Szukaj na PNWydarzeniaZaloguj sięnowedyskutowane 2007
Prace PNIle? |
Kiepski pomysł Giertycha.
pi, 2006-12-15 12:20
http://fakty.interia.pl/kraj/news/religia-jak-inne... Uważam, że to fatalny pomysł: po pierwsze, ludzie niewierzący mają prawo poczuć się dyskryminowani, bo ich dzieci będą miały obniżone średnie, a po drugie w zamian nie organizuje się etyki (i to od 15 lat, czyli od początku), po trzecie poziom lekcji religii nigdy nie był wysoki, i były to typowe zajęcia do odsiedzenia; osobiśie wolę katehezę i rekolekcje w salach przykościelnych, po czwarte lewica ma znakomity pretekst do atakowania pomysłów Giertycha, także tych sensownych. Zamiast dyskusji, będziemy mieli żałosną przepychankę. Co wy o tym sądzicie? --
pi, 2006-12-15 12:51
#2
Też tak uważam, to nie
Też tak uważam, to nie jest przecież religioznastwo. Moim zdaniem to powinna być nauka tego, jak wierzyć, na tych lekcjach nalezy rozwiewać wątpliwości, przybliżac Boga. Zamiar zrównania tej materii z przedmiotami empirycznymi, to dla mnie dziwactwo(nie powiem profanacja, bo chęci pomysłodawców napewno były dobre). Jak to było z tym brukowaniem piekielnej posadzki? .................................................
pi, 2006-12-15 12:43
#3
No cóz, dzieci będa po
No cóz, dzieci będa po prostu bardziej przymilne...księża się ucieszą...a i katechetki nareszcie dostaną jakiś instrument do ręki...
pi, 2006-12-15 13:05
#4
Sprzeczność
"Religia jak inne przedmioty" głosi tytuł doniesienia. Ale to jest nieprawda, bo religia jest przedmiotem fakultatywnym, a więc NIE takim jak inne.
pi, 2006-12-15 13:13
#5
Od 15-tu lat nie ma w szkołach etyki...
No to jak długo może tak być? Zamiast etyki będzie religia, która odpowiednio nauczana zawiera elementy etyki. ;-) Nie ma etyki, nie ma filozofii (gimnazja i licea), a potem "Do urn!", na wybory!... A w głowach sieczka... ;-)
pi, 2006-12-15 13:24
#6
Dodam jeszcze jedno!
Jezli coś takiego się stanie, to instytucja państwowa (Ministerstwo) będzie zatwierdzać tematy, czyli tak naprawdę instytucja państwowa będzie rozstrzygać, jakie są prawidłowe pytania i odpowiedzi, a w tym zakresie niestety nie ma kompetencji. W dalszym ciągu można sobie wyobrazić sytuację, jak lewica dojdzie do władzy (za czas jakiś) i wtedy wymyśli pytanie np: "udowodnij, że religia jest opium dla ludu". Naprawdę, trzeba nie mieć zupełnie wyobraźni, wychdząc z takimi projektami! Zbigniew Tk
pi, 2006-12-15 13:35
#7
I tu potrzebne są kryteria NAUKOWE!
I tu potrzebne są kryteria NAUKOWE! A nie pseudonaukowe. A kryteriów nie ma. Jak na razie nie ma. Sądząc po tym, co się wyprawia np. w trakcie debat w TV, to tych kryteriów nigdy nie będzie... ;-) A pomyśleć, że kiedyś były! ... ;-)
pi, 2006-12-15 13:46
#8
Tenpomysł nie jest głupi
Tenpomysł nie jest głupi tylko jest trzeciorzędny.
pi, 2006-12-15 13:52
#9
Zgadzam się z pańską
Zgadzam się z pańską gradacją ważności problemów, ale co, według Pana, jest "niegłupiego" w pomyśle ministra? .................................................
