Prawicowiec

Panie Prawicowiec

W komentarzu Trochę optymizmu napisal Pan miedzy innymi:

Biorąc to wszystko pod uwagę można chyba stwierdzić, że radzimy sobie raczej nieźle i nie ma żadnych powodów, aby wzorem ProCona wyzywać Polskę od amerykańskich sługusów, lokajów itp. Są ludzie, którym ich irracjonalny antyamerykanizm i polskie pochodzenie (względnie polska narodowość) każe obrzucać błotem i oblewać z nocnika zarówno Amerykę, jak Polskę. Ja nie widzę ani jednego powodu, aby do ludzi takich się przyłączać.

Ma Pan teraz nastepujace mozliwosci:

1. Przeprosic mnie.
2. Oswiadczyc, ze podtrzymuje Pan tresc przytoczonego wyzej fragmentu komentarza i dowiesc jego slusznosci sprawdzalnymi cytatami z moich wypowiedzi na PN.
3. Nie robic nic.

Moje dalsze postepowanie w tej sprawie uzaleznione bedzie od sposobu i formy Panskiego ustosunkowania sie do powyzszego.

ProCon

0
To jest: Prawicowiec

ProCon

Niestety, nie potrafię znaleźć odnośnych cytatów. Niewykluczone, że pomyliłem Pana z jakimś innym antyamerykańskim dyskutantem. W tej sytuacji wycofuję się z prawicy.net.

"W tej sytuacji wycofuję

"W tej sytuacji wycofuję się z prawicy.net."

A to co? Jakis przedświąteczny splin? Złe wyniki badań pan odebrał, czy co? Tylko bez głupot...
Pan Procon może nie uzywa skrajnych określeń i nie obcieka nienawiscią...ale to nie znaczy, że pańska uwaga nie miała w sobie istotnego jądra racji.
Pan Procon stamtąd skąd pisze zajmuje się głownie pokazywaniem złych stron Ameryki, do pary ze wszystkim, co dotyczy panoszenia się Żydostwa, a kiedy to czyni to zawsze w takim tonie i kontekście, by wyglądało na to, że Ameryką sterują Żydzi, a nami jedni i drudzy.

Choćby uporczywe nazywanie ministra Sikorskiego "podrzutkiem" wpisuje sie własnie w ten klimat o którymn pan pisał. Cytaty , cytatami, ale istnieje ogólny ton wypowiedzi i charakterystyczny rys, na czym one sie skupiają. Więc jesli pan zauwazył, ze pan Procon raczej zohydza Amerykę i Żydów i tępi naszą rzekomą zaleznośc od Ameryki, to zauwazył pan to niebezpodstawnie, bo ja mam podobne odczucia....

Więc to pan Procon musi sobie odpowiedzieć, czemu to będąc piewcą american dream, rozumiejącym dobrze interesy wszystkich mniejszości etnicznych i mając bezwzględny szacunek i uznanie dla polskiego rządu, za kształt stosunków z Ameryką - czemu bęąc własnie takim, wypada tu, jak swoje przeciwieństwo...

To jest: Piotr Tomczyk

Rosyjska ruletka?

cytuję Prawicowiec:
W tej sytuacji wycofuję się z prawicy.net.

Pan Procon prawdopodobnie nie myślał o wyzwaniu Pana na jakiś krwawy pojedynek.
Sprawę można na spokojnie wyjaśnić. Pax między krześcijany!
Wesołych Świąt.
-----------------------------------
Wstąp do "Prawicy RP (partii wirtualnej)"

Z tego co pamiętam, to pan

Z tego co pamiętam, to pan ProCon nie po raz pierwszy występuje tu tak zdecydowanie, w obronie swojej anonimowej godności...Pan Prawicowiec - chyba niepotrzebnie zasugerował sie ultimatywnym tonem trzech danych mu do wyboru mozliwosci...w porywie szlachetności - wybrał czwartą...a powinien piątą. Powinien napisac: "tak pana postrzegam panie Procon i nic na to nie moge poradzic...az do momentu , gdy zauwaze jakis pański post, który odda sprawiedliwośc, temu co ja - Prawicowiec uznaję za naszą rację stanu...

To jest: jacek jarecki

Panie Prawicowiec! Coś Pan? Od takich...

Jacek Jarecki
... wyskoków i popisów to ja tutaj jestem! Co to za PN, gdyby się każdy zaraz wycofywał. Seppuku jakieś? Nie ten czas i miejsce, a poza wszystkim wyraźny brak Cesarza! Pozdrawiam!
http://jacek-jarecki.blog.onet.pl/

Przekazcie sobie znak pokoju

Amen

Panie Jakubie "Prawicowcu"!

Prawdopodobnie Pana adwersarz zrobil o jeden krok do przodu za daleko, ale to nie powod aby Pan zrobil taki krok do tylu.
Wie Pan, ze czesto mamy bardzo rozne oceny sytuacji w kraju i poza nim, ale miec rozny punkt widzenia nie znaczy abym mial najmnieszy powod do zadowolenia z Pana desperackiej decyzji. Dla tego proponuje aby Pan powrocil do "PN", bo kto bedzie tak wytrwale agitowal za wstapieniem do virtualnej partii.
Pozdrawiam swiatecznie
Wieslaw Kwasniewski

To jest: Marcin Głowacki

Racja, trzeba bronić swego

Racja, trzeba bronić swego zdania a nie uciekać.
Marcin Głowacki
A poza tym uważam, że trzeba skończyć z socjalizmem!

- - - - - - -
A poza tym uważam, że trzeba skończyć z socjalizmem!

Trochę luzu

Zawsze może pan przeprosić. Mylić się każdemu zdarzy.
Wesołych Świąt, panowie!
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

Nie jestem strona w konflikcie

Zachecam obu Panow do powrotu do stanu przedkonfliktowego.

Szanowny Panie Prawicowcu

wszystkiego najlepszego w Nowyn Roku
prosze nie "wstydzic sie za nas"
i pozostac na forum

O ten cytat chodzi?

CYTAT
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

No to panie ProCon ma pan

No to panie ProCon ma pan teraz nastepujace mozliwosci:

1.Uznac, że pan Prawicowiec miał podstawy, by napisać, że przypisuje pan Polsce rolę lokaja ( fagasa) Ameryki i samemu przepraszając wycofac się ze swoich oczekiwań na przeprosiny...

2. Oswiadczyc, ze podtrzymuje Pan swoje stanowisko w tej sprawie i sprawić, by przytoczony przez pana Equatore cytat zniknął z archiwum tej strony...

3. Nie robic nic, poza tym, co juz pan zrobił ( co wydaje mi sie najbardziej prawdopodobne)...

Moje dalsze postępowanie w tej sprawie nie będzie uzależnione od sposobu i formy Panskiego ustosunkowania się do powyzszego, bo nie jestem idiotą...Sam sobie pan wystawi świadectwo...

Sławek

Equatore

Przypomnial Pan bardzo interesujaca dyskusje - dziekuje.
Do przytoczonego przez Pana komentarza dodaje jeszcze jeden z mysla o tych, ktorym moze byc trudno przebrnac przez caly ten - dosc dlugi watek.

A co ma do tego pan

A co ma do tego pan Equatore. To nie on obraził sie na pana Prawicowca, tylko pan...I - jak widać po zawartości pańskiej teczki:) - bezpodstwanie...Bo czarno na białym napisał pan, że okreslenie, iż Polska jest fagasem Ameryki uznaje za trafne...
Długo jeszcze będzie pan wykręcał tego kota na wszystkie możliwe sposoby?

TBM -> ProCon, Można - ale nie wolno?

cytuję ProCon:
Do przytoczonego przez Pana komentarza dodaje jeszcze jeden z mysla o tych, ktorym moze byc trudno przebrnac przez caly ten - dosc dlugi watek.

W tym drugim wskazanym przez Pana komentarzu napisał Pan:
cytuję ProCon:
Mozecie taka postawe okreslac jak chcecie - antyamerykanska, antypolska - szanuje wasze prawo do wyrazania opinii
a w "liście" do p. Prawicowca, który skorzystał z Pańskiego zaproszenia do wyrażania na Pański temat opinii:
cytuję ProCon:
Ma Pan teraz nastepujace mozliwosci:

1. Przeprosic mnie.
2. Oswiadczyc, ze podtrzymuje Pan tresc przytoczonego wyzej fragmentu komentarza i dowiesc jego slusznosci sprawdzalnymi cytatami z moich wypowiedzi na PN.
3. Nie robic nic.


To jak to jest? Można - ale nie wolno?

Dodam jeszcze, że p. Prawicowiec nie dokopał się w archiwum "sprawdzalnego cytatu", więc się wycofał z forum. Ale te cytaty zostały znalezione i dowodzą słuszności komentarza p. Prawicowca.

Chciałbym jeszcze przypomnieć Panu, że obiecał Pan p. Prawicowcowi, że Pańskie "dalsze postepowanie w tej sprawie uzaleznione bedzie od sposobu i formy Panskiego [tj. Prawicowca] ustosunkowania sie do powyzszego".

