Szukaj na PNWydarzeniaGorące tematyZaloguj sięnowedyskutowane 2008Ile? |
Dupek na wzgórzu(Fool on the hill – The Beatles) Epoka Kaczyńskich została zamknięta na dobre, drzwi zatrzaśnięte i klucz wrzucony w studnię. Świat, a zwłaszcza nasi sąsiedzi – Niemcy i Rosja, tudzież europejskie salony, mogą odetchnąć z ulgą. Nikt już nie będzie kłócił się z Putinem o bałtycką rurę, z Niemcami nikt nie będzie awanturował się o Centrum wypędzonych. Premier Donald Tusk truchcikiem obiega właśnie europejskie stolice uspokajać i zapewniać, że Polska od tej pory będzie pokorniutko siedziała tam gdzie jej miejsce i gdzie ją ongi wysyłał prezydent Chirac - w europejskiej oślej ławce. Płacić składkę na Brukselę i milczeć! Nie może być lepszego miodu na serce europejskich salonowców, niż taki „Hołd Tuski” nowej polskiej ekipy i wycofanie się z próby odgrywania samodzielnej roli w Europie. A to właśnie jest istota pierwszych kroków Tuska – nie ma co do tego żadnych złudzeń. Bezwarunkowe ustępstwa wobec Rosji, zgoda na bałtycką rurę, rozluźnianie stosunków ze Stanami – to wszystko są kroki wstecz wobec polityki Kaczyńskiego. Dlaczego Tusk taką politykę chce prowadzić? Po pierwsze sam się w nią wpędził. Jeśli się przez ostatnie dwa lata krzyczało, że "Kaczyński ośmiesza Polskę", to teraz trzeba szybko z tej "śmieszności" się wycofywać. Bardzo duża część naszej inteligencji schowa się do mysiej dziury, byleby tylko nie narazić się na śmiech salonu. Snobizm i tchórzostwo? – Ależ tak, ale taka jest właśnie polska "elita" wyhodowana na "Gazecie Wyborczej" i innych pismach "różowego salonu". Kaczyński – uznany już dawno przez "salon" za czarny charakter – nie był podatny na ten snobizm i śmiało zaprowadzał politykę niezależności. Zablokował Ruskim drogę do OECD, Niemców postraszył odszkodowaniami za II wojnę, nie zgadzał się na wygłupy europejskiej lewicy popierającej pederastów i sprzeciwiającej się karze śmierci itd.itd. Czy mógł być w tej sytuacji lubiany? Oczywiście, że nie. A Tusk chce być przede wszystkim lubiany bo jego celem jest wygranie wyborów prezydenckich w roku 2010 w związku z czym nie może zadzierać z nikim. Dlatego jeździ i odkręca co nawarzył Kaczynski. "Odkręca" to znaczy ustępuje. Już rozłożył nóżki na wschodzie w sprawie OECD i bałtyckiej rury, teraz nadstawił się na zachodzie (Europejski Dzień przeciwko Karze Śmierci) co oczywiście będzie doskonale przyjęte. Z niezależną Polską – jak wiadomo zawsze były kłopoty, wiec jeśli Polska sama z tej niezależności rezygnuje, to świetnie, tak trzymać Panie Donaldzie! Tak trzymać! Drugą przyczyną takiej, a nie innej polityki jest najzwyczajniej w świecie osobowość polityka. Kaczyński – trzeba przyznać jest niesympatyczny. Sam go nie lubię, bo lekceważy nasze przestrogi na temat ordynacji wyborczej. W ogóle człowiek, który ma własne zdanie jest najczęściej niesympatyczny. Z tymi pokłóci się o podatki, z innymi o coś innego. Jak takiego lubić? Kaczyński niewątpliwie należy właśnie do tego typu ludzi i polityków. Ma własne zdanie na każdy temat i jest uparty. Tusk jest całkiem innym człowiekiem. Mówi to, co ludzie chcą usłyszeć i to jeszcze tak łagodnie i dobrotliwie. Jego "zasady" ujawniają się głównie w przemówieniach. Realizacja nie wychodzi zupełnie. Ale czyż można mieć do niego o to pretensje? Wszak tyle jest przeszkód! Najlepiej widać te różnice charakterów w kwestii, którą podnoszę często – w sprawie Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. Kaczyński jest przeciw – podejrzewam, że ze względu na błędne poglądy, do których nie chce się przyznać. Tusk jest za JOW. Wygłaszał w Sejmie płomienne przemówienia za zmianą ordynacji, jego partia zebrała 750 tys. podpisów za wprowadzeniem JOW i co? I nic. Tusk nigdy tego nie chciał naprawdę realizować. Tylko tak mówił, bo wiedział, że 75% Polaków jest za JOW. Kiedy doszedł do władzy natychmiast przehandlował JOW z PSL-em. I tak toczy się nasze polityczne życie. Albo u steru mamy aroganta, który nas lekceważy jawnie, albo dupka, którego obietnice są nic nie warte. Nic nowego pod słońcem. Żadnych marzeń – Panowie! Żadnych marzeń!
