faktów. Ale na pociechę mamy za to teraz folksdojczowski atak niemieckiej komandy. I tak się to kręci.)

    Nie winię Polaków za to, że jakoś się psychicznie do swych nieszczęść przystosowali - każdy by się tak lub inaczej przystosował, często gorzej - ale że pozostają infantylnymi, bezmyślnymi, łasymi na błyskotki i pochlebstwa słabeuszami, manipulowanymi przez Michników i hipermarkety. (I im mniej wie o ekonomii, tym większy fanatyk absolutnie wolnego rynku, paradne!)

    W końcu chyba każdy musi się zgodzić, że cechami polskiego anty-prlowskiego humoru były w dużym stopniu masochizm i infantylizm, podczas gdy cechami żydowskiego jest wyrafinowanie i masochizm. Tyle, że żydowskie nieszczęścia liczą sobie co najmniej 10 razy więcej lat, niż polskie, pomijając nawet niewolę babilońską i egipską, co by dodało jeszcze 2 tys.

    Nasz infantylizm zresztą był, i jest, wszędzie. Mieliśmy przecież np. te wszystkie, po częstochowsku rymowane, hasła na demonstracjach - stoi człowiek, czasem naprzeciw luf Skotów, i zamiast powiedzieć coś po męsku, bluznąć albo pojechać autentyczną poezją... Wykrzykuje idiotyczne, przedszkolne rymy. Czy to nie oznaka infantylizmu?

    I wszystkie te masochistyczne "chodźcie z nami, dziś nie biją!", wszystkie te "iksa spotkała KARA za roznoszenie ulotek". Przecież to nigdy nikogo nie raziło. Nie jest to nieco dziwne?

    Drugim "dodatkowym skrzywieniem kręgosłupa", które nam zafundowali niedawni (i niestety w dużej mierze także obecni) okupanci są te wszystkie "subtelne aluzje" naszych pisarzy i kabare-pożal-się-Boże-ciarzy, to minoderyjne mruganie do czytelnika, niby ponad głową głupiego cenzora... Który w rzeczywistości śmieje się z tych żałosnych manewrów, bo dla niego, na dłuższą metę, spontaniczne zrównanie Św. Dominika z prokuratorem Wyszyńskim rękami "niezależnego pisarza", to po prostu wspaniała gratka, całkiem w dodatku darmowa.

    Fakt, część tamtych dowcipów była świetna, choć akurat nie te sa teraz popularne, może nie byłyby już rozumiane. Ale ta radość, z jaką do tego wracamy, i to nie w tkliwych wspomnieniach młodości, które zawsze mają swój urok, ale w tych rozpaczliwych próbach zrobienia Voodoo na tych, którzy mogli z nami zrobić, co chcieli i jeszcze byli popierani pochodami i udziałem w wyborach...

    To po prostu masochizm, skrzyżowany z infantylizmem.

    triarius
    http://bez-owijania.blogspot.com

    Infantylizm jest oznaką

    Infantylizm jest oznaką nasilonej potrzeby opiekuństwa. Bardziej niz w naszym poczuciu humoru obecny jest w odruchach stadnych. Świeckich i religijnych. Oraz w tęsknotach za silną władzą i odgórnym porządkiem, ziemskim czy niebiańskim. Generalnie - ktoś albo cos musi zrobic za nas, albo nas poprowadzić, wprowadzoć, przyblizyć...Pewnie gdzies po drodze zgubilismy poczucie własnej wartości i zostało nam tylko przeswiadczenie, że przeciez zasługujemy, aby ktoś nas kochał...Stąd prawie przed kazdym otwieramy serce, chocby tylko lekko, czy wręcz bezwiednie do nas się uśmiechnął.

    To jest: triarius

    no właśnie

    Z ust mi Pan to wyjął! Więc jednak można się czasem poruzumieć.

    (Pan na pewno nie jest JA? Mówi Pan tak samo. ;-)

    triarius
    http://bez-owijania.blogspot.com

    To jest: jacek jarecki

    Ja nie byc Tiger, ale byc lwy cztery!

    Jacek Jarecki
    Podobnie jak Pan, czasem wpadam w polityczna furie!
    Tylko " bigosowac!"
    Pozdrawiam
    jacek

    Infantylizm dostrzegam, ale

    Infantylizm dostrzegam, ale róznica jest taka, że akurat w naszym poczuciu humoru tego infantylizmu jest - tak sądzę - akurat najmniej, a nawet jest ono - moim zdaniem - własnie obroną przed nim, a dla pana to był własnie punkt wyjścia...

