Bitwa pod Kannami na Wiejskiej

2 VIII 216 roku przed Chrystusem przeszedł do historii jak dzień pogromu armii rzymskiej pod Kannami, a do historii wojskowości jako modelowy przykład jak nie należy dowodzić rzymską armią. Dzień 13 IV 2007 roku przejdzie do annałów polskiego parlamentaryzmu jako przykład modelowy, jak można przegrać batalię o rewizję konstytucji. Rzymianie pod Kannami mieli swojego nieudolnego wodza o imieniu Paulus; katoliccy posłowie mieli podobnego stratega o imieniu Marek Jurek.

Historia bitwy pod Kannami przeszła po dzień dzisiejszy do historii wojskowości i omówiana jest we wszystkich podręcznikach do nauk militarnych, gdyż to jedyny chyba w historii przykład bitwy, gdy armia mniejsza liczebnie, ze wszech miar słabsza, gorzej uzbrojona i wyszkolona, w bitwie w otwartym polu okrążyła i wyrżnęła w pień armię górującą nad nią dosłownie pod każdym względem.

Paulus nie miał teoretycznie możliwości bitwy tej przegrać, a jednak mu się to udało. Sytuacja w polskim Sejmie była ostatnio podobna. Wbrew bowiem temu co głoszą media, arytmetyka sejmowa jednoznacznie wskazywała, że bitwy o rewizję konstytucji nie można było przegrać. A jednak talent Marka Jurka wziął górę nad przewagą liczebną jego oddziałów.

Tak jak w bitwie kannejskiej, także w bitwie na Wiejskiej o wszystkim zadecydowało ustawienie oddziałów przed bitwą. Głosów posłów LPR, PiS, „Samoobrony” i PSL nie mogło starczyć na samodzielną rewizję konstytucji. Na SLD nie można było z natury liczyć. Pozostawał klub PO. Ale samo głosowanie miało nastąpić w stosunkowo szczęśliwym czasie, a mianowicie w dwa lata po śmierci Jana Pawła II, prawie w rocznicę tej śmierci – hucznie ostatnio obchodzonej.

A przy wszystkich wątpliwościach tradycyjnego katolika co do niektórych aspektów tego nauczania (np. ekumenizm), postawa papieża wobec ochrony życia była tu wzorcowa, czyli nieprzejednana. Temat ten wracał we wszystkich wystąpieniach zmarłego papieża. Jan Paweł II był wielkim autorytetem i dla katolików i dla tzw. ale-katolików (czyli dla osób mówiących „jestem katolikiem, ale...”), a nawet dla osób religijnie indyferentnych.

Należało więc prowadzić kampanię rewizji konstytucji sypiąc cytatami z Jana Pawła II, fragmentami z „Evangelium vitae” i pod hasłem „wypełnienia testamentu naszego ukochanego papieża-Polaka”! Sami parlamentarzyści PO oceniali, że za rewizją zagłosuje 40 do 60 członków klubu parlamentarnego tej partii. Przy odpowiedniej kampanii można było klub PO łatwo skłonić do jeszcze liczniejszego głosowania za rewizją, za pomocą terroru intelektualnego cytatami z Jana Pawła II. Oni tam katolicyzmu zbyt nie lubią, ale Jana Pawła II szanują. Nawet Donald Tusk. Kto z nich powiedziałby publicznie i z sejmowej mównicy „nie” Janowi Pawłowi II? Papieżowi nikt nie powie wprost „non possumus”!

Tymczasem rewizję konstytucji poparło zaledwie 27 posłów PO, a nawet część posłów PiS była przeciw. Dlaczego? Dlatego, że Marek Jurek sprawę rewizji konstytucji uczynił wewnętrzną rozgrywką w PiS. Trudno mi sobie wyobrazić Jarosława Kaczyńskiego otwarcie mówiącego „nie” wobec „testamentu JP2”, który należało obwołać istotą pisiackiej „rewolucji moralnej”!

Jednak w sytuacji, gdy Marek Jurek sprawę sprowadził do osobistej rozgrywki z Kaczyńskim, nawet ponad dwudziestu posłów PiS zagłosowało przeciwko – aby dopiec Marszałkowi Sejmu. Platformiarze zagłosowali przeciw, gdyż spodziewali się, że porażka projektu rewizji wzmocni konflikty na linii Kaczyński -Jurek i doprowadzi do rekonsolidacji klubu parlamentarnego PiS, co zresztą się stało i to w formie jeszcze ostrzejszej niż zapewne się spodziewali.

Innymi słowy: rewizja nie nastąpiła nie dlatego, że w Sejmie nie było „szabel”, ale dlatego, że głównodowodzącemu pomyliły się linie natarcia.

Marek Jurek jest dziś poza PiS i wielu mówi o powstaniu nowej, prawicowej partii. To jakby mój pomysł, który od dawna głosiłem: partia prawicowa i katolicka na prawo od PiS. Ale kto miałby stanąć na jej czele? Marek Jurek? Drodzy Czytelnicy, czy umiecie sobie wyobrazić, że polityk, który przegrał rewizję konstytucji mając odpowiednią ku temu liczbę posłów nadaje się na jej wodza? A może ktoś zakrzyknie „Gloria victis”!?

