Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Inwigilacja mediów
Autor: Sylwester Latkowski, wt, 28/08/2007 - 19:59
Kataryna pyta: Dlaczego dziennikarze przez tyle czasu nie pisnęli ani słowem, że byli podsłuchiwani i udawali, że dowiedzieli się o tym dopiero od Kaczmarka? Wiedzieli co najmniej od 29 lipca. Skąd ta zmowa milczenia? Dlaczego naciskali na usunięcie wpisu? Tylko proszę nie mówić, że prowadzili jakieś dziennikarskie śledztwo i dlatego Pana ocenzurowali. Odpowiadam: Prośba o wykasowanie wpisu była motywowana potrzebą prowadzenia dalszego śledztwa dziennikarskiego. To jest sprawa wymagająca niezbitych dowodów, potwierdzenia przez wiele źródeł informacji. Obiecałem, że nie będę dalej o tym pisał w blogu. Daliśmy sobie czas do początku września. Kto mógł wiedzieć co się wkrótce wydarzy? Dymisja Kaczmarka i ciąg dalszych wydarzeń?Czy warto było? Chyba nie. Bo dzisiaj sprawę inwigilacji, szczucia, szukania haków przykrywa się ”rewelacjami Kaczmarka”, sprowadzając wszystko do jego zeznań na komisji. A sprawa zaczęła się na początku roku 2007, a niektóre działania wobec mojej osoby miały miejsce już w 2006 roku. Dopiero w ostatnim czasie, po wykasowanym wpisie w blogu, Piotr Pytlakowski uzyskał wgląd w Rejestr wniosków i zarządzeń dotyczących kontroli operacyjnych Komendy Głównej Policji. O tym napisze w najbliższej Polityce. Więc jednak prowadzono w tym czasie jak widać skuteczne śledztwo dziennikarskie. Co uzyskali Maciej Duda i Bertold Kittel powinniśmy zgodnie z ich zapewnieniami poznać na początku września na łamach Newsweeka. Od razu zaznaczę, że w przypadku mojej osoby, jak i Piotra Pytlakowskiego, Bertolda Kittla, Wojciech Czuchnowskiego pojawia się także CBŚ. A to oznacza, że musiał o tym wiedzieć Jarosław Marzec i Janusz Kaczmarek (ówczesny prokurator krajowy). Zastanawiające dla mnie jest to, że Janusz Kaczmarek nie wspomniał ani słowem na komisji ds. służb specjalnych o sprawie detektywa Rafała R., która posłużyła do inwigilacji kilku dziennikarzy. Czy jest to sprawa, o której nie mógł mówić bez zwolnienia go z tajemnicy służbowej? Czy też dlatego przemilczał, bo nie był bez winy w tej sprawie? Prawdy nie znam. Mam nadzieję, że wkrótce to się wyjaśni. Użycie sprawy Rafała R. w stosunku do mojej osoby skutkowało konkretnymi oddziaływaniami na pracę nad moim filmem i książką Zabić Papałę. Wszyscy, którzy dzisiaj chcą sprowadzić sprawę podsłuchów, inwigilacji, szukania haków w sferze mediów do sprawy ostatnich zeznań Janusza Kaczmarka dokonują manipulacji. Świadomie chcą przykryć prawdziwy problem, który wystąpił także w IV RP. Bo to, że w III RP służby także robiły to samo w stosunku do mediów jest oczywiste. Przykładem może być choćby Maria Wiernikowska i jej praca nad filmem Zwariowałam. Ale miało być podobno inaczej. Kiedy słyszę, że dziennikarze byli podsłuchiwani, bo istniała ku temu podstawa, to wyjawię, że moja działalność przestępcza w ciągu minionych lat miała odbicie w programach Konfrontacja, po których część osób uznała mnie za PIS-owca, a ostatnie półtorej roku będzie