|
PiS i PO, razem z PSL i PO
PiS i PO, razem z PSL i PO poparły likwidacje Polski poprzez podpisanie euro konstytucji. Wszystkie te partie są tak samo lewicowe i przeciwne niepodległości Polski. Różnią się tylko personaliami. Takie mafie co walczą która będzie zbierać haracz w mieście. Wszystko to tandetny teatr, podrzędny kabaret. Ludzie niestety myślą ze to naprawdę, że te walki mają znaczenie.
„Hołd Tuski”
trafne i dobre określenie tego co się dzieje...
Pozdrawiam
Paweł Kozłowski
http://prawysierpowy.blog.one...
Paweł Kozłowski
http://oldfashionman.blog.one...
trafiłem na ksywkę
Mao Tse Tusk
Moze Duzo Tse
ale Ni Umi
AdamP
Tusk chce wyjść z Iraku
I to jest najważniejsze. Awantury irackiej PiS NIE obroni.
poszukiwacz.
to sie jeszcze okaze.za poklepanie po plecach zostawi dluzej
wieslaw
a dokąd z
Iraku?
Nic innego?
Jutro mozna podniesc podatki, oddac odszkodowania Niemcom, Zydom i komu jeszcze popadnie, poprzec eurokonstytucje - byle tylko wyjsc z Iraku? Tylko to jest dla Polski wazne? Jest Pan obywatelem Polski czy Iraku?
Panska fiksacja na punkcie Iraku jest zenujaca. To juz chyba nie jest zagadnienie polityczne / swiatopogladowe, tylko medyczne.
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Konrad Banachewicz
A zdaje Pan sobie
Tak konkretnie, poza "korporacjami" itp.
sprawę dlaczego jesteśmy w Iraku??
Pozdrawiam
Paweł Kozłowski
http://prawysierpowy.blog.one...
Paweł Kozłowski
http://oldfashionman.blog.one...
Ktos mógłby powiedziec,
Ktos mógłby powiedziec, że najwieksze dupki to te, które maja dobre pomysły, a za cholerę, od lat, nie umieją ich wcielić w życie i wciąż z przyczyn obiektywnych są w punkcie wyjścia....No ale to tylko tak na marginesie, a propos obrotowości pewnych epitetów..
Największe dupki, to spadochroniarze "postsolidarnościowi"
le tylko ci, którzy uważają że im się jeszcze coś należy za zasługi.
Że ta przeszlość to cenzus moralny do władzy.
Uważają wówczas, że to oni są depozytariuszami prawdziwej demokracji w glorii polskości.
Nie naród , nie większość, lecz oni.
Wszystko co potrafią, to wojować partyjnie.
Buzie pozatykane sloganami "pronarodowymi" i pozornie antykomunistycznymi.
W tym nibyideologicznym bigosie jest wszystko prócz rzeczywistej wolnosci i demokracji.
Kosztowna dla nas ta nadzieja dekomunizacji.
I tak bedziemy trwać w tym antykomunistycznym maraźmie, w tej dyktaturze monopolistów na sprawiedliwość społeczną do wykrakanego przez Prawicowca 2035 roku.
