Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Czy współpracownik SB powinien zostać metropolitą warszawskim?
Autor: wiki3, sob, 06/01/2007 - 12:27
Tak 11% (głosów: 8) Nie 89% (głosów: 64) Głosów: 72 |
Zle sformulowane pytanie
Nie czy powinien a czy moze. To fundamentalna roznica.
____________________________________________________
be careful what you wish for, lest it come true
W takim razie odpowiedż
W takim razie odpowiedż jest jednoznaczna: jak widać może, choć nie powinien...
Prędzej śnieg spadnie na
Prędzej śnieg spadnie na Saharze niż pasibrzuchy się zlustruja...
Mam ich w nosie!
Jacek Jarecki
:) Kto się martwi , ten kiep!
Może będzie z tego cos dobrego?
http://jacek-jarecki.blog.onet.pl/
dlaczego nie moze zostac ?
w 1989 roku wyrzucilismy krimalny element PZPR na bruk.
w 1993 wybralismy ten brukowy element ponownieaby rozkradali.
w 1997 i 2005 ponownie ich wybralismy aby dalej kradli innych tez 'godnych' ekspertow od fachu kradziezy i marnotrawstwa, posad i kolesiow.
Dlaczego nie pozwolic duchonemu wykazac swoje prawdziwe umiejetnosci w zamilownaiem do bliznego.
Second chance ??
Waclaw
Odmawiam udziału w sondzie,
Odmawiam udziału w sondzie, pytanie jest tendencyjne.
Benedykt XVI (Spotkanie z duchowieństwem, Warszawa, Archikatedra św. Jana):
====
http://www.tworzeniestron.strefa.pl
Odmowa przecież jest
Odmowa przecież jest dopuszczalna, zresztą nikt nie przymusza.
"Trzeba unikać aroganckiej pozy sędziów minionych pokoleń, które żyły w innych czasach i w innych okolicznościach. Potrzeba pokornej szczerości, by nie negować grzechów przeszłości, ale też nie rzucać lekkomyślnie oskarżeń bez rzeczywistych dowodów, nie biorąc pod uwagę różnych ówczesnych uwarunkowań."
Ja należę do tego "minionego" pokolenia. Miałem propozycję pracy w SB, był to rok 1960, dawali mieszkanie, dobre pobory, a jaką bym teraz miał emeryturę! A tak mam całe 1038 zł. Marzyłem o podróżach, nie byłem nigdzie. Ale odmówiłem i teraz patrząc na to co się dzieje zaczynam mieć mętlik w głowie. Fakt, nie mam kaca moralnego i chyba tylko to zyskałem. Mieszkałem w miejscu, gdzie z jednej strony mieszkał Moczar a drugiej szef olszyńskiego UB, odległość nie przekraczała 30m. Więc proszę mi zostawić komfort
bycia aroganckim sędzią "minionych" pokoleń.
----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".
Na lewicowym forum
Na lewicowym forum powiedzieliby, że sam pan sobie winien...skoro nie skorzystał pan z propozycji godziwej esbeckiej emerytury.
Ale to po to jest pan tutaj, na prawicowym forum, żeby usłyszeć ode mnie: sam pan sobie winien...skoro emerytura z SB byłaby wyższa od tej, którą pan ma dzisiaj...To innych opcji poza tym co pan robił i SB już nie było? Nie można się było inaczej wzbogacic? Lepiej sie ozenic...załozyć warstat, wyjechac na saksy, zostać kowalem...
No panie wiki, tylko bez kaców moralnych tego rodzaju...niech pan sobie osądza, pańskie prawo, ale bez tego, że pan tez tak mógł, jak arcybiskup. Nie mógł pan...i o to chodzi...a po nagrodę - mam nadzieję - to się panu nie spieszy...
Nie po nagrodę nie pędzę!
Nie po nagrodę nie pędzę! Z tymi saksami przed rokiem 89 nie było jak. Warsztat miałem (stolarski). Dopiero po roku 90 mogłem wyjeżdżać i wtedy eksportowałem meble do RFN.
Jak wiadomo czas nie stoi w miejscu i kiedyś trzeba było odpaść od pracy. Ożenić też się ożeniłem i to x 2.
Więc właściwie spełniłem wszystkie pana rady!
----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".
