Państwo marnotrawne - rozmyślania najprostsze

Nasze pieniądze w sferze publicznej zawsze będą gorzej wydawane, niż sami potrafilibyśmy to zrobić. Dla przykładu: płacę rocznie od uzyskanego dochodu np. 10.000,00 PLN. Gdybym mógł te pieniądze zainwestować samodzielnie, a nie poprzez decyzje parlamentu i samorządów, na rynek trafiłaby ta kwota w takie miejsce, gdzie jest atrakcyjna oferta i gdzie moje potrzeby byłyby najlepiej zaspokojone. Jeżeli potrzebowałbym mieszkania, to do budowniczych mieszkań.
W zamian mam obietnicę rządu, że powstanie 3, 5, 8 mln mieszkań, ale nie mogę tych pieniędzy wydać na własne mieszkanie. W tym sensie podatki są marnotrawione, bo ja to tak odczuwam osobiście. Nikt mnie jednak nie chce zwolnić z płacenia podatku, gdybym obiecał rządowi, że za te pieniądze wybuduję sobie/kupię mieszkanie. Moje pieniądze wydawane są bowiem na rzeczy, których ja akurat w tym momencie nie potrzebuję. Pracując na uzyskanie dochodu, kupowałem towary i usługi, za które zapłaciłem VAT. Państwo już raz wzięło ode mnie haracz. W podatku od dochodu bierze go po raz kolejny.
Prawda o systemie podatkowym jest przerażająca. Nie tylko karze się mnie za to, że uzyskałem dochód, ale oszukuje się mnie obietnicą uzyskania pieniędzy na starość. Najbardziej cierpię z powodu składek ZUS. One pochłaniają połowę tego, co mógłbym wydać na potrzeby swojej rodziny. Gdybym mógł oszczędzać wedle swojego uznania, popracowałbym sobie z 25 lat pełną parą, a potem konsumował zgromadzone oszczędności, robiąc coś dla przyjemności. Znam odpowiedź: utrzymujemy obecnych emerytów.
Ja moim dzieciom powiedziałem już, że do swojego planu życiowego mają wkalkulować utrzymanie rodziców na emeryturze.
Byle one już nie były tak okradane, jak my teraz!

Dla mnie nie jest najistotniejsza wysokość liniowego czy pogłównego (10 czy 15 procent), to temat zastępczy. Dla mnie najistotniejsza jest likwidacja przymusu "oszczędzania" na emeryturę i likwidacja tego socjalistycznego "raju", budowanego na oszustwie i złodziejstwie.
Czy utrzymywanie takiego państwa może komukolwiek się podobać? Chyba tylko tym, którzy nie muszą co miesiąc oddawać ZUS-owi kilku składek. Gdybym te pieniądze mogł dać swoim pracownikom i sobie, jak bardzo byłbym szczęśliwy!

(Zapraszam w tym blogu do dyskusji o systemie podatkowym w sposób możliwie najprostszy i najbardziej naiwny z możliwych, bo tylko taką drogą - mam nadzieję - możemy dojść do jakiegoś ładu.)

0
Jeszcze nie głosowano
 

Panie Jurku.

Aby zlikwidować przymus "oszczędzania" to świat musiałby się przekręcić na"lewą' tfu co ja tu wypisuję na prawą stronę i to jeszcze nie przenicowaną

MarekA

To jest: Jerzy Kałwak

I ten świat

po prostu tego nie chce?
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

I tu jest...

...pies pogrzebany.Sam już nie wiem jakiego kataklizmu potrzeba,aby
rodzaj ludzki dojrzał do prawidłowego pojmowania jak jest strzyżony z
własnych zasobów finansowych.

MarekA

przymus

oddawania części dochodów na emeryturę , choć niekoniecznie do państwowego zakładu ubezpieczeń, wydaje mi się że nie może zniknać, co się stanie z tą częścią społeczeństwa, która radośnie przeje wszystko i jak po latach braknie zdrowia , to kto będzie ją utrzymywał? mentalności tak szybko się nie zmieni, do takiego poziomu społeczeństwa odpowiedzialnego trzeba będzie dochodzić długo, a i tak wątpię, czy istnieje choć jeden dobrze funkcjonujący naród bez obowiązkowych ubezpieczeń
też gdy patrzę na swój pit to mnie krew zalewa, z prostej kalkulacji jakiego rodzaju ubezpieczenie kupiłabym sobie na rynku prywatnym za takie kwoty, o zyskach z inwestycji nie wspomnę
pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)

- - - - -
Anna

To jest: Marek Karpisiak

To lewacka propaganda.

To lewacka propaganda. Prawicowość opiera się na przekonaniu, że każdy jest kowalem własnego losu. Nie traktujmy ludzi jak bydło, które nie wie co z sobą zrobić.

Z prawicowym pozdrowieniem!

===
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: ratus

Doprawdy??

Pańska wiara w człowieka jest budująca...

dziwne.....

co za zbieżność myśli, czy my się znamy?
:)
pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)

- - - - -
Anna

To jest: Marek Karpisiak

Jeśli jesteście Państwo

Jeśli jesteście Państwo chrześcijanami, to powinniście doskonale rozumieć, że dobro i zło są przedmiotem wolnego wyboru człowieka. Jeżeli więc sam Bóg nie ciągnie człowieka "za kołnierz" ku zbawieniu, lecz pozwala wybierać - dlaczego my, tu na ziemi, mamy traktować inaczej naszych bliźnich?
Jeżeli natomiast nie są Państwo chrześcijanami - to ciężko nam będzie znaleźć wspólną podstawę do tych rozważań.

Pozdrawiam

===
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: ratus

OK. Przyznaję się...

W moim przypadku podejście do innego człowieka ma podtekst kulinarny. Jestem kanibalem.:))

Pan wybaczy zart, ale moja niewiara w ludzki rozsadek wzięła się z obserwacji przeróżnych osobników.

pozdrawiam

Marku,a może woli Pan pozostac przy formie oficjalnej

młodym idealistą waść jesteś, a może chcesz zbawić świat?
choć nie ukrywam żałuję, że już nie patrzę na świat jak Ty, jeśli chcesz żyć w kraju , w którym na ulicy pełno biednych chorych starych ludzi to ok,albo są oni często nie chcianym (nie z powodu skąpstwa czy wygody) balastem dla rodziny, ale żeby nie poprzestać na mentorskim tonie, wskaż mi rozwiązanie tego problemu , które gdzieś zostało wdrożone, udowodnij, że można! Będę wdzięczna po grób
pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)

- - - - -
Anna

To jest: Marek Karpisiak

Wie Pani co... myślę, że

Wie Pani co... myślę, że gdyby Polska stanęła wobec problemu takich ludzi na ulicach... to może wreszcie hierarchowie Kościoła Katolickiego coś by zrobili aby poruszyć wiernych do empatii i nawrócić ku Ewangelii.
Z drugiej strony myślę, że wobec dylematu: być albo nie być - każdy raczej załaduje sobie baterie i rzuci się w wir wydarzeń. Instynkt samozachowawczy...

Co do zbawiania świata - to właśnie Pani reprezentuje taki pogląd. Pani chce za ludzi decydować, co mają robić ze swoimi pieniędzmi.

===
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

Konkrety Panie Marku

a bardzo chetnie przyklasnę , jak ma Polska stanąć wobec problemu takich ludzi? Czyż KK nic nie robi i nie robił ?Zbawienie polega chyba na tym, że człowiek podejmuje juz tylko słuszne decyzje zgodne z nauka Boża, decydując-troszcząc o niego, potwierdza się, że daleko mu jeszcze do zbawienia
A co do konkretów, jakie rozwiązanie Pan proponuje? Na miarę Nobla i zbawienia, czy takie co gdzieś już działa?
pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)

- - - - -
Anna

To jest: Marek Karpisiak

Proponuję odcięcie się

Proponuję odcięcie się Państwa od spraw społecznych i gospodarczych - Państwo powinno skupić się na obronie obywateli przed zagrożeniem wewnętrznym i zewnętrznym.

Sprawi to, że będziemy mieli sprawną gospodarkę dającą pracę praktycznie wszystkim, którzy będą chcieli coś robić.

Od troszczenia się o biednych i chorych są osoby prywatne, organizacje charytatywne i kościoły - nie Państwo. Niechże się Pani zastanowi czy bogate społeczeństwo będzie dawało na cele społeczne więcej czy mniej niż społeczeństwo biedne i ucieśnione podatkami? Pozwólmy ludziom najpierw mieć, żeby mogli dać... mogli, lecz nie musieli.

===
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

dyskusja z Panem

jest wystarczająco pobudzająca mnie intelektualnie, by się poddać i pokiwać głową, żeś Waść idealista
a więc pomimo, że pominął Pan moje pytania i przeskoczył na inne tory, pojedziemy dalej razem :)
zanim dojdziemy do takiej gospodarki ( czy jest gdzieś na świecie 0% bezrobocie?) , ale załóżmy że dojdziemy, ale to nie stanie się z dnia na dzień,a jakoś musimy obsłużyć tzw okres przejściowy, więc zanim wszyscy zasłużą na raj na ziemi musimy się ubezpieczyć
jakoś od tej części społeczeństwa co radośnie skorzysta z braku jakichkolwiek przymusów, mamy kilka bogatych społeczeństw, nawet niedaleko, na S się zaczynają, u nich nie ma przymusu?
Pozwólmy ludziom mieć...raczej zapracować na mieć
I teraz niech się Pan zastanowi, czy można z dnia na dzień przejść od tzw "ZUS-u" do całkowitej dobrowoli?Dla uproszczenia proszę ograniczyć swe myślenie do realiów polskich :)

pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)

- - - - -
Anna

To jest: Marek Karpisiak

Zgadzam się z Panią.

Zgadzam się z Panią. Pewnych rzeczy nie można zrobić z dnia na dzień(inne trzeba...). Ale tak głęboko moja wiedza nie sięga, by wiedzieć jak praktycznie obsłużyć ten okres przejściowy. Wiem, że chcę dojechać do Gdańska, ale nie znam rozkładu jazdy wszystkich tramwajów... ;-)

Przypuszczam, że dochód z prywatyzacji mógłby zasilić fundusz ubezpieczeń dla tych już przymusowo ubezpieczonych...

===
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

howgh :)

a swoją drogą stęskniłam się za Gdańskiem, teraz poza sezonem
pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)

- - - - -
Anna

To jest: Marek Karpisiak

Jest Pani z

Jest Pani z Wybrzeża?

