Szukaj na PNWydarzenia
Zaloguj sięnoweczytane 2006Ile? |
Krzyżyk na liniach ?British Airways?
29-11-2006, 21:36 | Mariusz Affek
Przedstawiona tutaj sytuacja nie wydarzyła się bynajmniej w jakimś kraju muzułmańskim, gdzie chrześcijaństwo jest zwykle zaciekle zwalczane lub poniżane, lecz w?Wielkiej Brytanii, która szczyci się swoim wielowiekowym prawem oraz przywiązaniem do chrześcijańskiego rodowodu (np. św. Edward, koronacje królewskie w opactwie westminsterskim o wyraźnie sakralnym charakterze, państwowy Kościół anglikański itp.). Opisane poniżej wydarzenie wywołało nawet i protesty przed ambasadą brytyjską w Warszawie w dniu 20 października br., ale dopiero teraz sprawa ta wchodzi w decydującą fazę. O co zatem chodzi? Oto bowiem właśnie w październiku br. dyrekcja brytyjskich linii lotniczych ?British Airways? zażądała od Nadii Eweidy ? pracownicy odprawy pasażerów na londyńskim lotnisku Heathrow, aby ta zdjęła lub schowała pod służbowy strój niewielki krzyżyk, który nosiła na szyi. Ten znak naszej wiary nie był przy tym na pewno prowokujący kogokolwiek, albowiem miał wielkość zaledwie 1,5 cm, ale i tak kłuł w oczy dyrekcję, która twierdziła, że noszenie krzyżyka ?jest sprzeczne z firmowymi zasadami dotyczącymi ubioru?. Kiedy więc pani Eweida odmówiła wykonania polecenia, to otrzymała jeszcze jedną ?propozycję? ze strony dyrekcji, aby przejść na stanowisko, gdzie nie ma się kontaktu z pasażerami. Wtedy jednak dręczona pracownica zapowiedziała skierowanie sprawy do sądu pracy, za co została odesłana na przymusowy, bezpłatny urlop. Rzecznik linii lotniczych twierdzi jednak uparcie, iż Nadia Eweida sama, z własnej woli poszła na urlop, a jeżeli ktoś z personelu chce nosić ?biżuterię mającą wartość religijnego symbolu?, to musi chować ją pod uniformem. Zaznacza jednak zaraz, że turbany, kobiece chusty muzułmańskie czy sikhijskie bransolety mogą być noszone, bo ?trudno wymagać, aby personel chował je pod mundurem?. Ta jawna dyskryminacja na tle religijnym spotkała się z szerokim odzewem społecznym i to nie tylko w Wielkiej Brytanii. Duże wrażenie wywarło też na opinii publicznej oświadczenie prześladowanej kobiety, iż nie zamierza ukrywać swojej wiary w Chrystusa ? tym bardziej, że przepisy firmy zezwalają przecież na noszenie symboli innych religii. Jeszcze większe oburzenie wywołuje jednak fakt, iż w kraju o chrześcijańskich korzeniach pojawia się w ogóle grupa osób, która stara się to ukryć, a samo chrześcijaństwo pragnie zdegradować do roli podrzędnej w stosunku do obcych, pozaeuropejskich religii. Kilka dni temu ruszyła natomiast strona internetowa www.baboycott.com , która od samego początku cieszy się wielką popularnością, bo wzywa do podpisania się pod protestem przeciwko szykanowaniu pani Eweidy oraz pod oświadczeniem o bojkotowaniu samolotów ?British Airways?. W ciągu zaledwie owych kilku dni istnienia strony okazało się, że podpisało się tam już ponad 100 deputowanych Izby Gmin i to należących do trzech głównych partii politycznych: socjaldemokratycznej, konserwatywnej i liberalnej. Podpisał się nawet sam obecny przewodniczący Izby Gmin Jack Straw ? wcześniej znany jako brytyjski minister spraw wewnętrznych i spraw zagranicznych, a który już dawno temu opowiedział się za zakazaniem muzułmankom noszenia chust okrywających całą twarz. Co więcej: również dwóch urzędujących ministrów w rządzie Tony?ego Blaira zapowiedziało, że od tej pory nie będzie korzystać z usług ?British Airways?. Takie same deklaracje złożyli ponadto deputowani muzułmański i hinduski w imię solidarności z oburzonymi chrześcijanami. Po nagłośnieniu sprawy przez stronę internetową (a nieco wcześniej ? przez telewizję BBC) i przez tylu deputowanych brytyjskich protest zaczął się rozszerzać na inne kraje chrześcijańskie. I tak bawarska partia chadecka CSU wezwała wszystkich niemieckich parlamentarzystów do bojkotowania lotów kontestowanych linii lotniczych, zaś potężna amerykańska Katolicka Liga Na Rzecz Praw Religijnych poważnie rozważa taką możliwość. A ma już jedną wielką wygraną na swoim koncie, kiedy to rok temu zmusiła sieć supermarketów ?Wal-Mart? do przywrócenia na półki sklepowe towarów jednoznacznie odwołujących się do Świąt Bożego Narodzenia (choinek, postaci do szopek itp.), a wycofanych uprzednio ze sprzedaży. Wszystko to na pewno przyniesie spore, wymierne straty brytyjskiemu przewoźnikowi i odbierze mu wieloletni prestiż, jednak warto byłoby też zastanowić się nad tym, czy i w Polsce nie należałoby przyłączyć się do omawianej akcji. W końcu przecież ponad 90% naszego społeczeństwa deklaruje swoją wiarę katolicką, a samoloty ?British Airways? lądują także na warszawskim Okęciu czy w krakowskich Balicach. Może więc warto byłoby skorzystać z ofert tanich linii lotniczych, które zamiast na londyńskie lotnisko Heathrow i tak będą nas zawozić do Londynu, ale na lotnisko Luton? Najgorsza byłaby taka bierność, jaką wobec tej całej sprawy zaprezentowała?hierarchia Kościoła anglikańskiego. Oto bowiem arcybiskup Yorku John Sentamu woli po prostu czekać na?okazanie łaski dyskryminowanej pracownicy przez jej pracodawcę, natomiast arcybiskup Canterbury Rowan Williams ostentacyjnie leci do Rzymu właśnie samolotem ?British Airways?! Może jednak pani Eweida jest katoliczką?