pi, 2006-12-15 14:37
#10
Koniecznie chce Pan abym
Koniecznie chce Pan abym się wypowiadł o "mądrości" lub "głupocie" tego pomysłu? Dla mnie najważniejsze jest to, że ten pomysł dotyczy szkoły państwowej, która ciągle nie jest zwalniana z państwowej kurateli. Myślę, że w tej sytuacji z wszelkich zmian dotyczących obowiązkowości bądź fakultatywności przedmiotów nauczania można spokojnie zrezygnować. Będzie mniej rozporządzeń ministra, prawo o tyle będzie prostsze i będzie lepiej. Po likwidacji państwowej kurateli problemm zniknie bo listę przedmiotów (i wiele innych rzeczy) będą ustalać same szkoły przy udziale rodziców. W tym sensie pomysł ministra jest raczej zbędny niż głupi. Ale poprzedni ministrowie przyzwyczaili nas do wydawania rozporządzeń więc min. Giertych też myśli, że tak trzeba. Widzę też tą lepszą stronę pomysłu. Gdybym był zmuszony żyć do końca moich dni w państwie nadmiernie sterowanym (a nie zamierzam emigrować) to wolę obowiązkową szkołę z religią niż bez. Ale to ja wolę a nikt mnie nie zmusi do wypowiadania się za "społeczeństwo".
pi, 2006-12-15 14:51
#11
Racja, przekonał mnie
Racja, przekonał mnie Pan. .................................................
pi, 2006-12-15 15:22
#12
Moim skromnym zdaniem
Moim skromnym zdaniem "problem" polega na ustaleniu, czy Polska jest krajem wyznaniowym, bezwyznaniowym, czy laickim. Trzeba pamiętać o tym, że pod względem naukowym jedyne co można w pełni obiektywnie i bezstronnie zrobić w sprawach światopoglądowych, to protokół rozbieżności... Religia w układzie proponowanym przez Giertycha dalej będzie fakultatywna, ale jako że średnia będzie liczona razem z nią, to uczniowie na nią nieuczęśzczający będą zmuszeni samymi okolicznościami do uczęszczania na nią, albo będą mieli obniżone oceny. Problem by nie istniał, gdyby prowadzono zajęcia z etyki. --
pi, 2006-12-15 15:42
#13
Może się skończyć w sądzie
Konstytucja RP expressis verbis zakazuje dyskryminacji. A w inym miejscu stwierdza, że stosuje się bezpośrednio
pi, 2006-12-15 15:54
#14
O ile mnie pamięć nie myli, to Polska zbudowana jest
O ile mnie pamięć nie myli, to Polska zbudowana jest na wartościach chrześcijańskich, a nie muzułmańskich, buddyjskich czy talmudycznych. Więc jeśli te wartości będą trochę bardziej niż tylko pobieżnie traktowane na egzaminach, to co w tym złego? Nie da się skonstruować państwa całkowicie laickiego, a próby dotychczasowe kończyły się tak, że ci, którzy budowali komunizm, kształcili swoje dzieci w szkołach kapitalistycznych. I to nie dlatego, że były lepsze, ale dlatego, że ten system laicki okazywał się do kitu. Więc wartości katolickie (tak! katolickie, a nie protestanckie) winny być tak, czy owak w programach nauczania, a jeśli pojawią się na egzaminach, to pozwoli to wyłowić z tłumu, kto wie? może drugiego ojca Krąpca? ... ;-) (a gdyby ktoś jeszcze miał ochotę na konstruowanie państwa laickiego, to życzę mu wszystkiego najgorszego)
pi, 2006-12-15 16:00
#15
A USA jakoś się trzymają...
...chociaż jest tam konstytucyjny zakaz mieszania spraw religijnych i państwowych. A co ciekawsze, jest to najbardziej religijne społeczeństwo tzw. Zachodu.
pi, 2006-12-15 16:05
#16
USA religijne? Ło matko!