Tak, proponuję zrobić Marka Jurka szefem nowej partii prawicowej, nadzieją polskiej prawicy. W końcu nie udało mu się osiągnąć zwycięstwa, które miał w ręku. Przegrał sprawę, której praktycznie nie dało się przegrać. Zamiast dokonać antyaborcyjnej rewizji konstytucji, zaprzepaścił tę szansę na lata. Tak, należy zrobić Marka Jurka szefem partii, aby otrzeć jego łzy! Należy mu się kierowanie partią polskiej prawicy, aby ukoić jego żal. To taka specyficzna polska cecha: kop w górę jako gratyfikacja za nieudolność.


Adam Wielomski
www.konserwatyzm.pl
inne teksty autora...

To jest: Qrczak

Nie zgadzam się z porównaniem i analizą

Od początku byłem przekonany, że nie będzie tych zmian w konstytucji. Tym bardziej po tym, jak Jarosław Kaczyński zachęcał do pozostawienia status quo. To była bitwa, którą tylko cudem można by było wygrać.

Przyznaję, że do przeprowadzenia zmian brakowało mniej niż myślałem. Przewidywałem około 50% za zmianami, a w którymś głosowaniu wyszło 60%. No ale potrzeba 2/3.

Nie wierzę, że posłowie PiS głosowali przeciw zmianom „aby dopiec Marszałkowi Sejmu”, zwłaszcza że akurat Marek Jurek jest ponadprzeciętnie szanowany. Już prędzej Giertychowi, ale w to też nie wierzę. Poważni posłowie przy debacie o takich skutkach nie kierują się tak niskimi pobudkami. Wierzę, że głosowali zgodnie z własnym sumieniem albo — pod presją Jarosława Kaczyńskiego — zgodnie z lojalnością partyjną.

Moim zdaniem zmiany przegrały z trzech powodów:

1. Były niejasno, nieściśle sformułowane. Ani duch prawa, ani konsekwencje litery prawa nie były wyraźnie przedstawione. Cóż znaczy, że człowiek ma godność od poczęcia? Jakie to ma konsekwencje prawne? Podstawowe pytanie pozostało bez odpowiedzi: czy obecna ustawa antyaborcyjna byłaby zgodna z proponowanymi poprawkami? Dla mnie przynajmniej to nie jest oczywiste.

Wydaje się, że sformułowanie miało na celu zmylenie posłów, żeby część z nich poparła zmiany w przeświadczeniu, że obecne wyjątki dopuszczania aborcji pozostaną w mocy (był nawet plan obiecania, że w tej kadencji nie będzie próby zmiany ustawy antyaborcyjnej, w zamian za poparcie zmian w konstytucji), a następnie wykazanie, że przy takiej konstytucji ustawę antyaborcyjną trzeba zmienić. Na szczęście posłowie nie dali się nabrać na taki fortel.

2. Nie było jednolitej, wypracowanej przez prawicę wersji, tylko pięć konkurencyjnych, przez co głosy się podzieliły, kiedy każdy ciągnął w swoją stronę. Trzeba było wcześniej stwierdzić, jakie sformułowanie może uzyskać poparcie, przygotować argumentację i przekonać niezdecydowanych posłów prawicy do tej jednej wersji.

Takie podejście byłoby jednak nie do przyjęcia dla posłów z LPR, którzy nie uznają pojęcia „kompromis”.

3. W Sejmie nie ma wystarczająco dużo zwolenników całkowitego zakazu aborcji, żeby wprowadzić ten zakaz do konstytucji. W społeczeństwie zresztą też.

Maski opadają...

Widać już prawdziwe oblicza... Coraz wyraźniej...

Nieudolność Marka Jurka

Nieudolność Marka Jurka polega na czym innym, niż uważa autor.

Politycznie można oczywiście dywagować, czy dałoby się dostatecznie skutecznie przeprowadzić strategię szantażu - sądząc po zachowniu posła Suskiego (tu mogę się mylić, nie obserwowałem zbyt uważnie zdarzeń) Brat Jarosław miał świadomość, co się święci i podjął środki zaradcze.

Błąd Marka Jurka polega na czym innym - na tym, że podejrzewa Jarosława Kaczyńskiego o bycie konserwatystą - natomiast zupełnie nie docenia cynicznego gracza.

Powinien więcej przebywać z kobietami, to by go "naprostowały w temacie".

Nieco mnie to dziwi, taka naiwność u człowieka, który istnieje w polityce tyle lat i wydawałoby się, z sukcesem, został nawet marszałkiem.

Wbrew pozorom jest to konflikt wewnątrz PiS, a gdyby JK był konserwatywnym przyjacielem MJ, to nowelizacja byłaby bułką z masłem.

Ale jak tu nowelizować, gdy Monika Olejnik nie dała zgody?

Pozdrawiam Autora.

- - - - - - - - - - - - - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

Nie sądzę, żeby

Nie sądzę, żeby Kaczyński był tak łabskim politykiem, aby zniwelować skutki krzyków LPR ("kobieta zgwałcona powinna urodzić" itp). Zresztą czyż nie to próbował zrobić? Gdyby LPR siedziała cicho i nie straszyła takimi hasłami, to zmiana by przeszła, zwłaszcza, że zmiana nie spowodowałaby konstytucyjnej potrzeby zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej.
Już nie wspominając o tym, że płód, pardon pasożyt, swoją godność miał i ma-jako rozwijający się człowiek.

Czy jest Pani zdania,

że kobieta zgwałcona może zrobić coś takiego?
http://www.abortionno.org/

To jest: Qrczak

Jeśli to zrobić odpowiednio wcześnie

to dziecko nie cierpi, bo nie ma czym odczuwać cierpienia. Ani to w ten sposób nie wygląda.

Czyli, że wie Pan

od kiedy "zaczyna się" człowiek? Podzieli się Pan tą wiedzą?

To jest: Qrczak

Proszę wybrać jedną z możliwości

1. Zaczyna się w momencie poczęcia. Ale na początku jego rozwoju jego zabicie nie jest takim złem, żeby uznawać to za przestępstwo.

2. Nie zaczyna się w jakimś wyraźnym momencie, tylko stopniowo się kształtuje.

Można się z tymi poglądami nie zgadzać, ale nie można twierdzić, że są wewnętrznie sprzeczne.

Ale paragraf

nie jest stopniowany. Albo ktoś podpada pod niego, albo nie... Precyzyjnie nie da się stwierdzić, że człowiek jest już 100%-wy, więc można się naciąć... Dostać karę za niepełne zabójstwo, albo nie dostać za zabójstwo... Jak to rozwiążemy?

To jest: Qrczak

Oczywiście że paragrafy się stopniują

Inaczej jest oceniane zabójstwo, kiedy człowiek włamuje się do cudzego domu i zabija właściciela, kiedy człowiek broni się przed napastnikiem i go zabija w walce, kiedy sprzeczka w klubie kończy się bójką i ktoś zbyt mocno dostał w głowę, kiedy człowiek powoduje wypadek drogowy ze skutkiem śmiertelnym, kiedy lekarz popełnia śmiertelny błąd, kiedy żołnierz zabija przeciwnika na wojnie itp.

Nie wspominając o pośrednim powodowaniu śmierci: zlecenie zabójstwa, upicie się i niezamknięcie szlabanów, pozostawienie na stoku górskim samochodu ze źle zaciągniętym hamulcem, nieodgarnięcie śniegu z dachu hali, ustawienie przeszkody na szosie dla kawału, psychiczne znęcanie się nad kimś, kto potem popełnił z tego powodu samobójstwo...

Wszystko to oceniać jednakowo? Jaka ma być kara za wszystkie powyższe przypadki? Kara śmierci może? Świat nie jest czarno-biały.

Co to znaczy „można się naciąć”? Chodzi o to, że jeśli nie wiemy, jak jest, to przyjmujemy najbezpieczniejszy wariant? Niektórzy wierzą w reinkarnację. Czyli zabijając komara być może zabijamy przeszłego i przyszłego człowieka. Nie można tego ze 100% pewnością wykluczyć, więc zakazujemy zabijania komarów, bo można się naciąć?

Z innej strony.

Jeżeli wprowadzimy jakąkolwiek definicję człowieka, pojawi się furtka prawna która będzie ewoluować. Skoro uważa pan, że brak cierpienia można uznać za powód do uzasadnienia zabijania, dlaczego w pańskiej etyce nie pojawia się możliwość zabicia 3 miesięcznego dziecka, ale metodami nie powodującymi cierpienia (podczas snu np). Przecież skoro kobieta stwierdzi, że nie chce dziecka, to dlaczego ograniczać to prawo do okresu ciąży- może dla pana jest to teraz oczywiste, ale po pojawieniu się prawnej definicji człowieczeństwa nie zagwarantuje pan, że już za lat 10 moralnie wyprani intelektualiści takiej pewności mieć nie będą. Posiadać jednak będą aparat prawny, który da im możliwość dalszej liberalizacji. Przykład- wystarczy spytać kobiet sprzed 50 lat (zaledwie) co sądzą o aborcji na rządanie.
Kolejna sprawa to coś, na co się słabo zwraca uwagę- natury nie zmienimy za szybko i rodzić mogą tylko kobiety. Państwo ma w interesie dbanie o wymianę pokoleń. Pojawia się prędzej czy później dylemat które życie jest ważniejsze do utrzymania- kobiety czy dziecka nienarodzonego. W większości wypadków te dylematy rozwiązane są rozsądnie, poza przypadkiem gwałtu. Kobiety stawiają argument dość nieuczciwy- dlaczego uznaje się je za inkubatory. Osobiście bardzo podoba mi się argument, aby uświadamiać, że oddanie dziecka po urodzeniu jest lepsze niż aborcja- kobiecie można i powinno się zapewnić ochronę i pomoc psychologiczną jeśli zdecyduje się na taki krok. Dlaczego tego się nie lansuje? Papież nazwał to cywilizacja śmierci. Nam przyszło się z nią zmierzyć.