Wszyscy teraz oczekujemy tego dalszego postępowania - bo chyba nie uzna Pan za takowe udawanie, że nic się nie stało. Ja w każdym razie nie uznaję - w sytuacji, gdy "sprawdzalny cytat" został znaleziony.

Pańskie zarzuty - jak się okazało niesłuszne - wciąż ciążą na p. Prawicowcu. Powinien je Pan podtrzymać lub wycofać. Explicite a nie półgębkiem.

pozdrawiam
TBM

TBM

"Wszyscy teraz oczekujemy tego dalszego postępowania - bo chyba nie uzna Pan za takowe udawanie, że nic się nie stało. Ja w każdym razie nie uznaję - w sytuacji, gdy "sprawdzalny cytat" został znaleziony.
Pańskie zarzuty - jak się okazało niesłuszne - wciąż ciążą na p. Prawicowcu. Powinien je Pan podtrzymać lub wycofać. Explicite a nie półgębkiem."

[TBM]

Explicite:

1. "Sprawdzalny cytat" został znaleziony - nadal podtrzymuje zasadnosc uzycia okreslenia w kontekscie ataku na Irak.

2."Jestem zwolennikiem praworzadnosci - praworzadnosci w sprawach malych i wielkich,
zwolennikiem przestrzegania prawa przez indywidualne osoby, rzady i panstwa - przez wszystkich - bez wzgledu na to czy sa z prawa czy z lewa, ze Wschodu czy z Zachodu.
Mozecie taka postawe okreslac jak chcecie - antyamerykanska, antypolska - szanuje wasze prawo do wyrazania opinii".
- podtrzymuje.

3. Szanuje prawo Prawicowca do wyrazenia nastepujacej opinii:
"Biorąc to wszystko pod uwagę można chyba stwierdzić, że radzimy sobie raczej nieźle i nie ma żadnych powodów, aby wzorem ProCona wyzywać Polskę od amerykańskich sługusów, lokajów itp. Są ludzie, którym ich irracjonalny antyamerykanizm i polskie pochodzenie (względnie polska narodowość) każe obrzucać błotem i oblewać z nocnika zarówno Amerykę, jak Polskę. Ja nie widzę ani jednego powodu, aby do ludzi takich się przyłączać."

4. Zamierzam kontynouwac prezentowanie swoich pogladow na PN.

Pozdrawiam
ProCon

Myślałem, że nigdy tego nie napiszę...

cytuję ProCon:
"Sprawdzalny cytat" został znaleziony - nadal podtrzymuje zasadnosc uzycia okreslenia w kontekscie ataku na Irak.[...]
Choć takie zdanie pada tu czasami, wydawało mi się jednak, że nigdy nie będę zmuszony go napisać. Jednak udało się Panu mnie przekonać. Pan w ogóle nie rozumie o co tu chodzi.

Pańskie zdanie o Polsce, Iraku i USA jest Pańską opinią i jako takie może mieć swoich zwolenników czy przeciników. Jak to w dyskusji, część osób się z Panem nie zgadza. To jest normalne.

Problem polega na tym, że Pan zażądał przeprosin za wskazany przez Pana cytat. Może Pan nie zauważył, ale to jest PN nie GW. Tu za poparte dowodami opinie o czyimś zdaniu się nie przeprasza, bo uznawana jest zasada, że prawda nie jest oszczerstwem.

Właśnie to żądanie przeprosin powinien Pan odwołać. Bo przecież nie swoją opinię. Ta jaka jest - wiadomo z Pańskich wypowiedzi.

pozdrawiam
TBM

To jest: Piotr Tomczyk

Problem w czym innym

cytuję ProCon:
Zamierzam kontynouwac prezentowanie swoich pogladow na PN

Problem jest w zupełnie innym miejscu. Nie przyznał Pan, że żądanie przeprosin za przypisywanie Panu wymienionych poglądów (do których Pan się przyznaje!) jest grubym nieporozumieniem.
Jak zamierza Pan naprawić skutki tego nieporozumienia?
-----------------------------------
Wstąp do "Prawicy RP (partii wirtualnej)"

To jest: Jerzy Kałwak

Coś w tym musi być!

Ja nie pamiętam, aby p. Kachniarz okazywał zdenerwowanie.

Moim zdaniem może chodzić o to, że gdy p. ProCon przytacza fakty, to opatruje je emotywnymi przymiotnikami, które wyrażają właśnie taką postawę, o jakiej p. Prawicowiec napisał.

Na przykład taki fragment z tekstu ProCona:
Bush zburzyl cala spoleczna, polityczna i ekonomiczna strukture Iraku. Saddam Hussein siedzial na pokrywce irackiej puszki pandory pelnej religijnych antagonizmow - Bush podniosl pokrywke. Setki tysiecy irackich cywilow zostalo zabitych jako "collateral demage" - "straty uboczne" w wojnie Busha o zaprowadzenie "stabilnej demokracji" w Iraku. Dziesiatki tysiecy irackich dzieci zostalo osierocone i okaleczone. Bliski Wschod jest rozpalony nienawiscia do Ameryki i ziemia obsuwa sie pod nogami amerykanskich marionetkowych rzadow na Bliskim Wschodzie. Amerykanskie straty w zabitych i rannych wynosza 25.000.

A Bushowi ciagle malo!

Czy moze byc lepszy dowod obledu Busha?
aribo.pl/jerzykalwak

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

Arcybiskup Kosciola Anglikanskiego powiedzial:

Reuters

LONDON ? The spiritual head of the Anglican Church launched an outspoken attack on the British and U.S. governments on Saturday, saying their "ignorant" policy in Iraq has put Christians in the region at risk.

Panowie

Nie róbcie proszę z igły wideł.
Proponuję, w zwyczajowy czas pokoju, odsztywnienie swych stanowisk odstąpieniem od teatralnych gestów ostatecznych - w imię narodowej zgody.

Pax pax pax vobiscum

Wszystkim Prawym Dobroci Świąt życzę, a i Lewakom też:)

To jest: Konrad Banachewicz

Tak w kontekscie Wigilii i

Tak w kontekscie Wigilii i Swiat: Panowie, odpusccie! Dobra Nowina wokol, przemowmy do siebie ludzkim glosem.

Wszystkim na PN - pogodnych, radosnych i rodzinnych Swiat. I zeby nam latwiej bylo kochac blizniego swego :)

Konrad

ps. A,co mi tam - przeciwnikom naszym tez. Laski Bozej, skutkujacej przyrostem ilosci rozumu :)

Konrad Banachewicz

To jest: Konrad Banachewicz

Drogi ProCon!

Czy może się Pan jakoś ustosunkować (jako strona w sporze) do faktu, że p. Prawicowiec oglosil swoje zniknięcie z PN? Rozpętal Pan burze o kategoryczną opinię p. Jakuba, a teraz Pan milczy...

Konrad Banachewicz

Hop hop

cytuję Konrad.Banachewicz:
Czy może się Pan jakoś ustosunkować (jako strona w sporze) do faktu, że p. Prawicowiec oglosil swoje zniknięcie z PN? Rozpętal Pan burze o kategoryczną opinię p. Jakuba, a teraz Pan milczy...
Przecież teraz (wt, 26/12/2006 - 01:13) Pański nick jest na liście, p. ProCon. Nie tylko p. Konrad czeka, ja również.

pozdrawiam
TBM

Konrad.Banachewicz, TBM

Panowie,
nie ma zadnego "sporu"
Zagadnieniem jest kwestia manier Prawicowca

To jest: Konrad Banachewicz

Spór owszem jest - Pan sie

Spór owszem jest - Pan sie obrazil o sformulowanie uzyte przez Prawicowca, ale zdawalo mi sie, ze meritum jest inne: gdzie jest granica miedzy bedacym w polskim interesie sojuszu z Ameryka, a lokajstwem. Co do manier - uderz w stol :) Prawicowiec nie odniosl sie imiennie do Pana, a Pan zaraz z grubej rury... Czy to aby nie bylo troche przesadzone? I nie dalo sie na priva napisac, zamiast zaraz robic z tego wielkie halo?

Konrad Banachewicz

Konrad.Banachewicz

Czy to aby nie bylo troche przesadzone? I nie dalo sie na priva napisac, zamiast zaraz robic z tego wielkie halo?
[Konrad.Banachewicz]

Panie Konradzie,
To nie byl pierwszy przypadek okreslania moich wypowiedzi jako antyamerykanskie i antypolskie i bylo to robione publicznie - nie na priva.

Moglem podpiac tekst Prawicowiec do jego komentarza Trochę optymizmu, ale wtedy zostalbym potraktowany kolejna dawka "klasyki" - kto jest/nie jest komunista, przypieczetowana Rownaniem Prawicowca P = x + y + z

Uznalem, ze zrobie lepiej jak zazadam by pokazal swe karty.
Okazalo sie, ze nie mial nic w reku.

Tylko szulerzy trzymają asy

Tylko szulerzy trzymają asy w rękawie. A panu Prawicowcowi co najwyzej zabrakło zimnej krwi wytrawnego pokerzysty... bo nim nie jest...