===
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

===
www.karpisiak.blogspot.com
"Jedynie Prawda jest ciekawa" Józef Mackiewicz

To jest: Krzysztof M

Następny utopista... ;-)

Nie da się spraw społecznych scedować na obywateli... To nie zadziała. Dlaczego Pan tego nie rozumie?

To jest: ratus

Też zachodze w głowę

Znajomy styl, głos, figura...Dajcie pokój, co się dzieje...:))
Pozdrawiam.

Marku co jest lewacką propagandą?

pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)

- - - - -
Anna

To jest: BTadeusz

Czy te przymusowo odłożone kwoty

Miałyby znajdować sie fizycznie gdziekolwiek?
W stanie nienaruszonym?
Przypisane do osoby?

Czy to taka uprzednia "składka na biednego dziadka"?
Wspólne i jednocześnie niczyje...
Jak Pani to widzi?

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

A i to są konkretne pytania

Tu nie ośmielę sie podać gotowej ustawy, bom nie w tym kierunku kształcona ani zawodowo doświadczona, ale pieniądze są po to by nimi obracać, a więc na pewno nie "fizycznie" i nie w stanie nienaruszonym. Ale raczej na pewno przypisane do osoby i przechodzące na osoby wskazane, gdyby płatnik nie zdążył ich wypłacić. Wyobrażam to sobie jako zbliżone do formy prywatnych ubezpieczeń. Ale niestety przymus, też wolałabym żyć w społeczeństwie ludzi odpowiedzialnych za swoje życie, ale wystarczy rozejrzec sie dookoła.
pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)

- - - - -
Anna

To jest: BTadeusz

A zgodziła by się Pani, aby

ten przymus był "do wyboru"?

Ja sobie zbieram od 12 lat w Amplico.
Państwo zbiera (moje dla mnie) juz od ~30-tu lat, i, uwierzy Pani, że nic nie uzbierało?

Naprawdę Pani zdaniem państwo jest wiarygodniejsze od banku?

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Chyba się nie rozumiemy :)

Państwo nakłada przymus, ale nie ono ma zarządzać tymi pieniędzmi,
uwierzę, że nie uzbierało, martwię sie co mi uzbiera, więc zależy mi by jak najszybciej przestać do niego odprowadzać swoje pieniądze, przymus do wyboru natomiast :) to przymus czy wybór w końcu ? co Pan konkretnie proponuje za rozwiązanie?
pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)

- - - - -
Anna

To jest: BTadeusz

Z ataku gładko przeszła Pani do obrony...-:) >AnnaP

Moja propozycja, to budżetowa obietnica minimum biologicznego dla kazdego.

Reszta na wolnym rynku.
Lokaty w akcje, obligacje, konta terminowe w bankach - jak kto lubi...

"Moje" Amplico kombinuje, ale w dowolnym momencie, mogę, nie tracąc końcowych uprawnień wynikajacych z umowy, wypozyczyć sobie (na określonych warunkach - ale bez odsetek) dowolną część swego depozytu.

I nikt na tym nie traci.
Spróbowałem - pieniadze były!

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Ja?!

Anusia? Atakowała? nigdy!!
Ze mna jak z dzieckiem, za rączkę i do pijalni :)
Ciekawe choć nadal kontrowersyjne, jakieś szczegóły tego minimum?Tak należałoby się z definicji?Każdemu?Szlachetne, choć nie wiem czy realne.
pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)

- - - - -
Anna

To jest: BTadeusz

Przecież dzisiaj tak mamy!!!!

ZUS jest de facto fiskusem bis.
Ale zbiera na wszystkich, na ekskomuchów po 5000 i więcej też...
Bo "nabyli słuszne prawa". - OD KOGO NABYLI?
TEN NIECH IM WYPŁACA.
A nie mój wnuk.

A przecież to oni moje składki "zawieruszyli".
Dlatego dostanę z przymusowego "ZUS"u.
Nie bedę się buntował. Niech będzie minimum.
Ale dla wszystkich.
Kiedy zarabiać zaczną wszyscy, to i minimum wzrośnie.

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

a więc nic nowego ..

Pan nie zaproponował, więc po co ta dyskusja?potwierdza Pan i przymus i możliwość dooszczędzania jak ktoś chce i ma co.
pozostaje jeszcze ta część, co nawet na minimum nie odłoży pomimo przymusu, tym też damy?
pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)

- - - - -
Anna

To jest: BTadeusz

DAJEMY!! WIĘCEJ!

Nie rozumiem Pani rozczarowania.

Wypłacamy krocie zasłużonym dla PRLu.
A jak doszó do prywatyzacji efektów tego "zasłużenia", to nie było co wprowadzić na ZUSowskie konta zasłużonych, nie wspominając o reszcie "hołoty".

Potwierdzam przymus podatkowy.
Na niższym łącznym (z podatkami) poziomie niż dziś. W dodatku stałym.

Dorzucę płace netto i podatek jedynie od większych firm, aby nie zniechęcać do samodzielności w utrzymaniu się.

Dlatego właśnie:Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

Jakie Pani widzi powody, aby PRLowski dyrektor, nawet bezpartyjny pobierał emerytury więcej, nie przymierzając, ode mnie?

Napracował się więcej?
Efekty były większe?
Przyzwyczaił się?

BO NIE OD ZARBKÓW - TYCH KWOT NIE MA!!!
SAMI ROZTRWONILI.
Niw pilnowali, bo byli pewni swego "nabytego prawa".
A my im przyznajemy i to prawo, i te naszych dzieci pieniadze.
ZA CO?

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

rozczarowanie

bo Panu wściekłość na obecnie funkcjonujące zasady, instytucję i tych z niej korzystają, przeszkodziła uważnie czytać co ja napisałam, a ja tylko poddałam w wątpliwość możliwość braku przymusu, co do ZUS-u chętnie rozbiorę te marmury na szczytniejsze cele, sprzedam komuchom na grobowce, a za pieniądze nakarmię głodne dzieci
Pan Jerzy zaproponował dyskusję nad propozycjami w obszarze podatków, żal, że póki co stać co niektórych na krytykę, żale i idealizowanie, bez konkretnych analiz i propozycji rozwiązań
pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)

- - - - -
Anna

To jest: BTadeusz

Żal? - to boli?

Jak by ktoś Pani zamienił ~1/3 zarobków z całego zycia na zobowiazania jeszcze nieurodzonych na utrzymywanie mnie, to by Pani nie mała żalu?
Pewnie, że mam żal, ale to nie swiadczy, ze nie mam prawa mówić, ze to wstydliwe, bo tendencyjne.

Młodzi dzis bedą czekać, aż umrę, bo jestemm dla nich niepotrzebnym ciężarem.
To nie jest "nic" Pani Anno.

Szacunki mozna prowadzic dla akceptowalnej politycznie koncepcji.

Liczby?
tylko tyle:
Emerytury i renty, to w tym roku ok 160mld.
Przy minimalnych, byłoby to ~100mld.

Czy zdjęcie z zarobków w sektorze rynkowym 60mld to dużo, czy mało?
Nie wiem.

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

nadal

pisze Pan, jakbym podważała zasadność Pana żalu itd,
a liczby potwierdzają moją tezę o przymusie, nie porwę się na policzenie jaka składka zapewni tzw minimum
wg mnie zgadzamy się co do meritum i ta dyskusja niepotrzebna była

pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)

- - - - -
Anna

To jest: BTadeusz

Pani też jest przeciw przymusowemu ZUSowi?

-:)
To po co ja tyle pisałem....?
Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Krzysztof M

Nie rozgryzie Pan ZUS-u

bez zrozumienia całości systemu finansowego.. ;-)

To jest: rosomak

Przymus - a coś takiego jak

Przymus - a coś takiego jak wolność osobista to do pani rozumu nie przemawia?! Wara mi. Niech se te pomysły wsadzą... Jak będę dziadem to moja sprawa czy będę dziadował czy nie. Mam dostatecznie dużo ziemi, żebym se mógł zawsze dostatecznie dużo kartofli posadzić - wierzę w to bardziej niż w jakiekolwiek ZUS-y fundusze czy banki.

>to nie jest podpis<

podziwiam

Pana rozum, skoro wyszedł z niego wniosek , że do mojego nie przemawia coś takiego jak wolność osobista i wierzę w ZUS itd
pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)

- - - - -
Anna

Pani Aniu .

Dopiero dziś przeczytałem Pani post i postaram się Pani odpowiedzieć, a mianowicie, nawet jeżeli by pewna liczba osób przebimbała swoje oszczędności to ja jako podatnik będę miał tylko niewielka cząstkę tych ludzi na własnym garnuszku, a nie 38 milionów jak jest dotychczas, gdyż nie wierzę,że 38 milionów naszych rodaków ma źle poukładane w głowach i nie myśli o własnej przyszłości.

MarekA

nie rozumiem

odniesienia Pana liczb do mojego postu (dzisiejszego zresztą), poproszę wersję dla słabszych...
Dziś ma Pan na utrzymaniu 38 mln? skąd te dane?Jak Pan to udźwiga?
pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)

- - - - -
Anna

To jest: Krzysztof M

Ja nie myślę o przyszłości...

Nie myślę, bo nie ma o czym... ;-))

A dlaczego Pan Jurek narzeka???

cytat:
Najbardziej cierpię z powodu składek ZUS. One pochłaniają połowę tego, co mógłbym wydać na potrzeby swojej rodziny. Gdybym mógł oszczędzać wedle swojego uznania, popracowałbym sobie z 25 lat pełną parą, a potem konsumował zgromadzone oszczędności, robiąc coś dla przyjemności.
Dlaczego??? Jeśli można spytać???
Zaproponuję rozwiązanie Pana problemów.

Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: Jerzy Kałwak

Narzekam, bo jestem

egoistą i próżniakiem. Czy to zabronione?
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

Panie Jerzy ,moja prośba.....

Jeśli Pana coś "boli", sprecyzuj Pan swój "ból", a zaproponuję rozwiązanie - na moim własnym przykładzie - jak się tego "bólu" pozbyć!!
Bo, nie rozumiem czy Pan chce znaleźć rozwiązanie - jak nie płacić tych tzw. "składek na ZUS" czy po prostu sobie "ot tak" ponarzekać.

ps. i nie ma znaczenia czy Pan siebie określa "tak" czy "owak"!!

Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: Krzysztof M

Dawno, dawno temu... (kilkanaście lat temu)

Słyszałem taką historię... W dalekim kraju, w latach powojennych żyła sobie młoda Włoszka, emigrantka, która miała męża i syna. Dziecko mieli jedno, więc dbali o nie, jak to rodzice. Chcieli kształcić dziecko. A tu pieniędzy jak na lekarstwo! Robotnicy nie zarabiają zbyt wiele. Więc matka zrezygnowała z ubezpieczenia (jak ojciec nie wiem. Wiem tylko, że, jak to stwierdziła owa Włoszka "zapracował się na śmierć"). To, co szłoby na ubezpieczenie, łożyła w wykształcenie syna. I opłacało się. Ten syn jest teraz jednym z największych w swojej branży w prowincji znacznie większej, niż terytorium Polski...

To a'propos ZUS-u.

Panie Krzysztofie - historyjka bardzo piękna

Ale "narzekającym" jest Pan Jerzy.

ps.historia piękna tylko naśladować!

Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: Krzysztof M

Naśladować...

Ale chyba nie w kraju... Ta historia miała miejsce w Kanadzie.

Phi...

od ponad 10 lat naśladuję. Dla chcącego nie ma nic trudnego!

Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: Jerzy Kałwak

Nie rozumiem, jak adam_54 rozumie

słowa "narzekać", "ból", czy zwrot "składki na ZUS". Rozumiem jednak, że adam_54 jest optymistą. Jest np. optymistą, gdy twierdzi, że coś mi wytłumaczy. Tego się zrobić nie da. I to jest ów "ból", ale nie mój.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

"Tego się zrobić nie da"??? odwrotnie .......

To się zrobić da !!! i to wszystko zgodnie z obowiązującym prawem!! Dla chcącego nie ma nic trudnego!!! Przykładem jestem ja sam!! Od ponad 12 lat nie dostali odemnie "złamanego grosza" i mogą mi "nagwizdać"!! Uwolnić się można od tego totalitarnego "Państwa" - dla chcącego nie ma nic trudnego - tylko "po uwolnieniu" rodzi się problem - człowiek pozostaje sam. I trzeba umieć samemu zapewnić sobie - alternatywne - niezależne od Państwa, ubezpieczenie w przypadku zachorowania, a takrze ubezpieczenie "na starość" - czyli emeryturę. A "Państwo" rzuca, oj rzuca "kłody pod nogi". "Uwolnić się" od tego totalitarnego "Państwa" - można - trzeba tylko chcieć - trzeba wiedzieć co się chce, a nie narzekać.

ps. jeśli Pan Jerzy sobie życzy opiszę mu jak "to zrobić".

Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: Krzysztof M

I to jest rozwiązanie dla każdego,

czy dla nielicznych?

Dla chcącego - Panie Krzysztofie - dla chcącego.....

który wie co chce. A z tym "chceniem" dużo ludzi ma problem - sami nie wiedzą czego chcą. Albo się akceptuje system istniejący - wtedy nie ma dyskusji. Albo się nie akceptuje istniejącego systemu - wtedy "bierze się zabawki i idzie do domu". Trzecia możliwość - wielkie narzekanie, wielka dyskusja - z której nic nie wynika. Bo czy narzekający ma jakikolwiek wpływ na działanie systemu ???

Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: Jerzy Kałwak

Panie Adamie_54,

ja jestem jerzy_56, zatem jesteśmy pokoleniowo w podobnej sytuacji, jak się domyślam.
Zgadzam się, że to jest kwestia wyboru. W moim przypadku tak się składa, że przejście do szarej strefy byłoby dla mnie finansowo nieopłacalne, muszę i chcę funkcjonować na legalu, aby miał mi kto zapłacić. Szara strefa moich usług nie kupuje.
Dlatego "narzekam", jak Pan to określił, czyli chciałbym zmienić to, co mi się nie podoba, zmienić pod moje własne potrzeby, oczywiście. To musi podobać się też innym, inaczej nic bym nie zmienił.
I tak wchodzimy w obszar życia politycznego, czyli projektowania ładu społecznego, ekonomicznego, jaki jest możliwy i jaki powinien być. W tym miejscu zaczynają się kłopoty, bo Panu jest obojętne, jak będzie. I nie mam Pańskiego poparcia dla swoich pomysłów, Pan uważa, że to strata czasu i biadolenie.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

Panie Jerzy - domyśla się Pan znakomicie - pokolenie to samo....

natomiast błąd Pan popełnia myśląc że chcę Pana namówić do przejścia do tzw."szarej strefy". Nic takiego!! Ja jestem zawsze w zgodzie z obowiązującym prawem!! Sam prowadzę (wielką) jednoosobową firmę (legalną), pracowników z przyczyn prawnych nie jestem w stanie zatrudniać (choć chciałbym i mógłbym). A jeśli Pan jest ciekaw, na czym polega moja wojna z tzw. ZUS-ami - proszę dać znać - a odpiszę w poniedziałek . Dziś brak czasu - trzeba by się trochę rozpisać, a czas goni - pieniądza jakiegoś trzeba zarobić! - ze stukania w klawiaturę nie ma "papu".
Pozdrawiam.

Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: Jerzy Kałwak

Podatkowy okres przejściowy

A czy to możliwe, że wprowadzamy w życie - tylko u nas - taki mechanizm: osoby młode prowadzące działalność na własny rachunek i pracujące do czasu ukończenia 25. roku życia (można to zrobić inaczej, opisuję zasadę)zwalniamy z płacenia obowiązkowej składki emerytalnej i dajemy im prawo płacenia podatku od dochodu (np. 10%). Po upływie roku od wprowadzenia tego mechanizmu następny rocznik zwalniamy na 6 lat, potem następny na 7 lat itd.
Po biblijnych 40 latach wędrówki przez pustynię socjalizmu (stale ograniczanego) pierwszy rocznik 65-latków ma za sobą 5-letni okres niepłacenia składek na ZUS, a następny rocznik 6-letni... Ci, którzy czcili złotego cielca albo już wymarli albo dożywają swoich dni. Następne roczniki wchodzące na rynek wiedzą, że nikt im żadnej emerytury nigdy nie zapewni, chyba że wyjadą gdzieś do kraju socjalistycznego.
Proszę mnie zweryfikować matematycznie, bo nie jestem pewny, czy wszystko dobrze policzyłem.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

To jest: Prawicowiec

Prawica RP: dobrowolność emerytur

Ależ właśnie my jesteśmy za czymś takim. Prawica RP w 3 punkcie swej deklaracji społecznej (całość http://prawica.net/node/4994) stwierdza, że:

3. Uważamy, że polski system emerytur, rent i zasiłków należy stopniowo przekształcić w system niezależny od państwa, oparty na ubezpieczeniach dobrowolnych. Należy ten proces przeprowadzić z zachowaniem uprawnień nabytych, a w jego fazie początkowej należy zlikwidować ZUS i wprowadzić emerytury, renty i zasiłki płatne z budżetu państwa.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Jerzy Kałwak

Zawiści tych, którzy płacili dłużej

pod przymusem bardzo bym się obawiał i niesnasek, dlatego pytam.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

To jest: Prawicowiec

Zawiść

Na razie to przecież tylko teoretyzowanie. A ludzie starzy i tak niezależnie od wszystkiego potrafią zazdrościć młodym ich młodości, biedni bogatym ich bogactwa itd. Tylko rozsądku nikt nikomu nie zazdrości, bo każdy uważa, że ma go wystarczająco dużo (to z Kartezjusza).
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Jerzy Kałwak

Tylko teoretyzowanie? Panie Prawicowcu,

ja uważam, że zdolność do teoretyzowania to największe osiągnięcie człowieka.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

Uważać można...

cytuję Prawicowiec:
Uważamy, że polski system emerytur, rent i zasiłków.....
jeśli ma się wpływ na możliwość, wprowadzenia "uważanych" zmian. Bo jeśli ktoś nie ma możliwości wprowadzenia "uważanych" zmian w życie, to "uważane" zmiany pozostają tylko "stertą pobożnych życzeń". Ale cóż - marzyć zawsze można.

Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: Prawicowiec

Zasady prawicowe

Proszę Pana, jeśli się myśli o zakładaniu partii politycznej, to warto się zastanowić, po co się to robi i czy w ogóle warto. Ponieważ partii prawicowej w Polsce nie ma, doszliśmy z kolegami do wniosku, że warto spróbować taką założyć. Robimy to dlatego, że uważamy za słuszny pewien zestaw zasad prawicowych i widząc, że wiele spośród tych zasad te nie ma aktualnie politycznego wsparcia, chcemy takie wsparcie zorganizować przy pomocy Prawicy RP.

Zasady prawicowe, o których mowa, musiały być jasno sformułowane, żeby nasi sympatycy i potencjalni członkowie wiedzieli, za czym się opowiadają, gdy zdecydują się do nas przyłączyć. Dlatego też postaraliśmy się, aby powstały nasze deklaracje, w tym deklaracja społeczna (link http://prawica.net/node/4994), do której punktu 4 odwołuje się Pan w swym komentarzu.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

Można chyba prościej

cytuję Jerzy Kałwak:
A czy to możliwe, że wprowadzamy w życie - tylko u nas - taki mechanizm: [...]
Wystarczyłoby przecież wprowadzić "podatek emerytalny" - czyli zrzutkę na emerytów. Podatek ten z roku na rok będzie malał z przyczyn naturalnych. Do jego obsługi wystarczy dwóch informatyków, księgowa i komputer z listą emerytów.

Po dwudziestu-trzydziestu podatek latach spadnie do zera. A jego wysokość może być bardzo precyzyjnie ustalana z roku na rok na podstawie aktów zgonu.

Jednocześnie wprowadzamy dobrowolność wystąpienia z ZUSu jako ubezpieczyciela i funduszu emerytalnego. Kto chce może doczekać emerytury w ZUSie - z tym, że nie przyjmowani są nowi klienci.

Nie trzeba nawet wprowadzać żadnych okresów przejściowych - bo ludzie którzy nabyli jakieś częściowe prawa do emerytury będą wliczani do "podatku emerytalnego" w zakresie swoich praw.

Bez żadnych kombinacji - to mogłoby być jutro wprowadzone i to bez Krauzego, bo program do wysyłania przelewów możemy ze szwagrem na za tydzień zrobić.

Tylko trzeba chcieć.

pozdrawiam
TBM

To jest: Krzysztof M

"W tydzień..." To prawda.

