Doktrynerom w odpowiedzi

Od dłuższego czasu, także w serwisie Prawica.net, napotykam na wypowiedzi odżegnujące Ligę Polskich Rodzin od miana partii prawicowej. Ich autorzy za punkt wyjścia obierają głównie proponowane rozwiązania gospodarcze oraz te inicjatywy poselskie partii Romana Giertycha, które współtworzyć mają politykę prorodzinną. Inni idą jeszcze dalej. Podnosząc te same argumenty, odmawiają LPR-owi prawa do nazywania się partią narodową.

Dyskurs ten, jak zresztą wiele innych toczących się zarówno współcześnie, jak i w przeszłości, w gruncie rzeczy sprowadza się do postawienia fundamentalnego pytania: "Czy chcemy być narodem chrześcijańskim?" Wydaje się, że wszyscy ci, którzy tak pryncypialnie stawiają problem prawicowości Ligi, winni na to pytanie odpowiedzieć twierdząco. A skoro tak, to logicznym zdaje się być kolejne twierdzenie sformułowane przez ks. prof. Czesława Bartnika: "Naród chrześcijański jest wielką zbiorową praktyką chrześcijańską".

Jak je rozumieć? Nie inaczej niż tak, że do podstawowych obowiązków takiego narodu należy rozwijanie nadziei i miłości społecznej. Tylko taki naród może zbliżać się do realizacji

"szczególnego środowiska życia chrześcijańskiego: prawdy, dobra, piękna, miłości, sprawiedliwości, pokoju, pokory, ofiary, służby" (ks. prof. Cz. Bartnik).

Podobnymi słowami wyznaczamy przecież również misję polityki, która ma realizować ideę dobra wspólnego, której upodmiotowieniem jest naród, a nie literalna służba jakiejś doktrynie sformułowanej w konkretnych uwarunkowaniach historycznych. Przestrzegał przed tym Roman Dmowski:

"Naród jest jedyną w świecie naszej cywilizacji postacią bytu społecznego, obowiązki względem narodu są obowiązkami, z których nikomu z jego członków nie wolno się wyłamywać: wszyscy jego synowie winni dla niego pracować i o jego byt walczyć, czynić wysiłki, ażeby podnieść jego wartość jak najwyżej, wydobyć z niego jak największą energię w pracy twórczej i w obronie narodowego bytu. Wszelkie 'izmy', które tych obowiązków nie uznają, które niszczą ich poczucie w duszach ludzkich, są nieprawowite".

To doktryny i systemy mają służyć człowiekowi, on ma być wobec nich nadrzędnym. W innym przypadku stają się bałwanami prowadzącymi ślepych wyznawców na manowce.

Każdy, nawet najgłębiej przemyślany system polityczny, musi nabierać coraz to nowych spojrzeń na zmieniającą się rzeczywistość. Inaczej kostnieje i staje się zagrożeniem dla tych, którym z definicji miał służyć. Nam przyszło żyć w czasach wyjątkowych: w biednym państwie ubogiego narodu, ograbianego z resztek suwerenności. Jeszcze chwila, a zniknie problem, wokół którego toczy się ta dyskusja. Decyzje, które jeszcze dziś podejmujemy sami, staną się domeną obcych, którzy w najlepszym wypadku pozostaną wobec nas obojętnymi.

Wielu z tzw. prawicowców dotąd krytykuje wprowadzenie tzw. becikowego, upatrując w ustawie tej znamion socjalnego państwa opiekuńczego. Sporo w tym dogmatycznej racji. Ale zdejmijmy choć na chwilę doktrynerskie okulary i spójrzmy na kondycję polskiej rodziny i będący jej konsekwencją stan demograficzny państwa. Zobaczmy, co w tym zakresie robią żywioły sąsiednie - Niemcy i Rosja. Czy dla nas liczyć ma się dobre samopoczucie ideologów, czy przetrwanie narodu wraz z całym depozytem wartości?

Według podobnego scenariusza rodzą się zarzuty wobec Ligi o jej rzekomy sentyment dla gospodarki socjalistycznej. Przywoływane są poglądy przedwojennych narodowców nie pamiętając, że kształtowały się one w oparciu o całkiem inne uwarunkowania społeczno-polityczne. A przecież nawet Roman Rybarski wskazywał zalety wolnego rynku wyłącznie w odniesieniu do gospodarki krajowej, która miała podlegać bezwzględnej ochronie przed ekspansją zagraniczną.

Wszelkie gospodarcze stosunki zewnętrzne miały uznawać prymat interesowi państwa i podlegać jego interwencjonizmowi. Tak w króciutkim zarysie wyglądała idea "gospodarstwa narodowego". Daleki jestem od literalnego jej promowania, ale tylko ślepy nie zauważy, że polskie przedsiębiorstwa nie mają dziś żadnych szans powodzenia w otwartej walce z zachodnią konkurencją. Tym bardziej, że i jej rodzimym rynkom daleko do surowych zasad wolnego rynku.

Zdaję sobie sprawę, że słowa te zrozumieją tylko nieliczni. Ci, u których zawołanie "Bóg, Honor, Ojczyzna" wywołuje jeszcze serca drżenie. Ci, którzy mimo towarzyskiego ostracyzmu, głośno wyrażają swój patriotyzm. Ci, dla których umiłowanie człowieka, rodziny i narodu, więcej znaczy niż wierność podręcznikowej definicji.

Pozostałym, dla serc rozpalenia, dedykuję słowa Juliusza Słowackiego:


Bóg naszych ojców i dziś jest nad nami!
Więc nie dopuści upaść w żadnej klęsce,
Wszak póki On był z naszymi ojcami,
Byli zwycięzce!

Bo kto zaufał Chrystusowi Panu
I szedł na święte Kraju werbowanie,
Ten, de profundis, z ciemnego kurhanu
Na trąbkę wstanie.

Nie złamie nas głód, ni żaden frasunek,
Ani zhołdują żadne świata hołdy;
Bo na Chrystusa my poszli werbunek
Na Jego żołdy.



Krzysztof Zagozda
inne teksty autora...

Autor o sobie: Od 22 lat jestem narodowcem, pisuję do Racji Polskiej, wydaję Tajemnice Wiary, udzielam się na Konserwatyzm.pl, jestem Administatorem Kapituły Gutta Cavat Lapidem, prowadzę bloga (www.narodowy.eblog.pl).

0
To jest: jacek jarecki

LPR. a prosze pamiętać...

Jacek Jarecki
... że oblicze partii to jej liderzy. Na tej podstawie, patrząc na panów Giertycha i Wierzejskiego ( nie jest to złosliwość, tylko tzw.fakt medialny) widzę dwóch maniaków socjalistycznych, usilnie dmuchających w żagiel narodowy! Jak nadmuchają, obejrzymy sobie socjalizm narodowy w działaniu! Na szczęście mówimy o trupie politycznym, a trup słabo dmucha! Pozdrawiam!
http://jacek-jarecki.blog.onet.pl/

lanie

cytuję jacek jarecki:
Na tej podstawie, patrząc na panów Giertycha i Wierzejskiego ( nie jest to złosliwość, tylko tzw.fakt medialny) widzę dwóch maniaków[...]
Szczerze mówiąc po laniu jakie Wierzejski otrzymał w wyborach od "Krasnali" aż dziwne, że się nie wstydzi występować.

pozdrawiam
TBM

To jest: jacek jarecki

Ten cały Giertych też jest niezły!

