Milan Subotić współpracownikiem WSI

Sekretarz programowy telewizji TVN Milan Subotić był współpracownikiem WSI, a wcześniej wojskowych służb PRL - twierdzi "Gazeta Polska". Tygodnik powołując się na ustalenia komisji weryfikacyjnej Wojskowych Służb Informacyjnych podaje, że oficerem prowadzącym Suboticia był Konstanty Malejczyk, późniejszy szef WSI, a następnie współpracownik Andrzeja Leppera.
Tygodnik ustalił, że Konstanty Malejczyk na kilka dni przed emisją programu "Teraz My" spotkał się z posłem Samoobrony Januszem Maksymiukiem, który przyznał się później do zorganizowania prowokacji. W programie wyemitowane zostały nagrania z negocjacji przedstawicieli PiS-u z posłanką Samoobrony Renatą Beger.
Gazeta zwraca uwagę, że Milan Subotić jako sekretarz programowy TVN doradza przy przygotowywaniu programów publicystycznych stacji, w tym właśnie programu "Teraz My" Morozowskiego i Sekielskiego. Tygodnik opisuje też obszernie przeszłość Subocia i szefów TVN Mariusza Waltera i Jana Wejcherta. Zaznacza, że wszyscy porobili błyskotliwe kariery za PRL-u i podkreśla ich powiązania z ówczesnymi elitami.


http://www.polskieradio.pl/iar/news.aspx?iID=25420...

Ciekawe czy teraz worek się rozsypie...

A oficerowie WSI grożą odwetem.

"Dziennik": Oficerowie WSI grożą, że jeśli władza nie przestanie ich atakować, to będą musieli odgryźć się politykom.
Jeden z pracowników tajnych służb wojskowych powiedział gazecie, że w grę wchodzi przekazanie "ciekawych informacji" przeciwnikom obecnej władzy i dziennikarzom.
.

http://wiadomosci.onet.pl/1412252,11,item.html

Ale będzie jazda. Jak mówi Święta Księga Kto będzie na dachu, niech nie schodzi i nie wchodzi do domu, żeby coś zabrać. A kto będzie na polu, niech nie wraca, żeby wziąć swój płaszcz.

To jest: Lesław

Sikorski podał się do dymisji

Minister obrony narodowej podał się do dymisji. Radosław Sikorski ogłosił to przed Kancelarią Premiera; wcześniej spotkał się z szefem rządu.

Dymisja jest nagła, można przypuszczać, że to finał konfliktu z zastępcą ministra, likwidatorem WSI Antonim Macierewiczem.

http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/rmf-sikors...

dementi

unukalhai

byłó dementi tego "faktu prasowego"

Robienie nastroju?

Ten sam portal i różne informacje. Ciekawe.

http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/awans-maci...

Sceptyk

To jest: Lesław

Z tym Sikorskim to nie jest

Z tym Sikorskim to nie jest taka prosta sprawa. Plotki głoszą, że jednak chciał się podać, ale premier go uprosił, żeby się wstrzymał. Jak mawiają na FF, CioCIA strasznie cierpi po stracie wsiowych. Tyle pracy operacyjnej poszło na marne.

Tylko CioCIA?

Coś mi się wydaje, że cierpienia są udziałem większej ilości stron. Po tylu latach "transformowania" i zmian sojuszy. Trudno się teraz połapać "kto i za ile". A już napewno interesują się sprawą nie tylko kraje "nam bliskie".
Sceptyk

To jest: Junona

Gawlikowski odpowiada Chrabocie

Chrabota stanął murem za Suboticem.

A oto, co odpowiedział mu (i podpisał własnym nazwiskiem)
Maciej Gawlikowski:

?Maciej Gawlikowski dodał(a) Śr, 04.10.2006 00:30 (Odpowiedz)
Jestem porażony Twoim wpisem. I mam powody.
Wiem, że świetnie znasz przeszłość Milana S., wiem, że miałeś w ręku dowody na jego współpracę ze służbami LWP. Przypominam Ci -było to w maju 1992 roku w mieszkaniu W.W.. Było nas kilku i KAŻDY, także Ty, widział papiery dowodzące niezbicie, że Milan S. został oddelegowany do pracy w komunistycznej telewizji przez "wojskówkę". Wiesz również, że starsi pracownicy TV opowiadali wielokrotnie o jego roli w montowaniu szczególnie podłych propagandowych materiałów w latach 80-tych.
Nie rozumiem dlaczego nagle chcesz stawać w jednym szeregu z Suboticem ale nawet jeśli taki jest Twój wybór to przynajmniej nie mijaj się tak rażąco z prawdą i nie udawaj, że to wymysły Gazety Polskiej.
Zmieniasz pracę??

Link do muru Chraboty:

http://wirtualnemedia.pl/blog/index.php?/authors/5...

To jest: Junona

Na kanwie casusu Subotica

Ale szerzej o morale i etosie dumnego zawodu "dziennikarza niezależnego i obiektywnego" w Polsce pisze dziś Ziemkiewicz.

I pisze obiektywnie
i celnie pisze:

http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news...

To jest: Lesław

Dziennikarz krzyczy na polityka

Nawet ciury Rzepowe się zaciągają:

Dziennikarze mieli prawo bronić swoich racji. Mieli prawo odrzucać oskarżenia PiS o to, że uczestniczyli w spisku. Mogli zadawać Jackowi Kurskiemu niewygodne pytania. Ale potraktowali go w sposób chamski, jakby chcieli pokazać milionom Polaków, że uważają go za śmiecia.

Żeby wszystko było jasne: uważam Jacka Kurskiego za polityka skompromitowanego, kłamliwego cynika, który symbolizuje wszystko to, co najgorsze w naszym życiu publicznym. Nie ma jednak usprawiedliwienia dla Morozowskiego i Sekielskiego: gdy dziennikarz zaczyna krzyczeć na polityka, oznacza to, że powinien jak najszybciej zmienić zawód.


http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061004...