Informatyzację ZUS-u można zrobić od ręki... Ale brak woli politycznej...

w tydzień

to można faktycznie zrobić program do przesyłania przelewów nawet szybciej, zależy od wymagań, ale informatyzacji takiej instytucji w tydzień się nie da zrobić i żadna firma na świecie za żadne pieniądze by tego nie zrobiła
to, że Pan K. przy przychylnej zgodzie poprzednich rządów realizuje to do dziś to zupełnie inna sprawa i ten wątek wszyscy znają, doi kasę póki i ile się da
ZUS trzeba likwidować, ale nie stanie się to od jutra, to se ne da, choćbyśmy nie wiem jak chcieli i była wola rządu ku temu
pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)

- - - - -
Anna

To jest: Krzysztof M

No to proszę zapytać jakiegoś znajomego

informatyka, ile czasu zajęło by mu skomputeryzowanie ZUS-u ... ;-)) I wtedy porozmawiamy... Ale on musi odpowiedzieć szczerze!! A nie na zasadzie "ile ja na tym zarobię?" ... ;-)))

nie masz Waść zielonego pojęcia

o czym piszesz, polecam pogadać ze znajomym informatykiem , który brał udział w informatyzacji instytucji jakiejkolwiek, a nie małej firemki, biura czy hurtowni, a jak Pan znajdzie informatyka, który sam zinformatyzuje podobnej skali instytucję, bez podnajmowania wykonawców poszczególnych etapów i zatrudniania innych, to znajdziesz Waść marnującego się nowego "Billa Gatesa" i powiedz mu Pan o tym koniecznie.
pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)

- - - - -
Anna

To jest: Krzysztof M

A pytałem, pytałem... ;-))

Takiego gościa, z którym nikt z branży nie chce dyskutować, bo zazwyczaj "miewa rację"... ;-)) Samodzielnie to się takich rzeczy nie robi. Firmy lokalne wynajmuje się do prac głównych. Firma centralna zajmuje się koordynacją tego wszystkiego. Okablowanie w urzędach jest. Sprzęt przewieźć na miejsce to nie są lata. Podłączyć to sekretarka potrafi. Potem firmy lokalne wgrywają soft. Uruchamiają i koniec. Przeszkolenie personelu odbywa się w locie. Jeśli soft jest napisany jak trzeba, to takie szkolenie jest sprowadzone niemal do zera... Ale ten soft trzeba napisać... I tu się zaczynają schody... ;-)) Gdyby użytkownik dostawał od razu soft taki, jaki być powinien, to firemki nic dalej by nie zarobiły... ;-)) Jak się nie wie, czego można wymagać od informatyka, to się stale goni króliczka... ;-))

no jak to Pana kolega

to ja się poddaję ..........
pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)

- - - - -
Anna

To jest: Krzysztof M

Ze mną kiedyś dyskutowała pani z rachuby...

kiedy powiedziałem, że to można inaczej robić, te wszystkie zestawienia... O mało mnie nie kobiety nie zjadły żywcem!! Bały się bezrobocia. A skutek jest taki, że zestawienia robią się dziś same... Tylko, że kosztuje to znacznie więcej, niż zatrudnianie tych pań... Informatycy zarobili... -)) A czy tak musiało być? Nie, nie musiało. Jak jest kasa do wyrwania, to znajdzie się ktoś, kto będzie się starał ją wyrwać. I fakt, że to samo można osiągnąć 10x mniejszymi kosztami będzie miał gdzieś... No, bo jeśli klient nie ma tej świadomości... to rwij kasę! ... ;-))) Im większa firma, tym więcej takich zjawisk. I nieważne, państwowa, czy prywatna.

zmiażdżył mnie Pan

Swymi argumentami udowadniając tezę tygodniowego czasu potrzebnego na informatyzację zus-u i znajomością realiów w branży informatycznej, poddaję się ostatecznie
pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)

- - - - -
Anna

To jest: Krzysztof M

Ten "tydzień" wzięła Pani

dosłownie? ;-)) Niepotrzebnie... ;-)) Przecież to tylko symbol... ;-))

mam gest

od ręki w miesiąc, kwartał, rok
a co!
ale od podstaw, bo teraz ZUS działa
pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)

- - - - -
Anna

To jest: Krzysztof M

Czy zdaje sobie Pani sprawę, ile można zrobić

w Excelu? A ile w Accessie? Do tego Unix, czy Informix niepotrzebny... A może widziała Pani tylko rozwiązania typu "amerykańska automata do wiązania krawata"? Do tej pory widziałem tylko jednego człowieka, który wiedział, co można zrobić z Excelem. I z Accesem. I robił to biegle...

To jest: Marek Bekier

Znajomość nazw programów

Znajomość nazw programów nie sprawi, że jakiś problem się rozwiąże. Mówimy o informatyzacji ZUS'u czyli instytucji ogólnopolskiej o charakterze monopolistycznym. Wskazywanie konkretnych programów (jak Excel czy Access) jest takim samym błędem jak zmuszanie klientów ZUS'u do używania jedynie słusznego Płatnika. Trzeba zacząć od jednoznacznie określonych standardów wymiany danych i niech każdy sobie używa czego chce. Dlaczego firma zajmująca się poligrafią i stosująca do tego celu (słusznie!) komputery Apple ma sobie kupować PCta z Windows'em i Płatnikiem? Dlaczego to samo ma robić firma zajmująca się usługami internetowymi lub choćby handlem w oparciu o internet i używająca do tego celu porządnych komputerów z dowolnym UNIX'em czy LINUX'em?
Fakt, że takich firm jest w Polsce pewnie mniej niż 10% co najwyżej źle świadczy o mentalności właścicieli i pracowników, którzy tak się przyzwyczaili do monopolistów, że kochają Windows i Office nie z powodu ich jakości (dobrej zresztą) tylko z powodu lęku, że będą robić coś inaczej niż wszyscy.
A tak na koniec to bardziej pierwotna jest sprawa zbyt częst zmieniającego się prawa. Zrobiłem kiedyś, w przypływie dobrego humoru, arkusz do robienia listy płac. Liczył wszystko co potrzeba. Zrobiłem go za friko lecz gdyby ktoś chciał za niego zapłacić to pewnie bym wziął ze 300zł bo zajęło mi to mniej niż dniówkę. Ale gdyby ktoś kazał mi toto aktualizować wraz ze zmieniającym się prawem to bym odmówił bo nie mam cierpliwości do ciągłego czytania zarządzeń i ustaw, których nie czytają nawet ich twórcy.
- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna

Marek Bekier

To jest: BTadeusz

No właśnie...

Po co nam ZUS z jego problemami...
Prywatne (moje) Amplico, nawet nie wiem czy ma komputer. Wiem, że ominęła je zachwalana przez POznaniakia państwowa komputeryzacja.
Jak mi nie odpowiada, mogę wklady przenieść.

Czy to zły system?

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Marek Bekier

A przy okazji zwolnione

A przy okazji zwolnione "moce obliczeniowe" można by wykorzystać do jakichś sensowniejszych celów.
- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna

Marek Bekier

To jest: BTadeusz

Jasne!!!

Po cenach promocyjnych sprzedać to diabelstwo w rece prywatne. Zaczęłyby generowć zyski zamiast kosztów.-:)
a dochód wprowadzić na konta emerytów..

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: POznaniak

chyba się nie zrozumieliśmy

ja nie zachwalam państwoej komputeryzacji, w której wielkie firmy robią drogo i jeszcze okazuje się na końcu, że trzeba po nich poprawiać. Panu komputeryzacja kojarzy się negatywnie, z ZUSem. A czy wyobraża Pan sobie zarządzanie danymi kilku milionów emerytów bez pomocy komputerów i baz danych? Oczywiście jestem za tym, aby przed tzw. komputeryzacją policzyć jakie komputery są potrzebne, na jakim systemie operacyjnym będzie najlepiej i najłatwiej, to wszystko jest do zrobienia.

A jak to jest, że w państwowych szkołach, które podobno nie mają pieniędzy kupuje się nowe komputery z Windowsem XP, a nie ma w nich pracowni Linuxa? Efekt jest taki, że większość uczniów nie umie korzystać, nie mówiąc jużo konfigurowaniu, Linuxa, czy UnixA. bA, w programach nauczania informatyki nie ma nauki innych narzędzi niż MS Word, czy Excel. Cóż, monopolista światowy widać ma tyle pieniądzy, że wszędzie się wcina.

A mi się podoba, że na TUT są komputery i że przez stronę OINFO
http://oinfo.tut.fi mogę zapisać się na egzamin, czy sprawdzić oceny albo zamówić wykaz ocen, bez niepotrzebnej biurokracji, papierologii. No ale widać pan Tadeusz tak się przyzwyczaił do indeksów, że nie wyobraża sobie życia bez nich. Tu na TUT od pracy papierkowej jest sekretariat, a profesorowie zajmują się tym, co do nich należy, czyli działalnością edukacyjną i naukową.
Karta studencka na TUT służy tez jako klucz, trzeba ją przystawić do drzwi, gdy się chce wejść po 18-tej. Uważa Pan, żę taniej byłoby zatrudnić woźnych? A może zabronić studentom korzystania z uczelnianych komputerów po 18 - tej?

Na PP bezprzewodowy LAN w "nowoczesnym" centrum wykładowym nie działa. Kolega chciał zarejestrować kartę sieciową, ale powiedzieli mu, że na razie nie można. Na TUT studenci mogą przyjśc z laptopem i na swoich laptopach korzystać z Internetu.

Nie podoba się Panu taka "komputeryzacja"? Już nie wspomnę o tym, że na polskich uczelniach nie ma wykładów po angielsku, co w czasach globalizacji i powszechności angielskiego zwłaszca w nowoczesnych technologiach jak informatyka czy telekomunikacja jest poważnym minusem. Mneijsza z wykładami, ale mogliby chociaż sprowadzić literaturę światową po angielsku, bo po polsku z telekomunikacji cyfrowej jest najwyżej 5 książek, z czego dwie napisane przez prof. z PP.

Michał (poznaniak, obecnie w Tampere )

Jednomandatowe Okręgi Wyborcze nadzieją dla Polski
http://www.jow.pl

To jest: Krzysztof M

Rzeczywiście nie zrozumieliśmy się.

Wyjaśnię: Podpisuję się pod powyższych tekstem, który Pan napisał.