Dla mnie pan prowadzi tu przede wszystkim swoja własną - bardziej wewnatrzamerykańską - moim zdaniem - niz w interesie Polski - antybushowską i antyizraelską wojenkę, gdzie tylko się da włączając w to wszystko polski kontekst "podrzutka" Sikorskiego.I pan Prawicowiec to miał na mysli, mówiąc, że nie widzi powodu, by sekundowac takiej postawie. I nie było za co przepraszać, bo nie było sie za co obrażac.. Już pan Igła miał z panem na pieńku i tez zabrakło mu "dobrych manier"... Pańskie prawo mówic co sie panu podoba...ale bez przesady z tym wyczuleniem na dobre maniery, panie kowboju. Ostrzejsze teksty padaja nawet w pana ulubionej muzyce country...

To jest: Konrad Banachewicz

No bez przesady...

Powtorze sie: Panskiej wypowiedzi Prawicowiec uzyl jako przykladu, bo akurat pasowalo mu do tezy. Moze nie do konca celnie / slusznie, ale Pan tez od pogladow mocno kategorycznych i epitetow z grubej rury nie stroni (vide niegdysiejszy zart o "dwoch sukach" - za ktory notabene Pana bronilem :) - wiec nadal nie rozumiem, skad ta drazliwosc. Ja osobiscie bywam posadzany o poglady antykoscielne i nie robie z tego wielkiej hecy.

Zalatwiwszy kwestie antypolskosci, jedzmy dalej: Panie ProCon, bez urazy, ale z Panskich postow mozna odniesc dosc silne wrazenie, ze nie lubi Pan zarowno Ameryki, jak i Izraela. Nie wdajac sie w tym momencie w dyskusje co do slusznosci tych pogladow: to Panskie swiete prawo, kazdy moze nie lubic kogo chce. Ale prosze sie tego nie wypierac, bo rzecz nie tylko w krytyce obecnej administracji (choc faktycznie, GWB jest jednym z Panskich ulubiencow). Ja czytam Panskie posty z uwaga, bo na ogol znajduje Pan zrodla, ktorych nie mam czasu / mozliwosci szukac sam - ale nie zmienia to faktu, ze krytyczne nastawienie do Pax Americana tudziez syjonizmu nie jest tajemnica. Biorac poprawke na definicje polskiego interesu wg. Prawicowca - naprawde tak trudno zrozumiec, ze mu Panska linia nie podchodzi? Znowu: ja nie zabieram kategorycznie glosu ani po Panskiej stronie, ani Prawicowca: ale na milosc boska, nie robmy z tego forum gazety.pl, gdzie panuje ogolna zgoda pod haslem "nawalamy na kaczorow". Tylko przez scieranie sie mocno odmiennych racji mozemy dojsc do jakichs wnioskow - a jak sie Panowie obaj obraziliscie jak duet gimnazjalistek, to prosze sie nie gniewac, ale rece opadaja.

I rozumiem, ze sie Pan zirytowal publicznie sformulowanym zarzutem antypolskosci - ale podobnie jak w przypadku indrisa, czasami ciezko rozgraniczyc krytyke nieslusznej (Panow zdaniem) wojny w Iraku od nawalania na polski rzad, ktory rzeczona interwencje popiera. Ja mam w tej chwili urlop, wiec moge sobie potrawic posty uwaznie myslac "co poeta mial na mysli" - ale to przeciez nie jest regula.

Podsumowujac: uwazam, ze obu Panow poniosly troche emocje i - choc bez wielkiej nadziei na sukces - apeluje o "pokoj miedzy chrzescijany". Prawicowiec znikl, wiec na razie adresuje swoj post do Pana.

Konrad Banachewicz

Konrad.Banachewicz

Panie Konradzie,
Podjal sie Pan bardzo delikatnej roli.
Rozumie panskie intencje i doceniam je.

To jest: Konrad Banachewicz

Ktos musi...

Ktos musi...

Konrad Banachewicz

To jest: Piotr K.

???

Przyznam że nic z tego nie rozumiem. Nie rozumiem zachowania pana Jakuba (Prawicowca) ani pana ProCona, jak również nie do końca rozumiem resztę wypowiedzi. Przystępując do Prawicy RP miałem nadzieję, że stanie się ona organizmem, wokół którego zbierze się grupa ludzi zmotywowana pewną ideą podstawową, owszem, na dość wysokim poziomie abstrakcji, ale jednak nie wokół jej członków. Jak napisał pan Jakub, idea ta niema wymiaru wodzowskiego. Tym bardziej dziwię się wstępowaniu, lub występowaniu do PRP powodowanemu jedną (lub wieloma) wypowiedziami. Jeśli jest nam miły patriotyzm, wartości, tradycja, jeśli są nam obce lub niemiłe frywolne idee ?nowoczesnego? świata, to łączmy się, spierajmy, ale na miły (nie używaj na daremno!!!) nie odwracajmy się od siebie, nie zabierajmy zabawek i uciekajmy na piaskownice obok bowiem powielamy wzory które niemal wszyscy na PN krytykujemy!

Śledzę wypowiedzi ludzi, którzy przystąpili do PRP ? nie ze wszystkimi się zgadzam, z niektórymi się nie zgadzam w jednym wątku, w innym zaś popieram. Niektórzy w swych wypowiedziach (wg mnie) okazują swą ignorancję, w innych zaś uczę się od nich (i ja wypowiadałem się nie do końca znając temat), ale tak właśnie rozumiem organizację polityczną zwaną partią ? jednoczymy się wokół niezbywalnych pryncypiów. Szczegóły zaś mogą być przedmiotem dyskusji i zjednywać sobie większość, innych zaś spychać na margines, by po pewnym czasie ulegając weryfikacji prowadzić do prawdy.

Pozdrawiam

Piotr K. z Opoczna

PS. Zgadzam się że pan Jakub zrobił (i mam nadzieję robił będzie) większość organizacyjnej roboty, którą zrobić trzeba. I choć myślę, że niema ludzi niezastąpionych, to pan Prawicowiec po prostu jest dobry w tym co w związku z PRP robił. Mam również nadzieję że wróci i będzie swe talenty realizował nadal, jednak pragnę podkreślić że wszyscy powinniśmy się wstydzić, jeśli z powodu jego postanowienia idea PRP miała by się zakończyć. Nie świadczyło by to źle o nim, ale głównie o nas ? przystępujących na ?gotowe? i gardłujących bezpiecznie o ważnych rzeczach.

Pozdrawiam Panie Jakubie

Piotr K. z Opoczna

Piotr K. z Opoczna

To jest: Kuki

popieram

głos pana Piotra K. z Opoczna
podkreślił najistotniejsze kwestie współpracy dla osiągniecia celu.
osobiste konflikty nie mają TU najmniejszego znaczenia, tak że pan Prawicowiec nie powinien opuszczać portalu.

ps. nie zgadzam się z twierdzeniem jakoby polski rząd w sprawie udziału w wojnach w Iraku czy Afganistanie zachowywał się służalczo wobec USA (władze nie mają w tym wypadku znaczenia). nasze państwo wypełnia w sposób właściwy swoje zobowiązania sojusznicze... i tyle.

PRAWICA RP (partia wirtualna)

Bzdury Pan popiera

Udział w napaści na Irak NIE był wypełnieniem ŻADNYCH zobowiązań. Był typowym przykładem głupiego lizusostwa wobec ekipy Busha.
O wypełnianiu zobowiązań sojuszniczych można mówić w przypadku operacji w Afganistanie. Tu Polska jako członek NATO powinna wpływać na zmianę strategii tego sojuszu. Ale póki ona jest jaka jest, to zobowiązania wypełnić powinna, ale bez nadgorliwości.

To jest: Kuki

typowy przykład...

bzdury?
to pańskie zdanie. czy wolno mi mieć inne?
pańskie zdanie o "głupim lizusostwie" jest bzdurą

PRAWICA RP (partia wirtualna)

Oceny a fakty

Moje zdanie o "głupim lizusostwie" w przypadku Iraku było oceną. Natomiast Pańskie zdanie "nasze państwo wypełnia w sposób właściwy swoje zobowiązania sojusznicze" było w stosunku do Iraku FAŁSZYWĄ WIADOMOŚCIĄ. NIE istniały bowiem ŻADNE zobowiązania Polski z których wynikałby obowiązek popierania każdej amerykańskiej wojny napastniczej.
Powtarzanie takich zdań nazwałem bzdurą, chociaż ściślelsze byłoby określenie "powtarzanie kłamstw".

To jest: Kuki

to interesujące...

a może odwrotnie? :)

wszystko zależy od tego, co uważamy za "zobowiązania sojusznicze" i polską rację stanu.
według mojej oceny (hi,,,hi) Polska poparła prewencyjną wojnę swego strategicznego sojusznika - na początku uznaną za słuszną przez większość amerykańskiego (a pewnie i polskiego) społeczeństwa - przeciwko reżimowi, który oceniony został przez władze USA jako wróg zagrażający temu krajowi. (Bush czy nie Bush - wszystko jedno, argumenty za atakiem czy przeciwko, przedtem czy teraz - bez znaczenia). mogę tak myśleć czy nie - należy?

PRAWICA RP (partia wirtualna)

Kto popieral?