To jest: BTadeusz

Tamże Odpowiedź Chraboty

cytat:
bchrabota dodał(a) Śr, 04.10.2006 11:23 (Odpowiedz)
Maćku. Chyba nie byłem w tym gronie, które widziało niezbite dowody. Bo nizebitych dowodów nie pamiętam. Ale mniejsza o to. NIGDZIE W TEKŚCIE NIE NAPISAŁEM, ŻE KATEGORYCZNIE ZAPRZECZAM PRAWDZIE O ZWIĄZKU MILANA Z WSI. Powiedziałem tylko, że "jakoś nie przemawia do mnie przywołanie domniemanych ustaleń komisji weryfikującej WSI". W tej sprawie niestety liczą się tylko fakty i to przedstawione w oparciu o źródła (vide ksiądz Czajkowski). I taką prawdę przyjmę. Zawsze! Ale w tekście nie o to chodzi. CHODZI O TO ŻE KUREWSTWEM JEST BUDOWANIE CIĄGU LOGICZNEGO MIĘDZY DOMNIEMANĄ AGENTURĄ MILANA A NAGRANIEM BEGEROWEJ. Budowanie takiego związku oznacza tylko jedno, że od tej pory każda! każda! publikacja po obu stronach sporu politycznego w Polsce na zasadzie analogii może być uważana za przejaw działania ręki służb. Także Twoja! Zrozum, to zabije dyskusję, wymianę myśli. Jesli coś takiego się mówi, to trzeba mieć żelazne dowody, a nie rzucać podejrzenia. To miałem na myśli. Nie szykuję się do przejścia do konkurencji. Poglądów nie zmieniłem. I nie zamierzam. A specom od ortografii odpowiadam, bywają kurewstwa i bywają kurestwa.

Niestety Panie Chrabota.

No właśnie nie chodzi o prawdę, tylko o to, że gawiedź przestanie wierzyć mediom, że włączy filtr reletywizmu na źródło relatywizmu.
T o takich wczoraj pisałem, że puszczają do siebie nawzajem oko...:
" Prawda? - tak... i przymrużenie oka."

To o nich pisałem, że :
"Kto mieczem wojuje, temu się krzywda nie dzieje".

O nich pisałem, że stracili cnotę .
Lesław odpisał, że wszyscy wiedzą.
I co??!?!?!?!?!
Oni Nie wiedzieli?!?!?!
Oni, manipulujacy wszystkimi nie wiedzieli, ze ludzie im nie wierza.
Pan Chrabota ciągle myśli, ze sprzeda "watę , która skleja usta"?
Póki pan Chrabota nie ogłosi na antenie, że jest niewiarygodny, to fakt nie istnieje.

"Bo taka prawda zabije wymianę myśli"
Czy można szczerzej?
Nie można.

Nie można dopuścić?
Zeby "naród" przestał wierzyć przewodnikom?
Tak, jak Olszewskiego nie wolno było wpuścić do "wałęsowskiego" biura 92'?

Lepiej kłamać murem, niz dopuścić do krytycyzmu wobec doniesien merdiów.

Jeśli ktoś zna konkurencyjny popis hipoktyzji, to otwieram konkurs.

Chrabota plecie, tu nie

Chrabota plecie, tu nie chodzi o to, że M&S działali na zlecenie służb (przynajmniej na razie nie ma takich przesłanek) ale o to, że w oparciu o fakty przedstawione przez GaP istnieje podejrzenie, że mogli być użytecznymi idiotami, którymi odpowiednie środowiska posłużyły się by przeprowadzić atak na PiS co przy ich 'sympatii' do PiS było dość łatwe.

.

"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."

To jest: BTadeusz

Tak, czy inaczej

Trzyma się ręką za poderżnięte gardło wiarygodności wobec widza.

To jest: Junona

Gawlikowski odpowiada:

GAWLIKOWSKI na to:

"Maciej Gawlikowski dodał(a) Śr, 04.10.2006 11:56 (Odpowiedz)
Bogdanie, jestem pewien, że w tym spotkaniu u Wieśka uczestniczyłeś. Podobnie
jak Jarek, Adam, dwóch Jacków, Piotr i chyba jeszcze jedna lub dwie osoby. Z
papierów, które oglądaliśmy i na głos czytaliśmy ich fragmenty, zapamiętałem
dobrze te, które dotyczyły Subotica, Samonia, Szepeluka, Pudełko-Kowalskiej i
Sobieraja. W jednym tylko przypadku były zapisy dotyczące "wojskowych"
powiązań, reszta to wierni słudzy PZPR. Dokładnie opisywali, często
własnoręcznie, swoją walkę na najcięższym odcinku frontu ideologicznego.
Różnimy się tym, że służby specjalne zawsze były w kręgu moich zainteresowań i
zwracałem na to szczególną uwagę. Może Ty uwagi na to nie zwracałeś, niemniej
publicznie, głośno o tym dyskutowaliśmy, cytując fragmenty tych dokumentów. Nie
chce mi się wierzyć w to, że nie słyszałeś wówczas o zapisach dotyczących
Subotica.
Podobnie jak uznaję za nieprawdopodobne to, że nie ostrzegano Cię w TAI przed
Suboticem oraz dyrektorem dyżurnym TAI (nazwiska nie pamiętam, wysoki,
postawny, niemłody) jako ludźmi "wojskówki". Słyszałeś też pewnie, kto
nadzorował montaż materiałów z "procesu toruńskiego".
Wiesz zapewne również, że Milan Subotic odpowiada za publicystykę TVN. Robiąc
do Superwizjera reportaż o IV. Wydziale SB musiałem go dać do kolaudacji
komisji, w której zasiadał Subotic. Czy uważasz, że to normalne?
Co do tytułowego ku..twa wypowiadał się nie będę, za długo się znamy i
lubimy. Obawiam się, że oznaczałoby to koniec naszej znajomości.
Pozdrawiam gorąco mimo wszystko."

http://wirtualnemedia.pl/blog/index.php?/authors/5...

To jest: Lesław

Kurde, dlaczego tego nie ma

Kurde, dlaczego tego nie ma pierwszej stronie złonetu?

To jest: Konrad Banachewicz

Dedykuję fragment ze starej piosenki

Oj naiwny, naiwny, naiwny - jak dziecko we mgle
Choć w intencjach, to w zasadzie, pozytywny :)

Panie Lesławie, ja rozumiem, że to było pytanie retoryczne...