@tomlee

cytuję tomlee:
Przecież skoro kobieta stwierdzi, że nie chce dziecka, to dlaczego ograniczać to prawo do okresu ciąży- może dla pana jest to teraz oczywiste, ale po pojawieniu się prawnej definicji człowieczeństwa nie zagwarantuje pan, że już za lat 10 moralnie wyprani intelektualiści takiej pewności mieć nie będą. Posiadać jednak będą aparat prawny, który da im możliwość dalszej liberalizacji.

Nie trzeba tak długo czekać. Jakkiś czas temu padło hasło brytyjskich bodajże konowałów o "potrzebie dyskusji" "aborcji" również po porodzie, gdyby spodziewana jakość życia dziecka miała nie spełniać europejskich norm.

To już nie jest sciece-fiction.

- - - - - - - - - - - - - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Marek Bekier

Już dosyć dawno

Już dosyć dawno wymyśliłem projekt ustawy rozwiązujący raz na zawsze problemy z aborcją i eutanazją. Przedstawiałem go już na prawica.net ale nie zaszkodzi powtórzyć. Oto on.
1. Aborcja jest dopuszczalna do 18 roku życia.
2. Eutanazja jest dopuszczalna od 18 roku życia.
3. Zwolennicy aborcji i/lub eutanazji mogą zacząć wyłącznie od siebie.
Ostatnio zastanawiam się nad włączeniem paragrafu rozwiązującego problem kary śmierci. Brzmiał by on tak:
4. Sąd może zalecić wykonanie eutanazji na mordercach z winy umyślnej.

- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna

To jest: Prawicowiec

Aborcja dla dorosłych

Wydaje mi się, że z uwagi na ochronę życia ludzi nienarodzonych, a także mając na względzie niedojrzałość emocjonalną młodzieży szkolnej, należałoby zmienić w punkcie 1 „do” na „od”. Proponuję również zmianę z „zalecić” na „nakazać”. Oto propozycja ustawy ze zmianami:

1. Aborcja i eutanazja są dopuszczalne od 18 roku życia.
2. Zwolennicy aborcji i/lub eutanazji mogą zacząć wyłącznie od siebie.
4. Sąd może nakazać wykonanie eutanazji na mordercach z winy umyślnej.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Marek Bekier

Co do paragrafu 4 pełna

Co do paragrafu 4 pełna zgoda, musiałem mieć jakieś zaćmienir, że sformułowałem go tak niejednoznacznie. Co do 1 mam problem: jak teraz odróżnić aborcję od eutanazji? U mnie granicą była pełnoletniość. Nie ukrywam, że zależało mi na takim ustawieniu sprawy żeby wykończyć "postępaków" ich własnym słownictwem a jednocześnie pokazać, że ustawy mogą być niezwykle krótkie i jednoznaczne. Okazuje się, że nie do końca mi wyszło.
- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna

Paragraf 4 to oszukiwanie ignorantów

Eutanazji nie można NAKAZAC - z definicji terminu "eutanazja". Tego typu chwyty dowodzą albo ignorancji albo nieuczciwości.

To jest: Marek Bekier

Bzdur, eutanazja oznacza

Bzdura, eutanazja oznacza dosłownie dobrą śmierć. Kto powiedział,że dobra nie można nakazać? Przecież cała pomoc społeczna czyli socjalizm opiera się na nakazaniu dobra.
- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna

To jest: Prawicowiec

Aborcja i eutanazja

Komentarz do postu M. Bekiera (link http://prawica.net/node/6812#comment-148655)

Jeśli granicę wieku a. i e. przesuniemy z obu stron do lat 18, to różnica między a. i e. znika i nie można jej odtworzyć.

Poniewczasie zauważam, że nie powinno być paragrafu "4" tylko "3", bo łącznie są 3 paragrafy.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

Kiedyś

wymyśliłem termin "aborcja poporodowa". :-))
Ktoś widocznie podsłuchał i sprzedał do Angolom. A oni to na serio wzięli..

Serio??? :-)))))

No, z takiego debilstwa trzeba się śmiać dzień i noc!! :-)))))
Angole chyba są z gumy.... Bo tak ich pogięło, a oni nic... :-))))

To jest: Qrczak

Ewoluująca furtka prawna

Argumentem o ewoluującej furtce prawnej można uzasadniać różne absurdy.

Na przykład: „Jeśli dopuścimy karę śmierci za najcięższe przestępstwa, to pociągnięcie tego dalej oznaczałoby karę śmierci za coraz lżejsze przestępstwa, aż do kary śmierci za znieważenie głowy państwa. Nie można dopuszczać kary śmierci w ogóle, żeby nie wchodzić na tę ścieżkę.”

