Feminizm i pornokracja

Pontyfikaty X wieku - począwszy od rządów papieża Sergiusza III (904-911) aż do śmierci Jana XII w 963 - składają się na ciekawą epokę, która w historiografii kościelnej powszechnie określana jest mianem ?pornokracji?, czyli rządów nierządnic. Najsławniejsze z papieskich kochanek zdobyły w tamtym czasie władzę, o jakiej współczesne aktywistki politycznego feminizmu mogą tylko marzyć - a ?tamten czas? to przecież era szalejącego patriarchatu...

Ciekawe, że nierządnice osiągnęły sukces tylko dzięki kobiecemu sprytowi i powabom - fakt ten powinien skłonić do cennych przemyśleń współczesne ?kobiety w spodniach?, które walczą z mężczyzną o władzę, gorliwie go naśladując.

Rządy nierządnic

?Pornokracja? objawiła się światu za sprawą rzymskiej senatoressy Teodory, która na początku X wieku wypróbowała swoją nietuzinkową urodę i inteligencję na papieżu Sergiuszu III. Ponieważ zainteresowania tego biskupa Rzymu ograniczały się w głównej mierze do snucia intryg politycznych, Teodora (?bezwstydna dziwka? - jak mówił o niej późniejszy biskup Cremony) prędko zwietrzyła swoją szansę.

Niepostrzeżenie polityka Sergiusza stała się polityką jego kochanki, kształtowaną na użytek własny Teodory oraz jej prawowitego męża - księcia i senatora Teofilakta. Wkrótce doszło do tego, iż Państwo Kościelne oraz część zależnych od niego krajów europejskich sterowane było de facto z papieskiego łoża przez jedną ambitną kobietę.

Dodajmy, że Teodora manipulowała nie lada politykiem - papież Sergiusz III miał bowiem na swoim koncie już kilka makiawelicznych atrakcji, między innymi i zlecenie zabójstwa antypapieża Krzysztofa oraz udział w niesławnym ?synodzie trupim?. ?Synod? ten przyjął formę pośmiertnego procesu wcześniejszego papieża Formozusa, a dokładniej rzecz ujmując: publicznego okaleczenia i spalenia jego szczątków. Teodora mogła więc się obawiać Sergiusza-polityka...

Okazało się jednak, że zdolna nierządnica umie postawić na swoim. W ramach miłosnego ?płodozmianu? podłożyła do łoża Sergiusza III swoją piękną 15-letnią córkę Marozję, która - jak się później okazało - zmysłem politycznym dorównała utalentowanej matce. Co charakterystyczne: owocem igraszek Marozji z papieżem był późniejszy zwierzchnik Kościoła - Jan XI... Zanim jednak doszło do jego elekcji, na tron papieski wstępowali kolejni monarchowie z namaszczenia Teodory - Anastazy III, Lando oraz Jan X.

Śmierć matki pozwoliła Marozji rozwinąć skrzydła działalności towarzysko-politycznej. Nierządnica najpierw uwiodła Jana X, a potem subtelnym fortelem doprowadziła do jego uwięzienia i niezbyt subtelnego uduszenia (poduszkami). Następnie reżyserowała intronizacje kolejnych papieży - Leona VI i Stefana VII. Po śmierci Stefana biskupem Rzymu mógł już wreszcie zostać 18-letni (!) syn Marozji - Jan XI, który jako papież natychmiast odwdzięczył się matce, zezwalając jej na małżeństwo z żonatym już Hugonem z Arles, królem Włoch... Piękna Marozja, która nominalnie wpływu na wielką politykę mieć nie mogła, w praktyce zyskała kontrolę nad całym Państwem Kościelnym oraz częścią Europy.

?Pornokracja? trwała jeszcze długo po śmierci Teodory i Marozji. Patronujący chrystianizacji Polski Jan XIII (965-972) był dla przykładu synem Teodory Młodszej ? czyli siostry Marozji, również zaliczanej do ?nierządnic?. Z kolei kilkanaście lat wcześniej miał miejsce pontyfikat Jana XII, który zapisał się w historii różowymi zgłoskami, przemieniając Rzym w miejsce orgiastycznych zabaw. Podczas gdy prostytutki Jana obdarowywane były monstrancjami, intrygantki z najbliższego otoczenia papieża wykorzystywały jego rozliczne słabości do realizacji swych dalekosiężnych celów.