Napisze to w tym miejscu, bo

Napisze to w tym miejscu, bo czemu nie...

Juz mnie nudzi ten męczący cynizm politycznych elit, to okłamywanie, że chce sie ujawnić całą prawdę..A potem ujawnia sie tylko to, co słuzy rozgrywce...Nudzi, to wieczne oszukiwanie, że naród to, naród tamto, że godnośc, że prawda, że naród ma prawo poznać... ale najpierw to my poznamy i zrobimy z tego swój tyci użytek...Nudzi, to międlenie frazesami w imię innych frazesów, w które może sie i nawet wierzy, ale nie zrobi sie dla nich nic, jeśli przy okazji nie posłuzy to jednym i zaszkodzi innym. Blee...

Wierzę, że to fascynujące znaleźc sie w politycznym ogniu walki, wierzę, że mnóstwo ludzi w polityce przeżywa swoje najlepsze lata, że to wielka intensywna przygoda. I takimi tez ludzikami są dla mnie ci "bohaterzy". Postaciami z tasiemcowych seriali...odrealnieni, papierowi i zupełnie dla mnie bez znaczenia, choć tak bardzo pragną zawładnąc moja wyobraźnią...

Już mnie to nudzi... a wolałbym, żeby denerwowało...

To jest: Lesław

Mocne

Operacja ?Ren?

Telewizja TVN ma na swoim koncie wiele osiągnięć - m.in. świetne materiały śledcze w programach ?Uwaga!? czy ?Superwizjer?, a także znakomitą przez lata TVN 24, która jednak ostatnio coraz bardziej przypomina propagandowe ?Fakty?.

Jednak postkomunistyczny rodowód jej szefów nie ulega wątpliwości i daje o sobie znać w decydujących momentach. Założyciele telewizji to Mariusz Walter, były dziennikarz TVP od 1963 r. i były członek PZPR, oraz Jan Wejchert, dziś jeden z listy najbogatszych Polaków, który karierę biznesową zaczął w firmie polonijnej.

Wejchert w 1976 r. otworzył w PRL filię niemieckiej firmy handlowej Konsuprod. Było to pierwsze przedstawicielstwo zachodnioniemieckiej firmy w PRL. Jego powstanie było możliwe, bo w latach 70. Edward Gierek i kanclerz Niemiec Helmut Schmidt doprowadzili do zbliżenia w stosunkach PRL i RFN. Porozumieli się m.in. w sprawie współpracy gospodarczej. W efekcie powstało kilkadziesiąt polsko-niemieckich firm. - Jednocześnie Departament II MSW rozpoczął operację ?Ren?, czyli zabezpieczenie kontrwywiadowcze ich działalności - mówi Antoni Dudek, historyk z IPN. - Nie ma żadnych wątpliwości, że firma Konsuprod musiała podlegać tzw. zabepieczeniu kontrwywiadowczemu.

Romuald Szperliński, szef Wielkopolskiego Klubu Kapitału, tak opowiadał na łamach ?GP? o przywilejach firm polonijnych: ?Przywileje wynikające z bycia w izbie polegały na tym, że mieliśmy samochód na zielonej rejestracji, co pozwalało kupować paliwo bez kartek i ograniczeń. Mogliśmy otrzymać też stałe paszporty, których nie trzeba było zwracać? (19.11.2004). Nadzór nad firmami polonijnymi sprawowała Polsko-Polonijna Izba Przemysłowo-Handlowa Inter-Polcom. Jednym z jej prezesów był Jan Kulczyk.

ITI rodem z PRL

Mariusz Walter pracował w centrali TVP od 1963 r. w latach 60. był autorem popularnego programu ?Turniej Miast?. Należał do najpopularniejszych postaci telewizyjnych epoki Gierka, a to dzięki Studio 2 - programowi rozrywkowo-publicystycznemu, bardziej ?luzackiemu? niż reszta. Redakcja Studio 2 powołana została przez osławionego prezesa Macieja Szczepańskiego według pomysłu Waltera, który został jej redaktorem naczelnym.

Walter z TVP odszedł w 1982 r. Mówił o tym na łamach pisma ?Eurovip?: ?To nie tak, że musiałem odejść. Nikt z telewizji mnie nie wyrzucił. Sam odszedłem. Miałem tzw. rozmowę weryfikacyjną, po której padł wniosek, że nie mogę pełnić żadnej funkcji kierowniczej. Jerzy Bajdor, który był przewodniczącym komisji weryfikacyjnej, napisał votum separatum?. Jak wspominał Walter, odszedł z TVP, bo nie dało się tam pracować.

Rozpoczął wówczas biznesową współpracę z Wejchertem. ?Zaczęliśmy od stwarzania własnej firmy, która zajmowała się m.in. importem pierwszych magnetowidów do Polski. Wejchert, który zdobył przedstawicielstwo Hitachi, cały czas namawiał mnie, żebym wrócił do tego, co najlepiej potrafię robić. Równolegle ucząc się biznesu, zająłem się reklamą. Wówczas nie było jeszcze reklamy telewizyjnej. Byliśmy pierwszą firmą robiącą spoty reklamowe. I tak się zaczęło to rozwijać? ? wspominał Walter.

Firma ITI, obecny właściciel TVN, powstała w roku 1984. W PRL zajmowała się m.in. dystrybucją sprzętu wideo, kaset wideo, usług reklamowych oraz produkcją przekąsek i polepszaczy do pieczywa.


http://www.gazetapolska.pl/?module=messages&messag...

To jest: Olgierd

CV

Mariusz Walter pracował w centrali TVP od 1963 r. w latach 60. był autorem popularnego programu ?Turniej Miast?. Należał do najpopularniejszych postaci telewizyjnych epoki Gierka, a to dzięki Studio 2 - programowi rozrywkowo-publicystycznemu, bardziej ?luzackiemu? niż reszta. Redakcja Studio 2 powołana została przez osławionego prezesa Macieja Szczepańskiego według pomysłu Waltera, który został jej redaktorem naczelnym.