    To jest: djans

    Ali, tych okazji do zgody z

    Ali, tych okazji do zgody z RAZ-em mógłbyś mieć więcej, gdybyś zechciał czytywać częściej:

    http://tinyurl.com/oh4yb

    abo

    http://tinyurl.com/qgph5

    Pozdro

    Re: Ali, tych okazji do zgody z

    cytuję djans:
    Ali, tych okazji do zgody z RAZ-em mógłbyś mieć więcej, gdybyś zechciał czytywać częściej:

    http://tinyurl.com/oh4yb

    abo

    http://tinyurl.com/qgph5
    Pozdro

    Czytam RAZA od czasu gdy zaczął pisać, oglądam RAZA od czasu gdy zapełniali nim ekran i głośniki.

    I swoje wiem. A wiesz co jest dla mnie lakmusem?
    To, że klasy nie miał wówczas gdy na 'czarnych' pluli na okrągło. Jak nie Wierzbicki to Bratkowski, i te różowe czeredy o których nie warto wspominać.
    I on, gościu, razem z nimi ujadał.
    Na przemian: Rydzyk, Nasz Dziennik - Nasz dziennik, Rydzyk -anteny.
    Za to mu płacili podobnie jak innemu Agatsteinowi.

    Chcesz mi powiedzieć, że młody i nie pamięta na przykład bpa Kaczmarka?

    Zdążył się podczepić pod uciekający dyliżans. Fakt.
    Dzisiaj już nie tak pisze, bo inaczej - dureń się ocknął i leci na Michniku, teraz dopiero.
    Zresztą GP też (Jan Żaryn w NGO ostatniej pisze ciekawostki).

    [O GW.
    Zwrotniczy na stacji mi mówi: panie, jak ja to wziąłem do ręki - a był to chyba '90 rok - to ja panie, od RAZU wiedziałem o co chodzi. Cholera mnie wzięła. Tu panie mie głaszczą, tu panie mie buntują, tu panie o religii zupełnie inaczej niż mój ksiądz - to ja panie mówię do Zochy, mojej kobity znaczy: ani mi się waż więcej tego ścierwa kupować.]

    Mam uzasadniać dlaczego to było ważne w okresie amoku czerwonych i jest teraz? Mam Ci opowiadać dlaczego się zwrotniczego trzymam?

    W linki nie gram, albo inaczej: nie wchodzę.

    Ciekawe, co też ta Zocha,

    Ciekawe, co też ta Zocha, jakie gazety przynosiła do domu panu Zwrotnicowemu przed 89-tym, bo że on sam przynosił z pracy "Sygnały" to oczywiste...

    Panie Alik, czasem, jak się uchyli okno, bo smierdziało, to Zwrotnicowi wrzeszczą, że przeciąg wszystkich pozabija...

    Re: Ciekawe, co też ta Zocha,

    cytuję Sławek:
    Ciekawe, co też ta Zocha, jakie gazety przynosiła do domu panu Zwrotnicowemu przed 89-tym, bo że on sam przynosił z pracy "Sygnały" to oczywiste...

    Panie Alik, czasem, jak się uchyli okno, bo smierdziało, to Zwrotnicowi wrzeszczą, że przeciąg wszystkich pozabija...

    Pan, Sławku, siłą swej rzeczy osiadł w porcie Kwarantanna.
    Constans.
    Rzecz to Herbert.

    Rozumiem przejmujący ból odrzucenia, ale tak się Pan jakoś biednie 'fiksuje' - a pamiętając wyznanie o PiSie wpadam na pomysł...
    Sorki, wypadł mi natychmiast z głowy ten diabeł pomysł.

    Z portu Kwarantanna do

    Z portu Kwarantanna do Posterunku na Skale:

    "On patrzy uważnie
    Z posterunku, wysoko
    Skąd odległe okręty
    Dojrzy wprawne oko
    Fale rozbijają się o skałę
    Kiedy jesteś latarnią
    Górujesz nad tłumem
    Wysyłasz sygnał
    Kto swój, ten zrozumie...

