Szukaj na PNWydarzeniaZaloguj sięnowedyskutowane 2007
Prace PNIle? |
Puściły nerwy!
pon, 2007-02-12 12:18
Rosja wreszcie pokazała swoje właściwe oblicze! Media w Rosji o Putinie: Brakowało walenia butem Putin atakuje, Biały Dom rozczarowany Przeczytaj podsumowanie sobotnich obrad w Monachium Gazety oceniają, że wystąpienie rosyjskiego prezydenta było jednym z najostrzejszych w ostatnich latach. "Kommiersant" dodaje do tego, że "brakowało tylko buta, którym prezydent - jak przed laty Chruszczow - miałby walić w trybunę". To nowa zimna wojna "Niezawisimaja Gazieta" pisze, że słowa, które padły w ostatnich dniach z zarówno z amerykańskiej, jak i rosyjskiej strony, stawiają oba państwa naprzeciw siebie i można mówić o nowej zimniej wojnie. Gazety obszernie przytaczają wystąpienie rosyjskiego prezydenta zwracając uwagę na fragmenty, w których mówił o tym, że USA przejawia wielką miłość do broni, że do rosyjskich granic niebezpiecznie zbliża się amerykańska broń oraz że tłumaczenia, iż rozmieszczane w Europie Wschodniej systemy antyrakietowe są skierowane przeciwko Iranowi i Korei Północnej, to niedorzeczność. Media w Niemczech o "nienawistnym" tonie Putina W komentarzach nt. zakończonej wczoraj Konferencji Bezpieczeństwa niemiecka prasa najwięcej uwagi poświęca gwałtownej krytyce wystąpieniu Putina. Wielu komentatorów podkreśla, że w taki sposób już dawno do zachodnich partnerów nie zwracał się żaden gospodarz Kremla. "Die Welt" pisze o chłodnym tonie wypowiedzi rosyjskiego prezydenta, gospodarczy "Financial Times Deutschland" nazywa go szorstkim, a nawet nienawistnym. FAZ: Wystąpienie "w niemal sowieckim stylu" "Frankfurter Allgemeine Zeitung" określa wystąpienie Putina mianem komentarza "w niemal sowieckim stylu". Zdaniem gazety, wyraźnie pokazał on, że Moskwa nie będzie "przyjaznym, wiarygodnym i nieskomplikowanym" partnerem tak, jak ciągle usiłuje ją przedstawiać wielu polityków w Niemczech. "Süddeutsche Zeitung" napisała, że po konferencji w Monachium NATO i Unia Europejska muszą pogrzebać swoje iluzje wobec Rosji, a "Der Tagesspiegel" dodaje, że Zachód powinien wreszcie dostrzec w niej - jak to określa autor komentarza - "autorytarne mocarstwo, które wykorzystuje rekordowe ceny za ropę i gaz w ofensywie politycznej". "Berliner Zeitung" broni Putina Natomiast zupełnie inaczej wystąpienie Władimira Putina ocenia "Berliner Zeitung". Zdaniem komentatorki, stołecznego dziennika, prezydent przestrzegając przed dążeniem Stanów Zjednoczonych do rozwiązywania konfliktów przy użyciu siły wyraził opinię nie tylko Rosji, ale i wielu zachodnich polityków. "Jeżeli w Monachium coś przypominało czasy zimnej wojny, to nie tyle przemówienie Putina, co tarcza antyrakietowa prezydenta Busha" - napisała autorka komentarza w "Berliner Zeitung". "FT": Putin osiągnął efekt przeciwny do zamierzonego - Swoim sobotnim wystąpieniem w Monachium Putin osiągnął efekt przeciwny do zamierzonego - zamiast podzielić, zjednoczył przeciwko sobie uczestników 43. Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium - ocenia komentator brytyjskiego dziennika "Financial Times". - Po raz pierwszy od co najmniej dekady, najważniejsi politycy, dyplomaci i ministrowie obrony 26 krajów NATO zwarli szyki przeciwko wspólnemu wrogowi - pisze "FT". Ironizując komentator dodał, że "powrót starego dobrego straszaka w postaci Rosji to niemal ulga". Zdaniem gazety, gdyby Putin rozegrał partię z większym wyrafinowaniem, osiągnąłby cel, ponieważ między USA a ich sojusznikami uwidoczniły się głębokie podziały, ujawnione przez wojnę w Iraku, ale obecne od dawna. Mieszane reakcje w Bułgarii Na łamach bułgarskich gazet brakuje oficjalnych reakcji polityków na przemówienie Putina, bo takich prawie nie było. Jedną z nielicznych jest wypowiedź ministra spraw zagranicznych, wicepremiera Iwajły Kałfina, uczestnika monachijskiej konferencji. Komentując słowa rosyjskiego prezydenta na temat amerykańskich baz w Bułgarii i Rumunii zapewnił on dziennikarzy, że Sofia dotrzymuje zobowiązań podjętych wobec Moskwy po rozwiązaniu Układu Warszawskiego. Zdaniem Kałfina słowa Putina to nie tyle zarzut pod adresem Bułgarii i Rumunii, co ostrzeżenie pod adresem NATO na wypadek dalszego rozszerzania Sojuszu. Tymczasem - według b. wiceministra spraw zagranicznych Konstatntina Dymitrowa, posła opozycyjnej prawicy - wypowiedź Putina to próba wskrzeszenia atmosfery z czasów zimnej wojny i niedopuszczalna ingerencja w prawo krajów europejskich do zapewnienia sobie bezpieczeństwa.
pon, 2007-02-12 12:56
#2
Putin wygląda jak
Putin wygląda jak oślizgły i obleśny pederasta, który pocałował małego chłopca w brzuszek. Poza tym jest pieprzonym mordercą i w porównaniu z Putinem - nawet Hitler wyglądał jak sympatyczny pańcio ze śmiesznym wąsikiem.
pon, 2007-02-12 14:54
#3
Obrzydliwy komentarz
Ma Pan coś merytorycznie przeciw Putinowi, to niech Pan to napisze, a nie wywleka swoje emocje.
pon, 2007-02-12 15:06
#4
sorry
sorry
pon, 2007-02-12 16:04
#5
Obrzucanie Putina inwektywami niewiele da. Niech Pan sobie
wyobrazi, że los uczynił Pana Rosjaninem i wyniósł na stanowisko "cara". Proszę mi powiedzieć jak zdefiniowałby Pan inreresy swego kraju i w jakim kierunku zmieniłby Pan obecną politykę Rosji tak by - do realizacji tych interesów - prowadziła?
pon, 2007-02-12 16:11
#6
Powiem Panu czego bym nie
Powiem Panu czego bym nie zrobił: 1) nie mordowałbym własnych rodaków - wysadzając w powietrze ich mieszkania, kiedy spali 2) nie mordowałbym Aleksandra Litwinienki 3) nie mordowałbym Anny Politkowskiej 4) nie chwaliłbym Stalina 5) nie chwaliłbym Żyda za to, że zgwałcił 10 kobiet(nawet w "żartach") 6) nie całowałbym cudzego dziecka w... brzuch 7) nie zabraniałbym swoim rodakom inwestowania w innym kraju(Polsce)
pon, 2007-02-12 16:20
#7
A zabrania?