W zasadzie życiorys zawodowy Mariusza Waltera jest znany i trudno mu robić z tego zarzut. Peerelowska telewizja miała swoje twarze, znakomita większość z nich odeszła ale część się ostała.
Budowanie wizji tej telewizji jako ekspozytury wywiadu tylko na tej podstawie mało mnie przekonuje. Być może trzeba po prostu znaleźć haka na TVN.

--
Olgierd
||antysocjalizm, antyetatyzm, antyinterwencjonizm GWARANTOWANE ||
http://olgierd.wordpress.com

To jest: Mariusz Wiącek

W zasadzie tak, ale

Kto ma znaleźć haka na TYN? Dlaczego TVN dostał koncesję, dlaczego telewizję (nie taką najgorszą) RTL-7 wykupił ITI i nazwał TVN-7,
podmiotów starających się o koncesję na nadawanie było dużo. TV-4 telewizja przejęta przez Polsat, TV-Plus tak samo. Dlaczego ograniczano konkurencje blokowano dostęp do rynku. Wtedy przed laty cieszyliśmy się że powstaje POLSAT konkurencja dla TVP, że jest nowoczesna TYN, dopiero po latach gdy wychodzi szydło z worka. TVN-24 w swoich atakach na PiS, rządy Kaczyńskich przekroczył już nie tylko granice rzetelności dziennikarskiej, ale granice dobrego smaku i wychowania. Ja już to kiedyś słyszałem jak wszystkie media chórem potępiały warchołów z Radomia. Dzisiaj tak się potępia PiS. Przed ponad rokiem, pewna dziennikarka przyznała że wśród braci pismaków nastąpiła zmowa aby nie puszczać pary z ust że się Kwaśniewski upił podczas oficjalnej wizyty, to że Olek latał po gamachu ONZ owinięty w polską flagę uwalony w cztery d... tego jakoś nikt nie rozdmuchiwał To są metody rodem z PRL. Właścicielem i twórcą stacji jest człowiek który szlify zdobywał w PRL-owskiej telewizji. Jaki można wysnuć wniosek. W matematyce to się nazywa dowód przez indukcję.
=====
lecz nie jest źle mogło być gorzej czasem w życiu zdarza się pechowy dzień.

Jeśli uda się

Jeśli uda się potwierdzić(czytaj: jesli Lepper ma taśmę) spotkanie Tuska i Leppera w sprawie prowokacji,to po dzisiejszych doniesieniach GP nawet za 100 lat nie uda się odnaleźć wraku zatopionej platformy.

Z pewnego źródła...nie

Z pewnego źródła...nie wiadomo tylko czy to będzie teraz ujawnione.Morozowski jest umoczony.Są na niego papiery.

toż to nurmalnie szok?

toż to nurmalnie szok? hehehe ? no dobra, bez jaj, przecież chyba tylko ktoś TOTALNIE naiwny mógł sądzić, że cała ta impreza medialna wynikała ze strasznej zbrodni Lipińskiego.

.

"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."

To jest: Lesław

Lipiński po prostu dał

Lipiński po prostu dał się złapać jak dziecko. Fachowcy pułapkę nastawili.

raczej każdy by się

raczej każdy by się dał... chodzi o to, że po pierwsze dziennikarze Sekielski i Morozowski skompromitowali się całkowicie współpracując z jedną partią polityczną by zniszczyć drugą partię oraz o to, że z banalnego zdarzenia, nawet jeśli niesmacznego wywołali pseudoaferę ca cały kraj (a i świat). Chodzi o to, że spektakl był przeprowadzony w sposób wyreżesyrowany i nie miał na celu dążenie do prawdy i dobrą wolę zmiany ale chęć zniszczenia nielubianej partii politycznej.

TVN powinno strracić koncesję a dziennikarze biorący udział w nagonce powinni zostać raz na zawsze wypieprzeni na zbity pysk z jakichkolwiek mediów.

.

"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."

To jest: Lesław

Bez totalniactwa proszę

Nawet jeżeli współpracowali i wyreżyserowali to takie jest ich zbójeckie prawo. Wywalić ich można i zabrać koncesję tylko wtedy, gdyby opisali nieprawdę. A tak, jak wiemy, nie jest.

Więc bez totalniactwa proszę.

zbójecka TVN

unukalhai

przynajmniej w tym sie z Panem zgadzam, ze najemnicy dziennikarscy w osobach pp. M. i S. działają po zbójecku.

Widocznie taki jest standard w mediach "opozycyjnych".

Prawo do manipulowania? To

Prawo do manipulowania? To zaprawdę ciekawe prawo...

.

"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."

To jest: samograf

Manipulowała Renia

W nieskomplikowany sposób, ale za to z małpią wprawą, sprowokowała pana Lipińskiego do powtórzenia tego, co jej wcześniej sugerowano, a nawet obiecano. Cała różnica w kamerkach i mikrofonach.

jak demokrcja to demokracja

cytat z kropka:
"TVN powinno strracić koncesję a dziennikarze biorący udział w nagonce powinni zostać raz na zawsze wypieprzeni na zbity pysk z jakichkolwiek mediów."
Panie Lesławie, przyznawaniem koncesji zajmują się instytucje demokratycznie do tego powołane. Takie ich zbójeckie prawo. Jeżeli nie dla dobra Polski to dla ochrony interesów PIS, oderanie koncesji swoim przeciwnikom politycznym byłoby usprawiedliwione.

TVN-jednostronne

Dziennikarze tej stacji wyraznie optuja stronniczo ,zabranie koncesji to pierwszy krok,drugi to oskarzenie SM oprobe destabilizacji kraju.

Banalne zdarzenie?

Tak sobie tłumaczcie. Obywatele są innego zdania.
Wskazanie palcem zła jest czynem dobrym.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

kompas ?

unukalhai

a na kogo wskazał ów palec ?

Na

panią Beger i pana Lipińskiego.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

czyzby ?

unukalhai

jw.

Wskazanie zła z całą

Wskazanie zła z całą pewnością, problem polega na tym, że ja go za bardzo tam nie dostrzegam. To była niesmaczna rozmowa, która skończyła się odmową spełnienia wszelkich żądań Begerowej. I nawet jeśli uznamy, że samo rozważanie takich rzeczy jest złe to rangę jaką temu nadały media jest CAŁKOWICIE NIEWSPÓŁMIERNA do znaczenia tej rozmowy. Doszło do totalnej manipulacji. Takie są fakty.

