
Wojna gruzińska
Gorący tematWydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Deklaracja polityczna Prawicy RP
Autor: Prawicowiec, pon, 18/09/2006 - 17:08
Prawica Rzeczypospolitej Polskiej (Prawica RP) jest wirtualną partią polityczną działającą w sieci internetowej. Określamy się jako partia prawicowa, bowiem za podstawę myślenia o sprawach państwa i narodu bierzemy konserwatyzm moralny, liberalizm gospodarczy i antykomunizm polityczny. Szukając porównań z partiami polskiej centroprawicy możemy powiedzieć, że jesteśmy bardziej konserwatywni niż LPR, bardziej liberalni niż PO i bardziej antykomunistyczni niż PiS i dlatego właśnie określamy się jako prawica. Poniżej przedstawiamy swą deklarację dotyczącą spraw politycznych. Deklaracja polityczna Prawicy RP W dziedzinie polityki zagranicznej i wewnętrznej za najważniejsze uważamy poniższe postulaty i określamy je jako wytyczne dla swoich inicjatyw. 1. Popieranie dotychczasowych działań Polski na rzecz bezpieczeństwa państwa w sojuszu NATO i ścisłej współpracy militarnej z USA. Istotnym elementem współdziałania byłoby dostosowanie wyposażenia wojska do standardów NATO. 2. Wprowadzenie w wyborach do sejmu, senatu i samorządów lokalnych ordynacji wyborczych z okręgami jednomandatowymi (JOW). 3. Przeprowadzenie ogólnokrajowej dekomunizacji i deagentyzacji. Oznaczałoby to zakaz pełnienia służby publicznej dla byłych członków PZPR, ZSL i SD, aktualnych i byłych członków KPP oraz byłych agentów i pracowników służb specjalnych PRL i ZSRR. Pożądane byłoby również odebranie biernego prawa wyborczego wymienionym grupom obywateli. 4. Wprowadzenie ochotniczej armii zawodowej. Podniesienie poziomu profesjonalnego i unowocześnienie sprzętowe polskiego wojska. Szkolenie obywateli w dziedzinie obrony terytorialnej kraju. 5. Poniesienie jakości działania policji, prokuratury i sądownictwa oraz zwiększenie wydatków w tych dziedzinach. Przywrócenie kary głównej, wzmocnienie działań przeciwko przestępczości zorganizowanej i surowsze traktowanie przestępstw, także tzw. drobnych. Poszerzenie prawnego pojęcia obrony koniecznej. 6. Stopniowe ograniczenie kompetencji rządu do zakresu niezbędnego dla realizacji polityki zagranicznej i zadań wewnętrznych koniecznych z punktu widzenia postulatu pomocniczości państwa. Zmniejszenie liczby ministerstw, agend rządowych i urzędów centralnych, liczby posłów, senatorów, radnych i urzędników państwowych. Zmniejszenie obsady polskich przedstawicielstw dyplomatycznych. 7. Polityczne wspieranie centroprawicy, zwalczanie centrolewicy i lewicy (SLD, SdPL, PSL, UP, SRP, PD, KPP itp.). W szczególności wykluczamy zawieranie porozumień wyborczych i politycznych z partiami lewej strony niezależnie od rodzaju wyborów. Na szczeblu samorządowym nie będziemy tworzyć koalicji z komitetami lokalnymi, których członkowie mają przeszłość komunistyczną lub kryminalną. Wykluczamy poparcie wyborcze Prawicy RP dla kandydatów nie będących członkami tej partii. Zachęcam wszystkich czytelników o poglądach prawicowych do wstępowania do Prawicy RP. Można to zrobić np. przez wpisanie do niniejszego artykułu komentarza (takiego np., jak "piszę się", "wchodzę", "wstępuję" itp.). Mile widziane jest podanie w takiej deklaracji imienia, nazwiska i miejsca zamieszkania. Zarówno nick, jak dane osobowe zostaną podane na liście członków Prawicy RP w arytkule "Zakładamy Prawicę RP" (link http://prawica.net/node/8444). Jakub Kachniarz - Prawicowiec, Warszawa Oto linki do Prawicy RP: 1. Artykuł "Zakładamy Prawicę RP" (w którym jest m.in. aktualna lista członków Prawicy RP)> http://prawica.net/node/6035 Linki dodatkowe: 1. Referendum Prawicy RP wojsko > http://prawica.net/node/4990 |
Zapraszam do dyskusji
Zapraszam do dyskusji nad deklaracją polityczną Prawicy RP (partii wirtualnej).