    Uwaga!
    Hipnotyczne podszepty z latarni
    Kierują okręty w naszą stronę
    Podążające za nimi
    Pomarańczowe światło
    Wkrótce ogłosi się Bogiem
    Jeśli ktoś stawia pytania
    Będzie skarcony przez mgłę
    Lecz jeśli chce odpowiedzi
    Skazuje się na ogień

    Z każdym dniem przybywa okrętów, sir
    I coraz bliżej są brzegu, sir, brzegu, sir
    Trzeba ewakuować latarnię
    Już po wszystkim, to koniec
    To koniec "

    SOAD

    To jest: djans

    Wszystko kumam, nie bójta

    Wszystko kumam, nie bójta się i choć to nie moja drużyna, to też stosunek do nich jest dla mnie lakmusem.

    Czy RAZ był "antyczarny"? No nie wiem, może z racji zapóźnienia spowodowanego młodym wiekiem - od 5, 6 lat dopiero czytuję to i owo.

    Rydzyk i ND prócz dobrego, czynią i sporo niedobrego. IMHO z powodu linii NG i Radia Kaczyńscy musieli czepić się haseł socjalnych w tak dużym stopniu. O co też i RAZ ma pretensję, bo nie o "ksenofobię", "rasizm", "fundamentalizm", czy podobną brednię przecie.

    Takich jak ja (nie-katolików) RAZ przekonał, że warto honoru kolor(adk)owych, a zwłaszcza ichnich nauk, bronić.

    W linki się nie bawisz, więc, uprzednio pozdrowiwszy, podrzucę dla przykładu:

    [quote]Zero zdziwień 1995

    Niszcz "antyfaszystów" !
    Dobre pomysły mają to do siebie, że ktoś je zazwyczaj kradnie. Niedawno - po głośnej okładce tygodnika "Wprost" z Matką Boską w gazmasce - żartowałem, że Kościół powinien mieć jakieś komando, które w takich razach pojedzie do redaktora naczelnego i da mu w tubę. Mój żart podchwycono i potraktowano poważnie, tylko niestety w obozie przeciwnym. Siły postępu zabrały się do tworzenia bojówek, mających za zadanie walkę z Kościołem. Już nie, jak tę walkę toczono dotąd, na pomówienia, obelgi i insynuacje, ale za pomocą kastetów, pałek i butelek z benzyną. Bój o "świeckie państwo" wchodzi w nowy etap.

    Tworzenie bojówek odbywa się w imię, jakżeż by inaczej, "niszczenia nazizmu". Na ulicach naszych miast pojawiają bandy zwołujących się tym hasłem młodocianych zbirów, cieszących się absolutną bezkarnością i nieskrywaną sympatią mediów. Stało się już tradycją urządzanie przez owe bojówki "pokojowych manifestacji antyfaszystowskich", których uczestnicy zjawiają się zamaskowani i obwieszeni gazrurkami. Ostatnią taką "pokojową manifestację" urządzono w Warszawie w rocznicę pierwszych hitlerowskich pogromów: dla ich upamiętnienia "antyfaszyści" przypuścili szturm na policję, potłukli szyby wystawowe na Nowym Świecie i puścili z dymem parę przypadkiem tam zaparkowanych samochodów. "Gazeta Wyborcza" była zachwycona (a za nią inne) i jak zawsze, kiedy gdziekolwiek stado "antyfaszystów" urządzi sobie walki uliczne z policją, rąbnęła wielki pochwalny artykuł, w którym oczywiście o ewidentnie bandyckim charakterze demonstracji i jej organizatorów nie było najmniejszej wzmianki. W Toruniu kilkuset "antyfaszystów" zabawiało się parę godzin w bitwę z policją na kamienie i butelki z benzyną. "Gazeta Wyborcza" nie mogła się nachwalić (a za nią inne). Podobne zdarzenia notuje się regularnie w innych miastach, i zawsze jest tak samo: zbiera się stado uzbrojonych młodocianych bandziorów i "walczy z faszyzmem" atakując policję oraz demolując otoczenie, a media z "Wyborczą" na czele nie tylko nie znajdują w tym nic zdrożnego, ale przeciwnie, głaszczą owych bandziorów po główkach. Nie przeszkadza jakoś nikomu ich jawnie agresywne zachowanie, ani manifestacyjne nawiązywanie do symboliki organizacji terrorystycznych, mających na sumieniu setki pomordowanych niewinnych ludzi (nazwa "Radykalna Akcja Antyfaszystowska" - RAF - pisana jest przez jej członków identycznie jak skrót tzw. "Rote Arme Fraktion", z kopiowaniem charakterystycznego kształtu literek. Co by "Wyborcza", a za nią inne, napisała o bojówkarskiej organizacji, dajmy na to, "Siły Samoobrony", któraby pisała swój skrót dwoma błyskawicami?).

