Głosy w dyskusjach

  • Michel   | w: Wojna w Syrii – co dalej?   | 7m 24s

  • A co ma Pan do grosza wrzucanego dobrowolnie Owsiakowi?

    A gdzie pan wyczytał, że coś do tego mam? :-)

    Chce Pan tego zabronic czy jeszcze raz opodatkować?

    To taka delikatna sugestia, że "chciałbym, ale"? :-)))

    Co chce Pan udowodnić?

    Skąd to się u pana bierze? :-))))

    Ze ludzie sa nienormalni i trzeba sie nimi opiekować!?

    Ludzie są różni. Pan nie wiedział? A jaka jest średnia? :-)

    Krzysztof M   | w: Kto najdłużej pracuje?   | 8m 5s

  • Za chwilę dowiemy się, że amputacja nogi z gangreną, to także wolność. Wolność wyboru. :-))

    Krzysztof M   | w: Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy   | 12m 38s

  • Dlaczego Bóg nie mówi?

    Co miał do powiedzenia, to powiedział już dawno temu. Wystarczy przeczytać.

    Krzysztof M   | w: Milczenie - Martina Scorsese   | 14m 47s

  • Dubitacjusz   | w: 3 zdjęcia z Camino - dzień 116...   | 20m 23s

  • ISIS, to nie jest żadne tam państwo, tylko przedsięwzięcie.

    Krzysztof M   | w: Wojna w Syrii – co dalej?   | 26m 20s

  • Jakby celem tych, co są nad nami, było skłócanie nas i dzielenie.

    Do polityki i mediów trafiają ludzie, którzy leczą tam swoje kompleksy. Stąd tendencja do dzielenia.

    Krzysztof M   | w: 3 zdjęcia z Camino - dzień 115...   | 36m 48s

  • Albo jest wolność albo jej nie ma. I żadna anarchia. A pedały niech robią bale u pedałów, a nie u kogoś kto sobie nie życzy z nimi współpracować. Bardzo nieprzyjemnym byłoby społeczeństwo, gdyby kogś zmuszać do współpracy z kimś, z kim się nie zgadza.

    Skanderbeg   | w: Nowe szaty socjalizmu   | 45m 18s

  • żyje, działa, w społeczeństwie.
    To implikuje pewne ograniczenia wolności, w celu utrzymania porządku.

    Życie w społeczności, gdzie sprzedawca, taksówkarz, itp. mógłby odmówić obsługi według własnego "widzimisię", byłoby bardzo nieprzyjemne. Powodowało by to spore utrudnienia w życiu codziennym i było by źródłem konfliktów.

    Nawet ja, mimo, że posiadam poglądy liberalne i nie lubię ograniczeń, widzę wady takiego rozwiązania i godzę się na pewne ograniczenia dla dobra wspólnego (w tym mojego). To nie byłaby wolność, lecz anarchia :)

    Adolph   | w: Nowe szaty socjalizmu   | 1g 4m

  • Ludzie, którzy przyszli na Majdan w Kijowie, naprawdę chcieli europejskiej przyszłości dla swojego kraju – ale z tego impulsu idealistów z otwartymi sercami jak zwykle skorzystali pragmatyczni, nieuczciwi łotrzy i dranie, którzy wykorzystali ten protest narodowy na własne cele.

    1. Majdan był projektowany przez wiele lat, sama Nulland mówiła o 5mld$ wydanych przez USA na rewolucję.
    2. efektowne rozruchy na placu są tylko finałem rewolucji, finałem aranżowanym.
    3. ma Majdanie opłacano statystów, opłacano im przenośne toalety, zaopatrzenie itd. Przecież przeciętny człowiek nie zwolni się z pracy na kilka miesięcy aby sobie koczować na placu.
    Bokser Kliczko - jak już przestał być Majdaniarzem, a stał się urzędnikiem, podszedł do protestującego jeszcze niedobitka i zapytał:
    "a co ty tu robisz? Czym się w ogóle zajmujesz"?
    Po prostu niedobitek nie zauważył, że już padła komenda kończąca "oddolną" rewolucję. :)
    NIE MA już Majdanu, choć na Ukrainie jest jeszcze gorzej. Jeśli niekoncesjonowane osoby zrobią zbiegowisko, to się ich wyłapie, aresztuje albo spali żywcem jak w Odessie.
    Spróbujcie zrobić Majdan w kraju ze sprawnymi służbami, mediami po stronie rządu itd. Nie da się. To jest fizycznie niewykanalne. "majdan" to zwieńczenie puczu, symbol, szturm na Bastylię albo Pałac Zimowy.

    ...czyli nikt z grubych ryb się do rewolucji nie podłączył. Do rewolucji podłączali się najwyżej użyteczni idioci, koniunkturaliści itp. karierowicze. A to są autorzy:

    Levy tak się rozwścieczył, że zapędził się we wzmianki o "rebelianckiej Ukrainie" ("Ukraine rebelle"), chociaż w dniu 29 sierpnia 2013 roku obywatelska rewolucja na Majdanie nie była jeszcze operacją jawną:

    http://monsieurb.neon24.pl/post/107082,mossad-prze...

    Robercik (...)   | w: Galicja i Wołyń - kryzys na...   | 1g 7m

  • kogo obsłuży.

    Skanderbeg   | w: Nowe szaty socjalizmu   | 1g 29m

  • Czyli, mam rozumieć, że jest Pani zwolenniczką dyskryminacji ze względu na przekonania?

    To bardzo krótkowzroczne.
    Może podpowiem - proszę sobie wyobrazić sklep z szyldem: "Katolików nie obsługujemy".

    Dyrektor prywatnej szkoły złamał prawo, ponieważ zasady zrównoważonego rozwoju nakazują wyrównywać szanse i zabraniają dyskryminować ze względu na przekonania.

    Adolph   | w: Nowe szaty socjalizmu   | 1g 31m

  • Hiszpanie nie mogli uwierzyć, ze w Polsce jest rejon określany też jako "Galicja". W sumie to nie wiem dlaczego, bo "Galicja" jest do Galów, czyli Celtów, a u nas chyba nie mieszkali.

    Galicja, czy to w Hiszpanii czy w Polsce, ma swoją ciekawą historię. A że żyjemy w czasach, że wszyscy jesteśmy mądrzy, dopóki mamy prąd, to co nieco możemy wyczytać w Wikipedii:

    Galicja (ukr. Галичина – Hałyczyna, niem. Galizien, węg. Gácsország, cz. Halič, jid. ‏גאַליציע‎ – Galicje, tur. Haliç, rum. Galiția, ros. Галиция – Galicija) – potoczna nazwa austriackiego kraju koronnego Królestwa Galicji i Lodomerii, istniejącego w latach 1772–1918. Zalicza się do niej ziemie południowej Małopolski, Roztocze Wschodnie, Podkarpacie Wschodnie i Wyżynę Podolską na zachód od Zbrucza. Granice Galicji nie pokrywają się z granicami właściwych dzielnic historycznych i krain historycznych, na obszarze których istniała w latach 1772–1918, jak Małopolska, Ruś Halicko-Włodzimierska czy Ruś Czerwona.

    Co do hiszpańskiej to:

    W starożytności jej terytorium zamieszkiwały plemiona Iberów i Celtoiberów, głównie Gallekowie – twórcy wielu grodów, grodzisk – zw. obecnie castro – otoczonych często kilkoma murami, z domostwami wznoszonymi na planie koła i ze stożkowymi dachami ze słomy. Gallekowie utrzymywali się z hodowli zwierząt, połowu ryb i owoców morza. Byli też wspaniałymi złotnikami.
    Długo opierali się władzy najpierw Kartagińczyków, a potem Rzymian. Mimo że większość Hiszpanii znalazła się pod panowaniem rzymskim już w czasach republiki po II wojnie punickiej (III w. p.n.e.), dopiero Augustowi udało się podporządkować północno-zachodnią część półwyspu stanowiącą dziś Galicję (I w. n.e.).

    A że Hiszpanie dziwią się, to nic dziwnego. Im bliżej do Ameryki Południowej i Środkowej i może nawet do Kalifornii niż do Europy Środkowo-Wschodniej. Tak jak nam bliżej do Kresów niż do jakichś zamorskich krajów.

    wzl   | w: 3 zdjęcia z Camino - dzień 116...   | 1g 36m

  • Ale taka nowomowa mnie po prostu wqrwia.

    Skanderbeg   | w: Zahamowany wzrost długu publicznego   | 1g 48m

  • ...wskazując zarazem na to, co wielokrotnie np. St. Michalkiewicz przypominał, tj. na "charakterystyczne dla Polaków safandulstwo". Znaczy: np. jakaś banderowska wdowa popłakałaby się przed kamerą - jak niegdyś Sawicka - i już byłoby, że "oni biedni tacy".
    Do przeprowadzenia śmiałych projektów to trzeba mieć "guts" i konsekwencję - a, niestety, większość rodaków (tych obecnych) cechuje słomiany zapał i rozmemłanie. Fakt, że na pewno nie wszystkich - ale większość, niestety.

    Ech... (...)   | w: Galicja i Wołyń - kryzys na...   | 1g 48m

  • Niż jak się zdaje umyślnie nieco zagmatwane informacje od minister finansów Teresy Czerwińskiej. Które nie mówią zresztą wcale o zmniejszeniu długu publicznego.