Link do wpisu "Prawica RP (partia wirtualna)":
http://prawica.net/node/4452#comment-91986.
Recenzja
Od punktu 1 do 5 totalna zgoda.
Punkt 6 - to nie zależy od państwa oraz nie powinno nikogo zajmować. Zlikwidować jedynie państwo jako pracodawcę i podmiot gospodarczy. Co kogo obchodzą związkowcy? Mnie z pewnością nie. Niech robią co do nich należy lub idą do domu (w przypadku braku poparcia)
Punkt 7 - nie wierzę. Dopóki nie ma JOW, to takie zapewnienie jest pustym słowotokiem.
pozdrowienia
Związki zawodowe > Ireneusz
Bardzo dziękuję za uwagi.
W pkcie 6 chodziło mi o to, aby związki nie mogły działać jako partie polityczne (np. OPZZ jest w SLD, jak mi się zdaje). Jest też ustawa o związkach zawodowych, a tam czytamy m.in.:
"1. Organizacja związkowa, reprezentatywna w rozumieniu ustawy z dnia 6 lipca 2001 r. o Trójstronnej Komisji do Spraw Społeczno-Gospodarczych i wojewódzkich komisjach dialogu społecznego (Dz. U. nr 100, poz. 1080), zwanej dalej "ustawą o Trójstronnej Komisji do Spraw Społeczno-Gospodarczych", ma prawo opiniowania założeń i projektów aktów prawnych w zakresie objętym zadaniami związków zawodowych."
Ten stan rzeczy należałoby zmienić, ale może rzeczywiście obecne brzmienie pktu 6 nie jest zbyt szczęśliwe.
Odnośnie pktu 7: z mojego doświadczenia wynika, że można się powstrzymać od współpracy politycznej z partiami lewej strony. Uważam, że prawica nie powinna szukać partnerów na lewicy. Nie bardzo widzę tutaj związek z JOW. Może Pan to przybliżyć?
Link do wpisu "Prawica RP (partia wirtualna)":
http://prawica.net/node/4452#comment-91986.
JOW a koalicje
Proste. Partia z definicji musi walczyć o władzę. Władza jest jedynym i wyłącznym celem działania partii. Jeśli ktoś uważa inaczej, to pomylił miejsce i czas.
W ordynacji wyborczej miłościwie nam panującej proporcjonalnej żadna uczciwa partia nie zdobędzie więcej niż próg wyborczy. Fakty.
Nie liczy się program, a liczy się skuteczność działania. W tym momencie w poszukiwaniu dróg celem bycia skutecznym mamy do czynienia z przysłowiem "per aspera ad astra". Tak padają najlepsze partie i tak tracą oparcie najzdrowsi moralnie ludzie.
Partia w systemie OP ma do wyboru:
1. być skuteczną - czyli wchodzić w koalicje
2. być uczciwą - czyli nie marzyć o zdobyciu władzy.
Oba wyjścia są wykluczające się.
Zmienia to dopiero JOW, gdzie można grać uczciwie i wygrać!
JOW, a małe partie
Wydaje się, że małe partie mogą wejść do Sejmu tylko wtedy, gdy w ogóle nie ma progu wyborczego. Taka sytuacja była w latach 1991-1992 i tamten sejm sam się rozwiązał, ale przedtem zdążył uchwalić próg 5% dla partii i 7% dla koalicji. Wszyscy myśleli, że wejdą do następnego sejmu, ale nie było tak dobrze. Następne cztery lata rządziła komuna.
Przechodząc do JOW chciałbym wyrazić przypuszczenie, że ordynacja ta jest równie skuteczną zaporą dla małych partii, jak OP z progami. Nie wiem, co jest trudniejsze do zdobycia: 5% w całym kraju, czy ponad 50% w kilkunastu okręgach jednomandatowych. Na moje wyczucie to drugie jest trudniej osiągnąć, ale oczywiście nie wiem na pewno.
Chciałbym też zrobić uwagę odnośnie celów partyjnych. Moim zdaniem władza jest tylko celem pośrednim partii politycznej. Celem ostatecznym jest wprowadzanie w państwie zasad uważanych przez tę partię za słuszne.
