Drodzy Czytelnicy!W maju wpłacili:
Na ten temat:Zaloguj sięIle?.Follow Prawica.net |
Starsi Bracia i wnuki „żydokomuny”Przegląd polskich stron internetowych o tematyce żydowskiej Co to jest iwrit i ladino? Skąd wziął się w polszczyźnie belfer, bachor, misz masz oraz kapcan? Kim dla Żydów jest Mesjasz? Czy wiara w reinkarnację jest w judaizmie obowiązkowa? A także: czy da się rapować w jidysz? Na te i wiele innych pytań odpowiedź znajdziemy na Forum Żydów Polskich - fzp.jewish.org.pl , jednym z najpopularniejszych w Sieci miejsc poświęconych przybliżeniu polskim internautom kultury Żydów i współczesnego Izraela. Strona zawiera m.in. informacje o funkcjonujących obecnie w Polsce żydowskich gminach wyznaniowych oraz ich filiach, działających w Bielsku-Białej, Gdańsku, Katowicach, Bytomiu, Gliwicach, Krakowie, Legnicy, Łodzi, Poznaniu, Warszawie, Lublinie, Wrocławiu, Wałbrzychu i Żarach. Poza danymi na temat żydowskiej historii i obyczajów, świąt religijnych, obrzędów i tradycji, wskazówek bibliograficznych i genealogicznych, oraz odnośników do wielu innych miejsc w Sieci, Forum Żydów Polskich prezentuje żydowską muzykę, teatr, poezję i prozę. Ale nie tylko. Z danych statystycznych opublikowanych niedawno przez Instytut Pamięci Narodowej wynika, że 37 % kadry kierowniczej stalinowskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego stanowiły osoby narodowości żydowskiej. Trzeba przy tym trzeba pamiętać, że w latach powojennych mniejszość żydowska tworzyła zaledwie 1 % polskiego społeczeństwa. Owa „nadreprezentatywność” Żydów w komunistycznym aparacie represji nie mogła więc nie rzucać się w oczy. Czy w połowie pierwszej dekady XXI w nadszedł czas na publiczną - negatywną - ocenę żydowskich komunistów? Kto w pierwszym rzędzie powołany jest do odważnego skonfrontowania się z tym tematem? W kontekście tych pytań wielu także nie-żydowskich czytelników zainteresuje z pewnością przedrukowany na internetowej stronie Forum Żydów Polskich (pierwodruk miał miejsce na łamach młodzieżowego pisma Jidełe) zapis rozmowy pt. „Wnuki < <żydokomuny>>”. W debacie pod takim hasłem wzięli udział przedstawiciele środowisk żydowskich młodego pokolenia: Piotr Paziński, absolwent Instytutu Filozofii UW, redaktor naczelny pisma Midrasz, Krzysztof Srebrny, psychoterapeuta, nauczyciel Wiedzy o Społeczeństwie w warszawskim liceum im. Witkacego, Robin Ringer, student Nauk Politycznych Collegium Civitas, członek Polskiej Unii Studentów Żydowskich, Michał Bilewicz, student Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych UW, redaktor naczelny Jidełe. Punkt wyjścia dla ciekawej rozmowy stanowiła konstatacja Bilewicza: „Często słyszymy, że kwestii pokolenia żydowskich komunistów nie należy dziś w Polsce poruszać. Ten temat, wstydliwy dla Żydów, jest pomijany w większości publicznych wypowiedzi członków naszej społeczności. Zapominając o nim, prowadzimy z Polakami dialog oparty na wyznaniach winy jedynie z polskiej strony: Polacy przepraszają za antysemityzm lat '30, za bierność w czasie Holocaustu czy za marzec '68. My natomiast jesteśmy dumni z naszej wspaniałej przeszłości - przeszłości ofiar”. Potomkowie Żydów-komunistów stawiają szereg niepoprawnych politycznie pytań, których próżno by szukać w głównym nurcie polskich mediów: „Czy "imponujący odsetek" wśród przywódców polskiego ruchu komunistycznego ma zostać wstydliwie przemilczany? Czy mamy prawo być selektywni co do historii naszego narodu?”. Według uczestników dyskusji – z pewnością nie. Krzysztof Srebrny podkreśla: „(...) naszym obowiązkiem jest jakoś podjąć ten temat. Tak samo, jak w latach '60, obowiązkiem młodych Niemców było podjąć temat ich rodziców czy dziadków popierających niegdyś hitleryzm. Nie tylko dlatego, że żydowscy komuniści byli Żydami, a i my za Żydów się uważamy, lecz głównie dlatego, że to my jesteśmy (...) ich potomkami. Mogę się nie wstydzić za Jerzego Urbana - on jest Żydem, ale go nie lubię i nie mam z nim nic wspólnego. Natomiast z Fejginem niestety mam.” Jednym z istotniejszych czynników wyznaczających potencjalne spektrum debaty jest socjologiczny „profil” żyjących obecnie w Polsce, nielicznych przedstawicieli mniejszości żydowskiej. Jak zauważa Srebrny: „Absolutna większość Żydów mieszkających w Polsce [A.D. 2006 – red.] miała przodków - komunistów, którzy zostali w Polsce głównie dlatego, że byli komunistami. My nie mamy tego luksusu, aby zaprosić do dyskusji o tożsamości żydowskiej kolegę, którego dziadek był np. senatorem w II Rzeczypospolitej z religijnej partii żydowskiej.” Tym bardziej należy odnotować dystans wobec własnego gniazda, na jaki potrafili się zdobyć przedstawiciele tak w gruncie rzeczy homogenicznej społeczności. Co było do przewidzenia, w rozmowie nie mogły nie pojawić się stwierdzenia w najwyższym stopniu kontrowersyjne. Między nimi - od dawna na świecie powtarzana, tu przywołana przez Bilewicza, hipoteza o „rozszerzonej odpowiedzialności” polskiego społeczeństwa lat 20. i 30. XX w. za romans wielu Żydów z komunizmem. Spotkała się ona jednak z natychmiastową ripostą Srebrnego. Kropkę nad „i” postawił zaś Paziński, deklarując: „Człowiek jest wyposażony w wolną wolę i ma możliwość wolnych wyborów. Nie można tłumaczyć faktu, że ktoś popełnia zbrodnie tym, że wychował się w lepiance.” Gorzej natomiast w przypadku jednego z popularnych mitów na temat historii II wojny światowej. Wypowiedź Robina Ringera, iż: „Gdyby w AK nie było żadnego antysemityzmu, to zapewne Żydzi lokowaliby swoje sympatie właśnie w ruchu niepodległościowym i nie byłoby tak silnej ich nadreprezentacji w ruchu komunistycznym.” nie spotykała się z wręcz niezbędnym w tym miejscu sprostowaniem. Miejmy nadzieję, że pogłębione badania historyków oraz praca na rzecz ich popularyzacji już niebawem sprawią, że dla żadnego studenta interesującego się historią nie będą tajemnicą na przykład dzieje (i rozmiary) współpracy między Armią Krajową, a Żydowskim Związkiem Wojskowym. Przy wszystkich mniej lub bardziej uzasadnionych zastrzeżeniach, stwierdzić trzeba, że omawianą debatę wieńczy szereg godnych uwagi wniosków. Jednym z nich jest wyznanie redaktora naczelnego miesięcznika Midrasz: Krzysztof Srebrny tę samą myśl formułuje jeszcze bardziej dosadnie: „(...) działalność pokolenia żydowskich komunistów uważam za głupią, niekorzystną zarówno dla Polaków, jak i dla Żydów. Była to działalność generalnie zbrodnicza i szkodliwa.” Na marginesie wspomnianej dyskusji nasuwa się parę pytań. Czyżby u progu IV RP pojawił się odpowiedni klimat dla przeprowadzenia wielkiej ekspiacji środowiska Żydów polskich za winy tych spośród nich, którzy splamili się udziałem w zbrodniach komunistycznego totalitaryzmu? Na prowadzonej przez Instytut im. Adama Mickiewicza stronie znajdziemy także dane ponad dwudziestu działających w Polsce instytucji, stowarzyszeń i fundacji propagujących kulturę żydowską. Na uwagę zasługuje słownik biograficzny, zawierający kilkadziesiąt haseł. Zaprezentowano w nim przede wszystkim sylwetki wybitnych przedstawicieli społeczności Żydów polskich, wśród nich nazwiska rabinów i cadyków, przemysłowców i filantropów, ludzi nauki, kultury i sztuki, działaczy politycznych i społecznych. Natomiast w rubryce pt. „W czasach Nocy i Mgły” pojawiają się obok siebie biogramy tak różniących się między sobą postaci, jak Adam Czerniaków i Chaim Rumkowski, Paweł Finder i Jan Karski, Jacek Różański (Józef Goldberg) i Witold Pilecki... Zaiste, zestawienie owo tworzy bardzo interesujący efekt kontrastu. Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Rzeczypospolitej Polskiej obecny jest w Sieci pod adresem jewish.org.pl . Strona zawiera szereg informacji przede wszystkim na temat trzech głównych nurtów religii mojżeszowej. Można się z niej także dowiedzieć, co to jest judaizm rekonstrukcjonistyczny albo – jedna z ciekawszych form żydowskiej religijności - obywający się zupełnie bez Boga judaizm humanistyczny. W „Materiałach edukacyjnych” pomieszczonych na tejże stronie można m.in. znaleźć tekst pamiętnego przemówienia Jana Pawła II, wygłoszonego 13.04.1986 w rzymskiej Synagodze Większej. Melomani chętnie zapoznają się z ciekawym, choć pobieżnym szkicem do charakterystyki żydowskiej muzyki sakralnej, ludowej i klasycznej. Dla socjologów i politologów interesująca może się okazać lektura pochodzącego z 1994 r. tekstu Jonathana Webera analizującego różnorodność form żydowskiej tożsamości. Mimo całego bogactwa, będącego przejawem rozwiniętych przez wieki rozmaitych strategii przetrwania, w XX stuleciu znalazły one swój tragiczny wspólny mianownik w hitlerowskich komorach gazowych. Ciekawym przyczynkiem do analizy roli pojęcia antysemityzmu w procesie utrzymania i wzmacniania żydowskiej tożsamości narodowej, jest opisany przez Webera moment ambiwalencji: „[żydowskim – red.] Zmaganiom z antysemityzmem towarzyszy wiara, że któregoś dnia antysemityzm zniknie, choć Żydzi zgadzają się, że jest on powszechny w nie-żydowskim świecie. Z jednej strony nie mają oni na to zjawisko wpływu, ale z drugiej strony antysemityzm wzmacnia sens żydowskiej tożsamości (szczególnie w przypadku Żydów świeckich). Antysemityzm wyznacza granice odcinające ich od szerszego społeczeństwa, którego jednak czują się częścią.