    To co powiedziała minister to jest to, że rząd PiS-u zmniejszył tempo zadłużania się. Podobnie jak poprzednio kiedy był przy władzy i kiedy mówiono o "kotwicy budżetowej". Przy czym nie była to tak naprawdę żadna kotwica, a raczej dryfkotwa. Coś co nie zatrzymuje jednostki pływającej w miejscu, a tylko zmniejsza dryf.

    Co uległo zmniejszeniu jest podane w tym sformułowaniu, że "poziom długu względem PKB spadł o ponad 2 pkt proc.". Ponieważ PKB nie mierzy rzeczywistej produkcji gospodarki, a raczej poziom jej aktywności, czyli jak wiele dzieje się w niej (z czego można ściągnąć podatki) nie musi to oznaczać niczego poza tym, że łatwiej temu rządowi jest teraz spełnić określone wskaźniki określane przez UE. A na pewno nie oznacza, że komukolwiek, czy państwu jako całości, czy jego obywatelom jest łatwiej wyjść z pętli zadłużenia.

    Krzych Adam   | w: Zahamowany wzrost długu publicznego   | 2g 25m

  • zwrot......" obsługa długu Skarbu Państwa" - oznacza że tyle zostanie wydane na odsetki od zadłużenia !
    To tak... byś pan wiedział o czym piszą :-)

    adam_54   | w: Zahamowany wzrost długu publicznego   | 2g 44m

  • Ja z kolei dziękuję Panu i sugeruję udanie się na inne forum. Może Fronda?

    Marek (...)   | w: Nowe szaty socjalizmu   | 3g 52m

  • przypomniały mi tekst Bastiata o "szklarzach. Nie jest to podejście idealnie pasujące do tej francuskiej opowiastki, ale wnioski chyba można wyciągnąć podobne.

    Skanderbeg   | w: Zahamowany wzrost długu publicznego   | 4g 23s

  • Panowie! Nie ma się czym przejmować. I tak prędzej kopyta wyciągniemy niż spłacimy ten dług.To co p. Badura napisał ma sens. Jeżeli deficyt wyniósł np. 30 mld a na obsługę zadłużenia wydano (bez odsetek) więcej niż te 30 to dług zmalał. Problem polega na kreatywnej księgowości bo to tłumaczy wymieniony wyżej wzrost zadłużenia. Logika tego jest bardzo prosta ale umykają jej kombinacje księgowe i różnice kursów.

    sir Galahad   | w: Zahamowany wzrost długu publicznego   | 4g 9m

  • Zresztą, "zahamowanie wzrostu" prawdą nie jest. Bo wzrost długu jest oczywistym.
    Mój powiak ma jakieś 20 baniek długu, a była gmina (w której się wychowałem, ale przeniosłem się 10 km obok) 18 baniek. Sulęcin. Małe miasteczko i na co brali kredyty? "Fontanna Dobrosąsiedztwa"-"znaczone" pieniądze unijne - 2 bańki (nie wiem jaki wkład własny gminy), spaprane odrestaurowanie Domu Joannitów, kolejne kilka baniek i reszta gnoju.

    Skanderbeg   | w: Zahamowany wzrost długu publicznego   | 4g 14m

  • 1. ukraśc komus pieniądze (rząd to robi podnosząc podatki i działając na rzecz wzrostu inflacji)
    2. Wydrukowac fałszywe pieniądze i puścić je w obieg. I to również rząd robi, tyle, że bezkarnie.

    p/s/
    Fałszywymi nazywam pieniądze wydrukowane na pokrycie deficytu i nie tylko deficytu. Drukarzem jest prezes Narodowego Banku Polskiego, który fałszuje peiniądze w porozumieniu z szajką ministerstwa finansów, której zlecenie druku podpisuje premier i prezydent tego nieszczęśliwego kraju przy aplauzie Sali Sejmowej zapelnionenj 460 mędrcami ekonomicznymi podobnymi do pana Piotra w swej zadowolonej z siebie wiedzy o świecie i finansach.

    Mar.Jan   | w: Zahamowany wzrost długu publicznego   | 4g 15m

  • narastania zadłużenia budżetu w Polsce: wedle moich uproszczonych rachunków (deficyt budżetowy 0k. 40 mld) wynosi on jakieś 4,5 mln zł/h czyli 1300 zł/s.
    Na stronie długu publicznego licznik tyka z szybkościa ok. 5000 zł/s i to jest zrozumiałe, poniewaz dług publiczny to nie jest deficyt budżetowy, tylko wszelkie pożyczki instytucji państwowych, dotacje, oraz koszty ich obsługi, oraz zadłużenie Polski za granicą.
    Za pomoca kreatywnej księgowości niejedno można ukryc, zwłaszcza przed opinią publiczną złożoną z takich specjalistów jak pan Piotr B, który chce zarabiac forsę na szybszym płaceniu rachunków.
    Z taka ekonomią daleko nie zajedziemy, panie Piotrze!

    Mar.Jan   | w: Zahamowany wzrost długu publicznego   | 4g 24m

  • zależna od semantyki. Zahamowaliśmy wzrost, czyli zadłużamy się wolniej,ale wzrost jest. To nie kłamstwo, to kreatywna semantyka. nie powiedzieli ,że zatrzymano wzrost.

    baba jag   | w: Zahamowany wzrost długu publicznego   | 4g 33m

  • 1989-1991, gdy powstało mnóstwo małych firm, a bazary zaroiły się od handlowców. To jest wolny rynek. A kapitalizm wcale nie musi być przeciwieństwem socjalizmu.

    Skanderbeg   | w: Nowe szaty socjalizmu   | 4g 34m

  • metodę Solona. Niestety to niemożliwe. I zakaz deficytu w konstytucji powinien być zapisany. Gdybym ja prowadził swój budżet domowy niczym współczesne rządy, to komornik z domu by mi nie wychodził.Aż bym wszystkiego nie stracił.

    Skanderbeg   | w: Zahamowany wzrost długu publicznego   | 4g 38m

  • .

    alde   | w: Nowe szaty socjalizmu   | 4g 41m

  • Czytałem książkę Szewczyka „Skarb Donnersmarcków” - moje jedyne jak do tej pory źródło, o tej nieznanej w Polsce rodzinie przemysłowców niemieckich. Gdybym na tej podstawie miał wyrazić swoją opinię o pisarzu, to rzekłbym tak: w tej zbeletryzowanej powieści występują dwa równoległe wątki - narodowy i tzw. klasowy tj. marksistowski. Wątek narodowy zaciekawiał i był lepiej opracowany, wątek marksistowski był naciągany. Czy to była cena, jaką musiał płacić pisarz, za to, że mógł pisać i wydawać swoje książki ? Być może.
    W każdym bądź razie apetyt na poznawanie ciekawych dziejów Śląska pozostał. Ale brakuje książek napisanych z talentem na te tematy.

    Rancher (...)   | w: Dekomunizacja, czyli depolonizacja   | 4g 41m

  • Podpiszemy umowę i zobowiązania egzekucyjne (jeśli ma Pan jakiś majątek), po czym ja Panu pożyczę na 7% w skali roku powiedzmy 20 000 pln na rok. Niestety chwilowo więcej wolnej gotówki nie posiadam. Pan ze swoimi wspaniałymi receptami w ciągu roku zarobi swoje 27%, z czego odpali mi Pan moje 7% i zwróci wkład. Zapominamy o procencie składanym. Na czysto zostanie Panu 20% (nie uwzględniając procentu składanego). Z 20k pln to jest jakieś 4k pln. Zainteresowany?
    Jeśli operacja zakończy się sukcesem, będę błagał na kolanach Prezesa-Naczelnika, żeby mianował Pana ministrem finansów.
    No taaaki geniusz finansowy Panie się tu marnuje...

    barthoosh   | w: Lokata na 27% - Polecam!   | 5g 10m

  • Prosze uprzejmie wejśc na stronę www.dlugpubliczny.org.pl i zbadać czy dług publiczny rosnie czy maleje. Ponadto prosze ( jako nieuk bez pojęcia) o objasnienie mnie, jakie elementy długu są ukryte w zadłużeniu nazywanym "ukrytym". Jak widac na owej stronie dług publiczny w Polsce pzekroczył bilion (1000 mld zł), ale dług ukryty przekroczył niedawno juz 3 biliony złotych, co daje ponoć wysokośc zadlużenia na każdego obywatelea RP od niemowlaka do starca nad grobem kwotę 86000 zł do spłacenia, zapewne przez nasze pra - praprawnuki.

    Mar.Jan   | w: Zahamowany wzrost długu publicznego   | 5g 12m

  • Kłamstwo. Niczego nie zatrzymano. Dług wciąż wzrasta.

    Skanderbeg   | w: Zahamowany wzrost długu publicznego   | 5g 15m

  • Szwecja pokazała, że człowieka można zaprogramować. Zmiana charakteru narodowego jest programowaniem. I cała polityczna poprawność, gdy człowiek sam wie co ma mówić. Oczywiście, to stosowanie "inżynierskich" metod dla człowieka. A człowiek jako element korporacji to nie robot? Można to też nazwać tresurą, ale na jedno wychodzi.
    A czy na pewno człowiek posiada wolną wolę? Czy taki Judasz miał wybór?