widoczne w filmie i książce Zabić Papałę. Życzę dobrego samopoczucia po premierze filmu i książki tym, którzy będę uzasadniali, czemu inwigilowali, knuli, uprawiali czarny PR wobec mojej osoby. W tym mojej rodziny. Ludzie dawnych służb występujący w sprawie zabójstwa gen. Marka Papały nie doznali takiego zainteresowania służb, ludzi wymiaru prawa, co moja osoba, w czasie realizacji filmu. Zapewniam, że są materialne dowody w tej sprawie. O tym na razie tyle. Dzisiaj, a także jutro i w środę odbywam kolejne spotkania w tej sprawie. Od Rafała R. po Janusza Kaczmarka. Czy też to ma być podstawą do dalszej inwigilacji mojej osoby? Przejechałem ostatnio w ciągu kilku dni kilka tysięcy kilometrów polskimi drogami. Konieczność, a nie przyjemność. Odkąd na podsłuchach znaleźli się Kittel, Pytlakowski, Ryciak i moja osoba, pretekstem miał być niejaki RR (Rafał R), doświadczając wątpliwej przyjemności wścibstwa Z, Ś i K, należy zakładać, że jednak żyjemy w kraju na podsłuchu. Na marginesie, panowie, zazwyczaj ludzie kiedyś wyrastają z podglądania przez dziurkę od klucza. Czyżbyście zatrzymali się na etapie krótkich spodenek? Poczucie wszechwładzy, bycia Bogiem też przy tym będzie krótkotrwałe. Wiecznie na stołkach nie będziecie. Małość panowie pokazali, nic więcej. A Bertold, Piotr, Igor i Maciej skoro nie chce tekstu o tym wydrukować niezależna i wolna gazeta, wrzućcie to w Internet. Na koniec zacytuję Roberta Zielińskiego, który napisał na zamkniętym forum "Newsroom": A to co wiemy, to dopiero przedsionek piekła.
PS Kolegów dziennikarzy pracujących zbyt często dla Z, Ś i K. prosiłbym by tym razem zrobili sobie wakacje, a nie posłusznie wykonali "brudną robotę". PS 2 L., znajomy dziennikarz, opowiedział o swojej ostatniej wizycie w prokuraturze okręgowej. Pani prokurator skarżyła się, że długo nie mogli uzyskać jego aktualnego numeru telefonu. Dopiero jak się zwrócili do ABW otrzymali od nich dwa obecnie używane przez niego numery. W tym znali numer nie zarejestrowany na jego osobę. Należy do redakcji jednego z prawicowych tytułów. |
Czasem żałuję,...
... że nie cały naród czytuje Prawica.net. Tak jest właśnie tym razem!
Krzysztof Zagozda
www.zagozda.salon24.pl
Czy ...
1. Czy przedstawiciele grup zawodowych innych niz dziennikarze objeci sa rowniez gromadzeniem informacji na ich temat?
2. Czy ta dzialanosc prowadzona jest z naruszeniem przepisow prawa RP?
W zeszlym roku,w "Najwyzszym
W zeszlym roku,w "Najwyzszym czasie" podano dlugi numer telefoniczny. Po polaczeniu z nim slyszalo sie dwa rodzaje sygnalu. Pierwszy, taki, jak przy wybraniu nie istniejacego numeru i drugi, elektroniczny swiergot/pisk. Jesli uslyszalo sie pisk, znaczylo to, ze telefon jest na podsluchu. W moim komorkowym uslyszalem pisk.
rzysztof Kalebasiak
Trochę techniki a człowiek się gubi
Panie Krzysztofie i uwierzył Pan?!
Sprawdzał Pan rachunek po wybraniu tego dłuuugiego numeru telefonu?
Czasy wpinania się w kabel podłuchiwaczy odeszły do lamusa lata temu, dziś nie da się usłyszczeć w słuchawce podsłuchu. Aż tak dziadoskich służb nie mamy.
