
Wojna gruzińska
Gorący tematWydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Partie w drodze do piekła zapomnienia
Autor: jacek jarecki, czw, 25/10/2007 - 10:57
Samoobrona Ku mojej nieopisanej radości szlag wreszcie trafił Samoobronę! Przy odrobinie szczęścia być może nie będę już musiał oglądać idiotycznego Leppera i słuchać jego przerażających wywodów. To jest dla mnie największy plus tych wyborów. Wyjechali do góry a potem już tylko karmili się naszą kasą, czym, że zacytuję Haszka „ potwierdzili prawdziwość przysłowia, że dobra świnia i na wodzie się upasie” Baj, baj… Samki. Nawet nie trzeba was kołkiem przebijać, bo w zupełności wystarczy brak kasy. Tylko mam prośbę, żeby tego ich wodza po aresztach nie ciągać, bo raz ze wyprodukujecie męczennika a dwa, że znowu ta gęba będzie w telewizji czy Internecie. Liga Polskich Rodzin Po długiej chorobie, zgasła nam melancholijnie i żałobników brak! Wszechpolscy poszli w dyrektory, a z dyrektora już się z powrotem szczery wszechpolak nie zrobi. Mniemam, że Giertych nie Gołota i nie znajdzie się jakiś rodzimy Don King, który będzie Romana pompował. No i kasa się skończyła a ideowość, co każdy przytomny widział, mocno była wątpliwa. Prawica Rzeczpospolitej Wiem, że to co napiszę zabrzmi obrzydliwie w kontekście szlachetnych zaangażować pana Marka Jurka ale jego partia zmarła jeszcze przed narodzeniem. To smutne, ale już po nich, znaczy się nie po ludziach ją tworzących tylko po samej idei, żeby nie było, że ja tu kogos morduję! Unia Polityki Realnej Powinna udać się w jakieś ciche miejsce i nie patrząc na jesienne słoty, posiedzieć pod drzewem i pomyśleć nad sobą. Sama pewnie nie zdaje sobie sprawy z tego, że jakimś cudem przeżyła kolejną, wyjątkowo upokarzającą klęskę. Przeżyła, dlatego, że nic nie straciła, ponieważ tak naprawdę nic nie miała i w związku z tym trudno było coś stracić. No w łeb dostała porządnie, bo już niektórzy działacze widzieli się w Sejmie, ale łeb zawsze można obwiązać i jeszcze raz spróbować. Tyle tylko, że trzeba zrobić ruch radykalny i jeśli Popiela ma się za lidera, sam powinien wiedzieć, co trzeba zrobić i zrobić to szybko, bo za chwilę z partii mokra plama nie zostanie. Nie chcę się wtrącać, bo niby co to mnie obchodzi, ale moim zdaniem należy natychmiast UPR wyprowadzić z UPR. Żywych, rannych i osłabionych z pola bitwy wyprowadzić a nie kłopotać się ani o sztandar ani o nieudolnego hetmana. Nie zasłaniać się wykrętami o spisku, mediach brzydkich, zwalać na Giertycha, że brzydki, tylko szczerze przyznać jak się dostało w d... i co trzeba zrobić, aby z tym braniem w d... skończyć. Przede wszystkim należy odpowiedzieć sobie na pytanie: Co jest nie tak i dlaczego ludzie was nie lubią? Bo wbrew temu co JKM głosi, ludzie to ani barany ani zdeklarowani niewolnicy. Wy barany, bo nie rozumiecie, że aby ludzie was polubili sami musicie ludzi polubić. Aby was szanowali, sami musicie szanować. Aby was popierali, sami musicie ich dążenia popierać. Aby was rozumieli, wy ich musicie rozumieć a nie straszyć! Inaczej nic z tego. A wy nawet własnych tak nielicznych członków nie szanujecie, własnych sympatyków za idiotów macie, co już widzę po dzisiaj przeczytanych wykrętnych tłumaczeniach. Póki macie tę odrobinę miejsca na prawej stronie, możecie działać, rozgromionych z innych partii ściągać. Łączyć, sklejać i myśleć. Przede wszystkim myśleć nad powodami które sprawiły, że tak was szkaradnie pobito. Rozrachunku tu trza, ale ja w żaden rozrachunek i w zadne wyprowadzenie z pola bitwy nie wierzę. Czyli smierć. A z niczyjej to winy tylko z waszej, panie i panowie od Świętego Jerzego.
|
A ja się wcale nie cieszę...
...ze zniknięcia Samoobrony i LPR z Sejmu. Bo były to jedyne partie w Sejmie, które protestowały przeciw irackiej awanturze.