Jak zatem widać: na parędziesiąt lat w Watykanie, będącym wówczas jednym z politycznych centrów Europy, przejęły władzę kobiety - ambitne, inteligentne i przebiegłe. Pozbawione możliwości formalnego sprawowania rządów, zdołały oddziaływać silnie na politykę europejską zza kulis rzymskiej dyplomacji.

?Pornokracja? była oczywiście władzą cyniczną, nierozsądną i amoralną... Rodzi się jednak pytanie: czy współczesne feministki, których polityka byłaby równie idiotyczna, w ogóle potrafiłyby odebrać władzę mężczyznom?

?Panowanie? feministek

Jak wiadomo, lewackie ruchy ?wolnościowe? z prawdziwą wolnością mają tyle wspólnego, co wół z wolą. Podobnie feminizm zamiast czynić kobietę jeszcze bardziej kobiecą, stara się prawem paradoksu uczynić z niej mężczyznę. Jest to chyba największy polityczny błąd feministek, który nie pozwoli im nigdy (i na całe szczęście!) wspiąć się w społecznej hierarchii ?ponad? męski ród, ani zyskać władzy, jaką miały Teodora czy Marozja.

Siłą ?nierządnic? była bowiem kobiecość - często wulgarna, ale łatwo dająca się przemienić w ostrą i niezauważalną broń. Mężczyzna, który był kochankiem Teodory czy Marozji, czuł się władcą. Dzięki temu stawał się obiektem łatwej manipulacji - także politycznej. Kobieta przeszłości, by zaistnieć w świecie wielkiej polityki, musiała dysponować odpowiednią charyzmą (lub urodą) oraz wybitnymi zdolnościami, które mogły być przez mężczyzn zlekceważone jako ?typowo kobiece?.

Mało która nałożnica zdobywała u władcy jakikolwiek posłuch, jeśli nie miała nic do powiedzenia. Może dlatego średniowieczne ?nierządnice? były potężniejsze niż feministki - mimo iż na swej drodze do władzy napotykały o wiele więcej przeszkód aniżeli dzisiejsze ?polityczki?. Najbardziej uderzający przykład takiego rozdźwięku między pozycją deklarowaną a zajmowaną są partie socjalistyczne, gdzie feminizujące kobiety to przysłowiowy kwiatek do kożucha, bo kluczowe (zakulisowe) decyzje i tak podejmowane są w całkowicie męskim gronie.

Inaczej jest w partiach prawicowych, gdzie kobiety muszą poradzić sobie psychicznie z męskimi uprzedzeniami i presją, lecz traktowane są potem z dużo większą rewerencją. Przykładem mogą być choćby Małgorzata Thatcher czy - wracając do ?patriarchalnego? feudalizmu - monarchinie Wiktoria i Katarzyna Wielka. Żadna z nich nie miała w sobie za grosz feminizmu, bo wiedziała, iż póki w polityce obowiązywać będzie ?zasada silniejszego?, póty ideologia feministyczna zawsze będzie skazana na polityczne niepowodzenie - zakłada bowiem walkę z męskością.

Polityk ?płci brzydkiej? może przecież akceptować feminizm tylko z powodów koniunkturalnych - inaczej popełniałby zawodowe samobójstwo. Stąd kobieta, która w dążeniu do władzy wykorzystuje swe kobiece atrybuty, ma wbrew pozorom dużo większe szanse na realną władzę ? bojowniczym feministkom wystarcza zazwyczaj stanowisko ?pełnomocnika do spraw równego statusu kobiet i mężczyzn?.

Zdobywanie władzy poprzez kobiecość - a nie przez feministyczne zaprzeczanie kobiecości - nie musi się, rzecz jasna, wiązać z ?pornokratycznym? sprzedawaniem ciała i duszy. ?Nierządnice? wykorzystywały swą kobiecość w sposób ordynarny i niemoralny, co nie oznacza, iż zalet cielesnych i intelektualnych nie można zdyskontować zupełnie inaczej.