Link do wpisu "Prawica RP (partia wirtualna)":
http://prawica.net/node/4452#comment-91986.
Partie a władza
Popieram Pańskie zdanie, że "Celem ostatecznym jest wprowadzanie w państwie zasad uważanych przez tę partię za słuszne".
Dodałbym do tego, że zwykłe poczucie realizmu podpowiada, że na ogół swoich zasad w demokratycznym kraju ŻADNA partia nie jest w stanie wprowadzic CAŁKOWICIE. A także to, że władza w kraju demokratycznym nigdy nie powina być CAŁKOWITA ("władza absolutna demoralizuje absolutnie", pisał lord Acton).
Dlatego nie chciałbym JOW w wersji brytyjskiej, bo tam jedna partia zdobywa władzę niemal absolutną, powstrzymywaną tylko przez specyficznie brytyjską obyczajowość, której w czasie krótszym niz 500 lat nie da się nigdzie indziej zaimplementować.
Zupełnie inaczej wygląda JOW w USA, gdzie jest stowarzyszony z przemyślnie pomyślanym systemem rozdziału i równoważenia władz (check and balance).
Żadna brytyjska obyczajowość.
Władzę blokuje izba lordów, której członkowie nie są wybierani.
A jednak brytyjska specyfika
Właśnie Izba Lordów jest brytyjską specyfiką. Takiego dziwolągu (albo jak kto woli: ciekawostki) nie ma w żadnym cywilizowanym kraju. Inną ciekawostką jest brak konstytucji (chociaż to występuje równiez w Izraelu).
Re: A jednak brytyjska specyfika
I to mnie właśnie zastanawia, dlaczego do tego dziwacznego kraju ściągają zarówno biedni, jak i bogaci.
Co w nim takiego, że i na zmywak jest potrzeba pojechać - a taki AlFayed kupił sobie tam dom towarowy, zamiast zainwestować w DT "Centrum".
Marx też, o ile pamiętam nie palił cygar w Szwecji, czy na Madagaskarze.
Nawet latorośle naszych polityków wolą Londyn od Ułan Bator.
Pzdr: Witek
Jak to nie ma
Mamy przecież Senat.
To jest nasza Izba Lordów, mankamentem jest wybór jednoczesny z wyborami do Sejmu oraz brak preselekcji.
Problem nie w tym, że Angole są bardzo inteligentni. Problem w tym, że Polacy sa bezdennie ciemni
Oczywiście że nie ma
Wszędzie poza UK druga izba parlamentu (zwana czasem "wyższą") jest wybieralna. I w demokratycznym państwie nie może byc inaczej.
Zreszta nawet w UK kompetencje Izby Lordów są konsekwentnie redukowane. A że ciągle jest, to juz właśnie ich specyfika, tak jak trawiaste korty czy ruch lewostronny. Może i specyficznie urocze ale ne do przeniesienia.
Znam
Anglików, którzy krytykują istnienie monarchii, strasznie zżymają się na konserwatystów, ale nigdy nie słyszałem słowa krytyki z ich ust na temat Izby Lordów. Warte zastanowienia.
Nie kojarzę, żeby LP próbowała coś w tym zakresie zmienić?
jedna partia zdobywa władzę absolutną
szanowny Panie ta argumentacja trzymała by się KUPY, gdyby nie zapomniał Pan o drobnym szczególe, mianowicie, władza o której Pan piszesz ma oparcie i mandat wyborców, w przeciwieństwie do OP gdzie o tym kto będzie "wybrańcem narodu" decyduje politbiuro i towarzysz I.
Nie istnieją światy idealne, lecz o jednym mogę Pana zapewnić.
W systemie brytyjskim parlamentarzysta zabiega o głosy swoich wyborćów nie tylko w czasie kampanii, dlatego chociażby że od tego zależy jego byt, ten który da ciała jest najczęściej dożywotno spalony - prawie jak u nas!!!! A z drugiej strony proszę odpowiedzieć szczerze
czy zna pan parlamentarzystę który pana obecnie reprezentuje i którego pan wybierał. Ilu Polaków zna osobiście swoich przedstawicieli - tych którzy to ponoć w ich imieniu ustalają prawa w tym państwie.