(...)” Być może uwaga ta po części tłumaczy dającą się nieraz obserwować ogromną łatwość niektórych środowisk żydowskich w nazywaniu antysemityzmem jakiejkolwiek krytyki kierowanej pod ich adresem. Lubujących się w tropieniu wszelkich przejawów pluralizmu internautów o temperamencie (jak by powiedział Poeta) „badaczy owadzich nogów”, niechybnie zainteresują refleksy burzliwego sporu, który przed trzema laty rozgorzał między Gminą Wyznaniową Żydowską w Warszawie, a dziennikiem „Gazeta Wyborcza” i tygodnikiem „Polityka”, którym to tytułom – przynajmniej w opinii Piotra Kadlcika, przewodniczącego Zarządu Gmin Wyznaniowych Żydowskich – zdarza się publikować „insynuacje i oszczerstwa”. Inną formułę propagowania tematyki żydowskiej przyjęto na prowadzonej przez Fundację Kultury Chrześcijańskiej Znak, stronie Magazynu Internetowego „Forum Żydzi-Polacy-Chrześcijanie”: forum-znak.org.pl . Poza informacjami o ważnych wydarzeniach, omówieniami artykułów prasowych, recenzjami książek, Forum publikuje m.in. papieskie orędzia i rozważania oraz komunikaty gremiów ustanowionych dla rozwijania ekumenicznego dialogu. W dziale pt. „Ludzie” zwraca uwagę rozmowa pt. „Miłość jako źródło tożsamości” z Elżbietą Ficowską, przewodniczącą Stowarzyszenia Dzieci Holokaustu. W 1942 r. jako półroczne dziecko została ona przemycona z warszawskiego getta w drewnianej skrzynce. Jej „metrykę” stanowiła srebrna łyżeczka z wygrawerowanym imieniem i datą urodzenia. Adoptowana przez Polkę, Stanisławę Bussoldową, położną współpracującą z Ireną Sendlerową z podziemnej Rady Pomocy Żydom „Żegota”, dowiedziała się o swojej prawdziwej tożsamości dopiero w wieku lat 17. Odpowiadając na pytanie, czy owo rozpoznanie oznaczało dla niej odzyskanie, czy utratę siebie, Elżbieta Ficowska mówi m.in. „Tym, co nas określa, jest kultura i tradycja, w jakiej się wychowaliśmy, nie krew – bo przecież w przeciwnym razie musielibyśmy przyznać rację Hitlerowi. Nie miałabym nic przeciw temu, żeby być Żydówką, ale nie mam do tego żadnych „instrumentów”, żadnej drogi. Jestem wychowana w tradycji katolickiej i kiedy wchodzę do kościoła, wszystko, co tam odnajduję – jest moje: nastrój, dźwięk, atmosfera. Wszystko to kojarzy mi się z Mamą, z nianią, z bezpieczeństwem i miłością. Chodzę też od czasu do czasu do synagogi – bo tam chodzili moi przodkowie. Robię to dla nich. Ale dla siebie niczego tam nie znajduję. Obcość, egzotyka. Nie ma tu żadnej sprzeczności, żadnego rozdarcia. Istnieje jednak poczucie więzi.” Trochę informacji praktycznych dla turystów wybierających się do Izraela można znaleźć w „serwisie poświęconym Izraelowi i narodowi żydowskiemu”, który funkcjonuje w Sieci pod adresem: izrael.badacz.org . Strona prowadzona przez osobę podpisującą się pseudonimem „Gedeon” powstała w odpowiedzi na coraz większe w ostatnich latach zainteresowanie kulturą mniejszości narodowych, w tym szczególnie mniejszości żydowskiej. Autor strony wyjaśnia to zjawisko w następujący sposób: „W wyniku planowej hitlerowskiej eksterminacji narodu żydowskiego nacja ta zniknęła niemal całkowicie z terenów Polski (z 3,5-milionowej społeczności pozostało około 300 tys. osób) zmiany ustrojowe systemu politycznego pod koniec lat 80-tych wraz z demokratyzacją życia przywróciły na światło dzienne niegdyś nie istniejący problem państwa wielonarodowościowego. Stąd w ostatnich latach można zauważyć wyraźny wzrost zainteresowania tą tematyką.” Jednym z zadań, jakie postawił sobie autor strony izrael.badacz.org jest przedstawienie i opisanie w sposób syntetyczny stanu wiedzy na temat istniejących w Polsce pozostałości kultury materialnej Żydów. Jak zauważa: „Istnieje ogromna potrzeba, by ta dziedzina została poznana przez społeczność polską, która więcej wie o Holokauście, niż o bogatej kulturze żydowskiej unicestwionej w czasie wojny. Również młodzież żydowska i izraelska nie zdaje sobie w pełni sprawy, jak była bogata kultura ich przodków w przedwojennej Polsce. To co dziś mogą oni zobaczyć w Polsce, to nie tylko pomniki i muzea martyrologii, które głównie są im przedstawiane. (...) zabytki i pamiątki kultury żydowskiej powinny być lansowane zarówno dla młodych Żydów, jak i wszystkich turystów w dużo większym zakresie niż do tej pory. (...) dobra kultury materialnej Żydów są również dziedzictwem kulturowym Polski (...) W części historycznej serwisu znajdziemy między innymi podstawowe (choć nie zawsze podane w sposób ścisły) informacje na temat ponad 5 tysięcy lat dziejów narodu wybranego. Warto zapoznać się z zamieszczonym w tym dziale tłumaczeniem przywileju księcia wielkopolskiego Bolesława Pobożnego z 1264 r., która to data stanowi początek rozwoju fenomenu, niespotykanej nigdzie indziej gościnności i ochrony, z jakiej przez setki lat korzystali Żydzi na polskiej ziemi.
Poza stronami wymienionymi w omówieniu warto także odwiedzić następujące adresy w Sieci:
(Skrócona wersja materiału ukazała się na łamach kwartalnika „Nowe Państwo”) Tagi:
|
"Antysemityzm"
Niestety, to naród niereformowalny, nawet ten przykład jest wymowny:
http://www.prawica.net/node/6484
----
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".
Uogólnienia są krzywdzące
i słusznie wywołują zarzuty o antysemityzm.
Personalizm to zło, to socjalistyczna ideologia oparta na kłamstwie
Żydzi a Polacy
Od kilku lat prowadzę badania na temat wizerunku żydów w propagandzie środowisk prawicowych III RP. Napisałem kilka książek na ten temat i mam materiałów na kilka następnych (muszę kiedyś to wydać). Dzięki systematycznym badaniom zyskałem wiedzę o przyczynach niechęci Polaków do żydów. Polacy wbrew kłamstwom środowisk które zmonopolizowały pozycje w III RP nie żywią żadnych rasowych czy religijnych uprzedzeń wobec żydów. Źródłem niechęci do żydów jest żydowski rasizm, żydowski szowinizm, żydowska ksenofobia, objawiające się w działaniach żydów wobec Polski i Polaków. Polacy zarzucają żydom, że żydzi nie pomni na goszczenie żydów od średniowiecza, działali na szkodę Polski i Polaków. Kolaborowali z zaborcami, przejmowali majątki Polaków, demoralizowali, wsparli komunistyczna agresje 1920 i 1939, mordowali Polaków pod sowieckim zaborem. Współcześnie zaś szkalują Polaków i przejmują mienie Polaków. Wizerunek żydów w propagandzie prawicowej starałem sie zweryfikować w źródłach żydowskich. I tu przeżyłem szok kulturowy. Żydzi nie stwierdzali że nie ma znaczenia czy publicystyka prawicy jest prawdziwa czy nie, znaczenie dla żydów miało to że kreowała zły wizerunek żydów. W mojej kulturze prawda jest wartością, kłamstwo bulwersuje. Okazało się że jest równoległy świat do mojego, świat żydowski w którym prawda nie jest wartością , wartością jest wizerunek. W opisywaniu relacji Polsko żydowski trzeba brać pod uwagę różnice cywilizacyjne i kulturowe, trzeba pamiętać o odmienności i nie dziwić się gdy wśród żydów nie odnajdujemy zachodniego kontekstu kulturowego.
?
[quote] W mojej kulturze prawda jest wartością, kłamstwo bulwersuje. [/quote]
A co to za kultura?
Pojęcie "propaganda" wymyślono w kulturze łacińskiej.
"Demagogia" to starożytna Grecja. Podobnie "erystyka" (sztuka zwyciężania sporów bez oglądania się na prawdę).
"Makiawelizm" to także pojęcie z kręgu zachodniego.
Cywilizacja zachodnia
"Kocham Platona, ale prawdę kocham bardziej"
Arystoteles.
Dla żydów solidarność rasowa ważniejsza od prawdy.
A getta ławkowe w II RP to kto urządzał ?
Krasnoludki ?
Getta ławkowe - to wg Pana
Getta ławkowe - to wg Pana ten sławetny antysemityzm II RP. To jak nazwiemy blisko 40% ludzi narodowości żydowskiej w stalinowskim aparacie bezpieczeństwa, mordującym i prześladującym tysiące polskich patriotów? Ah, wspomnienie tego pewnie też jest antysemityzmem.
Tylko kilka osób spośród
Tylko kilka osób spośród tych 37% uważało się za osoby narodowości żydowskiej. Bodaj tylko dwie były wyznania mojżeszowego.
Panie/ kogo to obchodzi?
[quote=tocqu]Tylko kilka osób spośród tych 37% uważało się za osoby narodowości żydowskiej. Bodaj tylko dwie były wyznania mojżeszowego. [/quote]
kto sie za kogo uwazal, nie powiesz chyba, ze bolszewicy polskiego pochodzenia byly katolikami lub w ogole uwazali sie za Polakow/
Dzierzynski, Bierut....
No dobrze. Ale czy Pan
No dobrze. Ale czy Pan obciąża Polaków odpowiedzialnością za zbrodnie Dzierżyńskiego i Bieruta?
Jeszcze pan wykraczesz...
[quote=tocqu]No dobrze. Ale czy Pan obciąża Polaków odpowiedzialnością za zbrodnie Dzierżyńskiego i Bieruta?
[/quote]
Ja nie, ale napewno sie tacy znajda.
za jakies 40lat, tak jak teraz obciazaja nas za zbrodnie Hitlera.
Dzierżyński nie był Polakiem
Polecam biografia Dzierżyńskiego wydana w Moskwie. Dzierżyńscy walczyli w powstaniu, za co wysłani zostali na Syberię. Majątek i nazwisko przejęli żydzi kolaborujący z caratem.
Panie Bodakowski! Czy Pan
Panie Bodakowski!
Czy Pan naprawdę musi opierać swoją "wiedzę" historyczną na różnego rodzaju Bublach i ich rosyjskich odpowiednikach?
http://aordycz.com/aord2/1175...
Hehe, ja słyszałam, że
Hehe, ja słyszałam, że podobno Wojciech Jaruzelski, to nie Jaruzelski...
nie jest to wykluczone
Sowieci często dawali legendę zmarłego swojemu agentowi.
Muszę poszukać źródeł
Muszę poszukać źródeł tej informacji. Podobno własna matka go nie poznała (czy jakoś tak), nie mówiąc juz o dawnych kolegach ze szkoły.
