Lepperiada

Podczas sobotniej konferencji prasowej Andrzej Lepper ogłosił szumnie zapowiadaną prawdę w sprawie przecieku o akcji CBA. Niestety jak się okazało był kolejny powrót do „praktyk warcholskich” jak powiedział prawie rok temu premier Jarosław Kaczyński.

Próbując uratować swoje oblicze i byt parlamentarny powrócił do korzeni samoobrony. Maska socjalliberała opadła już dawno z twarzy wicepremiera, Ale ostatnie wystąpienia coraz bardziej nawiązują do początków parlamentarnej przygody obrońcy rolników.

Kłamstwo i szukanie sensacji tak można scharakteryzować postawę Leppera. Szopkę rozpoczął od analizy swojego stanu zdrowia. Zaprezentował dwa rysunki i tłumaczył problemy z układem krwionośnym.

Cóż można powiedzieć o tej części wystąpienia? Chyba niewiele. Oto mamy obraz człowieka chorego, przestraszonego swoja sytuacją. Próbując za wszelka cenę ratować swoją osobę odwołuje się do najniższych instynktów. Niech masy zobaczą biednego Leppera, stojącego nad grobem, ale walczącego o „prawdę”.

Wspomnianą „prawdę” miał ujawnić w drugiej części konferencji.
W zasadzie ograniczył się do stwierdzenia, że minister Ziobro jest odpowiedzialny za przeciek o akcji CBA. Szkoda tylko, że sam zdyskredytował swoje wystąpienie.

Bo o czym, może świadczyć błyskawiczne zakończenie konferencji, kiedy dziennikarze zaczęli dopytywać się dlaczego tej sensacji nie ujawnił wcześniej? Kiedy rozpoczęła się cała historia z aferą gruntową Lepper mówił o tajemniczym mężczyźnie, który ostrzegał go o niebezpieczeństwie. Dlaczego wtedy nie mówił o informacjach od ministra Ziobry? Wówczas brzmiało by to trochę bardziej wiarygodnie.

W końcu powołał by się na jednego z najbardziej szanowanych przez „opinię publiczną” polityków. Z pewnością wywołało by to większe zamieszanie niż powstanie LiSa. Natomiast takie sensacje ujawnione po kilku tygodniach brzmią raczej niedorzecznie. Bo dlaczego Lepper miał by tak długo zwlekać z taką sensacją? Zastanawiające jest tez dlaczego określany przez niektórych jako „mąż stanu polityk” tak długo ukrywał by „prawdę” przed opinią publiczną?

Odpowiem tu trochej humorystycznie, że dopiero w szpitalu doznał natchnienia w tej sprawie. Kto, wie może to środki podane przed zabiegiem tak „oświeciły” Leppera?

W końcu nie uratował byłego wicepremiera LiS, więc trzeba było przygotować kolejny fortel pomagający wyjść z twarzą z afery gruntowej. Tym razem były wicepremier przeszedł już do ostrej ofensywy, która wcześniej mimo swojej niedorzeczności pomagała Samoobronie dostać się do sejmu. A przecież wybory coraz bliżej. Kto wie może nawet jesienią?

Jednak to co najbardziej mnie rozbawiło podczas wystąpienia Leppera to powtarzanie obietnicy stawienia się przed sądem w sprawie afery gruntowej. Powtarzał to Lepper kilka krotnie. A przecież Lepper na sali sądowej, to mimo wielu „zaproszeń” ze strony sądu, obrazek dość rzadki.

Wracając do oświadczenia Leppera, można dostrzec pewne sprzeczności. Osobiście odkryłem dwie.

Po pierwsze. Najpierw Lepper powiedział, że informacje od ministra sprawiedliwości były dla niego niezrozumiałe, nie wiedział o co chodzi i sugerował, że sprawę zbagatelizował. W dalszej części wypowiedzi stwierdził, że podzielił się informacją od Ziobry ze swoimi współpracownikami, gdyż uznał, że nie można takiej sprawy pozostawić bez reakcji.

Po drugie. W dniu odwołania Lepper miał pretensje, że nikt, go nie informował o działaniach CBA, a czym więc była rozmowa z ministrem sprawiedliwości? Słowa jakie przypisał Lepper politykowi PiSu jednoznacznie informowały o całym problemie, który miał spotkać Leppera.

Lepper podczas konferencji nie podał szczegółów co do „taśm prawdy” o PiSie. Jak na razie ogranicza się on do straszenia PiSu prawdą o tej partii. Sugeruje jedynie, że ma informacje o zbieraniu przez partię rządzącą haków na koalicjantów, opozycje i dziennikarzy. Mówiąc wprost, Lepper straszy, ze ma haki, na PiS, że ta partia zbierała haki. A co więc robi Lepper?

Taką postawą raczej się ośmiesza. Nawiązuje do nieprawdziwych plotek o działalności PC. Odgrzewanie afery FOZZ, której rozliczenie popierał PiS i próbowanie wplatania w to PC, co było już podejmowane przez część środowisk III RP jest raczej nielogiczne.