To jest: BTadeusz

Mierzi mnie SŁOWO "komputeryzacja"

Tak samo, jak mierziłaby mnie "samochodyzacja" np. transportu.

Mierzi mnie "demokracja".

I wszystkie słowa, które butnie brzmią, a gruncie rzeczy nic nie znaczą.

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Krzysztof M

Pełna zgoda

.

To jest: BTadeusz

Kto by ten podatek płacił?

W jakiej formie?

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

oczywiście nieemeryci

cytuję BTadeusz:
W jakiej formie?
Oczywiście wszyscy prócz emerytów. W formie podatku celowego. Wiemy ile potrzeba - musimy sie zrzucić. A jak? Pogłówne, ryczałt, liniowy, progresywny? to mniej istotne - ogólnie rzecz biorąc TAK JAK SĄ PŁACONE PODATKI.

Zresztą jestem w ogóle zwolennikiem wyłącznie podatków celowych: określamy ile i na co potrzeba i na tej podstawie ustalamy ile musimy się zrzucić. To ma tylko niewielki związek z tym JAK płacimy

pozdrawiam
TBM

To jest: BTadeusz

Jeden zatrudniony

W sferze rynkowej musiałby dostać pensję wiekszą od dzisiejszej o wartosć średniej emerytury.

Sektor Państwowy odrzucam, aby nie mieszać w kółko pieniedzy.
Czy to realne?

(jest 7mln emerytów , i 7mln zatrudnionych przy PKB)

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

EEE tam

cytuję BTadeusz:
W sferze rynkowej musiałby dostać pensję wiekszą od dzisiejszej o wartosć średniej emerytury.
Kombinuje Pan jak nie przymierzając p. Krzysztof.

To mozna zrobić bez konieczności wprowadzania jakiegoś panaceum i rewolucji gospodarczej. Przecież w tej chwili i tak się wszyscy zrzucamy. To konieczne - bo na nas niestety spadł obowiązek oddania emerytom tego co komuna im ukradła.

Po cholerę Pan tu miesza jakąś sferę, liczy czy, co i ile zwiększyć? Ja mówiłem o mechaniźmie, który pozwoliłby przeciąć to błędne koło Bismarcka. NIC INNEGO NIE MUSI SIĘ ZMIENIAĆ! Inna sprawa, że powinno się zmienić - ALE NIE MUSI.

Czy "budżetówka" nie płaci ZUSu czy jak? Oczywiście, że "w pierwszym roku" byłoby tak, że oddano by nam całą składkę ZUS i natychmiast ją zabrano w formie podatku. Tyle, że ten podatek by z roku na rok spadał - aż do zera.

I tyle.

pozdrawiam
TBM

To jest: BTadeusz

Rozumiem, że na swoje emerytury

Odkładamy z reszty, lub rezygnujemy z nich?

Mówiąc inaczej Składke ZUS nazywamy podatkiem dopisujemy do PITa i nic się nam od nikogo nie nalezy.
Żadna renta, emerytura...
A Kiszczak dostaje tyle ile dziś?
?

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

no..... aż mnie zatkało

cytuję BTadeusz:
Odkładamy z reszty, lub rezygnujemy z nich?
To jak o konkretach to już Pan przeciw swobodzie wyboru? Oczywiście, że tak - a jak inaczej? Przymus odkładania chce Pan wprowadzić czy jak?

Panie Tadeuszu - zrzucanie się na obecnych emerytów jest nie tylko koniecznością - jest także uczciwe. Im się naprawdę te emerytury należą bo byli zmuszeni do gry na oszukańczych warunkach. Skąd Pan niby chce wziąć dla nich pieniądze? Metodą p. Krzysztofa M.??????

pozdrawiam zdruzgotany
TBM
ps
Zrzucać się musimy i tyle. Jednocześnie chcemy sami dla siebie mieć możliwość wyboru: odkładamy na emeryturę czy na starość torba i kij. "Podatek emerytalny TBM'a" (że tak nieskromnie napiszę) ;-) pozwala połączyć te dwie rzeczy.

Nasze dzieci już nie będą miały tego obciążenia - to nas komuna tak naprawdę okradła - ale chyba to twierdzenie Pana nie dziwi?

To jest: BTadeusz

No wie Pan...

To chyba metoda pana Krzysztofa, byłaby tu bardziej na miejscu.
Wówczas obciążenie tym kosztem dotknęłoby wszystkie pieniadze w Polsce.
A nie tylko uczciwie zarobione.
(warto czytać Rothbarda)-:)

Jeśli mam płacić w formie podatku, to chcę mieć wpłayw na hojność wypłat z niego.
Kiszczakowi dam wówczas tyle samo, co mojej tesciowej.

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

A Pan znowu swoje ;-)

cytuję BTadeusz:
Kiszczakowi dam wówczas tyle samo, co mojej tesciowej.
No i bardzo dobrze! Tyle, że to ZUUUUUUPEŁNIE inna bajka.

Ja mówię cały czas o drodze rezygnacji z "solidarności pokoleniowej". Według mnie najbardziej uczciwej i niosącej najmniej efektów przejściowych.

A Pan o wysokości. To zupełnie inny problem i podlegający pod inne (przyszłe) ustawy. Choć oczywiście mający wpływ na wysokość tego podatku.

No kurde, wydawało mi się, że to proste jest... serio Pan nie widzi niezależności między ustalaniem wysokości emerytur a formą ich wypłacania???

pozdrawiam
TBM

To jest: BTadeusz

No widzę, że nie widzę...:

-:)
Można wypłatą obciążyc różne podmioty i wartosć nomiminalnie tego samego będzie inna.

Kwoty są ustalone juz dzisiaj. (te ktore są)
Niema potrzeby na Pański program...-:)
Dyskutujemy o fomie przekazania.
Dowodzę, że nie jest społecznie (ani ekonomicznie) obojetnym, w jaki sposób bedziemy przekazywać w przyszłości te same(?) sumy.

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

dobra - od początku

cytuję BTadeusz:
Kwoty są ustalone juz dzisiaj. (te ktore są)
Niema potrzeby na Pański program...-:)
Dyskutujemy o fomie przekazania.
Dowodzę, że nie jest społecznie (ani ekonomicznie) obojetnym, w jaki sposób bedziemy przekazywać w przyszłości te same(?) sumy.
Nu dawaj nazad ;-)

Kwoty są na dziś ustalone. Jednocześnie dochodzą nowi emeryci i jeśli będziemy ten system hołubić to będą dochodzili "ad mortum defecatum". Jednocześnie nie możemy zrezygnować z wypłacania emerytur tym, którym się one należą.

Robimy więc tak (zakładam, że chcemy zakończyc system):

To co teraz nazywamy składką emerytalną przemianowujemy na "podatek emerytalny". Jednocześnie blokujemy nowym osobom dołączenie do systemu a będącym w nim nieemerytom dajemy możliwość dobowolnej rezygnacji.

Wysokość podatku emerytalnego jest ustalana na podstawie przewidywanej liczby emerytów. Podatek ten jest naliczany corocznie a płacony tak jak obecnie "składka ZUS". Z czasem podatek ten maleje aż do zera.

Sugeruje Pan, że wtedy byłoby gorzej - bo płacimy podatek a na swoje emerytury musimy dokładać sami. Ale przecież teraz też utrzymujemy emerytów. Od mieszania w nazewnictwie nic się nie zmienia, ALBO więc jesteśmy teraz oszukiwani, że w "składce ZUS" jest część na nasze emerytury ALBO od razu o tę kwotę możnaby zmniejszyć podatek. No akurat Pana uważałem za ostatnią osobę, która będzie twierdziła, że od mieszania się da posłodzić ;-)

Pieniędzy bowiem i nas wszystkich emerytów i nieemerytów jest tyle samo w obiegu.

Ja nie bardzo widzę inną możliwość przejścia na normalny system emerytalny (kazdy sam sobie zbiera ile chce) bez jakiegoś wielkiego pierdulut typu: "od jutra ZUS bankrutuje i nie wypłaca nikomu emerytur"

pozdrawiam
TBM

To jest: BTadeusz

Panie Bartku

Ja się upieram przy czymś, czego Pan chyba nie łapie.
Uważam, ze należy postąpić odwrotnie.
Nasze składki nam wypłacac.
A emerytom płacić z dodruku.
Złotówka straci na wartości, i na te emerytury będzie się składał każdy, PROPORCJONALNIE DO STANU POSIADANIA.
To co Pan proponuje, obciąży najbiedniejszych.

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

piękno

cytuję BTadeusz:
Uważam, ze należy postąpić odwrotnie.
Nasze składki nam wypłacac.
A emerytom płacić z dodruku.
No więc pozostaje się nam pięknie różnić ;-)

Bo przecież emeryci odejdą do Stwórcy, a te dodrukowne pieniądze pozostaną jako puste w obiegu. Uważam, że to nie do przyjęcia, bo będzie się ciągnęło przez pokolenia hamując rozwój. Pamięta Pan pojęcie "nawis inflacyjny"... za sto lat ktos go znowu musiałby...... ściągać ;-)

A tekst o "obciążaniu najbiedniejszych" mnie zupełnie osłabił.. chyba jakieś fronty atmosferyczne nad Gdańskiem szaleją ;-)

Proszę zaproponować INNĄ FORMĘ ZRZUTKI - nie mam nic przeciw temu, Na przykład progresję typu "dowalić najbogatszym". Albo zaproponować wyprzedaż firm państwowych i wrzucanie tych sum do podatku (z drugim się zgodzę a pierwszym nie). To nie ma żadnego związku z przedstawionym przeze mnie SPOSOBEM ODEJŚCIA OD OBECNEGO SYSTEMU.

pozdrawiam
TBM

To jest: BTadeusz

Jest Pan w błedzie...niestety

Bardziej, niz się Panu wydaje.
Państwa i Banki bezustannie dokonują takich manipulacji.
Jak Pan sądzi, dlaczego?
Żeby zyskać proszę Pana. Zeby zyskać...
Nie żeby Pan "zyskać", żeby oni "zyskać"...

I kiedy raz pojawia się okazja, żeby to MY "strać najmniej", Pan się unosi honorem (?).
To nie Honor. To nieswiadomosć.
Chyba?
Chyba, że Pańskim zdaniem koszty opreacji powinni ponieść najgłupsi... Bo i tak nie zrozumieja.

