Marek Jurek odchodzi

Jak oceniać czyn Marszałka Marka Jurka?

Większość posłów tej partii, ale i działaczy terenowych wartości chrześcijańskie traktuje tylko jako powierzchniowe zabarwienie prawicowości i część racji mają ci, którzy wytykają PiSowi chadeckość (czyli w dzisiejszych czasach to samo co bezideowość lub w najlepszym przypadku słabość ideową).

Bitwa pod Kannami na Wiejskiej

2 VIII 216 roku przed Chrystusem przeszedł do historii jak dzień pogromu armii rzymskiej pod Kannami, a do historii wojskowości jako modelowy przykład jak nie należy dowodzić rzymską armią. Dzień 13 IV 2007 roku przejdzie do annałów polskiego parlamentaryzmu jako przykład modelowy, jak można przegrać batalię o rewizję konstytucji.

Kanclerskie głowy

Co do politycznych kwalifikacji Marka Jurka można było mieć wątpliwości już wcześniej. Gdy Marek Jurek był posłem z Rzeszowa, zdołał sprawami pokierować w ten sposób, że w tym zagłębiu głosów polskiej prawicy stanowisko prezydenta w stolicy województwa zajął człowiek z SLD.

Rokosz Marka Jurka szansą dla konserwatywnych liberałów?

Kryzys w PiS wywołany wynikiem głosowania nad poprawkami w konstytucji wywołał drastyczne skutki, których chyba nikt się nie spodziewał. Abstrahując od meritum proponowanych zmian, chciałbym zająć się politycznymi wynikami decyzji marszałka Marka Jurka o opuszczeniu partii rządzącej.

Czy powstanie partia monarchistyczna?

Pisząc te słowa sam się pukam po głowie, ale jednak korci mnie, aby zadać to pytanie. Jaka będzie nowa partia odchodzącego marszałka Sejmu, Marka Jurka? Podobno ma być chrześcijańsko-konserwatywna, ale czy nie taką jest właśnie Liga Polskich Rodzin. Czy potrzebna nam jeszcze jedna mała partia prawicowa, która nie będzie miała wielkich szans na zdobycie tylu mandatów, aby mieć jakikolwiek poważniejszy udział we władzy?

Dlaczego Marek Jurek odszedł z PiSu

Najwyraźniej Markowi Jurkowi nie wystarczy ani rola deklamatora zasad, pozbawionego wpływu na politykę swego stronnictwa, ani rola polityka rezygnującego z sumienia dla samej politycznej „woli mocy”. Odchodzi, aby móc prowadzić dalej politykę konserwatywną. Bo jest w Polsce spora grupa obywateli, którzy, owszem, chcą także IV RP – ale którzy nie chcą zostawiać swych sumień w konfesjonale.

Panie Milcarek, głupstwa opowiadacie!

Rzadko mi się zdarza zgadzać się z Pawłem Milcarkiem, ale faktycznie „zwycięstwo (...) było w zasięgu ręki”. I faktycznie, trzeba było praktycznie cudu, prawdziwej wirtuozerii politycznej Marka Jurka, aby nie wprowadzić do konstytucji żadnej zmiany, choćby nawet tej w wersji light, czyli dopisku o „godności człowieka” od momentu poczęcia. Pojawia się pytanie - kto zawinił?

Markizm-jurkizm w perspektywie politologicznej

Ostatnią rzeczą, której trzeba słuchać są deklaracje polityków. Zapewnienia rozłamowców o potrzebie budowania partii konserwatywnej, chrześcijańskiej i wolnorynkowej oczywiście brzmią miło dla mojego ucha, ale polityki nie buduje się na deklaracjach. Ja nie twierdzę, że Marek Jurek jest wrogiem konserwatyzmu, ale pamiętać należy, że oceniać go nie można za czczą retorykę.

Zmiany na prawicy

Ostatecznie ruch Marka Jurka może spowodować, że prawica konserwatywna znów znajdzie się na marginesie życia politycznego. Pamiętajmy, że historia polityki jest cmentarzyskiem byłych polityków, a szczególnie tych, do których przylgnęło piętno „rozłamowców”.

Marek Jurek jak Henryk V

Przypomnijmy wydarzenia, dzięki którym Henryk V przeszedł do historii jako "ostatni ultras", jako pretendent, który nie potrafi porozumieć się z przyszłymi poddanymi, a nawet ze swoimi zwolennikami, gdyż – jak pisał Adam Wielomski – był psychicznie niezdolny "pójść na jakikolwiek kompromis z rewolucyjnym chaosem".