Bardzo możliwe, iż niedługo w wyścigu o fotel prezydencki w USA staną Condoleezza Rice oraz Hillary Clinton - dwie kobiety, które bardzo elegancko i dyskretnie odwołują się do swej kobiecości. Nawet ta druga, mająca wszak w programie typowo feministyczne postulaty, nie im zawdzięcza przecież swój atrakcyjny wizerunek publiczny...

Między feminizmem a ?pornokracją? - zaprzeczaniem kobiecości a jej zaprzedawaniem - istnieje zatem trzecia droga. W przeciwieństwie do ?trzeciej drogi? w ekonomii jest to szlak, którym każda kobieta z ambicjami powinna podążać - oczywiście jeśli zależy jej na realnej i silnej władzy, niekłamanym uznaniu oraz... czystym sumieniu.


Magdalena Żuraw
inne teksty autorki...
Autorka jest studentką piątego roku wydziału filozofii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

0
To jest: Lesław

Pani ma smakowite te

Pani ma smakowite te felietony. Szkoda tylko, że ilustracji brak :)

To jest: rosomak

Nie brak ilustracji tylko

Nie brak ilustracji tylko brak fantazji - którą może pan z resztą w każdej chwili uzupełnić w dowolnym kiosku sięgając op stosowny "świerszczyk".

= = = =
>to nie jest podpis<

Co za upor

w pisaniu.

To jest: Adam Pietrasiewicz

Ni i

chwała Bogu!

Byle więcej takich Pań!

To jest: Piotr Tomczyk

W innych okolicznościach...

W innych okolicznościach przyrody można byłoby powiedzieć, że jest Pani "młotem na feministki".

A wiec uwaza Pani, ze

A wiec uwaza Pani, ze kobiety moga siegac po najwyzsze stanowiska (tu przyklad prezydenta USA) i aspirowac do roli osob, ktore maja realny wplyw na bieg wydarzen, nie zadne tam role paprotek i kwiatkow do kozucha, pod warunkiem, ze nie beda zapominac o kobiecosci i eleganckim ubiorze, a potraktuje go jako jeszcze jeden atut. Taki konserwatyzm jest dla mnie OK. Malo tego, jestem troche przestraszona :)), ale musze wyrazic Pani moje poparcie. Trzeba bylo tak od razu!
Malgorzata

Malgorzata

Glossa do metody...

Luter gorszył się, że ludzie jedzą masło w Wielki Piątek. Potem mijały epoki, a o maśle było cicho, tak, jakby nic się nie działo. Do czasu? W ?Ostatnim tangu w Paryżu, Marlon Brando na nowo podjął temat masła, wykazując że jest do dupy?
Wniosek: Inną, lepszą i mniej konfliktową drogą - jest margaryna.:)

Znowu Pan pije piwo

Znowu Pan pije piwo :)
Malgorzata

Malgorzata

POPIS

No to dał Pan popis (używam tego słowa, bo wkrótce może być uznane za niepoprawne) metafory. Przypomnę jednak Panu - co do metody, że kance kancow, to Romy Schneider była górą, cokolwiek byśmy pod tym nie rozumieli. Co do Lutra - język niemiecki zawdzięcza mu wiele, ale przemysł mleczarski o wiele mniej, za to Wielki Piątek może mieć dużą przyszlość - w Eurarabii.

To jest: samograf

Gwoli ścisłości:

Maria Schneider

Ups

zdaje się, że ma Pan rację - jak by nie było Krawiec, dobrze jednak, że chociaż Maria, a nie Marian. Dzięki za czujność!

To jest: samograf

Muszę być czujny

Bo mnie się nieodmniennie Romy Schneider myli z Sydney Rome. I nic na to poradzić nie mogę.

To jest: Szumik

A mi skoro Sydney to Polak...

Ale wcale nie Polak a Amerykanin, a chyba nawet jeszcze bardziej koszernie...