Przywoływanie również wypowiedzi Ziobry, na temat posądzania ministra o chęć zemsty na lekarzu za śmierć ojca może i robi wrażenie. Dodaje wspomnianej rozmowie Ziobry z Lepperem wiarygodności. Bo oto najpierw Ziobro szczerze się zwierza z problemów Lepperowi, a potem go ostrzega. Wszystko ładnie, tylko te żale Ziobry, były już wcześniej znane. Podejmowali ten temat dziennikarze Newsweeka w książce poświęconej ministrowi sprawiedliwości.

Pozornie więc Lepper konferencję Leppera można określić jako blamaż. Niestety myślę, że była ona skierowana nie do wszystkich wyborców. Samoobrona wróciła do źródeł. Odwołała się do swojego tradycyjnego elektoratu. Społeczeństw byłych pegieerów, które nie koniecznie kierują się merytorycznymi argumentami, ale za to chętnie działają pod wpływem działań odwołujących się do najniższych instynktów.

Lepper równie może, o ironio, liczyć na wsparcie tz. elit. Bo Lepper który oskarża posłów PO I SLD to przestępca, ale jak atakuje PiS to jest wiarygodny. Zainteresowanych odsyłam do ostatnich wypowiedzi Jacka Żakowskiego.

Dla niektórych nieszczęście Leppera nie polega na tym, że potencjalnie mógł uczestniczyć w korupcji, ale na tym, że ktoś z tego faktu wyciągnął wnioski.


Łukasz Bardziński
inne teksty autora...

To jest: Łukasz Adamski

Cóż...Olsztyn

Cóż...Olsztyn rządzi!;):):):)

www.lukaszadamski.pl

Co za dużo, to nie zdrowo!

Napisał Pan bardzo słaby tekst. Razi mnie jego "wybiórcza" powierzchowność. Wieszając psy na Andrzeju Lepperze w tendencyjny, wręcz propagandowy sposób pomija Pan fakty po dziś dzień nie podważane przez kogokolwiek. A mianowicie: minister rolnictwa na mocy przygotowanych w CBA dokumentów MUSIAŁBY PODPISAĆ decyzję o odrolnieniu podmrągowskich gruntów. Andrzej Lepper elegancko potwierdził to w kilku wywiadach stwierdzając, że pozytywna, odrolniająca decyzja należała się tej sprawie, "jak psu micha". Co więcej, w świetle isniejących przepisów, których niestety nie są mi znane, decyzja negatywna byłby ponoć złamaniem prawa. Na dodatek dokumentacja dotycząca tej sprawy już została podpisana przez pisowskiego wiceministra rolnictwa, który nie został oskarżony o cokolwiek. Czy byłby Pan uprzejmy zanegować w logiczny, inteligentny i przekonywujący sposób wzmiankowane przeze mnie okoliczności potwierdzając tym samym sensowność podnoszonych przez Pana zarzutów wobec AL?

To jest: Qrczak

Ktoś (Ziobro? już nie pamiętam) twierdził

że ten konkretny wniosek o odrolnienie miał specjalnie tyle wad prawnych, żeby legalnie nie wolno było go zaakceptować. Chodziło zdaje się m.in. o zasypanie części jeziora i wybudowanie hoteli nieokreślonej wysokości.

Też nie znam przepisów ani szczegółów, ale Lepper jest dla mnie kompletnie niewiarygodny — co szczególnie widać w ostatnich dniach — więc zakładam, że pod tym względem Lepper się myli, a CBA pod tym względem wiedziało, co robi.

Widzę tumany kurzu w Pańskiej wypowiedzi!

No dobrze! Z jednej strony powtarza Pan za kimś, że ponoć

cytuję Qrczak:
ten konkretny wniosek o odrolnienie miał specjalnie tyle wad prawnych, żeby legalnie nie wolno było go zaakceptować.

Biorąć pod uwagę łańcuch wydarzeń (wójt gminy - agenci CBA - aresztowani - pisowski departament MinRol - gabinet ministra Leppera) przypuszcam, że odpowiada to prawdzie. Być może rzeczywiście chodziło o niezgodne z przepisami

cytuję Qrczak:
zasypanie części jeziora i wybudowanie hoteli nieokreślonej wysokości

Ale z drugiej Ministerstwo Rolnictwa potwierdziło fakt zaakceptowania tejże dokumentacji przez departament kontrolowany przez PiS (nazwisko wiceministra uleciało mi z pamięci, przepraszam). Mało tego: w trakcie tego procesu Lepper nie miał z tym nic wspólnego. Od A do Z zrobili to inni. I pomimo tego pozwala pozwala Pan sobie na stwierdzenie

cytuję Qrczak:
Lepper jest dla mnie kompletnie niewiarygodny — co szczególnie widać w ostatnich dniach — więc zakładam, że pod tym względem Lepper się myli, a CBA pod tym względem wiedziało, co robi.