Albo: „Jeśli opuścimy podatki o 1%, to czemu nie opuścić o następny 1%? Można by takimi krokami dojść do zerowego podatku, a wtedy nie będzie z czego utrzymywać jakiegokolwiek państwa.”

Zatem muszę uznać ten argument za fałszywy. Każde prawo broni się samo, bez oglądania się na to, jakie inne prawo można by po nim wprowadzić.

To jest: BTadeusz

Pozostawmy karę na potem

Pisanie definicji czynu w zalezności od przewidywanej kary to zwykła schizofrenia. (U człowieka normalnego - nie mordercy)
Przyjmijmy na początek, jesli ma to Panu poprawić komfort myslenia, ze kary nie ma zadnej.

Jest morderstwo?

Panie Qrczak?

Zginął człowiek?
Niech Panu będzie, że to go nic, a nic nie bolało.
Że tak można, wolno, a nawet nalezy...
Był (na pewnym etapie rozwoju) - i nie ma.
Dziwne nie?

Samobójstwa nie popełnił.

Na pewno nikt go nie zabił?

Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)

To jest: Robert Olbrycht

Zgroza

cytuję Qrczak:
1. Zaczyna się w momencie poczęcia. Ale na początku jego rozwoju jego zabicie nie jest takim złem, żeby uznawać to za przestępstwo.

Nie chce mi się wierzyć, że można tak myśleć.
Robert Olbrycht..Żywiec

"E' meglio comandare che fottere"

To jest: Qrczak

Proszę wykazać, że nie można

Mogę myśleć inaczej, ale dobrze by było mieć inne argumenty niż „nie da się pogodzić prawa do aborcji z logiką, już obecna konstytucja oznacza całkowity zakaz aborcji”, „są tylko dwie opcje: albo jesteś za zabijaniem, albo przeciw” albo „to się nie godzi, co oczywiste”, które poważnymi argumentami nie są.

To jest: BTadeusz

Albo aborcja jest zabójstwem, albo nie jest.

Pańskie: "jest, ale bezbolesnym i nieświadomym" dowodzi Pańskiej bezmyślnosci, lub braku logiki.

Po co Pan zabiera czas i miejsce na stronie, jeśli nie chce Pan stosować logiki?

Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)

To jest: Qrczak

Fundamentalistyczne argumenty przeciw aborcji

są równocześnie argumentami przeciw karze śmierci. To w końcu też zabójstwo. Są miejsca na jakieś „ale” czy nie?

To jest: BTadeusz

Myli się Pan i trwa w błedzie

Wyrok śmierci, to nie morderstwo.
A w dekalogu mamy "nie morduj".
Wcale nie nie zabijaj.
Jest na to inne słowo.

Myśli Pan że znajdzie się sędzia, który na "płód" wyda umotywowany wyrok smierci?
Są na to paragrafy?
Jest wina, kara ..itd?

Pańska argumentacjia jest błedna.

Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)

To proste.

Czuję że Pan wychodzi z pozycji antropologii oświeceniowej. Stąd nieporozumienia... Wystarczy parę wykładów u Krąpca i się wszystko wyjaśni... ;-)

To jest: Robert Olbrycht

Jest tylko jeden argument

cytuję Qrczak:
Mogę myśleć inaczej, ale dobrze by było mieć inne argumenty niż...........

Dopóki nie uzmysłowi pan sobie, że są rzeczy, których jedynym regulatorem jest prawo naturalne(jedyne prawdziwe i niezmienne), wszelkie argumenty, bedace wytworem ludzkiej logiki, nie zdadzą się na nic. W gruncie rzeczy to jest prosta sprawa: my, ludzie możemy ustosunkowywac się, uwzględniając dorobek myśli ludzkiej, jedynie do spraw, które możemy pojąć od a, do zet. Istota życia przerasta nasze możliwości, nie jest możliwe, używając jedynie tak topornego narzędzia, jak nasz mózg, ogarnięcie jej w całości. Wszelkie dywagacje, będą prowadziły do wniosków fałszywych i zależnych o setek zewnętrznych czynników:obszar cywilizacyjny, kulturowy, epoka.
Robert Olbrycht..Żywiec

"E' meglio comandare che fottere"

Tak, uważam, że może.

Tak, uważam, że może.

Oczywiście wie Pani

o konsekwencjach dla psyche, physis, które mogą być skutkiem aborcji? (niezależnie, był gwałt, czy nie było...)

Oczywiście wiem o

Oczywiście wiem o konsekwencjach dla psyche, czy physis, które moga być skutkiem aborcji.

Rozumiem,

że te skutki to małe miki wobec perspektywy urodzenia dziecka?

(strach, strach, strach rany boskie...)

Mogę mówić tylko o sobie,

Mogę mówić tylko o sobie, a ja nie mam pojęcia, bo nigdy nie byłam w ciąży. A Pan wie?

To jest: Prawicowiec

Porażka jest zwycięstwem

Adam Wielomski: „Dzień 13 IV 2007 roku przejdzie do annałów polskiego parlamentaryzmu jako przykład modelowy, jak można przegrać batalię o rewizję konstytucji. Rzymianie pod Kannami mieli swojego nieudolnego wodza o imieniu Paulus; katoliccy posłowie mieli podobnego stratega o imieniu Marek Jurek.”