    Nie chciałbym być źle zrozumiany: nie sympatyzuję ze skinhedami (trochę tylko fryzurą, od czoła, ale to co innego). Znam paru porządnych ludzi, którzy wyszli z tego środowiska, ale na ogół składa się ono z bandziorów i mułów, którzy do chuligaństwa dorobili sobie ideologię. Tyle, że "antyfaszyści" są dokładnie z tej samej parafii. Za moich czasów gity bili się z hipami, potem punki z popersami, a przez cały ten czas kibice Legii z kibicami Polonii: tak już jest. No i niech się gówniarze biją o drużyny piłkarskie czy fryzury, ale nie wolno im pozwolić mieszać do tego polityki, bo skończy się tragicznie.

    Swego czasu wierzyłem, że rozpinając nad "antyfaszystami" parasol ochronny tzw. środowiska opiniotwórcze powodują się wyłącznie właściwą im głupotą. Ale tak nie jest. Zrozumiałem to pewien czas temu w Katowicach, gdzie na "antyfaszystowską" zadymę młodociani bandyci zwoływali się plakatami wyobrażającymi modelowych nazistów - pod rękę esesmana z księdzem. W przysłanych mi z Lublina "antyfaszystowskich" ulotkach RAF jako nazistów do "niszczenia" wskazuje się ZChN i UPR. Ulubionym celem ataków tzw. stowarzyszenia antyfaszystowskiego "Nigdy więcej" jest pismo "Fronda", oddane bynajmniej nie ideom faszystowskim, tylko katolickiej ortodoksji. Przykładów mam więcej.

    Co zresztą będziemy się zatrzymywać na powielaczowych instrukcjach dla wciąganej w bojówkarstwo młodzieży. Wielkonakładowy "Wprost" przeszedł właśnie sam siebie, przedstawiając na okładkowym fotomontażu prymasa obejmującego, niczym wychowanków, prezesa ZChN i... patronującego jednemu z odłamów skinów Tejkowskiego. W artykule, który jakoby ów fotomontaż miał ilustrować, o Tejkowskim nie ma ani słowa. Wiadomo, że jest on wyznawcą Światowida, człowiekiem zwalczającym i Kościół, i samą religię chrześcijańską równie zajadle jak "Wprost", tylko innymi argumentami - twierdząc, że wszyscy biskupi i sam Papież są ukrytymi Żydami. Nie ma nawet cienia racji, dla której ktoś mógłby Prymasowi imputować jakiekolwiek związki z tym typem. Ale do diabła z racjami, tu chodzi o socjotechnikę, o warunkowanie skojarzenia: katolicyzm = faszyzm. To skojarzenie wbija się do głów od dawna, coraz skuteczniej. Co i raz prasa półgębkiem napomyka, że gdzieś znowu spalono lub zdemolowano kościół, sprofanowano cmentarz albo pobito wychodzących ze mszy. Dyrygenci "antyfaszymu" mają powody do zadowolenia. I, to najweselsze, pewnie wierzą, że zawsze będą umieli nad swoimi pupilami zapanować.[quote]

    To jest: Jerzy Kałwak

    Rzeczywiście - Misia 2!

    Ale może przy okazji "Rejs 2" też mu wyjdzie?

    ----------------------------------
    http://jerzykalwak.aribo.pl/

    To jest: Jerzy Kałwak

    Zmieniam do rymu

    bo Tym się wyciszył i "Misia 2" pisze.

    Teraz pasuje, no nie?

    ----------------------------------
    http://jerzykalwak.aribo.pl/

    Czy ktos w Polsce ma jeszcze oczy i...

    troche zdrowego rozsadku, poza Autorem tytulowego felietonu " Koniec pewnego etapu"? Balaganmy sobie dalej..a noz ktos z zewnatrz przyjedzie i "posprzata inaczej".