P.S. Do bojkotu można się dołączyć, korzystając z informacji zawartych pod linkiem: baboycott |
Kościół małej wiary
Chyba po prostu Kościół anglikański jest słaby i ma opory przed zajęciem jednoznacznego stanowiska.
Porno a symbole religijne
Symbol religii chrześcijańskiej jakim jest krzyżyk na szyi jakoś nie przeszkadza producentom i dystrybutorom filmów porno !!!
Marek Leonkiewicz
Panie Mariuszu!
Link nie dziala :( A mozna ich, tak swoja droga, walnac z dwoch strona - BA sa (obok SAS) praktycznie najdrozsza linia w Europie.
Konrad Banachewicz
Przepraszam
Moja wina. Poprawiłem.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Nie ma sprawy, poradzilem
Nie ma sprawy, poradzilem sobie (google rzadzi :) Swoja droga, ciekawe czy cos z tego bedzie - z "machina" sie udalo, ale jednak BA jest wieksze...
Konrad Banachewicz
Kolejny powód by nie latać BA:
"Brytyjskie linie lotnicze szukają 33 tys. pasażerów. Lecieli oni samolotami, na pokładzie których wykryto ślady substancji radioaktywnych. (...)
Policja zbadała maszyny w związku ze sprawą otrucia substancją radioaktywną byłego agenta rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) Aleksandra Litwinienki. Wykonały one 221 lotów w całej Europie - kursowały m.in. do Moskwy, Frankfurtu, Barcelony i Aten."
http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/british-ai...
..........
gwoli wyjasnienia niescislosci,
ktore znalazly sie w artykule:
1/ Jack Straw nie opowiedzial sie za zakazem zakrywania calej twarzy chusta. Na poczatku pazdziernika napisal w lokalnej gazecie, ze prosi muzulmanki przychodzace do jego kliniki poselskiej o odsloniecie twarzy. Zaznaczyl tez, ze jak dotad nie spotkal sie z odmowa. Dodal tez, ze prosi o to pod warunkiem, ze na spotkaniu obecna jest inna kobieta. Jakkolwiek wyrazil swoje obawy, ze zwyczaj zakrywania cal;ej twarzy utrudnia asymilacje spolecznosci muzlmanskiej, to jednak nie to samo co wzywanie do zakazania takiego czy innego sposobu ubierania sie. (http://www.timesonline.co.uk/article/0,,2-2390426....)
2/ Wydaje mi sie, ze Pan Affek przesadzil z krytyka Kosciola Anglikanskiego. W rzeczywistosci arcybiskup Yorku, Dr Sentamu, wyrazil sie jasno i zdecydowanie przeciwko polityce BA:
(http://www.timesonline.co.uk/article/0,,2-2470412....)
A panna Eweida, ze rzeczywiscie jest katoliczka (tamze).
3/ No i na marginesie nie moge sie powstrzymac od jeszcze jednego komentarza (tym razem nie do artykulu Pana Affeka). Otoz z artykulu w The Times dowiadujemy sie nie tylko o ministerialnej przeszlosci pana Strawa oraz jego funkcji w Izbie Gmin, ale gazeta uznala takze za istotne podac jaka wiekszoscia posel Straw zwyciezyl w swoim okregu oraz jakie ma relacje ze swoimi wyborcami:
Gdybysmy tak mieli JOW w Polsce i pozycja polityka zalezala od jego wyborcow...
Witek
Kingston-upon-Thames
11 X 2008 Warszawa - JOW Parade - marsz o rowne wybory ;-)
Skoro jednak arcybiskup
Skoro jednak arcybiskup Yorku liczy na to, że pracownica porozumie się ze swoim pracodawcą, a sprawa trafiła już do sądu pracy, to jest chyba jasne, że takiej "łaski" nie będzie. Poza tym duchowny ten odkłada bojkot linii lotniczych na czas dalszy, bo naciska teraz na to, by skonfliktowane strony porozumiały się między sobą-a wie dobrze, że cała sprawa zaszła za daleko, skoro do bojkotu przyłącza się tyle powszechnie znanych i wpływowych osób. Dlaczego zatem hierarchia anglikańska tak bardzo gra na zwłokę? Wytłumaczenie może być tylko jedno: nie chce popierać katoliczki.
"Piosenki o miłości do Jezusa" są złe
Całość: Rzeczpospolita
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"