Nie ma żadnych inwestycji rosyjskich w Polsce? ----------------------------------------------
pon, 2007-02-12 16:28
#8
Watpię, zeby Putin panował
Watpię, zeby Putin panował nad wszystkim...a tego dzieciaka to bym mu odpuścił...lepiej, publicznie całowac obce dzieci...nawet w brzuch, niż im te brzuchy w miejscach publicznych rozrywać wybuchami ...
pon, 2007-02-12 16:29
#9
To raczej nie jest kategoria
To raczej nie jest kategoria do porównań... lepiej być pedofilem niż terrorystą? Lepsza dżuma niż aids?
pon, 2007-02-12 16:31
#10
Głupstwa pan mówi...jakie
Głupstwa pan mówi...jakie pedofilstwo...No chyba, ze zauważył pan u Putina erekcję...
pon, 2007-02-12 16:42
#11
Tu całujemy dzieciaka...
Tu całujemy dzieciaka... tam zazdrościmy gwałcicielowi... normalka! Bush to przy nim bogobojny i porządny człowiek
pon, 2007-02-12 16:49
#12
Nie demonizuj waćpan bo nie
Nie demonizuj waćpan bo nie dostrzeżesz cwaniaka... Lub inaczej: nienawiść oślepia.
pon, 2007-02-12 16:56
#13
To jaki ukryty interes
To jaki ukryty interes Waszmość dostrzega w całowaniu obcego dziecka i solidaryzowaniu się z gwałcicielem? Człowiek nie może zawsze i wszędzie na 100% hamować emocji i być opanowanym(wyrachowanym).
pon, 2007-02-12 16:59
#14
Nienawiść?
Nie demonizuj waćpan bo nie dostrzeżesz cwaniaka... Lub inaczej: nienawiść oślepia.
Jeśli to do mnie, to wyjaśniam: że powinno się widzieć zagrożenia (niestety one są), a nienawiść jest mnie całkiem obca, wręcz przeciwnie lubię Rosjan, ale wolę jak są u siebie! ----------------------------------------------
pon, 2007-02-12 22:40
#15
Powiem Panu, ze
w kazdej kampanii wyborczej w USA, kandydaci na wysoki urzad zawsze przejawiaja niebywala milosc do niemowlakow, obcalowujac te przyszlosc narodu. Putin nie jest wyjatkiem, nie tylko w tym zakresie.
pon, 2007-02-12 17:04
#16
To tylko kosmetyka:
Powiem Panu czego bym nie zrobił: 1) nie mordowałbym własnych rodaków - wysadzając w powietrze ich mieszkania, kiedy spali 2) nie mordowałbym Aleksandra Litwinienki 3) nie mordowałbym Anny Politkowskiej Jest prawdopodobne, że te wszystkie oskarżenia pod adresem Putina są prawdziwe, ale z braku dowodów muszę je traktować tak samo jak okarżenia pod adresem rządu USA, że to on stał za atakami z 11/9. Kuszące, ale trudne do udowodnienia. Ale pamiętajmy, że Litwinienko - chyba autor tych oskarżeń - był byłym KGB-istą blisko związanym później z Berezowskim. Politkowska miała obywatelstwo USA. Jest możliwe, że to wszystko rozgrywki pomiędzy szpiegami. Na filmach z Jamesem Bondem szpiedzy są zabijani. Nie wiem jak to jest w rzeczywistym świecie. 4) nie chwaliłbym Stalina Obawiam się, że prosty lud w Rosji Stalina lubi, bo kojarzy go z pobiedą. 5) nie chwaliłbym Żyda za to, że zgwałcił 10 kobiet(nawet w "żartach") Może lepszy taki co chwali w żartach niż taki co gwałci. 6) nie całowałbym cudzego dziecka w... brzuch Nie znałem tej historii. Ale znalazłem zdjęcie. Może to Rosji jeszcze nie dotarła jeszcze histeria antypedofilska? 7) nie zabraniałbym swoim rodakom inwestowania w innym kraju(Polsce) Amerykanie i inne kraje wprowadzają takie zakazy, więc nie widzę jak - bez stosowania podwójnych standardów - można mieć o to nadmierne pretensje do Rosjan. Być może to ja stosuję wobec Rosji podwójne standardy, ale na tle przeszłych rządów w Rosji/ZSRS Putin na razie - bo sądzę, że w przyszłości to może się niestety zmienić - nie wypada aż tak źle.
pon, 2007-02-12 17:07
#17
Kiss of Putin:
Kiss of Putin: Co do Stalina czy wyobraża Pan sobie, żeby Angela Merkel chwaliła otwarcie Hitlera(mimo, że sporo Szwabów całkiem go poważa...VW dla każdego itp.)? Naprawdę chciałbym, żeby Rosja była normalnym krajem normalnych ludzi - wcale nie musi być demokratyczna, byle była normalna. To jest polski interes narodowy.
pon, 2007-02-12 17:33
#18
No ale w końcu z Niemiec ciągle jeszcze nie wyszły wojska
okupacyjne USA, więc muszą być ostrożni: Co do Stalina czy wyobraża Pan sobie, żeby Angela Merkel chwaliła otwarcie Hitlera(mimo, że sporo Szwabów całkiem go poważa...VW dla każdego itp.)? Naprawdę chciałbym, żeby Rosja była normalnym krajem normalnych ludzi - wcale nie musi być demokratyczna, byle była normalna. To jest polski interes narodowy. Moim zdaniem w polskim interesie narodowym jest raczej to, by Rosja była słaba niż normalna. Choć chętnie zmieniłbym zdanie, gdyby ktoś pokazał mi realną konfigurację geopolityczną, w której Polsce nie przeszkadza w niczym silna Rosja.
