Pamięci Tadeusza Jarskiego

10/11/2007 - 16:00

Zapraszamy na wieczór i wystawę z okazji Święta Niepodległości poświęcone pamięci

Tadeusza ”Jarskiego” Jarzembowskiego


Miałem ten mankament mały,
Że byłem zarozumiały.
Lecz z tym walczyłem.
Przezwyciężyłem…….
teraz jestem – doskonały!

Pisanie o nim w czasie przeszłym jest czymś nienaturalnym -był zawsze tak pełen życia, energii i pasji z jaką poświęcał się sprawom związanym z Polską. Kochał kraj i nienawidził jego wrogów. Był bezkompromisowy, rąbał prawdę prosto w oczy i niczego nie robił połowicznie.

Urodził się w Lublinie w 1933 roku. Mając 19 lat uciekł z PRL do Anglii do ojca, żołnierza z Brygady Pancernej Generała Maczka. Ucieczka z Polski ,w najgorszym stalinowskim okresie, w razie schwytania groziła śmiercią, a w najlepszym razie długoletnim ciężkim więzieniem.

(O jego charakterze najlepiej świadczy fakt, że gdy wybuchło Powstanie Węgierskie w 1956 roku, Tadek pomagał w organizowaniu studenckiego batalionu ochotników do walki z komunistycznym agresorem.)

W odpowiedzi na ogłoszenie w Polsce 13 grudnia 1981 roku stanu wojennego Tadek zorganizował pierwszą wielotysięczną demonstrację, która z Hyde Parku przeszła pod ambasadę PRL. I tak przez 10 lat 13-go każdego miesiąca, na wysepce przed tym budynkiem zbierała się grupa ludzi, by domagać się wolności dla więźniów politycznych i protestować przeciw łamaniu praw człowieka w PRL. Zebrane podczas tych demonstracji pieniądze szły na paczki dla więźniów oraz zakup sprzętu dla „Solidarności”.

Prócz tych comiesięcznych demonstracji Tadek organizował wielkie przemarsze przez miasto, troskliwie ochraniany przez brytyjską policję.

To była ta najbardziej widoczna działalność, ale Tadek organizował także akcje pisania listów do parlamentarzystów brytyjskich, zbierania podpisów pod petycjami, pisał artykuły do gazet brytyjskich – stale utrzymując sprawę Polski na forum publicznym.
Jednym z jego największych osiągnięć było to, że zdołał przekonać liczących się brytyjskich polityków wszystkich opcji do czynnego popierania naszej sprawy. Ta stała presja zapewniła ostre upomnienie się premier Thatcher o wolność dla Polski, podczas jej wizyty w naszym kraju.

Kiedy wreszcie komunizm runął z trzaskiem, Tadek wrócił do Ojczyzny. Chciał pomóc w budowaniu demokracji, przenosząc najlepsze z doświadczeń brytyjskich. Niestety III RP nie spieszyła się z tym zadaniem. Jarski nadal udzielał się politycznie, był radnym warszawskiej Gminy Centrum, publikował komentarze polityczne.

Jeszcze na parę tygodni przed śmiercią zdążył nagrać dla telewizji polskiej program „Dziękujemy za Solidarność”. Dopominał się w nim, by Państwo polskie podziękowało Brytyjczykom za to co dla polskiej sprawy zrobili. Jak powiedział –„ to co myśmy robili, było naszym obowiązkiem”.

Zmarł 14 czerwca w wyniku komplikacji po operacji serca. Odszedł człowiek oddany bez reszty Polsce.

Rodzina i przyjaciele

10 listopada 2007 roku
godz. 16.00-18.00
w Teatrze Letnim Miejskiego Ośrodka Kultury
w Milanówku, ul. Kościelna 3

***

A tutaj można zobaczyć ZDJĘCIA ze wspomnianego Wieczoru oraz wystawy: http://prawica.net/image/tid/309

Gwoli pamięci

Gwoli pamięci tego wielkiego człowieka, mojego nauczyciela i przyjaciela, przepisałem z taśmy VHS jego prelekcję którą wygłosił w lutym 1987 roku, w Berlinie Zachodnim.
Niezgrabnie, niezdarnie … tak ja umiałem
http://swkatowice.mojeforum.net/viewtopic.php?t=19...
Tadeusz wskazywał nam możliwości i sposoby działania na emigracji. Uważam, że jest to tak ponadczasowe, że można się jeszcze dzisiaj wiele nauczyć. Zarówno w kraju, jak i zagranicą.

To jest: Andrzej

Panie Kazimierzu

Dziękuję bardzo, skopiowałem, doredagujemy i opublikujemy przed spotkaniem pamięci Tadeusza.

Jak kiedyś (3 -4 lata temu?) powiedziałem Tadeuszowi, że Pan jest na Prawicy.net, to bardzo się ucieszył, pamiętał Pana i wspominał, jako kogoś bardzo konkretnego, twardego w robocie dla Polski.

Andrzej

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.