Panie Bodakowski. Kreuje sie
Panie Bodakowski. Kreuje sie Pan tutaj na jakiegoś znawcę historii tymczasem nieco brakuje Panu po prostu takiego fachowego przygotowania.
Najpierw buduje Pan sobie jakąś wizję świata a następnie dobiera "fakty", które mogą ją potwierdzić.
Nie prowadzi Pan badań źródłowych a argumentem stają się dla Pana książki/artykuły innych publicystów (którzy też takich badań nie prowadzili).
Stawia Pan kategoryczne tezy oparte na jednym zdaniu wyczytanym u jakiegoś zaangażowanego literata. Zaakceptował je Pan automatycznie, bez odrobiny refleksji. Nie ma w Panu gotowości do weryfikacji "faktów", którymi Pan operuje.
Przyjmuje Pan jako prawdziwe różne absurdy wypisywane przez antysemitów, byle pasowały do pana obrazu rzeczywistości.
W kwestii pochodzenia Dzierżyńskiego nie zastanowi się Pan np. nad tym czy Żydzi mogli otrzymać majątek od caratu, czy takie praktyki się zdarzały?
Pana to nie interesuje - jest coś, co potwierdza Pana koncepcję dziejową - więc musi być prawdą.
Czym się różni zawodowy historyk od publicysty?
Ten pierwszy na pytanie rozstrzygnięcia ("Czy prawdą jest...") odpowie: Hmmm, dr X podaje to, prof. Y podaje podobnie, także prof. C, natomiast prof. Z podaje inaczej. Zatem można z pewnym prawdopodobieństwem przyjąć, że może to być prawda, choć są też opinie odmienne.
Publicysta odrzeknie: "oczywiście, że prawda - przecież sam Łysiak (Jerzy Robert Nowak, JKM czy inny) o tym pisze"!.
Żydzi i komunizm
Dla żydów komunizm był możliwością realizacji ich celów narodowych. Polecam lekturę programów partii żydowskich z przed II wś. Nie było więc problemem bycie żydem i komunista, tym bardziej że komunizm wyrasta z cywilizacji żydowskiej. Po II wś duża część żydokomuny wyjechała do Izraela. Ci co pozostali utrzymywali kontakty z żydami na zachodzie. W latach osiemdziesiątych żydzi w USA kreowali Jaruzelskiego na bohatera bo bronił żydów przed "antysemickim motłochem" z Solidarności. Kiedy Polska chciała by Izrael wydał Morela (morderce kilku tysięcy niewinnych Polaków, Ślazaków i Niemców) Izrael odmówił stwierdzając że mordowanie Polaków to nie zbrodnia.
Spośród tych 37%
Spośród tych 37% przedstawicieli kierownictwa MBP większość ani nie uważała się za osoby narodowości żydowskiej, ani nie była wyznania mojżeszowego. Czy w takim razie adekwatne jest nazywanie ich "ludźmi narodowości żydowskiej".
Ci, którzy lansowali hasła getta ławkowego uważali się za Polaków.
Co więcej, swoją polskość podkreślali na każdym kroku.
No to jakiej narodowości byli w końcu ci ludzie?
[quote=tocqu]Spośród tych 37% przedstawicieli kierownictwa MBP większość ani nie uważała się za osoby narodowości żydowskiej, ani nie była wyznania mojżeszowego. Czy w takim razie adekwatne jest nazywanie ich "ludźmi narodowości żydowskiej". [/quote]
Co Pan rozumie przez słowo
Co Pan rozumie przez słowo "narodowość"?
Z czym to wiązać? Co decyduje o "narodowości"?
Pochodzenie? Krew? Terytorium? Tożsamość? Kultura?
W latach 30. chłopi z Polesia na pytanie o narodowość odpowiadali "tutejszy". Na siłę chce Pan ich zaszufladkować do jakiejś narodowości?
Dla mnie ci ludzie byli Żydami czy też Polakami żydowskiego
pochodzenia.
[quote=WIKIPEDIĘ]
Naród - duża zbiorowość społeczna,o poczuciu odrębności. Chociaż naród wyróżnia się na tle innych zbiorowości, to jednak nie jest możliwe precyzyjne zdefiniowanie tego pojęcia. W socjologii nie ma jednej definicji tego pojecia, istnieją też rozbieżności między stanowiskiem socjologów, antropologów i historyków.
[/quote]
Kim oni byli dla Pana?
Dla mnie byli komunistami.
Dla mnie byli komunistami. Byli także złymi ludźmi.
Czy to np. naprawdę ważne czy jakiej Stalin był narodowości? Czy był Gruzinem czy Osetyjczykiem? Chce Pan jakąś konkretną nację obciążyć odpowiedzialnością za jego zbrodnie?
Podaje Pan definicję narodu. Ale mi chodzi o narodowość - czyli poczucie przynależności do danej zbiorowości. Myśli Pan, że wspomniani funkcjonariusze MBP mieli poczucie przynależności do tego narodu?
Podobno Stalin był
Podobno Stalin był potomkiem Przewalskiego. Była kiedyś dyskusja na tym forum łącznie ze zdjęciami dającymi możliwość samodzielnego porównania i wnioskowania. Prywatnie, po analizie innych zdjęć doszedłem do wniosku, że być może chodzi o spokrewnienie z koniem Przewalskiego?
- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna
Marek Bekier
Osobiście sądzę, że podatność części Żydów na zbrodniczą
ideologię i praktykę komunizmy wynikała z szoku, który przeżyła ta społeczność po uwolnieniu z getta, w którym była izolowana przez dwa tysiące lat. Eksterminacyjny od samego początku charakter bolszewizmu miał moim zdaniem źródło w talmudycznym judaizmie z jego nienawiścią i pogardą do gojów. Lektura niektórych fragmentów Talmudu jest naprawdę trudnym doświadczeniem dla nie-żyda.
Interpretując zjawisko zaangażowania Żydów w komunizm w kategoriach socjologicznych przekonująco zaś brzmi dla mnie interpretacja, że komunistyczna eksterminacja budżuacji była po prostu próbą pozbycia się konkurencji dokładnie tak samo jak powtarzające się raz po raz w średniowiecznej zachodniej Europie epizody ekspulsji żydów przez społeczności chrześcijańskie.
Bardzo dziwne te Pana
Bardzo dziwne te Pana interpretacje.
A jak Pan wytłumaczy podatność części Rosjan, Gruzinów, Polaków, Łotyszy na zbrodniczą ideologię i praktykę komunizmu?
Największymi zbrodniarzami w ZSRR byli jednak Dzierżyński, Stalin, Jeżow, Beria... Ma Pan jakąś teorię na ten temat?
A jak Pan wytłumaczy zbrodnie Maoizmu?
A Pol Pota? A Kim Ir Sena?
Komunizm był ideologią atrakcyjną dla wielu grup "wykluczonych".
Nie tylko dla Żydów, ale to Żydzi ze względu na swe zalety intelektualne odgrywali w ruchu komunistycznym kluczową rolę:
[quote=WIKIPEDIĘ]
Udział Żydów w ruchu komunistycznym
Polityka caratu, utrzymującego prawną dyskryminację Żydów (Strefa osiedlenia, numerus clausus, numerus nullus), propagującego antysemityzm (Protokoły Mędrców Syjonu) oraz popierającego pogromy żydowskie (Czarna Sotnia, slogan "Bij Żydów, ratuj Rosję!") i procesy o mordy rytualne spowodowały aktywizację polityczną i udział znacznej liczby młodzieży żydowskiej w podziemnych organizacjach i partiach, w tym w partii bolszewickiej.
Podczas wojny domowej w Rosji Żydzi postrzegali "czerwonych" jako swoich obrońców, ponieważ wiele oddziałów "białych" mordowało ludność żydowską na zajętych obszarach (to samo z resztą robili "czerwoni", co z opisywał Izaak Babel). Inną przyczyną akcesu wielu osób pochodzenia żydowskiego do partii była niechęć inteligencji rosyjskiej do nowej władzy, której przejawem był strajk urzędników. Skłoniło to Lenina do budowy nowego aparatu państwowego rekrutowanego głównie spośród mniejszości narodowych, wśród których szczególny udział z racji wykształcenia mieli Żydzi.
[/quote]
A na naszym terenie:
[quote=WIKIPEDIĘ]
W KPP - polskiej sekcji Kominternu, podobnie jak w innych sekcjach, inteligencja partyjna w znacznym stopniu składała się z osób pochodzenia żydowskiego. Jedną z przyczyn atrakcyjności ideologii komunistycznej dla niektórych Żydów był jej radykalny internacjonalizm - program budowy ponadnarodowego Związku Republik Rad; w czasie gdy większość pozostałych partii była umiarkowanie nacjonalistyczna, a partie prawicowe (w tym narodowa demokracja w Polsce) przyjmowały hasła antysemickie. Dla młodzieży żydowskiej komunizm był ruchem asymilacyjnym i antyreligijnym (także wymierzonym w judaizm), a ZSRR wydawał się krajem wolnym od antysemityzmu i dyskryminacji rasowej.
Wysoki udział działaczy pochodzenia żydowskiego był widoczny wśród aparatu partyjnego. Ze sporządzonego przez władze KPP raportu o stanie organizacyjnym w roku 1936 wynika, że w aktywie centralnym partii było w owym okresie 53% Żydów, w aparacie wydawniczym 75%, w Międzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom 90%, a w aparacie technicznym Sekretariatu KPP - 100% Żydów. Podobne proporcje panowały w strukturach terenowych KPP. W istocie jednak niewiele decyzji dotyczących polityki partii komunistycznej zapadało w kraju, ponieważ władzami zwierzchnimi KPP do jej rozwiązania był Komitet Wykonawczy Międzynarodówki Komunistycznej, nad którym faktyczną władze sprawowało Biuro Polityczne KC RKP(b), później WKP(b), a od 1929.
Po wojnie aparat PZPR i podległy mu aparat bezpieczeństwa był rekrutowany w dużym stopniu z części aktywu przedwojennej KPP, który przeżył stalinowskie czystki. Kadry rekrutowano spośród zaufanych towarzyszy, przy czym walorem działaczy pochodzenia żydowskiego było wykształcenie, których pozbawieni byli działacze pochodzenia polskiego, w przeważającym stopniu wywodzący się z uboższych warst społecznych. Być może pewną role w oparciu się na działaczach pochodzenia żydowskiego pewną rolę odgrywała nieufność Stalina i funkcjonariuszy bolszewickich wobec Polaków. W PZPR w okresie stalinowskim najbardziej wpływowymi osobami pochodzenia żydowskiego byli: Jakub Berman, Roman Zambrowski i Hilary Minc - członkowie Biura Politycznego KC.
[/quote]
Co do maoizmu, to tu rzeczywiście odpowiedzialnością trzeba chyba obarczyć Chińczyków, którzy sami sobie zgotowali ten los.