Jacek Jarecki
Wywija tym swoim malutkim znaczeniem, niczym maczugą! Powoli staje się moim wrogiem nr 14, dzięki zakusom na wolność 5 letnich maluchów! Co mu nauczyciele podpowiedzą.... Niedługo liceum będą kończyc 30 latkowie, bo niż idzie bezwzględny! O psia... Pozdrawiam!
http://jacek-jarecki.blog.onet.pl/

Hmmm.....

Dlaczego nikt jakoś nie zauważa, że kandydatka feministek w tych samych wyborach zdobyła mniej niż Wierzejski (o krasnalach nie wspominając)?

zauważam

cytuję Piotr Mróz:
Dlaczego nikt jakoś nie zauważa, że kandydatka feministek w tych samych wyborach zdobyła mniej niż Wierzejski (o krasnalach nie wspominając)?
Ja zauważam. Ale szczerze mówiąc nie słyszałem o feministce z LPRu, a o Lidze właśnie był artykuł (a mój komentarz dotyczył postu powiązanego z Wierzejskim).

pozdrawiam
TBM

To jest: Margot

A jest ktoś kto nie krytykuje becikowego tak w ogóle? :)

jw.

To jest: Robert Olbrycht

Dziwny teks

Dlaczego to Pan Krzysztof Zagozda nie przedstawi nam ani jednego dowodu poparcie swojej tezy, jakoby LPR była partią prawicową?
Moim skromnym zdaniem, powiewając jedynie sztandarem idei narodowej, nie można się absolutnie uważać za prawicowca. Uwaga, podaję drasyczne przykłady: Hitler, Mussolini (il Duce), czy Stalin w okresie bezpośrednio poprzedzającym wojnę. Każdy z nich kochał swój naród, że aż iskry leciały(jasne jest chyba, że nie utożsamiam z nimi LPR, ale pewną analogię można by znaleść).
Idea narodowa jest jedynie częścią składową prawicowości, Niezbędny jest także liberalizm gospodarczy, którego w przypadku Ligi jakoś nie udało mi się wypatrzeć.
Rzeczony przykład becikowego. dlaczego niby nie mielibyśmy używać go do przedstawienia lewactwa gospodarczego LPR?. Tylko dlatego, że Pan Zagozda robi z tego zarzut?

Robert Olbrycht..Żywiec

Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

Re: Becikowe - zwolennicy

Tak - również PO jest za becikowym - przynajmniej taki pogląd wyrazili jej członkowie w czasie głosowania w sejmie.

- - - - - - - - - - - - - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Krystian Dąbek

PO

Czym się skompromitowali dostatecznie, choć zrobili na złość PiSowi, z punktu ideologicznego jest nie do przyjęcia.

Nie ma prawicy, bez wolnego rynku !

Nie ma prawicy, bez wolnego rynku !

To jest: Krystian Dąbek

Jeszcze o PO

Platforma nie jest w tej chwili partią prawicową, a centrową, gdyż stery władzy partyjnej trzymają typowi liberałowie. Jeśli się to kiedyś zmieni, i do władzy dojdzie flanka konserwatystów z Gowinem, Piterą czy Nitrasem, będzie można ją nazywać partią centroprawicową.
Dziś nie widzę takiej możliwości, gdyż charakter partia ma taki, jakie poglądy jej liderów, a nie program i deklaracja ideowa, w którym można napisać wszystko

Nie ma prawicy, bez wolnego rynku !

Nie ma prawicy, bez wolnego rynku !

To jest: Robert Olbrycht

Zgadza się. Z nich też

Zgadza się. Z nich też taka prawica, jak z koziej rzyci trąba.
Robert Olbrycht..Żywiec

Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

To jest: Margot

PO chodziło o wyborców.

Bali się, ze będą tymi "co nie chcą dawać", czy mam rozumieć, że LPR ma takie same priorytety?

PO - becikowe cd.

Tu nie ma co rozumieć - jak kto skoczy z mostu, to mam napisać, że na pewno był zagorzałym przeciwnikiem skakania z mostu?

O co chodziło PO - to sobie wyczytałem w piśmie "Super Ekspress" czy "Fakt" - nie pamiętam, bo wziąłem coś do ręki w Mc Donald's - no to w tej gazecie Tusk, przy okazji romansu Rokity z PiS powiedział, że partia polityczna to jest bardzo kosztowny projekt i nie można go narażać.

Z wyborcami ma to tyle wspólnego - jakby powiedzieć, że w zarządzie PKN Orlen zasiada ropa naftowa (chodzi o węglowodór, nie o jakieś lobby). Wyborcy to surowiec do realizacji "projektu".

- - - - - - - - - - - - - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Krystian Dąbek

Eee

Strasznie dużo patosu w tekście, aż nie da się czytać.
Prawicowość to w dużej mierze (a nawet w połowie !) kapitalizm, zaś sam Wojciech W. pisze, że on wybiera opcję społeczną, ergo: socjalną.

Nie ma prawicy, bez wolnego rynku !

To jest: Paweł Bała

Felieton nie zawiera w sobie

Felieton nie zawiera w sobie odpowiedzi, mimo sugestii w tytule. Jeżeli Pan Krzysztof sugeruje, iż LPR jest partią prawicową i narodową to warto przedstawić dowody na potwierdzenie tezy.

Autor pisze o praktyce chrześcijańskiej, aczkolwiek trudno dopatrzeć się jej w poczynaniach LPRowców. Tutaj nawet nie chodzi tylko o ekonomię, tutaj chodzi o całokształt praktyki. O nieporadność ministra edukacji, o politykę personalną (Sowińska, Kotlinowski), styl w jakim pretorianie rozprawiają się z opornymi na mądrość wodza... Pan Krzysztof łapie się becikowego (mniejsza o ocenę tego quasi-zasiłku), chyba dlatego że już niczym innym pochwalić się nie można...

Dalej Pan Krzysztof: "tylko ślepy nie zauważy, że polskie przedsiębiorstwa nie mają dziś żadnych szans powodzenia w otwartej walce z zachodnią konkurencją".

Przepraszam bardzo, aczkolwiek dość dużo przedsiębiorstw z Polski obecnie radzi sobie nieźle z konkurencją z tzw. Zachodu. Mimo wielu przeciwności jakie tworzy państwo polskie, potrafią zdobywać rynki zagraniczne. Szkoda, że narodowcy tak lekceważą potencjał Polaków...
Być może jestem ślepy, ale jednak zauważyłem znaczny potencjał w przedsiębiorczości Polaków. Zauważyłem również, że LPR nie zrobiła NIC dla poprawienia losu polskiego przedsiębiorcy - interesuje się tylko projektami z pogranicza operetki i kabaretu.
Gdy zabraknie w Sejmie Giertycha i Wierzejskiego jakoś to naród przetrwa:)

Dzisiaj "prawicowcy" z LPR rzekli: "Chcemy by rząd, w formie autopoprawki budżetowej, co rok przeznaczał środki na zapomogi dla najbiedniejszych emerytów".

I jeszcze jeden komediodramat p.t. profesjonaliści w Sejmie uchwalają prawo.