To dla mnie coś nowego... Chociaż muzułmanie też są religijni, i buddyści też... i szintoiści... ;-) A jednak jakoś tak określenie "religijność" to mi się bardziej z polską religijnością kojarzy, a nie z mszą w stylu soul, czy gospel... ;-)
sob, 2006-12-16 19:46
#17
Oj, Panie Krzysztofie,
Oj, Panie Krzysztofie, pojecie o USA ma Pan widze z Hollywoodu wziete. Spedzilem w USA 5 lat i stanowczo twierdze, ze USA to najbardziej religijne panstwo sposrod panstw tzw. cywilizacji zachodniej. Np. w Arkansas, gdzie siedzialem pierwszy rok, na uniwersytecie codziennie msza, w calym hrabstwie zakaz sprzedazy alkoholu. Czy Pan slyszal, ze w niektorych stanach ( np. w Montanie i Kansas ) zakazane jest nauczanie teorii ewolucji? Cos, ze co na Giertycha seniora spadly w Polsce takie gromy, tam jest moze niezupelnie normalne, ale calkiem do pomyslenia, a nawet w bardziej konserwatywnych stanach do zrealizowania! Niektore 'postepowe' miejsca jak Kalifornia czy NY to oczywiscie inna bajka.
pi, 2006-12-15 20:29
#18
Zachod czego?
"...jest to najbardziej religijne społeczeństwo tzw. Zachodu." Wydawalo mi sie, ze Polska ciagle lezy w Europie Wschodniej. Jesli nagle miala by sie stac Zachodem, to chyba tylko Azji? ;-) Rafal Poniecki
pi, 2006-12-15 20:49
#19
Cywilizacja Zachodu
Polska jest częścią Zachodu w sensie kulturowym i cywilizacyjnym. W deklaracji ideowej Prawicy RP (link http://prawica.net/node/4541) odnosimy się do tego tak: ?Nasze zasady wiążemy ze współczesnym konserwatyzmem, który będąc zarazem sposobem myślenia, postawą ideową i ruchem intelektualnym, staje w obronie chrześcijańskiej cywilizacji Zachodu stanowiącej dorobek i nadzieję naszego kręgu kulturowego.?
sob, 2006-12-16 15:22
#20
"Zachód"...
..oznaczał u mnie pojęcie cywilizacyjne a nie geograficzne. Dlatego właśnie użyłem oreślenia "tzw. Zachód". Jeszcze bardziej na wschód (geograficzny) niż Polska leżą Finlandia i Estonia, a zaliczane są powszechnie do tzw. Zachodu. Podobnie Australia i Nowa Zelandia są zaliczane do "Zachodu".
pon, 2006-12-18 05:17
#21
>;-)
..oznaczał u mnie pojęcie cywilizacyjne a nie geograficzne.
Dobrze juz, dobrze. Tez uwazam, ze kulturowo nam blizej moze nawet do Portugalii, niz do sasiadow ze wschodu, ale przynajmniej teraz zostalo to dopowiedziane. Rafal Poniecki
pi, 2006-12-15 15:32
#22
Juz samo włączenie religii
Juz samo włączenie religii do programu szkolnego było li tylko degradacją wiary poprzez sprowadzenie jej do poziomu profanum... Miejscem do formowania wiary jest dom w żywej łaczności z ciałem i infrastrukturą Koscioła. Nie ma zadnego usprawiedliwienia dla faktu, że wyrzucono religie z Domu Boga. Że przed wojną, ze kiedys też była w szkole?...Ale w jakiej szkole...tysiaclatce? W szkole zlaicyzowanej przez dekady programowo i obyczajowo do cna? I religia miała ten trend odwrócić, poprzez stanie się cząstką tej rzeczywistości.? Jasne było od poczatku, że jedynie sama może odnieśc szwank...I tak tez sie stało...A przykłady "poziomu nauczania", a własciwie uchwyconego w jednym i tym samym miejscu kontrastu, pomiedzy róznymi światami i róznymi językami - stały sie niewyczerpanym źródłem rechotu...Dodatkowo przez swoją obecnośc w zdeprawowanej szkole - religia przyjmuje dzis całkiem zasadnie częsc tego odium, jakie spada na szkolnictwo, za wszystko, co w nim patologioczne...Religia w szkole nie zapobiegła psuciu szkoły, a wiec stała sie częscią zepsucia... No to psujmy dalej...pod hasłami naprawy....