Proszę
Prosze moje dane usunąć z listy "sygnatariuszy" wirtualnego tworu Prawicą RP zwanego. Nie czas mi dzisiaj w "Play Station" pogrywać, wiek mój a tym bardziej fakt że to pole stało sie działką skierowaną ku zaspokojeniu jakiś tam, kogoś osobistych ambicyj wirtualnych. Jak widzę zaangażowanie żadne, poza deklaracyjami. A Polska matka nasza zaciśniętych pięści, tudzież kos i karabinów woła.
Nie zabawy ojczyźnie mojej potrzeba czy prób,( toż i zabawa nijaka), bo moze coś wyjdzie. Ja wiem, znam siebie, swój stosunek do ojczyzny i czekać na coś tam nie mogę. Gry czy zabawy pozostawiam wirtualnym graczom, sam biorę się za robotę. Jestem Polakiem, Patriotą i nie mogę się oszukiwać siebie kombinując wirtualnie, tym bardziej nie mogę oszukiwać Ojczyzny że chce, kiedy wszystko wskazuje że udaję, lub że próbuję bo może ....
Ja tak nie potrafię, bo jak mozna mówic że deszcz gdy ci w gębę pluja, mało tego jak mozna milczec kiedy ...
Pozdrawiam i przyjemnej zabawy życzę.
----------

"Nasze życie tylko wtedy ma sens kiedy potrafimy obrać cel i uczciwie, pełni determinacji robimy wszystko aby go osiągnąć"
ważne pytanie
Czy pisząc o zaciśniętych pięściach, kosach i karabinach ma Pan na myśli prawdziwą kontrrewolucję, czy to po prostu taki zabieg literacki (żeby dodać dramatyzmu) a skończy się na klawiaturze, piórze i kartce papieru.
Pytam poważnie i liczę na odpowiedź.
Pozdrawiam.
Bober
chodzi mi
O konkretne działania w realu, i to właśnie robię, ludzie mają dość polityków, coraz więcej deklaruje się nie iśc na żadne wybory, to olbrzymia strata dla Polski. Dla nich, dla nas. Bo co to daje, jeszcze większe bagno.
----------

"Nasze życie tylko wtedy ma sens kiedy potrafimy obrać cel i uczciwie, pełni determinacji robimy wszystko aby go osiągnąć"
Dziękuję za odpowiedź.
Dziękuję za odpowiedź.
Prawica RP -> Przemysław Kudliński
Komentarz do postu z 22/09/2006 - 02:08 (Przemysław Kudliński)
Z przykrością wykonuję Pańską decyzję; zmniejsza ona liczbę naszych członków z 32 do 31, co nie jest rzeczą błahą ani małą. Mam nadzieję, że poinformuje nas Pan od czasu do czasu, jak Panu idzie w politycznym realu. My też tam trafimy, ale na pewno jeszcze nie jutro. Co do deklaracji partyjnych, to wydaje się, że warto na początku uzgodnić i zapisać te zasady i poglądy, które uważamy za słuszne. Unika się w ten sposób potencjalnych nieporozumień, a zyskuje pewną nową wartość, jaką jest ideowo-polityczna wspólnota. Jeśli chodzi o przekuwanie pięściami kos na karabiny, to przyznaję bez bicia, że Prawica RP nie ma tego w planach.
Trochę mnie zaniepokoiło Pańskie odnoszące się do Prawicy RP stwierdzenie, że ?to pole stało się działką skierowaną ku zaspokojeniu jakichś tam, kogoś osobistych ambicyj wirtualnych?. Byłbym niesłychanie wdzięczny za rozszerzenie tej opinii w taki sposób, aby stała się ona zrozumiała.
Link do wpisu "Prawica RP (partia wirtualna)":
http://prawica.net/node/4452#comment-91986.
Play Station
no tak... nie śledzę PN na bieżąco, to i rezygnację dopiero teraz znalazłem.
zamiast "zwierania szeregów", o co prosi UPR, jest wprost odwrotnie.
dlaczego? diabli wiedzą... Pan Kudliński jest "obrażony" na działaczy UPR (tak do końca życia?). Panu Prawicowcowi (ani ciut, ciut) nie zależy na podtrzymaniu współpracy z organizowaną grupą przez p. Kudlińskiego, chociaż członków Prawicy RP jest niewielu. zastanawiam się od dłuższego czasu, czy tworzenie prawicowych "partyjek" ma sens, skoro istnieje UPR i poprzez wejscie do istniejących struktur można, jeśli uważa się to za konieczne, próbować w nich coś zmieniać - akcenty na dekomunizacje, czy zmiany organizacyjne, ideowe etc.