"Jan Jarota (LPR) otrzymał naganę za wprowadzenie w błąd posłów ze swojego klubu w trakcie sejmowego głosowania nad przywróceniem tzw. trzynastych pensji niektórym pracownikom administracji państwowej - poinformowało biuro prasowe klubu Ligi".

:))))))))

Panie Krzysztofie - tyle zabawnych sytuacji i wydarzeń, jak tu nie komentować?!?!?:))

To jest: jacek jarecki

LPR to są miny Giertycha i...

Jacek Jarecki
... codziennie nowy pomysł! Zupełnie tak samo jak w tej kretyńskiej reklamie pulpecików z torebki, czy cóś podobnie niezjadłego! Dolać jeszcze trochę wody, wymięszać i wywalić do śmieci albo na kompostownik (o ile ktoś ma)Pozdrawiam! ...i LPR też! Socjaliści...psia krew!
http://jacek-jarecki.blog.onet.pl/

P.Jacku

Posolić po pieprzyć i za okno wypieprzyć!

MarekA

To jest: Piotrek

Paweł Bała

Paweł Bała napisał:

Dzisiaj "prawicowcy" z LPR rzekli: "Chcemy by rząd, w formie autopoprawki budżetowej, co rok przeznaczał środki na zapomogi dla najbiedniejszych emerytów".

No nie wiedziałem, że wolny rok, to również niewypłacanie emerytur emerytom... jakby tak kolega dostał 700 zł emerytury na miesiąc, to by bardziej ważył słowa.

====
Piotr Surowiecki
http://www.tworzeniestron.strefa.pl

====
Piotr Surowiecki
http://www.psur.pl

To jest: Paweł Bała

"niewypłacanie emerytur

"niewypłacanie emerytur emerytom"

tutaj mowa jest o extra zapomodze.

Niestety, tekst nie na temat

Niestety, tekst nie na temat :)

A polskie firmy nieźle sobie radzą w konkurencji z zachodnimi, szczególnie w branży spożywczej (maspex) czy odzieżowej (big star, reserved)

To jest: Piotrek

Big Star i Reserved to

Big Star i Reserved to polskie firmy?!

====
Piotr Surowiecki
http://www.tworzeniestron.strefa.pl

====
Piotr Surowiecki
http://www.psur.pl

A to nie są polskie

A to nie są polskie firmy?
Co to znaczy "polskie" firmy?
Muszą być prowadzone przez członków LPR, żeby zasłużyć na to miano?

Do Big Stara i Reserved dorzucę jeszcze Americanos i Tatuum (ta ostatnia firma produkuje odzież dla płci pięknej).

To jest: wiki3

"Ojczyzna nasza przestaje

"Ojczyzna nasza przestaje być nam ojczyzną."

Polecam wyjazd.

----------------------------------------------
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".

To jest: Krzysztof M

Czy wyjazd będzie zalecany Polakom

tak długo, aż zostanie ich tu zgodnie z oczekiwaniami UE ok. 19 milionów? ... Więc kto tu będzie mieszkał? Imigranci? Skąd?

BTW. Ma Pan pamięć, Panie

BTW. Ma Pan pamięć, Panie Krzysztofie - też mi TO (z wypowiedzi jednego z wysokich (tfu!) komisarzy jewropejskich) utkwiło w głowie jak ość...
I, jak widać - "sierealizuje", czyż nie?

S-Elka

S-Elka

To jest: Krzysztof M

Wszystko, co się dzieje od 1989 roku (a i wcześniej)

zmierza do tego celu... Ma nas być mało... Tak mało, żebyśmy przestali się liczyć na mapie. Najpierw na mapie gospodarczej... Potem będzie czas na inne mapy...

Pozdrawiam.

PS. Niektórzy tę "sięrealizację" przedstawiają jako surrealizację. Niestety to nie jest sen wariata. To się dzieje naprawdę. Kiedy pojawiły się pierwsze reklamy w TV to już można było zacząć myśleć kryteriami szkoły przeżycia.

To już mamy trzy rzeczy,

To już mamy trzy rzeczy, które były lepsze za komuny:

- masło
- paszport na komendzie (o ile wogóle)
- przyrost naturalny

http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Poland-demogr...

aaa, bym zapomniał:

- napis Made in Poland na każdym produkcie
- zoologiczna nienawiść władzy do Piłsudskiego
- brak Onetu

- - - - - - - - - - - - - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

unikalne masło

cytuję Catbert:
To już mamy trzy rzeczy, które były lepsze za komuny:

- masło[...]

Masło było nie tylko lepsze, ale wręcz unikalne!

pozdrawiam
TBM
ps
mam w DOWODZIE OSOBISTYM wpis, że w kwietniu 1984 kupiłem kostkę masła! Dano (czyt. pozwolono kupić) wtedy jedną dodatkową kostke studentom w ramach działań w temacie rozwoju wykształcenia - że niby tłuszcz pobudza myślenie.

To jest: Krzysztof M

Oooo... Ja mam telegram z życzeniami ślubnymi

ze stemplem "Ocenzurowano" ... ;-)) Idiotyzmy tzw. komuny to wyciągacie w jakimś celu, czy tak dla zabawy?

idiotyzm

cytuję Krzysztof M:
ze stemplem "Ocenzurowano" ... ;-)) Idiotyzmy tzw. komuny to wyciągacie w jakimś celu, czy tak dla zabawy?
Jeśli cenzurowanie prywatnych listów albo reglamentację podstawowych artykułów spożywczych - 45 lat po ostatniej (wygranej) wojnie - uważa Pan za "idiotyzmy" to gratuluję poczucia proporcji. To przerażające nie idiotyczne było.

pozdrawiam
TBM

Tak dla zabawy - tylko te,

Tak dla zabawy - tylko te, które Pan lubi.

- - - - - - - - - - - - - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Krzysztof M

A to już jest złośliwość

. Zaniża Pan poziom forum.

To jest: Krzysztof M

Jedna z metod z Erystyki czyli sztuki nieuczciwego wygrywania

sporów... ;-)) Wyśmiać oderwane od kontekstu elementy wypowiedzi autora... ;-)) Zaniża Pan poziom na tym forum... ;-)) ... Ale ab ovo... Masło rzeczywiście było lepsze za komuny. Teraz nauczono się fałszować to masło. Tak samo, jak za komuny nikomu do głowy nie wpadłoby dosypywać proszek do prania do mleka z udoju (podobno konserwuje, a tani). Paszport mam dziś w domu. Ale nigdzie nie wyjeżdżam, bo i po co? Nie wyjeżdżałem również za tzw. komuny. I tak robiło większość rodaków. Przyrost naturalny był lepszy, ludzie byli zdrowsi, zresztą proszę zapytać lekarzy, albo pracowników WKU. Nienawiść do Piłsudskiego? Zoologiczna? Nie widziałem, może była. To bez znaczenia, bo Piłsudski jako wzór, czy autorytet nie zasługuje na uwagę. Brak onetu był dobry, tak jak dziś istnienie onetu jest złe.

To jest: Wojciech-Maltan

"Ludzie byli zdrowsi"

psychiatrów się pytać, czy kogo?

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

To jest: Krzysztof M

WKU - wojskowa komenda uzupełnień.

Czyli miejsce, gdzie dwa razy w roku komisja lekarska ma przegląd zdrowia młodego pokolenia...

Czyli było lepiej za komuny

Czyli było lepiej za komuny czy nie było?