pi, 2006-12-15 16:01
#23
Religia w szkołach nie jest po to, żeby szkoła
Religia w szkołach nie jest po to, żeby szkoła była niepodatna na psucie. Religia w szkołach jest po to, żeby uczniowie mieli okazję zapoznać się z tym, co leży u podstaw naszej cywilizacji, żeby te dziesięć przykazań było dla nich tak samo oczywiste, jak dwa razy dwa, skądinąd nauczane w tej samej szkole. Chrześcijaństwo to również wiedza, nie tylko i wyłącznie modlitwa. Święci na równi z protestantami zbudowali Europę... A poziom nauczania religii w szkołach, czy próby wyśmiewania tegoż... to już zupełnie inna sprawa, to nie jest żaden argument...
pi, 2006-12-15 16:24
#24
Religia to nie jest coś, co
Religia to nie jest coś, co musi i powinno przyjśc samemu, bez żadnego starania, po to trzeba sie udać...Inną drogą, niz po chleb i po wiedzę... Nie ma - z reguły - religijnych dzieci, bez religijnych rodziców, i nie ma religijnej gorliwosci dzieci, bez starań rodziców...Religia w szkole to kolejny przykład na to, jak zdejmuje sie odpowiedzialnośc rodziców za formacje duchową swojego potomstwa...To fast food dla dziecięcych dusz....i wygodny wybieg dla dorosłych...by nie zawracac sobie głowy jeszcze jednym problemem....chocby tym, by przypilnowac, aby poddac dziecko kościelnej katechizacji. Religia w szkole to grzech śmiertelny Koscioła, to rezygnacja w procesie formowania małych ludzi, z całego duchowego ciepła i sakralnej mocy tej naturalnej otuliny na którą składa się szcególny klimat i symbolika Świątyni...To brutalne zerwanie związku między miejscem bożej nauki i miejscem bożego kultu skutkujące naturalnym osłabieniem więzi z domem Bozym... Gmachy kosciołów będa się stawac coraz bardziej egzotyczne...taka jest moja przepowiednia...
pi, 2006-12-15 17:17
#25
Jest pragmatyczny argument za religią w szkole.
Abstrachując od stopni na świadectwie. Nauka liturgii w szkole, to z mojego punktu widzenia - absurd. Zlikwidować opodatkowanie działalności gospodarczej!
pi, 2006-12-15 17:20
#26
To byłby argument za religioznawstwem
Ale nie za religią, tak jak ten przedmiot wygląda teraz. Nauka religii jest obecnie katechezą. A tu znajomość liturgii jest potrzebna.
pi, 2006-12-15 17:40
#27
Nie.
Religioznawstwo, to zbyt duże uogólnienie. Może nalezałoby "podłubać" w założeniach programowych. przy dobrym opracowaniu szkolna "etyka" byłaby świecka tylko z pozoru. A katecheza wróciłaby do miejsca kultu. Do koscioła. Zlikwidować opodatkowanie działalności gospodarczej!
pi, 2006-12-15 17:51
#28
To jakaś fantastyka
"...katecheza wróciłaby do miejsca kultu. Do koscioła." A w szkole byłaby jakaś "religia", pewnie wg Pana obowiązkowa ? Mająca światopoglądowo "uświadamiać" dzieci ateistów ? Przeciez takie pomysły zostałyby rozniesione na strzępy albo przed TK w Polsce, albo w Strasburgu.
pi, 2006-12-15 18:01
#29
Wnioski wyciagneliby uczniowie sami.
Żyjemy w świecie "katolickim". Można tupać, ale to nic nie zmieni. Zlikwidować opodatkowanie działalności gospodarczej!
pi, 2006-12-15 18:10
#30
Czyli jednak religioznawstwo
Świat katolicki należy poznać. Ale w państwie w którym oficjalnie NIE MA "religii państwowej" obowiązkowy przedmiot szkolny nie może promować zasad jednej religii.
pi, 2006-12-15 18:18
#31
To moze Panski poglad.