Jacek Woźniak
Kilka godzin wcześniej
napisałem: Cenzorzy z Mysiej
---------------------------------------
nie wszystko jest takie oczywiste
www.platformakociewie.pl
PIS
Nie miał bym za złe PIS gdyby to szpiegowanie i prowokacje miały na celu obniżenie podatków, likwidacje zbędnych przepisów, pełne ujawnienie zasobów IPN itp. Niestety PIS nic nie zrobił.
PIS mnie rozczarował i sądziłem że przegra wybory. Jednak gdy rozmawiam z ludźmi to mnóstwo osób deklaruje poparcie dla PIS. Niezrozumiała dla mnie epidemia. PIS ma autentycznie masowe poparcie.
Co Pan ma na myśli
używając sformułowania
-----------------------------------
nie wszystko jest takie oczywiste
www.platformakociewie.pl
PIS
Jednak gdy rozmawiam z ludźmi to mnóstwo osób deklaruje poparcie dla PIS. Niezrozumiała dla mnie epidemia. PIS ma autentycznie masowe poparcie.
Badań nie robiłem. Nawet socjolodzy nie widzą sensu w wierzeniu w badania poparcia.
Niech pan sam popyta ludzi czy będą głosować na PIS.
Fi donc!
W jakim towarzystwie się pan obraca?
Gdybym ja miał wnioskować
Gdybym ja miał wnioskować na temat wyników wyborów na podstawie wypowiedzi osób, z którymi rozmawiam to bym sądził, że UPR uzyska 25% głosów.
Jeszcze ktoś zamierza głosować na UPR
Znam bardzo wielu byłych sympatyków i członków UPR. Wszyscy czują olbrzymią awersje do UPR. Potencjał dla partii prawicowej jest ale z UPR wiąże sie zbyt wiele bolesnych wspomnień.
Dlaczego od razu bolesnych?
Chyba, że porusza Pan bolesną strunę niespełnienia tych niegdyś młodych ambitnych i bezkompromisowych. UPR zrobił więcej dobrego niż głupiego. Myślę tu o kreowaniu nowego nieznanego wcześniej wręcz niedozwolonego stylu myślenia i postrzegania rzeczywistości. A co najważniejsze uzmysłowienia tym "innym niż wszyscy na około", że nie jesteśmy tak do końca dziwakami. Chociaż, w rzeczy samej rozglądając się po tym szacownym forum...
N. B. To wraże gniazdo promieniuje tym niezdrowym dla niektórych światłem do dzisiaj - i to dobrze. Niewielkie, ale umiejętnie podtrzymywane ognisko pozwala przetrwać zimowe zawieruchy. A Ci, którzy przetrwają będą ów żar roznosić dalej. To moja osobista ocena UPRu. Reminiscencja zamierzchłych wczesnych lat dziewięćdziesiątych. Z perspektywy nie czuję się zawiedziony UPRem. Nie wiem czy dałoby się zrobić więcej w tamtych okolicznościach. A to co zdarzyło się później, to prosta konsekwencja politycznego bezruchu spiżowego rycerza...
Zatrzymano Kaczmarka
w mieszkaniu Sylwestra Latkowskiego.
Gorszego momentu i miejsca do zatrzymania to chyba nie mogli wybrać.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Paranoja siega granic
Zakneblowac Kaczmarka!!!!!
Szkodzi, dla PiSu - wyeliminowac!!!!!
inteligentny pajac
A moze ten moment i miejsce, wcale nie byly najgorsze?
Gorszego momentu i miejsca do zatrzymania to chyba nie mogli wybrać.
Wojciech
-------------
Janusza Kaczmarka zatrzymano wczoraj w mieszkaniu Sylwestra Latkowskiego, znanego dziennikarza i reżysera, w przeszłości karanego za przestępstwa kryminalne. Latkowski został skazany w 1999 roku na 2 lata i 3 miesiące więzienia za wymuszenia rozbójnicze, podrabianie dokumentów i tworzenie fałszywych dowodów w celu pociągnięcia do odpowiedzialności osoby niewinnej.