Od samego poczatku sledzilem rozwoj wydarzen.
Pierwszym takim momentem, ktory dobrze zapamietalem, byla informacja o tym, ze Izrael naciska na USA, zeby wreszcie zaczely te wojne. Byly bzdury o rurach aluminiowych, o laboratoriach na kolach, o tym ze Sadam moze w 15 minut zaatakowac. A wszystko to wygladalo na takie naciaganie, ze naprawde nie wiem, jak mozna bylo byc tak naiwnym, zeby poprzec Busha.
Inni sojusznicy z NATO mogli czekac na decyzje rady NATO (i nie doczekali sie), tylko Polska musiala sie wyrwac przed szereg. A teraz okazuje sie, ze Polacy pojechali ze sprzetem, ktory nadawal sie bardziej do wyjazdu na wykopki ziemniakow w PGRze, niz na wojne. Juz zapowiadane sa procesy w tej sprawie.
Czeka nas pewnie jeszcze niejedna niespodzianka?

Rafal Poniecki

To jest: Kuki

kto popierał?

kto popieral?

...."The war was however deeply unpopular in many of the coalition countries [1] "

Jakie poparcie bylo w krajach ktore mialy koalicje gdzies, mozna sie domyslac.

Ten cytat jest wlasnie z Wikipedii, do ktorej pan podal link.
A wczesniej pan twierdzil, ze Bush(men) mial poparcie.

Rafal Poniecki

To jest: Kuki

co Pan udowodnił? że wojna

co Pan udowodnił? że wojna, tak w ogóle, jest niepopularna. też mi nowina...
ale, ale... o ile mnie pamięć nie myli tę wojnę popierała większość społeczeństwa USA, a polskiego też znaczna część. co? mam szukać? nie chce mi się... :)

PRAWICA RP (partia wirtualna)

To jest: Konrad Banachewicz

Prawica RP -> Kuki

Kolego Kuki, zwracam się do Pana z prośbą o uaktualnienie w Pańskiej stopce linku do artykułu "Zakładamy Prawicę RP". Aktualnym linkiem jest http://prawica.net/node/5704

Konrad Banachewicz
Tymczasowy koordynator Prawicy RP

prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

Konrad Banachewicz

To jest: Kuki

OK!

jestem lojalny... i sumienny ;),,, hi
życzę szczęśliwego Nowego Roku!
PRAWICA RP (partia wirtualna)

To jest: Konrad Banachewicz

Szczęśliwego Nowego Roku!

Ja też w imieniu własnym i Prawicy RP życzę Panu wesołej zabawy, lekkiego kaca i Szczęśliwego Nowego Roku.

Konrad Banachewicz
Tymczasowy koordynator Prawicy RP

prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

Konrad Banachewicz

zaden dowod

cytuję Kuki:
co Pan udowodnił? że wojna, tak w ogóle, jest niepopularna. też mi nowina...
ale, ale... o ile mnie pamięć nie myli tę wojnę popierała większość społeczeństwa USA, a polskiego też znaczna część. co? mam szukać? nie chce mi się... :)

PRAWICA RP (partia wirtualna)

Przeciez to nie dotyczylo wojny "w ogole", to dotyczylo "popularnosci" tej konkretnej wojny, w Iraku, i to wsrod koalicjantow, czyli w panstwach ktore zaangazowaly sie w te wojne. Moze warto by bylo poszperac w informacjach sprzed prawie 4 lat, zeby zobaczyc, czy faktycznie polskie spoleczenstwo w wiekszosci popieralo wyslanie wojsk. Ja obstawiam, ze za bylo mniej niz 50%.

Rafal Poniecki

To jest: Kuki

ma Pan rację, że w Polsce

ma Pan rację (zmieniam pogląd,,,hi hi), że w Polsce mniej niż 50%, ale nie dużo mniej... za to w USA więcej niż 50%. czy wojny prowadzi się na podstawie badania opinii publicznej? obstawiam, że wojny (tak w ogóle tzn. włącznie z ostatnią iracką) nie były i nie są tym, na co społeczeństwa oczekują... :)

przywołując argumenty j.w. tracimy z oczu sens sporu... (nie tylko ProCon-Prawicowiec). a sens jest taki, że każdy może mieć na tę, czy inną sprawę własny pogląd i nikt nie może mu tego zabronić. można nawet nazywać swój kraj sługusem, lokajem, fagasem... ale trzeba się umieć do tego przyznać i nie mieć innym za złe, że się temu sprzeciwiają.

btw - poglądy można zmieniać... ale to nie znaczy, że nie miało się innych.

PRAWICA RP (partia wirtualna)

Wcale nie trzeba było być skrajnie naiwnym

cytuję Rafala Ponieckiego:
Byly bzdury o rurach aluminiowych, o laboratoriach na kolach, o tym ze Sadam moze w 15 minut zaatakowac. A wszystko to wygladalo na takie naciaganie, ze naprawde nie wiem, jak mozna bylo byc tak naiwnym, zeby poprzec Busha.
{http://prawica.net/node/5660#comment-119397}
Ja z kolei pamiętam jak Hussain nie pozwalał inspektorom ONZ na skontrolowanie, najpierw żadnych, potem niektórych podejrzanych przedsięwzięć. Na pewne kontrole zgodził się dopiero gdy Amerykanie zgromadzili ogromne siły i trwali w gotowości do natychmiastowego uderzenia. Wiedział, że w takiej gotowości nie mogą trwać zbyt długo. Przeciągał, czekał aż przyjdzie pora upałów.

Wiem też o wcześniejszych usilnych próbach zbudowania rakiet do przenoszenia broni masowego rażenia. Pamiętam o niedawnych atakach Iraku na sąsiadów (Iran, Kuwejt).

Obiło mi się też o uszy, że sami Amerykanie wcześniej sprzedali mu materiały do budowy broni chemicznej - stąd myślę, że musieli być pewni, że taką w Iraku znajdą (tu się akurat przeliczyli, widocznie została zniszczona, ale może gdzieś tam w piaskach, dobrze ukryta, ciagle istnieje ... ?).

Mędkować można TERAZ, WTEDY, gdy Polska do Koalicji wchodziła, jak mniemam, nie było ku temu żadnych podstaw.

Selam!
Pokój!

TeSteP (Mirza)
____________
Ceterum censeo, że powinniśmy popierać Tuska i Platformę we wszystkich działaniach zgodnych z dobrze pojętym interesem kraju (jak poprzednio naszym obowiązkiem było robić to w odniesieniu do Kaczyńskiego i PiS).

kontrolerow wita sie chlebem i sola...

domyslam sie, ze w Polsce by tak witano wszelkich kontrolerow.

Jakas bron biologiczna Irak mial. W koncu kupil to paskudztwo od USA i hamerykany mialy kwity.

Broni, ktora mozna by nazwac bronia masowej zaglady, nie znaleziono nawet wtedy, gdy juz mozna bylo pladrowac Irak, wiec nie wierze, ze Sadam zdazyl ja w przemyslny sposob ukryc.

Po tym, jak tej broni nie znaleziono, propaganda amerykanska zaczela nagle nam wmawiac, ze wyzwalaja narod iracki. Poczekajmy, az narod iracki zacznie wznosic pomniki swoim wyzwolicielom.

Wg. tego, co sami Amerykanie pisza, bezposrednio po 9/11, mimo ze miedzy terrorystami nie doszukano sie ani jednego irakijczyka (wszyscy byli z holubionej przez USA Arabii Saudyjskiej), Bush nakazal znalezienie jakichkolwiek dowodow, ze za 9/11 stal Irak. Tlumaczenia, ze nie bylo zwiazku miedzy 9/11 i Irakiem, nie przyjmowal.

W sumie: nie wiadomo po co tam wlezli i nie wiedza, jak teraz wycofac sie. Ich najnowszy pomysl: zeby sie wycofac trzeba wyslac wiecej.

I ja mialbym cos takiego popierac?

Rafal Poniecki

Po co Amerykanie wleźli do

Po co Amerykanie wleźli do Iraku? Żeby odreagować narodową traumę...Po co my tam za nimi wleźlismy. Bo ocenilismy, że znalezienie się w jednym szeregu z Ameryką prędzej, czy później nam sie opłaci...I to ostanie dalej jest aktualne...Dla nas Irak, to tylko demonstracja i deklaracja przynalezności do tego swiata, z którego nas wypchnięto...Jak sie skończy ta awantura jest dla nas bez znaczenia...Pojechalismy tam we własnym długofalowym interesie zaciesniania więzów z jedynym cywilizowanym państwem, które nie musi o nic skamleć od Rosji...

To jest: Qrczak

Wojna w Iraku

Zgadzam się, że Bush się skompromitował tą wojną i gdybyśmy wtedy wiedzieli, co wiadomo teraz, to powinniśmy byli mniej się angażować.

Nie przekonują mnie jednak argumenty, że ?to nie nasza wojna?. Jesteśmy w NATO nie tylko po to, żeby inni nas w razie czego bronili. Na jakimś forum ktoś trafnie zauważył, że Anglia i Francja swego czasu też uznały, że jest nie ich wojna...