Gdzie, do pioruna, ta niewiarygodność? Dziwi mnie, że ta fundamentalna sprzeczność nie alarmuje w Panu dobrze pojętego poczucia Pańskiej uczciwośći. Co więcej, przeraża mnie fakt, że tego rodzaju pokrętne myslenie jest wręcz powszechne. Nie twierdzę, że Andrzej Lepper musi być czysty jak łza. Być może nie jest. Ale to wcale nie zwalnia kogokolwiek, w tym również Pana, z obowiązku logicznego i moralnego myślenia. Ale to właśnie on, Lepper, ów potencjalny oskarżony, żąda natychmiastowego, publicznego śledztwa w tej sprawie. I dziwi mnie, że nikt z jego wrogów nie jest zainteresowany w tym, aby bezwłocznie skorzystać z tej wspaniałej oferty i pogrążyć tego człowieka, tę zakałę publiczną numer 1 w III RP, i to raz na zawsze. Hej, miłośnicy prawdy, obrońcy sprawiedliwości i nowocześni moraliści!!! Dlaczego nie jesteście zainteresowani tą samobójczą, wydawałoby się, ofertą Samoobrony? Dlaczego? Gdzie jest w tym wszystkim logika, a gdzie zła wola?

Hmmm… wszycy się tak

Hmmm… wszycy się tak wytrząsają o to odrolnienie … W ludzkim języku to chyba chodziło o umożliwienie budowy sporego osiedla z częścią tych obiecanych 3 000 000 mieszkań . A możeby tak wszystkie grunty odrolnić ?
Pozdrowienia
Dinozaur ( z Neandertalu ).

To jest: Łukasz Bardziński

Tak, tylko zapomniał Pan,

Tak, tylko zapomniał Pan, że wniosek miał skazę prawną. Więc kto by złamał prawo?

Panie Łukaszu - nie ma

Panie Łukaszu - nie ma większego znaczenia, czy wniosek był prawny, czy bezprawny.
Jak się chce, to można zmienić warunki wyjściowe - i będzie bezprawny, można też odwlekać decyzję, mogą zaginąć dokumenty, może pojawić się sto okoliczności.

Pieniądze można wziąć też i za to, że się zrobić, co zrobić powinno - wtedy to jest majstersztyk, bo nie ma się do czego przyczepić.

Jedynie ludzie bardzo niedoświadczeni i idealistyczni uważają, że przeczytanie ustawy i zastosowanie się do niej daje gwarancję czegokolwiek.

--------------
Prawica RP (partia polityczna)

Zaraz, zaraz, powolutku proszę ...

No tak, należy z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąć że "skaza prawna" isniała. Tylko znowu podnoszę pytanie: a kto ją zrobił i gdzie? Wie Pan coś na ten temat? Bo ja TAK. Co najmniej jedną zrobiło CBA fałszując dokumenty. Być może "skaz" było więcej, a ich sprawcami nie muszą być te same osoby czy środowiska. Więc czego Pan broni? A co do złamania prawa to nie ulega wątpliwości że miało miejsce. Podejrzanych zaś jest całe mnóstwo łącznie z Lepperem, co bardzo mocno podkreślam.

P.S. Skąd Pan wytrzasnął ten termin "skaza prawna"? Brzmi tak genetycznie, że od razu pomyślałem o prawnej eutanazji! :D

To jest: Jan Bodakowski

Ziobro przerażony

W TV3 widziałem fragmenty konferencji Ziobry. Ziobro był przerażony, głos mu się łamał. Gdyby Lepper bredził to by Ziobro go lekceważył. A wyglądał na przerażonego. Albo Ziobro tak boi się Kaczyńskiego. Może ten Kaczyński to rzeczywiście potwór. PIS potwory i spółka. Mi tam by terror Kaczyńskich by nie przeszkadzał gdyby wprowadzili wolny rynek i rozwalali komuchów (lustracja, IPN).

O naiwności...

On nigdy tego nie zrobi... Jeśli już wprowadzi wolny rynek, którego nie ma, to tylko dla wybranych... Czas to zrozumieć.

To jest: Prawicowiec

Kłopoty z Lepperem

Nie byłoby żadnych kłopotów z Lepperem, gdyby PiS po wyborach utrzymał swą deklarowaną przed wyborami postawę antykomunistyczną i nie zawierał koalicji z Samoobroną składającą się głównie z komunistów z PZPR i ZSL.

Sprawę niezawierania koalicji z komunistami możnaby nagłośnić propagandowo wraz z zasadniczą motywacją, co dałoby PiS dodatkowe punkty propagandowe.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

To złudzenie

To raczej etatystom z PiS, w którym mało kto z czołówki miał do czynienia z działalnością gospodarczą na własny rachunek jest bliżej do socjalizmu. Dlatego prą do eurokołchozu, coraz częściej ujawniając swoje socjalistyczne inklinacje, a ostatnio nawet totalitarne.
Retoryka przedwyborcza tej partii, mówiąc delikatnie, pozostała retoryką.
Niewielu da się nabrać na nią ponownie pomimo, że PiS dysponuje obecnie dużą propagandową siłą medialną, służbami i "kwitami".

To jest: Prawicowiec

Obrońcy komunistów

Liczna jest na PN grupa obrońców i wybielaczy komunistów. Dyskutanci ci nie przyjmują do wiadomości, że ludzie z PZPR, ZSL i SD są komunistami i jako tacy nie nadają się do pracy państwowej w państwie niekomunistycznym, co przecież wielokrotnie udowodnili praktycznie.