Nie ma odpowiedzialności bez wolności.

To jest: samograf

W tym przypadku Sydney jest kobietą

Czy kobieta może być jeszcze bardziej koszerna, i w takim razie od czego?

To jest: fuseczek

wiecej precyzji :)

Prosze pamietac ze Luter mowil o masle "zwyklym" a Brando uzywal masla orzechowego, widocznie uznal ze z roznych powodow orzechowe bardziej pasuje, moze nawet bardziej od margaryny :)

AW

To jest: Zbigniew Tk

pornokracja a sprawa polska

Tak na marginesie tego lżejszego felietonu nasunęła mi się taka refleksja.

Jeżeli tak niepięknie wyglądało 1000 lat temu papiestwo, to dlaczego Koścół w Polsce tak broni się przed ujawnieniem agentów księży? Kościół nie zawlił się wtedy, to i teraz z powodu księży TW się nie zawali! A prawda zawsze wyjdzie!

Zbigniew Tk

Zbigniew Tk

To jest: rosomak

Proponuję poczekać z 1000

Proponuję poczekać z 1000 lat a może będzie pan wówczas słyszał równie ciekawe opowiadanka odnośnie obecnego papiestwa.

= = = =
>to nie jest podpis<

Wali pan na oślep

o papieżach z V wieku jakoś nie ma takich opowieści jak tych z X wieku. Ówczesna degrengolada miała za przyczynę bardziej świecki niż duchowy charakter papiestwa - bardziej księstwa rzymskiego niż duchowej republiki - i związane z tym walki o władzę i pieniądze. To nieszczęście powtórzyło się w XV/XVI wieku.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: rosomak

No to proponuję zapoznanie

No to proponuję zapoznanie się z zagadnieniem pedofili w KK z roku 2002. Są tam takie fajne kwiatki jak np. seminarium w Austrii... Ładnych parę wyroków w USA itd.. Przypuszczam jedynie, że zwykle ostatnio dość sędziwy wiek Papieży jest tu po prostu obecnie bardzo skutecznym środkiem zapobiegawczym.

= = = =
>to nie jest podpis<

To są sprawy zupełnie inne

-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: Tomasz Filipiak

Baba z wozu...

Skończyło się i tak jak zawsze - przyjechał Otto i pogonił babsztylom kota...

"Podróże w czasie Teodory i papieża Sergiusza III"

Teodora i jej kochanek - papież Sergiusz III, musieli chyba odbyć kilka "podróży w czasie", czyli do przyszłości, skoro ich mistrzem w działaniu był sam Niccolo Machiavelli żyjący kilka wieków później, bo na przełomie XV i XVI, który jak zapewnia Autorka powyższego tekstu był wzorem postępowania papieża żyjącego w wieku X cytuję:"miał bowiem na swoim koncie już kilka makiawelicznych atrakcji". Mnie natomiast, widząc to co się dzieje we współczenym świecie korci, by wsiąść do wehikułu czasu i wyruszyć do przeszłości ( może być wiek XIX)! :))Pozdrawiam serdecznie Panią Magdę!
LR

To jest: Szumik

Panno Magdo i do czego się tu przyczepić???

Chyba tylko, narzuca się taka myśl, że nawet największe szambo i bagno można osuszyć, obsiać, zdrowe owoce zebrać i się nimi cieszyć... Czego wszystkim, ku przestrodze ale i ku nadziei, serdecznie życzę...

Nie ma odpowiedzialności bez wolności.

To jest: rosomak

Jeśli w Stanach

Jeśli w Stanach Zjednoczonych do prezydentury będą startować Condi i Hiallry to będzie to świadczyć tylko i wyłącznie o tym, że rola prezydenta stanów nie jest już tak istotna, jak by należało sądzić uwzględniając jedynie formalne jego uprawnienia. Alternatywnie wygra ten trzeci kandydat - Hispanic.