No, męska decyzja ...

- - - - - - - - - - - - - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Krzysztof M

Woli Pan dżumę, czy tyfus? Proszę się nie migać

od odpowiedzi! Męska decyzja! ... ;-))) ... Były za komuny rzeczy i lepsze i gorsze.

W tyfusie fajne jest to, że

W tyfusie fajne jest to, że nie trzeba chodzić do pracy i że Niemcy się go bali.

- - - - - - - - - - - - - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Wojciech-Maltan

Doskonałe źródło :)

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

To jest: Krzysztof M

Pan zatrudniłby prywatną agencję

badania rynku? Kiedyś takie agencje nie były potrzebne, a i tak wiedziano, co trzeba... ;-)) I taniej wychodziło... ;-))

To jest: Wojciech-Maltan

Widzę, że i na wojsku się Pan zna, i na medycynie :)

Pracownik WKU to bardzo dobre źródło....

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

To jest: Artur K.ewski

Co pan z tym Marszalkiem?

jakies uprzedzenia bez sensu!??!Zostaw Go pan w spokoju, a co pan osiagnoles porownywalnego?
A ja pana bronilem!

Pan Bóg - Styce już ponad 100 lat temu

powiedział: "Ty mnie nie maluj na kolanach! Ty mnie maluj dobrze!". Kręcenie się w kółko, szukanie punkciku zaczepienia dla jakiejś wolty typu "byle wykrecić na moje" powoduje zacieranie śladów i niechybne pobłądzenie. I Pan też pobłądził Panie Zagozda! BECIKOWE!!! To że Niemcy i Rosja robią socjalistyczne durnoty ma być argumentem byśmy szli ich śladami. Bodajże Hazlitt opisał zdarzenie w piekarni: klient poprosił o bochenek chleba. Piekarz położył na ladę dwa identyczne do wyboru - ten za dwa złote a ten za cztery! Dlaczego cztery jesli jest taki sam jak ten za dwa złote zdziwił się klient. Dlatego za cztery odparł piekarz bo piekł go pracownik mający wiele dzieci na które muszę mu wypłacać "rodzinne" i becikowe. Pytanie brzmi : który bochenek chleba winien kupić odpowiedzialny ojciec rodziny? Za wykorzystywanie Pana Boga do socjalistycznych pomysłów nagrodą winien być najbardziej diabelski krąg piekła. I widły w tyłku.

To jest: Artur K.ewski

LPR

to partia Giertycha, a czy jest prawicowa to jest zalezne od definicji prawicowosci!Natomiast tekst jest egzaltowany - poeci do do poezji.

To jest: Wojciech Romerowicz

Panie Krzysztofie, ależ

Panie Krzysztofie, ależ niech Pan nawet nie próbuje wykazywać jakichś pozytywnych aspektów istnienia LPR. Nie w tym towarzystwie. Ci panowie, niestety, nie są w stanie wybrnąć poza pewien paradygmat rozumowania, albo mówiąc inaczej: polityczno-intelektualnego myślenia. Polega on na tym, że do póki ich politykowanie ogranicza się do siedzenia przed monitorem i tłuczenia w klawiaturę, wszystko jest wspaniałe. Owi ludzie są niemal dziewicami politycznymi. Płyną z ich ust (bądź spod palców) piękne definicje prawicowości, wizje idealnie funkcjonującej gospodarki, rozprawy o wolnym rynku, połajanki pod adresem tych, którzy się sprzeniewierzyli tym ideą itd. Doprawdy wzruszające to wszystko. Jednako jest zgoła inna strona tego medalu. Zdecydowanie bardziej groteskowo. Otóż z bolesnego doświadczenia wiem, że jeśli przychodzi co do czego, czyli jest jakaś inicjatywa bądź akcja typowo konserwatywna i do bólu prawicowa, tych gości po prostu nie ma. Żadna siła nie jest w stanie wyrwać ich z fotela. Zapadają się pod ziemię i żadnym sposobem nie da się ich do niczego namówić. Natomiast jeśli jakimś cudem uda się ich zgromadzić w większą grupę natychmiast pożrą się między sobą. Swoją drogą jest to dość ciekawe zjawisko. Internet stał się substytutem rzeczywistości politycznej. Różni ludzie, którym nie udało się spełnić w polityce bądź stanowią plankton życia politycznego rekompensują to sobie politykierstwem uprawianym w cyberprzestrzeni. I to właśnie w przestrzeni tworzą sobie wizje idealnej prawicy. Nawet przez myśl im nie przejdzie, że tzw w Polsce elektorat prawicowy idee wolnego rynku ma tam gdzie słońce nie dociera. Jest po prostu socjalistyczny i tyle. Wspomnianym panom wydaję się jednak, że lud tylko czeka aby chłonąc ich, jakże słuszne, idee i sądy. Biedacy nie chcą przyjąć do wiadomości, że świadomy konserwatywny elektorat, można u nas liczyć w promilach. Żyją więc fikcją nieświadomi tego, że często teoria z praktyką są zupełnie nieprzekładalne. LPR stała się dla nich takim chłopcem do bicie. Odnośnikiem, na którego można wskazać i powiedzieć ? to jest fałszywa prawica, a ja jestem ta prawdziwa, ideowa. Można się w ten sposób dowartościować, a pojechanie po Giertychu i Wierzejskim jest zupełnie trendy i sugeruje, że autor słów to ?inteligent?. Ot taki internetowy kabaret. I cóż z tego, że Pan Jarecki będzie będzie krzyczał na forum ? socjaliści! Wyzywał, klął i wskazywał słuszne kierunki politycznej drogi? To nie ma żadnego znaczenia. To są tylko słowa, za którymi najprawdopodobniej nigdy nie pójdą żadne czyny. Pan Jarecki najprawdopodobniej nigdy nie uczestniczył w polityce par exellence i nie przekonał się jak łatwo abstrakcyjne teorie rozbijają się o twardy i brutalny mur rzeczywistości. Może więc pozwolić na wypisywanie oklepanych komunałów. Szczęść mu Boże. Miejmy nadzieję, że kiedyś po zetknięciu sie z realną, a nie internetową polityką jego wizje i ideowość nie prysną niczym bańka mydlana... jak to się zazwyczaj dzieje.

To jest: Margot

"Silni ludzie...

...potrafią przyznać się do słabości" i błędów dodam. Nie dziwota, że ludzie stąd krytykują Was, skoro na przykład słowa "pomyliliśmy się" nie przechodzą Wam przez gardło jak jest np. z becikowym. Zamiast tego wystarcza wam argument, że przeciez chodziło o politykę prorodzinną i to powinno zamknąć usta dyskutantom.

To jest: Wojciech Romerowicz

A kogo mieliby przepraszać?

A kogo mieliby przepraszać? Ludzi z tego forum? Może liderzy ligi powinni przeprosić za to, że w ogóle dostali się do sejmu i znaleźli w koalicji? No bo przecież wiadomo, że rządzić powinni światli ludzie z tego forum. To, że becikowe akurat nie podoba się dyskutantom na prawica.net jest raczej mało istotnym problemem.

To jest: Margot

Nie musicie nikogo przepraszać.