To specyficzne nastawienie wpomnianych dyskutantów skutkuje paradoksalnymi wypowiedziami dot. obecnej sytuacji w kraju. Z pańskiej na przykład wypowiedzi wynika, że przywódcy PiS są gorsi od Leppera. Pogląd taki jest charakterystyczny dla komunofilii, a jego podstawą jest założenie, że socjaliści są gorsi od komunistów. Założenie to jest niesłuszne, bowiem w rzeczywistości jest odwrotnie.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: Szumik

Korwin Mikke to komunista?!

A Wojtuś Olejniczak to tylko działacz lewicy...

Pana teoryjka jest absurdalna, dlatego budzi mój sprzeciw.

Nie bronię komunistów ani ich nie wybielam, nie uznaję tylko Pana metody identyfikacji.

PiS to partia mająca w swoich szeregach wielu "komunistów" (wg pana teorii) dlaczego więc Pana dziwi, że może być uznawana za gorszą od Samoobrony???

Nie ma odpowiedzialności bez wolności.

To jest: Prawicowiec

Komuniści w polskich partiach politycznych

Dzisiaj we wszystkich partiach politycznych, z wyjątkiem wirtualnej Prawicy RP, można znaleźć komunistów. Zjawisko to bierze się z powszechnego u nas indyferentyzmu ideowo-politycznego. W jednych partiach jest ich więcej, w innych mniej. Nie we wszystkich jednak partiach są oni we władzach, ale np. w takiej Samoobronie są. Może Pan wymienić jakichś komunistów będących członkami PiS?
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: Prawicowiec

Komuniści w PiS

No to mamy dwóch komunistów w PiS. Mówiąc matematycznie, to jest „rząd jedności”. Podejrzewam, że w Samooborze jest ich trzy rzędy wielkości więcej.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: Jerzy Kałwak

Moim zdaniem cały PiS jest przeciwny

reprywatyzacji, zatem realizuje program komunistyczny. Partia realizujaca program komunistyczny powinna składać się z komunistów, w przeciwnym razie nie mogłaby realizować komunistycznego programu politycznego.
Antykomunizm PiS jest widoczny w odniesieniu do (niektórych) środowisk lewicy pokomunistycznej i polega na rugowaniu ich z systemu państwowego.
Natomiast np. SLD zdołała przeistoczyć się w ugrupowanie socjal-liberalne (na podłożu aferalnym, jak w PZPR) i nie realizuje od dawna programu socjalnego. Obydwie partie preferują na równi fiskalizm.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

To jest: Karolinap

program komunistyczny

Według Prawicowca partia komunistyczna to taka, której przynajmniej część członków to osoby należące niegdyś do PZPR. Dla mnie jest to klasyfikacja dość niezrozumiała, bo zakłada, że ważniejsze są kwestie kadrowe niż ideologiczne. Zgodnie z taką logiką mój znajomy, urodzony na początku lat 80-tych, członek legalnej (sic!) organizacji o nazwie Komunistyczna Młodzież Polski, choć wyznaje komunizm, komunistą nie jest, tylko dlatego, że nie należał do PZPR. Jak dla mnie mało to logiczne.

To jest: Szumik

Według Pana Prawicowca...

cytat:
Według Prawicowca partia komunistyczna to taka, której przynajmniej część członków to osoby należące niegdyś do PZPR.

To, że Pan Jakub uznaje za komunistów nawet jednodniowych członków PZPR ZSL i SD, to słyszałem, ale, żeby od razu za komunistyczną partię uznać PiS? Albo UPR?!!!!

Ma pani stosowne cytaty?

Pozdrawiam

Nie ma odpowiedzialności bez wolności.

To jest: Jerzy Kałwak

Nie zdążył zostać komunistą

w praktycznym sensie. W związku z tym jest nim trochę mniej?

W przypadku zabójstwa pokrętni prawnicy oddzielają tego, kto siekierę podał, od tego, kto nią walnął i zrobił z żywca nieboszczyka. Czasami uznają tzw. sprawstwo kierownicze, tzn. gdy ktoś walnąć kazał.

Co Pani sądzi na temat kwalifikacji czynu w przypadku, hmmm, pani młodego znajomego?
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

To jest: Karolinap

odp p. Kawłakowi

No właśnie ja tego też nie rozumiem. Bo dla mnie ktoś, kto wyznaje ustrój oparty na kradzieży (za jaki uznaję komunizm, nawet w jego ideologiczno-utopijnej wizji) i świadomie czci postacie w stylu Che Guevary czy Lenina, które ja uznaję za morderców jest komunistą bez względu na przynależność partyjną. Poza tym, co chyba jest najważniejsze - osoba ta sama świadomie nazywa się komunistą, ateistą itd. To tak jakby mi wmawiano, że nie jestem liberałem, bo nie należę do UPR. A co to ma do rzeczy? Dlatego mam duże zastrzeżenia do klasyfikacji Prawicowca.

To jest: Prawicowiec

Po co nam definicja komunisty?

Definicja komunisty jako człowieka czynnie i instytucjonalnie wspierającego ideę komunizmu (a takim właśnie wspieraniem jest członkostwo partii komunistycznej) jest nam potrzebna dla ścisłego sformułowania postulatu dekomunizacji.