Personalizm to zło, to socjalistyczna ideologia oparta na kłamstwie

Oczywiście, że to nie nasza wojna

Napaść na Irak nie miała NIC wspólnego z NATO !!! To była impreza USA i stworzonej przez nie "koalicji kłamstwa". Ciekaw jestem kiedy skończy się w Polsce powtarzać tę bzdurę ? Podobnie jak bzdurę o "zobowiązaniach sojuszniczych" ?

Analogia do Anglii i Francji z r. 1939 jest kompletnie myląca Anglia i Francja 3.IX.1939 wypowiedziały wojnę III Rzeszy po jej NAPAŚCI na Polskę. Że prowadziły ją głupio, to juz inna sprawa, ale też ciężko za to zapłaciły (zwłaszcza Francja).

Irak ani na USA nie napadł (jak Niemcy na Polskę) ale napaść nie chciał, a jakby nawet chciał, to nie mógł.

To jest: Konrad Banachewicz

Kojarzy Pan cytat?

"To co robicie, to gorzej niz zbrodnia. To blad."

Konrad Banachewicz

To jest: Kuki

popieram...

To jest: Konrad Banachewicz

Prawica RP > Kuki

Kolego Kuki, zwracam się do Pana z prośbą o uaktualnienie w Pańskiej stopce linku do artykułu "Zakładamy Prawicę RP". Aktualny link: http://prawica.net/node/5704.

Łączę pozdrowienia,
Konrad Banachewicz
Tymczasowy koordynator Prawicy RP
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

Konrad Banachewicz

To jest: Jerzy Kałwak

Francja i Anglia w 1939 roku

też nie chciały "podlizywać się" jakiejś Polsce i wypełniać zobowiązań sojuszniczych? A może nie zrozumiały po prostu, jaka jest ich tzw. racja stanu? W końcu i one zostały zaatakowane przez Niemcy. A gdyby, jak proponował Piłsudski, kilka lat wcześniej zprganizowano wspólną akcję prewencyjną...

Nie w tym rzecz, że historia się lubi powtarzać, lecz iż magistra vita est.
--------------
aribo.pl/jerzykalwak

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

Re: "Francja i Anglia"

We wspomnianym czasie Francja "nie miala glowy" na takie glupstwa jak obrona Nadrenii, bo wlasnie budowano zreby socjalizmu.
Dumny Albion ustami swojego vice do spraw zagranicznych w rzadzie Chamberlain-a, pouczyl Polske, ze Anglia nigdy nie zabiega o zawarcie jakiego kolwiek paktu. Wielka Brytania moze, co najwyzej laskawie zgodzic sie na zawarcie takowego.
P.S. Wlasnie kupilem "opasle" dzielo p.t. II-ga wojna swiatowa, wydanie 2001, ISBN 0-7894-7997-4 (US) ISBN 0-7513-3399-9 (UK)opracowanie dokonane w UK.
Kronika wydarzen wojennych, dzien po dniu, poczawszy od 1 wrzesnia 1939 z uwaga, ze jest to umowna data rozpoczecia IIw.sw.
Udzial Polskich Sil Zbrojnych - "zero", udzial polskich lotnikow w Bitwie o Anglie - "zero". Malenka wstawka informacyjna o utworzeniu blizej nie okreslonej jednostki mysliwskiej. Reprinty owczesnych gazetowych wiadomosci nie zawieraja slowa o polskim udziale w tej przlomowej bitwie powietrznej.
A jako ciekawostke podaje informacje z zupelnie innego zrodla, ze pierwszy atak hitlerowski na polskie terytorium mial miejsce na Wielun, miasto bliskie owczesnej granicy z Niemcami. Westrplatte bylo drugie w czasie zegarowym.

To jest: Jerzy Kałwak

Wieluń to moje

rodzinne miasto. Znam szczegóły na temat ataku i zniszczeń. Potem Niemcy próbowali robić z Wielunia niemieckie miasteczko. Architektonicznie i rasowo.
--------------
aribo.pl/jerzykalwak

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

Wielun

Tez cos niecos pamietam z opowiadan mojej stryjenki, ktora w Wieluniu zyla dlugo zajmujac sie dziecmi w wieku przedszkolnym i to chyba juz od lat 20-tych.
Niemcy zbombardowali szpital, czy tak?

To jest: Jerzy Kałwak

Zbombardowali szpital i

kawał miasta, m.in. średniowieczną kolegiatę. A na dachu szpitala był umieszczony duży czerwony krzyż. Ojciec opowiadał, że wynoszenie chorych na noszach to była sodoma-gomora.
--------------
aribo.pl/jerzykalwak

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

Francja i Anglia w 1939 roku...

...wypowiedziały wojnę Niemcom (3. września). Że Francja prowadziła ją głupio, to inna sprawa, a zapłaciła za to w maju 1940. A na jesieni 1940 zapłaciła Anglia.
Żadna "akcja prewencyjna" nie była potrzebna, wystarczyło nie ustępować Hitlerowi w Monachium.

Analogii do napaści na Irak nie ma żadnych. Irak w r. 2003 mógł zagrażać najwyżej Kuwejtowi. To Bush był wtedy analogiem Hitlera, a Kwaśniewski - ks. Tiso, który wprowadził wojska słowackie do napaści na Polskę.

To jest: Jerzy Kałwak

Analogia dotyczy

czegoś tak nieuchwytnego, jak zobowiązania sojusznicze, a nie porównań, kto kogo napadł.

Układ/traktat monachijski zawarty 30 IX 1938 przez Niemcy, Włochy, Wielką Brytanię i Francję upoważniał hitlerowskie Niemcy do aneksji części Czechosłowacji (Sudety). Był on rezultatem polityki ustępstw Francji i Wielkiej Brytanii na rzecz III Rzeszy. Wojna prewencyjna miałaby nastąpić 5 lat wcześniej, ale pacyfizm i obojętność zwyciężyły.

Antynomią pacyfizmu jest wojna sprawiedliwa. Czy należało poskromić Pol Pota, czy dać mu więcej broni?
Zdaje mi się, że często te same osoby, które deklarują konserwatyzm czy w ogóle prawicowość, gotowe są przystać na lewicowe oceny, że ś.p. Augusto Pinochet był zbrodniarzem, a nie zbawcą Chile.

Oczywiście podłożem agresji na Irak nie jest wyłącznie chęć ratowania Irakijczyków z opresji, lecz względy ekonomiczne (spokój w regionie Zatoki Perskiej to pewność dostaw ropy dla Zachodu), ale czy gdyby szło tylko o względy humanitarne, to pacyfiści usprawiedliwialiby USA?

--------------
aribo.pl/jerzykalwak

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

Z ciekawości

cytat:
że ś.p. Augusto Pinochet był zbrodniarzem, a nie zbawcą Chile.

A czy prawicowiec ma prawo uważać że oba jednocześnie?:)

To jest: Jerzy Kałwak

Proszę o to zapytać p. Prawicowca,

jemu najczęściej udaje się formułować surowe opinie nt. prawicowości. Ja byłbym gotów uznać, że zbawca nie jest katem. To dwa różne pojęcia. Czy jestem zatem prawicowcem, p. KreciK?
--------------
aribo.pl/jerzykalwak

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

Na temat gen.Pinocheta

byl zamieszczony na tym forum obszerny artykul p.Lukasza Adamskiego i towarzyszaca artykulowi bardzo obszerna dyskuja. Nie pamietam czy "Prawicowiec" wypowiedzial sie przy pomocy swoich rownan na temat Generala. Zdania dyskutantow byly podzielone, z przewaga opinii pozytywnych na temat roli Generala.
Do "wyciagnietego" tematu Anglii i Francji w aspekcie wypowiedzianej Hitlerowi wojny (jakie to byly staroswieckie odruchy), to dodam ciekawostke wyczytana z brytyjskiego opracowania p.t."Druga Wojna Swiatowa Dzien po Dniu", o ktorej to ksiazce wspomnialem powyzej. Otoz owczesny minister gospodarki zaapelowal do gospodyn domowych o przekazywanie aluminiowego sprzetu domowego na potrzeby lotnictwa. Inaczej: garnki, czajniki, taleze itp na budowe konstrukcji "Spitfire-ow". Jezeli imperium brytyjskie nie mialo rezerw strategicznych materialow, to mozna miec watpliwosci czy mialo zamiar prowadzic wojne z Hitlerem.
Z flota wojenna ta morska potega tez miala problemy, bo imperium musialo poprosic o 40 amerykanskich niszczycieli z I-szej w.sw. w zamian za oddanie w dzierzawe wysp Bahama.
W sumie, tylko Churhill zmienil bieg wydarzen.