Typowy życiorys żydowskiego komunisty:
[quote]
PRODUKCJA PSEDOBOHATERÓW
Damian Nogajski
Do tego, że w „Gazecie Wyborczej” co jakiś czas ukazują się niezwykle ciepłe wspomnienia o jakimś „wybitnym” działaczu międzynarodowego ruchu robotniczego, członku Komunistycznej Partii Polski, mogliśmy się już przyzwyczaić. (...)Ale „Tygodnik Powszechny”, nawet z jego znanym, skrajnie lewicowym odchyleniem? Czemu nie. Wszak pisują tam na przykład Michał Brystygier (syn osławionej płk. „Krwawej Luny” z MBP) i Michał Komar (syn osławionego generała stalinowskiej bezpieki). Co więcej, tacy osobnicy na ogół dbają również o kształtowanie rodzinnej legendy, przerabiając czarne na białe. Tak postąpił Michał Komar (przy pomocy swej siostry Maryli), publikując buńczuczne wspomnienia swego ojca na łamach „TP” (w numerze 44/2006)(...)
Od syjonizmu do komunizmu
We wspomnieniach Komara nie ma w ogóle nic na temat jego niechlubnej przeszłości, co można zrozumieć, bo nie miał się czym chwalić. Ale redakcja – zadając sobie trud opracowania i zamieszczenia tego na swych łamach, w jakiś sposób powinna się do tego odnieść. Chyba jednak wymagamy zbyt dużo od redakcji katolickiego tygodnika(...)
Urodził się w 1909 roku w Warszawie jako Mendel Kossoj. Wcześnie związał się z syjonistycznym skautingiem Haszomer Hacair, ale po kilku latach przeniósł się do Związku Młodzieży Komunistycznej – nielegalnej przybudówki KPP. Była to zresztą typowa droga wielu „zawodowych rewolucjonistów” pochodzenia żydowskiego. (...)Młody Mendel wyróżniał się odwagą – brał udział w atakach, przeprowadzanych na pochody organizowane przez PPS. W bójkach został nawet dwukrotnie ranny, co zwróciło uwagę jego przełożonych. Dostąpił szczególnego „zaszczytu” – funkcjonariusze partyjni powierzyli mu zadanie mordowania wskazanych osób, jako „wrogów partii”. Po latach Mendel (już jako Wacław Komar) rzewnie wspominał, że w latach 1926-1927 zamordował człowieka o nazwisku Bednarz, innego, którego znał tylko z pseudonimu („Kostek Dziobaty”) i Zdzisława Niewiaromskiego. Kilka podobnych napadów mu nie wyszło i jego ofiary uszły z życiem: w Zagłębiu Dąbrowskim i w Radomiu. Ponadto wielokrotnie uczestniczył w napadach rabunkowych, aby wspomóc finansowo ukochaną partię.
W prawdziwej ojczyźnie
W związku z taką działalnością musiał się ukrywać – wdzięczna partia przerzuciła go do prawdziwej ojczyzny, jaką był dla niego Związek Sowiecki. Tam natychmiast zaliczono mu tę działalność do stażu partyjnego w WKP(b), co świadczy, że sowiecka partia komunistyczna była największą organizacją terrorystyczną na świecie. Nie próżnował w ojczyźnie proletariatu, przechodząc specjalne kursy w sztabach Armii Czerwonej i NKWD. Został nawet oficerem OGPU-NKWD w sztabie Białoruskiego Okręgu Wojskowego.
W latach 1931-1932 Sowieci wykorzystywali go w różnych misjach na terenie Niemiec i Szwajcarii, których charakteru możemy się tylko domyślać. Wreszcie w 1933 roku został nielegalnie przerzucony do Warszawy. Tu objął funkcję kierownika Wydziału Antywojennego KC Komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej. Rok później był już sekretarzem Centralnego Wydziału Wojskowego KC Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy.
W 1936 roku otrzymał zgodę na wyjazd do Hiszpanii, aby wziąć udział w toczącej się tam wojnie domowej. Pełnił bardzo wysokie funkcje w formacjach międzynarodowych, czyli komunistycznych, m.in. wywiadowcze. Dziś moglibyśmy powiedzieć, że był po prostu międzynarodowym terrorystą.
Po upadku hiszpańskiej komuny przedostał się do Francji. Aby zalegalizować tam swój pobyt, we wrześniu 1939 roku zgłosił się do organizowanej Armii Polskiej, ale ukrył swą polityczną i wojskową przeszłość, przede wszystkim fakt, że był oficerem NKWD. Podczas działań wojennych we Francji dostał się do niemieckiej niewoli. (...)
Od bezpieki do MSW
Po wojnie natychmiast zgłosił się do komunistycznego przedstawicielstwa władz Polski Ludowej, obejmując funkcję zastępcy szefa tzw. Polskiej Misji Wojskowej we Francji. (...)
Po powrocie do kraju w stopniu pułkownika został szefem Oddziału Wywiadowczego Sztabu Generalnego ludowego WP. (...) Już wkrótce do kolekcji dołożył jeszcze szefostwo wywiadu MBP, będąc już w stopniu generała brygady. Jako wysoko wykwalifikowany agent sowiecki, nadzorował w Polsce nielegalne szkolenie żydowskiej Hagany, dla której przerzucano broń na terytorium Palestyny, w celu zwalczania Anglików i Arabów.
Jak wielu innych towarzyszy, popadł z czasem w niełaskę u swych protektorów. W 1952 roku został nawet aresztowany, ale już dwa lata później został zwolniony. W 1956 roku powrócił do wszelkich łask partyjnych. Powierzono mu dowództwo „ubeckiego wojska”, czyli Wojsk Wewnętrznych. Jego publiczne wystąpienia z tamtego czasu nie pozostawiają żadnych wątpliwości, po której był stronie. Gromił bowiem „wrogów KC PZPR” i zapowiedział zdecydowaną walkę „z hasłami antyradzieckimi”. Jakże jaskrawo kontrastuje to z fałszywą legendą na jego temat, której częściowo on sam był autorem, jakoby był tak straszliwie antysowiecki. Nie został usunięty z żadnych funkcji, wprost przeciwnie – w 1960 roku objął stanowisko dyrektora generalnego MSW.
„Pokrzywdzeni” przez władze
Dopiero w 1968 roku, a fali walk frakcyjnych w partii komunistycznej, gen. Komar, jako „syjonista”, odpadł z elity władzy. Ale źle mu nie było – otrzymał bowiem pokaźnych rozmiarów rentę specjalną.
Cała jego rodzina była silnie skomunizowana i zubekizowana. Żona – Riwa Cukierman, od wczesnej młodości pełniła ważne funkcje w ruchu komunistycznym. Po wojnie zaś pracowała w Polskim Komitecie Obrońców Pokoju, który był po prostu tłustą synekurą dla takich jak ona „działaczy”. Jego ojciec został zatrudniony w MBP na etacie windziarza (nawet tam musieli być ludzie zaufani). W tym resorcie służył również jego brat, posługujący się imieniem Antoni.
Od VI 1960 był dyrektorem generalnym MSW. W okresie „walki z syjonizmem” w 1968 przeszedł na rentę specjalną. Był odznaczony m.in. Krzyżem Virtuti Militari IV klasy. Za co?
Cała droga życiowa Mendla Kossoja – Wacława Komara kontrastuje z tym, co sam o sobie napisał we wspomnieniach, które „TP” tak chętnie i bezkrytycznie wydrukował, jakoby w październiku 1956 roku kierował się – wraz ze swym najbliższym otoczeniem – następującą zasadą: „Ani kropli polskiej krwi! Wraz z rozwojem sytuacji doszło do uzupełnienia: ani kropli krwi, chyba, że trzeba będzie przelać własną krew w sprawie niepodległości i honoru żołnierza!” Mamy tu do czynienia z niesłychaną manipulacją – oto szlachetni, ideowi komuniści po przejściach, myślą całkowicie polskimi kategoriami narodowymi, ratując nas, bezmyślnych antykomunistów, z wielkiej opresji.
[/quote]
Całość: Polskie Jutro - PRODUKCJA PSEDOBOHATERÓW
Znaczenie ma
kiedy z tego faktu coś wynika a już interpretacje są przeróżne. Przykład poniżej.
Czytałem ciekawy artykuł o morderstwie (styczeń 1957) Bohdana Piaseckiego (syn tego Bolesława Piaseckiego), osoby w różny sposób powiązane z tą zbrodnią wyjechały do Izraela, nie robiono im większych przeszkód. Sprawcy (sprawców) nie zidentyfikowano ( opieszałość śledztwa, znikające akta). I teraz najistotniejsze: w 1966 w tygodniku Maariv ukazuje się artykuł (tłumaczenie Ewa Winnicka, Polityka):
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
nie krasnoludki to z innej bajki tej o czerwonych
[quote=indris]Krasnoludki ?[/quote]
ta bajka jest chyba panu bliska?#
i co panu przeszkadza geto lawkowe?
geneza getta ławkowego
W 1920 roku polska młodzież z bronią w ręku broniła Polski przed sowiecką agresją. Żydzi masowo kolaborowali z okupantem. Po Polskiej stronie żydzi nie wstępowali do wojska bo Polska nie była ich krajem (85% żydów w Polsce przed II wś nie znało języka polskiego). Egzaminy na studia rozpoczęły się gdy młodzi Polacy byli na froncie. Żydzi zajęli więc miejsca Polaków a bohaterowie zostali na lodzie. Z czasem okazało się że żydzi stanowiący 10% populacji zajmują od 50% do 100% miejsc. Polaków skazano na role pariasów. Dodatkowo Polacy w Polsce byli biedni, studia były płatne, a żydzi byli finansowani przez żydów z USA. Zmarginalizowana większość podniosła bunt i walczyła o prawo do godnego życia.
???
Jak Pan rozumie pojęcie "getto ławkowe"?
po prawej Polacy
po lewej żydzi. Były jeszcze postulaty numerus clasus (czyli proporcjonalnego dostępu do szkół, przeciw monopolizacji szkół przez żydów).
Pan socjalista? Woli Pan,
Pan socjalista? Woli Pan, żeby o przyjęiu na studia decydowały umiejętności czy parytety?
Getto ławkowe (czyli przymusowe umieszczanie uczniów pochodzenia żydowskiego w wydzielonej cześci klasy) to wg Pana walka o godne życie polskich patriotów?
Prawo do godnego życia
ONR walczył o to żeby Polacy nie byli pariasami we własnym kraju. Żydzi nie zdobywali swej pozycji w uczciwej konkurencji, ale w nieczystej walce. Polacy oddawali swoje życie za wolność i niepodległość, żydzi kolaborowali za agresorami i zaborcami. Żydzi swoją kolaboracją złamali reguły uczciwej gry, a Polacy z ONR postanowili że nie będzie się już więcej kopać Polaków w twarz. Poza tym żydzi propagowali komunizm (KPP była partią żydowską), walka z żydami była walką z komunizmem. ONR walczył o wolność z komunistyczną agenturą.
Panie Bodakowski - nie
Panie Bodakowski - nie będę polemizował z Pana tezami.
Szkoda mojego czasu. Pan i tak "wie" lepiej jak było.