Człowiek, który nie był i nie jest członkiem partii komunistycznej, a ma poglądy „komunistyczne”, nie jest w tym sensie komunistą. Analogicznie czlowiek, który nie uznaje prawa własności, ale nie kradnie, nie jest złodziejem.

Nie ma potrzeby stawiania postulatu „deliberalizacji”, toteż definicja liberała nie jest istotna z politycznego punktu widzenia.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: Karolinap

definicja komunisty

cytat:
Człowiek, który nie był i nie jest członkiem partii komunistycznej, a ma poglądy „komunistyczne”, nie jest w tym sensie komunistą.

Rozumiem, tylko Pan pisze tu i ówdzie o komunistach nie podając tego kontekstu i stąd całe nieporozumienie.

To jest: R1a1

A co ma zrobić człowiek mający poglądy komunistyczne

(nie wiem czemu Pan to ujął w cudzysłów), żeby zostać komunistą?

cytuję Prawicowiec:
Człowiek, który nie był i nie jest członkiem partii komunistycznej, a ma poglądy „komunistyczne”, nie jest w tym sensie komunistą. Analogicznie czlowiek, który nie uznaje prawa własności, ale nie kradnie, nie jest złodziejem.

Jak człowiek nie uznający praw własnośności może zostać złodziejem wiadomo. Po prostu musi coś ukraść. Ale jak zostać w dzisiejszych czasach komunistą? Przecież PZPR, ZSL i SD już nie istnieją. Czyżby zostanie dziś komunistą nie było już możliwe?

To jest: Prawicowiec

Jak zostać

Jak zostać komunistą

Jeśli ma Pan poglądy "komunistyczne" i chce Pan zostać komunistą, to proszę się zapisać do KPP. Poglądy Pańskie zmienią się z "komunistycznych" w komunistyczne, gdy staną się zgodne z partyjnymi papierami.

- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: R1a1

A ten młody, jak mu tam, Sierakowski, to kim on jest?

Osobnikiem o poglądach "komunistycznych"?

Lewactwo

mu z oczu wyziera, to ani chybi lewak... :-)

To jest: Prawicowiec

Sierakowski

Komentarz do postu R1a1 (link http://prawica.net/node/7895#comment-177321)

Młody Sierakowski mało mnie obchodzi. Pan się znowu rozgrzewa, drogi dyskutancie.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: R1a1

Raczej szukam dziury w Pańskiej specyficznej definicji

komunisty, która obejmuje JKM a nie obejmuje takich Sierakowskich. Nie rozgrzewam się zaś specjalnie, bo sam - w przeciwiwństwie do Pana - nie dysponuję własną definicją komunisty, za którą gotów byłbym pójść na stos i zdaję się w tej kwestii na intuicję. A intuicja mi podpowiada, że JKM komunistą nie jest a tacy lansujący Lenina Sierakowscy, którzy Pana nie obchodzą, i owszem.

Pani KarolinoP, prawdziwie

Pani KarolinoP, prawdziwie to Polacy oczekuja DEKOMUNIZACJI, ktora wyklucza automatycznie tych 'szlachetnych z bylej PZPR' z krajobrazu polskiej polityki. O czym paani dyskutuje?

To jest: Karolinap

O definicji komunisty wg. p.

O definicji komunisty wg. p. Prawicowca. Zresztą już nie dyskutuję, bo sprawa została wyjaśniona.

To jest: Prawicowiec

Realizacja programu przez PiS

Komentarz do postu Jerzego Kałwaka (link http://prawica.net/node/7895#comment-177278)

Trudno powiedzieć, jaki program realizuje PiS, ale na pewno nie realizuje programu komunistycznego. PiS nie za bardzo ruguje komunistów z systemu państwowego. Można wskazać przykład koalicji PiS z komunistami oraz przykłady zatrudniania przez PiS komunistów w rządzie. Trudno to nazwać antykomunizmem.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

Dziekuje za jednoznaczne

Dziekuje za jednoznaczne stwierdzenie. Praktycznie nasuwa sie pytanie, czy holubiac tych nawet kilku z komunistow, nie reanimuja tej antypolskiej zgraji.

To jest: Jerzy Kałwak

Panie Prawicowcu, w takim razie, czy ten młodzieniec

wskazany przez Karolinę P. http://www.prawica.net/node/7895#comment-177287

jest komunistą "nie za bardzo" czy może w sam raz?

Chyba słusznie Pana zaczepiają z tym doprecyzowaniem definicji komunisty?

Ja wiem, że to trudno wyzywać PiS-owców od komuchów, bo to jednak swoi i nie do końca prawda. Ale oni po prostu przesadzają z autokreacją jako ugrupowanie antykomunistyczne. Gdyby poluzowali w stronę liberalizmu, nie musieliby zakładać złotych masek.
--------------
http://prawica.net/node/6035
aribo.pl/jerzykalwak

To jest: Prawicowiec

Warunkowy komunista z Młodzieży Polskiej

Komentarz do postu Jerzego Kałwaka (link http://prawica.net/node/7895#comment-177436)

Panie Jerzy, według mnie komunistami są byli i aktualni członkowie partii komunistycznych. Jeśli organizacja „Komunistyczna Młodzież Polska” jest partią polityczną, to jest partią komunistyczną, a jej aktualni i byli członkowie są komunistami. Nie wiem, co by tu jeszcze można było doprecyzować.