Pan dosć często zapomina zaznaczyc przy własnych pogladach słówka "moim zdaniem". Zlikwidować opodatkowanie działalności gospodarczej!
pi, 2006-12-15 18:40
#32
Mamy demokrację konstytucyjną
A to oznacza, że nawet większość nie może przegłosować praw sprzecznych z Konstytucją. Oczywiście można zmienić i Konstytucję, ale to jest już trudniejsze. I właśnie po to są konstytucje. Polska Konstytucja na "Pańską opcję" nie pozwala. A debata nad jej zmianą w tym kierunku doprowadziłaby do odrzucenia takiej zmiany.
pi, 2006-12-15 18:44
#33
No widzi Pan?!?!?!
Sam Pan dojrzał sposób na głoszących bezsens. Pan oczywiście zdaje sobie sprawę, że głosząc bezsens, stwierdza Pan, ze Pańskie słowa też żadnego sensu nie mają? Zlikwidować opodatkowanie działalności gospodarczej!
pi, 2006-12-15 18:39
#34
Niech Pan stanie Przed dziecmi i powie że
życie nie ma sensu. Marksem się Pan podeprze? Zlikwidować opodatkowanie działalności gospodarczej!
pi, 2006-12-15 18:20
#35
O! Nie.
Ten świat należy zmieniać (księga Genezis chyba). Świat owszem, trzeba poznawać, ale to już szczegół.
pi, 2006-12-15 18:27
#36
Dość trudno grzebać racjonalnie
w czymś, o czym się nie ma pojecia. Najwięcej zwolenników "ewolucji" jest wsród osób, które jej dobrze nie znaja. O Bogu (o jego nieistnieniu) tez najchetniej wypowiadają się ignoranci, mimo że to JEDYNE źródło sensu człowieka. Zlikwidować opodatkowanie działalności gospodarczej!
pi, 2006-12-15 18:26
#37
Niestety ale to Marks...
...napisał zdanie "Filozofowie w różny sposób objaśniali śwait, chodzi o to, żeby go zmieniać".
pi, 2006-12-15 18:34
#38
Jaki sens ma zmienianie świata
Jeśli był nieskończonośc przed Panem, i będzie nieskończonosc po Panu? Zlikwidować opodatkowanie działalności gospodarczej!
pi, 2006-12-15 18:44
#39
Świat się jednak zmienia
A na zmiany wpływają ludzie a nie krasnoludki. Do zmian zresztą sam Pan nawołuje w stopce swoich postów. Co dowodzi, że nie wszystkie zmiany sa wg Pana bez sensu.
pi, 2006-12-15 18:50
#40
Ja wierzę w Boga!!!, proszę szanownego Pana
I ta wiara daje mi sens. A Pańskie zmiany w Pańskim rozumieniu swiata sensu NIE MAJĄ. Po co się Pan męczy. Przypomina Pan muchę w smole. Za 10 eonów nikt nawet nie domysli się, ze Pan kiedyś istniał, że Pan ambitnie zmieniał. Odpusć Pan sobie. Zlikwidować opodatkowanie działalności gospodarczej!
pi, 2006-12-15 19:30
#41
Wątek nie dotyczył wiary w Boga...
..ale sposobów jej przekazywania. W Kościele katolickim nazywa się to katachezą. I tak też nazywane jest to, co w terminologii świeckiej nazywa sie lekcjami religii (katolickiej) w szkołach.
pi, 2006-12-15 19:39
#42
Panskie dobre prawo, aby tak sądzic.
Aż chciałoby sie zapytać, czym się Pan kierował w swoich pogladach, ale wiem, że zakorkowałby Pan serwer, więc odpuszczę.
pi, 2006-12-15 19:46
#43
Dodam, ze nie jest moim zamysłem
Przekaztwanie wiary w Boga. To rola kapłanów. Zlikwidować opodatkowanie działalności gospodarczej!
pi, 2006-12-15 19:52
#44
Rozważania o sensie...
