Przeszłość... nie koniecznie chwalebna

Witam!
Jest to mój pierwszy temat na tym forum. Do założenia go zmotywowal mnie tekst ktory umieszczam poniżej. Chcialem powiedziec ze jestem zwolennikiem PiSu i to co dzisiaj przeczytalem na moim forum mnie co najmniej zaskoczyło, prosze o pomoc.

"Skoro temat zszedł na Przeszłość Kaczyńskiego to pozwolę sobie wrzucić Kombo JKM i Matki_kurki:

1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława, to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu - jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR.

Otóż jest to przesada. Z braku kadr bardzo wielu AK-owców, do 1949 i po 1956, zajmowało zupełnie przyzwoite stanowiska. Mieszkanie - być może po prostu rodzinne? Gdyby natomiast było przydzielone (sprawdzić!) - ooo, to by było nad wyraz podejrzane.

2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie, gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla AK-owca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce.

Jak wyżej: wielka przesada.

3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci AK-owskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV.

Przesada. Śmierć lub więzienie dotknęły paru promille AK-owców - wiekszośc dotknęły drobniejsze prześladowania. Natomiast istotnie, jeszcze w czasach Gomułki sprawdzano, czy aktorzy filmowi nie mają aby "niewłaściwych" koneksji.

4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji z kręgu doradców Lecha Wałęsy nie zostaje internowany.

A, to jest w istocie podejrzane.
5) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista, odmawiający władzy PRL, zostaje zwolniony do domu - co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989.

Z tymi "lojalkami" to przesada. Ks.Tadeusz Isakowicz-Zalewski słusznie podkreśla, że "lojalki" nie miały nic wspólnego z agenturą - i miały różną treść. P.Andrzej Urbański podobno podpisał, że "nie będzie uprawiał działalności terrorystycznej" - ja podpisałem, że "nie będę obalał siłą ustroju PRL". Wzruszyłem przy tym ramionami i oświadczyłem, ku żywemu rozbawieniu PT SB-ków, że gdybym miał choć ze dwa czołgi, to bym nie podpisał. Po czym zostałem internowany, bo zajmowałem się obalaniem ustroju w słowie i w pismie... Natomiast tekst, który miałby rzekomo podpisać JK brzmi dwuznacznie i niegramatycznie: "Oświadczam, że będę przestrzegał przepisy stanu wojennego, co oznacza, że nie będę podejmował działalności przeciwko obowiązującemu porządkowi prawnemu w PRL. J.Kaczyński, 17 grudnia 1981 r.". Tego bym chyba nie podpisał, bo wydawanie książek pod ziemią byłoby "działalnością przeciwko obowiązującemu porządkowi prawnemu w PRL "

6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji ujawnia swoją teczkę dopiero po naciskach prasy.

To też nad wyraz podejrzane.

W sumie: {~Matka_Kurka} wykazuje słusznie kontr-rewolucyjną czujność - są to jednak tylko poszlaki. Znacznie bardziej podejrzane jest uczestniczenie JE Lecha Kaczyńskiego w zlocie SB i i jej agentów - z agentami "Wielkiego Wschodu" i "reformatorami z PZPR" w Magdalence pod Warszawą. Każdego, kogo dopuszczono na te obrady, uważam za agenta - lub członka jednej ze wspomnianych grup.

Janusz Korwin-Mikke - http://korwin-mikke.blog.onet.pl/
Matka_Kurka - http://www.matka-kurka.net/ "

Moim zdaniem jest to czesć nagonki na Kaczyńskich jak prowadzily nasz "elity" polityczne od lat 90-tych(coś w stylu próby wrobienia ich w afere FOZZ)

Prosze o pomoc i dziekuję z góry.

Ominął Pan cud siódmy. Całość wyglądała tak:

"Jarek cudowne dziecko PRL. Nie wiem co innych Polaków, ale mnie od Jarosława Kaczyńskiego przede wszystkim odrzuca tchórzostwo i konformizm, połączone z gigantyczną mitomanią. Nie jest przypadkowe zachowanie Jarosława, kreującego się na wielkiego Polaka, walczącego w bamboszach o wolność ojczyzny to jest projekcja jego kompleksów, które się narodziły jeszcze dzieciństwie. Jarosław Kaczyński jest cudownym dzieckiem. Przedstawimy jego cudowne życie w kategorii siedmiu cudów świata

1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK, rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu, jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR.
2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla Akowca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce
3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci akowskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV.
4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji, z kręgu doradców Lecha Wałęsy nie zostaje internowany.
5) Cud piaty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista odmawiający władzy PRL zostaje zwolniony do domu, co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989.
6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji ujawnia swoja teczkę dopiero po naciskach prasy.
7) Cud siódmy to cud zagadka. Jaki jest związek między ofiarowanym Rajmundowi Kaczyńskiemu przez PRL apartamentem na Żoliborzu, pracą wczasach stalinowskich na Politechnice Warszawskiej, karierą filmową bliźniaków i brakiem internowania Jarosława Kaczyńskiego w stanie wojennym?

Kto wie? Czym aż tak bardzo mógł zaimponować władzy ludowej żołnierz AK Rajmund Kaczyński, że władza otoczyła jego samego, jego żonę z AK i dzieci szczególna troską. Opowieściami o wykańczaniu bolszewików? Kto wie, czym mógł zaimponować oficerowi SB Jarosław Kaczyński, że ten po odmowie podpisania lojalki wypuścił go wolno i nigdy już nie nękał? Być może postraszył esbeka lustracją, układem, oligarchią? A może po prostu oficer zadzwonił do ojca, kazał odebrać syna, wyłoić w tyłek i obiecać, że się więcej nie będzie wygłupiał. Wiecie, rozumiecie towarzysze z PiS tak po starej partyjnej znajomości. Pomożecie rozwiązać zagadki cudownego życia wodza?

Matka_Kurka, 25.09.2007 18:59"
Za: onet.pl

Nie lubię Pierwszego

Nie lubię Pierwszego Prezesa...
ale tak jak w przypadku oskarżania W. Chrzanowskiego o bycie SB-kiem, szkalowanie imienia kawalera Virtuti Militarii jakimikolwiek insynuacjami, bez żadnych dowodów traktuje jako sk.... najwyższej maści.
Mówcie że źle wychował synów, ale sugestie wobec kogoś takiego że współpracował z komuchami bo przeżył są żenujące.

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.