Cóż straci producent dobrego towaru na tym, że za dwadzieścia lat Złotówka będzie równowarta 10$?
Jesli zmiana kursu bedzie publiczna straci swój wkład w wypłatę tych nieszczęsnych emerytur.
Ani grosza więcej.

I specjalnie dla Pana-:):

Warto czytać Rothbarda!

Nie straci na wartości (w $) Pański dom, Pański samochód. Straci "goracy" pieniądz.

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Hmmmm

cytuję BTadeusz:
Bardziej, niz się Panu wydaje.
Państwa i Banki bezustannie dokonują takich manipulacji.
Jak Pan sądzi, dlaczego?
Żeby zyskać proszę Pana. Zeby zyskać...
Nie żeby Pan "zyskać", żeby oni "zyskać"...
Może już nie dyskutujmy, bo jak jutro Pan przeczyat co napisał... nie chcę mieć Pana na sumieniu ;-)

Znaczy się tego ten... oszukiwać nie można, chyba, że to my oszukujemy?

Wymiękłem pozdrawiając
TBM

To jest: BTadeusz

Poczytałem Rothbarda

I moje "fantasmagorie" potwiedziły mi sie w 100%.
Widze to, jak na dłoni.

Straciliby wszyscy, którzy zaufali złotówce.
Jedni dla zysku, inni z państwowego przymusu.
Ale dlatych, którzy z przymusu, byłaby to strata najmniejsza.

Pozdrawiam do jutra...-:)

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: BTadeusz

ERRATA!!!

Nie złotówka warta 10 $, lecz 1$ wart 10PLN.

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Jerzy Kałwak

TBM ---> podatek na emerytów

Model byłby słuszny
(cyt:To co teraz nazywamy składką emerytalną przemianowujemy na "podatek emerytalny". Jednocześnie blokujemy nowym osobom dołączenie do systemu a będącym w nim nieemerytom dajemy możliwość dobowolnej rezygnacji.),
ale nie uwzględnia wszystkich warunków. Np. faktu, że ZUS wypłaca renty i zasiłki osobom, którym do wieku emerytalnego brakuje np. 20-25 lat.
To ile procent naszych dochodów musiałoby iść na ten podatek, aby ZUS mógł spłacać swoje zobowiązania? I czy bankructwo ZUS = bankructwo państwa? Jak powinno wyglądać modelowe bankructwo państwa? Proszę o jakieś szczegóły, może zdążę gdzieś wyjechać!
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

Jasne, że nie uwzględnia

cytuję Jerzy Kałwak:
nie uwzględnia wszystkich warunków. Np. faktu, że ZUS wypłaca renty i zasiłki osobom, którym do wieku emerytalnego brakuje np. 20-25 lat.
To ile procent naszych dochodów musiałoby iść na ten podatek, aby ZUS mógł spłacać swoje zobowiązania?[...]
Nie uwzględnia, bo też i nie miał takiego zamiaru. Pan pisze, że zobowiązania są olbrzymie, że młode byki idą na emeryturę bo sobie kilofami wywalczyli i że zbankrutujemu od tego.

Ale to jest dyskusja o tym, czy, ile i komu płacić. Czy zasady nie powinny być zmienione i czy damy radę to spłacić. Nie wiem.

Ale jeśli COŚ KOMUŚ trzeba będzie płacić - to pytanie JAK?. W utrzymywaniu systemu do bankructwa jest tylko jeden plus: będzie łatwiej uzasadnić, dlaczego ludzie nie dostana pieniędzy które mieli dostać. Poza tym same i to duże minusy.

Gdy obciążenia płatnicze wydzielimy w formie podatku celowego zyskujemy możliwość zakończenia eksperymentu z "solidarnością pokoleniową" w najmniej bolesny sposób.

Czy, komu i ile płacić - to zupełnie inny temat. Jeśli uznamy, że przestajemy płacić (na przykład) emerytury kombatanckie to o tyle zmniejszy się wysokość podatku. Jeśli zwiększymy wysokość emerytur górniczych to każdy od razu będzie wiedział ile musi dopłacić.

Takie wydzielenie ma być metodą a nie rozwiązaniem kłopotów finansowych. Tu nawet można dyskutować nad teorią świeżo nawróconego na dodruk p. BTadeusza - bo to ile państwo dołoży do podatku w postaci pustych papierków - to też inna sprawa. A na przykład oświadczenie rządu, że sprzedaje Fabrykę Świstawek Wodnych i całą kwotę wkłada w ten podatek, dzięki czemu obciążenia się zmiejszą od razu zmieniłoby podejście do "złodziejskiej prywatyzacji" ;-)

pozdrawiam
TBM
ps
takie wydzielenie w formie podatku miałoby jeszcze jeden plus: "załatwienie sobie" na lewo renty czy emerytury przestałoby być powodem do chwały i dowodem zaradności a stałoby się od razu "społecznie naganne". Zamiast chwalić się lewą rentą (co teraz wielu robi bezwstydnie) ludzie zaczęli by to ukrywać i wstydzić sie tego - bo kazdy komu w o tym powiedzą od razu w swoim PIT mógłby sprawdzić ile do tej lewej renty dopłaca.

To jest: BTadeusz

Jeszcze uwaga natury ogólniejszej...

Na sze Państwo przejęło zobowiązania po PRLu.
Fajnie.
Z kim sie identyfikuje realizując te zobowiązania?

Jeśli przyjąć Pańsaka koncepcję, to z mającymi zatrudnienie.
Konta w bankach zachowuja wartosć, udziały w Korporacjach Kolektywnego Koapitału - też.
Koszt nie uderza w stan posiadania, lecz w dochód.

To dość arbitralne.

Państwo może zidentyfikować z własnym, całym systemem finansowym, przy dokonywaniu tych wypłat.
Tak ja proponuję.

Decyzja jest polityczna.
Żadna z nich nie stoi w sprzeczności z prawem.
Podjęcie jej, to skierowanie tej uciażkiwości na określone podmioty.

Kurs wymiany waluty (wartość bezwzgledna) jest oczywiście bez znaczenia dla rozwoju gospodarczego.

Problem, kogo to ma zaboleć.
Albo inaczej: co jest sprawiedliwsze.
Żadna hekatomba nam nie grozi (w rodzaju transformacji Balcerowicza)...-:)

Jesli o podatku mowa, to mozna postawić pytanie, kto zyskał na "niewiarygodnosci ZUSu.

Odpowiedź byłaby trudna, ale raczej Ci, którzy się czegoś dorobili - jakiegos majątku trwałego, niż Ci, którzy mają jedynie pensję zza kasy supermarketu.
Pieniądze nie znikaja. Do kogoś trafiły, lub komuś nie zostały zabrane, by trafić Na konta ZUS.(gdyby miało się okazać, że nigdy w ZUSie zadnych pieniędzy nie było, bo powinny)
Te pieniądze (czy ulgi) trafiły w jakieś tryby bisnesowe i czyjąś koniunkturę poprawiły. Także wyniki. To był jakgdyby kredyt z kont ZUS.

Wiec efekty zmaterializowały sie proporcjonalnie.
Więc gdyby szukać "sprawiedliwego" podatku na ten cel, .....

Dla TBM:-:)
Jasne, że zarówno dług publiczny, jak i suma zaległych emerytur, to "nawis inflacyjny". Ale nie ma sposobu, aby go skreślić.
Cały system finansowy - więc złotówka - jest o tyle słabsza.
Więc najprosciej byłoby skorygować jej wartość o tyle, ile te zobowiazania skutkują, i:

ZAKAZAĆ POD GROŹBA KARY ŚMIERCI DEFICYTU BUDZETOWEGO.

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Bierut i inni

cytuję BTadeusz:
Na sze Państwo przejęło zobowiązania po PRLu.
Fajnie.
Z kim sie identyfikuje realizując te zobowiązania?[...]
To się proszę do Bieruta albokogo zgłosić i napłakać w rękaw, że zrobił kuku nam wszystkim. No zrobił i musimy z tego g... wyleźć.

Zaczynam rozumieć, czemu akurat likwidację podatku jednoosobowej działalności Pan głosi. Niech zgadnę - prowadzi Pan jednoosobową?

Pozdrawiam coraz mniej rozumiejąc co Pan pisze :-(

pozdrawiam zmartwiony
TBM
ps
Proszę głośno przeczytać sobie takie zdanie: "będziemy dodrukowywać corocznie środki do życia dla 7 milionów Polaków i pakować te pieniądze w gospodarkę"

podpowiem: To Pan napisał, a nie Pan Krzysztof.

To jest: BTadeusz

A Pan pewnie sądzi, że te 7mln dziś nie je?

Co jedzą? Proszę sobie zadać to pytanie?
Co to znaczy (ale tak w istocie), ze na kredyt?

To znaczy, że gospodarka rozwija się wolniej.
Woliej o brak udziału tych rocznych kwot w "proprodukcji".

Za dwadziscia lat stosują oba systemy, trafilibyśmy w podobny poziom rozwoju.
Proszę (naprawdę) to przemysleć.
Ale z "moim" systemem reguły gry byłyby znane. A najbiedniejsi mniej zdołowani.

PKB powstaje z pracy, nie z pieniądza.
Ilość i wartość pieniadza decydują o chwilowej motywacji do jej podjęcia.
Kryterium - cena w eksporcie.

Wynik (za 20 lat) będzie ~ten sam.
Inne osoby na niego bedą się wysilać.
Nie ma cudów.
Spłacić musimy.
Problem: kto to sa "MY".

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Panie Krzysztofie... najszczerszy podziw i gratulacje...

cytuję BTadeusz:
Co jedzą? Proszę sobie zadać to pytanie?[...]
Cóż.. Panie Krzysztofie - chylę czoła: przekonał Pan p. Tadeusza.

I jak to zwykle bywa uczeń przerósł mistrza. No, ale p. Tadeusz nigdy nie był małostkowy. Nie tam żadne drukowanie na autostrady czy co tam Pan radził. Pański uczeń chce CO ROKU DO U... ŚMIERCI drukować. Ile to tam emerytury pochłaniają PKB?

No kurde niezłe!

I jeszcze twierdzi, że to wszystko jedno.

Naprawdę.. szczery podziw. A tak BTW.. p. Tadeuszu.. może Pan podać pełen tytuł tej książki, po której Pan aż tak.... to znaczy zaczął takie androny pleść? Chciałbym dzieciom zakazać, albo przynajmniej ostrzec.

pozdrawiam zadziwiony jak to się jednak socjalizm w nas dobrze trzyma.
TBM
ps
Panie Tadeuszu: jeszcze raz głośno to zdanie z naciskiem (i zrozumieniem) na słowo "DODRUKOWYWAĆ".