Ta analogia nie wydaje się trafna. Batalię przegrał nie Marek Jurek, tylko Jarosław Kaczyński i przegrał nie dlatego, że źle tę batalię poprowadził. On ją poprowadził dokładnie tak, jak chciał: chciał przegrać i przegrał. Czego chcieć więcej od stratega i taktyka?

Adam Wielomski: „Tak, proponuję zrobić Marka Jurka szefem nowej partii prawicowej, nadzieją polskiej prawicy. (...) Tak, należy zrobić Marka Jurka szefem partii, aby otrzeć jego łzy!”

Jest tu pewna trudność polegająca na tym, że na realnej scenie politycznej nie ma żadnej partii prawicowej: ani starej, ani nowej. Istnieje wprawdzie twór o nazwie „Prawica RP” i jest on partią prawicową, ale jego egzystencja jest chwilowo wirtualna, a jego środowiskiem jest tylko Internet.
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

Więc co zyskał

Kaczyński tym posunięciem? Czyżby PIS na tym skorzystał?

To jest: samograf

Sprawa się rypła

Jarkacz nie przewidział, że Marek Jurek będzie tym razem taki niedomyślny. Zawsze jakaś pieruńska szlanga w Paradyzie się znajdzie.

Tak sobie myślę,

że ten cały Jurek ma być takim magnesem na tych, którzy normalnie głosowaliby na LPR... ;-) Jak się teraz w RadioMaryja pojawi intensywnie, to już będzie wiadomo... ;-) Co jest takiego demonicznego w tym LPR? Jak myślicie? ... ;-))

To jest: Qrczak

Demoniczne LPR

To, że za dużo mówi o zakazach i nakazach, a za mało o wolności.

Ma Pan ochotę

na odwrotną kolejność? Takie "róbta co chceta"? ... ;-)

To jest: Qrczak

Owszem

Róbta co chceta, o ile jesteście dorośli i nie naruszacie wolności innych.

Z kolei od ograniczania wolności dzieciom, które z natury są nieświadome konsekwencji swoich czynów, są rodzice, a nie państwo.

To jest: BTadeusz

Wolno mordować?

To wolnosc?
Osobliwa logika.

Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)

To jest liberalizm.

To jest złe. To jest destrukcyjne. To nie droga do wolności, ale do swawoli...

To jest: BTadeusz

Dlaczego?

Mogą robić co chcą, poza mordowaniem dzieci (i dorosłych).
Czemu Panu przeszkadza liberalizm?
Wolno wszystko, czego nie zabrania prawo.
Liberalizm, to nie anarchizm.

Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)

Może w ten sposób?

"Rzecz w tym, że ponieważ liberałowie traktują wolność jako autonomiczną możność wyboru, z którą człowiek się rodzi a ponadto ją absolutyzują to nie tylko miłość jest w hierarchii niżej niż wolność, wszystko jest niżej, włącznie z prawdą i dobrem."

To jest: BTadeusz

Wolnosć w sensie oprotestowywania

ograniczenia wolnosci w rodzaju pasów bezpieczeństwa, czy kasków, czy ograniczenia prędkości dla rowerzystów, bo to niebezpieczne.
Okładać się po mordzie na ringu ? to bezpieczne?
A wspinaczka wysokogórska?
Może zakazać?

Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)

Istnieje też zagrożenie

utraty życia w łazience, bo na mydle można się wyłożyć... ;-) Więc i to może zakazać? ... ;-)) Z cywilizacji (...) (jakiej?) pochodzi potrzeba definiowania najmniejszego przejawu życia. Jak coś nie jest unormowane prawem, to nie wiadomo jak postąpić! Co z tym zrobić! ... ;-)) ... Odwagi!

To jest: BTadeusz

Liberał może być moralny

Ja takim sie czuję.

Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)

W ramach liberalizmu

można sobie być niemoralnym. W ramach nie-liberalizmu nie można.
W pierwszym systemie jest to obojętne, a w drugim naganne.

To jest: BTadeusz

No ale chyba jasne, jak słońce

ze przeszkadza nam niemoralność, anie liberalizm?

Tłuczemy rudych i (jednocześnie) wrednych.
Czy wszystkich rudych?

Nie ma żadnego "systemu liberalnego"?
Cos przeoczyłem?
Proszę mnie oświecić.

Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)

To jest: samograf

Jeżeli nie ma Boga, to wszystko jest dozwolone (Iwan Karamazow)

Tak sobie wymyślił Dostojewski. A ja coraz bardziej skłaniam się ku poglądowi, że trzeba zachować jaką/taką przyzwoitość, nawet gdyby Boga nie było.

Wątpi Pan w istnienie Boga?