.

"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."

Rozmowa stanowiła potwierdzenie

1) że PiS kłamie wypierając się przeciągania posłów z innych ugrupowań - taka bowiem przed "taśmami" była oficjalna wersja.
2) jak wyglądają wybrańcy narodu, kiedy myślą, że nikt ich nie filmuje.
A jako bonus dostaliśmy propozycję pokrycia lepperowskich weksli z kieszeni podatnika.
Opinia publiczna jest niezwykle wrażliwa na takie fakty i nawet pozbawiony komentarza film ze spotkania Lipiński-Beger robi bardzo złe wrażenie.
Pan krzyczy "manipulanci", żeby nie tylko zamazać znaczenie tej rozmowy, ale żeby skierować złość w drugą stronę. Nie stoi pan wcale moralnie wyżej od spryciarzy, którzy przygotowali zasadzkę.
Wręcz niżej - oni mimo wszystko pokazali jakiś kawałek prawdy, a pan chce całą zaklepać.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

Niech Pan nie będzie

Niech Pan nie będzie żałosny zarzucając mi zamazywanie znaczenia tej rozmowy i odwracanie uwagi. Znaczenie tej rozmowy zamazały media i to co ja robię to właśnie wskazuję uwagę na ten FAKT, ta pseudosfera jest faktem medialnym bo NIE MA I NIE BYŁO ŻADNEJ AFERY, (jedyne z czym mogę się zgodzić to fakt kłamania przez polityków PiS, że takie rozmowy się odbywają - doprawdy straszna afera!), była niesmaczna rozmowa z której nic nie wynikało. Zwracam więc uwagę na to, że jej znaczenie jest DUŻO mniejsze niż się jej nadało i wskazuję na manipulację jako na zło, którego dopuszczają się tendencyjne i antypisowskie media.

Manipulacja ma to do siebie, że jedną prawdę otacza się tysiącem kłamstw. Prawda ma na celu stworzenie pozorów, i uwiarygodnienia kłamstw i manipulacji. Tak, rozmowa ta to prawda, prawda, której towarzyszył obrzydliwy spektakl manipulacji i nic nie mających wspólnego z rzeczywistością komentarzy.

A jak ta hołota medialna się zachowuje najlepiej widać po dzisiejszym relacjonowaniu ujawnienia przez GaP agenta WSI w TVN.
Pierwsza informacja na ZŁOnecie pojawiła się o 12:46!!! i było to... dementi Subotica!!!

.

"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."

Rozmowa to prawda

i tego się trzymajmy.
Pana nie złości fakt, że się odbyła, ale że ktoś ośmielił się ją pokazać. I to uważam za chore. Powinien być pan wdzięczny za przysługę, albowiem dowiedział się pan naocznie, jak pańscy ulubieńcy załatwiają swoje sprawy. Komentarze innych, jako przegięte czy niesprawiedliwe, może pan odrzucić. Albo napisać własny. Panu przeszkadza jednak tylko to, że takie sprawy są relacjonowane, zamiast być ukrywane pod korcem, jak to się robiło od lat.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

a jak

unukalhai

Co tu mianowicie załatwiono p. Beger (i za ile ), moze Pan odpowiedzieć ?

Nic nie załatwiono

rozmowy zostały przerwane. Uważa pan, że z tego powodu rozmowa nie była naganna?
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

tak uwazam

unukalhai

zostały przerwane /

Przez kogo ?

Przez publikację nagrań

-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

myli się Pan, p. Equatore

unukalhai

przerwał je Jarkacz, bo wypędził Endrju z rządu i SO zckoalicji Czy rozmowy by jeszcze kontynuowano, gdyby nie to?

Kto to moze wiedzieć .

Z tego co porozmawiano do czasu ich zerwania, literalnie nic nie wynika, poza pewna naiwnoscią p. lipińskiego, ze polazł do pokoju p. Beger w hotelu sejmowym.

Gdyby ona przyszła do jego gabinetu, to nawet nie mogli by tych tasm wykorzystać, bo ona była by petentem, którego odprawiono z kwitkiem.

No, ale przyszedł min. Lipiński i postanowiono wykorzytać, to co jest, z zamiarem wmówienia publice,
co, kto i dlaczego mówił , a nawet co powiedział. I co nalezy przez to rozumieć itd. itp., ten cały jazgot medialny mający na celu to, aby ludzie samodzielnie nie mieli okazji pomysleć.

Niech więc Pan przynjmniej tu na forum nie jazgocze, bo sporo forumowiczów potrafi samodzielnie mysleć. Nawet jak słyszą jazgot.

Po co mnie pan obraża?

mówiąc o "jazgocie". Liczy pan na to, że będę bardziej skłonny przyjąć pańską argumentację? To tak nie działa. Liczy na wyprowadzenie mnie z równowagi? Nie dam panu tej przyjemności.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

ad vocem:Equatore

unukalhai

niech Pan poczyta swoje dotychczasowe posty w tej kwestii.

Jesli to nie jest jazgot, to jakie bardziej adekwatne
i eleganckie określenie Pan proponuje?

A to czy Pana coś ( lub ktoś ) wyprowadza z równowagi, to naprawdę nie moje zmartwienie.

Przecenia Pan swoją rolę na tym forum.
I to bardzo znacznie.

To tak gwoli jasnosci.

Moje wypowiedzi są oszczędne i wyważone

Mogę przeceniać ich stylistykę, ale to nie jest jazgot.
Stosunek szumu do informacji jest bliski zeru.
Każde słowo ma swoją funkcję.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

nie, to nie p. Equatore

unukalhai

Ze mną jak z dzieckiem.

Mogę więc zaproponować inne zdefiniowanie:

Panskie posty w "tym temacie" to nie jest jazgot, ale pudło rezonansowe jazgotu medialnego.

A jakich mediów, to przeciez Pan wie najlepiej.

Nadal mnie pan obraża

Nie umie pan inaczej?
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

to jedynie pańska imaginacja

unukalhai

oraz wybujały narcyzm powoduje, iż ocenia Pan,

że Pana obrażam.