Dowiedział się Pan tego z lektur w "Szczerbcu", od Leszka Bubla i z Polonica.net
Tylko dwie uwagi: w kierownictwie KPP znacząca część kierownictwa była pochodzenia polskiego. Najgorliwszy stalinizator (Leszczyński-Leński) był Polakiem. Główna ideolożka - Maria Koszutska była Polką.
Po drugie: proszę o dane ile % spośród wszystkich polskich obywateli pochodzenia żydowskiego zaangażowało się w działalność komunistyczną. Czy było ich więcej niż 0,5%???
Czy było ich więcej niż Żydów niekomunistów? Syjonistów, socjalistów, ortodoksów, asymilatorów?
Ma Pan takie dane?
Podobno jak się Polacy dowiedzieli
że I wojna św, się skończyła, że są w wolnym kraju, to miał miejsce powszechny bojkot żydowskiego handlu... Czy to prawda? Ten fakt był tylko w jednym źródle... (nie pamiętam gdzie)
Podobno po słowie "podobno" wolno napisac
Najwiekszą brednię, nie wychodząc na durnia...
Co Pan o tym sadzi?
Zna Pan wiecej plotek?
Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)
Przestawiamy problemy z głowy na nogi.
Tego nie podał jakiś pismak.
Ale nie pamiętam kto, stąd podobno. Gdybym pamiętał, szukałbym tylko zakresu zjawiska, a nie potwierdzenia, czy istniało.
Niech Pan pomyśli - jeśli
Niech Pan pomyśli - jeśli istniał rzekomo spontaniczny i powszechny bojktot - to po co endecja przez całą II Rzeczpospolitą nawoływała do jego podjęcia?
Nie szukałbym raczej sztucznych wytłumaczeń dla prób
ograniczenia liczby żydowskich studentów. W latach 20-tych próby takie były podejmowane również w USA i - moim skromnym - zdaniem były próbą społeczeństw chrześcijańskich ograniczenia konkurencji ze strony Żydów w szybkim tempie pnących się po szczeblach drabiny społecznej.
O próbach ograniczania liczby żydowskich studentów na uniwersytecie Yale można przeczytać tu: For Jews at Yale, a struggle to be accepted," 4/4/01 Yale Daily News
Fragment:
[quote]
But for the majority of Yale's history, the number of Jews enrolled was a very important figure. Administrators, faculty and alumni wanted to preserve the preparatory-school, Christian student tradition at Yale. Through unofficial quotas, Yale administrators kept the Jewish student population to a minimum.
It was not until the 1960s, under the leadership of Dean of Admissions R. Inslee Clark, that the quota was lifted, and the student body was drawn from wider sources such as public schools and urban areas.(...)
Admissions was a sticky subject for Yale at the turn of the 20th
century. Latin proficiency was a requirement for admission, although this would not jibe well with the nation's public school curriculum.
Complaints from public school parents resulted in fairer admissions to the University during the early 1920s, and Jews seized upon this openness to attend Yale, applying in droves. But fear mounted quickly among conservative Yale alumni that Yale might turn into Columbia University, where about half of the students were Jewish at this time.
The Jewish students, though few in number, thrived academically. In the 1920s their grades were higher on average than non-Jews, and they received more academic awards. This bothered Yale administrators tremendously, according to Oren's book.
By 1923, the University had decided to limit the number of Jews entering Yale, but not overtly. By declaring a post-World War I housing shortage, administrators could tighten the reigns on admissions without having to publicly deny Jews acceptance. "It was clearly a veiled attempt to limit the number of Jews at Yale," Oren said.
[/quote]
Jest taka przyspiewka lwowska, ktora wiele z klimatu przedmiesc
tego polskiego miasta oddaje.
Dotyczy pojawienia sie ´kinomatografu´. W tej przyspiewce sa pany ktore ida do kina by sie pokazac i zona (malka) ciagnie zydowskiego meza. Maz niby oszczedny, a zona nawet bardziej bo sugeruje by pojsc ´na links´.
No i sadze wlasnie ze w tym ´na links´ lezy prawdziwe zrodlo konfliktu bynajmniej nie napedzanego przez obywateli polskich. (Za wyjatkiem mafii i syndykatu, ktory przy okazji grzebania w rynku rozne rzeczy napedza).
Pozdrawiam panie Michale i wytrwalosci zycze.
Bezczelność
"Zapominając o nim, prowadzimy z Polakami dialog oparty na wyznaniach winy jedynie z polskiej strony: Polacy przepraszają za antysemityzm lat '30, za bierność w czasie Holocaustu czy za marzec '68. My natomiast jesteśmy dumni z naszej wspaniałej przeszłości - przeszłości ofiar”."
No i ta bezczelność - "za bierność w czasie Holocaustu".
Polacy najwięcej ryzykowali za pomoc Żydom i najwięcej ich uratowali.
Identycznie pomagało AK, NSZ.
----
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".
Czego (wolno) chcieć?
Pani Biedronko, Panie Wiki3, Panie Janie, dzięki za komentarze.
Mam nadzieję, że procesowi odzyskiwania przez Polaków suwerenności (zarówno w planie duchowym, jak i politycznym) będzie towarzyszyć zarazem przywiązanie do naszych najszlachetniejszych tradycji, jak i trzeźwość rozpoznania i uczciwość osądu. Wierzę, że wbrew oburzającym często manifestacjom hucpy, z jakimi mamy do czynienia, ludzi dobrej woli jest więcej. Ufam również, że mimo zasygnalizowanych przez Jana Bodakowskiego różnic cywilizacyjnych (nb warto byłoby przedyskutować szerzej ten wątek), istnieje wola i możliwość porozumienia.
W związku z tym chciałbym wszystkich, którym ów temat jest w jakikolwiek sposób bliski, zaprosić do debaty i udzielenia odpowiedzi, na pytanie: czego "wolno" Polakom chcieć/do czego powinniśmy dążyć w naszych relacjach z Izraelczykami i żydowską diasporą?
Pozdrawiam.
Właściwie mało
[quote=Michał Tyrpa]
W związku z tym chciałbym wszystkich, którym ów temat jest w jakikolwiek sposób bliski, zaprosić do debaty i udzielenia odpowiedzi, na pytanie: czego "wolno" Polakom chcieć/do czego powinniśmy dążyć w naszych relacjach z Izraelczykami i żydowską diasporą?
Pozdrawiam.[/quote]
"Wolno" nam chcieć prawdy historycznej, bo jeśli to będzie "prawda"
wymuszona w celu naszego ciągłego przepraszania, to nic z tego.
I musi zniknąć słowo antysemityzm - blokada wszelkiej krytyki poczynań Żydów.
----
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".
Tytułem głosu w dyskusji...
PRZEPRASZAMY
Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)
Przestawiamy problemy z głowy na nogi.
„Absolutna większość
„Absolutna większość Żydów mieszkających w Polsce [A.D. 2006 – red.] miała przodków - komunistów, którzy zostali w Polsce głównie dlatego, że byli komunistami. My nie mamy tego luksusu, aby zaprosić do dyskusji o tożsamości żydowskiej kolegę, którego dziadek był np. senatorem w II Rzeczypospolitej z religijnej partii żydowskiej.”
Prosze spróbować wygłosić taki pogląd na jakiejkolwiek uczelni wyższej. Zrobiłem to raz i omal nie wyleciałem z pałą w indeksie.
To haniebne, zaściankowe, ksenofobiczne, antyeuropejskie i radiomaryjne.
A dokładnie?
A dokładnie jaki pogląd Pan wygłosił?
Na jakiej uczelni?
Pogląd podobny do tego jaki
Pogląd podobny do tego jaki został przedstawiony w cytacie.
Podobny czy dokładny?
Podobny czy dokładny?
Nie czepiam się - naprawdę mnie to zainteresowało.
A, że prawdziwe, to już mniejsza, prawda?
[quote=Michał D]
To haniebne, zaściankowe, ksenofobiczne, antyeuropejskie i radiomaryjne.[/quote]
Robert Olbrycht..Żywiec
"E' meglio comandare che fottere"
Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---
To potężna siła
Groźba pały w indeksie potrafi w mgnieniu oka zresetować poglądy a może i całą zawartość mózgu. Proszę spojrzeć: jednego dnia chce facet wygłosić podobne poglądy na swojej uczelni, ale dostał zwykłą, studencką zj...kę i od razu to, co wcześniej wydawało mu się wzniosłe, widzi jako haniebne i w ogóle anty..[quote=Michał D]
Prosze spróbować wygłosić taki pogląd na jakiejkolwiek uczelni wyższej. Zrobiłem to raz i omal nie wyleciałem z pałą w indeksie.[/quote]
Robert Olbrycht..Żywiec
"E' meglio comandare che fottere"
Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---
Złego słowa nie można
Złego słowa nie można powiedzieć o Michniku, Geremku, Kuroniu, Mazowieckim, Borowskim, Tygodniku Powszechnym, Okrągłym stole.
Przestrzegania tego PRAWA bronią profesorowie na wrocławskich uczelniach.
Dokładnie powiedziałem , że Żydzi ze Związku Radzieckiego, którzy zostali w Polsce bardzo szybko zaaklimatyzowali się w komunistycznych gniazdkach. Na stanowiskach państwowoych zasiadali ludzie, dla których losy Polski nie są ważne.
O Matko! A tamta opinia o
O Matko! A tamta opinia o zaściankowości, to w końcu czyja była ??
Robert Olbrycht..Żywiec
"E' meglio comandare che fottere"
Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---
To słowa profesora. Z
To słowa profesora.
Z dużą dozą śmiałości i bezczelności powiem ,że większość, znakomita większość profesorów wrocławskich swoją działalność opozycyjną( jeśli taka była), opierała na kulcie Frasyniuka i jego światopoglądzie.
No, to pełna zgoda. Trzeba
No, to pełna zgoda. Trzeba było tamto zdanie w cudzysłów dać, bo myslałem, że następny lewak sie tu placze.
Robert Olbrycht..Żywiec
"E' meglio comandare che fottere"
Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---
Można, można - tylko
Można, można - tylko trzeba to robić umiejętnie.
Pokazywać co, i jak - bez emocji i taniej propagandy.
U mnie na zajęciach np. można wygłaszać różne opinie. Warunek jest jeden - muszą być uargumentowane.
Uhum
Znaczy "krytyka tak - krytykanctwo nie"? Albo "krytyka może być, byle konstruktywna"? Panie Tomaszu, to już było.
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Konrad Banachewicz
Ale o co chodzi?
Ale o co chodzi?
O to, że (cytując klasyka)
O to, że (cytując klasyka) "Gwałt niech się gwałtem odciska" - jak można walczyć racjonalną argumentacją z ludźmi, którzy wierzą w GW-ową wersję historii jak inni w Ewangelie? A na każdą próbę wykazania dziur logicznych reagują zapluwaniem się o oszołomstwie? Moim zdaniem możliwości są dwie: ignorować albo pacyfikować, robiąc z nich publicznie durniów. Biorąc poprawkę na to, że z wiedzą historyczną jest u takich osobników cienko, racjonalna wymiana argumentów jest skazana na klęskę.