Natomiast wypadałoby przyznać, że niektóre wasze pomysły sa do niczego, skoro się nie zsprawdzaja i mówię tutaj o Waszej polityce prorodzinnej. Nie intersuje mnie, kto Pana zdaniem powinien rządzić. Znamienne są słowa:
"To, że becikowe akurat nie podoba się dyskutantom na prawica.net jest raczej mało istotnym problemem."

Widocznie dla Was fakt, że postulaty nie wytrzymują krytyki znaczy po prostu "nie podobają się". Bardzo ciekawe.

To jest: Wojciech Romerowicz

Ale niech mi Pan odpowie

Ale niech mi Pan odpowie jasno i klarownie komu się ?nie podobają?? ?Teoretykom prawicy? z tej witryny czy tym, którzy biegną do kasy po wypłatę 1000 zł?

To jest: Margot

Nie chodzi o to, zesię nie podobają.

Już to pisałam. Nie jest ważne, że komuś się becikowe się podoba. Ponieważ, fakt, że się podoba nie znaczy, że becikowe to dobre rozwiązanie. Więc niech Pan skończy z tym podobaniem.

To jest: Wojciech Romerowicz

Drogi Panie. Becikowe to nie

Drogi Panie. Becikowe to nie jest idealne rozwiązanie. Jest to symboliczna pomoc dla rodzin. Oczywiście istnieją systemowe rozwiązania pro rodzinne autorstwa ligi związane z ułatwieniem rozliczeń, zmniejszeniem opodatkowania wielodzietnych rodzin itd, ale jak to zwykle bywa trafiają one do szuflady marszałka sejmu gdzie spoczywać będą niezwykle długo. Oczywiście za pół roku one stamtąd wypłyną jednak nieco zmienione i jako inicjatywa PiS. Jest to stary numer pisiaków. Tak było z wieloma projektami typu dekomunizacja, ochrona życia w konstytucji, że o inicjatywie uwłaszczenia nie wspomnę. W warszawie przez cztery lata liga walczyła o uwłaszczenie wbrew pisowi, a w ostatniej kampanii wyborczej pisiaki stwierdzili, że to przecież oni walczyli o to uwłaszczenie, a nie liga.

To jest: Margot

Odp.

1. "Droga Pani".
2. Rozumiem: "symboliczna pomoc". Nie będę już komentować, bo epitety można dobracv różne.
3. O ile wiem, projekt ochrony życia w konstytucji został zgłoszony przez LPR.

To jest: Wojciech Romerowicz

Ad. 1 Przepraszam Panią

Ad. 1 Przepraszam Panią najmocniej, ale tak to bywa jeśli ktoś ma obawy przed przedstawieniem sie z imienia i nazwiska.
ad. 2 No jeśli za argumenty mają Pani posłużyć epitety, to w istocie lepiej powstrzymać się od komentowania.
ad. 3 Był projekt LPR, ale teraz wypłynął podobny, nieco enigmatyczny, autorstwa pisiaków.

ad 1.

ad 1.
Drogi Panie, nietrudno się domyślić, że Margot to pseudonim kobiety (probablement ? la mémoire de la reine Margot). Co więcej, można odgadnąć, że ma na imię Małgorzata :)

To jest: Margot

Pudło z tą Małgorzatą.

jw.

To jest: Wojciech Romerowicz

Rozumiem, że podobnie jak

Rozumiem, że podobnie jak Królowa Margot, połączy Pani zwaśnione strony na tym forum, lecz później nastąpi noc Św. Bartłomieja kładąca kres heretykom :)

To jest: Krzysztof Zagozda

Ot to!

Nie miałbym nic przeciwko :)

Krzysztof Zagozda
www.narodowy.eblog.pl

Krzysztof Zagozda
rzecznik Stowarzyszenia Unum Principium

To jest: Margot

A propos jakie...

...jest Pana/LPR zdanie na temat tego projektu, jeśli mogę spytać?

To jest: Wojciech Romerowicz

Na temat projektu PiS? Jest

Na temat projektu PiS? Jest asekurancki, jak zwykle...

To jest: Margot

No tak...

...ale, pomijając już sprawę ekspertyz, Pana zdaniem wystarczający?

To jest: Wojciech Romerowicz

Jest niewystarczający i

Jest niewystarczający i mętny. Propozycja ligi jest zdecydowanie klarowna. Zdaje się, że PiS chce utrzymać aktualny stan rzeczy, jeśli idzie o przerywanie ciąży, blokując wszelkie możliwe jego zmiany na przyszłość. Kompromis to niewystarczający moim zdaniem.

To jest: Krzysztof Zagozda

Mętny i...

...talmudyczny.

Krzysztof Zagozda
www.narodowy.eblog.pl

Krzysztof Zagozda
rzecznik Stowarzyszenia Unum Principium

To jest: Krzysztof M

Becikowe zdaniem Prymasa jest

"uśmiechem społeczeństwa dla rodzącego się życia" ... ;-) Pewnie tym określeniem Prymas wtrąca się do polityki... Prawda?

To jest: Margot

A Prymas płaci podatki?

jw.

***

Tak

- - - - - - - - - - - - - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Margot

Och, cholera.

"Zanim zadasz pytanie, musisz znać odpowiedź".
Przewaliłas, droga Margot.

Na tak zadane pytanie łatwo

Na tak zadane pytanie łatwo było odpowiedzieć twierdząco - ponieważ podatki płacą nawet kilkuletnie dzieci - w szczególności przy zakupie w pobliskim sklepie czegoś smacznego :))

- - - - - - - - - - - - - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Margot

Ehmm, tylko niektórym pozwalam z siebie żartować...

...a Pan już przesadza. Poza tym, "jak ci dają palec, to nie łap całej ręki".

To jest: Piotr Tomczyk

W tej sprawie

Ongiś prawie do zakładu z panem Sobalskim doszło :-)
http://prawica.net/node/3693#comment-71127
Doktor to miał fantazję...
-----------------------------------
Wstąp do "Prawicy RP (partii wirtualnej)"

To jest: Krzysztof M

A nie myślał Pan o emigracji do kraju, gdzie podatki

są tak niskie, że nawet Pan jest gotów jest je zaakceptować? A może jest kraj, gdzie podatków wcale nie ma? Gorąco zachęcam...

Pewnie spodziewa się Pan,

Pewnie spodziewa się Pan, że napiszę, że jest Pan wrogiem niskich podatków, Pan zaprzeczy, albo coś o przypisaniu czy Piłsudskim (twórca Onetu).

Ponadto - co ma piernik do wiatraka (Podatki vs. Prymas) - a moja emigracja, akceptacja, istnienie kraju bez podatków?

Co mi Pan przypisuje (bo tu taki zwyczaj) - no jak słowo daję, Onet!

Oczywiście, że myślałem. Myślenie nie boli.

- - - - - - - - - - - - - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Krzysztof M

Spodziewam się, że Pan, zgodnie z własnymi poglądami

wyemigruje do kraju, gdzie podatków nie ma wcale. ... A gdzie Pan wyczytał, że Piłsudski to twórca onetu? Bardzo ciekawa teza... ;-)))

Tam wyczytałem, gdzie Pan

Tam wyczytałem, gdzie Pan wyczytał, że twierdziłem, że podatków nie ma być wcale - i że należy emigrować do krajów, w których są podatki zgodne z naszymi poglądami.

Pisałem gdzieś, że chce emigrować?
Przypisanie (jak tutaj w zwyczaju:)) ?

- - - - - - - - - - - - - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Krzysztof M

Ależ skąd! Emigracja to moja sugestia.

Jako konsekwencja Pańskich poglądów, że podatków nie powinno być wcale. W związku z tym, że 99% społeczeństwa uważa inaczej, to ... cóż... ;-))

Przypisanie, Piłsudski,

Przypisanie, Piłsudski, turanizacja Onetu.

Mógłby mi Pan przypomnieć, gdzie twierdziłem, że podatków ma nie być wcale?

- - - - - - - - - - - - - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Krzysztof M

Jak się Pan wytłumaczy z przypisań

mi poczynionych.

To jest: Paweł Bała

Właśnie problem w tym, że

Właśnie problem w tym, że Pan Krzysztof ograniczył się w pozytywnych aspektach istnienia LPR tylko do becikowego. Skromne osiągnięcia - przyznasz. Może Wojtku pomożesz nam wybrnać poza pewien paradygmat o którym piszesz? Może faktycznie Liga to oaza prawości i prawicowości, a My wszyscy jesteśmy małymi zawistnikami, którzy nie chcą docenić wielkich czynów Romana Giertycha i Wojciecha Wierzejskiego?
Z dziewicowością polityczą to mi się podoba:) Dobre hasło:)

"Biedacy nie chcą przyjąć do wiadomości, że świadomy konserwatywny elektorat, można u nas liczyć w promilach".

Co to za brednie? Przepraszam ale konserwatywnego elektoratu w Polsce (oczywiście wszystko rozbija się o definicje, ale przyjmijmy że elektoratu katolicko-ludowego z silnym zabarwieniem prawicowym) jest dobre kilka milionów. Natomiast jeżeli Liga mówi "elektoratu nie ma konserwatywnego, to nie liczcie na konserwatyzm z naszej strony" to niech już odejdzie. Naprawdę niech już idzie.

Co do niechęci LPRowców do Internetu to jest wręcz ona legendarna. Wiadomo: nie można sieci zakrzyczeć, zabanować, oskarżyć o zdradę. Można najwyżej przemilczeć, aczkolwiek jak już udowodniliśmy sobie będzie to bolesne milczenie:))))

Szkoda Wojciechu, że nie wspomniałeś o jakichś osiągnięciach LPR. Naprawdę szkoda.

To jest: Krzysztof Zagozda

Nie ten temat!

Panie Pawle, niech raczy Pan zauważyć, że tekst otwierający niniejszą dyskusję bynajmniej nosił znamion chalby LPR-u! Jeżeli jest zapotrzebowanie na taką polemikę, w wolnym czasie ją zapoczątkuję.

Krzysztof Zagozda
www.narodowy.eblog.pl

Krzysztof Zagozda
rzecznik Stowarzyszenia Unum Principium

To jest: Paweł Bała

Jak wyczytałem nie podziela

Jak wyczytałem nie podziela Pan naszej krytyki. Czyli podejmuje się w jakimś stopniu obrony?

Cynicznie kpicie sobie z krytyki, aczkolwiek ani Pan, ani Wojtek nie jesteście w stanie wybić się w obronie ponad stwierdzenie, że Roman ciężko pracuje, a wszyscy się na niego uwzieli. Jakieś konkrety, środki dowodowe byłyby przydatne...

To jest: Wojciech Romerowicz

Powiedziałem sobie, że nie

Powiedziałem sobie, że nie będę komentował twoich tekstów, ale ten jeden raz zrobię odstępstwo. Jesteśmy w końcu kolegami, a ja nie mam zamiaru publicznie zmagać się z przewrotnie zawiłymi skłonnościami twego charakteru drogi Pawle. Piszesz, że w Polsce jest kilka milionów jakiegoś bliżej nie określonego konserwatywnego elektoratu. Widać straciłeś kontakt z rzeczywistością. Gros tego elektoratu można nazwać prawicowy tylko przez wzgląd na jego przywiązanie do Kościoła i krytyczny stosunek do PRL-u i postkomunistów. Na tych dwóch aspektach generalnie można zakończyć charakterystykę owej społeczności. Oczywiście rzeczony elektorat nie ma żadnego pojęcia o meandrach gospodarki i z natury jest socjalistyczny vide uwierzy w najbardziej idiotyczne obiecanki. Do pojęć takich jak ?wolny rynek?, ?liberalizm gospodarczy?, ?wolność gospodarcza? nastawiony jest wrogo. Reasumując jest to taka nieświadoma chadecja, a nie jakiś tam świadomy konserwatywny elektorat. Świadomym konserwatystą jest np. dr Wielomski , a nie babcia z Gwoźnicy. Co zabawne, swojego czasu RG udzielił wywiadu dla koszernej, w której określił się jako wolnorynkowiec. Po tym wywiadzie świat zatrząsł się w posadach. RM piętnowało Romana jako wariata, ?patrioci? i wszelkiej maści solidarnościowcy krzyczeli, że to liberał, Wrzodak orzekł, że to zdrajca zaś ludzie dotychczas głosujący na ligę zaczepiali mnie na ulicy i pytali co ten Giertych plecie. Z tej powiastki płynie prosta nauka, że ludzie głosujący na prawice nie chcą nawet słyszeć o jakimś ?liberalizmie gospodarczym?. Niestety Polska to nie monarchia gdzie jest tak jak chce król. Polska to demokracja gdzie ten kto sie nie liczy z elektoratem wypada z gry. I ty Pawle doskonale o tym wiesz. Wiesz również, że żadne ?środowiska? konserwatywne Polski nie uzdrowią, bo są zbyt nieudaczne i żyją złudzeniami. Zresztą zdaje się, że kilku konserwatystów, a zarazem twoich konfratrów dostało się do sejmu z list PiS i niezwykle szybko okazało się, że ich ideowość i prawomyślność gdzieś uleciała. Stali się posłusznymi wykonawcami woli Kaczyńskiego. A liga? Liga nie jest suwerenem. Cztery lat z opozycji, rok w koalicji pod ogromną presją pisiaków. Myślę jednak, że np. podatek tonażowy jest sporym sukcesem. To tyle z mojej strony. O internetowych głosicielach prawdy nie będę z tobą polemizował ponieważ kiedyś wypowiedziałeś jedno zdanie, które jasno uświadomiło mi motywy pewnych twoich działań. Przechowuję owo zdanie pieczołowicie. Pozdrawiam.

To jest: Paweł Bała

Drogi Wojtku, nie wymagam od

Drogi Wojtku, nie wymagam od prostego ludu pogłebionej analizy zjawisk społeczno-politycznych. Jeżeli są to ludzie pracowici, religijni, obyczajni to mamy już na czym budować. Szkopuł w tym, że nie otrzymali Ci ludzie w ciągu ostatnich kilkunastu lat poważnej oferty ze strony prawicujących polityków. Nie wiem do końca czy elektorat ten jest socjalistyczny. Tak wielu ludzi teraz jeździ do Anglii i USA oddając się w szpony kapitalistów...

Mam niedobre wrażenie Wojtku że uważasz nas za pewnego rodzaju fantastów i dziwaków, którzy naczytali się książek i chcą budować alternatywną rzeczywistość, czy wprost - utopię. Nic z tych rzeczy. Znamy ograniczenia jakie nakłada na nas ten świat. Wiemy także że Polska zamiast być awangardą krajów Europy Środkowej teraz wlecze się w końcówce stawki...I LPR nie pomaga...Oczywiście nie tylko Liga, ale jak już wzieliście stołki i pieniądze to musicie również partycypować w odpowiedzialności.