Indris
Jacek Jarecki
A teraz masz Pan, zamiast tych partii pana Komorowskiego, który jako znany geograf odkrył, ze Polska nie leży w USA tylko w UE. I to musi Panu wystarczyć.
http://jacek-jarecki.blog.onet.pl/
Dwie przystawki.
Myślę, że te dwie przystawki nie protestowały z przekonania, lecz z chęci zaistnienia medialnie.
Nie wyobrażam sobie Leppera leżącego i rozdzierającego koszulę przed odlotem polskich żołnierzy do Iraku.
Panie Kaktusienadłoni
Jacek Jarecki
Ja już sobie całkiem Leppera nie mogę wyobrazić. Jakoś zapomniałem jak wygląda. Ale poważnie, to miał byc taki niewiele kosztujący element różniący od Brzydkich Braci, ale nie bardzo to wyszło, jak widac z wyników. I dobrze!
http://jacek-jarecki.blog.onet.pl/
"przeciw irackiej awanturze"
____________
Grzegorz Rossa.
Ultraportal
Coś się kończy, coś się
Coś się kończy, coś się zaczyna. Jak rzecze kronika przygód Wiedźmina. Klęska LPR I UPR jest szansą na stworzenie partii narodowo konserwatywnej. Prawica RP klęski nie poniosła bo nie istniała. A Marek Jurek to żałosny miłośnik żydów.
Panie Bodakowski
Jacek Jarecki
A Pan skąd się urwałeś?
Jareckiemu, który jest postjudaistycznym oszołomem, taki komentarz pan wpisujesz?
Oj, bo wyszczuje kotem!
http://jacek-jarecki.blog.onet.pl/
Smutne
ale prawdziwe, żeby UPR mógł jeszcze powrócić, lecz nie złamanym kruczym skrzydłem, trzeba wreszcie pozbyć się człowieka, co, już jak wszystko idzie w miarę dobrze, palnie jakąś głupotę szczerą i jeszcze się w niej upiera... Głupot szczerych, to ona ma na pęczki. To znaczy, one nie są głupie, ale w przypadku nie istnienia partii na forum publicznym, trzeba te mądrości żydowskie schować do kieszeni i być miłym i potulnym... Wszak już pismo mówi. Bądźcie cisi jak gołębice, a przebiegli jak węże! A człek ów, o którym mówię, często w pisarstwie swym cytuje biblię. Zupełnie, jakby był superintendetem kościoła ewagelickiego!
Człowiek o którym pan
Człowiek o którym pan pisze znany jest z powiedzenia: "Jak widzę idiotę, to nazywam go idiotą". Najwyższy Czas by ktoś mu podstawił lustro...
Panie Sławku
Jacek Jarecki
Niestety, wielu pilnuje i w razie czego zbije lustro.
http://jacek-jarecki.blog.onet.pl/
Panie Radku
Jacek Jarecki
Poniekąd prawda. Spyta ktoś JKM po ile znaczki na list, a ten już pędzi z klaserem gdzie wiele przedwojennych "marek" stemplowanych i nie. Otóż to.
http://jacek-jarecki.blog.onet.pl/
"co trzeba zrobić, aby z tym braniem w dupę skończyć"
Przede wszystkim należy odpowiedzieć sobie na pytanie: Co jest nie tak i dlaczego ludzie was nie lubią?
____________
Grzegorz Rossa.
Ultraportal
Panie Grzegorzy
Jacek Jarecki
Trafne.
http://jacek-jarecki.blog.onet.pl/
Kto będzie robił za prawicę?
W obecnym układzie sejmu wychodzi na to ,że będzie to PiS - i to by było fatalne. Chociaż z drugiej strony mam wątpliwości,czy Kaczyński chciałby tą rolę grać. Wśród retoryki typowo prawicowej porusza sie jak słoń w składzie porcelany - jest po prostu sztuczny.
Jest tylko kwestią czasu jak go wyleja z RM. Już dzisiaj w komentarzach dnia prof.Wolniewicz nie zostawił na PiS-ie suchej nitki.
A więc mocherowcy będą do zdobycia przez prawdziwą prawicę.
Pozdrawiam p.Jareckiego.
Samoobrona, LPR i PR jak
Samoobrona, LPR i PR jak się wydaje przeminą z wiatrem historii. Samoobronie jako partii zupełnie bezideowej i populistycznej (pamięta ktoś Partię X z pocz. lat 90-tych?) było to od dawna pisane, natomiast LPR i PR zapewne w coś się przepoczwarzą i będą walczyć o 5% w następnych wyborach.