Ciekawe.....zwykly przypadek, czy cos wiecej(?).
O tak,
prawdopodobnie przygotowywali przewrót. Na szczęście szybka akcja nieustraszonych funkcjonariuszy uratowała nas przed dyktaturą.
I jeszcze może Pan zacytować Michalkiewicza (za śp. ks. Bozowskim Nie ma przypadków, są tylko znaki.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
O tak,
I jeszcze może Pan zacytować Michalkiewicza (za śp. ks. Bozowskim Nie ma przypadków, są tylko znaki.
Radze zachowac spokoj, przyspieszone tetno zle wplywa na trawienie.
A tak na marginesie, czyzby tak zle na Pana wplywala krytyka osob, mieniacych sie dziennikarzami sledczymi... ciekawe zjawisko - a jak czesto sie powtarza.
Ale coz, autorytety maja to do siebie, ze uwazaja, ze zawsze maja racje.
Ja jestem spokojny
U Panów zauważam podniecenie nieadekwatne do sytuacji. Odkrycie tajnych informacji z życiorysu dziennikarza, które łączą go z Kaczmarkiem. Porażające.
Żeby w IV RP dziennikarz mógł rozmawiać z byłym szefem MSW - nie do pomyślenia. Więcej: skandal.
Autorytety powiada Pan, proszę zerknąć do "NDz", do archiwum. Poszukać tekstów p. Wybranowskiego. Znajdzie Pan tam np. redakcji udało się dotrzeć, zdobyliśmy materiały, dotarliśmy - myśli Pan, że zdobyli to dzięki żmudnemu śledztwu, iluminacji, dedukcji?
Nie ma nic złego w wykorzystywaniu materiałów, jeżeli się nimi nie manipuluje i nie jest się narzędziem w czyichś rękach.
Jak to łatwo podpaść PiS-owi.
Mam dla Pana lepszy rebus. Co robił Kaczmarek u Prezydenta RP. Kim jest prezydent RP?
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Niespodzianka!
W mieszkaniu autora zatrzymano dziś o 7:00 min.Kaczmarka. Zatrzymania dokonało ABW. Wiadomość podała TVN24.
?
ABW zatrzymała Kaczmarka?
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała Janusza Kaczmarka - podała TVN 24. Informacja jeszcze nie została potwierdzona. ABW odmawia komentarza, ponieważ rzecznik Agencji jest na urlopie.
Do zatrzymania doszło około godziny 7.
Jak podało TOK FM do zatrzymania doszło w mieszkaniu reżysera Sylwestra Latkowskiego.
RMF FM podało, że najprawdopodobniej wraz z nim został zatrzymany były komendant główny policji Konrad Kornatowski.
?
--------------
Prawica RP (partia polityczna)
Manowce
1. Czym gorszym jest inwigilacja dziennikarzy od inwigilacji polityków czy biznesmenów czy poetów i dlaczego?
2. Czy podsłuchiwanie jest złe samo ze siebie, tzn. fakt iż zachodzi inwigilacja jest negatywny czy też mogą wystąpić okoliczności gdy jest pozytywny? Jakie to okoliczności i czy bierzemy je pod uwagę oceniając sam fakt?
3. Czy bardziej niebezpieczne jest inwigilowanie obywateli przez służby państwowe czy przez służby prywatne i do której sfery inwigilacji przykłada się większą uwagę w mediach?
To tak na początek.
Pan tu się domaga
uznania dla cywilizacji łacińskiej. A sytuacja jest taka, że bizantyńska powoli zdobywa wpływy... Najpierw poparcie społeczne, a potem wpływy... Naród woli siedzieć sobie przed TV i słuchać dziś tego, co ma myśleć jutro. I TO jest problem.
Czy to prawda, Panie Sylwestrze Latkowski
Czy to prawda?
Prosze o odpowiedz, Tak lub Nie.