= = = =
>to nie jest podpis<

To jest: Marcin Bienkowski

Tworzenie mitow nie sluzy sprawie

Kobiety kiedy maja odpowiednie kwalifikacje niczym sie nie roznia od mezczyzn. Sa dowody. Pani Margaret Thatcher byla bez watpienia najleprzym premierem Wielkiej Brytanii w XX wieku

Marcin Bienkowski
mb5151@poczta.fm

Marcin Bienkowski
mb5151@poczta.fm

To jest: rosomak

A Churchill to kit? Nawiasem

A Churchill to kit? Nawiasem mówiąc bardzo wielu Anglików uważa że wcale im się skutki polityki pani Tacher aż tak bardzo nie podobają. Wielu wolało by np. aby Londyn pozostał jednak miastem Europejskim.

= = = =
>to nie jest podpis<

To jest: czester

Panowie

Wydaje mi się, że Panom rzeczowową dyskusję dość porządnie utrudnia zdjęcie przy artykule.
I mnie też.

Pozdrawiam

Czy to już szowinizm?

To jest: rosomak

Tak to już szowinizm.

Tak to już szowinizm. Churchilla można o wiele posądzać, lecz z pewnością można już choćby na podstawie obiegowej diagnozy opartej na pierwszym lepszym jego zdjęciu z czasów gdy był premierem, z czysto biologicznych względów wpływ jakichkolwiek uwodzicielek na niego wykluczyć. A panią Tacher ja osobiście uważam jedynie za wrednego babsztyla będącego doskonałym przykładem ilustrującym właśnie dlaczego kobiety nie powinny rządzić.

= = = =
>to nie jest podpis<

To jest: Marcin Bienkowski

mnie to nic nie przeszkadza

poniewaz moj syn bylby za stary jako partner dla tej inteligentnej i musze przyznac, atrakcyjnej kobiety.
Nie wim czy Pan zauwazyl, ze o tym jest wlasnie jej felieton.
Lekcewazenie kobiet do niczego nie prowadzi, jezeli pominiemy feministki i tu sie calkowicie zgadzam z autorka.

Marcin Bienkowski
mb5151@poczta.fm

Marcin Bienkowski
mb5151@poczta.fm

To jest: Marcin Bienkowski

Curchil mial latwo

i niczego specjalnego nie zdzialal. To, ze w tym czasie sowieci i Amerykanie wygrali wojne moglo sie odbyc bez niego, a obrone ojczyzny w "Bitwie o Angle" zawdziecza obcokrajowcom, ktorym podziekowal w taki sposob, ze spowodowal anegdote:

pewien Amerykanin na pytanie co mysli o Anglikach odpowiedzial: " Anglik? nalezy dac mu w morde"

Natomiast "zelazna dama" postawila Wielka Brytanie na nogi tak skutecznie, ze pomimo obecnych rzadow lewizny nie odwazyli sie oni na cofniecie jej anty-lewackich reform. Dzialacze zwiazkowi wyemigrowali do Australi - do dzisiaj rzad prawicowy robi z nimi porzadek.

Marcin Bienkowski
mb5151@poczta.fm

Marcin Bienkowski
mb5151@poczta.fm

To jest: rosomak

Co do Churchilla ma pan

Co do Churchilla ma pan oczywiście rację, tylko że ja odnosiłem się do mniemania samych Anglików o ich własnych premierach.

= = = =
>to nie jest podpis<

Pani Magdaleno, feministki


Czarno-Biała flaga - ostrzeżenie za łamanie reguł dyskusji

To jest: Grzegorz Wierzchołowski

Proszę o usunięcie tegp

Proszę o usunięcie tego chamskiego wpisu, bo ręce mnie świerzbią...

To jest: Łukasz Adamski

Panie Grzegorzu, a co Pan

Panie Grzegorzu, a co Pan taki zazdrosny?;)

"Jest jeden sposób by zniszczyć kapitalizm-podatki,podatki i jeszcze raz podatki"
Karol Marks

www.lukaszadamski.pl
www.debata.olsztyn.pl - Prawicowy głos na Warmii i Mazurach

No właśnie, moim zdaniem


Czerwona flaga - Zapraszamy za tydzień, jak Pan zrozumie gdzie jest problem i jak się trzeba odnosić do kobiet.

ambaras

unukalhai

Cały problem własnie w tym, że cokolwiek się Panu wydaje, to zaraz Pan wpycha się z tym na forum.