    Witam młodych

    Patriot:forum wyraźnie nabrało rumieńców.Ja tylko czytam,ale wyraźnie brakuje tutaj słowa patriotyzm.Wstydliwe to słowo.Zwłaszcza dla starszych.Dopiero młodzi mogą coś zmienić.
    I tego im życzę.Jeżeli nie warto popierać pp Kaczyńskich, to kogo?
    Jeżeli im się nie uda to nam też.Młodych,jurnych,których darzę sympatią,odsyłam do wirtualnej polonii,aby i tam zrobili "potrząśnięcie".Tam może wypowiadać się 5 (słownie:pięciu) ludzi na FORUM.Ja popieram ciebie a ty mnie.Resztę cenzor tnie dość prymitywnie.

    Patriot

    To jest: ulcik140

    Re: Witam młodych

    cytuję Patriota:
    Patriot:forum wyraźnie nabrało rumieńców.Ja tylko czytam,ale wyraźnie brakuje tutaj słowa patriotyzm.Wstydliwe to słowo.Zwłaszcza dla starszych.Dopiero młodzi mogą coś zmienić.
    I tego im życzę.Jeżeli nie warto popierać pp Kaczyńskich, to kogo?
    Jeżeli im się nie uda to nam też.Młodych,jurnych,których darzę sympatią,odsyłam do wirtualnej polonii,aby i tam zrobili "potrząśnięcie".Tam może wypowiadać się 5 (słownie:pięciu) ludzi na FORUM.Ja popieram ciebie a ty mnie.Resztę cenzor tnie dość prymitywnie.
    Podpisuje sie pod Pana tekstem.Brawo!

    A we mnie PIS ma coraz

    A we mnie PIS, właśnie od teraz, ma ostrożnego zwolennika ( nie chce mi się uzasadniać, ale spodziewam się bardzo wyrazistych i efektywnych działań J.K.), choć i tak nie pójdę na następne wybory, jak nie będzie JOW.

    To jest: Prawicowiec

    Dysleksja

    Komentarz do postu z 13/07/2006 - 23:51 (tocqu)

    Na wstępie chcę stwierdzić, że jedynymi prawdziwymi błędami, jakie znajdujemy u Michała5, są ?szczędzom? zamiast ?szczędzą? (11/07/2006 - 09:34) i ?acha? zamiast ?aha? (11/07/2006 - 09:42). Pozostałe błędy to literówki i złe przecinki lub ich brak. Wydaje się więc na podstawie tych wpisów, że dumny tytuł ?dyslektyk? Michałowi5 nie przysługuje. Ale do rzeczy.

    Dysleksja to choroba polegająca na trudnościach w czytaniu i pisaniu, a wychodzi ona na jaw w pierwszych klasach szkoły podstawowej. Zarówno przyczyny tej przypadłości, jak i sposoby jej leczenia stały się od pewnego czasu przedmiotem rozległych badań. Wraz ze zwiększaniem się liczby specjalistów od leczenia dysleksji i wzrostem środków finansowych przeznaczanych na jej zwalczanie rośnie liczba dyslektyków, jak również dysgrafików i dysortografików.

    Trudności w pisaniu i czytaniu pojawiają się wówczas, gdy 5-6-7-letni uczeń nie chce się uczyć czytać ani pisać, a rodzice nie stwarzają mu odpowiednich motywacji. Po trzech latach nieodrabiania lekcji z polskiego dziecko jest półanalfabetą, nie dziwota więc, że stroni od kontaktu z książką i zeszytem, przez co jego upośledzenie utrwala się. Ponieważ nazwanie rzeczy po imieniu nie wchodzi w grę, młodzi półanalfabeci są określani mianem dyslektyków i poddaje się ich terapii, która w rzeczywistości jest nadrabianiem zaległości w nauce czytania i pisania ciągnących się od pierwszych klas podstawówki.

    Dysleksja ma swe źródło w naturalnym lenistwie uczniów tolerowanym przez rodziców i nauczycieli. Jedni i drudzy uważają, że wywieranie na dziecko jakiejkolwiek presji byłoby tłamszeniem jego osobowości, a tego trzeba unikać, bo to brutalne pogwałcenie zasady permisywizmu i partnerskich stosunków międzypokoleniowych. Wystrzegając się wywierania nacisku na dzieci rodzice i nauczyciele odstępują od ich wychowywania, swego podstawowego obowiązku. Z konserwatywnego punktu widzenia należy to ocenić negatywnie.