    Skanderbeg   | w: Nadchodzi koniec świata   | 5g 17m

  • nie dopuszczać do reszty Polski. Polecieć systemem Denga i w ciągu pokolenia nas dogonią. I wtedy dopiero otworzyć granicę. Ale trzeba pozbyć się elementu banderowskiego. Kierownictwu zafundować jakieś "wypadki", działaczy średniego szczebla wysłać na Zachód, a reszcie zmienić charaktery narodowe. Przykład Szwecji pokazuje, że zmiana charakteru narodowego jest możliwa.
    Oczywiście, to mrzonki, ale czasem fajnie pomarzyć o mocarstwowości.
    A takie państwa jak Monaco, Singapur to trochę kaprysy mocarstw. I działają w ramach systemu, na które dostali pozwolenie.

    Skanderbeg   | w: Galicja i Wołyń - kryzys na...   | 5g 21m

  • Zajrzałem na strony Ministerstwa Finansów aby sprawdzic co się dziej z zadłużeniem Skarbu Państwa w ostatnich latach, Proszę:
    zadłużenie na dzień 2017.10.31 wyniosło 928,661 mld zł
    Zadłużenie na dzień 2016.10.31 wyniosło 910,750 mld zł . Zatem rok do roku wzrosło o 18 mld zł.
    Ale to z pewnościa nie ostatnie słowo Ministra Finansów, bo nie ma danych na koniec 2017 roku. W roku pańskim 2016 od 1.11.2016 do 31.12.2016 zadłużenie zdołało wzrosnąć o 18 mld zł (do 928,661 mld).
    Zatem można się spodziewać jeszcze "realizacji" wzrostu zadłużenia o ebaułt 20 mld zł lub nieco mniej.
    Zdaje się ze to własnie koszty obsługi tego dlugu uwzglednia budżet państwa przytoczony jako optymistyczny przez pana Piotra? A czy koszty obsługi długu rosna czy maleja to zalezy nie tylko od wysokości dlugu, ale równiez od relacji złotówki do innych walut, stóp procentowych oraz udziału wierzycieli zagranicznych, którzy maja wierzytelności w innych walutach niż PLN.

    Zatem panie Piotrze: czy aby na pewno to ja jestem nieukiem?

    Deficyt budżetowy w wysokości 30 mld złotych oznacza, że te pieniądze trzeba pożyczyć, zatem wysokośc dlugu Skarbu państwa MUSI wzrosnąc o wartośc tej kolejnej (byc może do zrealizowania w grudniu, a może w przyszłym roku, bo w księgowości rozliczenia trwaja do końca kwietnia przyszłego roku) pożyczki rządowej. Na to konto zapewne NBP wydrukuje kolejne tony papierowych 200-złotówek...
    Czy pan Piotr sądzi, że będzie inaczej? Prosze objasnić mnie, nieuka bez pojęcia, panie Piotrze, jako geniusz finansowy, który robi kokosy płacąc rachunki hurtem na początku roku i w ten sposób zarabiając na wystawne (niewątpliwie) zycie...

    Mar.Jan   | w: Zahamowany wzrost długu publicznego   | 5g 21m

  • Możliwości są dwie:
    - albo Pan nie wie, co Pan wypisuje (nie znam się, ale się wypowiem)
    - albo co gorsza Pan wie i robi to świadomie
    Z powyższego dokumentu wynika jedynie, że rząd wydał mniej niż zaplanował. Jeśli różnica między tym co rząd wydał, a chciał wydać jest mniejsza od deficytu, to sugerowanie nadwyżki w budżecie jest manipulacją. Tyle w temacie.

    barthoosh   | w: Zahamowany wzrost długu publicznego   | 5g 25m

  • Szanowny Panie Piotrze,
    parafrazując klasyka, może Pan ma rację, a może Pan jej nie ma. Jeśli dobrze konstatuję, deficyt budżetowy wynika z różnicy pomiędzy wpływami do budżetu, a wydatkami państwa. Jeśli powyższe stwierdzenie jest prawdziwe, to oznacza, że brakującą różnicę państwo musi w jakiś sposób sfinansować, np wprost - pożyczając (wypuszczając obligacje, sprowadzając do polski "kapitał", "Ynwestycje" itd) lub pośrednio - generując inflację. Ze względu na to, że nie jesteśmy USA, a złotówka nie jest walutą rezerwową, którą rozlicza się większość transakcji np na rynku ropy naftowej, dodruk pieniądza jest dość ograniczony. Po mojemu to oznacza, że te pieniądze muszą być pożyczone. A każda kolejna pożyczka oznacza wzrost zadłużenia. Chyba, że inaczej jest na Białorusi i w Korei Płn, które jak wiadomo mlekiem i miodem płyną, a nasza młodzież tylko przebiera nogami, żeby tam wyjechać za chlebem. Taki dobrobyt Panie! Jaki dobrobyt, takie wynurzenia.
    Pozdrawiam

    barthoosh   | w: Zahamowany wzrost długu publicznego   | 5g 36m

  • No to jest jedno z odkryć, jakie zrobiłem na Camino. Że jesteśmy tak do siebie podobni. Właściwie, gdy patrzyłem na świat oczami mediów, korespondentów, nawet księży mówiących kazania, widziałem że tam są zupełnie inni ludzie. Najczęściej gorsi. Gdy ich spotkałem, to jakoś tak... dziwnie. Jakby celem tych, co są nad nami, było skłócanie nas i dzielenie.

    Może też i tak, że to środowisko tak wpływa na ludzi. Na Camino, wszyscy jesteśmy "w drodze", nikt nie jest "u siebie w domu". Stąd ta niezwykła solidarność, posunąłbym się nawet do słowa braterstwo. Coś bardzo chrześcijańskiego. A może po prostu ludzkiego i naturalnego.

    Może jest tak, że trzeba nam krytycznie, tego poczucia, że jesteśmy w drodze, i inni też. Wtedy..., kto wie co wtedy :)

    Zbyszek S   | w: 3 zdjęcia z Camino - dzień 115...   | 5g 52m

  • Mimo że nie znam się na finansach państwa, to czuję się zmuszony kolejny raz zwracać uwagę na pochopność głoszonych tu poglądów. Poniżej fragment dokumentu ze strony ministerstwa finansów (to, co kolorowe, jest ode mnie):

    ile-dlugu.jpg

    Nie ma jeszcze danych za styczeń-grudzień, dlatego wziąłem styczeń-listopad. Na koniec listopada deficyt wyniósł 2,4122 mld zł (niższe czerwone kółko). Jednocześnie na koniec listopada na obsługę długu Skarbu Państwa wydano 28,6377 mld zł (wyższe czerwone kółko).

    Do końca roku kwota wydana na obsługę długu ma, wg planu, wynieść 29,8 mld zł. Jeśli więc słyszę zapewnienie, że na koniec roku deficyt budżetu będzie poniżej 30 mld zł, tzn. że kwoty deficytu i obsługi długu będą mniej więcej równe, czyli dług nie powinien rosnąć.

    Nie wiem, czy moje rozumowanie jest poprawne, bo o finansach państwa nie mam pojęcia. Odnoszę jednak wrażenie, że niektórzy dyskutanci (np. pan Mar.Jan), choć pojęcia mają znacznie mniej ode mnie, to pełni są przekonania o swym geniuszu w zakresie finansów państwowych.

    Pozdrawiam Wszystkich serdecznie

    PS. Można pobrać cały dokument, jako pdf

    Piotr Badura   | w: Zahamowany wzrost długu publicznego   | 6g 23m

  • Podpisując się jako trzeci pod sugestiami p. Galahada, pozwolę sobie także dodać, że najbogatszymi krajami Europy są takie malutkie państewka, jak Monako, Liechtenstein czy (nieco większy) Luksemburg. Tak więc nie w wielkości terytorium sprawa - Singapur też jest mały, a chciałbym, aby Polska miała taką produkcję elektroniki, dajmy na to.
    Tak, też nie miałbym nic przeciwko Polsce ze Lwowem, Kamieńcem - ale także Wilnem i Grodnem... zasadniczy problem jednak brzmi: ale co zrobić z tymi zaciętymi i zawistnymi Ukraińcami? Rozumiem, że rozwiązań "w stylu III Rzeszy" raczej nie bierzemy pod uwagę. Łagodne zaś traktowanie - jak to wskazuje historia II RP - też do niczego nie prowadzi, bo raczej rozzuchwala, jako "dowód słabości". Moim zdaniem tylko Ruscy potrafią z nimi postępować.

    W dodatku: wchłonięcie takich obszarów oznacza nieuchronne wydatki. Nawet dla zamożnej RFN wchłonięcie NRD - o ileż lepiej "doinwestowanej" niż Małopolska Wschodnia w jej obecnym stanie - to nie było byle co. Dla nas zaś to chyba oznaczałoby kompletną ruinę i w ogóle "kolaps" ekonomiczny. Po prostu udławilibyśmy się tym, w naszej obecnej sytuacji. Tak mi się wydaje.