wt, 2007-02-13 16:23
#19
Chyba jest taka mozliwosc ale do praktyki jej daleko
Moim zdaniem w polskim interesie narodowym jest raczej to, by Rosja była słaba niż normalna. Choć chętnie zmieniłbym zdanie, gdyby ktoś pokazał mi realną konfigurację geopolityczną, w której Polsce nie przeszkadza w niczym silna Rosja. Musieliby miec wlasnego Ziemkiewicza, ktorego by nie zalatwil Putin i ktory napisalby im o ich wlasnej michnikowszczyznie. Zdaje sie ze wiem czemu te Dziady byly takim gwozdziem w naszej historii. Ano Mickiewicz przywolywal nieraz wsrod swoich grzesznikow postaci zawisle w prozni. Umarle- ktore oszczedzaly sobie zycia. Dziewice ktore nigdy nie stanely przed koniecznoscia rozsadnego wyboru. Tzw. naiwnosc wypracowana. A przeciez wiek i dojrzalosc wymusza odpowiedzialnosc. Wymusza pytanie o konkrety. Wiekszosc Rosjan, ktorych poznalam w sytuacjach zupelnie obojetnych politycznie to takie wlasnie jednostki. Nieodpowiedzialne, zachlysniete wlasna powierzchowna serdecznoscia i obrazajace sie glownie wtedy gdy ktos zaznaczal ze nie uczyl sie jezyka z wielkiej acz nieuzasadnionej milosci do nich, tylko dlatego ze musial, a uznal ze skoro musi - to zrobi to dobrze- by poznac lepiej kulture. Jednoczesnie tez wiekszosc wchodzac do tramwaju gdzies ´na Zachodzie´ czyli np w Niemczech stara sie mowic ciszej i pokazowo strofuje dzieci za kazdy przejaw ´braku kultury´.
wt, 2007-02-13 18:12
#20
To tam musi być kapitalizm i prawdziwy wolny rynek!!
Hej! Forumowicze! Zwolennicy liberalizmu! Wyjeżdżajcie do Chin! Tam prawdziwa wolność musi być, jak tam mają taki wysoki wzrost! ... ;-)
czw, 2007-02-15 13:14
#21
do wolnosci daleka droga. Ale prawda jest ze jest motywacja
Takze niechze Pan tak nie pokpiwa... Ale mapka jest troche tez tendencyjna i daje glowe ze autorem jest Jankes, ktory wyrabial norme, bo o paru istotnych sprawach zapomnial. Zreszta musialby byc feminista, bo nie gdzie indziej jak na konferencjach w USA widac tylko Chinki werbujace nowe- przewaznie tez kobiety do pracy naukowej, a co leniwsi Jankesi tez inaczej od posteru do posteru sie nie poruszaja jak nie w towarzystwie jakiejs skosnookiej dziewczyny :)))-
pon, 2007-02-12 22:43
#22
Czy jest Pan pewien, że ten numer Putina z dzieckiem
to nie ma jakiegoś znaczenia? Tak dobrze zna pan obyczaje rosyjskie? Nawet te dawne?
pon, 2007-02-12 22:56
#23
Tak dla ustalenia uwagi
Akurat zarzut 3) jest niedorzeczny - ludzi odchodzacych z wywiadu i chlapiacych o swojej wiedzy w gazetach traktuje sie tak samo na calym swiecie. Putin nie jest tu ani gorszy, ani lepszy od innych. Co do reszty - zasadniczo zgoda, choc 5) uszlo mu na sucho. Sprobowalby cos takiego zrobic jakikolwiek inny polityk... Konrad Banachewicz prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
pon, 2007-02-12 16:20
#24
Interes Rosji
Uważam, że interesem Rosji(Polski też) jest aby Rosjanie byli zamożni. Rosjanie a nie państwo rosyjskie. Polityczny terroryzm, szantaż szkodem interesu własnych obywateli - nie jest polityką na rzecz Rosjan. Jeśli tak zdefiniujemy interes narodowy - jako dobrobyt ludzi - to zauważymy, że ekspansja terytorialna nie jest podstawowym problemem tego i tak już ogromnego kraju.
pon, 2007-02-12 16:31
#25
Problem
Uważam, że interesem Rosji(Polski też) jest aby Rosjanie byli zamożni. Rosjanie a nie państwo rosyjskie. Polityczny terroryzm, szantaż szkodem interesu własnych obywateli - nie jest polityką na rzecz Rosjan.
Jeśli tak zdefiniujemy interes narodowy - jako dobrobyt ludzi - to zauważymy, że ekspansja terytorialna nie jest podstawowym problemem tego i tak już ogromnego kraju. A jednak jest. Różne nacje mają różne predyspozycje. Jedni są pracowici, inni nie. Jedni potrafią wszystko zniszczyć, inni w mozole budują dobrobyt. Prościej jest zagrabić niż wypracować. No i to wszystko "najlepsze", największe i nawet o ch.. szersze. Czyż nie milsze jest wywijanie kozaczka, gra na harmonii, popicie i zakąszanie od pracy? ----------------------------------------------
pon, 2007-02-12 16:39
#26
Proszę zauważyć jak
Proszę zauważyć jak żyją Polacy w Stanach a jak w Polsce... w odpowiednich warunkach człowiek funkcjonuje odpowiednio - niezależnie od nacji, z jakiej pochodzi
pon, 2007-02-12 16:48
#27
Nie do końca
Proszę zauważyć jak żyją Polacy w Stanach a jak w Polsce... w odpowiednich warunkach człowiek funkcjonuje odpowiednio - niezależnie od nacji, z jakiej pochodzi
A jednak, Polacy nie potrafią żyć w zgodzie ze sobą na obczyźnie, a inne nacje tak. ----------------------------------------------
pon, 2007-02-12 16:50
#28
Nie znam się na tym, ale
Nie znam się na tym, ale ponoć chasydzi nie żyją wcale dobrze z sefardyjczykami... To że Polacy nie żyją ze sobą dobrze na oczyźnie...tłumaczy teza RAZ o istnieniu Polaków i polactwa who knows?
pon, 2007-02-12 17:52
#29
coz za bezpodstawne rasistowskie uogolnienia
[quote=wiki3A jednak, Polacy nie potrafią żyć w zgodzie ze sobą na obczyźnie, a inne nacje tak. [/quote] Po pierwsze mieszkalam juz w roznych krajach. Aktualnie ponad 5 lat w Niemczech i mam tu super kontakty z rodakami. Roznice tylko w tym- ze jestesmy kulturowo indywidualistami i szanujemy te indywidualnosc i chyba najbardziej tolerancyjnym narodem na swiecie. W Europie dorownuja nam tylko Holendrzy - tyle ze ci ostatni nie toleruja ludzi blokujacych ruch uliczny.
wt, 2007-02-13 08:58
#30
Uogólnienia?
[quote=wiki3A jednak, Polacy nie potrafią żyć w zgodzie ze sobą na obczyźnie, a inne nacje tak.