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Konrad Banachewicz
Dalej nie rozumiem co ma to
Dalej nie rozumiem co ma to wspólnego z moimi postami.
Po namyśle
poniosło mnie - zareagowałem alergicznie na hasło o tym, że krytyka może być, byle uargumentowana. Mea culpa, to nie miało być wycelowane w Pana.
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Konrad Banachewicz
Panie Konradzie ktoś
Panie Konradzie ktoś zaczął realizować pański makiaweliczny plan:
http://wiadomosci.o2.pl/?s=25...
Pozdrawiam
-------------------------
"...wybieraj póki czas, wybieraj na co czekasz, wybieraj. I aby ci pomóc nieznacznie popychamy języczek wagi."
Eeee ..."tylko kierunek działania ma znaczenie"
I
I dalej:
http://www.dziennik.pl/Defaul...
-------------------------
"...wybieraj póki czas, wybieraj na co czekasz, wybieraj. I aby ci pomóc nieznacznie popychamy języczek wagi."
Eeee ..."tylko kierunek działania ma znaczenie"
Taki Różański (czy
Taki Różański (czy Mietkowski, Światło itd.) to byli przede wszystkim KOMUNIŚCI. Nie identyfikowali się z ani z nacją żydowską, ani z religią mojżeszową.
Ojoj...
No po Panu to się takiej taniochy intelektualnej nie spodziewałem... Przecież to jest dokładnie myslenie spod znaku GW: Polska ma przepraszać za garstkę deneratów szmalcowników czy morderców z Jedwabnego (bo to oczywiście Polacy), ale ubecy z nazwiskami wyznania handlowego to oczywiście degeneraci i bezpaństwowcy jacyś byli, więc społeczność żydowska się za nich do żadnej odpowiedzialności nie poczuwa.
Litości ...
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Konrad Banachewicz
I po co ta demagogia???
I po co ta demagogia???
1. Czy kazałem przepraszać za Jedwabne? Ja nie czuję się odpowiedzialny za ten mord.
2. Komuniści z KPP byli internacjonalistami. Nie utożsamiali się ani z Polską ani z ruchem syjonistycznym.
3. Czuje się Pan odpowiedzialny za zbrodnie Dzierżyńskiego czy Mienżyńskiego? A może za działania Bieruta i Radkiewicza?
4. Nie wiem dlaczego konwerwatywni Żydzi z Izreala mają czuć się odpowiedzialni za zbrodnie Różańskiego...
Humer
Może to nie na temat, ale przypomnijmy sobie, że Izrael nie zgodził się na ekstradycję Humera. Z tego, co Pan pisze, wynikałoby, że władze izraelskie nie mają żadnych powodów, aby odczuwać współodpowiedzialność za przestępstwa, które Humerowi zarzucała polska prokuratura. Jeśli tak, to dlaczego władze izraelskie chroniły zbrodniarza?
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Dobrze, ale
O którego Humera chodzi?
Tego Humera
którym jeździ Schwartzenegger?
Słowem
Niezły traktor!
Nawiasem mówiąc
temu Humerowi to tak odbierali emeryturkę ubecką, że z rozpędu aż mu ją zwrócili po chwili... ;-))
Po kolei
1. Nie, Pan nie kazał przepraszać za Jedwabne. Ale też nie przypominam sobie, żebym to Panu zarzucał.
2. Zgoda - ale nadal twierdzę, że jakoś innych mniejszości było tam proporcjonalnie mniej.
3. Nie - ale mam wrażenie, że rózne organizacje z przymiotnikiem "żydowski" w nazwie usiłują mi przypiąć - jako elementowi zbiorowości pod nazwą "Polacy" odpowiedzialność np. za Jedwabne. Oprócz ich intepretacji etycznej (którą mógłbym po prostu zignorować), ma to aspekt finansowy.
4. Nie wiem dlaczego Polska ma przepraszać za Jedwabne (występ Kwasa), skoro nas za nadreprentację Żydów w UB nikt nie przeprosił. A rząd Izraela oficjalnie zajmuje stanowisko głoszące, że S. Morel to ofiara Holocaustu uciekająca z Polski przed prześladowaniem - nie powie mi Pan, że ktokolkwiek z minimalną ilością mózgu w to wierzy.
Uważam po prostu, że cała ta szopka (Jedwabne,Singer, Edelman) ma na celu przyklejenie nam raz a dobrze łatki antysemitów, a to w dzisiejszych czasach chyba gorsza obelga od pedofilii (casus Michaela Jacksona, choćby).
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Konrad Banachewicz
A co Pan tak z tym
A co Pan tak z tym Jedwabnem?
Skoro o tym nie pisałem, to czemu Pan w dyskusji ze mną 4/5 swojej wypowiedzi (1,3,4 i podsumowanie) poświęca Jedwabnemu?
Oj...
Bo to najbardziej charakterystyczny przykład - jak Panu przeszkadza, proszę sobie podstawić hasło "obojętność Polaku podczas Holocaustu" albo "odwieczny polski antysemityzm". Na jedno wychodzi - szło mi o mechanizm wpierania nam zbiorej winy przy użyciu konkretnego hasła.
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Konrad Banachewicz
Mam wrażenie, że Pan nie
Mam wrażenie, że Pan nie dyskutuje ze mną tylko wygłasza swoje poglądy. Jestem przeciw obarczaniu odpowiedzialnością całego narodu X za działania jednostek, które nie utożsamiają się z narodem X (mimo że się z niego wywodzą).
Zgadzam się
w pełni i całości (od "jestem przeciw" :) - z Pańskimi wrażeniami dyskutować mi ciężko. Ale oko za oko - jeśli działania kilku degeneratów są utożsamiane z postawą Polaków jako całości, to ja mam prawo uznać Morela czy inną Wolińską za reprezentatywnych dla mniejszości żydowskiej w Polsce.
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Konrad Banachewicz
Jaki był standard?
Mój dziadek mieszka na wsi w województwie swiętokrzyskim, 40 km od Radomia. Przed wojną w tej wsi była duża gmina żydowska. W tej chwili nie ma absolutnie żadnego rozpoznawalnego śladu jej istnienia. Jadąc pewnego dnia do dziadka ojciec wskazał mi górę śmieci pod wsią: to był kiedyś kirkut.Kiedy hitlerowcy wywieźli żydów, macewy posłużły za materiał budowlany dla miejscowej ludnosci. Do domu mojego dziadka i ojca wchodzi się po macewach - bardzo łatwo je rozpoznać. Mówienie o polskim antysemityźmie jest bez sensu: niech każdy mówi za siebie.
Obawiam się, że jest Pan trochę na bakier z historią XX-wieku:
Proszę zwrócić uwagę na autora tego artykułu.
Tekst tu: Winston Churchill - Zionism versus Bolshevism: A Struggle for the Soul of the Jewish People
Obawiam się, że nie wiem o
Obawiam się, że nie wiem o co Panu chodzi.
Odkrywa Pan jakieś tajemnice? Nieznane dotąd tezy?
Nowe orginalne koncepcje?
Wkleja Pan artykuł Churchilla z przekonaniem, że posiadł Pan monopol na właściwą interpretację bolszewizmu?
Oczywiście nie są to żadne rewelacje z mojej strony, bo to są
sprawy oczywiste. Tym bardziej dziwi Pańskie stanowisko głoszące, że "komuniści żydowskiego pochodzenia nie mają nic wspólnego z narodem żydowskim" czy też "komunizm nie ma nic wspólnego z narodem żydowskim". Są to tezy po prostu fałszywa.
Moim skromnym zdaniem znacznie bardziej wartościowe (w sensie zdolności do tłumaczenia rzeczywistości) jest podejście upatrujące w takich ruchach jak bolszewizm (ale też również współczesny neokonserwatyzm) po prostu form politycznych atrakcyjnych dla Żydów i/lub przez nich (współ)tworzonych dla realicacji żydowskich celów narodowych. Nie Pan sobie poczyta choćby prace Kevina B. MacDonalda, jeśli ta teza jest dla Pana nowa.
Dla kogoś kto choćby pobieżnie zna najnowszą historię Polski teza uznająca nadreprezentację Żydów w stalinowskich władzach w Polsce za nieistotny przypadek musi być po prostu śmieszna. Czekam cały czas na prace naukowe zajmujące się socjologiczną analizą losów żydowskich środkowisk, które wybrały zaangażowanie w komunizm poczynając od KPP, przez staliznim, "opozycję" wewnątrz PZPR do 1968 roku, KOR, Solidarność, Okrągły Stół, aż po III (i IV RP). Czekam, czekam, ale jakoś nie mogę się doczekać. Może źle szukam? Może Pan mi polecić jakąś lekturę?
Trocki dla żydowskiego
Trocki dla żydowskiego interesu narodowego zrobił mniej wiecej tyle co Dzierżyński dla polskiego interesu narodowego.
Komunista nie ma ojczyzny... poza ZSRR.
I się do Rosji nie pchamy...
Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)
Przestawiamy problemy z głowy na nogi.
Kto się nie pcha, ten się nie pcha
A kto się pcha, ten...
...Czekista Peterss przyznał, że Czeka miała trudności z naborem funkcjonariuszy...
Całość tutaj:
Stalin
Też jakieś wytłumaczenie:
[quote]Chodziło o to, że likwidowano w ten sposób do minimum prawdopodobieństwo wystąpienia związków rodzinnych na linii ofiary-kaci, którzy wcale się liczyli się z odtrąceniem i wzgardą rdzennych Rosjan, gdyż w żaden sposób nie identyfikowali się z nimi. [/quote]
Z mojego duńskiego grajdołka
Jak wytłumaczyć przewagę liczebną elementu jutlandzkiego w stołecznej policji w Kopenhadze? Kiedy jeszcze w latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia trzech jutlandzkich posłów Folketingu domagało się przeniesiania szkoły policyjnej ze stolicy na prowincję, gazeta Information obwieściła to pod angielskobrzmiącym nagłówkiem "Police go home!"
Jutlandczycy mają genetycznie uwarunkowane zamiłowanie do
pilnowania porządku?
[quote=samograf]Jak wytłumaczyć przewagę liczebną elementu jutlandzkiego w stołecznej policji w Kopenhadze?[/quote]
Nie wiem jak Jutlandczycy i tym bardziej genetycznie...
Ale wiem, bo słyszałem wielokrotnie z różnych źródeł, że władze centralne mają skłonności do używania prowincjuszy do przywracania porządku w stolicach lub wieśniaków przy pacyfikowaniu nastrojów społecznych w miastach etc. etc.
Wątpię by to była teza prawdziwa.