UPR występuje z apelami o poparcie i robi to w dobrym momencie, gdy społeczeństwo ma po dziurki w nosie "demokracji feudalnej" i tzw. elit. teraz dużo będzie zależało, czy uzyska poparcie także od wielu ludzi rozczarowanych jej dotychczasową działalnością. o ile mi wiadomo partia liczy około 500 osób, a zasilenie jej szeregów przez kilka tysięcy nowych członków móże zdecydowanie zmienić jej oblicze.
ps. Panie Kudliński, bardzo podobało mi się pana stanowisko w sprawie użycia przez "niesubordynowanych" członków flag UPR na wiecach w W-wie.
też uważam, że zamiast odcinać się od bieżących wydarzeń i prezentować sztywne stanowisko, UPR powinna się włączać i popierać zbieżne elementy programowe tzn. tych, do których jest jej bliżej. po prostu - powinna próbować szerzej zaistnieć i nie sprowadzać wszystkiego (jak pan to ujął) do pisania felietonów.
Partie realne i wirtualne
Drogi Panie: p. P. Kudliński zrezygnował pisząc m.in. ?Proszę moje dane usunąć z listy "sygnatariuszy" wirtualnego tworu Prawicą RP zwanego. Nie czas mi dzisiaj w "Play Station" pogrywać...? ...i tak dalej. No, dobrze, p. Kudliński chce podjąć działanie w realu, niech je podejmie. Dotychczas nie wiadomo, jaki charakter ma mieć jego organizacja, ponieważ nie ogłosił on swoich dokumentow programowych.
Ja jestem jak najbardziej zainteresowany współpracą z każdą partią, grupą i osobą, która reprezentuje prawicowość. Powiem więcej, gdyby ktoś, np. p. Kudliński, założył rzeczywistą partię prawicową (to jest konserwatywno-liberalno-antykomunistyczną) mającą w nazwie słowo ?prawica?, to natychmiast bym się do takiej partii zapisał i zachęcałbym do tego członków Prawicy RP (partii wirtualnej). Jednakże od p. Kudlińskiego nie nadchodzą żadne wiadomości sygnalizujące powstanie czegoś takiego.
Mój kłopot polega na tym, że partii prawicowej (realnej ani wirtualnej) dotychczas w Polsce nie było i dlatego wystąpiłem z inicjatywą o nazwie ?Prawica RP?. Nasza partia wirtualne rozwija się bardzo powoli, nad czym ubolewam, ale nie widzę skutecznego sposobu na przyspieszenie tego procesu. Dość często odnawiam na tym forum informacje nt. Prawicy RP i jej deklaracji licząc na zainteresowanie członków PN i jej czytelników.
Pisze Pan tak: ?zastanawiam się od dłuższego czasu, czy tworzenie prawicowych "partyjek" ma sens, skoro istnieje UPR i poprzez wejscie do istniejących struktur można, jeśli uważa się to za konieczne, próbować w nich coś zmieniać - akcenty na dekomunizacje, czy zmiany organizacyjne, ideowe etc.?
Unia Polityki Realnej nie jest partią prawicową, tylko centroprawicową, ponieważ zdecydowanie odżegnuje się od antykomunizmu i dekomunizacji. Tego się zmienić nie da, z różnych powodów. Nie jest więc ona właściwym miejscem dla ludzi o poglądach prawicowych, bo nigdy nie będą oni w stanie doprowadzić do przesunięcia UPR z pozycji centroprawicowych na prawicowe.
Jeśli chodzi o wchodzenie UPR w sojusze z innymi partiami centroprawicowymi, to ja jestem za. Powstanie silnego bloku centroprawicowego byłoby rzeczą dla Polski bardzo dobrą. Moim zdaniem centroprawica popełnia tragiczny błąd zwalczając się wewnętrznie i dzieląc ludzi na PO-wców, PiS-owców i LPR-owców wzajemnie się nienawidzących.