Na tym forum Admin pilnuje, aby nie stało się ono własnie galerią obrazów.

Obraził mnie pan po raz trzeci, tym razem podwójnie

1) stwierdzając, że nie wiem, kiedy jestem obrażany
2) przypisując mi wybujały narcyzm
Powtarzam pytanie z początku cyklu obrażankowego.
Po co pan to robi?
Żeby mnie przekonać, żeby wyprowadzić z równowagi, czy z jakiegoś innego powodu?
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

niechże, na litość,

unukalhai

nie zmusza mnie Pan, abym się powtarzał.

Bo i tak mnie Pan do tego nie zmusi.

Ja też uważam, że pokaz taśm to błąd

1. Beger powinna najpierw przejść do PiS
2. Powinno się nagrać chwalebne pianie na temat jej osoby przez przyjaciół z PiS.
3. Poczekać aż posadzą ją na stołku - jakimś, który zażądała na taśmie.

I wtedy to pokazać. TVN po prostu się pospieszył i to był ich największy błąd. A tak zobaczylibyśmy fakty, historię pewnej korupcji ze szczęśliwym zakończeniem (dla obywateli tego kraju)

nie było korupcji

unukalhai

to Pan zobaczył korupcję oczami komentatorów tiwien

Ja nie

Ja nic takiego akurat nie widziałem

Widziałem jedynie gorącą chęć negocjacji i rozmów w tej sprawie.
Dlatego twierdzę, że TVN się pospieszył.

Jedyne co z pewnością zobaczyliśmy to fakt, iż panowie z PiSu kłamali zaprzeczając, że chcą przeciągnąć posłow SO do swojej partii.

Ale istotniejszym faktem jest z pewnością to, iż przez ostatnich 12 miesięcy niewiele zrobiono w tym kraju. Socjalizm i urzędasy nadal nami rządzą. I to mnie bardziej boli niż awanturki telewizyjno-sejmowe. A Panią lub Pana?

czy mam

unukalhai

przyjemnosc z Mikołajem z b.forum on-line "NCz!"?

hubble

Co Pan rozumie pod okresleniem "negocjacje"?
Bo o rozumienie okreslenia 'rozmowa" juz nie spytam.

Czy jak ktoś Pana zapyta , za ile sprzeda Pan swój zegarek, a Pan odpowie, ze zegarek nie jest na sprzedaż, to są "negocjacje" czy tylko "rozmowa"

A co to jest rozmowa?

Mozna chyba napisać , ze wymiana zdań.

Min. Lipiński wymienił kilkanaście zdań z posłanka Begier.

I to jest najwieksza afera w Polsce od czasów ...............
( dowolne wstawić ).

Nie mam nic wspólnego z N.Cz

negocjacje następują wtedy, gdy dwie strony chcą dojść do porozumienia w celu osiągnięcia wspólnych korzyści.
KORZYŚCI.

Zaraz pan napisze, że pan Lipiński nie chciał, ale musiał...
A czy on był trzeźwy?
A może pani Beger dostała tantiemy za rolę w spektaklu?
Bagatelizowanie tego nagrania jest takim samym błedem jak wyolbrzymanie jego roli.

p. Mikołaju

unukalhai

co złego widzi pan w negocjpwaniu sytuacji, która doprowadzić ma negocjujących do odniesienia WSPÓLNYCH korzyści?

TYlko, że to nie były negocjacje, bo jedna ze stro tylko je markowała.

Ale, załózmy, ze nie markowała by, a nagranie i tak by zostało dokonane.

Dla kogo owe korzyści byłyby solą w oku? Oczywiscie, dla opozycji, której głownym modułem jest PO, które robi wszystko, aby jej przeciwnikpolityczny żadnych korzyści nie odnosił.

Tylko w takim kontekscie możemy mówić o jakichś korzyściach i stratach, bo nie istnieja one bez podmiotów je osiągajacych lub je ponoszacych.

Jesli Pan krytykuje sytuację w której PiS mógłby odnieść korzyści, to sił a faktu nustawia się Pan stronie opcji, która gra o to, aby to PO odnosiła korzyści polityczne.

Czy napisałem wystarczająco jasno ?

Tertio non datur

Drogi Hubble, aż się

Drogi Hubble, aż się zdziwisz jak p. Mikołaj przyjmie to do siebie jak kto mądry:)

Pozdrawiam Cię

wzajemnie , p. Git

unukalhai

ale jesli już będziemy używali 'tamtego" kodu, to prosiłbym : hubble ( przez małe "h" )

To jest: BTadeusz

Pisałem już:

"tertium non datur"
(TUTAJ)
-:)

ja też

unukalhai

juz tak pisałem

Po tej wpadce powracam do wersji poprawnej.

thanks you

pozdr.

Bzdura! Pisze Pan

Bzdura! Pisze Pan nieprawdę. Nigdzie nie napisałem, że jestem przeciw ujawnieniu tego, co nagrano. Uważam jedynie, że temu nagraniu nadano niewspółmierne znaczenie przez odpowiednią oprawę. Stworzono nagonkę żeby zniszczyć PiS.

Po drugie, niezależnie od nagrania uważam, że Sekielski i Morozowski owszem ujawnili jakiś wycinek prawdy ale skompromitowali się jako dziennikarze współpracą z partią polityczną w celu ataku na inną partię. Gdyby nagrali to z własnej inicjatywy bez niczyjej wiedzy byliby w porządku przynajmniej pod względem działania związanego z przygotowaniem nagrania bo raczej wątpię czy pod względem dalszej obróbki.

.

"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."

Jak pan sobie wyobraża

możliwość nagrania spotkania Beger z Lipińskim bez wiedzy jednej ze stron? Bez tego nagrania by w ogóle nie było. Krytykując metodę, krytykuje pan efekt.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

coś nie dostaje

unukalhai

Panu wyobraźni

Braknie wyobrazni i

to duzej.

Być może by nie było

Być może by nie było nagrania i co z tego? Czy dobry efekt usprawiedliwa wszelkie metody? Bo to jest to co Pan sugeruje. Krytyka metody nie musi być krytyką efektu to kompletna niedorzeczność.