To jest: BTadeusz

Dług jest inną forma

bilansowania gospodarki - zamiast pieniadza inflacyjnego.
Saldo dla gospodarki - identyczne.-:)
(liczone w jakiejś obcej walucie)
Sztucznie natomiast sa utrzymywane relacje cen, TAKŻE PRACY. To skutkuje wadliwymi sygnałami do inwestowania.
polega to na tym, że wszyscy czekamy kiedy pęknie.
I, zapewniam Pana, że sie doczekamy.
Woli Pan wstrząs?
Jest wybór.
Pan przerzuca spłacenie tego długu na pracobiorców, ja - na cały system finansowy.
Prosze się nie nabijać, bo ja mam rację.-:)

Rothbarda wrucę na pogaduchy, bo zgubiłem linka.
Wczoraj gdzieś tu był ktos podał.

Pozdrawiam (olsniony ekonomicznie)
-:)

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

No toczka w toczkę p. Krzysztof

No za dokładnie takie teorie odsądzał Pan Pana Krzysztofa od czci i wiary....

Jak to jednak nie wolno się zapierać, bo nie wiadomo co będzie za chwilę. Gdyby Pan wiedział, to pewnie by tak na biednego p. Krzysztofa tak nie krzyczał.. co?

pozdrawiam (kurde już nawet nie wiem jaki - chyba wstrząśnięty nie zmieszany)
TBM

To jest: BTadeusz

Żeby pan Krzysztof sie pochopnie nie cieszył

Dodruk pieniadza nalezy ogłosić z wyprzedzeniem.
Musi być czas dla sprzedawców, aby skorygowali ceny - nie wszystkie wrócą do realnych stanów poprzednich. (Niestety - tak zacznie się spłata tego ZUSowskiego długu.)
Nalezy założyć cel wprowadzenia i skutki uboczne.
Najistotniejsze jest miejsce "wpuszczenia" pieniadza. Czy po stronie konsumpcji, czy inwestycji.(komu dac). To decyduje o poruszeniu w fazie początkowej innych mechanizmów rynku.
(Bo lekkie wibracje bedą)
Jeśli by sie tak postąpiło, to jedyna zmianą bedzie przewartosciowanie waluty w stosunku do innych.
Realnie wzrosną ceny o udział nowego pieniadza.
I tak zaczniemy spłacać...

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Krzysztof M

Jak to uprzedzić?

To tzw. wolny rynek tego nie ureguluje? ... ;-)

To jest: BTadeusz

Jesli bedzie wszystko starannie przemyslane

To zmieni się ilosć pieniadza i kursy walutowe.
Gospodarka nie straci i nie zyska.
(straci koszty całej operacji- tu moze być róznie)
Każdy wstrząs generuje koszt.
Dzień wprowadzenia realnego dodruku musi go wywołac.
Ale podobnym "wstrząsem" był dzień wypłaty w PRLu.
Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

Nie tylko

cytuję BTadeusz:
To zmieni się ilosć pieniadza i kursy walutowe.
Nie tylko.. zmienią się również tereny na których w tej chwili stoją fabryki tych bezczelnych krwiożerczych i obrzydliwych kapitalistów z imperialnych krajów.

W odłogi się zmienią.

pozdrawiam gasząc światło
TBM

To jest: BTadeusz

Mówiac po ciemku

a jeżeli efektywność inwestowania zmniejszy sie o 0,5% rocznie, to też?

Pozdrawiam po omacku..
Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Krzysztof M

Znowu intuicja mnie nie nie zawiodła.. ;-))

Trzeba inżynierskiej głowy, ale do problemów humanistycznych... ;-)

ale jaja :D:D:D

cytuję Krzysztof M:
To tzw. wolny rynek tego nie ureguluje? ... ;-)

Pan Krzysztof usiłuje powstrzymać p. Tadeusza przed drukiem pustych pieniędzy przerażony widmem krachu. :D:D:D

pozdrawiam jako ta Lotowa żona
TBM
ps
ja to chyba napiszę drugi raz - bo niezłe:
"Pan Krzysztof usiłuje powstrzymać p. Tadeusza przed drukiem pustych pieniędzy przerażony widmem krachu. :D:D:D"

To jest: BTadeusz

Drogi TBMie

Czym różni sie dług bez pokrycia, od pieniądza bez pokrycia?

Miejscem zamieszkania.

Zajarzył?

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Jerzy Kałwak

BTadeusz ---> bardzo mi się podoba

Pańska uwaga o treści: "Te pieniądze (czy ulgi) trafiły w jakieś tryby bisnesowe i czyjąś koniunkturę poprawiły. Także wyniki. To był jakgdyby kredyt z kont ZUS".

Gdy pisałem o zwalnianiu z obciążeń tzw. nowych roczników, miałem na myśli również to (nie tylko), że one nie miały i nie mają udziału w korzyściach z upadłego systemu, więc i nie powinny mieć zobowiązań.
Podobnie ma się sprawa z tymi 4,5 milionami podmiotów gospodarczych, które się komunie pojawiły z niebytu po otwarciu kapitalistycznej "puszki z pandorą", a nie korzystały z jakiejkolwiek cząstki majątku upadłego, np. nie brały udziału w akcjonariacie pracowniczym lub nie kupowały czegoś państwowego, a budowały swoje itd.

Tak samo złym okiem spoglądam na ulgowe traktowanie rolnictwa, niższa składka emerytalna - wyższa emerytura. To czysty feudalizm! W średniowieczu rycerstwo nie płaciło władcy, lecz służyło mu na wojnie i za to otrzymywało ziemię i lasy na wieczne czasy.
Np. rolnik może przejść na wcześniejszą emeryturę dwu, trzykrotnie wyższą od najniższej, a wartość majątkową (grunt, budynki, maszyny, inwentarz) zachowuje dla siebie (syna, córki) i nadal płaci niższą składkę emerytalną!!! Zdarza się, że dopiero co nabył ziemię od państwa i zapłacił za nią jakoś tam.

Konkluzja: ci, którzy - jak zauważył p. TBM - skorzystali na upadłości powinni nabyć wraz z majątkiem obciążenia na nim i je spłacać.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

To jest: Krzysztof M

To "kombinowanie' to o mnie?

Jeśli tak, to proszę to sprecyzować. A jeśli nie, to będę mógł powiedzieć, że tu się stosuje sowieckie metody...

Ależ proszę :-)

cytuję Krzysztof M:
Jeśli tak, to proszę to sprecyzować. A jeśli nie, to będę mógł powiedzieć, że tu się stosuje sowieckie metody...
Na podstawie Pańskich wypowiedzi w wątku o dodruku pieniędzy ("czarodziejska drukarnia") uważam, że zamiast przyjąć rozwiązanie proste, sprawdzone, logiczne i oczywiste - chce Pan osiągnąć ten sam skutek (wzrost gospodarczy) za pomocą rozwiązań, które W KAŻDYM wcześniejszym przypadku (vide PRL) kończyły się klęską ekonomiczną. Cel ten chce Pan osiągnąć wprowadzając niezliczone poprawki do systemu mające nas przed takim końcem uchronić.

To właśnie nazwałem "kombinowaniem" bo przecież nie miałem na myśli pejoratywnego znaczenia tego słowa (czyli "nieuczciwe zdobycie pieniędzy"). Nawet mi przez myśl nie przeszło, że może Pan to tak odebrać - więc chociaż niewinny się czuję to przepraszam.

pozdrawiam
TBM
ps
pozwoliłem sobie posłużyć się Pańskim przykładem, bo uważam, że doprowadził Pan metodę obrony absurdu do perfekcji i jest Pan w pewnym sensie ikoną tego sposobu myślenia na PN.

:)

pozdrawiam
Anna
Zakładamy Prawicę RP (partię
polityczną)

- - - - -
Anna

To jest: Krzysztof M

Napisał Pan o mnie, że niby to chcę...

"chce Pan osiągnąć ten sam skutek (wzrost gospodarczy) za pomocą rozwiązań, które W KAŻDYM wcześniejszym przypadku (vide PRL) kończyły się klęską ekonomiczną. Cel ten chce Pan osiągnąć wprowadzając niezliczone poprawki do systemu"

Bzdura. Nie chcę osiągnąć żadnego wzrostu. Zależy mi na wzroście. Ale nie chcę go osiągać. To różnica. Metody, które Pan opisał wymyślił Pan sam... To się nazywa nadinterpretacja. To nieuczciwe.

pong

cytuję Krzysztof M:
To nieuczciwe.
Jeśli tak, to proszę to sprecyzować. A jeśli nie, to będę mógł powiedzieć, że tu się stosuje sowieckie metody...

pozdrawiam
TBM

To jest: Krzysztof M

Chce Pan definicji "nieuczciwości" ?

no cóż... może ktoś mądrzejszy ode mnie... nie jestem tu autorytetem... ;-)))

Zgoda buduje

cytuję Krzysztof M:
no cóż... może ktoś mądrzejszy ode mnie... nie jestem tu autorytetem... ;-)))
No i widzi Pan, nawet my możemy się zgodzić w jakiejś kwestii - choć wydawałoby się, że myślimy inaczej.

pozdrawiam
TBM

To jest: Krzysztof M

A różnimy się, różnimy... I poklepywanie po ramieniu

tego nie zmieni... Ja na przykład nigdy nie włożyłem w cudze usta tego, czego on nie powiedział...

To jest: BTadeusz

No nieźle...

cytat:
Zależy mi na wzroście. Ale nie chcę go osiągać.

W tym siedzi Pańska niepoczytalnosc.
Pan nic nie chce. Pan chce, że by innym było dobrze.
Bezinteresownie.
Bezinteresowność, to niepoczytalność, Panie Krzysztofie.
Jak przewidzieć zachowanie takiego "indywiduum", które nie wiadomo czym się kieruje.
Jak mu zaufać, że chce pomóc, a nie zaszkodzić, jeśli motywacje ma niezrozumiałe dla ogółu?

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Krzysztof M

Właśnie...

Jak ktoś się nie kieruje własnym ZYSKIEM, to czym się u diaska kieruje? To pewnie obcy świat dla Pana... :-(

To jest: BTadeusz

Panie Krzysztofie

Późno to w życiu zrozumiałem, ale jednak.