[quote=tocqu]Trocki dla żydowskiego interesu narodowego zrobił mniej wiecej tyle co Dzierżyński dla polskiego interesu narodowego.[/quote]
Jeden Dzierżyński nie jest w stanie zrównoważyć wszystkich Żydów zaangażowanych w ruch komunistyczny. Że zacytuję Churchilla:
[quote=Winston Churchill]
From the days of Spartacus-Weishaupt to those of Karl Marx, and down to Trotsky (Russia), Bela Kun (Hungary), Rosa Luxembourg (Germany), and Emma Goldman (United States), this world-wide conspiracy for the overthrow of civilisation and for the reconstitution of society on the basis of arrested development, of envious malevolence, and impossible equality, has been steadily growing. [/quote]
Gdyby jednak przyjąć, że jest to prawda, to prawdą również byłoby to, że działania zarówno Dzierżyńskiego jaki i żydowskich komunistów miały charakter jednoznacznie antyrosyjski, czyli wymierzony w interesy narodu, w którym Ci komuniści operowali. To samo można powiedzieć o działalności żydowskich komunistów w Polsce.
DO R1A
Do R1A
Jedni Żydzi (ściślej: osoby pochodzenia żydowskiego) uczestniczyli w ruchu komunistycznym. Inni byli polskimi patriotami z determinacją walczącymi (piórem) z komunizmem (Grydzewski, Hemar, Lechoń).
Jedni Żydzi byli bankierami i kapitalistami (Rotschild), stali stali na czele państw imperialnych (Disraeli). Inni pozostali ortodoksami.
Wszystkich ich wrzuca Pan do jednego worka?
Dalej nie dociera?
Jesteśmy wrzucani do jednego worka przez organizacje żydowskie typu singeropochodnych, od których nikt się nie odcina. Ergo, taki punkt widzenia nie budzi sprzeciwu większości - więc nie widzę nic bzdurnego w tym, że odwdzięczamy się tym samym. Szkoda Hemara, ale cóż. Jak mawiają krasnoarmiejcy "ja nie agriesor".
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Konrad Banachewicz
K.Banachewicz >> Komu się pan odwdzięcza?
To polskie forum. To moje oczy pan katuje, a nie organizacji żydowskich typu singeropodobnych.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
KPB > Equatore
Co Panu tak w mojej argumentacji przeszkadza? tocqu stawia tezy podjeżdżające jak dla mnie GW, a ja kontruję. W czym problem?
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Konrad Banachewicz
Wiadomości
Gdybym podał prognozę pogody i okazała się zbieżna w tym, co podała GW to też by mnie Pan kontrował?
:)
Nie
Na prognozę pogody bym tak nie reagował - "Trybuna Ludu" też czasem prawdę pisała (np podając datę :)
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Konrad Banachewicz
Zacznijmy od tego
Leszek Kołakowski przy opisywaniu anatomii kłamstwa porównał dezinformację do oficera z biura kartograficznego, który dla sfałszowania mapy potrzebuje wiernego oryginału.
Do kasacji.
Do kasacji.
Konrad Banachewicz
E tam
Prędzej do podwójnej buchalterii. Efektem totalitarnego administrowania prawdą bywa przerost zakłamania, czyli niezamierzona wiara we własne kłamstwa przy jednoczesnej utracie wiary w cokolwiek.
Czyli dla Pana wszyscy
Czyli dla Pana wszyscy Żydzi to komuniści?, dobrze zrozumiałem?
Żle Pan zrozumiał ...
Ja wiem, że nie wszyscy Żydzi to komuniści, podobnie jak - jestem pewien - najgłośniejsi szczekacze singeropodobni wiedzą, jak to było z polskim antysemityzmem. Ale chcą propagandowej jazdy zamiast dyskusji o faktach, to mogą ją dostać.
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Konrad Banachewicz
Oczywiście jest prawdą, że Żydzi są wyjątkowo utalentowanym
narodem. Że znowu zacytuję Churchilla:
[quote=Winston Churchill]
Some people like Jews and some do not; but no thoughtful man can doubt the fact that they are beyond all question the most formidable and the most remarkable race which has ever appeared in the world.
[/quote]
Łatwo więc rzeczywiście popełnić prosty błąd wyciągając mylne wnioski z faktu nadreprezentacji Żydów w danej grupie.
[quote=tocqu]
Wszystkich ich wrzuca Pan do jednego worka? [/quote]
Ale to nie zmiania faktu, że dominacja Żydów w danej grupie czy fakt (współ)tworzenia danej grupy (np. wiązanej przez ideologię taką jak marksizm) ma pewne przyczyny i pewne konsekwencje. Przykładowo: bolszewizm miał skrajnie antychrześcijański charakter. Otóż była to z jednej strony przyczyna, dla której był on atrakcyjny dla żydów, a z drugiej strony dominacja żydów we władzach bolszewickich była przyczyną tego antychrześcijańskiego charakteru bolszewizmu. Mamy to sprzężenie zwrotne o dokładnie takim samym charakterze jak to, które powoduje, że byli członkowie PZPR będą sympatyzować/współtworzyć SLD, a byli agenci będą ciążyć do a w konsekwencji współtworzyć środowiska polityczne o określonym stosunku do np. lustracji.
Fakt, że Adam Michnik wywodzi się z rodziny żydowskich komunistów (i ma za bliskiego krewnego zbrodniarza stalinowskiego) w bardzo silnym stopniu wpływa na jego postrzeganie rzeczywistości. Ponieważ z takich czy innych powodów Adam Michnik i poststalinowskie środowiska żydowskie tworzące Gazetę Wyborczą zajęły w latach 90-tych bardzo ważną pozycję na polskiej scenie politycznej, to jest oczywiste, że ich rola w kształtowaniu tej sceny politycznej wynikała ze specyficznej perspektywy tego środowiska. Dla tego środowiska Powstańcy Warszawscy to przede wszystkim mordercy Żydów, Narodowa Demokracja to przede wszystkim antysemici itp. itd.
I to jest ważne z punktu widzenia analizy polskiej polityki. Dyskusja na temat wpływu środowisk żydowskich na politykę brytyjskiego rządu w XIX wieku, czy na rozwój bankowości na pewno byłaby ciekawa, ale proponuje ją przełożyć na kiedy indziej. Podał Pan nazwiska polskich Żydów antykomunistów. Wielka szkoda, że to nie oni aktywnie wpływali na polską politykę ostatnich kilkudziesięciu lat.
Tylko jedna uwaga:
Tylko jedna uwaga: bolszewizm był przeciwnikiem każdej religii teocentrycznej (dlatego, że sam był swoistą religią).
Był tak samo antychrześcijański jak antyjudaistyczny.
Już znalazłem pierwszy przypadek!
[quote]
In 1927, Rabbi J. Schneerson, the leader of Habad Hasidism, was imprisoned and expelled from Russia.[/quote]
Znalezione w jewishvirtuallibrary
P.S. Zanim znajdę następne przypadki polecam dwugłos:
przy okazji ukazania się recenzji książki Yuri'a Slezkine’a "The Jewish Century" ( 'Stalin’s Willing Executioners'? ) na łamach VDARE.COM spierają się na nasz temat Eugene Girin i Kevin MacDonald:
Stalin’s Willing Executioners”? Girin vs. MacDonald
I jeszcze jedno:
I jeszcze jedno: komunistów-Polaków było więcej niż komunistów-Zydów.
Czy do tego też będzie Pan dorabiał jakąś teorię?
Łącznie z "radzieckimi" i inną swołoczą?
Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)
Przestawiamy problemy z głowy na nogi.
Czyli? Co chciał pan przez
Czyli? Co chciał pan przez to powiedzieć?
No z internacjonałami z innymi obywatelstwami
Ma Pan dane?
To zaczyna byc ciekawe...
Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)
Przestawiamy problemy z głowy na nogi.
Jedwabne
Żydzi w olbrzymiej większości byli źle nastawieni do Polaków i Polski. W 1939r prawie wszyscy Żydzi założyli czerwone opaski na rękawy, witali z kwiatami Czerwoną Armię i wydawali Polaków.
Nawet gdyby Jedwabne było załatwione jedynie polskimi rękami, to należało zapytać dlaczego. Mordercę w sądzie pytają o motywy i od tego zależy wyrok. Jedwabne bez Niemców nie miało by miejsca.
Ale nawet sądu nie było, jedynie wyrok i przeprosiny. Ja nie przepraszam.
Jest to mniejszość która usiłuje wprowadzić w Polsce swoje prawa i obyczaje, w ostatnim czasie to Kuroń, Michnik GW i wielu wielu innych.
Szermując antysemityzmem wytrąca się broń z rąk atakowanych.
Czy Izrael oddał Morela, Bagsika, Gąsiorowskiego?
----
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".
Koniuchy
A kiedy Żydzi przeproszą za Koniuchy?
Płacz nad 1968r, a cóż to się stało? Zaproponowano wyjazd Żydom którzy chcieli władać Polską i Polakami?
----
"Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać".
Panie Tocqu
Nie o to chodzi, aby Ich sądzić...
Ale prawdziwych przyjaciół... itd..
Czy mozna Im zaufac?
Gdy chcemy być Polakami? (my - wiekszość)
Czy przy byle zakręcie - nie zrzeszą siew koncentracji 37%, aby nam pokazać nasze miejsce w szeregu?
Lepiej zachować ostroznośc - więc jakieś historyczne linie demarkacyjne zachowac.
Chocby identyfikacje...
To nie nienawiść, to ostrożnośc...
A strzeżonego, to i ....
Nie jest potrzeban druga gazeta wyborcza z quasi polskim charakterem.
Nie jest potrzebna żadna Vta kolumna, gdyby się cos zacięło.
Nie ma potrzeba, aby ryzykować, że tak jak Im odbiło na komunizm, może "odbić" na "wiarę przodków"... Co wtedy?
Z dnia na dzień z "braci" staniemy się gojami...
Po co to ryzyko?
Powinniśmy wiedzieć, kto jest kim.
Bez emocji...
Ktoś musi pilnowac stróża...
Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)
Przestawiamy problemy z głowy na nogi.
A co Pan powie o
A co Pan powie o koncentracji 63%?
37% to więcej czy mniej niż 63%?
Czuje się Pan odpowiedzialny za ich poczynania?
A co Pan powie o 500 tys. członkach PPR w 1946?
Chce Pan stawiać linie demarkacyjne? Ok, ale dlaczego w oparciu o kryteria etniczne?
Tak mówi statystyka
Nie jest potrzebna druga gazeta wyborcza z quasi polskim charakterem.
Nie jest potrzebna żadna V-ta kolumna, gdyby się cos zacięło.
Nie ma potrzeby, aby ryzykować, że tak jak Im odbiło na komunizm, może "odbić" na "wiarę przodków"... Co wtedy?
Z dnia na dzień z "braci" staniemy się gojami...
Po co to ryzyko?
Powinniśmy wiedzieć, kto jest kim.
Bez emocji...
Ktoś musi pilnowac stróża...
63%? powiada Pan?
Zamiast liści...
A te 37?
Antysemizm?
Czy jak to się nazywa...
Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)
Przestawiamy problemy z głowy na nogi.
Gomułka, Bierut,
Gomułka, Bierut, Radkiewicz, Korczyński, Spychalski, Jóźwiak, Świetlik - czuje się Pan odpowiedzialny za ich poczynania?