    Ech... (...)   | w: Galicja i Wołyń - kryzys na...   | 6g 41m

  • Prawdziwą forsa są odsetki spłacane od zadłużenia

    Bo być może z tym "zahamowaliśmy wzrost długu publicznego", może być tak, jak z poprzednimi rządami PIS-u , gdzie podobnie trąbili - a jak się później okazało , trafili na "dołek" z koniecznością spłacania odsetek od zadłużenia, więc i nie było konieczności emisji obligacji by zdobyć szmal do ich pokrycia.
    Więc i teraz też może być z tym " zahamowaniem wzrost długu publicznego" podobnie, tyle że nikt o tym się nie zająknie :-)

    adam_54   | w: Zahamowany wzrost długu publicznego   | 7g 29m

  • Lokata na 27% - Polecam!

    Po prostu okupant skubnie okupowanego mniej o te 27% - ponieważ ogłupianie okupowanego dla okupanta jest bezcenne - tołażysze.
    Wniosek?
    Okupant premiuje głupotę wśród okupowanych - bo mu się to opłaca - tołażysze.

    chłop jag   | w: Lokata na 27% - Polecam!   | 7g 41m

  • skoro maszyny od drukowania zielonych w USraelu rozbiegane są do granic możliwości - tołażysze - bo inaczej klops.
    Wniosek?
    Prawdziwą forsa są odsetki spłacane od zadłużenia - tołażysze.

    chłop jag   | w: Zahamowany wzrost długu publicznego   | 7g 55m

  • Rząd w Kijowie korzysta przy tym ze wsparcia polskich doradców.

    Nie polskich a polskojęzycznych - tołażysze - bo w atrapie Polski przecież nie było inaczej.
    Wniosek?
    Tak to już jest, że nawet ta pierwsza Solidarność "korzystała" - jak wyżej - bo gdy tylko diablisko w ornat przebrane ogonem w dzwon przestaje walić - to zaraz za doradzanie się bierze - tołażysze.
    Szalalala-la-la - doradzanie tam i tu trwa - tołażysze.

    chłop jag   | w: Ukraiński eksport do Europy mało...   | 8g 4m

  • Czy o ten film chodzi?

    Ech... (...)   | w: Galicja i Wołyń - kryzys na...   | 8g 8m

  • Człowiek też robot. Zaprogramowany na rozmnożenie się, tj. wyprodukowanie kolejnego robota.

    Jeśłi program działania człowieka obejmuje tylko rozmnażanie się, to myślenie do tego całkiem jes niepotrzebne.
    Człowiek nie jest robotem i nie jest zaprogramowany. ma WOLNĄ WOLĘ i rozum, w przeciwieństwie do robotów, nawet majacych sztuczna inteligencję.
    Sztuczna inteligencja, w przeciwieństwie do inteligencji ludzkiej jest okreslona możliwościami programy wczytanego do komputera.
    Człowieka nie da się przeprogramowac.
    Dalsze dyskutowanie nad głupstwami, które ktos napisał nie zastanowiwszy się dłużej niż 10 sekund to strata czasu.

    Mar.Jan   | w: Nadchodzi koniec świata   | 8g 51m

  • ... który po dokonaniu odkrycia:

    Referendum – to jest legalny i prawny sposób na zmianę granic [Polski]

    zapewne doznał ... spełnienia, na ochłodzenie nadmiernie rozgorączkowanej głowy, polecam film o współczesnym Humaniu. Tytułu nie pomnę.
    Wprawdzie główny wątek filmu to stosunki ukraińsko - żydowskie, Humań jest trochę dalej niż postulowana przez autora, nowa granica, ale dożo można dowiedzieć się o mentalności ... przyszłych "obywateli" III i 1/2 RP.

    JJerzy   | w: Galicja i Wołyń - kryzys na...   | 9g 5m

  • ... wprowadzono Lean Management dla banków i ... koszty, jak to zwykle bywa w tej metodzie, przesunięto na najsłabsze ogniwo.

    JJerzy   | w: Lokata na 27% - Polecam!   | 10g 11m

  • :)

    Jeszcze nigdy nie przeczytałem, aby amerykanie przysłali jakąś pomoc z obszaru gospodarczego, tylko zawsze, jak nie lotniskowe, to bombowce.

    Wysyłanie pomocy gospodarczej zakłóciłoby warunki swobodnej, demokratycznej wymiany handlowej.

    JJerzy   | w: Amerykańskie myśliwce F-16 z Ohio...   | 10g 14m

  • został na Ukrainie "doradcą"?

    Miś Uszatek (...)   | w: Ukraiński eksport do Europy mało...   | 10g 17m

  • Ukraina, już niedługo będzie jednym z mniejszych naszych problemów...

    Miś Uszatek (...)   | w: Galicja i Wołyń - kryzys na...   | 10g 19m

  • Człowiek tym więcej zarabia im więcej i wcześniej opłaci rachunków, które ma do zapłacenia.
    zatem trzeba wybierać tych dostawców, którzy wystawią nam wyższe rachunki, oraz rachunek bankowy założyc a takim banku, który ma najwyższe opłaty za pojedyncze przelewy i wtedy własnie osiągniemy najwyższa efektywnośc płacenia rachunków hurtem z góry za cały rok :)

    Mar.Jan   | w: Lokata na 27% - Polecam!   | 10g 22m

  • ... drenaż rozpoczęty.

    JJerzy   | w: Ukraiński eksport do Europy mało...   | 10g 24m

  • ... upadku PSL może być przedwczesne. Oni, jak ten "kumpot", zawsze byli ... u koryta. Odrywanie ryjów może wywołać wielki kwik nie tylko w ich partyjnym środowisku

    JJerzy   | w: Posiadłości Swoim Ludziom?   | 10g 30m

  • Zahamowany wzrost długu publicznego

    Przecież w tym samym zdaniu napisno, że DEFICYT budżetowy wyniesie ok 30 mld zł! Jakimże więc sposobem zahamowano przyrost długu, skoro przyrasta???
    Prawdziwe zdanie powinno brzmieć: Zmniejszono tempo wzrostu długu publicznego. W roku 2016 dług ten wzrósł o ok. 60 mld zł, a w roku 2017 ok 30 mld.
    Zatem tempo zadłużania naszego państwa zmniejszyło się z 60 mld rocznie do 30 mld rocznie.

    Nie wnikam tu w zawiłości księgowości "kreatywnej" polegającej na tworzeniu jakichs rachunków na wydumane cele i przenoszeniu róznych kwot z jednego rachunku na drugi, co zmienia ich kwalifikację ekonomiczną i służy do poprawiania tzw. wskaźników.
    Jedno jest oczywiste: mimo strasznie szumnych przechwałek rządu o nadwyżkach budżetowych, jak zwykle nasz ukochany rząd wydał w 2017 roku o 30 mld zł więcej niże miał w kasie. Za takie manko rząd powinien byc rozliczony krytycznie i wsadzony do ciupy, no ale przyrost długu uważamy już za normę (rośnie od ponad 20 lat), więc jeśli tempo zadłużania naszych dzieci i wnuków spadło, to strasznie się cieszymy i wypinamy sie (znaczy: ministrowie) po ordery.

    Mar.Jan   | w: Zahamowany wzrost długu publicznego   | 10g 30m

  • Reszta jest mataczeniem i robieniem Mateuszkowi dobrego pijaru.

    Są takie środowiska, w których coś takiego co tu oglądamy (dotyczy to również, moim zdaniem, życiorysu) nazywa się budowaniem legendy. Tyle, że od takiej konstatacji skóra cierpnie.

    JJerzy   | w: Piątkowy program w TV Trwam   | 10g 39m

  • To Jordańczyk.

    Skanderbeg   | w: Wojna w Syrii – co dalej?   | 11g 46m

  • W latach 80tych dostawali wsparcie od Amerykanów (przeciwko Sowietom). Oczywiście, wtedy były inne sojusze, bo z późniejszymi Talibami współdziałał ich późniejszy wróg Lew Panczsiru. Mułła Omar był weteranem antysowieckiej partyzantki. Sądzę, że dla Afganistanu, rządy Talibów nie były wcale czymś złym. Przynajmniej były jakieś rządy.Jednak Taliban to narodowy ruch pasztuński. ISIS to międzynarodówka. Z tym, że ktoś im pomagał. Talibom służby pakistańskie, a kto wspierał ISIS? I tutaj dopiero są podobieństwa.

    Skanderbeg   | w: Wojna w Syrii – co dalej?   | 13g 7m

  • Zwracam też uwagę, że nie liczę kosztów robocizny (12 przelewów to więcej pracy niż 1 przelew) i nie uwzględniam dyskomfortu pamiętania przez cały rok o terminach płatności.

    Współczesne systemy bankowości elektronicznej pozwalają wprowadzać przelewy do wykonania w określonej dacie. Można więc w jednej sesji wprowadzić 12 przelewów, podając im jako daty wykonania kolejne miesiące.

    Przy odrobinie szczęścia być może system oferuje możliwość potwierdzenia wszystkich naraz jednym kodem, na sam koniec. Być może także oferuje udogodnienia w kopiowaniu przelewów, tak że w kolejnych trzeba tylko zmienić datę.

    Wreszcie też zwykle jest opcja "samopowtarzania" - podajemy tylko datę początku, końca i częstotliwość powtarzania przelewu (tutaj byłoby co miesiąc). Wtedy już w ogóle mamy mniej klikania niż przy 12 przelewach (choć nadal ciut więcej niż przy jednym prostym) i tylko jedno potwierdzenie.

    Przy tym wszystkim jednak nie byłbym wcale zaskoczony, gdyby bank naliczał za to dodatkową opłatę, którą wtedy trzeba by wkalkulować. A która do tego mogłaby się okazać większa niż opłata za kod.