Według mnie oprócz centroprawicy powinna również istnieć partia prawicowa wskazująca na rozwiązania polityczne, gospodarcze i społeczne podchodząc do spraw państwa z pozycji antykomunistycznych, liberalnych i konserwatywnych. Taki prawy biegun polskiej sceny politycznej byłby dobrym punktem odniesienia dla oceny działań innych partii, a także dałby ludziom o poglądach prawicowych szansę na oddanie swego głosu w wyborach. Elektorat prawicowy mógłby wynieść partię prawicową do sejmu, po czym mogłoby nastąpić wzmocnienie nurtu prawicowego i wywieranie przezeń coraz większego korzystnego wpływu na nasze państwo.
- - - - - - -
Link do informacji "Prawica RP (partia wirtualna)"
Podpisuję się pod tą
Podpisuję się pod tą opinią w sprawie punktów 1-5.
Co do punktu 6 myślę, że trzeba by jakoś zręcznie ująć, że jest to punkt przejściowy do momentu całkowitej prywatyzacji gospodarki (to przecież trochę potrwa) a związki zawodowe w obecnej postaci są szkodliwe już.
Co do punktu 7 myślę, że dążenie do JOW trzeba by poprostu jawnie dopisać.
JOW, a Prawica RP
Dziękuję za komentarz.
Punkt 7: JOW dopiszę, a całość trochę skrócę. Nie ma chyba potrzeby, żeby w naszej deklaracji występowała np. nazwa "SLD". Tak na marginesie, jako partia popierająca JOW możemy mieć poparcie tych, co popierają JOW. To by trzeba nagłaśniać. Wydaje się, że większość dzisiejszych członków Prawicy RP jest za JOW.
Punkt 6: będzie trochę trudniej. Nie opowiemy się jawnie przeciwko związkom, bo jest demokracja. Uważam, że trzeba im zamknąć drogę do polityki i to miałem na myśli. Czy może Pan zaproponować jakąś treść pktu 6?
Link do wpisu "Prawica RP (partia wirtualna)":
http://prawica.net/node/4452#comment-91986.
Kłopot w tym, że marny ze
Kłopot w tym, że marny ze mnie polityk, zwykle wychodzi mi wypowiedź tyku "kawa na ławę". Ale spróbuję.
6. Do czasu całkowitej prywatyzacji gospodarki będziemy dążyć do ograniczenia politycznej roli związków zawodowych a szczególnie uniemożliwienia udziału w wyborach parlamentarnych i samorządowych.
Prawica RP, a związki zawodowe -> MB
Taka była myśl przewodnia punktu 6, ale postaram się przeredagować, aby było bardziej literalnie, w duchu Pańskiej propozycji.
Link do wpisu "Prawica RP (partia wirtualna)":
http://prawica.net/node/4452#comment-91986.
Deklaracja polityczna Prawicy RP
A może by któryś z Panów wyraził swą opinię na temat deklaracji politycznej Prawicy RP (partii wirtualnej)? Właśnie jesteśmy w tym wątku. Serdecznie zapraszam.
Link do wpisu "Prawica RP (partia wirtualna)":
http://prawica.net/node/4452#comment-91986.
Mam pytanie
Co partia reprezentowana przez pana myślałaby o:
http://www.prawica.net/node/4711#comment-96395
Wtrącam się jako członek
Wtrącam się jako członek partii i nauczyciel w szkole państwowej. Na początku Pana zaskoczę: świetnie rozumiem i doceniam Pana pomysł. Jednak wydaje mi się, że ma on sens dopiero po kilku fundamentalnych zmianach.
1. Trzeba by uzależnić kartkę wyborczą od płaconego podatku. Najlepiej gdyby to był pogłówny płacony przez jedną osobę w rodzinie. Do takiego modelu jest nam daleko i obawiam się o choćby zbliżenie się do ideału w obecnych warunkach.
2. Trzeba by mieć fumkcjonujące JOWy. Dobrze by było przynajmniej izbę wyższą parlamentu mieć wybieraną w sposób pośredni (np. przez elektorów)
3. Trzeba by mieć większość prywatyzacji i reprywatyzacji za sobą. Za tym przemawiają jedynie względy praktyczne. Wcześniej taka inicjatywa nie przejdzie.
