Polska za granicą

Łukaszenka wzorem dla Litwy?

„ (...) Prędzej bym śmierci się spodziewała niż tego, że kiedyś za wzór naszym megapatriotom będę stawiała prezydenta Łukaszenkę. Niestety, muszę. W swoim niedawnym dorocznym orędziu Łukaszenka powiedział: „Nie trzeba z naszych ludzi (ubiegających się o KP) robić zdrajców z powodu Karty Polaka. Jeżeli Polska chce im pomóc, to niech pomaga”. Powiedział coś jeszcze o mieszkających na Białorusi Polakach: „To są Polacy, ale to nasi Polacy...”. Mój Boże, usłyszeć coś podobnego z ust Adamkusa czy Kubiliusa i umrzeć.”

Karta Polaka wciąż rozgrywana na Litwie

Litewski parlament nie zatwierdził w ubiegłym tygodniu na stanowisko wiceprzewodniczącego sejmowego komitetu oświaty, nauki i kultury Jarosława Narkiewicza, posła Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, gdyż – jak twierdzą posłowie z rządzącej partii konserwatywnej – może się on ubiegać o Kartę Polaka. Stwierdzenie, zatem przynależności do narodu polskiego, jest wciąż okolicznością obciążającą i dowodem na brak lojalności wobec państwa litewskiego. Nagonka na Kartę Polaka jest wykorzystywana w celu zastraszenia społeczności polskiej na Litwie.

"Mąż Stachy"

Polsce, a jeśli Friedman dobrze przedstawia zamiary USA także naszemu strategicznemu sojusznikowi, będzie bardziej potrzebna silna w defensywie polska armia, niż kilka tysięcy "zawodowców" w Afganistanie. Być może nie tylko z polskiego punktu widzenia, ale także przez wzgląd na strategiczne potrzeby sojusznika trzeba będzie wkrótce zweryfikować i zmienić obecne plany "miniaturyzacji" Sił Zbrojnych RP.

Gruzińskie manowce

Nie budzi mojego zaufania tak mocne zaangażowanie Polski w wewnętrzne sprawy Gruzji. Nie budzi to mojego zaufania dlatego, że Gruzją rządzi „fanatyk”, który obraną strategią rządzenia, paradoksalnie, wpycha Gruzję w objęcia Rosji, umacniając jej wpływy na Kaukazie. „Fanatyk”, który dał Rosji pretekst do rozpoczęcia operacji militarnej, na którą dawni sowieccy generałowie tylko czekali.

Tuska i Sikorskiego trzymamy za słowo

W związku z kolejnym wybrykiem w zagranicznych mediach, premier i minister SZ zadeklarowali wsparcie dla działań, o które w marcu 2007 bezskutecznie apelowaliśmy do pani minister Fotygi.

Gruzińska demonstracja

Prezydenci postanowili udowodnić, że Rosjanie stoją tam, gdzie rzekomo nie powinni. Więc pojechali obejrzeć posterunki rosyjskie. Trudno mówić o zaskoczeniu ze strony polsko-gruzińskiej. Kaczyński wyraźnie mówił, że poznał Rosjan po okrzykach, a także wcześniej wiedział od Saakaszwilego, że tam będą Rosjanie. Co właściwie się wydarzyło? Czy jesteśmy manipulowani?

Georgian Hero

Polityka zagraniczna Lecha Kaczyńskiego, kształtowana przez Kancelarię Prezydencką, ministrów Michała Kamińskiego i Mariusza Handzlika, a wspomagana przez posła PiS - Pawła Kowala - to całkowita amatorszczyzna i głupota polityczna.

Polskie sojusze

By taki twór mógł powstać potrzeba przede wszystkim woli samych zainteresowanych. Dziś tej woli nie ma. "Elity polityczne" w wielu z tych państw, realizują nie tyle politykę państwową czy narodową, ile wytyczne swoich mocodawców z bardziej lub mniej jawnych instytucji państw trzecich. A jutro...jutro, może już być za późno!

Syndicate content