Zabiera Pan głos w sprawach ekonomicznych.
Sens ekonomii polega na porównywaniu wartości, jako towaru poddanego publicznemu osądowi.

Cała ta gra - loteria - bo tym jest w istocie, jest oparta o jeden wspólny mianownik.
O zysk.
Jesli go nie ma - nie ma sensu ekonomia.
Siedzimy w jaskini, albo, jak Indris - na drzewie.

Pan chce nam, naszą grę o zysk usprawnić.
Tak, ze by zysku nie było.
To po co grać?
To moze grajmy na skrzypcach...
Umie Pan?

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Krzysztof M

Ekonomia jako taka mnie nie interesuje.

To proste jak budowa cepa. Tanio kupić, drogo sprzedać. Zrobić 100 sztuk, a nie 50 używając tyle samo środków... Ale PO CO to robić, ekonomia na to nie odpowiada... Ekonomia to zbiór zjawisk i praw, które występują, kiedy ludzie coś robią... Jedne działania się relatywnie opłacają, a inne mniej... Ot i cała ekonomia. Mnie interesuje PO CO mamy to robić. Jeśli celem w życiu człowieka jest użyć, mieć itd. to ekonomia zaczyna wychodzić na prowadzenie, nadaje ton... Ale jeśli żyjemy nie tylko, żeby mieć, to wtedy ekonomia jest jednym ze zjawisk, które traktujemy machinalnie... nie jest to rzecz jakaś nadrzędna, co innego jest ważne... Skutki rządów ekonomii widzę i jestem przeciwko takiej pozycji ekonomii w hierarchii wartości. Przykład: jeżeli dopuści Pan do rządów w firmie ludzi cynicznych, sprzedajnych, nieuczciwych, to żadna ekonomia firmie nie pomoże... i żadne prawo, księgowi itd jej nie uratują...

To jest: BTadeusz

W gospodarce jest jedno kryterium - zysk.

Jak Pan odkryje inny, to odkryje Pan nową ekonomię.
Tej Pan nie zmieni. Ta tak Ma.
Albo Pan w nią gra, albo nie.
Jast za duża, aby mógł Pan pogrzebać w regułach.
Są. Bardziej, lub mniej znane, ale SĄ.
Lojalność podwładnych, to kalkulowalny element ryzyka bisnesowego.
Niczego Pan nie odkrył.

Życie ma wymiar nie tylko ekonomiczny. To truizm.
ALe Panu się wydaje, że to Pan odkrył.
Pora skorzystać z odkrycia.
Ekonomia otwiera Panu skalę wolności dla tego życia prywatno - publicznego.
No są jeszcze zakony...

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Krzysztof M

Niczego nie odkryłem.

Jedyne, co zauważyłem, ale nie odkryłem, to fakt, że nadrzędność ekonomii w życiu społeczeństw do niczego dobrego nie prowadzi...

To jest: BTadeusz

Ma Pan procedury demokratyczne, aby to zmieniac.

Ma Pan indywidualny wybór, ile ekonomii w e własnym zyciu. Ile innych wartosci.
Ma Pan stawke ekonomiczna dającą Panu wolnosć.
A Pan chce bezinteresownie majstrować przy wypadkowej oczekiwań ludzi pracujacych w określonym celu.
Dlaczego chce Pan psuć im tę kalkulację?

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Krzysztof M

Nikomu nic psuć nie zamierzam..

Pan oczywiście sobie wyobraża życie w państwie, w którym zysk staje się sprawą nadrzędną?

To jest: BTadeusz

Nadrzedne, to Bóg, honor, ojczyzna

Dopiero potem "własne" sprawy...

Na człowieku mozna polegać, jeśli wierzy w Boga i w pieniadz.
Wówczas jest przewidywalny.
Reszta to szarlatani... sprzedawcy wafelków...
Nie wierzy Pan?-:)

Proszę się rozejrzeć...
-:)

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Krzysztof M

Więc Pan wierzy

w Boga i w pieniądz?

To jest: BTadeusz

Oczywiście

Mam jeszcze inne przyjemnosci...
-:)

Zlikwidować opodatkowanie indywidualnej (jednoosobowej) działalności gospodarczej!

PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...

To jest: Krzysztof M

Rozumiem.

A powyższe?

To jest: Jerzy Kałwak

Panie BTadeuszu, pan KrzysztofM

studiował Pismo trochę wybiórczo i nie doszukał się w nim tego, co nam Pan przekazał na temat praw ekonomii.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

Re: ZUS

Panie Jerzy,
To nie jest tak skomplikowane, by nie dało się rozwiązać tu i teraz - wymaga jedynie woli i determinacji.

Bazując na kilku prostych faktach:
- dobrobyt, zysk, pieniądze - biorą się z pracy, z tego, że ludzie coś robią, wymyślają, produkują, hodują.
- praca jest dobrem wysokoopodatkowanym, wyżej niż inne dobra - stąd jest nabywana niechętnie.

Zakładając nawet obecny system w jego koncepcyjnej postaci - tj. że ubezpieczenia emerytalne są obowiązkowe i mają charakter głównie socjalny, nie kapitałowy - tj. że wymiar emerytury zależy głównie od tzw. nabycia tytułu do świadczenia - można go (system) zrobić lepiej.

Cel ten można zrealizować w ten sposób, że obniży się opodatkowanie samej pracy, uprości wyliczanie tego opodatkowania - zaś utratę wpływów z tego tytułu skompensuje zmianą stawek (podwyższeniem) innych podatków oraz cięciami wydatków.

Metody zrealizowania tego celu są bolesne i niepopularne - vide reakcja na próbę wprowadzenia jednej stawki VAT, niższej niż obecna 22%, ale wyższej dla dóbr tzw. wrażliwych, np. żywności.

W społecznej świadomości lepiej jest płacić za jedzenie 10-15% mniej, niż otrzymywać kilkadziesiąt procent więcej wynagrodzenia "do ręki" - bo te kilkadziesiąt procent płaci ZUSowi pracodawca, czego przeciętny pracownik nie wie, albo uznaje za oczywistość, jak to, że oddycha.

W przypadku osób nieczynnych zawodowo, przynajmniej oficjalnie (około połowa populacji) każdy podatek, który trzeba zapłacić (np. VAT) i nie ma jak obejść jest nieakceptowalny. ZUS jest społecznie akceptowalny, bo płacą go "oni", więc "nas" nie dotyczy - "oni" kupią sobie tańsze mercedesy i po sprawie.

Taka tendencja utrwaliła się przez kilkanaście lat fiskalizacji - i należy ją odwrócić - im więcej ludzi będzie chciało i mogło pracować tym lepiej - jeżeli nie od razu, to w perspektywie najbliżych lat. Ta perspektywa jest tym, co odróżnia człowieka od psa czy krowy - krowa nie martwi się, czy trawa będzie rosła w przyszłym roku - po prostu ją żre i ryczy, jak nie ma co żreć.

Popularyzacji wymaga pogląd, że państwo nie jest źródłem o nieskończonej wydajności finansowej, emerytury "państwowe" będą skromne - i trzeba troszczyć się we własnym zakresie o oszczędzanie "na czarną godzinę". Coraz więcej ludzi to rozumie, chociaż, co stwierdzam z ubolewaniem, nawet "wyrobieni czytelnicy" Prawica.net nie zawsze są świadomi tego, że ZUS niczego nie ma, poza bieżącymi wpływami z parapodatku i dotacji państwowej + infrastruktura + pracownicy.

Kolejną kwestią jest majątek pozostający w gestii państwa, który pracuje na jego zachcianki - a nie potrzeby przyszłych zobowiązań, vide spółki skarbu państwa, które są w znacznej mierze łupami wyborczymi.

Opisywana w innym miejscu Wielka Brytania - jest atrakcyjna, bo z punktu widzenia polskich realiów tj. naszej średniej krajowej nie ma tam ani PIT, ani ZUS - ale niestety nie da się tego prosto zaimplementować.

Warto jednak przemyśleć możliwość legalizacji działalności gospodarczej, w której zarówno poziom oczekiwanych świadczeń (np. jedynie proste ubezpieczenie zdrowotne) jest niewielki - ale i skala obciążeń również. Różnica pomiędzy osobą, która coś robi i z tego żyje, a taką, która korzysta jedynie ze świadczeń państwa i/lub rodziny jest po pomnożeniu przez liczbę takich osób ogromnym obciązeniem dla budżetu.

Mam też swój pomysł na reformę leczenia.
Zwykle przyjmuje się, w akcie rozpaczy - że tylko ubezpieczenie podstawowe, proste zabiegi, pogotowie - to mogłoby się należeć przy niskiej składce.

Ja postąpiłbym odwrotnie- tj. płatne byłyby zabiegi proste - np. wizyta u doktora "od grypy" - powiedzmy 15 zł, gips: 75 zł. Ubezpieczenie obejmowałoby jedynie zabiegi drogie, losowe.
Oczywiście, gdyby ktoś chciał i mógł miałby możliwość kupić "full wypas".

Tak, jak jest teraz, jest głupio - "zwykły" doktor jest za darmo, a "poważny" musi czekać, bo nie ma mocy przerobowych.

Konkludując - wprowadziłbym odpłatność w zakresie niewielkich sum, być może za wszystko. Tyle - że to wymagałoby, o ile wiem nawet zmiany konstytucji. Unia też podniosłaby wrzask, zapewne.

Nie musimy koniecznie produkować telewizorów plazmowych - ale z pewnością, by mieć gdzie mieszkać konieczne jest budowanie i remontowanie domów tu, a nie "tam".
To kolejne zagadnienie - pozornie nie związane z tematem - urządziłbym odpowiedzialnym za uchlalanie planów zagospodarowania przestrzennego takie historyczne "konklawe" - nie mogliby opuścić swej pracy, do czasu uchwalenia. Nawet gdyby miało to trawać i trzy lata. Byłaby robota przy dowozie pizzy i hamburgerów do urzędów.

- - - - - - - - - - - - - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Jerzy Kałwak

Takie myślenie bardzo

mi się podoba!
Szczególnie to: "Ja postąpiłbym odwrotnie- tj. płatne byłyby zabiegi proste - np. wizyta u doktora "od grypy" - powiedzmy 15 zł, gips: 75 zł. Ubezpieczenie obejmowałoby jedynie zabiegi drogie, losowe".
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.