Dodam jeszcze parę uwag prywatnych. Nigdy nie głosowałem na ludzi chcących zwiększyć budżet. Zawsze byłem przeciwny Karcie Nauczyciela. Zawsze byłem przeciwny umowom zbiorowym o pracę. Czyli człowiek z budżetówki też może :)
Panie Marku
Doceniam. Przede wszystkim nigdy nie miałem nic przeciwko nauczycielom, tym bardziej szkół "państwowych". Znam nawet osobiście dwie panie, które z wyborów na wybory głosują na UPR. Nie z powodu pięknych chłopaków lub postawnego JKM :))
Chciałbym, żeby przeczytali to wszyscy ci przy okazji, którzy lubią rewolucję i widzieliby mnie w roli podżegacza :))
Co do punktów 1, 2 i 3 - uważam, ze być nie muszą spełnione. Wręcz nawet JOW wygasiłoby te dziwne podskórne, podejrzane zagrywki partyjne i koterie urzędnicze. Więc wtedy mógłbym raczej swój pomysł zarzucić.
Nie.
Chodzi mi raczej o dzisiejszy system. Wybory w OP. Nawet bez szukania inteligencji wśród tych, którzy potrafią zarabiać (punkt 1). Wręcz mój pomysł działałby też jak katalizator - punkt 3.
Pozdrowienia
Nauczyciele szkół
Nauczyciele szkół państwowych płacący podatek pogłówny?
Państwo opodatkowujące samo siebie?
...
Renty, emerytury opodatkowane nie są ?
A jakie statystyki
Jeden biedny chłop przynoszący rzeczywistą wartość dodaną w przemyśle płaci podatek, z jego podatku utrzymuje się 3 urzędników, którzy też płacą od tego podatek. Co z tego, że to opodatkowanie wtórne już opodatkowanego?
Przeca to tak pięknie wygląga w statystyce.
ENRON = Polska (i nie tylko)
Nie. Zakładam, żę
Nie. Zakładam, żę nauczyciele szkół państwowych zanikną wraz z tymi szkołami. Zakładam też, że ta sfera państwowa, która pozostanie (wojsko, policja, sądy, niewielka administracja centralna) nie będzie płacić podatków i nie będzie mieć praw wyborczych. Musi być jasny podział ról. Sfera państwowa to ludzie wynajęci przez społeczeństwo do pełnienia pewnej służby dla dobra wspólnego. Płacenie przez nich podatków było by pustym przekładaniem pieniędzy a udział w wyborach rodzi podejżenia o stronniczość i chęć wymuszenia większej zapłąty dla siebie.
Zmiana treści punktu 6 Deklaracji politycznej Prawicy RP
W dniach 24.09 - 01.10.2006 odbyło się referendum wewnątrzpartyjne (link: http://www.prawica.net/node/4745) mające rozstrzygnąć, czy Prawica RP poprze jednomandatową (JOW) czy proporcjonalną (wielomandatową , OP lub WOW) ordynację wyborczą. Za JOW opowiedziało się 18 osób, nie było głosów ?przeciw?. W związku z tym punkt 6 Deklaracji politycznej Prawicy RP (link: http://www.prawica.net/node/4676) ulega zmianie.
Dotychczasowa treść punktu 6:
6. Stopniowe przedefiniowanie roli i zadań związków zawodowych w miarę odchodzenia państwa od funkcji pracodawcy. Związki powinny być organizacjami profesjonalnymi nie biorącymi na siebie obowiązków partii politycznych, a problemy płacowe winny być rozwiązywane z udziałem pracowników i pracodawców, bez angażowania w te sprawy rządu.
Nowa treść punktu 6:
6. Wprowadzenie w wyborach do sejmu, senatu i samorządów lokalnych ordynacji wyborczych z okręgami jednomandatowymi (JOW).
- - - - - - -
Link do informacji "Prawica RP (partia wirtualna)"
No i proszę jak to dobrze
No i proszę jak to dobrze wyszło. Przecież JOW, niejako niechcący, załatwia likwidację politycznej roli związków zawodowych! W ten sposób punkt 6. stał się radykalnie lepszy bo zawiera mniej słów.
Mam wątpliwości
Mam wątpliwości co do zdania z punktu 7: "Na szczeblu samorządowym nie będziemy tworzyć koalicji z ugrupowaniami lokalnymi (tzw. apolitycznymi)."
A dlaczego? U mnie w miescie np. takie ugrupowania dominują.
I z reguły zajmują się sprawami właśnie miasta, nie szerszej polityki. Myślę, że to powinna być w każdym wypadku indywidualna decyzja w danym mieście, czy powiecie.
Nie ma potrzeby umieszczania takiego wyraźnego zakazu w deklaracji.