...to przedmiot filozofii. A także różnych religii. Poglądy sa tu zróżnicowane. A nie widze w żadnej szkole przedmiotu, który tłumaczyłby, że "nic nie ma sensu".
pi, 2006-12-15 19:59
#45
Tak, ale nie aż tak trudne
Zeby polski maturzysta tego nie miał zrozumiec. DLACZEGO?!?!?!!? Zlikwidować opodatkowanie działalności gospodarczej!
pi, 2006-12-15 19:20
#46
Hmmm... Poszedł na religię?
Widzi Pan, co Pan stracił nie chodząc na religie wg mego pomysłu? Zlikwidować opodatkowanie działalności gospodarczej!
pi, 2006-12-15 16:48
#47
Prawica RP: religia
Religii w szkole dotyczy cytowany niżej fragment punktu 5 deklaracji społecznej Prawicy RP (link http://prawica.net/node/4994): ?Uważamy, że nauczanie religii w szkołach jest ważnym czynnikiem sprzyjającym powrotowi do wartości konserwatywnych.?
pi, 2006-12-15 17:20
#48
W kwestii róznych technik
W kwestii róznych technik krzewienia konserwatywnej wrażliwości religijnej radziłbym zwrócic uwagę na model żydowski. Tam nauka religii nigdy nie została oderwana od synagogi, Natomiast w swoim własnym państwie Izrael wprowadził wyraźny rozdział religii od państwa, czyli także od powszechnego szkolnictwa...A jakoś nie uchodzą w świecie za religijnych mięciuchów...
sob, 2006-12-16 22:56
#49
Później będzie lepiej
Religii w szkole dotyczy cytowany niżej fragment punktu 5 deklaracji społecznej Prawicy RP (link http://prawica.net/node/4994):
?Uważamy, że nauczanie religii w szkołach jest ważnym czynnikiem sprzyjającym powrotowi do wartości konserwatywnych.? Akurat ten fragment mi się niezbyt podoba. Muszę przyznać iż akurat w tym temacie w większości zgadzam się z P. Sławkiem co mi rzadko przychodzi. Ale mam nadzieje że długo taki fakt nie będzie miał miejsca bo jak Prawica RP będzie miała realną władzę sprywatyzujemy i uwolnimy szkolnictwo od władzy centralnej.
nie, 2006-12-17 00:11
#50
Religia w szkole
Z deklaracji społecznej: ?Uważamy, że nauczanie religii w szkołach jest ważnym czynnikiem sprzyjającym powrotowi do wartości konserwatywnych.? Inquiz: ?Akurat ten fragment mi się niezbyt podoba.? Czyżby nauczanie religii w szkołach nie było ważnym czynnikiem sprzyjającym powrotowi do wartości konserwatywnych? Jest mnóstwo przeciwników religii w szkołach i wydaje się, że partia przedstawiająca się jako prawicowa nie powinna się przyłączać do walki o laicyzację. Co do prywatyzacji szkół, to można przypuszczać, że na poziomie szkół elementarnych pełna prywatyzacja odbędzie się w odległej przyszłości, jeśli w ogóle kiedykolwiek. Tradycje darmowej podstawówki są zbyt długie i mocne i nie sądzę, żeby nawet Prawica RP mogła sobie z nimi dać radę. Na pewno trzeba zawalczyć o bony oświatowe i wtedy ci, co będą chcieli, będą mogli posyłać dzieci do szkół bezwyznaniowych. Aby dać szerszy wgląd w szkolnictwo, chciałbym tu zacytować cały punkt 5 deklaracji społecznej Prawicy RP (link http://prawica.net/node/4994): 5. W dziedzinie szkolnictwa jesteśmy za podniesieniem autorytetu nauczycieli względem uczniów, za poprawieniem szkolnej dyscypliny i za utrzymaniem wymagań. Uważamy, że nauczanie religii w szkołach jest ważnym czynnikiem sprzyjającym powrotowi do wartości konserwatywnych. Należy chronić szkoły przed propagandą homoseksualną i feministyczną. Szkoły państwowe powinny zostać sprywatyzowane poczynając od szkół ponadpodstawowych. W pierwszym etapie prywatyzacji szkół podstawowych należy wprowadzić bony oświatowe.