    To jest: ratus

    Dysleksja i dysgrafia

    to choroby w 99% uleczalne.Metodą powolną jest częsty kontakt z książką.Metodą skróconą,stosowaną w zaawansowanych stadiach,jest masaż rzemieniem.

    Witam Pana, skoro całe zamieszanie wywołało

    Michał5

    moje oświadczenie , że jestem dyslektykiem, chce oznajmic, co nastepuje. Moje "uposledzenie"- juz za to określenie terapeuta zrobiłby Panu wykład z kwasną miną, rzeczywiscie obiawiło sie w przedszkolu- polegało na zupełnej nieumiejetności czytania głoskowego. Nauczyłem się więc czytac teksty całościowo, pewnie na pierwszym, szkolnym etapie- na pamięc. Wszystkie testy " na czytanie" zaliczałem w normie, natomiast jesli chodzi o ilośc i (kto to oceni) jakośc lektur - prosze sie nie martwic, zdałem z polskiego na 5, jestem na kulturoznawstwie , gdzie tekstów do codziennego przyswojenia jest naprawde masa.
    Moja dYsleksja , powstała prawdopodobnie w wyniku niedotlenienia mózgu w czasie porodu, jest w rzeczywistosci dysortografią, z którą borykam sie w czasie zajęć, przy pomocy bardzo prostych ćwiczeń kaligraficznych , oraz wypełnianiu dośc monotonnych zestawów tekstowych, opracowanych przez specjalistów. Rzemienny argument, bywał stosowany w naszym domu raczej rzadko- w moim przypadku, naprawde niewiele razy:) Jak napisałem, pochodzę z wielodzietnej rodziny, mam starsze rodzeństwo, i umiałem wyciągac wnioski z ich spotkań z paskiem:)
    W temacie jeszcze jedno, warto i nalezy zachęcać niemowlaki do czworakowania, a niechetne nawet przymuszac, naprzemienny ruch w takim przemieszczaniu, powoduje usprawnienie tych stref mózgu, które niezbedne są podzas zapamiętywania mechanicznego.
    Jako osesek nie łaziłem na czworakach, byli chetni do prowadzania mnie:)
    Jestem tu nowy na forum, i byłbym wdzięczny o mozliwie małą dawkę złośliwości, chyba, że Panowie czerpia satysfakcję z drwin ze słabszego i uczącego się :) To tez zrozumiem, miałem szkołe i mam w rodzinie:)Ukłony i szacunek dla wszystkich:)

    Michał5

    To jest: djans

    Czytać i pisać nauczyłem

    Czytać i pisać nauczyłem się w wieku około 4 lat. Nie zmienia to faktu, że pisząc w pośpiechu zdarza mi się w miejsce litery "p"
    wstawić cyfrę "5", że o pomniejszych błędach nie wspomnę.

    Re: Czytać i pisać nauczyłem

    cytuję djans:
    Czytać i pisać nauczyłem się w wieku około 4 lat. Nie zmienia to faktu, że pisząc w pośpiechu zdarza mi się w miejsce litery "p"
    wstawić cyfrę "5", że o pomniejszych błędach nie wspomnę

    Jesteś na piątkę w piętki goniąc, Dżęms.

    Lenin, prawdopodobnie też szybko się tego i owego nauczył ale gdy karierę kończył na wózku jak Danton i inne - to już tylko: ble ble.
    Schliemann pokonał 18 języków w mowie i piśmie - nie to co p. tygrysek (kopyrajt: Bakunin - o Nieczajewie) - choć również samouk.

    [Ale co p.Michał5 ma z tym wspólnego? Chciałeś mu na "p", a wyszło na "5"? Rozumiem, że Pana Michała nie wypada płoszyć gdy brzuch na wstępie pokazuje, lecz kusi by na miejscu przypowiastkę przytoczyć o tym jak węgiel dostarczałeś salonom, a główny pan kwitował krzyżykiem niezrozumiale tłumacząc jakąś dysleksją]

    PatrzPan Dżęms! Wczoraj komuchy zawyli na Macierewicza, a dzisiaj?
    Też?
    Jeszcze się nie rozejrzałem.
    Pozdrawiam.

    Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

    Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.