Ja osobiście

Nie formułuje żadnych wiążących opinii na temat prawicowości:) Stąd też z powodu ograniczonego uwielbienia dla generała którego żołnierze mordowali ludzi i który zdołał się na tym dorobić pozwalam sobie mimo tego uważać za zwolennika prawej strony:)
Korzystając z pańskiej poprzedniej analogii do Pol-Pota czy w takim razie komuniści z Wietnamu byli wybawicielami?
Stalina ,zaś który wybawił naród Polski od biologicznej śmierci w rękach Hitlera uznaje zaś za kata z małym okładem:) Powiedzmy że to problem mniejszego zła, które jednak nijak w mojej opinii nie przechodzi w dobro:)

To jest: Jerzy Kałwak

Stalin, proszę Pana,

najechał na Polskę wraz z Hitlerem i nigdy narodu polskiego nie wybawił od czegokolwiek. Przepędziwszy zaś Hitlera ze swojego terytorium z amerykańską pomocą, postanowił zająć całą Europę, ale nie zdążył, bowiem Amerykanie, Anglicy, Polacy, Czesi, Australijczycy zaatakowali Hitlera z zachodu i południa.
Jest taka teoria, że gdyby alianci zdołali zaatakować Hitlera z Bałkanów, to ani Polski, ani Czech i Austrii, ani też Niemiec Stalin nie zdążyłby zająć i okupować. Niezależnie od układu w Jałcie.

Z prawicowością trzeba ostrożnie, prawda?
--------------
aribo.pl/jerzykalwak

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

Dokladnie

tak moglo byc, ale na strazy ustalen stal demokrata z USA. Armia gen. Pattona byla juz w Czechach i Patton musial wycofac sie, bo tak "honorowy" prezydent wczesniej ustalil. Rowniez zdymisjonowal generala za zachowanie politycznie niepoprawne a wschodni "aliant" spowodowal smierc fizyczna.

No cóż

cytat:
najechał na Polskę wraz z Hitlerem i nigdy narodu polskiego nie wybawił od czegokolwiek. Przepędziwszy zaś Hitlera ze swojego terytorium z amerykańską pomocą, postanowił zająć całą Europę, ale nie zdążył, bowiem Amerykanie, Anglicy, Polacy, Czesi, Australijczycy zaatakowali Hitlera z zachodu i południa.

Nie mam zamiaru dyskutowac o porownaniu wkladow ZSSR a Australii do zwyciestwa nad Hitlerem. NIe chodzi mi bynajmniej o gloryfikacje Stalina. przyjalem zalozenie ze inwazja w Normandii nie udalaby sie gdyby 80% sił niemieckich nie było związane na froncie wschodnim oraz to że Hitler dążył do fizycznej likwidacji narodu polskiego w przeciwienstwie do Stalina który nie doprowadził do jego zagłady. W momencie inwazji na Europę wynik wojny był niemal pewny a ostatecznie przesądziła o tym przeprowadzona tuż po D-day operacja Bagration. Front wschodni to zupełnie inna skala niż walki na zachodzie.
cytat:
Jest taka teoria, że gdyby alianci zdołali zaatakować Hitlera z Bałkanów, to ani Polski, ani Czech i Austrii, ani też Niemiec Stalin nie zdążyłby zająć i okupować. Niezależnie od układu w Jałcie.

Nie jestem specjalistą ale jest to dal mnie naiwność biorąc pod uwagę przebieg kampanii włoskiej na terenach przypominających bałkany. Skutek byłby raczej odwrotny:)

Żeby było dla pana jaśniej ogólnie moje twierdzenie nie ma na celu pozywytnej oceny Stalina:) Ani potrzeby gloryfikowania go:) Zapewniam natomiast że dla więźniów Auschwitz czy ogólnie żydów Armia Czerwona była ratunkiem (bo nawet zakładając że alianci zachodni wygraliby wojnę nie ma wątpliwości iż trwałaby dłużej:) co przecież nie przesądza że ma na sumieniu wiele zbrodni.

Analogicznie uważam że Pinochet był wojskowym który w celu utrzymania reżimu mordował przeciwników politycznych (niekoniecznie komunistów) co samo w sobie uważam za niezbyt godne pochwały i do tego łapówkarzem, to że ocalił Chile przed komunizmem jest zupełnie inną kwestią:)

To jest: Jerzy Kałwak

Pinochet mordował?

Czy ci przeciwnicy "reżimu" poddali się Pinochetowi, czy walczyli z nim zbrojnie i spiskowali przeciwko niemu?
--------------
aribo.pl/jerzykalwak

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

:)

I mordowano i torturowano tylko tych uzbrojonych:)
podejrzewam że generałowie Schneider i Prats wraz żoną są typowymi przykładami lewackiego terroryzmu.
Aresztowano i mordowano przeciwników reżimu nie tylko komunistów:)

To jest: Konrad Banachewicz

Drogi ProCon

Jedno pytanie: czy okreslenie "amerykanski fagas" to jest obrzucanie Polski blotem czy nie? Calosc Panskiego komentarza tu:

http://www.prawica.net/node/918#comment-18607

Prosze reszte odwiedzajacych o ocene, czy pp. indris i ProCon, uzywajac slownictwa typu "fagas" obrzucaja Polske blotem czy nie. Moim zdaniem - tak, a w szczegolnosci ociera sie o naruszenie pkt. 5 regulaminu.

Konrad Banachewicz

Konrad.Banachewicz

Panie Konradzie
Slowo "fagas" nie nalezy do eleganckich, ale uzyte w kontekscie toczacej sie wowczas dyskusji na temat udzialu Polski w napasci Irak bylo uzasadnionym. Nie wiem jaki synonim odzwierciedlajacy stosunki polsko-amerykanskie w sprawie Iraku moglby zostac zastosowany w jego miejsce, ale efekt bylby ten sam.

Innym okresleniem roli owczesnych wladz Polski w ataku na Irak mogloby byc "przestepstwo przeciwko pokojowi"

Art. 117. § 1. Kto wszczyna lub prowadzi wojnę napastniczą,
podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 12, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
§ 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1,
podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
§ 3. Kto publicznie nawołuje do wszczęcia wojny napastniczej,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Uzasadnienie twierdzenia o bezprawnosci dzialania czlonkow "koalicji chetnych"

fagas - pot. lizus,

fagas - pot. lizus, sługus.

Wszystko na ten temat.

Prosze odszczekać, że pan Prawicowiec nie miał żadnych podstaw, by przypisac panu pogląd, iż uznaje pan Polskę za lokaja Ameryki...panie "honorowy"...

To jest: Konrad Banachewicz

Nie mowimy o slusznosci (lub

Nie mowimy o slusznosci (lub nie) krytyki poczynan rzadu Polski w temacie Iraku, tylko uzywanym przez Pana jezyku. Moim zdaniem, okreslenia w rodzaju "fagas" kwalifikuja sie jako obrzucanie blotem, wiec zarzut Prawicowca pod Panskim adresem byl sluszny.

Konrad Banachewicz

Konrad.Banachewicz

Nie mowimy o slusznosci (lub nie) krytyki poczynan rzadu Polski w temacie Iraku, tylko uzywanym przez Pana jezyku. Moim zdaniem, okreslenia w rodzaju "fagas" kwalifikuja sie jako obrzucanie blotem, wiec zarzut Prawicowca pod Panskim adresem byl sluszny.
[Konrad.Banachewicz]

Panie Konradzie

Faktu nie da sie zmienic. Slowo "fagas" bylo uzyte przez jednego z dyskutantow w kontekscie "krytyki poczynan rzadu Polski w temacie Iraku." Napisalem, ze okreslenie to "uwazam za trafne" bo tak wlasnie wygladaly owczesne stosunki na lini Warszawa-Washington. Uzasadnilem to obszernie w kolejnych wypowiedziach.

Stwierdzilem, ze

"Udzial Polski w wojnie przeciwko Irakowi nie byl wiec wypelnieniem zobowiazan wobec zaatakowanego lub zagrozonego bezposrednim atakiem sojusznika. Byl kalkulowanym na zimno swiadomym aktem agresji."

W cytowanym wczesniej komentarzu napisalem:

"Nasza przyjazn ze Stanami Zjednoczonymi i wpolczlonkowstwo NATO nie powinny byc w zadnym przypadku uzywane jako usprawiedliwienie dla lamania prawa miedzynarodowego i deptania suwerennosci panstwa, ktore nigdy w swej historii nie dopuscilo sie nieprzyjaznego Polsce aktu."

oraz

"Dlatego wlasnie nalezy pietnowac to czego wladze Polski - nie pod przymusem - ale 'dla panskiej laski' dopuscily sie wobec Iraku."

Takie sa fakty, taka jest prawda.
Poslugiwanie sie argumentem: "obrzucanie blotem" nie jest w stanie tego zmienic.

Pozdrowienia
ProCon

I to jest to czego nie

I to jest to czego nie potrafi pan pojać za nic w świecie, że nikt nie odbiera panu prawa do pogladów, tylko je po prostu nazywa. Jeżeli uwaza pan, że Polska nie miała zadnego interesu, by iść za Ameryką do Iraku, to jest to pańska sprawa. Jezeli uwaza pan, że to, iz tam poszła - nalezy nazywać lokajstwem - to nadal jest to pańska sprawa. Tylko, skąd to oburzenie, że ktoś wyciąga dla siebie wnioski ze słów, które pan wypowiada lub potwierdza...I że ten ktoś nie widzi powodu, by im sekundowac...Zaiste, wielka obraza...Nie stać pana na to, by przyznac, że zupełnie na wyrost uniósł się pan tym honorem...?