Proszę zwrócić uwagę na Żydów - są w większości bankierami, prawnikami, lekarzami. Coś w tym jednak jest! Po pierwsze mieszkalam juz w roznych krajach. Aktualnie ponad 5 lat w Niemczech i mam tu super kontakty z rodakami. Roznice tylko w tym- ze jestesmy kulturowo indywidualistami i szanujemy te indywidualnosc i chyba najbardziej tolerancyjnym narodem na swiecie. W Europie dorownuja nam tylko Holendrzy - tyle ze ci ostatni nie toleruja ludzi blokujacych ruch uliczny. Wyjaśniam: moje spotkania z rodakami poza granicami kraju nie pozostawiły mnie miłych wspomnień. Oczywiście na pewno są środowiska wzorcowe - szkoda, że jest ich mało. ----------------------------------------------
wt, 2007-02-13 10:40
#31
Tylko jedno... Germanie nie są dobrzy w klocki techniczne...
Rozmawiałem z niejednym mechanikiem samochodowym, który niejedno potrafiłby w Mercedesach poprawić... Gdybyśmy mieli wolną rękę, tyle kapitału, co Niemcy, to polskie "mercedesy" byłyby bardziej poszukiwane od niemieckich... Chyba, że media życzyły by sobie inaczej... ;-)) Te wybitne techniczne zdolności niemieckie to mit.
wt, 2007-02-13 12:02
#32
Mercedesy
Życzę Panu polskiego mercedesa! ----------------------------------------------
wt, 2007-02-13 12:04
#33
jak to mówią... zemsta
jak to mówią... zemsta Hitlera - "mercedes Honeckera" http://www.parameter.elosoft.com/images/TRABI.JPG Pozdrawiam
wt, 2007-02-13 12:19
#34
Starsi pamiętają, że
Starsi pamiętają, że okupant sowiecki zabraniał Niemcom w NRD ----------------------------------------------
wt, 2007-02-13 12:20
#35
Zapomniałem wspomnieć, że
Zapomniałem wspomnieć, że my też mieliśmy szlaban na zbytnie nowatorstwo. ----------------------------------------------
wt, 2007-02-13 13:17
#36
Nie wiem jaka była polityka Sowietów wobec NRD, ale by
wytłumaczyć Trabanta wystarczy zauważyć, że tak zawsze działa komunizm czyli likwidacja własności prywatnej i wprowadzenie centralnego planowania: Starsi pamiętają, że okupant sowiecki zabraniał Niemcom w NRD rozwijać myśl techniczną. Dlatego były Trabanty i inne wynalazki z epoki kamienia łupanego! Ta metoda tak skutecznie wtrąca społeczeństwo w barbarzystwo (w tym techniczne), że udało się to nawet z Niemcami, którzy wcześniej przodowali w produkcji cudeniek technicznych, co chyba potwierdzi każdy miłośnik techniki wojskowej z okresu II Wojny Światowej. Ale być może wpłynęło na to też wywiezienie z Niemiec wszystkich zdolnych inżynierów przez Rosjan i Amerykanów (operacja "Spinacz"). W końcu to Wernher von Braun zbudował Amerykanom Saturna V, który umożliwił lot na Księżyc. Zresztą od czasu odejścia von Browna z NASA ta państwowa instytucja stacza się chyba po równi pochyłej: przemawia za tym fakt, że statek kosmiczny Orion, który ma zastąpić nieszczęsne wahadłowce to przerobiony Apollo sprzed 40 lat!
wt, 2007-02-13 16:00
#37
z grubsza racja
choc w cudenkach wiecej polotu dostawali we Francji- przy czym tam tez gineli z racji na powszechny socjalizm :)
wt, 2007-02-13 18:11
#38
Wieprzowina jest bardzo popularna
w Chinach... A u nich taaaki wzrost... Czyżby od tego? ...
czw, 2007-02-15 13:24
#39
A nie sadzi Pan ze to wina kiepskich tlumaczy testow?
Czy chcialby Pan cale zycie uczyc sie jakichs obrazkow? ale tak wygladaja badania w USA. Na szczescie sa - i tocza sie ale trzeba pamietac ze 1000 genialnych odkryc 90% to ´zjawiska powszechne´ ktore potwierdzono tylko raz- w tym samym instytucie na tej samej maszynie :)))))))- po co tracic czas jak trzeba pedzic do sukcesu? :)))))). No i tu przydalaby sie wczesniejsza dyskusja o nauce i edukacji- a to sa akurat negatywy syst. amerykanskiego....
pi, 2007-02-16 09:55
#43
trabant i mercedes
"mercedes Honeckera" Zaraz mnie Admin wywali za off-topic, ale taka smutna pogoda, że opowiem dowcip z lat młodości o pewnym szejku, który chciał sobie kupić samochód.
Otóż szejk ów mając już wszystkie roysy i merce ze złoconymi klamkami zapragnął samochodu, w którym każdy element jest cyzelowany pieczołowicie. Wyszło na trabanta - bo na niego najdłużej trzeba było czekac od złożenia zamówienia (nawet szejkowi, którego rodzina od półtora pokolenia zlazła z wielbłądów nie mieściło się w głowie, że fabryka może mieć gdzieć klienta i po prostu robić - albo i nie). Czekać trzeba było trzy lata, ale w dyrekcji fabryki ustalono, że szejk dostanie poza kolejką - bo to reklama dla socjalistycznej pracy będzie. Wysłali po miesiącu. Jakiś czas później szejk chwali się koledze-szejkowi (chcąc go zadziwić): "Wiesz.. kupiłem właśnie nową brykę.... taaaa... w NRD wyobraź sobie... niby socjalizm, mówią że robią kiepskie rzeczy.. a tu masz... cudeńko powiadam Ci!!! Wprawdzie na samochód trzeba czekać az trzy lata, ale juz po miesiącu przysyłają tekturową atrapę.. i wyobraź sobie: też jeździ!!!!!!"