Bezpartyjni komuniści w samorządzie
Komentarz do postu z 12/10/2006 - 11:13 (Utoplec)
Proszę Pana, zastrzeżenie o niewchodzeniu w kontakty polityczne z ugrupowaniami lokalnym (tzw. apolitycznymi) bierze się z praktyki, która mówi, że członkami takich ugrupowań są komuniści, czyli byli członkowie PZPR, ZSL lub SD. Uważam, że Prawica RP nie powinna nawiązywać instytucjonalnej współpracy z komunistami. To oczywiście nie wyklucza takiego samego głosowania nad jakąś uchwałą o znaczeniu lokalnym, ale zbieżność taka może być tylko przypadkowa, nigdy zaś uzgodniona z samorządowcami z jakiegoś ?Naprzód Kielce? czy ?Nasz Wrocław? (nazwy fikcyjne).
Prawica RP zawsze będzie głosować biorąc pod uwagę swoje ogólne zasady, które dadzą się przecież zastosować do każdej szczegółowej sprawy będącej przedmiotem uchwały rady w mieście lub gminie. Komuniści i lokalni kombinatorzy mają zawsze na uwadze jakieś swoje ?interesy?, które dość trudno ujawnić, a które nazywają oni ?społecznymi?. Poza tym komuniści (zresztą socjaliści też) mają wybujały zmysł konstruktywistyczny, co nas powinno odrzucać. Proszę też zwrócić uwagę, że tych apolitycznych polityków nie wiążą żadne statuty, deklaracje ani programy. Ci ludzie są, krótko mówiąc, nieobliczalni.
Jeśli nawet istnieje gdzieś ?apolityczne? ugrupowanie, które nie składa się z samych komunistów i lokalnych kombinatorów, to i tak nie jest ono w stanie powiedzieć, jakie ma zasady, na czym opiera swoje przekonania i zamiary, itp. Najczęściej mówią o działaniach dla ?wspólnego dobra? lub ?ogólnej pomyślności? nie potrafiąc nawet sprecyzować tych pojęć. Jeśli chce się Pan przekonać, jak sytuacja faktycznie wygląda, to proponuję, aby Pan porozmawiał z bezpartyjnymi politykami samorządowymi i poprosił o pokazanie jakichś ich wytycznych lub zasad działania, albo choćby programu wyborczego, a nawet ulotki.
Potem chętnie wrócę do tej dyskusji, bo będziemy mogli przyłożyć do takiego konkretnego ugrupowania nasze prawicowe kryteria i zobaczyć, jak wypadnie ocena. Dobrze byłoby pewnie znaleźć jakiś krótki projekt uchwały i sprawdzić, kto jak argumentował i głosował. Żeby tego dokonać, trzeba by wziąć udział w posiedzeniu Rady jako obserwator, do czego każdy ma prawo. Nie wiem, czy ma Pan czas i ochotę na takie studia nad samorządnością, ale uważam, że mogłoby to Pana przekonać do słuszności odrzucenia współpracy Prawicy RP z działaczami ?apolitycznymi?, która miałaby polegać na tworzeniu koalicji wyborczych lub rządzących, ewewntualnie uzgodnieniach w przepychaniu uchwał.
- - - - - - -
Link do informacji "Prawica RP (partia wirtualna)"
jak to możliwe, żepartia , która Kościoły chrześcijańskie uznaje
za wzór zasad moralnych opowiada się za karą śmierci??
Tak jest i już
Robert Olbrycht..Żywiec
"E' meglio comandare che fottere"
cóż to za argument...?
Bo i pytanie też trochę
Bo i pytanie też trochę dziwnie zadane:"jak to możliwe..?"
Możliwe a nawet właściwe i prawidłowe
Robert Olbrycht..Żywiec
"E' meglio comandare che fottere"
ale przecież Kościół jest przeciwny karze śmierci?
a skoro zabrania się zabiegu eutanazji to czemu nakazuje się karę śmierci?
Kościół nie jest
Kościół nie jest przeciwny karze śmierci.(wbrew obiegowym opiniom)
Robert Olbrycht..Żywiec
"E' meglio comandare che fottere"
hmm..
dziękuję za argumentację
Proszę bardzo. Dodam
Proszę bardzo. Dodam jeszcze tylko, że przykazanie "nie zabijaj" w oryginale mówi o niemordowaniu.
Robert Olbrycht..Żywiec
"E' meglio comandare che fottere"