nie, 2006-12-17 17:26
#51
A jeśli chodzi o mnie - nie
A jeśli chodzi o mnie - nie nakazywać, nie zabraniać. Niech szkoła zadecyduje, czy będzie w szkole nauczana religia, czy nie. Niech rodzice dziecka decydują, do jakiej dziecko pójdzie szkoły. U mnie w szkole obaj księża wypowiadali się, że woleliby uczyć religii w salkach przykościelnych. Też dążą do laicyzacji? "Prawo łagodne dla oprawcy jest prawem okrutnym dla ofiary"
nie, 2006-12-17 19:18
#52
Księża i religia
Jeśli piszemy w deklaracji społecznej, że ?Uważamy, że nauczanie religii w szkołach jest ważnym czynnikiem sprzyjającym powrotowi do wartości konserwatywnych.?, to nie usiłujemy niczego w kwestii religii nakazywać ani zabraniać. Po prostu dajemy wyraz przekonaniu, że ?nauczanie religii w szkołach jest ważnym czynnikiem sprzyjającym powrotowi do wartości konserwatywnych.? A nie jest? Z tego, co pamiętam, to w podstawówce religia była w szkole, a w liceum w salce przykościelnej i wydaje mi się to sensowne. Nie jesteśmy partią wyznaniową i nie opowiadamy się za państwem wyznaniowym, toteż nie zamierzamy stwarzać własnego modelu wychowania religijnego. W kwestii religii w szkole najważniejsza powinna być dla nas opinia Kościoła i księży. Jeśli chodzi o prywatyzację szkół, to można przypuszczać, że na poziomie szkół elementarnych pełna prywatyzacja odbędzie się w odległej przyszłości, jeśli w ogóle kiedykolwiek. Tradycje darmowej podstawówki są zbyt długie i mocne i nie sądzę, żeby Prawica RP mogła sobie z nimi dać radę. Na pewno trzeba zawalczyć o bony oświatowe i wtedy dzieci będą mogły chodzić do różnych szkół.
wt, 2006-12-19 15:27
#53
Obecnie religia jest także
Obecnie religia jest także w "szkole" w czasie liceum. Skoro zresztą opowiadamy się za wolnością danej placówki w tej sprawie, dalsze roztrząsanie tego nie ma sensu. Szkoła podstawowa może być zresztą prywatna, tyle tylko, że czesne jest w jakimś stopniu refundowane przez państwo (bon oświatowy), czyż nie? Dla konsumenta (w tym wypadku rodziców) zmiana nie byłaby drastyczna. "Prawo łagodne dla oprawcy jest prawem okrutnym dla ofiary"
nie, 2006-12-17 18:53
#54
Do kwestii religii
Czyżby nauczanie religii w szkołach nie było ważnym czynnikiem sprzyjającym powrotowi do wartości konserwatywnych? Jest mnóstwo przeciwników religii w szkołach i wydaje się, że partia przedstawiająca się jako prawicowa nie powinna się przyłączać do walki o laicyzację. Oczywiście tutaj ma Pan rację. Kwestią dla mnie bardzo jest dyskusyjną czy obecna formuła nauczania religii w jakikolwiek sposób mogła realnie wpłynąć na uczniów. Na podstawie własnych doświadczeń (a skończyłem liceuk kilkanaście lat temu) oraz tego co można się dowiedzieć czytając i rozmawiając z młodszymi ode mnie osobnikami religia w szkole służy do pisania ściąg, robienia wygłupów, chodzenia do lekarza itp. Dodatkowym probleme są pieniądze budżetowe przeznaczane na katechezę (a Prawica RP będzie zdecydowanie ciąć wydatki budżetowe). Porównując z autopsji naukę religii w salce przykościelnej i w szkole mogę powiedzieć iż tylko ta pierwsza forma miała jakiekolwiek walory wychowawcze. Pozatym nawet partia prawicowa opierająca się na wartościach chrześcijańskich nie jest od zastępowania misji KK. Mając na względzie jakość katechezy należałoby się sprzeciwić odartej z sacrum lekcji religii wciśniętej pomiędzy biologię a wf. PS. W podobnym temacie także nie chciałbym aby Prawica RP wprowadziła podatek kościelny, nawet pomimo nacisku hierarchii w tym temacie.