Niejeden w chwili śmierci zmienił zdanie na ten temat... ;-)

Dotyczy: Autor: samograf, pon, 16/04/2007 - 12:38

To jest: samograf

Nie o to chodzi

Nie wolno nam zostawiać otwartej furtki różnej maści ateistom, racjonalistom i innym idealistom, a nawet moralistom, w formie "license to kill". Ilustruję skromnym przykładem:

Norylsk, lub Norilsk, miasto w azjatyckiej części Rosji. Położone na północno-zachodnich krańcach Wyżyny Środkowosyberyjskiej, jedno z najdalej na północ położonych miast świata. 169 tys. mieszkańców (1991). Założone w latach 30. XX w.

Wydobycie rud niklu, miedzi i złota. Przemysł metalurgiczny (hutnictwo miedzi, niklu i kobaltu), materiałów budowlanych i spożywczy. Połączenie kolejowe z portem w Dudince.

W rzeczywistości miasto i przemysł zostały wybudowane niewolniczą pracą i "na ludzkich kościach". Zresztą domy zaczęły się rozsypywać już w latach 90. Ostatni dyrektor (w stanie spoczynku) obozu pracy niewolniczej w wywiadzie dla zagranicznej stacji telewizyjnej w odpowiedzi na pytanie o ludzkie koszta przedsięwzięcia powiedział z rozbrajającą szczerością i niewinnością w głosie: "Nie mogliśmy tego wszystkiego wybudować inaczej niż metodą racjonalną".

Tak wygląda świat

bez Boga... Materializm w akcji...

To jest: Marek Bekier

Komunizm jest

Komunizm jest nie-liberalizmem i jest niemoralny gdyż zakłada rozbój w postaci odbierania (zwykle przemocą) własności prywatnej. Szczególnie ciekawe jest to, że ta niemoralność jest systemowo pochwalana.
- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna

To jest: BTadeusz

Jest odwrotnie

Liberalizm jest REAKCJĄ na ZAMORDYZM.
Na te pasy bezpieczęństwa i inne troski specjalne.

Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)

Liberalizm

to takie podniesienie do rangi zasady głównej poglądu, że "każdy sobie rzepkę skrobie".

To jest: BTadeusz

Co w tym sprzecznego z dekalogiem?

Nikt nie zakazuje kochać bliźniego...
Ale i nie nakazuje...
Wolno kochać...
Ale nie ma przymusu...

Chciałby Pan móc zmuszać do miłości?

Czułby się Pan bardziej moralny?

Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)

To jest: Qrczak

Będę bronić wolności osobistej jak niepodległości

Nie tylko tej, którą mamy i która jest zagrożona, ale także tej, którą już odebrano. Wolność (ograniczona jedynie prawami bliźniego i władzą rodzicielską) jest jedną z najważniejszych wartości.

Wolność do ubierania się jak chcę (nie siejąc publicznego zgorszenia), do płacenia na organizacje na które chcę, do mieszkania z kim chcę, do zostawienia całego majątku w spadku komu chcę, do prywatności, do uprawiania seksu z kim chcę (z dojrzałym człowiekiem i za jego zgodą), do mówienia czego chcę (modulo odpowiedzialność za publiczne zniesławienie), do wyznawania religii jakiej chcę, do zatrudniania kogo chcę (za dowolne wynagrodzenie, jakie zaakceptują obie strony), do otwarcia sklepu kiedy chcę, do sprzedaży ziemi komu chcę, do zamawiania usług u kogo chcę, do ubezpieczania się gdzie chcę, do służenia bądź niesłużenia w armii itd.

Jeśli jakaś partia staje na drodze wolności i uważa, że ona wie, co jest dobre dla obywateli, lepiej od nich samych, to czuję się zobowiązany do krytyki, do wszelkich legalnych środków odsunięcia takiej partii od władzy i do zniechęcania do takiej partii możliwie dużej liczby ludzi.

Czy prawa do zabijania

dziecka poczętego też się Pan domaga?

To jest: Qrczak

Prawo do aborcji

Uważam, że polskie warunki dopuszczalności aborcji są rozsądnym kompromisem. Jestem za utrzymaniem status quo i nie miałbym nic przeciwko utrwaleniu go w konstytucji.

To znaczy,

że jest Pan za utrzymaniem furtki, przez którą lewackie pomysły na społeczeństwo mogą być importowane do Polski... Podoba się to Panu? Bo mi nie...

Jeżeli płód ma świadomość...

...to aborcja niewątpliwie narusza jego wolność. Tak więc zakaz aborcji mozna uzgodnić także z klasycznym liberalizmem.

To jest: Marek Bekier

Znaczy się śpiącego

Znaczy się śpiącego Indrisa mogę zabić nie naruszając jego wolności?!
- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna

To jest: BTadeusz

Dziwne rzeczy możnaby robic z ludźmi

W stanie ogranicznej świadomości...
-:)
A rzeczony cały czas ma stan jakiejś pomroczności.. jasnej, czy ciemnej...?
Kto to stwierdzi?
Chyba TK?

Zlikwidować opodatkowanie spólek cywilnych (w tym jednoosobowych)

To jest: Qrczak

Kaczyński myślał

że wszyscy posłowie PiS-u dadzą się przekonać do niezmieniania konstytucji i nie będzie sprawy.