Współpraca dziennikarza z wywiadem obcego państwa w celu ujawnienia, że polityk polski jest skorumpowany według Pana byłaby dobra? To Pan nie wie, że cel nie uświęca wszelkich środków? Przecież chyba krytycy PiSu najlepiej powinni to wiedzieć skoro krytykują PiS za rozmowy z Begerowa.

.

"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."

Z wywiadem obcego państwa byłaby naganna

w tym wypadku jednak dziennikarze pracowali dla obywateli Polski, którzy obejrzeli ten materiał. To w imieniu obywateli rząd i Sejm wykonują swoją pracę - dlatego nie powinni okłamywać ani trzymać swoich suwerenów w nieświadomości - za wyjątkiem spraw o klauzuli tajności przynajmniej 'ZASTRZEŻONE'.
Krytyka metody jest krytyką efektu w przypadku, kiedy jest jedyną metodą uzyskania efektu. W innych wypadkach - niekoniecznie. Metody sprzeczne z prawem, które podpowiada bogata wyobraźnia p.Naosa, nie są wliczane do rachunku.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

W obu przypadkach

W obu przypadkach pracowali(by) dla obywateli Polski nawet współpracując z obcym wywiadem, w końcu ujawnienie skorumpowanego polityka samo w sobie byłoby dobre.

Krytyka metody nie ma nic wspólnego z krytyką efektu nawet w takim przypadku gdy jest ona jedynym sposobem uzyskania tego efektu a wskazuje jedynie na to, że skoro zasady moralne są jasne i nigdy nie wolno czynić zła żeby wynikło z tego dobro to jeżeli jedyną możliwością uzyskania dobrego efektu byłoby czynienie zła to należałoby zrezygnować z uzyskania tego efektu. I nie ma tu znaczenia czy efekt byłby dobry, złe działanie jest złe ZAWSZE.

.

"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."

Istnieje coś takiego jak mniejsze zło

Kmdr. Nelson złamał rozkaz głównowodzącego, adm. Jervisa i wygrał bitwę pod Sao Vicente. Zło prowadziło do dobra. Nelson nie został powieszony, zamiast tego został mianowany admirałem.
Nagrywanie było dobre do załatwienia SLD, a PiSu już nie można?
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

Nie samo nagrywanie było

Nie samo nagrywanie było złe tylko wzięcie udziału w ataku jednej partii na drugą co oczywiście w tym wypadku się wiąże ze sobą ale gdyby to odbywało się inaczej to trudno by było mieć zarzuty.

A odnośnie moralności to nie rozumiemy się, nigdzie nie twierdzę, że czyniąc zło nie można czasami doprowadzić do jakiegoś tam dobra, jednakowoż kierując się nauczaniem Kościoła, które jest dla mnie najistotniejsze, twierdzę, że nauczanie to nie pozostawia żadnych wątpliwości w kwestii tego czy wolno czynić zło by wynikło z tego dobro. Nawet jeśli czasami sam mam wątpliwości, a co tu ukrywać, mam, to uznaję ten zakaz za obowiązujący.

.

"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."

To jest: Lesław

A czy ten zakaz uznawał Pan

A czy ten zakaz uznawał Pan za obowiązujący gdy Jarosław Kaczyński zawiązywał koalicję z Lepperem?

Też, niestety i nigdy spod

Też, niestety i nigdy spod moich palców na pewno nie przeczytał Pan pochwały Leppera lub zadowolenia z takiej koalicji choć należy pamiętać, że współpraca między partiami a współpraca dziennikarzy z partiami to jednak trochę inne sprawy.

.

"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."

To jest: BolesławM

hi hi hi

1. a co jest złego w przeciąganiu posłów z innych partii do swojej do tego w przypadku kiedy się nie posiada większości w parlamencie?

2. posługiwanie się pieniędzmi publicznymi dla funkcjonowania partii politycznych jest wpisane w naszą konstytucję, tak więc kilka milionów więcej czy mniej z budżetu wyrzucone w błoto to nie powinno stanowić problemu. Każda partia po wyborach kasuje pieniądze za tzw. zwrot wydatków w kampanii wyborczej i nikt nie robiz tego afery.

To jest: Lesław

A co jest złego w tym aby

A co jest złego w tym aby kupić sobie cały parlament? Po co się rozdrabniać?

TVN nie słucham ale czy

TVN nie słucham ale czy mógłby mi ktoś podać miejsce w którym Onet podaje informacje o agencie WSI w TVN. Dla ułatwienia podaję adres, jest godzina 11:31... nie mogę nic znaleźć... help!

http://wiadomosci.onet.pl/

.

"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."

To jest: Lesław

Naiwność

Naiwność zaiste rozczulająca.

Onet nic nie podaje. Żaden portal nie podaje. Żadna telewizja nie podaje. Wiadomość jest tylko na stronach Polskiego Radia.
http://www.polskieradio.pl/iar/news.aspx?iID=25420...

plecieta Panie

plecieta Panie Lesławie.

http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/sekretarz-...

.

"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."

To jest: Lesław

Doskonale. Nie dało się

Doskonale. Nie dało się ukryć pod korcem. Czekamy jeszcze na złonet.

A słyszał Pan jak

A słyszał Pan jak towarzysz Lis, wielce oburzony domagał się dymisji
Piotra Skwiecińskiego z PAP za opóźnienie w podaniu info o Bergergate. No, to mam nadzieję, że ten sam towarzysz zorganizuje manifestacje o natychmiastową dymisję zarządzających Onetami i innymi mediami, które nie podały tej informacji na czas.

godz. 11:53 .. dalej nic nie ma

.

"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."

To jest: Lesław

Zrobiłem zrzuty z ekranów

Zrobiłem zrzuty z ekranów na wieczną rzeczy pamiątkę.

chłopcy idą w zaparte...

chłopcy idą w zaparte... 12:20

Onet, Wp, Gaz? rozumiem ale Rzepa? :(

.

"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."

Re: Zrobiłem zrzuty z ekranów

12:26 w TVN 24 leci właśnie oświadczenie stacji, że M.S nie miał wpływu na treść programu, a pewnie wszystko okaże się nieprawdą etc.