Ja nie potrafię pozytywnie oceniać PiS, bo nie zrobiłbym większości z tych rzeczy, które zrobił PiS. Byłem kandydatem na członka PiS na jesieni 2005 roku, nawet pomagałem w kampanii wyborczej. Jednakże złożyłem rezygnację z tego kandydowania po tym, jak PiS rozegrał rozmowy koalicyjne i jak zaczął zatrudniać komunistów w rządzie.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: Prawicowiec

Partie komunistyczne w Polsce

Komentarz do postu KarolinyP (link http://prawica.net/node/7895#comment-177287)

W latach 1948 – 1989 działały w Polsce trzy partie komunistyczne: PZPR, ZSL i SD. Obecnie są co najmniej dwie partie komunistyczne: KPP i Nowa Lewica. Wszyscy byli i aktualni członkowie wymienionych partii są komunistami. Jeśli Komunistyczna Młodzież Polski jest partia polityczną, to jest partią komunistyczną, a jej członkowie są komunistami.

Ja nie twierdzę, że „partia komunistyczna to taka, której przynajmniej część członków to osoby należące niegdyś do PZPR”. Twierdzę natomiast, że byli i aktualni członkowie partii komunistycznych są komunistami.

Jest faktem, że we wszystkich polskich partiach politycznych członkują komuniści, oczywiście w różnych liczbach. Wyjątkiem jest Prawica RP (partia wirtualna), w której nie ma ani jednego komunisty.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: Karolinap

komuniści i partie

cytat:
Ja nie twierdzę, że „partia komunistyczna to taka, której przynajmniej część członków to osoby należące niegdyś do PZPR”. Twierdzę natomiast, że byli i aktualni członkowie partii komunistycznych są komunistami.

W takim razie proszę wybaczyć wątpliwości - długo nie czytałam PN i wydawało mi się, że kiedyś Pańska teoria była nieco inna...

Do SD należeli przed rokiem 1989...

...m. in. J. R. Nowak i Janusz Korwin-Mikke. Określenie ich jako komunistów byłoby dowodem utraty poczucia rzeczywistości.

To jest: Prawicowiec

Fakty mają konsekwencje

W dzisiejszych czasach zdarza się, że jako „poczucie rzeczywistości” jest określana postawa polegająca na nieprzyjmowaniu do wiadomości konsekwencji faktycznych ludzkich czynów.

Zapisanie się do partii komunistycznej jest faktem dowodzącym udzielenia praktycznego poparcia komunizmowi. W konsekwencji ludzie udzielający takiego poparcia są komunistami i byłoby rzeczą niesłuszną odbieranie im tego dumnego miana.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

Przykład

Leszek Moczulski

za Wikipedia:

W latach 1947-1948 członek Związku Walki Młodych, 1948-1949 Związku Młodzieży Polskiej i Polskiej Partii Robotniczej, 1948-1950 (?) w Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (usunięty 1949).

a dzisiaj:

Tej defilady nie powinno być

Gazeta Wyborcza:

Zdaniem Moczulskiego defilady organizowane z takim przepychem jak ta środowa nie są Polsce potrzebne. To była czysta demonstracja, w sytuacji, gdy nie za bardzo jest się czym chwalić. Zdrowy rozsądek podpowiada, że tej imprezy nie powinno być - uważa Moczulski.

Póki co LM jest uważany wyrokiem sądu za TW SB i nie ulegnie to zmianie, chyba, że SN uwzględni kasację.

--------------
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: Prawicowiec

Komuniści i dekomunizacja

Komentarz do postu KarolinyP (link http://prawica.net/node/7895#comment-177301)

To rozróżnienie jest ważne tylko z politycznego punktu widzenia i, jak mi się zdaje, tylko dla Prawicy RP, która jako jedyna partia w Polsce jawnie stawia postulat dekomunizacji w 3 punkcie swej deklaracji politycznej:

„3. Przeprowadzenie ogólnokrajowej dekomunizacji i deagentyzacji. Oznaczałoby to zakaz pełnienia służby publicznej dla byłych członków PZPR, ZSL i SD, aktualnych i byłych członków KPP oraz byłych agentów i pracowników służb specjalnych PRL i ZSRR. Pożądane byłoby również odebranie biernego prawa wyborczego wymienionym grupom obywateli.”

Pełny tekst deklaracji politycznej jest pod linkiem http://prawica.net/node/4676.

Mimo wszystko wydaje mi się, że jest rzeczą niewłaściwą nazywać komunistą kogoś, kto w życiu nie wsparł czynnie idei komunistycznej. Można o nim co najwyżej mówić jako o „lewaku” lub „lewicowcu”.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

Test #3

Ponizszy tekst zamieszczalem dwukrotnie:

1. 28/01/2007
2. 09/07/2007

Jak dotad, nie tknal sie go nikt.