wt, 2007-02-13 14:37
#44
No i wlasnie tu popelnia Pan blad podstawowy
Chciałem przedstawić jedynie, że różne nacje mają różne zdolności, np germanie są dobrzy w "klocki" techniczne. I to wszystko nie ma nic wspólnego z rasizmem. Bo to co Pan napisal to czysty rasizm. Nigdzie pytalam czy Pan jest Zydem - i w moich tekstach pretensji do Zydow nie bylo. Nie jestem w tej dziedzinie ekspertka - natomiast jesli twierdzi Pan ze zdolnosci dziedziczone sa przez rozne nacje roznie- to buduje Pan po malutku jak najbardziej rasistowskie teorie. Swoj narod - zarowno ten etnicznie zydowski az po etnicznie tatarski czy cyganski znam calkiem niezle i musze przyznac ze to co dla nas charakterystyczne KULTUROWO to brak rasizmu oraz brak problemow np z zawieraniem malzenstw z zupelnie roznymi etnicznie osobami. Co zas sie tyczy przyzwyczajen kulturowych Niemcow bo nie wiem czy Podolski albo Balac to znow tacy Germanie, nie wspominajac o sporym udziale indyjskiej etnicznie klasy naukowej w Niemczech to bardzo sie Pan myli. Z przyzwyczajen kulturowych jest tylko to - wg dowcipu ktory opowiadaja o sobie sami Niemcy- ze liczy sie rozkaz. Krotko mowiac - jak w szpitalu powiedza ze minal czas strzykawek jednorazowych i taki bedzie rozkaz - to cala brac medyczna przestawi sie nie wielorazowe. W kwestii zas Zydow polskich - jesli sie Pan upiera to pietno polskie nosili wszyscy- od biedoty chelmskiej po Panow z Lodzi. Niemniej jednak Zydzi z innych panstw- az tak znow im nie pomagali z tego co mi tam wiadomo- tzn ich dalecy ziomkowie np z USA a juz tym bardziej bardzo dalecy ziomkowie z Rosji.
wt, 2007-02-13 16:52
#45
Re Biedronka
"Natomiast jesli Pan z taka teoria czuje sie zwiazany i twierdzi ze cechy psychiczne (zdolnosci) dziedzicza sie roznie u roznych nacji- to musze Panu powiedziec ze to bardzo niebezpieczna teoria :))))))" Jestem mocno związany z Japończykami i twierdzę, że mają też specyficzne zdolności dziedziczne. ----------------------------------------------
wt, 2007-02-13 17:21
#46
Bardzo ładnie to Pani ujęła:
system USA - ktorego korzenie i podwaliny dala miedzy innymi demokracja budowana w Rzeczypospolitej wtedy gdy gdzie indziej panowal wylacznie imperializm i kolonializm
Ale z inne beczki, co jest złego w rasizmie? Bo to co Pan napisal to czysty rasizm.
wt, 2007-02-13 17:26
#47
Co jest złego w rasizmie?
Co jest złego w rasizmie? Jego absurdalność. "Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz
wt, 2007-02-13 17:32
#48
A co jest absurdalnego w tym, że wśród ludzi występują różne
rasy? Co jest złego w rasizmie? Jego absurdalność.
wt, 2007-02-13 17:46
#49
To pytanie z zakresu moralnosci
Nie chodzi o istnienie ras - tylko roznicowanie na lepsze i gorsze
wt, 2007-02-13 17:58
#50
A to niby gdzie ja
A to niby gdzie ja dowcipkuję z rzemieślników? Dziedziczenie występuje, proszę wspomnieć króla walców, można jeszcze wielu innych. Czy ja mówiłem, że jestem miłośnikiem demokracji?
wt, 2007-02-13 18:18
#51
Obawiam się, że dysponuje Pani nieaktualnymi danymi:
Nie chodzi o istnienie ras - tylko roznicowanie na lepsze i gorsze
SES to "socioeconomic status".
Richard Lynn, "Race Differences in Intelligence: An Evolutionary Analysis" 2006 Table 16.2 (indigenous populations) Average IQ
wt, 2007-02-13 18:22
#52
A inteligencję tropiciela wg Buszmenów
to te testy zawierały? ... ;-))
wt, 2007-02-13 20:13
#53
No nie oczywiście. Ale niestety stare dobre czasy paleolitu
odeszły bezpowrotnie w niepamięć, gdy jakiś szaleniec wymyślił rolnictwo i obecnie inteligencja tropiciela niezbyt się przydaje (przydawała się jeszcze trochę w PRL przy tropieniu atrakcyjnych towarów w sklepach - to były czasy!).
wt, 2007-02-13 20:28
#54
Wobec tego ci z Afryki, mogą być inteligentni na inny sposób
niż my... ;-) Jeżeli tak, to cała mapka jest wiarygodna w ten jeden określony sposób... A o materiale biologicznym, którym są ludzie w skali makro nie mówi tego, co głosi, że mówi... ;-)
wt, 2007-02-13 20:46
#55
Inteligentni inaczej
Wobec tego ci z Afryki, mogą być inteligentni na inny sposóbniż my...
Inteligentni inaczej...
wt, 2007-02-13 20:48
#56
Dokładnie tak.Nie da się ukryć,że oni są "inteligentni inaczej".
Wobec tego ci z Afryki, mogą być inteligentni na inny sposób niż my... ;-)
czw, 2007-02-15 12:55
#57
Tylko ze ´ci z Afryki´ to nawet genetycznie
wielka kopalnia najprzerozniejszych plemion. PS- niestety do rzeczy ktore sie dziedzicza najlepiej nalezy histeria... Kiedys facet to byl ktos kto nie dostawal okresu 5 razy na minute. A dzis widze ze mezczyzna w rodzaju mojego meza, ktory radzi sobie ze stresami to wyjatek- nie tylko w Europie :)))))) Tyle wiec wychodzi z ´chowu wsobnego na inteligencje´ co potwierdzaja te narody czy plemiona - ktore probuja w rozny sposob go przeprowadzac. Raczej nie polecam :))))))))
czw, 2007-02-15 14:55
#58
Zgadza się oczywiście:
Tylko ze ´ci z Afryki´ to nawet genetycznie wielka kopalnia najprzerozniejszych plemion.
Ale różnice genetyczne w stosunku do tych szczęśliwców, którzy kilkadziesięt tysięcy lat temu wyrwali się z Afryki są istotniejsze:
czw, 2007-02-15 15:04
#59
Nie moge tych p. robaczkow powiekszyc
a poza tym juz to ktos akurat komentowal. Meskie haplogrupy mozna komentowac tylko z punktu widzenia zachowan alleli w populacji bo tym one sa. Wnioskow na temat inteligencji - z calym szacunkiem- na tej podstawie bym nie wyciagala. Prosze podejsc do badan molekularnych jak do metody - a nie religii.
pi, 2007-02-16 09:19
#60
Polecam wizytę na dowolnym
Polecam wizytę na dowolnym wydziale matematyki lub innej dziedziny ścisłej druki rok. Tylko takim serio a nie "nauczycielskim". Radzę rozejrzeć się w około i zastanowić się jeszcze raz nad bzdurami o równości zdolności i otoczeniu itp... itd... Będzie tam bardzo męsko i blado lub żółto.