Czy wydaje się Panu, ze to jest dla forumowiczów tego forum takie ineresujące ?

Żeby dowiedzieć się, co sie Panu na jakiś temat wydaje ?

Wydaje się tylko Panu.

unukalhai

To już nawet komplementu

To już nawet komplementu kobiecie nie można powiedzieć?

To jest: Grzegorz Wierzchołowski

Komplementy chama

Niech Pan się nie kompromituje, panie "jliber".
To, że jest Pan lewakiem - udowodnił Pan wcześniejszymi wpisami.
Dzisiaj udowodnia Pan, że jest zwykłym chamem, któremu brzydziłbym się podać ręki.

Przepraszam wszystkich za te epitety, ale było to konieczne... Nie wszyscy widzieli, co napisał "jliber", a była to - jak określił Admin - "obrzydliwa aluzja osobista".

A sam tekst jest znakomity i wcale nie taki lekki gatunkowo...

To jest: BTadeusz

Błąd!!!

Należało wpis zostawić.
Bo teraz nie wiadomo czym się ryzykuje odzywając się do chama-"patrioty".

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Hehe, niee. Jestem

Hehe, niee. Jestem libertarianinem z tendencją anarchokapitalistyczną. Na forach lewicowych nienawidzą mnie podobnie jak tutaj :)

a któż to

unukalhai

Panu wmówił ?

unukalhai

Błogie manowce niewiedzy

Szanowna Pani, szanowni Państwo,
proszę przyjąć wyrazy samokrytyki - nie rozumiem bowiem o co chodzi:
1. Feministki są gorsze od ladacznic, bo są głupsze.
2. Tekst stanowi poradę dla kobiet, które nie wiedzą jak postępować w życiu (ostatni akapit)?
3. Może mamy do czynienia z przemyconym pod pozorem krytyki feminizmu (którego absurd jest bezsprzeczny) atakiem na Kościół Katolicki. Wielu pseudoznawców Kościła jako często przytaczany argument przeciw wymienia wyolbrzymiany upadek moralnści w Kościele - instytucji na przestrzeni dziejów (mam osobisty uraz do takich ćwierćintelektualistów opierających niejednokrotnie swą wiedzę na lewackich broszurach).
Pani Magdaleno, uprzejmie lecz stanowczo proszę o wyjaśnienia.

To jest: samograf

Ach ci kobieci!

I co oni z nami wyprawiają?!

Czy może Pan sprecyzować

Czy może Pan sprecyzować kogo ma Pan na myśli.

To jest: samograf

Gwarancja

Zapewniam: Pana absolutnie nie miałem na myśli.

Jaka ulga. Mam nadzieję,

Jaka ulga. Mam nadzieję, że ja też nie miałem Pana na myśli.

To jest: Marek Wilczak

poprzednie zdjęcie mi się bardziej podobało

i tyle

Marek Wilczak
" zamyśliłem się
a to rzadkość w naszej okolicy"

Marek Wilczak
" zamyśliłem się
a to rzadkość w naszej okolicy"

To jest: czester

Stanowczo nie mogę się z tym zgodzić

To jest takie...subtelne retro.

To jest: Marek Wilczak

retro nie retro ale mniej

retro nie retro ale mniej widać
ja tam jestem taki prosty wsiok
na zdjęciach winny byc widoczne gęby
na starym zdjęciu widziałem śliczną panią
a na nowym hipisowego indiańca
nie to bym miał przeciw bo moja publikowana fotka nie jest już aktualna bo włosy mi trochę porosły,

ale tamto było ładniejsze

i tyle

Marek Wilczak
" zamyśliłem się
a to rzadkość w naszej okolicy"

Marek Wilczak
" zamyśliłem się
a to rzadkość w naszej okolicy"

Dołączam się do przedmówcy - tamto było lepsze

cytuję Marek Wilczak:

tamto było ładniejsze

i tyle

Marek Wilczak
" zamyśliłem się
a to rzadkość w naszej okolicy"

W pełni się zgadzam z taką opinią. Tamto zdjęcie było ładniejsze. I doskonale pasowało do wymowy tekstów Autorki.