    To wszystko oczywiście nie ma znaczenia dla meritum tekstu. Ale zaznaczam, że są takie opcje, bo być może nieco ułatwi to Panu opłacanie rachunków. :)

    Donald Knuth   | w: Lokata na 27% - Polecam!   | 13g 56m

  • Kiedy rozwijało się państwo ISIs w Iraku, w Syrii było powstanie przeciwko Asadowi tzw. "umiarkowanych islamistów". To powstanie było absolutnie finansowane przez USA, jest sporo dowodów i zdjęc potwierdzających, nawet z senatorem McCainem.

    Z czasem kiedy z Iraku ISIS było wypierane, zmieniali się dowódcy, skład osobowy, powstały różne frakcje + Al-Kaida, rożne ugrupowania, rekrutujące się z różnych państw. Amerykanie finansowali tych 'umiarkowanych" szkolili wyposażali w broń i oni lądowali w ISIS. Nawet Turcja dokładała się do tych "umiarkowanych" przeciwko Asadowi. Tego nikt się nie wypiera, nawet w Kongresie USA w końcu to przyznano. Nawet teraz ISIS to różni dowódcy w różnych miastach, różne wpływy i różne finansowanie i z tego co się słyszy, ciągle ci "umiarkowani" są wspierani przez USA. Dla Asada i Rosji, chyba też dla innych, nie ma różnicy między nimi.

    To co ja piszę to były lata 2003-10, Mosul został zajęty w 2014, ja piszę o tym jak się zaczęło.
    http://prawica.net/5332

    Eowina   | w: Wojna w Syrii – co dalej?   | 15g 38m

  • Warunki dla rozwoju ISIS w Iraku stworzyły USA. Amerykanie nie są tacy tępi aby nie znać konsekwencji zasianai chaosu i niedozbrojenia marionetkowego reżimu. Ciekawe, że to "państwo islamskie" , tzn.ISIS rzuciło się do gardła wrogom USraela, a nie na USrael. Ostatnio nawet nęka Palestyńczyków.

    Robercik (...)   | w: Wojna w Syrii – co dalej?   | 20g 56m

  • puste jest określenie "zrównoważony rozwój"

    Określenie zrównoważony rozwój jest puste?
    Nie chcę się znęcać nad Wojciechem Błasiakiem więc powiem tylko, że mam uzasadnione wątpliwości czy zrozumiał artykuł.
    Co powoduje to "puste określenie" lub "ozdobnik ideologiczny", jak to Pan określa, można dowiedzieć się na przykładzie opisu skutków zrównoważonego rozwoju w krajach afrykańskich przez kardynała Roberta Saraha, o ile jest on dla Pana jakimkolwiek autorytetem.

    Mark E. (...)   | w: Nowe szaty socjalizmu   | 21g 3m

  • Pańskie myśli idą w dobrym kierunku Panie Czesłowie. ISIS to nie żadne oddolnie stworzone państwo, a produkt propagandy syjonistów.

    1. niszczyli państwa skonfliktowane z Izraelem (Syria, Irak), ale nie atakowali państw uległych Izraelowi, np. Jordanii.
    2. doszło raz nawet do kuriozalnych przeprosin za omyłkowy ostrzał terytorium Izraela.
    3. "umiarkowaną opozycję" od ISIS to chyba tylko CIA potrafiła odróżniać, więc mamy źródło broni, bo dla "umiarkowanych" Amerykanie broń dawali jawnie, tylko potem trudno było się połapać kto ją ma....
    4. "państwo" islamskie szybko pobiło armię syryjską. Skąd mieli nowoczesne środki łączności? Skąd dowodzenie?
    5. "państwo" islamskie przez lata nie było nękane przez NATO, choć w propagandzie NATO urastało do największego zła na Ziemi. Ropę od ISIS kupowała Turcja.Dopiero jak nadlecieli ROsjanie, to zniszczyli cysterny ISIS. Można? Można.
    6. państwo islamskie urosło w siłę na terenie okupowanego przez USA Iraku, a stamtąd rzuciło się na Syrię. Gdzie tu logika?

    Szczególnie punkt 4 i 5 powinny zastanowić.

    Dodam jeszcze, że zdarzały się ataki ISIS na armię syryjską zaraz po "omyłkowym" bombardowaniu pozycji tej armii przez lotnictwo NATO. Taka koordynacja (rzędu minut) oznacza ścisłą współpracę.

    http://xportal.pl/?p=30291

    Robercik (...)   | w: Wojna w Syrii – co dalej?   | 21g 7m

  • albo Polaka albo Ukraina.
    Wniosek?
    O powyższym dobrze wiedzą grandziarze zza wielkiej wody - którzy mimo to -i tak wskrzesili banderland - tołażysze.

    chłop jag   | w: Galicja i Wołyń - kryzys na...   | 22g 53m

  • Wojna w Syrii – co dalej?

    Na tle jednostronnej wojny pupili szatana z ludzkością - obracanie Syrii w perzynę wydaje się być tylko incydentem - tołażysze - oczywiście nie dla Syryjczyków.
    Wniosek?
    Dla mnie obecność militarna Rosji w Syrii mówi nam, że pupile szatana nieśmiało i z wielkimi oporami - jednak rezygnują ze świata jednobiegunowego - tołażysze - co wcale nie znaczy, że owemu światu luzują smycz.

    chłop jag   | w: Wojna w Syrii – co dalej?   | 23g 7m

  • Wesprę Pana przykładem praktycznym. Mieszkam w małej gminie, w której radni ostatnio byli wybierani w JOW. Gdy usłyszałem, że PiS chce to zmienić to byłem wściekły. Na szczęście PiS się z pomysłu wycofał. Cieszę się bo w ciągu kończącej się kadencji w mojej miejscowości radni z JOW załatwili sporo problemów wlokących się od wielu lat, np.:
    - oświetlenie przejścia dla pieszych przy szkole;
    - utwardzenie większości lokalnych dróg, nawet tych, które prowadzą do kilku zabudowań;
    - remont większości lokalnych dróg, które już miały twardą nawierzchnię ale się psuły, trochę zostało ale już są planowane i rozpoczęte prace;
    - wytyczenie wygodnej drogi do szkoły (dotąd wjazd był od strony bardzo zakorkowanej DK), jeszcze niema twardej nawierzchni ale niebawem będzie;
    - przywrócenie do funkcjonowania zaniedbanego i pokręconego pod względem własnościowym ośrodka zdrowia.
    Wszystko to w ciągu jednej, niecałej kadencji a obawiam się, że to i owo pominąłem!

    Marek Bekier   | w: Chorzy na Alzheimera wam tego nie...   | 23g 19m

  • Taka zaproponował, byśmy wypili butelkę wina, bo... już się nie zobaczymy. Szlag mnie czasem trafia, że z tyloma ludźmi się nie zobaczę.

    Niby taka(hashi) odmienna kultura a zaproponował w takiej sytuacji dokładnie to, co my byśmy zaproponowali. Bo cóż innego można zrobić, gdy coś się kończy. Ale przynajmniej w książce pozostanie. On i inni.

    wzl   | w: 3 zdjęcia z Camino - dzień 115...   | 23g 47m

  • Szanowny Panie Sir Galahadzie
    Może ma Pan rację, a może jej nie ma. Z faktu istnienia deficytu nie musi wynikać wzrost zadłużenia. Jeśli do wydatków wliczone są spłaty długów a do dochodów nowe długi, to o wzroście czy spadku zadłużenia decydować będą te właśnie pozycje. Ja nie wiem, czy są wliczone, a jeśli są, to nie wiem w jakiej są wysokości. Wydaje mi się, że Pan też nie wie. Gdyby mi się słusznie wydawało, to Pana wypowiedź byłaby pochopna.
    Pozdrawiam serdecznie

    Piotr Badura   | w: Zahamowany wzrost długu publicznego   | 23g 58m

  • Lwowa, "dzikich pól" itd. skoncentrujmy się na utrzymaniu tego co mamy, czyli np. "Zakierzonia", jeśli już mowa o Ukrainie. :)
    Bo cały czas mam jakieś - mam nadzieję mylne - wrażenie że gdyby co to prędzej oni wyrwą coś od nas, niż my - będąc w ciągłej defensywie - od nich.
    Co do reszty podpisuję się pod tym co napisał pan sir Galahad.

    mj (...)   | w: Galicja i Wołyń - kryzys na...   | 1d 46m

  • Jeszcze nigdy nie przeczytałem, aby amerykanie przysłali jakąś pomoc z obszaru gospodarczego, tylko zawsze, jak nie lotniskowe, to bombowce. Estonii mi nie szkoda, byli członkowie legionów i dywizji Waffen SS, pogrobowcy Hitlera.Niech ich dalej okupują, warci są siebie.

    abast 17 stycznia (...)   | w: Amerykańskie myśliwce F-16 z Ohio...   | 1d 52m

  • Cały szkopuł w tym, że współczynnik feminizacji społeczeństwa rosyjskiego, o którym piszą we wcześniejszym linku, w żaden sposób nie dotyczy migracji.