czw, 2007-02-15 12:48
#61
Mam do tych danych taki stosunek jak ma p. Giertych do
teorii ewolucji:)))))) Mechanizmami uczenia sie zajmuje sie zawodowo - rozne osoby z mojego otoczenia robia to na roznych poziomach. Poza tym w mojej dziedzinie bada sie mechanizmy ktore przygotowaniu testow (bynajmniej nie badajacych cech wrodzonych - a tylko te z jakiegos etapu zycia w spoleczenstwie) sluza. Jak na razie panowie to nie ma nawet statystyk na temat ewentualnego dziedziczenia chorob psychicznych, ktore zdiagnozowac latwiej. Z tego wykresiku wynika tylko ze jak rodzice zdali test dobrze to dzieci tez moga lepiej. To nawet b. logiczne, bo zdawac dobrze testy mozna sie nauczyc. Genetyka to juz dawno nie caly swiat - a tak, drodzy panowie- zwlaszcza w badaniach ukladu nerwowego :)))). Jezeli ja mowie o statystycznych roznicach w budowie i dzialaniu mozgu miedzy mezczyzna a kobieta - to tez nie mam na mysli segregacji scisle genetyczne - bo ogromna wage przywiazuje tez do procesu ROZWOJU ukladu nerwowego. A ten zalezny jest nie tylko od dzialania genow. Jest raczej b. logiczne iz zadna strategia - ani 10- do 30 procent wiekszej specjalizacji i rodzielenia procesow na polkule nie jest strategia bezwarunkowo lepsza lub gorsza. Bo nawet na poziomie wlasnie poszczegolnych procesow- obie strategie- dla roznych sytuacji maja zastosowanie. Ergo- w kazdej dziedzinie przydaja sie zespoly mesko - damskie :)))))). Ale mezczyzni i kobiety to nie odrebne rasy. Na dziedziczny zas skladnik inteligencji skladaja sie konstelacje przeroznych genow - ktorych odtwarzac - bez placenia za to szczegolnej ceny - ludziom sie moze nigdy nie udac. I to jest wlasnie reka Stworcy - moim prywatnym zdaniem :) A teraz przyklad kulturowych roznic ktore p. Wiki mylil z wrodzonymi. Prosze sobie przypomniec ile Niemcy maja w swoim jezyku wyrazen oznaczajacych odcienie barw. Ubogo - prawda? Podobnie prosze sprawdzic ilu statystycznie Niemcy wydaja piosenkarzy jazzowych. Za to klasycznie, w chorach spiewaja naprawde czysto i dobrze (tez przecietnie). Ot - roznice KULTUROWE, ale nie genetyczne. A tak naprawde - to tez wiedza i wyksztalceni Amerykanie i Niemcy a takze bardzo wielu bystrych rodakow - najwazniejsza na swiecie jest motywacja. Bez niej nie ma niczego.
czw, 2007-02-15 13:08
#62
moje wnioski z wesolego obrazka
bez metody badawczej, konkretow, proby itp, itd. a) autor lubi gorace i czarne- agresywne kolorki- wiec nie jest wysublimowana w kontaktach spolecznych kobieta- a ma duze szanse byc amatorem prowokacji :) (druga wersja wychowany na teorii rodem z niektorych uczelni USA- ze wszystkiego nawet z niczego da sie zrobic sukces w wynikach) Jak Pan wiec widzi czy tez slyszy swym ´sledziowym uchem´ wszystkie dane sa nieaktualne- jedne bardziej drugie mniej.
czw, 2007-02-15 14:35
#63
Pomęczę Panią jeszcze kolorowymi obrazkami:
Stabilność IQ poszczególnych grup rasowych w czasie:
Związek IQ z bogactwem narodów (treść książki "IQ and the Wealth of Nations" (Richard Lynn, Professor Emeritus of Psychology at the University of Ulster, Northern Ireland, and Dr. Tatu Vanhanen, Professor Emeritus of Political Science at the University of Tampere, Tampere, Finland) Liniowa zależność pomiędzy średnim IQ dla danego kraju a PKB na głowę. Powien Pani dlaczego uważam, że ta kwestia jest ważna: Dobre wprowadzenie do tematu różnic IQ pomiędzy rasami: Dużo więcej na ten temat:
czw, 2007-02-15 14:57
#64
czyli potwierdza Pan moja teze
Stabilność IQ poszczególnych grup rasowych w czasie: JAKICH testow- bo one nie sa stabilne :) w tym lezy caly blad metody :)))))))) Związek IQ z bogactwem narodów (treść książki "IQ and the Wealth of Nations" (Richard Lynn, Professor Emeritus of Psychology at the University of Ulster, Northern Ireland, and Dr. Tatu Vanhanen, Professor Emeritus of Political Science at the University of Tampere, Tampere, Finland) ![]() Dziekuje, moze kiedys. Ale to znow zwiazek umiejetnosci zdawania testow a nie wymierne badanie. Dlatego psychologow traktuje troche jak politykow. Powaznie tylko wtedy gdy powoluje sie na zjawiska fizyczne. Proszę zauważyć zaburzenie dla krajów postkomunistycznych: Chin oraz krajów bloku sowieckiego w tym Polski. Gdyby nie komunizm powinniśmy byli być kilkukrotnie bogatsi, jeśli wnioskować tylko na podstawie naszych predyspozycji intelektualnych! Jeden prawdziwy wniosek nie nadaje prawdziwosci drugiemu - jesli nie ma zwiazku :)))))) Liniowa zależność pomiędzy średnim IQ dla danego kraju a PKB na głowę. ![]() A niby dlaczego nie - jesli liczy sie ´na glowe´ to tez typowy zabieg. Moge nie umiec spiewac ale marzyc o tym by moje dzieci graly na skrzypcach i moze mnie byc stac na to - by jezdzic na lekcje daleko. Poza tym jesli moj malzonek jest o niebo lepszy od dziesieciu inzynierow niemieckich a zarabia 10% tego co oni w filii tego samego koncernu to na 100 przypadkow pewno w 90 podobny malzonek zasilil by PKB niemieckie... To ze sa wyjatki to nie jest teoria marksistowska. Marksisci biora ludzi do kupy i robia statystyki, ktore maja sie tak do zycia- jak srednia niemiecka do mojego zamilowania do wieprzowiny :) AD I) Owszem- ale pan na tym buduje inna utopie. Potencjalu nie przekazuje sie liniowo- to moge Panu powiedziec z cala pewnoscia wbrew tym kolorowym broszurkom :) Ad II) ´Rasy poludniowe´ zyja w klimacie cieplym. Gdyby pozyl Pan troche w Afryce podzwrotnikowej jak ja- wiedzialby Pan ze w takim klimacie uczyc sie troche trudniej. Reszty tej tezy wogole nie bede dyskutowac bo z racji na bledne szukanie przyczyn wogole sie nie da Ad III Juz napisalam ze wcale nie wiem czy roznice miedzy plciami to nie kwestia rozwoju - ale jesli nie to niestety potwierdzaja teorie ewolucji. Porownywanie inteligencji ras ludzkich na podstawie testow jest moim zdaniem pomylka metodyczna. Na poczatek trzeba sie zapytac o to co Pan rozumie przez inteligencje. Nadreprezentacja mezczyzn wsrod naukowcow wynikac moze nie z ich (hi, hi) inteligencji tylko z tego ze lubia sie bawic w srubki. Ja srubek tez nie lubie- do tego mam moich mezczyzn. Ktos kto umie objac mysleniem syntetycznym calosc problemu wcale nie jest glupszy od kogos kto umie rozpracowywac szczegoly. To bzdura. Myslalam ze stac tu obecnych na wiecej :)))). W czym jablko jest lepsze od gruszki? Po drugie w obu przypadkach ´badan´ jest b. duzy rozstrzal osobniczy. Ad IV Polska juz przegonila, bo z racji na geo musielismy zachowac wieksza elastycznosc zyciowa, a z racji na przywiazanie do tradycji - mamy tez realna wiedze. Ergo - Europa ale i USA ma sie czego bac. O Rosji nawet nie wspominam :) A od badania alleli w populacjach sa u nas obok w klinice odpowiednie profesury niekoniecznie emerytowane. I naprawde jakos mnie to nie podnieca. Zadziwia tylko ze rozpedzonym postepowcom nie przyszlo na mysl analizowac zwiazku PKB i poziomu testow IQ z liczebnoscia dzieci z zespolem Downa w populacji. Zalozymy sie ze tez bylby liniowy? A tak wogole to ´ucho od sledzia´
wt, 2007-02-13 18:10
#65
Jeżeli rasa zielona widzi, że 95% rasy niebieskiej
to lenie, to ma prawo powiedzieć, że rasa niebieska, to rasa leni?