W przypadku UPR sądzę, że formuła tego typu partii została skazana na porażkę odkąd w Europie zlikwidowano system kurialny i wprowadzono powszechne prawo wyborcze.
Zachodni system wartosci się łamie.
Walka o pokój pociaga więcej ofiar, niż kiedyś wojny.
Obrona biednych przed bogatymi jest tak kosztowna, że nieznaczny ułamek odzyskanego bogactwa buedni konsumują.
Sztuką jest to, czym zajmuje się showbiznes.
Lub prowokacja o pozimie snsacji porównywalnym z samospaleniem.
Prawem to, co wyinterpretują prawnicy z Trybunałów Konstytucyjnych.
Prawdą jest to, co ogłoszą media.
Politykę zdominowali tacy, który potrafią wyciągnąć pieniadze od takich, którzy potrafią je zdobyć.
Nikomu sie to wszystko nie podoba, a oglądalność rosnie.
Bezskutecznie komentujemy tych, którymi gardzimy.
W czym rzecz?
Z eksplozji "komórek" można wnioskować, że w tym, aby sobie pogadać.
Z kimkolwiek.
Z sensem, lub bez.
Ze skutkiem, lub bez.
Pogadać.
Ot, "luźno pogatkować".
Czy jest jakis wspólny mianownik takiego obrazu swiata?
Jakaś "spitytus movens"?
Czymże nas otumania, czym znieczula ów pajak, który z nas sens wysysa?
Czy nie jest to bałwan nauki?
Czy to nie logika i wiedza nabyta każe nam uwierzyć politykom, prawnikom, "kulturotwórcom", sponsorom, czy medialnym brzuchomówcom?
Jak się oprzeć naukowosci zalewającej nas bezdyskusyjnej treści?
Czy otoczenia nie da się kształtować własnoręcznie?
Czy wszystko zinstytucjonalizujemy i skomputeryzujemy?
Czy nie jesteśmy niewolnikami tego bałwana nauki?
Czy może tylko jego kapłanów?
Parasol chwały nauk przyrodniczych rozciągneły nad sobą dziedziny niesprawdzalne, o nieprzewidywalnych skutkach. Nie weryfikowalne.
Czy akceptując ten stan nie brniemy sami przeciw sobie w ślepy zaułek?
Przeżywamy emocjonalnie wykreowane dla nas fakty, które nie mają dla naszego życia większego znaczenia.
Występujemy na scenie chyba w nie swojej sztuce.
Nie chcemy demokracji - własnego wpływu na otoczenie?
Nawet decyzje o własnym życiu oddajemy instytucjom.
Mamy nadzieję, że te decyzja dotyczą wyłącznie innych?
Nie warto:dać sobie nadziei?!:
JOW- Warunkiem demokracji
Panie Tadeuszu
z tego smutnego acz rzeczywistego obrazu wyłania się smutny morał, oto on: dochodzi do katastofy, powiedzmy najazdu kosmitów, wszystko w gruzach, jesteśmy cywilizacja jest po przegrajnej wojnie, wszedzie ruiny i czarna rozpacz i nagle ktoś odwazny woła - uratujmy choc jedną komórkę a przetrwamy!!!!
I wcale nie chodzi o szarą komórkę
--------------------------------------------------------------
nie wszystko jest takie oczywiste
www.platformakociewie.pl
Panie Marku
Jacek Jarecki
Jedna działająca komórka jest cdd, bo nie ma gdzie zadzwonić, no chyba, że na policję. Ukłony :)
http://jacek.jarecki@salon24.pl
Pański kłopot polega na tym
że pan wierzy w obiektywną "normalność" i dlatego nie akceptuje upływu czasu.
Tymczasem niezmienny jest tylko Bóg, a wszystko co ludzkie i materialne, włącznie z naszymi normami, podlega nieuchronnym przemianom. Zmienia, zmieniając formę, nazwę, miejsce, rzadziej jednak istotę.
XIII-wieczny doktor to odpowiednik naszego "noblisty", a dzisiejszy doktor to odpowiednik belfra w szkółce parafialnej.
Wielu mówi, niewielu ma coś do powiedzenia. Uczeni zawsze wypowiadali się w sprawach, które dokładnie obliczyli, takich w których mają przybliżone pojęcie i w takich, o których wiedzą tyle co każdy inny - albo i mniej!
Prawo zawsze znajdowało się w rękach władzy i znaczyło to, co znaczyć miało.