Michalkiewicz broni wolnego rynku w RM i jakoś tam ukrzyżować go nie chcą. Myślę, że dobrze wiesz dlaczego facjata R. Giertycha jest tak w Toruniu niepopularna. Podatek tonażowy - z tego co słyszałem - jest pozytywną zmianą, tylko zastanawiam się czy nie lepiej byłoby całe to ministerstwo d.s. niepotrzebnych zlikwidować? To jasne że zostało stworzone tylko po to by wykarmić nienasyconą Ligę.

Z Twojego wywodu wynika jedno - LPR nie zmieni niczego, nie jest zainteresowana zmianami - zasłania się przy tym niechęcią elektoratu do reform. Jeżeli tak to lepiej już głosować na PO. Albo wcale. Lepszy produkt autentyczny niż podróbka. Po co inwestować w ludzi którzy nie są zainteresowani reformami?

Przyznaj Wojtku rzecz najważniejszą: polityka na tym poziomie i wreszcie rządzenie dużym krajem przerosły absolutnie Ligowców. Okazali się być zupełnie nieprzygotowani mentalnie do takiej gry.
A szkoda, naprawdę szkoda. Może gdyby nie źle pojęty upór, wschodnia zawiść i despotyzm, lekceważenie wszystkich po drodze, to byłoby coś z tej Ligi? Szansa była napewno, szkoda że zmarnowana zupełnie.

pozdrawiam i życzę spokojnej niedzieli!

To jest: Krzysztof M

Że niby członkowie LPR nie mogą w internecie

zakrzyczeć, zabanować, oskarżyć o zdradę? To zdaniem Pana mają takie ciągoty?? ... ;-)))) Oj, dobre! ... ;-))) To tu się odbywa spektakl o cechach wymienionych przez Pana! I to przeciwko LPR... ;-) Jak się tu nie jest liberałem, to obwołują cię mamutem... ;-)))

To jest: Paweł Bała

Moą. Tylko, że w sieci

Mogą. Tylko, że w sieci istnieje możliwość złożenia wyjaśnień i obrony. I z tego co pamiętam to pisałem o sobie że jestem antyliberałem, więc doprawdy nie wiem do czego pan pije.

To jest: Krzysztof M

Wyjaśniam: Napisał Pan:

"Co do niechęci LPRowców do Internetu to jest wręcz ona legendarna. Wiadomo: nie można sieci zakrzyczeć, zabanować, oskarżyć o zdradę. Można najwyżej przemilczeć, aczkolwiek jak już udowodniliśmy sobie będzie to bolesne milczenie:))))" ... Więc jasno wynika z tego, że LPR może i byłby w internecie obecny, ale pod warunkiem, że cenzurowałby treści, które byłyby pod adresem LPR kierowane. Czyli, że LPR nie znosi krytyki. I internecie uniknąć krytyki jest niemożliwością. Uważam, że jest odwrotnie. Gdyby w internecie możliwa była obecność bez narażania się na opluwanie i obrzucanie błotem, bo myślę, że LPR byłby obecny w internecie nieco bardziej... A tak, udowadniać z każdą sekundą, że nie jest się wielbłądem, naprawdę, szkoda energii... ;-)
Parafrazując Pańską wypowiedź: internet jest miejscem, gdzie najłatwiej jest "zakrzyczeć, zabanować, oskarżyć o zdradę". Dopóki istnieje wrogie prawo prasowe, dopóki można wygadywać kłamstwa bezkarnie, bez odpowiedzialności, dopóty prawda nie będzie prezentowana w internecie, chyba, że okazjonalnie...

To jest: Krzysztof Zagozda

Koń jaki jest, już widać

Reakcja dyskutantów na specyficzną stylistykę mojego tekstu obnażyła ułomności szerokiego grona tych, którzy uzurpują sobie prawo do tytułu strażników prawicowości. I tak naprawdę taka była rola artykułu!
Kategorycznie odrzucacie Państwo to, co leżało u podwalin wszelkich nurtów prawicowych: respekt wobec nakazów ewangelicznych oraz ze wszech miar podmiotowe traktowanie człowieka i jego zbiorową realizację - naród. Podkreślanie przeze mnie wagi tych odniesień nazywacie "patosem", "poezją", "egzaltacją", czy pisaniem nie na temat. Na ołtarz stawiacie teorię ekonomiczną, której bezkrytycznie służycie. Nie dość, że poświęcacie samych siebie, to nie wahacie się przed poświęceniem nas wszystkich. Każda teoria - sformułowana przez ludzi - ludziom winna służyć, a nie odwrotnie. Tak rodzi się doktrynerstwo bliźniacze do tego znanego z lat PRL-u. I w takim zakresie właśnie Wam bliżej jest do socjalistów (czy wręcz komunistów), niż tym, którzy przyznają się do idei narodowej.
Utopia przez Was głoszona nie została dotąd nigdzie zweryfikowana. Sycicie się przykładami nielicznych polskich firm handlowych, choć tak naprawdę nie liczą się one wcale w swojej branży na rynku europejskim, o światowym nie wspominając (zresztą kryterium "polska firma" też jest ciekawym zagadnieniem polemicznym). Bo tak naprawdę dla Was nie ma znaczenia, kto w Polsce zarabia. Najważniejsze, że podobno wskaźniki rosną, a tych, którzy każdego dnia walczą o pierszeństwo przy śmietniku, najwygodniej nazwać bezwartościowym, socjalistycznym pomiotem. A przecież Was, tak biegłych w ekonomicznych niuansach, nie muszę chyba przekonywać, że kapitał daje władzę. Gdy on jest obcy - władza również. Czy ma to dla was jeszcze jakiekolwiek znaczenie?
Wasza postawa to efekt dwudziestu lat propagandy liberalnej: tzw. postawa obywatelska, gdzie obowiązek wobec państwa (i tylko państwa, bo naród nie leży w gestii jej zainteresowania) sprowadza się wyłącznie do płacenia podatków. Nie ma ona nic wspólnego z patriotyzmem. Dlatego z mojego tekstu dworujecie: "poezja".
Nie jestem przeciwnikiem wolnego rynku, od wielu lat prowadzę działalność gospodarczą. Ale, jak już pisałem, przyszło nam żyć w sytuacji dalekiej od normalnej. Aby do niej się jak najszybciej zbliżyć, musimy szybko porzucić podręczniki, a zacząć twardo stąpać po ziemi. Tak, jak robią to na całym cywilizowanym świecie. Kto tego nie rozumie, niech pozostanie w świecie wirtualnym. Ale sam, bez uwiedzonego narodu i państwa.

Krzysztof Zagozda
www.narodowy.eblog.pl

Krzysztof Zagozda
rzecznik Stowarzyszenia Unum Principium

To jest: Wojciech Romerowicz

Panie Krzysztofie, nie od

Panie Krzysztofie, nie od dzisiaj wiadomo, że dla wielu ?tuzów prawicy? idee wolnego rynku stały się celem samym w sobie, a nie środkiem. Gorzej. Wiarę Katolicką i słowa Pisma Świętego traktują właśnie jako środek do uzasadniania swoich naczelny tez. Zupełne odwrócenie porządku.