    Prognozy demograficzne Rosstatu przewidują 146 859,7 tys. mieszkańców w bieżącym roku oraz 145 877,7 tys. w 2035 r. Nie są to żadne dramatyczne szacunki. Jeżeli rzeczywistość potwierdzi ich wiarygodność, to Rosja zanotuje w tym czasie spadek populacji rzędu <0,67% obecnej, co można uznać za przyzwoity wynik w państwie spoza globalnej ekstraklasy.

    PKK   | w: Łotwa, znikający naród, czyli...   | 1d 53m

  • Niestety. Mój odbiór Hiszpanów jest taki, że te pasje to elementy w muzeum. Bardziej są jak my. U nas przynajmniej są pasyjki wewnętrzne :)

    Zbyszek S   | w: 3 zdjęcia z Camino - dzień 113...   | 1d 1g

  • Bo także widokami żyje człowiek :)
    To warto zwracać wzrok, tam gdzie pięknie.

    Zbyszek S   | w: 3 zdjęcia z Camino - dzień 114 La...   | 1d 1g

  • Polskie stocznie nie stanowią konkurencji dla nielicznych istniejących na Zachodzie, ponieważ działają w zupełnie innym segmencie rynku. Przytłaczająca większość naszej produkcji (kadłuby i sekcje kadłubów dla stoczni zagranicznych) jest tym, czego Zachód nie chce u siebie robić z powodu znikomej rentowności. Trochę lepiej stoi rynek remontów. Więcej dla zainteresowanych.

    We wrześniu 2016 roku w Polsce przyjęto ustawę, która umożliwia polskim stoczniom płacenie zryczałtowanego podatku w wysokości 1 proc. od sprzedaży pochodzącej z budowy i przebudowy statków zamiast podatku dochodowego od osób prawnych (gdzie 19 proc. dochodu podlega opodatkowaniu)

    Nie jestem znawcą prawa ani podatków, ale chyba obyłoby się bez kontrowersji, gdyby podmioty sektora stoczniowego zostały wrzucone do stref ekonomicznych. Niektóre od lat prowadzą działalność np. w Pomorskiej SSE. To jednak nie byłoby medialne, specjalna ustawa stoczniowa prezentuje się zdecydowanie lepiej.

    PKK   | w: Unia: co wy tam w Polsce stocznie...   | 1d 1g

  • To ja wiem, że inny... Niemniej, historia talibanu to historia dość imponującego sukcesu w budowaniu państwa islamskiego przez grupkę fanatyków, zwłaszcza porównując co w XX wieku osiągnęły inne radykalne islamskie ugrupowania - mówiąc w skrócie - nic specjalnego! Sposób w jaki talibowie zarządzali kontrolowanym przez siebie terytorium ma natomiast sporo wspólnego z późniejszymi metodami ISIS. Stąd waga lekcji płynących z historii talibów, a dobrze znanych przedstawicielom sunnickiej międzynarodówki terrorystycznej, z których część sama była uczestnikami wydarzeń w Afganistanie.
    Różnica na którą pan zwrócił uwagę decyduje o tym, że talibowie to są swojacy w Afganistanie i ich usunięcie obecnie byłoby wyjątkowo trudne, ale za to nie grozi im ekspansja międzynarodowa. ISIS był umocowany płytko, ale jego zasięg jest o wiele większy, więc mogą razić daleko poza swoimi siedzibami.
    Nie zmienia to faktu, że zarówno talibowie czy ISIS są marnymi amatorami w dziedzinie budowania islamskiego państwa w porównaniu z tymi, którym się to naprawdę udało: Arabii Saudyjskiej, Iranowi czy Pakistanowi.

    Equatore   | w: Wojna w Syrii – co dalej?   | 1d 1g

  • ruch niż ISIS. Talibowie są ruchen narodowym (czy też plemiennym) a nie międzynarodowym.

    Skanderbeg   | w: Wojna w Syrii – co dalej?   | 1d 2g

  • Nowe szaty socjalizmu

    Niestety to są nowe szaty - komunizmu - zmutowanego komunizmu - tołażysze. Pomijając cała tę terrorystyczną otoczkę marksizmu kulturowego - to i tak dochodzi się do likwidacji pieniądza ale jakby od tyłu - tołażysze. Wszak likwidacja pieniądza w komunizmie - to fundament. Od tyłu z kolei - to zgodnie z normami panującymi w Sodomie i Gomorze - tołażysze.
    Wniosek?
    Skupienie pieniądza w naprawdę nielicznych rękach - to tak jakby już pieniądza nie było - tołażysze.

    chłop jag   | w: Nowe szaty socjalizmu   | 1d 2g

  • Nie dajmy się zwariować. Dług stale rośnie. Jeśli w zeszłym roku mieliśmy wydatki większe o 30% niż dochody a w tym tylko o 25% to nie oznacza, że dług zmalał tylko, że tempo zadłużania się spadło ale dług dalej rośnie.

    sir Galahad   | w: Zahamowany wzrost długu publicznego   | 1d 2g

  • Warto zatem chociaz dyskutować na ten temat, aby zdac sobie sprawę z zagrożeń, zanim nadejdą.

    Tutaj pełna zgoda. Należy postąpić z technologią IT tak - jak postąpiono z bombą "A" czyli dzielić się bezzwłocznie z innymi - swoimi osiągnięciami. Dokumentację kompletną bomby "A" przekazano kiedyś zza wielkiej wody - bolszewikom do Moskwy w ramach tzw. równowagi.
    Wniosek?
    Nie ma innego wyjścia - aby nie zagonić ludzi z całego świata do jednej obory lub chlewa.

    chłop jag   | w: Nadchodzi koniec świata   | 1d 2g

  • Dobrze Autor kombinuje tylko wychodzi jakoś głupio.
    Po pierwsze do Polski to muszą chcieć sami Ukraińcy a oni może chcą do pracy w Polsce ale nie zamierzają do Polski się przyłączać.
    Po drugie efektem powyższego byłoby przyłączenie banderowców do Polski i wieczny, wcześniej czy później krwawy problem dla Polski. Za to w Moskwie mielibyśmy 100% poparcia i jeszcze strzelałyby korki szampana. Po odcięciu banderlandu reszta Ukrainy spokojnie włączyłaby się do rosyjskiej przestrzeni gospodarczej i politycznej bez ryzyka poważniejszych wstrząsów. Rosja zostałaby znacznie wzmocniona a Polska raczej osłabiona.
    Naprawdę chciałbym powrotu Lwowa i Kamieńca do Polski. Możliwe to byłoby jednak dopiero po wyludnieniu Ukrainy- co zresztą się dzieje - i po gwałtownym wzroście liczebności żywiołu polskiego - co nie dzieje się na pewno.
    Tak więc przestańmy się łudzić i pracujmy nad wzmocnieniem tego co mamy.

    sir Galahad   | w: Galicja i Wołyń - kryzys na...   | 1d 2g

  • Ile ja muszę mieć cierpliwości, żeby nie zakląć czytając po raz kolejny tzw. "argumenty" wyprodukowane przez "logike odwróconą" i zwyczajną ignorancję połączoną z partyjną ślepotą czyli komentarze Dubitacjusza.
    Dyć dokładnie widać, że wodzostwo i partyjniactwo nie ograniczyły parcia na interes lokalny, ale sprawiły że jest on nieracjonalny, niepoddany żadnym kryterium oprócz partyjnego "dojścia" i coś co miało być zarzutem wobec JOW (dominacja interesu lokalnego) właśnie paraliżuje pracę polskiego sejmu wybranego w ord.prop.
    A oprócz tego ta paplanina niczemu nie służy oprócz pokazania sie przez chwilę na mównicy co jest charakterystyczne dla posłów, którzy na prawdę nie mają znaczenia i - jak pisał Popper - "zostali (przez system ord.prop.) odarci z osobistej odpowiedzialności i zamienieni w maszynki do głosowania".

    Janusz Sanocki   | w: Chorzy na Alzheimera wam tego nie...   | 1d 2g

  • finansowej. :)

    Eowina   | w: Unia: co wy tam w Polsce stocznie...   | 1d 2g

  • Шухевич о поляках: Если бы была такая возможность, они бы поделили нас сегодня по Збручу с Россией
    Poseł do Rady Najwyższej Ukrainy, Szuchewicz, (tak, syn tamtego Szuchewicza) powiedział o Polakach:
    "Gdyby była taka możliwość, oni by dzisiaj, podzielili nas z Rosją na Zbruczu."

    A co się tyczy kryzysu na Ukrainie, to jest taka ciekawostka. Mianowicie Uniwersytet im . Tarasa Szewczenki, w Kijowie, największa uczelnia Ukrainy, zamknęła podwoje na trzy miesiące z powodu zimna. Nie ma pieniędzy na ogrzewanie, oświetlenie i inne takie, "studenci przyjdźcie jak będzie cieplej. Na razie w domu przy piecu czytajcie książki, albo jedźcie do Polski zarabiać".
    Университет Шевченко закрылся до весны из-за нехватки денег на коммуналку

    Eowina   | w: Galicja i Wołyń - kryzys na...   | 1d 3g

  • Początkiem ISIS byli Irakczycy - sunnici, których Amerykanie po pokonaniu Iraku wyrzucili na pustynię. Do władzy doszli szyici będących w opozycji do Saddama Husseina. Nowe władze Iraku były okrutne dla swoich ofiar i z wzajemnością.