nie, 2006-12-17 19:45
#55
Podatek kościelny
Nie przewidujemy w swym programie gospodarczym wprowadzenia podatku kościelnego. Myślę, że jako partia prawicowa nie powinniśmy sobie życzyć upaństwowienia Kościoła ani religii. Odnośnie nauczania religii w szkole przytaczam to, co napisałem do kol. Łukasza Klonowskiego: ?Nie jesteśmy partią wyznaniową i nie opowiadamy się za państwem wyznaniowym, toteż nie zamierzamy stwarzać własnego modelu wychowania religijnego. W kwestii religii w szkole najważniejsza powinna być dla nas opinia Kościoła i księży.?
pon, 2006-12-18 11:56
#56
Dyskusja na temat religii w szkole już była 13 lat temu
Pamiętam wówczas argumenty jej przeciwników z GW na czele mówiące o "chomeinizacjii życia publicznego" i o "państwie wyznaniowym". Pamiętam histerię antyklerykalną tamtych lat i wizję prześladowań niewierzących. I co? Stało się coś z tych "przewidywań" Każdy kto chrzcił swoje dziecko lub jest rodzicem chrzestnym przyrzekał kiedyś przed Bogiem,że wychowa je w wierze katolickiej, którą uroczyście wyznał z całym Kościołem!
pon, 2006-12-18 21:57
#57
Nie chodzi o GW
Ma Pan całkowicie rację iz do rodziny należy nauczanie wiary. Natomiast nauczaniem prawd wiary oprócz rodziny zajmują się księża a także katecheci. Jestem przeciwko nauczaniu religii w obecnej szkole nie ze względu na dobro szkoły i poprawność polityczną ale dla jakości i powagi samego nauczania.
pon, 2006-12-18 22:10
#58
Jakość nauczania religii
Jako partia polityczna nie jesteśmy chyba powołani do oceny jakości nauczania religii. Czy lepiej w szkole, czy poza szkołą - niech w tej sprawie zajmie stanowisko Kościół. Prawica RP nie powinna się przyłączać do tych przeciwników wiary, co za wszelką cenę chcą wypchnąć religię ze szkół i użyją każdego pretekstu, aby dopiąć swego.
wt, 2006-12-19 15:34
#59
Ale mówimy tu o tym,
Ale mówimy tu o tym, że: (Nauka religii w szkole jest mało efektywna) ORAZ (Wydawane są na to pieniądze z podatków) ==> Nauka w salkach jest efektywniejsza i tańsza Przy czym przypominam - nie jestem zwolennikiem odgórnego wyznaczania szablonu dla wszystkich szkół, naświetlam tylko, co było źródłem dyskusji. ====================== "Prawo łagodne dla oprawcy jest prawem okrutnym dla ofiary"
wt, 2006-12-19 17:07
#60
Nauczanie religii
Rozumiem troskę kolegów Klonowskiego i Inquiza o jakość, efektywność i taniość nauczania religii w polskich szkołach. Wydaje mi się jednak, że wywalenie religii ze szkół nie jest pierwszą rzeczą, do której powinna się zabrać Prawica RP po swoim przejściu do realu.
śr, 2006-12-20 16:01
#61
Oczywiście, ponieważ:
1)
Oczywiście, ponieważ: 1) Jest to kosmetyka ====================== "Prawo łagodne dla oprawcy jest prawem okrutnym dla ofiary"
|
pozdrawiam
TBM