To jest: Krzysztof Zagozda

Źdźbło optymizmu w odmęcie

Panie Wojtku, świat współczesny obfituje w "złote cielce". One to stają się początkiem i końcem, celem, najwyższym odniesieniem. Wielu, niestety, gotowych jest wszystko poświęcić w ich służbie. Zawsze jednak jest nadzieja, dopóki krew w żyłach...

Krzysztof Zagozda
www.narodowy.eblog.pl

Krzysztof Zagozda
rzecznik Stowarzyszenia Unum Principium

To jest: Paweł Bała

Ależ Pan

Ależ Pan podstępny:))))Szkoda tylko że mija się Pan z prawdą. Pomijam fakt, że ja wyraźnie napisałem o tym że nie tylko zarzuty o charakterze ekonomicznym obciażąją LPR.Nasze poglądy gospodarcze opierają się o szacunek dla "świętego" prawa własności, a nie o dość abstrakcyjne pisma liberałów. Nie sprowadzamy jednak wszystkiego do upadłego materializmu...Przecież My w gruncie rzeczy jesteśmy antyliberalni (choć wolnorynkowi). Jezeli pan tego na konserwatyzm.pl jeszcze nie zauważył to doprawdy źle z wzrokiem.

"Kategorycznie odrzucacie Państwo to, co leżało u podwalin wszelkich nurtów prawicowych: respekt wobec nakazów ewangelicznych oraz ze wszech miar podmiotowe traktowanie człowieka i jego zbiorową realizację - naród".

Dobre - tylko nieprawdziwe. Bo antropocentryzm i "zbiorową realizację" człowieka ubóstwiali stronnicy Rousseau. Nawet jakobini powoływali się na ewangeliczne wskazania (aczkolwiek nie katolickie, tam dość częsty był motyw wyznania 'ekumenicznego', kultu Istoty Najwyzszej, chrześcijaństwa "czystego" - np. J. Condorcet, C. Fauchet ). Niestety, ta definicja bliższa jest jakobinizmowi (któremu jak kiedyś dowodziłem służą świadomie lub nieświadomie panowie z Ligi).
Czt mi jest bliżej do komunistów niż narodowców to wątpię, aczkolwiek pragnę zauważyć, że w pewnym ujęciu komunistyczne pojęcie "klasy" i nacjonalistyczne "narodu" opiera się na podobnej konstrukcji.

No i nadal nie wiem dlaczego ta Liga Polskich Rodzin godna jest szacunku!!!
Przepraszam bardzo, ale skoro ludzie w wieku 30 lat, a nawet młodsi, biorą dobre pieniądze z budżetu państwa to warto zadać sobie pytanie: ZA CO?

To jest: Robert Olbrycht

Pan Wojciech Romerowicz

W piewrwszych słowach mego listu chciałbym serdecznie podziękować za konstruktywną krytykę i dogłębną analizę psychologiczną osób(w tym i mojej skromnej), które, ze sobie tylko zananych przyczyn uznały, że trudno jest partię, Unią Polskich Rodzin zwaną, zaliczyć do prawicy. W swojej naiwności wydawało mi się, że, bez względu na formę naszych wypowiedzi, przyczyny, dla których uważamy, że właśnie tak jest, są banalnie proste..socjalistyczne ciągoty.
Okazało się jednak, że nie!!
Ukazał nam Pan dobitnie, jak bardzo mylimy się w naszych osądach. Tak bardzo, że całkowicie bezproduktywne byłyby próby nawracania nas na właściwą drogę (rozumiem, że właśnie dlatego nie podiął Pan NAJMNIEJSZEJ próby przekonania kogokolwiek do swoich racji).

Ze zgrozą odkryłem, że nie możemy zrozumieć, gdyż będąc umysłowymi inwalidami, taplamy się ciągle w swoim wyimaginowanym świecie. Tu pozwolę zacytować sobie smakowity fragmencik z pańskej wypowiedzi:

" Ci panowie, niestety, nie są w stanie wybrnąć poza pewien paradygmat rozumowania, albo mówiąc inaczej: polityczno-intelektualnego myślenia. Polega on na tym, że do póki ich politykowanie ogranicza się do siedzenia przed monitorem i tłuczenia w klawiaturę, wszystko jest wspaniałe. Owi ludzie są niemal dziewicami politycznymi. Płyną z ich ust (bądź spod palców) piękne definicje prawicowości, wizje idealnie funkcjonującej gospodarki, rozprawy o wolnym rynku, połajanki pod adresem tych, którzy się sprzeniewierzyli tym ideą itd."

Piękne słowa politycznego rekina, który na robieniu polityki zjadł już enty rząd zębów.

Panie Wojciechu, krytyka, jakkolwiek byłaby ona wyrażana, w formie drwiny, sarkazmu, itp. pozostaje konstruktywną, dopóki dotyczy bezpośrednio jej przedmiotu. Pana wypowiedzi natomiast, to "krytyka krytyki", potok słów, króry zewnętrznemu obserwatorowi nie niesie żadnej informacji, nic, pustosłowie.
Robert Olbrycht..Żywiec

Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

To jest: Wojciech Romerowicz

Drogi Panie Robercie, nie

Drogi Panie Robercie, nie miałem najmniejszego zamiaru przekonywać kogoś do swoich racji. Naturalnie jestem świadom wielu mankamentów ligi. Moja wypowiedź jednak miała na celu ukazanie czegoś zupełnie innego. Mianowicie tego, że do komentowania i udzielania dobrych rad z zakresu polityk pretendują osoby, które w polityce nie zrobiły absolutnie nic. Jest to swoiste mędrkowanie oparte na obrazach telewizyjnych. To zupełnie tak jakby człowiek, który nigdy nie łowił ryb twierdził, że jest ekspertem w sprawach wędkarstwa. Powiada Pan ironicznie, że coś plotę tak jakbym zęby zjadł na polityce. Zębów nie zjadłem, ale tkwię w niej od 11 lat, poczynając od kanapy i klimatu zupełnie undergroundowego, po środowiska z ul. Wiejskiej. Przeszedłem wiec drogę od ideowca pełnego abstrakcyjnych teorii, po kogoś kto wie, że polityka to brutalna gra interesów poszczególnych stronnictw, czy to się komuś podoba czy nie. Mam okazję na co dzień obserwować ową grę i zaręczam Panu, że to nie Roman Giertych ani LPR narzuciła jej reguły. Zupełnie odrębną zaś kwestią jest dlaczego ci prawdziwi ?prawicowcy?, których jest w tej chwili tak wielu ? również na tym forum ? nie stworzyli do tej pory prawdziwej prawicowej formacji, z ofertą, która zyskała by społeczną akceptacje. Skoro ci panowie wiedzą jak uzdrowić politykę i kraj , to niech będą szczodrzy i niech nas uszczęśliwią. Ja będę pierwszym, który ich poprze jeśli tylko udowodnią, że są na tyle silni, aby gadaninę z forum przekuć na czyn, zyskać poparcie ludzi i przebić się do politycznej I ligi. Jednako szanowny Panie Robercie obaj wiemy, że to nigdy nie nastąpi, bo owszem, wspomniane środowiska są mocne, ale tylko w gębie.

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.