    Zwolnieni to byli oficerowie wojskowi, wykształceni urzędnicy, księgowi, lekarze, itp. Nie tylko byli wykształceni, mieli kontakty zagraniczne, sprzedawali ropę. Z Arabii Saudyjskiej dołączyli klerycy suniccy, wahabici i dołożyli ideologię. Pierwsze sukcesy były bardzo łatwe, bo Irak nie miał ani dobrego dowództwa ani wojska. Brytyjczycy widząc, że nie poradzą, obiecali się wycofać i nie wracać, pod warunkiem, że ich wypuszczą żywych.

    Pierwsze zwycięstwo Iraku przyszło wtedy, kiedy Iran podesłał pomoc szyickiej władzy. I tak właśnie Iran stał się graczem na Bliskim Wschodzie.

    Eowina   | w: Wojna w Syrii – co dalej?   | 1d 3g

  • … a daty Pan nie zmienił…

    Uważam, że każdy ma prawo do własnych przemyśleń i poglądów, ale nikt nie powinien mieć prawa narzucać własnych poglądów i interpretacji naszej historii innym.

    I Pan i ja, pamiętamy dobrze okres PRL. Nie jestem fanem „ancien régime”. Ale mnie porównania same się narzucają i czasami się zastanawiam, na czym polegała transformacja ustrojowa, skoro ustrój państwa mamy prawie identyczny. Demokracja – pozorna. Trójpodział władz – pozorny. Arogancja podobna. Jedynie Wielkiego Brata sobie zmieniliśmy, a właściwie to my nie mieliśmy nic do gadania przy tej zamianie, to odbyło się ponad naszymi głowami.

    Władza powinna mieć określone prawa w istotnych dla narodu decyzjach. Mnie się UE może nie podobać, ale jestem świadomy że Naród w referendum w swej większości wyraził zgodę. Natomiast jeśli chodzi o OTP (nato) to mieliśmy tyle samo do gadania jako naród, co w przystępowaniu do Układu Warszawskiego. I w jednej i w drugiej organizacji naczelne dowództwo było i jest obcego pochodzenia.

    Pisze Pan:

    A co do wojska, jesteśmy w sojuszu z NATO i władza wybrana demokratycznie ma prawo sojuszników zaprosić na swoje terytorium, jeżeli społeczeństwo to nie akceptuje, to może tą władzę zmienić w najbliższych wyborach.

    I widać że to się Panu podoba. Mnie nie! Powtarzam jeszcze raz, władza powinna mieć ograniczone prawo w istotnych dla narodu decyzjach. A co by było, gdyby „nasz” aktualny Wielki Brat uznał, że w jego interesie jest by Polska wspomogła Ukrainę w gorącej wojnie z Rosją, to co ja mam spokojnie przyjmować rosyjskie Iskandery na łeb, bo jakiś palant w imieniu Polski podjął taką decyzję i czekać na kolejne wybory?

    Pozdrawiam Pana, Józef Brzozowski, emerytowany górnik.

    kaktusnadłoni   | w: Kaczyński kwestionuje naszą...   | 1d 4g

  • Szanowny Panie,
    nie zetknąłem się osobiście z W. Szewczykiem, chociaż kawał życia spędziłem na Śląsku. Dlatego znam kontekst działalności takich ludzi, jak Szewczyk czy wojewoda J. Ziętek. Ja nie oceniam ludzi na podstawie ich większych czy mniejszych słabostek, tylko wyłącznie tego co po sobie dobrego zostawili. I nie muszę ich znać osobiście, aby ich ocenić. A na Śląsku w tych czasach było ich niewielu. Pewnie zacząłbym sam od biskupa Bednorza i wojewody Ziętka. Oceniałem głupkowatą decyzję wojewody usunięcia nazwiska Szewczyka i kryteria które za tym stały.
    Wojciech Błasiak

    Wojciech Błasiak   | w: Dekomunizacja, czyli depolonizacja   | 1d 4g

  • Nie było tam raczej o drewnie tylko o drzewie (żywym i rosnącym). Nie wiem jak zachowuje się brzoza ale doświadczyłem kiedyś sam jak to jest z wierzbą. Na wiosnę zwykle jest dostatek wody. Zdarzyło mi się chwycić za gałąź takiej wierzby bo chciałem na nią wejść. Odpadła prawie bez oporów. Sprawdziłem z ciekawości w środku suchego lata na tym samy drzewie i podobnej gałęzi. Tym razem potrzebny był wysiłek choć też gałąź się złamała. Różne gatunki drzew zachowują się naprawdę bardzo różnorodnie w zależności od okoliczności.

    Marek Bekier   | w: Rosja: nie potwierdzono wersji o...   | 1d 4g

  • Cieszę się, że ma Pan jednoznacznie pozytywne postaci. Niekoniecznie już jednak to, że jedną z nich jest Wilhelm Szewczyk musi mnie cieszyć. Jednakże ja sam za mało wiem o Wilhelmie Szewczyku, by w zdecydowany sposób się o nim wypowiadać pozytywnie bądź negatywnie.

    Mój post opierał się głównie na tym co słyszałem od kilku osób, mych przyjaciół ze Śląska, którzy się z nim zetknęli, w ten czy w inny sposób. Jeden z nich znał go nawet osobiście i spotykał się z nim wielokrotnie. Te opinie pochlebne o Szewczyku jako człowieku i działaczu nie były.

    Proszę zwrócić uwagę, że ani słowem nie wspomniałem o decyzji wojewody Wieczorka. Takie bezpardonowe robienie miejsca jak on to uczynił dla uczczenia człowieka, który w swej działalności wiele zaszkodził Polsce i jej dobremu imieniu na pewno nie zasługuje na pochwałę.

    Krzych Adam   | w: Dekomunizacja, czyli depolonizacja   | 1d 5g

  • Spora część artykułu poświęcona jest problemowi, czy samolot obracał się czy nie obracał po urwaniu 6m skrzydła. Wniosek jest ponoć taki, że bez tych 6m skrzydła samolot nie mógł spokojnie odlecieć znad lotniska...
    Tylko problem jest zupełnie inny: co spowodowało urwanie skrzydła? Jeśli to był wybuch, a drugi wybuch rozczłonkował kabinę pasażerską, to nie ma w ogóle problemu "odlatywania". To TVN odleciał w kraine urojeń!
    Obrót kabiny wystapil nie wskutek odpadnięcia kawałka skrzydła, ale wskutek rozpadnięcia całego kadłuba, więc również pozbawienia go stabilizującego ogona!
    A poza tym: jeśli przyczyna ścięcia skrzydla było uderzenie w brzoze (ulubiona teoria przeciwników teorii "wybuchowej") na wysokości 6 m, to samolot W ZADEN SPOSÓB nie zdołałby się odwrócić do góry kołami bez urwania reszty rzeczonego skrzydla o ziemię. To co zostało ma bowiem długość ok. 12 m. A jednak kabina spadła do góry nogami razem ze skrzydlami.

    Mar.Jan   | w: Rosja: nie potwierdzono wersji o...   | 1d 5g

  • Wszak ja ani słowem nie wspomniałem Lecha Kaczyńskiego. Ani też w ogóle nie pisalem nic o decyzji wojewody Wieczorka w tej konkretnej sprawie, czy generalnie o stawianiu pomników jednego rodzaju, a usuwaniu pomników innego rodzaju. Wiec nielogiczny człowieku, piszący nie o mych słowach tylko swych wyobrażeniach, proszę się tu z logiką nie nastręczać.

    Skoro chce pan wiedzieć to wyjawię panu. Lech Kaczyński moim zdaniem nie zasługiwał na pomniki czy nazywanie ulic oraz placów jego imieniem. Co do zbudowanych za tamtej komuny pomników też nie uważam, że należy je wszystkie usunąć. W wielu przypadkach nie ma do tego żadnego powodu, w części wystarczyłoby zmienić lub usunąć kłamliwe napisy na nich. Na całkowite usunięcie zasługuje niewiele z nich, na przykład różne "ubeliski", pomniki chwały Armii Czerwonej, czy na przykład to kłamliwe i oszczercze obrzydliwstwo w Rząbcu nie tak dawno oblane czerwoną farbą przez trzech młodych ludzi.

    Krzych Adam   | w: Dekomunizacja, czyli depolonizacja   | 1d 5g

  • jestem historykiem, ale kiedyś kończyłem technikum mechaniczne

    Ocenia pan ze swoim zasobem wiedzy na temat konstrukcji lotniczych dokonania człowieka:

    Wiesław Kazimierz Binienda (ur. 20 sierpnia 1956 w Kole[1]) – polski i amerykański naukowiec, doktor inżynierii mechanicznej, wykładowca, profesor University of Akron[5], dziekan[a] Wydziału Inżynierii Cywilnej[b] (Department of Civil Engineering) w Kolegium Inżynierii (College of Engineering) University of Akron w Akron w stanie Ohio w Stanach Zjednoczonych (od 2003).

    Jest także redaktorem naczelnym kwartalnika naukowego „Journal of Aerospace Engineering” wydawanego przez American Society of Civil Engineers (ASCE)[6], współdyrektorem Gas and Turbine Research and Testing Laboratory w University of Akron (od 2003). Jest autorem licznych publikacji naukowych[7] (w 2012: 79 publikacji, indeks h wynoszący 8[8]), specjalizuje się w inżynierii materiałowej, metodach obliczeniowych w fizyce ciała stałego i ich zastosowaniach w lotnictwie i astronautyce[9] (mechanika pękania materiałów złożonych, analiza elementów skończonych, analiza dynamiczna problemów udarowych, analiza zmęczeniowa, analiza związana z płynięciem materiałów[5]).