Widać wszystko trzeba było
Widać wszystko trzeba było robić lepiej, zwłaszcza z tymi ożenkami:)
Proszę wybaczyc ten zartobliwy ton...ale jak czegoś nie mozna przeskoczyć...
"że pan tez tak mógł, jak
"że pan tez tak mógł, jak arcybiskup. Nie mógł pan...i o to chodzi.."
Pewnie, że nie mogłem. Nie byłem księdzem.
----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".
Nie jest moją intencją
Nie jest moją intencją chwalić agentów, ani odejmować chwały ludziom niezłomnym do jakich najwyraźniej się Pan zalicza. Nic z tych rzeczy!
Uważam jednak, że lepiej unikać w tej sprawie arytmetyki zerojedynkowej.
====
http://www.tworzeniestron.strefa.pl
Wlasnie przeczytalem
fotokopie kilku dokumentow zamieszczonych w internetowym wydaniu "GP"
Natrafilem mn.in. na takie zdanie: "agent zostal przeszkolony w zakresie konspiracji."
Może na wypadek zejścia
Może na wypadek zejścia chrześcijan do katakumb...
Znów potrzeba wiecej szczegółów...
Do katakumb
mogliby udac sie wszyscy "wspolpracownicy" aby w ciszy i w skupieniu, przy migocacych plomieniach kagankow, przekazywali sobie znak pokoju, udzielajac sobie rozgrzeszenia. A na powierzchni niech zostana nie zaangazowani we wspolprace.
Amen
Coz za glupie pytanie! Nie dziwilbym sie gdyby taki...
...sondaz organizowala Gazeta Wyborcza, ale Prawica.net?
Kazdy byly wspolpracownik SB jest zdrajca naszego narodu bo nawet najbardziej naiwni wiedzieli dobrze ze SB byla moskiewskim pacholkiem sterowanym z Moskwy.
W mojej glowie to sie po prostu nie miesci ze po przyznaniu sie Wielgusa o podpisaniu wspolpracy z SB w 1978 roku nie nastapila jak dotad natychmiastowa dymisja z jego wysokiego stanowiska w polskim Kosciele.
A to glupawo sformulowane pytanie powinno zniknac bo jest kompromitacja.
Boguslaw Bob Tejszerski
Sydney
Hańba domowa
Pan jest szczęśliwy w tej Australii. Nie wie Pan jaką antylustracyjną nagonkę urządziło Radio Maryja, Nasz Dziennik oraz episkopat pod przewodnictwem abp Głodza. Z jaką pogardą i nienawiścią opluwali biednych dziennikarzy Gazety Polskiej. Wczoraj w wielu kościołach księża wyzywali przeciwników ingresu abpa Grey od Judaszy. Ojciec Dyrektor porównał sprawę Wielgusa do męki Chrystusa.
Nadszedł czas, kiedy każdy objawił swoje prawdziwe oblicze. Hańba domowa w pełnej odsłonie.
"A to glupawo sformulowane
"A to glupawo sformulowane pytanie powinno zniknac bo jest kompromitacja."
Niby czyja? Proszę popatrzeć na wynik, na wpisy.
Nie wszyscy myślą i czują jak Pan.
----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".
"Czy wspolpracownik SB powinien zostac metropolita warszawskim"
?", to tak jakby zapytac "Czy zdrajca narodowy powinien zostac ukarany?"
Czy to nie jest oczywiste ze nie powinien?
Jaki jest cel takiego, glupawego moim zdaniem, pytania?
A swoja droga jezeli Radio Maryja broni zaciekle Wielgusa nawet po fakcie jego przyznania sie do wspolpracy z SB to nalezy to okreslic jako wielki blad w zle rozumianej slepej lojalnosci do Kosciola, ktory obiecal Polakom samolustracje.
Zupelnie inna sprawa to nieproporcjonalnie silna koncentracja uwagi mediow na przypadki kolaboracji ksiezy z SB w porownaniu z innymi instytucjami panstwowymi. W tym sensie Radio Maryja ma racje krytykujac politycznie sterowana nagonke na Kosciol ktora stanowi skuteczna zaslone dymna dla nieporownanie wiekszego problemu wspolpracy z SB w niemal wszystkich dziedzinach zycia cywilnego w PRL-u.
Boguslaw Bob Tejszerski
Sydney