To jest: czester

Pani Magdaleno

Proszę nie zmieniać zdjęcia na "stare".
Nie dawać się podpuszczać.

Pani wie lepiej

Owieczki w wilczej skórze

Feministki to owieczki w wilczej skórze. Choć potrafią być wredne i czasami celnie zadają ciosy, to jednak pozostają owieczkami.

Zgadzam się z panią Magdaleną, że w istocie siła rażenia feministek byłaby nieporównywalnie większa, jeśli używałyby oprócz umysłu swojego powabu i wdzięku.

Ja za czasów studenckich bardzo lubiłem dyskutować z feministkami, ale najbardziej z tymi atrakcyjnymi. Ale z drugiej strony ja też nie widziałem, żeby one siebie starały się przekonywać wzajemnie. Był to, a właściwie cały czas jest to sposób na zwrócenie na siebie uwagi.

Czy wyobrażacie sobie państwo, że rządzi nami facet, który odwołuje się do męskiej części elektoratu poprzez symbole i ruchy zarezerwowane w świadomości społecznej dla kobiet? Byłby w jego zachowaniu fałsz, tak jak w zachowaniu feministek, które próbują naśladować mężczyzn.
Pozdrawiam

Nie znam żadnej feministki,

Nie znam żadnej feministki, która probowałaby nasladować fizycznośc męzczyzn, panu się pewnie pomyliły z jakimiś transseksualistkami.

Nie znam tez żadnej takiej, któraby z feminizmu robiła jakiś fetysz, wymagający okreslonych zabiegów na siłę upodabniajacych ich sposob działania i myślenia do męskiego.

Znam mnóstwo kobiet, które pragną partnerskiego dzielenia się obowiązkami oraz liczenia się z ich zdaniem i aspiracjami. Które chca być mądrymi matkami dla swych dzieci i inteligentnymi, czułymi żonami dla niegłupich i czułych mężczyzn, rozumiejących, że potrzeba wolnego, niezależnego ducha nie jest wyłącznym atrybutem płci męskiej...

Widocznie nie znam żadnej feministki...

A zestawianie i zrównywanie w artykule "pornokratek" z "feministkami" jest wielkim formalnym, ahistorycznym ( z uwagi na wyostrzoną selektywność) i semantycznym nadużyciem...:)

To jest: BTadeusz

No nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Pani Magdo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Zaraz wkleję swoją żonę...

I już nic nie będziemy mieli do gadania...

Jak encyklopedia Britannica.
Piękna i ma zawsze rację.

To jest zwyczajnie nieuczciwe.
To jakiś desant!!!

A ja co?!?!?!
z moją , twu, fizys ?
Dzieci straszyć?!?!?

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: fuseczek

taaak..

Swoja droga to takie oczywiste ze inteligentna kobieta podobna do kobiety ma znacznie wieksze szanse na przekonanie kogos do swoich idei niz bardzo inteligentna kobieta podobna do faceta. Zawsze czuje sie bardziej bezradny w towarzystwie "kobiecej" kobiety niz kobiety "malo kobiecej".
To slabosc cholera.. ale coz zrobic..
\w

AW

To jest: Piotr K.

Bardzo dobrze

Bardzo dobrze napisane.
Feminizm, jak i inne podobne ideologie, zawsze był objawem niemocy. Straszne nieco że takie idiotyzmy (no bo jak inaczej to nazwać?) zyskują wielu zwolenników (i zwolenniczek).
Poza tym analiza struktury społecznej i stosunków rodzinnych w wielu, jakby się wydawało, bardzo patriarchalnych kulturach, dostarcza ciekawych spostrzeżeń ze rola kobiety była znacznie wyższa niż się wydaje, a często de facto naczelna. W końcu struktury najbardziej pierwotne to jednak matriarchaty.

Pozdrawiam Pani Magdaleno.

Piotr K. z Opoczna

PS. Również z UKSW

Piotr K. z Opoczna

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.