czw, 2007-02-15 13:28
#66
Jezeli widzi- to ma prawo powiedziec tylko to co jest prawda
- czyli ze z jego doswiadczen w takiej dziedzinie - osoby wychowane- powolujace sie na dana kulture itd... Rasa - to w biologii czy w nauce jednoznacznie tez pokrewienstwo genowe. Tymczasem w ´rasie´ mojej dominuja geny czesko, polsko, bulgarsko- Bog wie jakie jeszcze :)))).
wt, 2007-02-13 18:11
#67
Jeszcze a propos Pani tezy o wpływie ustroju Rzeczypospolitej
na formowanie się Stanów Zjednoczonych: system USA - ktorego korzenie i podwaliny dala miedzy innymi demokracja budowana w Rzeczypospolitej wtedy gdy gdzie indziej panowal wylacznie imperializm i kolonializm
Polecam piękny tekst Erika Ritter von Kuehnelt-Leddihn "The Cultural Background of Ludwig von Mises" o wpływie wolnościowych tradycji Rzeczypospolitej na intelektualny rozwój ojca współczesnego libertarianizmu:
wt, 2007-02-13 18:11
#68
Kto wymyślił te brednie ?
System USA powstał pod wpływem Oświecenia, które było przeciwieństwem Rzeczypospolitej XVIII wieku. Nawet w Konstytucji 3 Maja zapisano "kary za Aposstazyę utrzymujemy". Nawet Konstytucja 3 Maja utrzymywała ustrój STANOWY.
wt, 2007-02-13 18:15
#69
I bardzo dobrze:
Jestem jak najdalej od niedoceniania wolnościowego dorobku Rzeczypospolitej Złotego Wieku, który wyprzedził wtedy całą ówczesną Europę. Niektórzy światli cudzoziemcy też doceniają:
pon, 2007-02-12 16:50
#70
Adaptacja
Proszę zauważyć jak żyją Polacy w Stanach a jak w Polsce... w odpowiednich warunkach człowiek funkcjonuje odpowiednio - niezależnie od nacji, z jakiej pochodzi
Człowiek też się łatwo przystosowuje do nowych warunków, ----------------------------------------------
wt, 2007-02-13 14:41
#71
Oczywiscie ze nie kazdy
i nie kazdy manager firmy myjacej okna (znajomy znajomego - Zyd polski mieszkajacy w Kanadzie) :) rzadzi swiatem :))))))))
wt, 2007-02-13 14:45
#72
Pamiętają Państwo epizod
Pamiętają Państwo epizod z "Misia" jak Ryszard (Nowochucki) wchodzi do siedziby Mellon Bank w Londynie? ...a dlaczego nie verstehen? my wszystko verstehen ;-) Coś musi być na rzeczy.
wt, 2007-02-13 14:53
#73
Re Biedronka
Biedronko, Biedronko to zaczyna trącić "tolerancją" jednokierunkową.
wt, 2007-02-13 15:07
#74
Wszystko dobrze tylko co ?
bo napisal Pan ´to zaczyna tracic tolerancja jednokierunkowa´? :) Nic z tych rzeczy. Cenie swoje. Ponoc moje dziecko mogloby uczyc inzynierow w niejednej firmie amerykanskiej asertywnosci... A na powaznie. Wszystko ma przeciez swoje granice. Jak napisalam tolerancja jest piekna- ale nie zazdroszcze np Czechom bazy pod Praga.
pon, 2007-02-12 16:37
#75
To sie akurat zgadzamy...
...że "ekspansja terytorialna nie jest podstawowym problemem tego i tak już ogromnego kraju". A co więcej, myślę, że zgodziłby się z tym i sam Putin, bo na głupiego nie wygląda.
pon, 2007-02-12 17:23
#76
Ale na razie główne dochody Rosjan pochodzą z eksportu
surowców i to tak "strategicznych" i upolitycznionych jak surowce energetyczne. Obawiałbym się sytuacji, w której Moskwa zacznie w zakresie polityki z tym związanej dostosowywać się do obecnych standardów amerykańskich. Uważam, że interesem Rosji(Polski też) jest aby Rosjanie byli zamożni. Charakter polityki Rosji trwale by się poprawił, gdyby cena ropy trwale spadła do kilku dolarów za baryłkę, bo to zmusiłoby ich do szukania "normalnych" dróg rozwoju. Dopóki tak się nie stanie osobiście nie oczekiwałbym od Moskwy, że dobrowolnie wyrzeknie się prób zrobienia na swych surowcach - wzorem innych - jak najlepszego interesu. A że to jest zapewne sprzeczne z naszymi interesami. No cóż świat polityki międzynarodowej jest pełen sprzecznych interesów. Jeśli tak zdefiniujemy interes narodowy - jako dobrobyt ludzi - to zauważymy, że ekspansja terytorialna nie jest podstawowym problemem tego i tak już ogromnego kraju. Na szczęście Rosjanie na razie - jeszcze? - nie ekspandują. Kontrolowane przez nich terytorium jest najmniejsze od kilkuset lat. Dwa lata temu nawet na chwilę weszliśmy ostro na Ukrainę i odgrażaliśmy się zorganizowaniem następnej kolorowej rewolucji już w samej Moskwie, co z pewnością musiało władze na Kremlu nieźle przestraszyć. Zresztą fakt, że wojska USA są w różnych posowieckich republikach musi i tak im napędzać pietra. Gdyby Rosjanie zakładali bazy w Ameryce Łacińskiej, to rozumiałbym obawy Waszyngtonu. Na razie w dużej mierze rozumiem obawy Moskwy i wynikającą z tych obaw - zmieszanych z odzyskiwanym poczuciem siły - retoryką.