Wówczas nasza wędrówka po pustyni będzie miała szansę się zakończyć. Hasło antykomunizmu wypali z palety politycznej czas.
Ale ludzie dziedziczący "ojczyznę - Polskę" nie będą nawet rozumieli w tym słowie tego, co my rozumiemy dziś.
Przez naszą naiwną zatwardziałą nadzieję zmarnujemy jeszcze jedno pokolenie Polaków.
Zachowają język, a tradycja ulegnie rozproszeniu.
€Unia przejmie pariasów naprawdę zacofanych, kto wie, czy nie wstydzących się resztek katolicyzmu.
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Czyzby Pan stawial na mlodych? Ale oni przeciez popieraja
UE i nie zwracaja uwagi na zagrozenia wynikajace z integracji?
Dla mnie tez jest niezrozumiale to przywiazanie do partii i
poszczegolnych osob ich uwielbianie, gloryfikowanie,
tworzenie mitow zupelnie nierealnych.
Poslowie i rzad sa na tyle dobrzy na ile sluza wymiernym
interesom spolecznym. Musza byc rozliczani i kontrolowani
bo inaczej zwyczajnie sie psuja. A kontrolowac mozna
tylko przez szachowanie ich w wyborach.
Anna
Na dłuższą metę nie
Na dłuższą metę nie można być lubianym jednocześnie przez wszystkich. A od miłości do nienawiści blisko, zwłaszcza wśród mas niepracujących i niezadowolonych. Plastelinowa strategia nowej władzy ma więc marne perspektywy.
Tytuł trafny ale nie uwzględnia
poprzedników. Od 1989 może jeden Miller miał to co kura znosi ale i on był figurantem wyznaczonym przez bandytów i złodziei. Kaczyńskiemu niewątpliwie kibicowałem w akcji ujawniania i odsuwania od koryta agentury. Liczyłem, że jako niewątpliwie inteligentny człowiek tyle będzie miał wspólnego z socjalizmem ile będzie niezbędne by nie wywołać buntu głupków i leniuchów zapominających iż tylko 8 godzin są pracownikami a pozostałe 16 KLIENTAMI. Niestety - końcówka jego dni i brukselskie zdrady narodowe - pozwalają wysnuć wniosek, że jeśli w narodzie było by trochę elementu patriotycznego to wzorem z czasów insurekcji kościuszkowskiej szukano by stosownej latarni. Tyle teraz lepiej, że latarni w stosunku do dawnych czasów mamy dostatek. Oczywiście latarnia nie dla Millera bo dla komunistów przewidziano inną lokalizację.
Skuteczność
Niezależnie od całej otoczki w polityce zagranicznej liczy się jedno: jej skuteczność. Co więcej, twierdzę, że tej skuteczności powinno być podporządkowane całe pozostałe zachowanie. Ja naprawdę nie wiem jakie efekty przyniesie to wdzięczenie się Tuska do wszystkich wokół, ale wiem jedno: cele polityki zagranicznej PiSu i PO są identyczne. Różnice są w sposobach prób ich osiągnięcia. Próby te w wykonaniu PiSu może i były dla niektórych efektowne, ale na pewno całkowicie nieefektywne. Sposób prowadzenia polityki zagranicznej przez panów Kaczyńskich przypominał mi bieganie z szabelką tam i z powrotem na przedpolu oblężonej twierdzy: bohaterskie i budzące podziw niektórych ale nie przynoszące żadnych pozytywnych efektów.
Najcelnieszy z wszystkich
Najcelnieszy z wszystkich powyzszych wpisow. W 100% się zgadzam. Porównajmy rezultaty za 2 lata.
Panie Januszu
Bardzo dobre opisanie naszej rzeczywistości.
Nie ma co się dziwić
tak została skonstruowana ustawa zasadnicza. A czy w ogóle przez te 10 lat jakiś projekt obywateli uzysykał poparcie władzy?
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Był taki projekt
Niestety nie pamiętam szczegółów. Pamiętam tylko, że prezentował go JKM i że uchwalono go niemal bezszmerowo.
Ale mówi Pan o projekcie obywatelskim
500 000 podpisów? Oczywiście za tej Konstytucji z 1997 roku.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"