=================================

Panna Joanna Szczepkowska ogłosiła w dzienniku telewizyjnym, że komunizm w Polsce skończył się 4 czerwca 1989 roku i miała rację.
[Prawicowiec]

W dzienniku telewizyjnym mozna oglosic wszystko co sie chce. 4 czerwca 1989 mialo miejsce nie zakonczenie komunizmu w Polsce, ale wynalezienie go. Istniejacy w PRL system polityczny nie pasowal do zadnej encyklopedycznej definicji. Zreszta przecietnego Polaka nie interesowalo zbytnio czy to byl socjalizm czy komunizm. Panowala ogolna zgoda, ze to byl parszywy, obcy ustroj i z wyjatkiem sluchaczy WUML-u oraz ofiar obowiazkowych zajec akademickich z podstaw filozofii marksistowskiej i ekonomii politycznej socjalizmu nikt nie probowal tego zrozumiec.

Slowa komunizm i komunista nie wystepowaly prawie wcale w mowie potocznej. Znalezc je mozna bylo zazwyczaj w podrecznikach i komunikatach prasowych - najczesciej w odniesieniu do czlonkow partii komunistycznych na zachodzie.

W zwiazku z tym, ze komunizmu w PRL formalnie i faktycznie nie bylo, nie bylo tez antykomunistow. Nie spotkalem nikogo kto nie tylko publicznie, ale nawet przy wodce powiedzial o sobie "jestem antykomunista". O antykomunistach w PRL nie pisala Trybuna Ludu. Nie mowila o nich Wolna Europa. To byl nie istniacy gatunek. Nie znam zadnego przypadku oskarzenia i skazania kogos za antykomunizm po 1956 roku.

Po 4 czerwca 1989 tj. po dniu rzekomego skonczenia sie komunizmu w Polsce, caly kraj zaroil sie nagle od antykomunistow. Zaczeli przescigiwac sie w deklarowaniu, ze sa bardziej anty niz ktokolwiek inny. Ciekawe gdzie ci krzykacze byli przed 1989 rokiem.

W PRL podzialy spoleczne byly proste i zrozumiale dla kazdego. Kraj dzielil sie w zasadzie na partyjnych i bezpartyjnych, oraz czlonkow ZSL i SD na ktorych nikt zbytnio nie zwracal uwagi. Nie bylo komunistow czy socjalistow. Wszystko sprowadzalo sie do prostych okreslen "my" i "oni", wladza i Narod. Nie bylo tez prawicy czy lewicy. Te pojecia odnosily sie wylacznie do partii politycznych na zachodzie. W PRL istnialy tylko frakcje i sitwy partyjne. Zadne ideologiczne bzdety i definicje nie byly potrzebne zeby ludzie mogli rozumiec sie znakomicie nawzajem.

Po 1989 uznano, ze potrzebne jest wynalezienie komunizmu w PRL - bez tego przeciez nie mozna byc antykomunista. To bardzo wazne. Bo antykomunista to cos wiecej niz Polak i patriota. W koncu kazdy moze powiedziec o sobie jestem Polakiem i patriota -nawet Kwasniewski i Miller. Takich ludzi trzeba bylo czyms "przebic."

Komunizm i antykomunizm, komunista i antykomunista - te slowa robia zawrotna kariere. Ja nie dam sie nabrac - jestem na to za stary, a PRL widzialem i odczulem na wlasnej skorze.

"Antykomunistyczni" krzykacze

"... Po 4 czerwca 1989 tj. po dniu rzekomego skonczenia sie komunizmu w Polsce, caly kraj zaroil sie nagle od antykomunistow. Zaczeli przescigiwac sie w deklarowaniu, ze sa bardziej anty niz ktokolwiek inny. Ciekawe gdzie ci krzykacze byli przed 1989 rokiem. ..."

CZekali w kolejce,

aż się zwolni stołek dyrektora/księgowego/sekretarza POP (niepotrzebne skreślić) ... :-))

Więcej faktów

Proszę poczytać na przykład wypowiedzi prof.Przystawy na temat afery FOZZ i sprawy Falzmanna.
Na temat powstania Samoobrony i "przestępstw" Andrzeja Leppera proszę poczytać liberałów S.Michalkiewicza i JKM, których trudno podejrzewać o sympatię do tego pierwszego.
No cóż, w sprawie bieżących wydarzeń związanych z CBA, wystarczy chyba poczekać i szerzej otworzyć oczy.
Po tym, może Pan stwierdzić ze zdziwieniem, że Andrzej Lepper nie jest tu główną osobą, której należy się krytyka.

Koniec gwiadzy

Trzykrotnie oglądałem ministra Źiobro. W mojej ocenie kłamał, spuszczał głowę, strach tamował mu oddech. Robił wrażenie człowieka nie nawykłego do kłamstw, ale zmuszającego się do tego procederu. Za jakiś czas Kaczyński go usunie, bo też z pewnośscią widział to co i ja

Kolejny

zniszczony przez "wielkiego stratega".

To jest: Karolinap

Daleko zaszedł z tą

Daleko zaszedł z tą genialną strategią ;-)

Nie chwal dnia

przed wieczorem.

