Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Polityczna egzekucja Leppera?
Autor: Marek Olżyński, pon, 30/07/2007 - 21:51
Polityczna pornografia, czy polityczna egzekucja? Zastanawiam się co mają dziś do powiedzenia wszyscy ci, którym dotąd wydawało się że PiS z przystawkami to polska prawica. To za ich sprawą, tej tak zwanej prawicy, byliśmy świadkami politycznego stręczycielstwa. Warcholstwo i polityczna korupcja. Branie się za bary premiera i wicepremiera. Lepper zorganizował medialny show, do gry wpuścił tę co seks jak koń owies... w tej odsłonie jawił się obraz politycznego brudu, zakłamanej pruderii. Ukazał jak bardzo nieprawi są politycy PiS-u. Pomiędzy przyzwoitością, a jej brakiem Dziś Jarosław Kaczyński chce oczyścić stajnie Augiasza. Ale to on jest odpowiedzialny za te brudy. Czy można winić kogoś komu wpierw oferuje się – w chore imię trwania – stanowiska i przywileje? Etyk powie że można, gdyż człowiek uczciwy nie upodli siebie aby przejść na drugą stronę przyzwoitości, na stronę zła. Polityk zaprzeczy, albowiem populizm i polityczne naciągactwo znane są odkąd wymyślono demokrację. Czystka w ministerstwie nie jest dziełem przypadku. Tego czego nie udało się zrobić poprzednim ugrupowaniom politycznym, którym na nosie grał Lepprebend, tego dokona Jarosław Kaczyński. Ciekawe czy w imię prawa i sprawiedliwości, czy z niepohamowanej żądzy zemsty? Nosił wilk razy kilka... Lepperowi wydawało się, że wraz z chłopską gromadą swojaków w nieskończoność może przeciągać strunę. Jak się okazuje jest w błędzie. Mniejszy brat – Jarosław Kaczyński, to człowiek niezwykle pragmatyczny, to typ człowieka, który po trupach (politycznych jak najbardziej) z niezłomnym uporem brnie do przodu. Nie ogląda się za siebie, nie rozdrapuje starych ran, ani nie odgrzewa zimnych kotletów. Wychodzi z założenia, że nad minionym nie ma co się zatrzymywać. W drodze po „wieczną” władzę liczą się wszystkie znane (i nieznane dotąd) chwyty wraz z tymi poniżej pasa. No, ale czego można oczekiwać po „warchole” skoro nie zadał sobie najmniejszego trudu aby zapoznać się podstawowymi prawami fizyki. Dobijanie koni Jak dotąd jedynym politykiem z klasą okazuje się być ex prezydent Aleksander Kwaśniewski, który nie poniżył się aby z Lepperem wejść w jakiekolwiek układy. Drzwi do prezydenckiego pałacu bezpardonowo, bez najmniejszych konwenansów zatrzasnął zaznaczając że nie chce mieć nic do czynienia z chłopskim rozrabiaką. Z Kaczyńskimi było inaczej, aby przejąć pełnię władzy zdecydowali się na mezalians z tym który jeszcze nie rządził. Dziś trudno ocenić, albowiem na to jest za wcześnie, na ile to wszystko było dziełem przypadku, a na ile zamierzonym politycznym spiskiem. W każdym bądź razie ten, który jeszcze nie dawno wykrzykiwał „my mamy czyste ręce, myśmy jeszcze nie rządzili...” dziś odchodzi w niesławie. Lepper chciał władzy Otrzymywał ją na raty, aż w końcu dostał to czego chciał. W jego ugrupowaniu od dawna wrzało, ale tym się nie przejmował niepokornych odsuwał od siebie skazywał na polityczny ostracyzm. Obsadzał swojakami szybko i wszystko co tylko można było. Na wszelki wypadek zabezpieczał się wekslami. Działał niczym lichwiarz. Czy na tej lichwie zyska, czy więcej straci? Desperaci, a te cechy przejawiają Lepper i premier Kaczyński, mają to siebie, że przeważnie grają o wszystko. O tym, że tych dwóch zagorzałych polityków toczy ostrą rywalizację wiadomo było od dawna. Który z nich zostawił sobie asa w rękawie, aby w decydującej rozgrywce takiego użyć, po to, by ostatecznie zniszczyć przeciwnika, czas niebawem