Panie Tomaszu, przecież nie złapie się na tego robaka...
Mogłem ich "kontrrewolucyjnie" powiesić, a o żyda upomniałby się cały świat...
W Polsce (€uropejskiej) numer z Chodorkowskim by nie wyszedł...
Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)
Przestawiamy problemy z głowy na nogi.
Co to ma do rzeczy?
Pytanie jest proste: czy Żydzi byli nadreprezentowani w UB czy nie? Bo jeśli było ich w całej populacji mniej niż 37%, to moim zdaniem tak - a następnym logicznym krokiem jest pytanie o przyczynę takiego stanu.
Co tu ma to rzeczy 500k członków PZPR?
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Konrad Banachewicz
Pytanie jest proste: czy
Pytanie jest proste: czy Polacy byli nadreprezentowani wśród szefów sowieckiej bezpieki w latach 20. Bo jeśli było ich w populacji mniej niż 100% to moim zdaniem tak - a następnym logicznym krokiem jest pytanie o przyczynę takiego stanu.
Jeśli to prawda, to poniesiemy tego
historyczne konsekwencje.
I tupanie nózkami nic nie pomoże.
I nie umie się za nami cały "cywilizowany" świat.
I nasz historyczny wstyd bedzie niewielki.
Opłaca się za cenę porządku w granicach.
Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)
Przestawiamy problemy z głowy na nogi.
Chce Pan ponosić
Chce Pan ponosić historyczne konsekwencje za czyny szefów sowieckiej bezpieki: Dzierżyńskiego i Mienżyńskiego?
To nie jest sprawa woli
To sprawa propagandy.
Nastawienia.
Zemścili się z nawiązką w Katyniu.
A my zydów ratowaliśmy bedąc "psim miesem".
Co Pan porównuje?
Kruchy lód pod Panem...
Dla własnego bezpieczeństwa powinien Pan przytaczać jakieś statystyki.
Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)
Przestawiamy problemy z głowy na nogi.
Primo, nie odpowiada Pan na
Primo, nie odpowiada Pan na moje pytanie tylko stosuje metodę "a u was murzynów biją". Secundo, o ilu szefach mówimy poza Dzierżyńskim? Nie chcę się wymądrzać, ale chyba muszę: żeby wnioski były wiarygodne ze statystycznego punktu widzenia, liczebności populacji muszą być porównywalne. Więc proszę podać jakieś liczby co do obsady Polakami sowieckich służb powyzej okreslonego szczebla (o ile pamiętam , te żydowskie 37% to jest procent na stanowiskach powyżej bodajże sierżanta). Wtedy możemy rozmawiać o liczbach - 2 ludzi na wierchuszce nie oznacza nic.
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Konrad Banachewicz
1. Naprawdę Pana nie
1. Naprawdę Pana nie zastanawia dlaczego szefami najważniejszego urzędu (oczywiście poza generalnym sekretarzem) w ZSRR w latach 1917-1934 byli Polacy? Nie staje się to dla Pana podstawą do budowania teorii spiskowych? (to oczywiście ironiczne pytanie z mojej strony)
2. Szuka Pan głównych winowajców mordów na polskich patriotach w 1944-1948? To Stalin, Beria, Sierow. W dalszej kolejności: Bierut, Radkiewicz, Kieniewicz, Korczyński. To oni podejmowali decyzje.
Nie na temat!
Ja się pytam o jedną prostą rzecz: jaki procent oficerów / odpowiednio wysokich funkcjonariuszy sowieckich służb to Polacy i jak się ten procent miał do procenta Polaków w populacji Sojuza. PROCENT, Panie Tomaszu, a nie ilość.
Chcę porównać te dwie rzeczy, żeby móc odpowiedzieć na pytanie o skalę zjawiska w obu przypadkach - a Pan ciągle kluczy.
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Konrad Banachewicz
Więc o co chodzi w tym cytacie?
Że Żydzi komuniści się ostali, a Żydzi niekomuniści już się nie ostali? Wyjechali z Polski w 1968 r., czy zginęli podczas wojny? Jeśli to pierwsze, to czy to znaczy, że Żydzi Żydów wysiudali z Polski? Komuniści niekomunistów? Nic nie rozumiem... :-(
Drodzy Państwo
Bardzo ciekawe te wszystkie wątki i dygresje, niemniej, chciałbym ponowić pytanie, które zadałem dziś o godz.11.16.
Nie powinniśmy sprzedawać Im polskiej ziemi.
Dzierżawić co najwyżej.
Spłacić co najwyżej...
Zobowiazać się ,że nie bedziemy nalegać, ąby Polacy mogli byc włascicielami ziemi izraelskiej.
Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)
Przestawiamy problemy z głowy na nogi.
Michał Tyrpa
Drodzy Państwo. Bardzo ciekawe te wszystkie wątki i dygresje, niemniej, chciałbym ponowić pytanie, które zadałem dziś o godz.11.16.
[Michal Tyrpa]
W komentarzu z godz. 11.16 [Czego (wolno) chcieć?] napisal Pan miedzy innymi:
"Wierzę, że wbrew oburzającym często manifestacjom hucpy, z jakimi mamy do czynienia, ludzi dobrej woli jest więcej. Ufam również, że mimo zasygnalizowanych przez Jana Bodakowskiego różnic cywilizacyjnych (nb warto byłoby przedyskutować szerzej ten wątek), istnieje wola i możliwość porozumienia."
Mowi Pan o dobrej woli, o mozliwosci porozumienia. Czy na polecanych nam stronach internetowych natrafil Pan na jakas propozycje formalnego przeproszenia Polakow za popelnione na nich zbrodnie? Czy natknal sie Pan na jakas sugestie ufundowania tablicy lub pomnika ku czci ofiar zydobolszewickiego terroru? Czy rozwaza sie opublikowanie w prasie o zasiegu ogolnopolskim artykulu na ten temat, wydanie pracy historycznej? Czy dopuszcza sie mozliwosc nieinterwencji w przypadku usilowania zrobienia tego przez samych Polakow?
Jesli nie, to wszelkie wzmianki o dobrej woli i mozliwosci porozumienia zaliczyc nalezy do fikcji.
Wyjaśniam
Natknąłem się na relacjonowaną w powyższym tekście dyskusję młodych polskich Żydów. Można ją chyba uznać za zwiastun dobrej woli?
Natknąłem się także na akcję na rzecz przyznania pani Irenie Sendlerowej Pokojowej Nagrody Nobla. (Lepiej późno, niż wcale..)
Natomiast - żeby uniknąć nieporozumień - powtórzę pytanie, które kieruję do wszystkich Państwa: czego "wolno" Polakom chcieć/do czego powinniśmy dążyć w naszych relacjach z Izraelczykami i żydowską diasporą?
Czy jak zwykle dziala musza byc wytaczane na polskiej ziemi?
Bo to co ´wolno´ nie dotyczy tylko Polakow. Zostalo przygotowane i jest realizowane juz wczesniej.
Niby skad sie biora lojalki podpisywane w firmach, w praktyce niezgodne z prawem polskim, w tych samych w ktorych szefowie dzialow handlowych maja teczki w IPNie?
Czy tego pytania nie powinno sie bardziej skierowac do Polakow zydowskiego pochodzenia i do Zydow z USA czy Izraela?
Dążyć do realizacji
naszych interesów narodowych (dopóki nie jesteśmy tu pół na pół z Arabami). Jak się Polsce jako całości opłaca handlować z Izraelem - handlować. Jak się opłaca kupować tam broń - kupować. A jak się nie opłaca, to nie. Dotyczy to każdego kraju na ziemi. I wszystkich obszarów działalności.
Sprawy polsko-żydowskie z prawicowego punktu widzenia
Komentarz do postu Michała Tyrpy (link http://prawica.net/node/6472#...)
Michał Tyrpa zwraca się do wszystkich:
„powtórzę pytanie, które kieruję do wszystkich Państwa: czego "wolno" Polakom chcieć/do czego powinniśmy dążyć w naszych relacjach z Izraelczykami i żydowską diasporą?”
Dziwię się, że to pytanie w ogóle padło, bowiem z polityczno-prawicowego punktu widzenia nie widać w przedmiotowej sprawie żadnego zasadniczego problemu, który dotyczyłby już to polskiej polityki zagranicznej, już to wewnętrznej.
Politykę zagraniczną Polska powinna i może prowadzić tak, jak prowadzi ją państwo suwerenne. Nie wiem, co p. Tyrpa rozumie pod pojęciem żydowskiej diaspory, ale nie wydaje mi się, aby ta diaspora była podmiotem polityki międzynarodowej, czy też, aby musiała być przez Polskę jako taki podmiot postrzegana. Stosunki Polski z Izraelem to międzypaństwowe stosunki dwustronne. Jakie problemy dostrzega tutaj p. Tyrpa na poziomie dyplomatycznym lub politycznym?
Co do polityki wewnętrznej, to w Polsce są dwie ważne i niezałatwione sprawy mające pewien związek z Żydami i ich „diasporą”. Sprawami tymi są dekomunizacja struktur państwa i reprywatyzacja własności znacjonalizowanej. Dekomunizacja powinna objąć wszystkich komunistów (byłych członków PZPR, ZSL i SD), a reprywatyzacja, najlepiej w naturze, wszystkich byłych właścicieli.
Załatwienie tych dwóch spraw zlikwidowałoby wpływ „żydokumony” na współczesne państwo polskie oraz zamknęłoby kwestię roszczeń majątkowych Żydów. W ten sposób zniknęłyby największe problemy będące powodem niekończących się pretensji i awantur.
Przeprowadzenie reprywatyzacji i dekomunizacji wymaga tylko woli politycznej naszych decydentów. Brak tej woli u obecnych polskich parlamentarzystów obciąża tylko ich i nikogo innego. Ani państwo Izrael ani jakaś diaspora nie mają żadnego wpływu na załatwienie tych spraw, ani w ogóle na rozstrzygnięcie jakichkolwiek kwestii uzależnionych od polskiej legislacji.
Proponuję zdać sobie z tego sprawę i nie narzekać na zły świat i paskudne diaspory, gdy rozwiązań należy się domagać od ludzi obradujących w gmachu przy ul. Wiejskiej 4/6/8 w Warszawie. To, że rozwiązania takie się nie pojawiają, jest w sposób oczywisty niezgodne z polską racją stanu.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
reinkarnacja
[quote=Michała Tyrpę]Czy wiara w reinkarnację jest w judaizmie obowiązkowa?[/quote]Czy mógłby Pan jakoś dokładniej okreslić miejsce tego tekstu? Bo szukałem na stronie, której adres Pan podał, ale nie znalazłem a sprawa mnie interesuje.
pozdrawiam
TBM
Proszę:
http://fzp.jewish.org.pl/rabb...
Ceterum censeo: czego powinniśmy oczekiwać, do czego powinniśmy dążyć w relacjach polsko-żydowskich.
Dzięki
pozdrawiam
TBM