pon, 2007-02-12 17:32
#77
Ale ja myślę, że to
Ale ja myślę, że to właśnie KGB nadal spiskuje w Ameryce Pd. i popiera Chaveza. To samo robi w krajach arabskich. Stąd ropa kosztuje co kosztuje. Chyba dopiero teraz Stany zaczęły to kumać... tak to przynajmniej wygląda, bo jakby od razu zbombardowali kreml, to problem ropy by się rozwiązał - nie trzeba było grzęznąć w Iraku. A ponieważ ciężko uwierzyć, że USA nie zdają sobie sprawy z działalności KGB... to obawiam się, że tym światem rządza jakieś dziwne siły... czy to ci, co nie jadają wieprzowiny? Nie wiem :-S
pon, 2007-02-12 17:58
#78
Oczywiście:
Ale ja myślę, że to właśnie KGB nadal spiskuje w Ameryce Pd. i popiera Chaveza. To samo robi w krajach arabskich. Ale niech Pan też nie zapomina o UE (Hiszpania z lewicowym Zapatero, który z Chavezem może rozmawiać jak towarzysz z towarzyszem!). Ale czy Pan na miejscu Rosjan, Europejczyków i Indian robiłby inaczej? A swoją drogą muszę przejść się na Apocalypto, bo mam przeczucie, że to film właśnie o tym. Stąd ropa kosztuje co kosztuje. Dlaczego ropa kosztuje tyle ile kosztuje to temat na wielką dyskusję. Proponuję przełożyć ją na inną okazję. Chyba dopiero teraz Stany zaczęły to kumać... tak to przynajmniej wygląda, bo jakby od razu zbombardowali kreml, to problem ropy by się rozwiązał - nie trzeba było grzęznąć w Iraku. Znowu ponoszą Pana emocje. To niedobrze. A ponieważ ciężko uwierzyć, że USA nie zdają sobie sprawy z działalności KGB... to obawiam się, że tym światem rządza jakieś dziwne siły... czy to ci, co nie jadają wieprzowiny? Nie wiem :-S
Światem międzynarodowej polityki od zawsze rządzi "dylemat więźnia": Zapewniem Pana, że kiedy rosyjski polityk czyta Pana słowa o bombardowaniu Kremla, to natychmiast za jego plecami pojawia się diabeł przebrany w mundur oficera GRU i szepcze mu: "Na co czekasz? Wbij nóż jako pierwszy!".
pon, 2007-02-12 18:12
#79
Ja myślę, że ten diabeł
Ja myślę, że ten diabeł się pojawia u Ruskich po trzeciej flaszce czystej... a nie po przeczytaniu moich słow ;-) Nie ponoszą mnie emocje, ale jeśli można było bombardować Bagdad, to o ile bardziej należało bombardować Moskwę, która jest kluczem do tej sprawy.
pon, 2007-02-12 18:20
#80
No widać, że pan też musi
No widać, że pan też musi nie wylewa za kołnierz... Na Moskwę? A może wpierw "Na Kowno"!?
pon, 2007-02-12 18:28
#81
Anegdota o Wieniawie:
Anegdota o Wieniawie: kiedyś podczas pobytu w Italii oprowadzano go po ruinach Pompejów. Przewodnik szerokim ruchem ręki pokazuje dawne Pompeje i mówi: "Całe to miasto było zalane..." -Na to Wieniawa: "Nie może być! To były czasy..."
pon, 2007-02-12 22:33
#82
O Wieniawie to mozna wiele anegdot opowiadac
Taka to byla osobowosc. W sumie postac bardziej tragiczna niz "wesoly hulaka".
pon, 2007-02-12 22:39
#83
Poproszono mnie o foto - sam
Poproszono mnie o foto - sam się z tym nie pchałem; jeśli Pana drażni, proszę poprosić admina, żeby ją wywalił.
pon, 2007-02-12 22:50
#84
Mnie tez poproszono o foto
do artykulu. O postach nie bylo mowy i tak zostalo.
wt, 2007-02-13 14:55
#85
Jak mam to zmienić? Mnie
Jak mam to zmienić? Mnie też wkurza własna gęba przy każdym poście.
wt, 2007-02-13 15:55
#86
Wystarczy
1. Kliknąć na pańskiego nicka "Marek Karpisiak"
wt, 2007-02-13 16:03
#87
Wielkie dzięki! Nie jest
Wielkie dzięki! Nie jest Pan taki zły, jak myślałem ;-) "Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz
pon, 2007-02-12 18:16
#88
WSZYSTKIE problemy by się rozwiązały...
...gdyby Stany zechciały zbombardować Kreml. Tyle, że nikt juz nie mógłby tego skomentować. Ewentualnie jacyś kosmici, do których eksplozja Ziemi dotarłaby po setkach lat.
pon, 2007-02-12 18:38
#89
pon, 2007-02-12 13:08
#90
To myśli Pan, ze jest jedynym myślącym na świecie?
[quote=indris]
|
Putin nie wygląda na człowieka dającego ponosić się emocjom. Jego poprzedni zawód, zwłaszcza wykonywany za granicami takich ludzi eliminował.
Putin wykorzystał chyba rosnącą - nie bez podstaw - niepopularność USA i obawę przed "światowym żandarmem", a właściwie światowym gangsterem. Zresztą Putin powiedział tylko to, co na świecie myśli sie i mówi od dawna, a co najmniej od agresji na Irak w r. 2003. Co więcej TO SAMO co Putin twierdził Rafał A. Ziemkiewicz, tyle, że w tonie pochwalnym a nie krytycznym. Napisał on dosłownie, że nadchodzi czas "zbrojnego porządkowania świata", oczywiście przez USA i wyraźnie mu się to podobało. Ale reszcie świata podoba się to znacznie mniej.