pokaże. Polityczna egzekucja Wielokrotnie wydawało się iż koniec Leppera stał się faktem dokonanym. Jednakże zawsze dochodziło do szczęśliwego powrotu, Lepper odzyskiwał to co utracił. Dziś sprawa wydaje się przesądzona. Premier rządu na wzór Kwaśniewskiego nie rozmawia z Lepperem, wysyła do niego list, co oznaczać może, iż właśnie nadszedł najwyższy czas na polityczną egzekucję. Jeśli tym razem Kaczyński ustąpi, to najpewniej byłby to jego największy jak dotąd błąd, który w efekcie końcowym mógłby stać się największą przegraną. Zapewne Jarosław Kaczyński jest w posiadaniu niezbitych dowodów udziału Leppera w którymś z przedsięwzięć korupcyjnych. Podobne dowody przeciwko premierowi może posiadać Lepper, a to za sprawą ex posła Rutkowskiego. Jednakże dziś rozdającym jest premier. To on, bodajże, ma największy powód aby zerwać wszelaką znajomość z jegomościem, który pozwolił mniejszemu bratu* i jego partii egzystować przez tak długi okres przy sterach państwa. Czym ta zabawa w rządzenie się zakończy nie trudno dziś przewidzieć, ale póki co spekulacje nie mają większego sensu, albowiem te stanowią jedynie antidotum dla warcholstwa, które pozwala na udawanie, że nic złego się dzieje. W każdym bądź razie następcy doskonale dopracują dotychczasową nieudolność tworzenia mechanizmów policyjnego państwa. Następcy jedynie mogą (i zapewne to uczynią) udoskonalić działanie powołanych służb i wykorzystanie ich do zrobienia czystek. Wielkie publiczne kłamstwo PiS-u W kampanii wyborczej można wiele, a nawet więcej. To kampania reklamowa na produkt, który zwie się rządzenie państwem. Jednakże po kampanii dalsze obstawanie przy przedwyborczych hasłach, których się nie realizuje, to zwyczajne kłamstwo. Kłamstwo tym większe im ważniejsze persony rządu je głoszą. To nie jest błahostka, jak mogłoby się wydawać, albowiem błahostką nie jest Konstytucja RP. Obecnie rządzący, bez przerwy i przy każdej okazji zaznaczają, że nic ich nie zatrzyma w budowie IV RP. Powiadają, że tak właśnie działają mechanizmy IV RP, że tych mechanizmów boją się ci, którzy rządzili wcześniej... Aby cokolwiek budować trzeba mieć stosowne pozwolenie na budowę tego czegoś. Na budowę IV RP osiągnięty wynik wyborczy nie jest wystarczającym argumentem, tym byłaby zmiana Konstytucji, która póki co numerycznie jest trzecią Konstytucją RP. I chroń nas Panie Boże aby ten cudaczny tercet (PiS, SO, LPR) miał zamiar grzebać przy ustawie zasadniczej. Zatem używanie nazewnictwa „IV RP” jest ... No właśnie, czym jest publiczne kłamstwo, czy li tylko zgniłą normą obyczajową, a może jest czymś więcej? Jak dotąd w polskiej polityce dominuje nauka dwóch rosyjskich uczonych: Pawłowa i Miczurina. Nauka pierwszego dowodzi, iż nie tylko zwierzęta (psy) reagują na dzwonki - tego wszak uczą się sami politycy: reagują na różnorakie dzwonki pokazują określone zachowania. Nauka drugiego uczonego, ponad wszelką wątpliwość, udowadnia iż w polityce niczym nadzwyczajnym nie są gruszki na wierzbie. Niejeden obywatel tego państwa, który zaryzykował i dał się nabrać na polityczne obiecanki cacanki, dziś zapewne zastanawia się co to wszystko ma wspólnego z Polską samorządną, rządzoną sprawnie i sprawiedliwie. Zapewne łamie sobie głowę nad szaradą, którą ułożyli nam kolejni „niezawodni”, co to jeszcze dotąd nie rządzili.
|
Niechec do Kaczynskich
walwo -Pana Marka Olzynskiego jest ogolnie znana, tak ze nic nowego w tym przydlugim dokopywaniu, no moze fascynacja klasa polityczna Aleksandra Kwasniewskiego.
Zazmiast tyle zolci, mysle ze lepiej by bylo, gdyby Pan podal cos rozsadnego jako zastepstwo.