Pzdr: Witek

IV RP

Pełne poparcie dla PISu na najbliższy rok - bez względu na pojawiające się w najbliższym czasie "afery" z ich udziałem (to nagroda za włożenie kija w mrowisko). A po roku - zobaczymy.

Pozdrawiam

To jest: Lesław

Powiedzmy pół roku

Powiedzmy pół roku. Pan jesteś trochę za hojny :)

Eh, Lesiu Lesiu, ja Pan lubie i tak. Nawet mi już przeszło

jak sie wczoraj wypisałem. Proszę wybaczyc familiarne zdrobnienie, jestesPan Lesławem, ale tak mi Tata mawiał, jak w dupe dostałem od życia i nie mogłem pojąć dlaczego:)

Mówił Michaś, Michaś otwórz oczy...
BTadeusz napisał Panu dobre słowo i ja sie pod tym podpisuję- szczerze!
Pozdrawiam. Jest Pan moim utrapieniem....

100 dni spokoju

chciał swego czasu Jaruzelski.

Ale Kaczyńki jak na razie ma u mnie carte-blanche. Nie określałbym czy na kolejny rok. Po prostu do następnego przesilenia. Co dalej to będzie zależeć od jego postępowania.

Na marginesie - niewątpliwą zaletą całej sytuacji jest to, że spory polityczne nie toczą się już w gabinetach polityków, ale spory toczą się publicznie.

Politycy muszą więc zająć określone stanowisko, a nie ślizgać się od gabinetu do gabinetu rzucając półgębkiem farmazony.

Spory są na tyle silne, że rzucane słowa są natychmiast podchwytywane przez przeciwników i konfrontowane.

Jest to na pewno męczące, ale zdrowe dla społeczeństwa. Tak wygląda demokracja.

Być może ma Pan rację :)

ale nie trzeba być wielkim specjalistą nauk społeczno-politycznych, aby stwierdzić, że jesteśmy w przededniu prawdziwej wojny politycznej. W czasie wojny można opowiedzieć się po jednej ze stron albo ... mieć to wszystko gdzieś.
Mój 1 rok dla PISu to: chęć bycia tam, gdzie kiedyś była "Solidarność" i chęć odcięcia się od miejsca, gdzie kiedyś stało ZOMO.

Powiem Panu szczerze, że zawsze bałem się stawać po którejś ze stron (nie wiadomo kto i co może nam wykręcić - taka asekuracja "głupia"). W ostatnią sobotę byłem na wiecu PISu w Gdańsku (nie należę do żadnej partii) i zrozumiałem, że TRZEBA opowiedzieć się po którejś stronie i zrozumiałem, że chcę być po tej właśnie stronie i wie Pan co ... - lepiej się poczułem.

A tak między nami, na wiecu w Stoczni Gdańskiej było jakieś 10 tys. ludzi (nie 2 tys.) - wiem, bo sam szacowałem i nikt nie wmówi mi żadnych innych bzdur. I byli to ludzie, którzy chcieli tam przyjść, tak jak na koncert SDM czy Shade (np.)

Pozdrawiam

To jest: wiki3

Trochę mnie Pan pocieszył

Trochę mnie Pan pocieszył z tym jednym rokiem.
Ale zastanawiam się nad tak łatwym podejściem namawiaczy Pani B. Wiadomo, że istnieje podsłuch, ci panowie też mają trochę latek więc powinni o tym wiedzieć, a dali się tak łatwo wrobić. Dla mnie daje to wiele do myślenia.
Zresztą to są normalne działania polityczne i nie widzę potrzeby rozdrapywania ran, bo ich nie powinno być.

Obawa

Obawiam się niestety dalszych wstrząsów politycznych. Ja też wybieram miejsce Solidarności. Do "obiektywnych" dziennikarzy z "niezależnych" stacji nie mam za grosz zaufania.

Co do wiecu w stoczni to dzisiaj moja koleżanka opowiadała mi, że jej koleżanka ma męża stoczniowca, którego jakoby zmusili do udziału w wiecu pod groźbą utraty pracy. Patrząc na zdjęcia z wiecu wydaje mi się to bzdurą.

Pozdrawiam

To jest: BTadeusz

TBM swego czasu

umieścił tu link do utworu "Przyjaciele, to nie to".
To jadyna rzecz, której na tym wiecu mi brakowało.

Pani(e) Yurro

Nie potrafię odpowiedzieć czy któryś ze stoczniowców był zmuszony do przyjścia na wiec - mogę jedynie zpewnić, że nie odczuwało się absolutnie żadnego przymusy.
Ja pojechałem tam (samochodem z Tczewa) z żoną, synem Pawełkiem (2 latka) i córeczką Weroniką (1,5 miesiąca) z własnej i nie przymuszonej woli. Moja żona również chciała tam być, a dzieci ... trudno powiedzieć :)
Mam oczywiście świadomość, że był to wiec partyjny, ale my byliśmy tam w celu pełnego i bezinteresownego wsparcia - czuliśmy taką potrzebę.

Pozdrawiam

To jest: Dariusz Adamczewski

I jak tu nie likwidować WSI!

Barański ta komunstyczna wsza z Trybuny wysmarował wszystko z zegarmistrzowską dokładnością. A informacje pozyskał skąd? Od Dukaczewskiego?

http://wiadomosci.onet.pl/6400,1363332,,5,temat.ht...

To jest: samograf

Raczej wesz

Ale i tak wesz nie człowiek - całej krwi z pana nie wypije.

To jest: Azrael

Fałszywka Macierwicza jest kiepskej jakości

jak sie okazuje - bo chłopcy z WSI odchodząc zostawili miny antypisowskie...

I jedna z nich własnie wybuchła...
A najlepsze jest to, że opryska Kaczyńskiego

Paradne

Aha...znam Milana od 1980... roku... faceta bardziej przyzwoitego trudno spotkać..

http://azraelk.wordpress.com/2006/10/03/pierwszy-k...
--------
Azrael - po stronie prawdy

To jest: Lesław

Jest taka możliwość,

Jest taka możliwość, oczywiście. Co na kształt "afery" billboardowej tylko do n-tej potęgi.

Ale myślę, że to jednak jest prawda. Facet był desantowany na TVP w stanie wojennym.