Kaczyński dowodząc, że

Kaczyński dowodząc, że nie jest "ultrakatolickim ortodoksem" nie zamknął sobie drzwi do opcji, polegającej na zajmowaniu "większej połowy" sceny politycznej w przyszłości.

Na tym polega jego zysk.

- - - - - - - - - - - - - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)

To jest: Jan Bodakowski

spiskowa teoria dziejów

Pan Wielomski pisze o klęsce. A może to nie była klęska a zwycięstwo. Może wszyscy się nabierają na kostium obrońcy katolicyzmu. Taki teatr dla mas. Ktoś musi grać role katolika. Tak jak w latach 80 tych ludzie nabierali się że Lech, Adam i Jacek to nasi. Nawet co poniektórzy komuniści dawali się nabierać.
Swego czasu pan marszałek składał w Grudniu życzenia z okazji Hanuka. Zrewanżuje mu się i spóźnionymi życzeniami z okazji Purim.

Sprostowanie bujd

"nawet część posłów PiS była przeciw" - pisze p. Wielomski. Jest to NIEPRAWDA. Dzisiejszy "Nasz Dziennik" zamieszcza wyniki głosowania nad projektem komisji. Otóż z klubu PiS (153 posłów) głosowało 151, za było 151.
Arytmetyka sejmowa, wbrew Wielomskiemu, wskazywała, że zmiana KOnstytucji była raczej nie do przeprowadzeniq. Posłowie, znów wbrew Wielomskiemu, na szantaz "papieski" potrafią byc odporni. Pokazała to 4 lata temu sprawa iracka. Stanowisko JAna Pawła II wobec napaści na Irak było jasne, znane i przywoływane (zwłaszcza przez LPR i Samoobronę). To nie przeskodziło PiS i PO zwyczajnie je zignorować i polski udział w irackiej wojnie poprzeć. Liczenie na to, że teraz dałoby się PO "zaszantażować Papieżem", to chciejstwo.

Przy okazji warto sprostować fałszywe szczegóły co do bitwy pod Kannami. NIE dowodził w tym dniu konsul Emiliusz Paulus, jak sugeruje p. Wielomski.
Armią rzymską dowodziło 2 obecnycjh przy niej konsulów: Emiliusz Paulus i Terencjusz Warron. Ponieważ konsulowie byli absolutnie równi, więc prawo stanowiło, że naczelne dowództwo zmieniało sie co drugi dzień. W owym dniu przypadało ono Warronowi.
Jak słusznie zauważył St. Łoś (i wielu innych), armia dowodzona na zmianę, przez 2 wodzów mających sprzeczne poglądy na wojnę, była skazana juz nie na porażkę ale na pogrom. Winien klęsce pod Kannami nie był Emiliusz Paulus, a może nawet nieszczęsny Warron. Winna była rzymska organizacja dowodzenia, a przede wszystkim geniusz przeciwnika.
Nota bene: Emiliusz Paulus pod Kannami poległ, Warron (dowodzący), uciekł.

To jest: Marek Bekier

Obniża Pan poziom Panie

Obniża Pan poziom Panie Indris. Zawsze była "awantura iracka" a nie "sprawa iracka".
- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna

To jest: Tomasz Filipiak

Na raty...

O ile dobrze pamietam, Katolicka Nauka Spoleczna dopuszcza (i pochwala tez raczej) zakazywanie aborcji (i eutanazji, zdaje sie, ze w glosowaniach i dyskusji troche to ucieklo) "malymi krokami". Katolik moze zaglosowac za ustawa zawierajaca n.p. 3 przypadki dozwolonej aborcji, jesli poprzednia ustawa zawierala 4 przypadki. Nie trzeba koniecznie znosic aborcji hurtem. Troche popracowac na spoleczenstwem, wychowac (mezowie stanu powinni byc dobrymi nauczycielami!) do szacunku dla zycia i na raty zniesc aborckje (i eutanazje, nawet jak teraz nie ma problemu, to kto zareczy, ze za 10 lat nie bedzie?). 10 razy przymiezyc i uciac raz. Na zawsze. I na pochybel degeneracji Europy.

Zakaz a zniesienie...

...to NIE jest to samo. W latach 20 XX wieku w USA wprowadzono prohibicję. Pomysłodawcy wierzyli, że w ten sposób zlikwidują konsumpcję alkoholu. Co z tego wyszło, wiadomo.

A gdzie tam...

Chodziło o dobro firmy Ford. Pracownicy zalewali się w trupa, i władza nie miała wyjścia - produkcja kulała, zyski topniały... I to zadziałało...

"Polskie obozy koncentracyjne"

Jeżeli w USA mają takie pojęcie o dziejach Euroy, jak Pan o dziejach USA, to mniej się dziwię, że wierzą tam w "polskie obozy koncentracyjne" i niedźwiedzie chodzące po Warszawie...

Ja wiem,

że na uniwersytetach nie uczą inaczej, niż Pan pisze... Jak wielka jest siła schematów...

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.