Aleksandra Kwasniewskiego, mysle ze Pan nie sprzeda takiej ilosci ludzi, zeby ten zaistnial politycznie.
Wiekszosc jednak pamieta czasy "prezia" z szemranym towarzystwem, ktore to znajomosc trzeba bylo sie potem wypierac.
Jesli tak nostalgicznie teskni Pan do bylych komuszkow proponuje znalezc mniej umoczonego.
Koalicja Kaczynskiego z Lepperem to jest maly pryszczyk w porownaniu szeregu ktory rozpoczyna Alganow a konczy sprawa Mazura i zabojstwo Papaly.
Krytykujac z taka pasja wypada podac lepsze rozwiazanie. Kwasniewski Panu nie przejdzie.
Różowe okulary
prosze je zdjąć, a wtedy ujrzy Pan rzeczywisty obraz.
"Co robić?"
Pojrzeć ku górze – pod ołtarz narodów,
Gdzie z całej armii został strażnik schodów,
Z korony blaski odleciały święte,
Berła nie widać, chorągwie zwinięte
I usunięta kraina spod stopy.
– A czy się wdarł, kto na ducha okopy ?
A czy i gwałcić, kto śmiał nieostrożnie
Gdy cierpią czujni - i milczą wielmożnie?
Jeżeli przeto ta ojczyzna Twoja
Jest historyczna... (a nie jest, jak Troja)
Niech jak Rzym będzie i Mszy – dziejów słucha,
Tak, jak on, perląc różaniec łańcucha,
Milcząc, jak milczą, trwając, jak tam trwają,
Pokąd się harfy nie ponastrajają…
Lub – jeśli, wzory przenosząc realne,
Ojczyzna jest to bagno lakustralne –
A ludów prawem są kości Mamuta,
To – niech zdepczą, i zgnije zepsuta.
----------------------------------
nie wszystko jest takie oczywiste
www.platformakociewie.pl
"Co robić?"
To proste: Informacja, Formacja, Organizacja.
Piekne, szkoda, przesuniete
Piekne, szkoda, przesuniete w czasie o lat ze 150 do tylu.
Z cala szczeroscia, te okulary sa na pana nosie i to spwodowalo zalanie kwasem PiSu. A ktos nauczal od tysiacleci, nie dodaje sie starego kwasu bo sie zaczyn chlebowy zepsuje.
A ja myślę, że p. Marek
A ja myślę, że p. Marek chciał sobie ulżyć. Po prostu. Przelał więc na ... no papier to to nie jest ... Wylał z siebie swoje frustracje i tyle. Nie on jeden na tym forum, więc o co te nerwy. Podzielił się, w większym tekście, swoimi poglądami.
Pan Marek przejął
Pan Marek przejął pałeczkę po Panu Białeckim i w tej chwili nie ma takiej bzdury, której by nie napisał, byleby dokopać Kaczorom. To jest problem, ale tylko Pana Marka.Skoro koniecznie chce się kompromitować?....
Sadyzm i okrucieństwo
Od tej ciągłej PO-wskiej agresji i krytyki każdy bez wyjątku członek PiS, cały rząd i obydwa kaczydła cierpią na przewlekłą insomnię i związaną z nią deprechę. Poza tym ich poczucie honoru jest wystawiane nieustannie na szwank, co powoduje, że wszyscy oni wyglądają jak przezroczyste wymoczki i trzęsące się mimozy.
Sadyzm i okrucienstwo historii
walwo-odbija sie strasznie na umyslach wszystkich tych co przezywaja upadek komunizmu i na dokladke porazke wyborcza oswieconej PO do stopnia takiego, ze niemoga wydusic sensownego zdania poza epitetami. Panie samograf przebija pan nawet Pana Marka Olzynskiego.
Kaczydla stawaly sie juz nie modne jak wychodzilismy z piaskownicy, powyzej przedszkola wymaga sie epitetow na wyzszym poziomie. Mistrz epitetow Michnik byl przynajmniej nowatorem.
Na ten poziom się za cholerę nie wdźwignę!
Zaprezentował nam pan kunsztownie i po raz kolejny twórcze rozwinięcie słynnej doktryny "Spieprzaj dziadu".
Zgadzam sie co do zastosowania "doktryny".
walwo-Sam rzekles.
Skoro jest zgoda
No to spieprzaj dziadu!