To jest: Prawicowiec

Specyfika antykomunistyczna

Komentarz do postu R1a1 (link http://prawica.net/node/7895#comment-177330)

Mój specyficzny antykomunizm polega na tym, że uważam za potrzebną w Polsce operację dekomunizacji. Dla postawienia politycznego postulatu dekomunizacji potrzebna jest praktyczna definicja komunisty. Zdefiniowanie komunisty jako byłego lub aktualnego członka partii komunistycznej jest słuszne i praktyczne, bo opiera się na fakcie konkretnego, czynnego, instytucjonalnego poparcia idei komunistycznej przez danego człowieka.

Definiowanie człowieka jako komunistę na podstawie jego poglądów lub wypowiedzi jest niesłuszne, ponieważ ani jedne ani drugie nie są przejawami działania praktycznego, tylko realizacją prawa do swobody wypowiedzi.

Korzystanie przez kogoś ze swobody wypowiedzi nie może być formalnym powodem do objęcia tego kogoś dekomunizacją. Oczywiście można skorzystać z informacji zawartych w tych wypowiedziach i nie przyjmować danej osoby do pracy państwowej z uwagi na przykład na jej jawne lewactwo.

Jeśli chodzi o lansowanie, to p. Mikke lansował Urbana, Wilczka i Kwaśniewskiego, o czym Pan z pewnością wie.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: R1a1

Rozumiem, że jest to praktyczna definicja komunisty na potrzeby

dekomunizacji, nie roszcząca sobie pretensji do absolutnej ścisłości i ograniczona do lokalnych warunków Polski.

cytuję Prawicowiec:
Jeśli chodzi o lansowanie, to p. Mikke lansował Urbana, Wilczka i Kwaśniewskiego, o czym Pan z pewnością wie.

Chętnie dowiedziałbym się czegoś złego o JKM. Ten rzeczywiście zawsze za wzór przedstawiał ustawę o przedsiębiorczości autorstwa Wilczka. Nie miał racji? Przypominam sobie słabo jakieś polemiki JKM z Urbanem, ale czy to można określić jako lansowanie? Ale czym objawiało się lansowanie przez JKM Kwaśniewskiego? Może Pan podać jakieś konkrety.

To jest: Prawicowiec

Lansowanie komunistów

No, widzę, że piłuje Pan, jakby się Pan jednak rozgrzał. Lansowanie Urbana polegało na tym, że p. Mikke zaprosił go na urządzoną przez siebie uroczystość. To samo z Wilczkiem. Nie dyskutuję w tej chwili ustawy Wilczka, bo nie znam jej wszystkich aspektów.

Pamiętam, że za czasów wilczkowej wolności gospodarczej nie byłem w stanie uzyskać kredytu bankowego, a widziałem, jak komuniści takie dostawali bez trudności i to o rzędy wielkości większe niż ten, o który ja się ubiegałem. Wydaje mi się, że to była wolność gospodarcza z kluczem partyjnym.

Lansowanie Kwaśniewskiego polegało na publicznym nazywaniu go „uczciwym socjaldemokratą”. Poza tym p. Mikke bywał na Ordynackiej (nabawił się tam nawet kontuzji goleni), a partia UPR wchodziła wielokrotnie w koalicje z komunistami we władzach lokalnych, czemu p. Mikke będąc prezesem UPR się nie sprzeciwiał.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: R1a1

Ech, znikąd nadziei.

.

A wnioski są

takie proste... :-)

To jest: R1a1

To znaczy jakie?

.

Wie Pan co...

Właśnie czytam "Etykę katolicką - podręcznik dla szkół średnich" z roku 1931... Tam Pan znajdzie odpowiedź...

To jest: R1a1

Trudno dziś znaleźć książki z 1931 roku. Skoro Pan już ma

ten podręcznik, to może Pan zdradzi tę odpowiedź?

Mogę, ale nie zdradzę.

Ogólnie nie lubię zdrady. A poza tym za dużo cytatów.

O ile nikt pana nie zaskarzy

O ile nikt pana nie zaskarzy za naruszenie praw autorskich to proponuje:
Prosze skserowac te ksiazke i zeskanowac a ja pokryje cale koszta operacji.
Zreszta pozostanie to, jak kamien w wode o ile dogadamy sie co do ceny byle nie w dolarach za jedna strone.
Moj email kuba@netactive.co.za
Dziekuje, o ile to mozliwe.
Administratorow prosze by mnie nie upominac tylko za inicjatywe posiadania wzorow etyki II RP.

Przykro mi.

Musiałem sprzedać skaner, bo nie miałem na chleb.

Takie

Takie
-------------------------
"...wybieraj póki czas, wybieraj na co czekasz, wybieraj. I aby ci pomóc nieznacznie popychamy języczek wagi."

To jest: Qrczak

LiS przekracza kolejne granice śmieszności

Po tym, jak dwa tygodnie temu Wierzejski zaproponował Ziobrę na premiera (zresztą nie pytając go o zdanie, a on odpowiedział, że nie zamierza kandydować, a premierem z ramienia PiS-u jest Jarosław Kaczyński), teraz LiS proponuje na premiera Kaczmarka (też nie pytając go o zdanie).

Aż tak bardzo LPR boi się wyborów?

Co LPR chce osiągnąć rzucając propozycje, o których każdy wie, że są absurdalne?

Dokładnie to,

czego się Pan tak boi.

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.