To jest: Konrad Banachewicz

Panie ProCon,

Panie ProCon,
Bardzo mi milo, ze poswieca Pan swoj czas na szczegolowa dyskusje ze mna ten temat - ale niestety, faktow "nie da sie zmienic". Wypowiedzial Pan swoje zdanie (z ktorym akurat ja sie nie zgadzam), i to jest OK. O ile pamietam, tepil Pan roznych ludzi za uzywane przez nich, niezgodne z regulaminem slownictwa - i to tez bylo OK, jesli nie chcemy zeby PN zamienila sie w onet czy inna gazete.pl. Natomiast w imie jakichs wyzszych racji poparl Pan obelgi miotane przez indrisa (zwrot o "fagasach") wykazujac sie w ten sposob niekonsekwencja (podobnie jak przy niegdysiejszym zwymyslaniu Szpili nt bud i kundli) - przeciez nie jest tak, ze etykieta portalu obowiazuje tylko ludzi o pogladach innych niz Panskie. Prawicowiec uznal Panski jezyk za niewlasciwy i okreslil go jako obrzucanie blotem - a Pan sie za to strasznie oburzyl. No i czemu? Toz w calym poscie powyzej Pan uzasadnia swoj krytyczny stosunek do polityki polskich wladz w omawianym okresie i pisze, czemu taki ostry jezyk jest na miejscu - a Prawicowiec nie zgadzal sie z forma, nie doszliscie nawet jeszcze za bardzo do polemiki nt tresci.

"Takie sa fakty, taka jest prawda." - to jest tak pojemne zdanie i tak sie prosi o kontrprzyklad, ze odloze je na pozniej, ok?

Tymczasem jednak pozdrawiam,
Konrad Banachewicz

Tymczasowy koordynator Prawicy RP

prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

Konrad Banachewicz

Konrad.Banachewicz

"Bardzo mi milo, ze poswieca Pan swoj czas na szczegolowa dyskusje ze mna ten temat - ale niestety, faktow "nie da sie zmienic".
[...]
Prawicowiec uznal Panski jezyk za niewlasciwy i okreslil go jako obrzucanie blotem - a Pan sie za to strasznie oburzyl. No i czemu?"
[Konrad.Banachewicz]

Panie Konradzie
Faktow "nie da sie zmienic." Pozostane wiec przy faktach. Prawicowiec uznal Panski jezyk za niewlasciwy i okreslil go jako obrzucanie blotem - nie moj.
Oto fragment jego komentarza Trochę optymizmu

"Biorąc to wszystko pod uwagę można chyba stwierdzić, że radzimy sobie raczej nieźle i nie ma żadnych powodów, aby wzorem ProCona wyzywać Polskę od amerykańskich sługusów, lokajów itp. Są ludzie, którym ich irracjonalny antyamerykanizm i polskie pochodzenie (względnie polska narodowość) każe obrzucać błotem i oblewać z nocnika zarówno Amerykę, jak Polskę. Ja nie widzę ani jednego powodu, aby do ludzi takich się przyłączać. "

Komentarz ten byl odpowiedzia na Panska wypowiedz Uhum:

"I takie swietne sa te stosunki, ze super nowoczesne F16, ktore nam U.S. (Ukochany Sojusznik) sprzedal leca tydzien, z obiecanej pomocy wojskowej wielka wtopa, nasz wlasny rzad nie wie czego chce w temacie tarczy, a na ministra obrony bierzemy sobie faceta z podwojnym obywatelstwem, ktory zachowuje sie jak lokaj odchodzacych w niebyt neokonserwatystow.

Innymi slowy, zostalismy "America's bitch" nie dostajac nic w zamian (zwracam uwage, ze jesli chodzi o tarcze nie ma konkretow, na razie jest to sugestia obietnicy). Oczywiscie, ze polityka to nie konwent u franciszkanow, ale jednak dume chowa sie do kieszeni w jakims celu - np korzysci materialnej. Nasze kolejne rzady wydaja sie byc zadowolone, jesli lokator Bialego Domu wspomni o Polsce w osiemnastym zdaniu przemowienia w Pcimiu Dln. Jakas mentalnosc slugusa, czy co?"

To Pan, nie ja jest autorem tych "amerykańskich sługusów, lokajów itp." [itp. to zapewne "America's bitch"] Nie komentowalem tego dotad, bo ta czesc wypowiedzi Prawicowca nie odnosi sie do mnie. Zareagowalem jedynie na probe przypisywania mi bycia standardem antyamerykanizmu na PN.

Poltora roku temu temu napisalem, ze "uwazam za trafne" uzycie wyrazenia "Amerykanski fagas" w dyskusji na temat postawy wladz Polski w zwiazku z napascia na Irak. Uzasadnialem to wielokrotnie - ostatnio w Konrad.Banachewicz

"Amerykanski fagas" odnosil sie do owczesnych wladz -- Kwasniewski-Miller.
"Slugus, lokaj i America's Bitch" odnosza sie do obecnych wladz -- Kaczynski-Kaczynski.

W Drogi ProCon napisal Pan:

"Jedno pytanie: czy okreslenie "amerykanski fagas" to jest obrzucanie Polski blotem czy nie? Calosc Panskiego komentarza tu:
http://www.prawica.net/node/918#comment-18607
Prosze reszte odwiedzajacych o ocene, czy pp. indris i ProCon, uzywajac slownictwa typu "fagas" obrzucaja Polske blotem czy nie. Moim zdaniem - tak, a w szczegolnosci ociera sie o naruszenie pkt. 5 regulaminu."

Mysle, ze w swietle tego co napisalem wczesniej powyzszy komentarz wymaga zmian redakcyjnych w kwestii slow mogacych stanowic "naruszenie pkt.5 regulaminu" jak i osob poslugujacych sie nimi.

Pozdrawiam
ProCon

To jest: Konrad Banachewicz

Oj

Chyba troche wypatrywalem zdzbla u blizniego, belki we wlasnym nie zauwazywszy - jesli poczul sie Pan urazony moja krytyka, przepraszam. Autentycznie o tamtym poscie zapomnialem, w jakiejs czesc pewnie dlatego, ze w przeciwienstwie do Panskiego - przeszedl bez echa. Z uwaga o naruszeniu regulaminu moze faktycznie troszke mnie ponioslo, ale wpisu nie poprawie bo sa pod nim komentarze, wiec opcja edycji jest zablokowana.

Nie jest Pan "standardem antyamerykanizmu na PN", ale w razie jakiejkolwiek dyskusji nt polityki zagranicznej USA ton wypowiedzi Panskich i indrisa mozna przewidywac praktycznie w ciemno. I to nie ma byc wartosciujace, tylko obserwacja czysto statystyczna. Co moze po czesci tlumaczyc komentarz Prawicowca pod Panskim adresem - po prostu Pan sie z takimi tekstami bardziej kojarzy (chyba zeby Pan znalazl znaczaco wiecej postow, gdzie pisze na taka nute jak Pan - ale watpie). Podobnie zreszta jak indris, ale u Pana mniej emocji, co doceniam.

Poniewaz nasza dyskusja zaczyna sie zmieniac w semantyczne przewalanki (i to jest wina nas obu), sprobujmy wrocic do poczatku. Pozwole sobie zaproponowac protokol rozbieznosci miedzy Panskim a moim stanowiskiem:
1. zgadzamy sie, ze postepowanie polskiego rzadu jest niewlasciwe
2. Panskim zdaniem, niewlasciwy jest udzial w inwazji na Irak, bo to zlamanie prawa miedzynarodowego (bede zobowiazany za definicje) i agresja na kraj, ktory nie zrobil nam nic zlego (bezposrednio)
3. moim zdaniem to blad, bo narazamy zycie naszych zolnierzy nie majac z tego w zamian absolutnie nic.
4. wg Prawicowca, powinnismy tam (w Iraku) byc, bo to wypelnianie sojuszniczych zobowiazan

Bede wdzieczny za ustosunkowanie sie do tych punktow. Nie bedac idealista (i nie liczac na podanie sobie prawicy przez Pana i Prawicowca), czy mozemy uznac Wasza scysje za niebyla i skoncentrowac sie na meritum? Pana ponioslo z "fagasem", mnie z "America's bitch", a Prawicowca z obloconym nocnikiem - no i trudno, zdarza sie. Chyba kwestia czy jestesmy 1)lajdackimi agresorami 2) frajerami czy 3) wiernymi sojusznikami jest wazniejsza, niz najglebsze nawet dywagacje o slownictwie...

pozdrawiam,

Konrad Banachewicz

Tymczasowy koordynator Prawicy RP

prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

Konrad Banachewicz

To jest: BTadeusz

Panowie!!!

Za wczesnie na standaryzowanie naszych stosunków z USA.
Deklaracje USA są dość niekonkretne.

Mogą nam jeszce taki numer wykręcic, że nie znajdzie się racjonalny obrońca.

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Konrad Banachewicz

Hm...

Nie szlo mi o standaryzowanie, raczej o wspolna ocene dotychczasowych kontaktow, zwlaszcza w kontekscie Iraku.