Dla pocieszenia
Gdy nie byli jeszcze opanowani przez "przewlekłą insomnię"

-------------------------
"...wybieraj póki czas, wybieraj na co czekasz, wybieraj. I aby ci pomóc nieznacznie popychamy języczek wagi."
No, to jeszcze jedno.
Jak mówi Pan Marek – nie wszystko jest takie oczywiste.

Kochanieńki – a któż to sobie idzie, obok tego obiektu (ten wyższy Pan) dzikich plotek, jakie krążyły na jego temat (tego wyższego) na początku lat '90 w Gdańsku?
Będzie nagroda!
-------------------------
"...wybieraj póki czas, wybieraj na co czekasz, wybieraj. I aby ci pomóc nieznacznie popychamy języczek wagi."
Niech Pan nie trzyma w niepewnosci
i powie bez nagrody, ze to nie Gwiazda.
spacerek
Kaczyńskiego z Jackiem Merkelem?
Brawo! Lecz, którego
Brawo!
Lecz, którego Kaczyńskiego?
Mnie, przez 18 lat wydawało się, iż mam ... . No właśnie, gdy ponownie, w ubiegłym roku znalazłem orginał przestałem być pewny tego niższego mężczyzny.
Jeżeli Pan odpowie (jakieś uzasadnienie wyboru), ciupasem wysyłam 12 Mb nagrody;-)
Pozdr.
-------------------------
"...wybieraj póki czas, wybieraj na co czekasz, wybieraj. I aby ci pomóc nieznacznie popychamy języczek wagi."
Stawiam na Lecha
On był bardziej związany z Gdańskiem i Solidarnością (był jej wiceprzewodniczącym).
A Solidarność była mocno obstawiona przez agentów i tzw."doradców".
Pozdrawiam
ps. Chociaż z wyglądu bardziej przypomina Jarosława, ale wybrałem. Jeśli się mylę, byłaby to niezła ciekawostka dotycząca obecnego premiera.
Też uważam
że był to Lech. A co do Jarosława:
"Esbek zwrócił uwagę, że Kaczyński wśród współpracowników ma jedną osobę "narodowości żydowskiej". "Kaczyński stwierdził, że ta osoba nie jest Żydem". "Z rozmowy wywnioskowałem, że temat ten jest dla niego drażliwy i najprawdopodobniej dotyczy go bezpośrednio" - napisał funkcjonariusz.
SB była niezadowolona z Kaczyńskiego. "Jakkolwiek ponownie siedzieć nie chce, często odmawiał udzielenia odpowiedzi na pytanie. Stanowiska w tym względzie zmienić nie chciał, godząc się na internowanie. Dodał przy tym, że nie zgodzi się też na żadną z nim współpracę i raczej wybrałby samobójstwo jako alternatywę". http://www.gazetawyborcza.pl/1,75478,3392089.html
---------------------------------
nie wszystko jest takie oczywiste
www.platformakociewie.pl
Rzecz działa się podczas
Rzecz działa się podczas sierpniowych strajków 1988.
Również stawiam na Lecha. Jarosław jest na zdjęciu wyżej (tak mi się wydaje), a na którym są jeszcze Szymon Pawlicki, Lech Wałęsa, Jarosław, Jan K. Bielecki i Bogdan Lis.
Pozdr.
-------------------------
"...wybieraj póki czas, wybieraj na co czekasz, wybieraj. I aby ci pomóc nieznacznie popychamy języczek wagi."
A jakież to plotki mogły krążyć na temat Merkla?
Z Merklem chyba jest przecież wszystko jasne?
J.M ale nie Jurek Marek
Nawet bez plotek trudno do tego pana pałać sympatią.
Specjalnie dla Pana Qrczaka:
w latach 1991-1993 był prezesem Solidarność Chase Bank S.A.
obecnie GE Money Bank, po wykupie.
Bank S.C. S.A. założony przez obywatela żydowskiego, emigranta - gdyby Pan pytał, czy to też Żydzi. Tak, też.
No, i żeby dobić, za Wikipedią:
W 2001 wraz z Maciejem Płażyńskim, Donaldem Tuskiem i Andrzejem Olechowskim zakładał Platformę Obywatelską, po czym wycofał się z polityki.
Radio Erewań odpowiada:
Tak, tę Platformę.