    Jest laureatem wielu nagród, w tym przyznawanych przez NASA (m.in. NASA „Turning Goals Into Reality Award” w 2004 za udział w badaniach dotyczących poprawy bezpieczeństwa w konstrukcjach silników odrzutowych[10], w tym silnika GEnx[11]) i przez ASCE (m.in. „Outstanding Technical Contribution Award” w 2011 za wybitny wkład w badania inżynieryjne związane z astronautyką[12]). W 2008 American Polish Engineering Association (APEA) uznało go za jednego z najbardziej zasłużonych naukowców amerykańskich polskiego pochodzenia[13].

    Bzdury to własnie pan pisze na kazdy temat związany z techniką i naukami ścisłymi. Niestety...

    Mar.Jan   | w: Rosja: nie potwierdzono wersji o...   | 1d 5g

  • Nie wiem, kto mu dawał tytuły naukowe. Ja jestem historykiem, ale kiedyś kończyłem technikum mechaniczne. I on napisał bzdury. Wg Biniendy, drewno mokre łatwiej złamać niż suche. I nie wierze w ludzi, którzy go bronili.

    Skanderbeg   | w: Rosja: nie potwierdzono wersji o...   | 1d 5g

  • Ja oczekuję badań na źródłach, a nie różnych symulacji.Które nie wiadomo na czym się opierają. Nie interesuje mnie stawianie tezy z góry a potem jej udowadnianie za wszelką cenę (to nie Sherlocki Holmesy). Wolę metodę indukcyjną.

    Skanderbeg   | w: Rosja: nie potwierdzono wersji o...   | 1d 5g

  • To bardzo dobry robot, bo myśli.

    Skanderbeg   | w: Nadchodzi koniec świata   | 1d 5g

  • Nie wiem, czy pan nie slyszł o tym, że odkryto ostatnio tzw. bozon Higgsa wyłacznie na drodze eksperymentów i obliczeń? Nikt tego bozonu nigdy nie widział, ani nie wziął do reki i nigdy to nie będzie możliwe.
    Podobnie Einstein poprawnie opisał zasady teoretyczne mechaniki relatywistycznej, które wiele lat później zostały potwierdzone eksperymentalnie.
    Ważna jest poprawnośc metody naukowych dociekań.
    Dziedzina wytrzymałości materiałów jest dziedziną nauk ścisłych. Nie ma tu wątpliwości. NA podstawie badań modeli samolotów w tunelach aerodynamicznych potwierdza sie poprawnośc obliczeń, potem buduje sie samoloty i one zachowuja sie dokładnie tak, jak to bylo wyliczone i sprawdzone na modelach.
    Pan kwestionuje wyniki badań, nie mając pojęcia o ich metodyce, poprawności teoretycznej i zgodności eksperymentalnej z rzeczywistością.
    Prosze obejrzec zlinkowany przez mnie film (wymagana jest cierpliwośc i skupienie, bo trwa 40 minut i zawiera dużo informacji technicznych). Byc może nie każdy jest w stanie to zrozumiec, ale to już zupełnie inny problem.

    Mar.Jan   | w: Rosja: nie potwierdzono wersji o...   | 1d 6g

  • No pewnie :)

    Konrad Rękas   | w: Posiadłości Swoim Ludziom?   | 1d 6g

  • Każdy widzi, co JEMU leży na wątrobie ;) Komentujących nie wyłączając :)

    Konrad Rękas   | w: Posiadłości Swoim Ludziom?   | 1d 6g

  • Rezultaty pracy Podkomisji do Ponownego Zbadania Katastrofy Smoleńskiej
    Chyba warto go sobie skopiowac, bo może zniknąc bezpowrotnie z youtube...

    Mar.Jan   | w: Rosja: nie potwierdzono wersji o...   | 1d 6g

  • Żeby utworzyć państwo, nie trzeba wielkiego geniuszu, ponieważ jest to "składanie domku z klocków", które już istnieją. Każda losowo wybrana grupa ludzka ma w sobie dość potencjału intelektualnego, żeby to zadanie - dzieląc je na mniejsze i budując hierarchiczną strukturę przymusu - zrealizować. Kiedy to się udaje? Niemalże za każdym razem, za wyjątkiem takich sytuacji gdy żaden z ośrodków decyzyjnych nie jest na tyle silniejszy od pozostałych, żeby je pokonać, ale też nie jest na tyle słabszy, żeby zginąć (warunkowe to jest zwykle geografią, jest to częsty wariant na przykład w Afganistanie, czy Somalii). Trudność natomiast polega na uporaniu się z konkurencją, która robi to samo w tym samym czasie, czasami startując z lepszej pozycji. To czasowe osiągnięcie pseudo-kalifatu było naprawdę niełatwe, choć z tym geniuszem to już nie przesadzajmy. Zdaje się, że udało im się chwilowo rozwiązać problem typowych radykalnych organizacji islamskich z dotarciem do prostego człowieka. Odrobili lekcję Talibanu w tym zakresie. Kluczem było z jednej strony pozostawianie z stałym kontakcie z nastrojami ulicy i zapewnienie gwałtownego wymierzania "ludowej sprawiedliwości" na bieżąco, jak również zaabsorbowanie całego uzbrojonego żywiołu w swoje szeregi i skuteczne zapewnienie im źródła utrzymania, bez nadmiernego obciążenia ludności samowolą własnych zastępów. To jest jednak chybotliwa kobyła, na której można się utrzymać jedynie serią sukcesów. Potem niezadowolenie "ludu" nieuchronnie rośnie. Drugi czynnik, który im najpierw pomógł, a potem zgubił, to skala ambicji. Wypowiedzenie de facto wojny całemu światu i seria skutecznych uderzeń w prestiż najsilniejszych państw świata to źródło ekstazy dla każdego muzułmańskiego fanatyka - więc była to świetna strategia motywacyjna. Problem w tym (i było to wpisane w obraz nieuchronnie), że "świat" odpowiedział na wyzwanie i choć rzucił do akcji jedynie drobną swoich zasobów, okazało się to wystarczające, żeby sprowadzić tą organizację do pierwotnego poziomu siły.
    Nie jest to jednak nic specjalnie unikalnego. Omawiany region jest na tyle niestabilny, że możemy jeszcze niejeden raz być świadkami utworzenia nowych państw. Ich tworzenie to nie jest taki problem, jak ich utrzymanie przy życiu.

    Equatore   | w: Wojna w Syrii – co dalej?   | 1d 6g

  • to w zasadzie wszystko było wiadomo na temat skutków wybuchu atomowego.
    Mimo to, spuszczono dwie takie bomby na japońskie miasta. A kiedy zobaczono skutki praktyczne tego zastosowania i do tego okazało się, że broń atomową maja tez Rosjanie, wtedy dopiero "ludzkość" poszła po rozum do glowy i zaczęły się działania w celu wyeliminowania zagrożenia atakiem atomowym. No i dobrze.

    Pytanie: czy musimy doznać w skali światowej skutków działan złych ludzi lub błednie zaprogramowanych komputerów, aby zając sie produkowaniem odpowiednich zabezpieczeń w ich oprogramowaniu?
    Jak na razie panuje wolna amerykanka w tej branży, bo możliwości komputerów do tej pory były zbyt ograniczone. Ten czas własnie mija.
    Warto zatem chociaz dyskutować na ten temat, aby zdac sobie sprawę z zagrożeń, zanim nadejdą.

    Mar.Jan   | w: Nadchodzi koniec świata   | 1d 6g

  • inteligencja o określonym poziomie nigdy nie jest w stanie stworzyć inteligencji wyższej niż samą jest. Gdyby było odwrotnie, znaczyłoby że człowiek jest w stanie stworzyć Boga.

    Pierwsze zdanie jest nieprawdziwe. Inteligencja człowieka wzrasta wraz z ilościa posiadanej wiedzy i wytrenowaniem umysłu w stawianiu i rozwiązywaniu problemów. Zatem inteligencja oczywiście rośnie wraz ze wzrostem poziomu cywlizacyjnego. Oczywiście nieliniowo.

    Jeśli pojęcie "Bóg" odnosi sie do istoty wykraczającej poza obszar istnienia materii znajdującej się w granicach znanego nam Wszechświata, poza znanymi nam wymiarami przestrzeni i czasu i może być uważana za byt nieskończony i nieograniczony niczym co jestesmy w stanie wyrazic znanymi nam pojęciami, to takie gdybanie na temat stwarzania Boga nie ma najmniejszego sensu. Człowiek inteligentny taki pomysl musi od razu odrzucic jako bezsensowny, ponieważ:
    Byt stworzony wewnątrz zamkniętego środowiska zawierającego określony zapas energii nie może stworzyć niczego wykraczającego poza dostępną mu przestrzeń oraz energię. Nie wiemy niczego o bytach poza masą, energią, czasem i przestrzenią znanego nam Wszechświata. Nie istnieją żadne pojęcia, którymi dało by się to opisać.

    Mar.Jan   | w: Nadchodzi koniec świata   | 1d 6g

Pages