Konrad Banachewicz
Tymczasowy koordynator Prawicy RP

prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

Konrad Banachewicz

To jest: BTadeusz

Przyjmijmy na razie

Że nasze stosunki mają coś z charakteru wzajemnosci.
A z "obrazą majestatu" to możemy poczekac, az wspólnota interesów złączy nas na dobre i złe.

Na razie mamy do czynienia z deklaracjami intencji.
Mazura nie mamy, tarczy nie mamy, mamy wizy.
To są fakty.
Trochę za wcześnie na ikony.

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Konrad.Banachewicz

Panie Konradzie,
Dziekuje za szczera i wyczerpujaca wypowiedz - cenie ja wysoce i sciskam Panska dlon.
Ma Pan racje, czas skonczyc to.

Sprawy poruszone w czteropunktowym "protokole rozbieznoci" sa bardzo interesujace. Chetnie porozmawian o nich. Wydaje mi sie jednak, ze wlasciwym miejscem do tego bylby osobny watek poswiecony tym wlasnie zagadnieniom. To jest naprawde szeroki i kontrowersyjny temat.

W chwili gdy pisze te uwagi liczba dotychczasowych wypowiedzi osiagnela prawie sto. Pomimo ogromnej delikatnosci/wybuchowosci dyskutowanej sprawy nie zaistniala potrzeba ani jednej interwencji Administratora. Chcialbym zeby tak pozostalo.

Nawet pobiezna obserwacja wypowiedzi na PN pozwala dostrzec pewne cechy charakteryzujace reprezentantow Kraju i Polonii. Odnosi sie to w szczegolnosci do ocen glownych wydarzen miedzynarodowych, miejsca Polski w swiecie i jej polityki zagranicznej. Od jakiegos czasu wydaje mi sie, ze ocena tych roznic i ich zrodlo moglyby byc tematem bardzo interesujacego artykulu. Ja niestety nie mam talentu do tworzenia wielkich tekstow - glownie z powodu mojego "stylu pisarskiego," ktory jakim jest kazdy widzi.

Panie Konradzie, znajduje sie Pan jedna noga w Polsce, a druga za granica. Widzi Pan obie strony zagadnienia. Czy nie moglby Pan przemyslec tej propozycji? Zapewniam, ze przylacze sie pozniej i pomoge. Jednoczesnie sprawy poruszone w "protokole rozbieznosci" beda pasowac tam jak ulal.

Pozdrawiam
ProCon

To jest: Leszek Koltunski

Kraj vs Polonia

To prawda, Polonia jest zdecydowanie bardziej antykomunistyczna, i ze swojej natury bardziej zwraca uwage na watki miedzynarodowe. Kraj rozumuje bardziej w kategoriach 'tu i teraz'.

---------
PRAWICA RP (partia wirtualna)

Polonusy

cytuję Leszek Koltunski:
To prawda, Polonia jest zdecydowanie bardziej antykomunistyczna, i ze swojej natury bardziej zwraca uwage na watki miedzynarodowe. Kraj rozumuje bardziej w kategoriach 'tu i teraz'.

Zupelnie jak w "Samych Swoich".
Gdy Jasku przyjechal z Ameryki, to tez nie mogl strawic, ze Pawlak z Kargulem juz sie za lby nie biora.

To jest: BTadeusz

Wszystko wzięło się z braku erudycji

lub, jak kto woli - dystansu do omawianych spraw.

Wydaje mi się, że forma "ad personam" jest na stronie nie dosc konsekwentnie eliminowana.

Pan Indris wyraził się a pan ProCon uznał za własciwe - okreslenie, że Polska jest fagasem...

Krewkość w dykusjach wywołuje takie sformułowania.
Pana Indrisa nawet nie upomniano za prostactwo.
A należało.
Pan Indris mógł się w ostateczności wyrazic, że:
"Polska zachowała się jak fagas..."(jego zdaniem, w okreslonej sytuacji)

Dosć często wyrażamy uogólnienia i nie są to uogólnienia usprawiedliwione.
Zaognia to niepotrzebnie dyskusję i jest chętnie stosowane przez "agitatorów".
Jestem zdania, że należałoby zacząć tępić takie formy.

Z kolei forma odpowiedzi pana Prawicowca na aktualne wątpliwości pana K.Banachwewicza, przywołujaca poglad ProCona sprzed roku - także, takie mam wrażenie - zdaje się dykredytowac osobę raczej, niz poglad. Choc mogę tu źle wyczuwać intencje autora.

Znacznie mniejsze napięcie powstałoby, gdyby pan Prawicowiec napietnował pogląd przywołując kontrowersyjny cytat i niekoniecznie ozdabiał go nocnikiem...itd.
Choć moze i eskalacji napięcia nie można zabronić...-:)

Wydaje się że panu ProConowi (cytat się rzekło...) wypadnie wycofać się z zarzutów...
(stosownie do reakcji "pozwanego"...-))

Chciłbym też zwrócić uwagę, że podobnych "granatów" fruwa po witrynie wiecej.
Co i rusz :"PiS jest..."
Zamiast: "działania PiSu swiadczą, moim zdaniem o..."

Pan Indris rzucił granat (rzuca nadal), pan ProCon rzucił dalej, a pan Prawicowiec wyciagnał zawleczkę...

Jedna jeszcze uwaga.
Nie wiem czy wszyscy z nas zapisuja każde wypowiedziane słowo. I starch mnie ogarnia, jeśli miałbym zacząć polemizować z uogólnieniami na temat mojej osoby wyprowadzonymi z moich wybranych cytatów.

Jeśli pan Prawicowiec uznał ten incydent za świadectwo utraty wiarygodności, to z całą pewnością - niesłusznie.

A co do urody tekstu?
Cóż,... nie musimy dyskutować o gustach...

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Problem nie w tym, że tu

Problem nie w tym, że tu "fruwaja granaty", bo jeśli za wszystko muszą wystarczyc słowa, to są one czasem podminowane róznymi emocjami, dla których w inny sposób tu nie ma ujścia. A - w końcu - to nie jest kółko wzajemnej adoracji...

Problem w tym, że od czasu do czasu znajduje sie ktos, kto ni z gruszki, ni pietruszki, w sposób - jak widac zupełnie wątpliwy, a przy tym apodyktyczny - uważa, że z powodu takich słów, czy innych, ponosi jakąs straszną krzywdę na swej anonimowej zreszta godności...I zamiast, kiedy czuje sie poruszony, zapytać, czy aby na pewno nie został pomylony z kims innym i czym sobie zasłuzył na kąsliwe słowa...czyli normalnie, jak to w rozmowie, albo odegrać sie w ten sam sposób, to wytacza armaty formalnego oczekiwania na satysfakcję...jakby ktos mu w niegodziwy sposób zrujnował całe życie...A kiedy powód jego wzburzenia zaczyna nie wytrzymywac krytyki - to podkula ogon i udaje, że nie było żadnej sprawy...W tej roli "obrażonego ponad ludzką wytrzymałosc" pan Procon występuje juz nie po raz pierwszy, jesli dobrze pamietam...

To jest: BTadeusz

Cóż mozemy prócz apelowania?

cytuję ja:
Dosć często wyrażamy uogólnienia i nie są to uogólnienia usprawiedliwione.

To jest adresowane również do ProCona.
Też uzywam "mowy kwiecistej" ale staram się bić w sformułowania, nie w osoby.
Azraela nie lubię.(to mój problem)
Ale to nie ja jestem autorem inwektyw w Jego osobę.
A na pogladach (jeśli się pojawiają) nie zostawiam suchej nitki.
Raz tylko (zgodnie z jego deklaracją światopoglądową) ochrzciłem Go "prawicowcem laickim".
Za Qurczakiem też nie przepadam,(to też mój problem) ale nie z racji poglądów, lecz z racji namolnego powtarzania tego samego. To nudne - obiektywnie.
Napisałem,że przynudza, ani się nie obraził, ani nie zmienił stylu.
Gdyby Go to zabolało, mógły przestac - ma wyjście.

Natomiast zaganiania OSOBY w sytuację bez wyjścia... no cóz, nawet do Indrisa tego nie stosuje. Jakąś furtke zawsze zostawiam.
Apeluję, sugeruję podobne "technologie".
Do wszystkich.

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Pan Prawicowiec oczywiscie

Pan Prawicowiec oczywiscie miał inne wyjscie i tylko on wie, czy zatarg z panem ProConem to był bardziej powód, czy bardziej pretekst by opuscic prawicę.net. Nawet juz nie o to chodzi...
Raczej o to, że oto można sie domagać dowodów na to, czemu ktoś inny postrzega mnie, tak jak postrzega...Wiele razy byłem tu nazywany lewakiem...I co? Widocznie, tak jestem w czyichs oczach odbierany przez kogos, kto zna i stosuje jakieś inne kryteria lewactwa, niz ja...
A ja pana ProCona odbieram, jak działacza frontu antybuszowskiego i "zydożercę", a takze osobistego wroga ministra Sikorskiego...I co nie mam prawa? Na takie wrazenie składa się wszystko to, co spływa z jego klawiatury i to, co nie spływa, a nie cytaty. Mylę się? Być może..I co z tego?...Mój problem, czy pana ProCona, że jeśli nawet tak nie jest - to tak się mi przedstawia..

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.