--------------
Prawica RP (partia polityczna)
Agent komuszego wywiadu? Ha,
Agent komuszego wywiadu?
Ha, ha!
On był (jest?) agentem wszystkich liczących się agencji.
Na czele z "Mędrcami Syjonu".
To były te dzikie ploty.
-------------------------
"...wybieraj póki czas, wybieraj na co czekasz, wybieraj. I aby ci pomóc nieznacznie popychamy języczek wagi."
Gdyby każda spółka, za którą się wezmę plajtowała...
Na czele z "Mędrcami Syjonu".
To były te dzikie ploty.
... to też łapałbym wszystkie możliwe dodatkowe fuchy ;-)
W obłędnym kole świętego oburzenia i krytyki....
witekm
... trudno o racjonalną ocenę poczynań na politycznej scenie.By wyjść z tego obłędu najlepiej zadać sobie pytanie; "Czy po 89r. rządy PiS-u były najgorsze dla Polski?, albo, czy po 89r. zdarzyły się lepsze od rządów PiS-u?
Można wymywać, wybrzydzać, szczekać- ale trzeba wyszczekać wszystko, i złe, i dobre. No i trochę to pododawać by mieć jakiś obraz, a nie tylko ramki?
Czy po 89r. zdarzyły się gorsze rządy od rządów PiS ?
Może niektóre szaleństwa Balcerowicza, za rządu Mazowieckiego.
Wszystkie pozostałe były
Wszystkie pozostałe były gorsze.
--------------
Prawica RP (partia polityczna)
Skoro jest najlepszy
to dlaczego najszybciej kończy?
Jak w Formule 1 - najlepszy
Jak w Formule 1 - najlepszy kończy najszybciej i nikt go nie lubi.
Proszę zastanowić się, co takiego zepsuł rząd Kaczyńskiego?
Następnie proszę spojrzeć, że może i nie strasznie wiele - ale niektóe rzeczy zmienił - chociażby takie małe, co cieszy - podatek od spadków.
Jazgot ćwierćinteligentów i półinteligentów, że tak źle jeszcze nie było - bełkot o cofaniu się do 1939 - świadczą o utracie zdolności do trzeźwej oceny.
Mogę śmiało powiedzieć, że caly gnój w finansach, w gospodarce, w prawie, korupcja, przestępczość zorganizowana, niejasne przekształcenia własnościowe - są autorstwa poprzednich rządów - o Kaczyńskich można powiedzieć, że byli świadkami tego, ale nie autorami i beneficjentami.
Stanowią element tej układanki - ale relatywnie najmniej szkodliwy.
--------------
Prawica RP (partia polityczna)
Jak w Formule 1 - najlepszy
w Formule 1 - najlepszy kończy najszybciej i nikt go nie lubi
"...wybieraj póki czas, wybieraj na co czekasz, wybieraj. I aby ci pomóc nieznacznie popychamy języczek wagi."
Trudno?
trudno o racjonalną ocenę poczynań na politycznej scenie. By wyjść z tego obłędu najlepiej zadać sobie pytanie; "Czy po 89r. rządy PiS-u były najgorsze dla Polski?, albo, czy po 89r. zdarzyły się lepsze od rządów PiS-u?
Tylko nie bardzo rozumiem, co doskonale zdają się rozumieć politycy, skąd ten upór trwania przy boku zdrajcy. Jeśli ktoś nie dotrzymuje obietnic - jak PiS, to hamuje zdrowy rozsądek aby dokonać wyboru i pozostawić ich samych sobie? Przecież to ich problem, to oni oszukali. I tu idealnie pasujący cytat
"Z przedwyborczych deklaracji PiS pod hasłem „Katolicka Polska w chrześcijańskiej Europie” w praktyce nie zostało zrealizowane nic. Przed wyborami w roku 2005 prawicowy obóz braci Kaczyńskich rozbudził nadzieje na powrót chrześcijańskich zasad do życia publicznego." (Sławomir Olejniczak)
Czy musimy wiecznie cierpieć na syndrom sztokholmski gdzie ofiara wiąże się (emocjonalnie) z katem? Jak bardzo trzeba być ślepym, a tym samym nieuczciwym wobec reszty, aby udawać że nic się nie stało? No, ale zdaje się że to problem tych osób, którym "realny socjalizm" nadal pasuje do ich wizji "IV" RP
-------------------------------
nie wszystko jest takie oczywiste
www.platformakociewie.pl
Katowanie i cierpienia syndromatyczne
Komentarz do postu M. Olżyńskiego (link http://prawica.net/node/7793#comment-174878)
Marek Olżyński: „Czy musimy wiecznie cierpieć na syndrom sztokholmski gdzie ofiara wiąże się (emocjonalnie) z katem?”