Zawsze słowa nielicznych były trąbione przez wielkie trąby, a słowa licznych ginęły bez większego śladu.
Demokracja zawsze była sposobem na wybieranie rządzących, nigdy zaś metodą, żeby pojedynczy "maluczki" dysponował istotnym wpływem na formę i politykę państwa.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Pisze Pan jak zwykle czyli
Pisze Pan jak zwykle czyli świetnie. Niestety, mądre głowy z UPR albo nie przeczytają albo nie wyciągną wniosków. Smutno mi.
- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna
Panie Marku
Jacek Jarecki
Nawet fakt, że JKM zebrał w Gdańsku (!) 3600 głosów startując z 1, nie dał "mądrym głowom" do myślenia.
http://jacek.jarecki@salon24.pl
Nawet 10
Nawet fakt, że JKM zebrał w Gdańsku (!) 3600 głosów startując z 1, nie dał "mądrym głowom" do myślenia.
http://jacek.jarecki@salon24.pl
Bóg nie znalazł w Sodomie nawet 10 sprawiedliwych.
W demokracji żeby wygrać trzeba obiecać wszystko wszystkim. Stąd Platforma przelicytowała w populizmie PiS. Oczywiście jej wyborcy poczują się szybko oszukani i przerzucą swe głosy na partię, która obieca jeszcze więcej. I tak nasz kraj będzie się toczył aż do bankructwa, które wcale nie jest tak odległe. Wystarczy tylko, żeby światowa koniunktura się pogorszyła, albo na Waal Street porządnie tąpnęło.
I nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą i po szkodzie głupi.
A Mikke nie powinien faktycznie startować w wyborach. To nie ma sensu. Poważni politycy biorący udział w tym demokratycznym cyrku, niepotrzebnie go uwierzytelniają.
A co do meritum. Lepper był wytworem demokracji tak samo jak Tusk. Obaj są siebie warci, z tym, że Lepper był przynajmniej szczerszy od farbowanego lisa z Gdańska.
---
Sławomir Czyż
Panie Jacku...
... miło wiedzieć Pana pełnego energii.
Moim zdaniem beznadziejny wynik UPR jest wypadkową dwóch czynników.
Pierwszy - to ten, o którym Pan pisze - tj. dlaczego UPR ludzie nie lubią, dokładniej, dlaczego lubi co najwyżej kilka procent, może w porywach nieco więcej.
Nie podejmuję się odpowiedzi tu i teraz - niemniej odpowiedź na te pytanie jest kluczem do sukcesu.
Drugi powód - podsunęła mi moja żona - to pragmatyzm. Należało głosować na tych, którzy mają szansę wygrać, a nie na tych, których program uważamy za słuszny - i taka jest przyczyna zmiecenia ze sceny politycznej tych, którzy w ocenie wyborców mieli sznse na co najwyżej kilka, może w wersji optymistycznej kilkanaście procent.
Głosowano więc albo przeciw PiS, albo przeciw PO, albo na nienerwowych i tradycyjnie "naszych" LiD/PSL.
Duża frekwencja nie jest wynikiem poczucia, że ma się wpływ na rzeczywistość, lecz poczucia zagrożenia - dla jednych ze strony PiS, dla drugich PO.
Podstawowym problemem UPR jest sposób komunikowania się jego lidera (JKM).
Wysyłanie np. komunikatu "zlikwidować ZUS" interpretowane jest "przestać wypłacać emerytury".
Bardzo dobre hasło zniesienia opodatkowania emerytur pojawiło się za późno - na tyle późno, że nie było w stanie wiele zdziałać.
--------------
Prawica RP (partia polityczna)
Moim zdaniem główne
Moim zdaniem główne przyczyny klęsk i niepowodzeń tej partii są inne. Po pierwsze nie istnieją medialnie - zero czegoś takiego jak promocja. Po drugie media ich nie lubią i jeśli pokażą (raczej nie pokażą) to tylko w złym swietle lub jako ciekawostkę. Po trzecie - skrajny radykalizm, nawet w mało istotnych, a niepopularnych kwestiach. Partia na poziomie 1-3% poparcia zajmuje się również komentowaniem polityki globalnej i relacji polsko-żydowskich... "trochę" to groteskowe.
Jak uzdrowić? Trupa nie zreanimuje się nawet elektrowstrząsami. Nie ma tam i nigdy nie było ludzi z wizją, a jednocześnie charyzmatycznych. Inteligencja na płaszczyźnie ideowej to trochę za mało (a w zasadzie za dużo - zależy jak na to spojrzeć) na warunki demokracji.