Dlaczego „my”?. Ja nie cierpię na ten syndrom. Czy Pana ostatnio ktoś tak skatował, że dostał Pan syndromu sztokholmskiego?
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
Manipulacja
Widzę, że faktycznie ma Pan zadatki na polityka - populizm nie jest Panu obcy :-)
A tak na marginesie dla Pana wiedzy - niekoniecznie trzeba zostać (fizycznie) skatowanym aby cierpieć na ten syndrom
--------------------------------
nie wszystko jest takie oczywiste
www.platformakociewie.pl
Panie Marku, niech Pan sobie
Panie Marku, niech Pan sobie daruje ten chorobliwy jazgot i konkretnie powie,w czym Pana Kaczyńscy zdradzili, a w czym oszukali. Ja w odróżnieniu od mojego męża nie glosowałam na nich i ani mój mąż, ani ja, nie czuję się przez nich oszukana, a tym bardziej zdradzona. Za to czuję się oszukana przez PO, bo na nich glosowałam i nieustannie narażona jestem z ich powodu na kpiny.
Pani Anno fanatyzm jest niebezpieczny
Zapytam - co Pani się podoba w polityce PiSu, koalicja z Lepperem? Tak? Zakłamana moralność J.K. typu "wiem ale nie powiem"? Czy może prostytucja i orgietki jakie sobie za pieniądze publiczne urządzają prostacy w nienagannie skrojonych garniturach? Czy przez to że założyli drogie gajerki stali się, hmm... konserwatystami? Życzę powodzenia i mniej naiwności
------------------------------
nie wszystko jest takie oczywiste
www.platformakociewie.pl
Wina Kaczorow
Jak wiadomo, nie od dziś, Andrzej Lepper jest człowiekiem konfliktów i waśniactwa politycznego? Za tym idą afery takie i owakie. Wielka wina kaczorów; przyjecie takiego człowieka do rządu. No i po co? Po to by rządzić - „koryto” jest tak pociągające, ze można sobie pozwolić nawet na szydzenie z wyborców?
Można było wybrać inna drogę!; Przyjąć JOW i stworzyć ordynacje wyborcza większościową.
Niestety kaczory wybrały dojście do „koryta” za wszelka cenę.
Dziś będą musieli za to zapłacić.
Jeśli chodzi o sam program PiS – przyciąga! Ale wdrażanie w życie, taki według kaczorów, jest nie do przyjęcia.
Kaczory dzielą społeczeństwo, robią wszystko by wzbudzić nienawiść jednego wobec drugiego. Jest taka proksyma: podzielić, aby lepiej rządzić.
Jozek
Każdy, kto liczy się
z możliwością wcześniejszych wyborów, chciałby mieć Leppera w rządzie... jest na kogo zwalić, a naród to kupi... :-))
Wieloletnie dorabianie gęby Lepperowi
wspólnie przez media i polityków zrobiło swoje.
Prawdziwi przestępcy z okresu PRL, prywatyzacji czy afer paliwowych są w cieniu, bo teraz jest w kogo walić.
Pisowskie służby i prokuratorzy zamiast rozliczać tych pierwszych dmą nieustannie w wątpliwe sprawy typu "seksafera" lub zajmują się konstruowaniem wątpliwych prawnie prowokacji.
Ale czy na długo to starczy, by odwracać uwagę Polaków od poważnych spraw i prawdy o blamażu polityki Kaczyńskich?
Chyba, że Platforma pomoże Kaczyńskim utrzymać społeczeństwo w ryzach (list do Tuska?). Czyli jakaś kolejna pochodna układów okrągłostołowych i Magdalenki? Strach przed narodem łączy.
Łączy strach, ale
-------------------------------
nie wszystko jest takie oczywiste
www.platformakociewie.pl
Z tym "rozliczaniem"
to jak z Jasiem: mama pyta - Jasiu ZJADŁEŚ śniadanie? Jaś na to - JADŁEM mamo! ... :-))